Co nowego na Podhalu ?

02.09.2015 / 20:12

Pożar w centrum handlowym przy ul. Ludźmierskiej (zdjęcia)

NOWY TARG. Strażacy ugasili pożar, który wybuchł w centrum handlowym przy ul. Ludźmierskiej, w którym mieści się m.in. sklep JYSK.

Dym wydobywał się przez okna na ostatniej kondygnacji budynku. Na miejsce przyjechało pięć zastępców straży pożarnej. W całej okolicy czuć było swąd palącego się plastiku. Strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Nowym Targu weszli do środka z kamerą termowizyjną. Jak się okazało, źródło ognia było w sklepie ze sprzętem agd i rtv mieszczącym się na parterze. Pożar szybko ugaszono, zanim zdążył się rozprzestrzenić. Trwa oddymianie budynku.

r/ zdjęcia: Michał Adamowski

02.09.2015 / 18:32

Ruszyła budowa nowego mostu

SZCZAWNICA. Rozpoczęła się budowa mostu na potoku Grajcarek, łączącego ulicę Zawodzie z centrum miasta.

Most na Zawodziu został zniszczony przez powódź w 2014 roku, a sporządzona wówczas ekspertyza wykluczyła możliwość przebudowy lub remontu przeprawy, z uwagi na duże uszkodzenie, jakie poczyniła wysoka woda.

Zdecydowano więc o budowie nowego mostu w starym śladzie. Nowy obiekt nie będzie posiadał podpory pośredniej w korycie rzeki Grajcarek, co dotychczas stanowiło poważne zagrożenie powodziowe. Część jezdna mostu będzie szerokości 5,5 m, dodatkowo po obydwu stronach jezdni wykonane zostaną bezpieczniki dla ruchu pieszego o szerokości 1,2 m. Na moście będzie ruch dwukierunkowy. Inwestycja jest realizowana przez Przedsiębiorstwo Robót Drogowych i Mostowych z Nowego Targu, a planowany termin jej zakończenia to 30 listopad tego roku.

Źródło: UM Szczawnica, oprac. r/

 
02.09.2015 / 16:00

Znamy podhalańskich kandydatów Platformy Obywatelskiej do Sejmu

Podhale24 dotarło do listy kandydatów Platformy Obywatelskiej do Sejmu. W naszym okręgu, czyli nowosądecko-podhalańskim, jak łatwo było przewidzieć, na pierwszym miejscu znalazł się obecny Minister Skarbu Andrzej Czerwiński z Nowego Sącza. Ale w pierwszej dziesiątce są cztery ciekawe nazwiska z Podhala m.in. były wiceburmistrz Nowego Targu.

Na drugim miejscu na liście PO znalazł się poseł Andrzej Gut Mostowy z Zakopanego. Z siódmej pozycji startuje Eugeniusz Zajączkowski - były wiceburmistrz Nowego Targu. Sporym zaskoczeniem jest obecność na liście, na dalszym miejscu, byłego starosty tatrzańskiego Andrzeja Gąsienicy-Makowskiego. Z listy PO startuje do Sejmu również Dominika Wachałowicz- Kiersztyn, dyrektor Orawskiego Parku Etnograficznego - Skansenu w Zubrzycy Górnej.

js/

 
02.09.2015 / 14:32

Próba samobójcza na Kasprowym Wierchu

Dziś około godz. 10 policjanci z Zakopanego otrzymali informację z Wojewódzkiego Centrum Pomocy Rodzinie, że ok. 20-letnia turystka z Polski, chce na szczycie Kasprowego Wierchu popełnić samobójstwo.

- Nasi policjanci szybko ustalili, gdzie dokładnie znajduje się kobieta i ruszyli na miejsce. Niedaleko szczytu natrafili na kobietę, którą stamtąd zabrali i przekazali pod opiekę medyczną. Kobieta, jak wynikało z rozmowy, chciała popełnić samobójstwo z powodu kłopotów osobistych - informuje Tomasz Rowiński, p.o. rzecznika Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.

r/

 
02.09.2015 / 14:25

Nowe informacje nt. pogrzebu byłego arcybiskupa

"Gazeta Krakowska" poinformowała, powołując się na rozmowę z księdzem Stanisławem Pierógiem, że były arcybiskup i nuncjusz apostolskiego Józef Wesołowski zostanie pochowany na cmentarzu w Czorsztynie.

- Brat i siostra zmarłego przekazali mi, że taka była jego ostatnia wola. Kopanie grobu jeszcze się nie rozpoczęło. Powoli przygotowujemy się jednak do nabożeństwa pogrzebowego, którego daty jeszcze nie znam - powiedział rektor kościoła w Czorsztynie w rozmowie z "GK".

Ale pojawiają się też inne głosy, że zmarły spocznie w rodzinnym grobowcu w Sromowcach Wyżnych.

Pogrzeb odbędzie się najprawdopodobniej w czwartek.

Przedwczoraj w Watykanie miała miejsce msza pogrzebowa, urodzonego w Mizernej w gminie Czorsztyn, byłego arcybiskupa i nuncjusza papieskiego na Dominikanie. Uroczystość była cicha i odbyła się bez udziału kamer i fotografów. Śmierć duchownego przerwała proces, jaki został mu wytoczony przez Watykan, w którym oskarżony był o pedofilię i posiadanie dziecięcej pornografii.

r/

02.09.2015 / 10:07

Imię Jana Pawła II dla szkoły w Zębie i Wojewódzka Inauguracja Roku Szkolnego

Podczas Wojewódzkiej Inauguracji Rosku Szkolnego władze województwa uroczyście otworzyły nowe gimnazjum w Zębie. Szkoła otrzymała imię Jana Pawła II.

Przecięcia wstęgi, oprócz wojewody Jerzego Millera i marszałka Leszka Zegzdy, dokonali kardynał Stanisław Dziwisz, wójt Gminy Poronin Bronisław Stoch, Małopolski Kurator Oświaty Aleksander Palczewski i wiceminister edukacji, Urszula Augustyn. Gościem uroczystości był też Kamil Stoch Mistrz Świata w skokach narciarskich.

Inauguracja roku szkolnego rozpoczęła się od mszy Św., którą w kościele pw. Św. Anny odprawił kardynał Stanisław Dziwisz.

Budowa Gimnazjum im. Jana Pawła II w Zębie została współfinansowana z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i Budżetu Państwa w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007 – 2013.

Dzięki inwestycji powstał czteropiętrowy budynek z nowoczesną bazą edukacyjną, która posiada: 12 tematycznych sal lekcyjnych, czytelnię, bibliotekę, świetlicę, aulę oraz szatnie i radiowęzeł. Szkoła przystosowana jest dla osób niepełnosprawnych.

pk/ zdjęcia Piotr Korczak

 
02.09.2015 / 10:04

Posłanka z Podhala: "Coraz częściej docierają do mnie sygnały, że rodzice wręcz zmuszani są do zapłaty ubezpieczenia NNW"

Rodzice nie muszą płacić ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) w szkołach. Wbrew temu, co czasami słyszymy od dyrektorów lub nauczycieli, zapłata za ubezpieczanie nie jest obowiązkowa. - Umowa taka może być zawierana wyłącznie z woli rodziców - przypomina na początku roku szkolnego, pochodząca z Podhala poseł Jagna Marczułajtis-Walczak (PO).

- Coraz częściej docierają do mnie sygnały, że rodzice wręcz zmuszani są da zapłaty ubezpieczenia NNW – mówi poseł Marczułajtis-Walczak. - Na pierwszym zebraniu dyrekcja szkoły lub wychowawcy często proponują wykupienie dodatkowego ubezpieczenia dzieci i młodzieży. W związku z tym pragnę przypomnieć, że ubezpieczenie NNW ma charakter dobrowolny i dyrekcja szkoły nie ma prawa wymagać od nas wykupienia polisy – dodaje.

Nikt nie może narzucać rodzicom obowiązku wykupienia polisy NNW. - Jeśli rodzić decyduje się na wykup dodatkowej polisy to powinien sprawdzić i zapoznać się z warunkami oferowanego ubezpieczenie NNW. Przede wszystkim proponuję zwrócić uwagę na sumę ubezpieczenia oraz na procent sumy ubezpieczenia odpowiadający procentowi trwałego uszczerbku na zdrowiu - dodaje.

oprac. r/ źródło: materiały prasowe Jagny Marczułajtis-Walczak

02.09.2015 / 10:00

Pozbądź się hemoroidów! Proktologia w ALLMEDICA (artykuł sponsorowany)

Hemoroidy czyli żylaki odbytu, jest to dolegliwość niezwykle często doskwierająca Pacjentom. Problem ten dotyczy 1/3 osób dorosłych. Hemoroidy spowodowane są głównie siedzącym trybem życia, niewłaściwymi nawykami żywieniowymi oraz predyspozycją genetyczną. Zwykle pojawiają się również u kobiet po ciąży, kiedy dochodzi do ucisku płodu, przez co zwiększa się ciśnienie krwi w hemoroidach.


Wczesne rozpoznanie = skuteczniejsze i szybsze leczenie

Spora część pacjentów nie zgłasza się do lekarzy, ponieważ uważa schorzenia okolicy odbytu za bardzo wstydliwe. Dopiero duży dyskomfort i ból zmuszają pacjentów do zasięgnięcia porady lekarskiej i rozpoczęcia leczenia. Tymczasem już po tych objawach takich jak krwawienie czy pieczenie powinniśmy bezwzględnie udać się na konsultację do lekarza.

Opóźnienie leczenia żylaków odbytu prowadzi do nasilenia choroby i wymaga bardziej radykalnego leczenia, wówczas często jedynym rozwiązaniem jest leczenie operacyjne. Tymczasem przy wczesnym rozpoznaniu można skutecznie pozbyć się tego problemu bez konieczności poddawanie się operacji.

Należy jednak nadmienić, że przyczyną objawów charakterystycznych dla choroby hemoroidalnej nie zawsze muszą być zmiany chorobowe hemoroidów, ale również inne poważne schorzenia takie jak nowotwór jelita grubego. Dlatego tak ważna jest konsultacja w przypadku zaobserwowania wyżej opisanych objawów.


Pozbądź się problemu w jeden dzień!

Leczenie choroby hemoroidalnej jest zróżnicowane. W początkowych etapach, gdy dolegliwości są niewielkie, często wystarczające jest leczenie farmakologiczne, wpływające na chorobowo zmienione naczynia krwionośne.

W przypadku zmian bardziej zawansowanych, konieczne jest leczenie zabiegowe. Dzięki najnowszym mało inwazyjnym metodom chirurgicznym z problemem żylaków odbytu można poradzić sobie już w jeden dzień! ALLMEDICA oferuje pełen zakres metod zabiegowych stosowanych przy leczeniu hemoroidów:
  • metoda Barrona (tzw. „gumowanie”) jeden z najpopularniejszych zabiegów leczenia hemoroidów II i III stopnia. Polega na założeniu u podstaw guzka hemoroidalnego ciasnego pierścienia gumowego. Zabiegi te nie są bolesne i możliwe do wykonania w warunkach ambulatoryjnych, są bezbolesne
  • Hemoron - jest najmniej inwazyjną metodą instrumentalną, leczącą chorobę hemoroidalną. Polega ona na przyłożeniu w okolicy podstawy guzków hemoroidalnych, elektrod, pomiędzy którymi przepływa prąd jednobiegunowy o niskim napięciu i o średniej częstotliwości. Powoduje to zmniejszenie przepływu krwi w tętniczkach hemoroidów o ok. 80%
  • Laserowe usuwanie hemoroidów - jedna z najnowocześniejszych metod leczenia, polegająca na naświetlaniu guzka hemoroidalnego w miejscu jego unaczynienia wysokoenergetycznym laserem, celem koagulacji naczyń i zwłóknienia tkanki hemoroidów. Zabieg przeprowadzany się w warunkach ambulatoryjnych w znieczuleniu miejscowym.

O rodzaju stosowanej metody leczenia hemoroidów decyduje lekarz w oparciu o stopień zaawansowania choroby oraz uwarunkowania specyficzne Pacjenta.



Doświadczona kadra medyczna w ALLMEDICA

Diagnostykę i zabiegi proktologiczne wykonuje kadra doświadczonych i uznanych lekarzy specjalistów:
  • Lek. med. Marian Leszczyński - ordynator oddziału chirurgii Szpitala Powiatowego im. dr Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem, wieloletni ordynator oddziału chirurgii Powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu oraz Szpitala Miejskiego w Rabce-Zdroju.
  • Lek. med. Józef Dubas - pracownik oddziału chirurgii Szpitala Powiatowego im. dr Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem.

ALLMEDICA - WSZYSCY SPECJALIŚCI W JEDNYM MIEJSCU

ALLMEDICA to największe na terenie Podhala specjalistyczne centrum medyczne oferujące usługi w ramach przeszło 35 gabinetów specjalistycznych, skupiających przeszło 100 doświadczonych i uznanych lekarzy specjalistów m.in. ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, Uniwersyteckiego Szpitala Ortopedyczno-Rehabilitacyjnego w Zakopanem, Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II, Uniwersyteckiego Centrum Okulistyki i Onkologii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Więcej informacji na temat ALLMEDICA na: www.allmedica.com.pl oraz pod numerem telefonu 18 265 74 88.




NOWY TARG, KOLEJOWA 31
18 265 74 88
www.allmedica.com.pl

02.09.2015 / 08:00

Przebudowany parking przy szczawnickim Urzędzie Miasta i Gminy

Od wczoraj można korzystać z przebudowanego i powiększonego parkingu dla samochodów osobowych przy Urzędzie Miasta i Gminy w Szczawnicy. Inwestycja została zrealizowana przez miejscowego wykonawcę w ostatnich dwóch tygodniach, a środki finansowe pochodziły z budżetu miasta.

Dotychczasowy parking został przebudowany, na całej powierzchni została wymieniona nawierzchnia. Zamiast nawierzchni tzw. „zielonej” wykonanej jeszcze w 2008 roku została położona kostka betonowa. Ponadto niezagospodarowane miejsce za budynkiem urzędu zostało również wyłożone kostką i powstały dodatkowe miejsca parkingowe. Łącznie zostało wyznaczonych 21 miejsc parkingowych.

- Przebudowa parkingu przy Urzędzie Miasta to tylko jedna z planowanych inwestycji związanych z naszym budynkiem. Po wcześniejszej rozbudowie były również wykonywane dodatkowe prace związane z przeniesieniem Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, przeniesieniem Straży Miejskiej, przeprowadzką Zespołu Organizacyjno- Administracyjnego Oświaty z budynku szkoły podstawowej, a teraz wykonywany jest remont starych pomieszczeń parteru gdzie jest umieszczona kasa oraz referat finansów i podatków. Do końca tego roku wszystkie miejskie instytucje znajdą się w jednym budynku i nie będą rozproszone w różnych lokalizacjach. Oczywiście nie dotyczy to naszego Miejskiego Zakładu Gospodarki, który w dalszym ciągu znajduje się przy ulicy Zawodzie - wyjaśnia burmistrz Grzegorz Niezgoda.

źródło: UMiG Szczawnica, s/

01.09.2015 / 21:47

Ostatni koncert z cyklu „Muzyka zaklęta w drewnie” (zdjęcia)

W Zakopanem, w pięknym ogrodzie zabytkowej Willi Koliba odbył się ostatni koncert z cyklu „Muzyka zaklęta w drewnie”. Wystąpiła znana zakopiańska wokalista folkowa Hanka Wójciak.

W tym roku w zabytkowych drewnianych przestrzeniach odbyło się 14 wydarzeń muzycznych. Podczas koncertów wystąpili muzycy, których zamiłowania i inspiracje muzyczne są bardzo szerokie. Dzięki nim poznaliśmy utwory dawnych mistrzów, tych dobrze znanych oraz tych zapomnianych, a wpisujących się w historię muzyki. Pojawiły się brzmienia bardziej współczesne jak jazz, a także portugalskie fado. Podczas niektórych koncertów bohaterami w rękach artystów stały się instrumenty, w czasie innych to głosy odgrywały główne role.

Nietypowym akcentem na koniec koncertu było obdarowanie wszystkich pań drewnianymi koralami, które są symbolem Małopolski. Upominki rozdawali wicemarszałek Województwa Małopolskiego Leszek Zegzda, senator Stanisław Hodorowicz i poseł Andrzej Gut Mostowy, który był również współorganizatorem koncertu.

pk/ zdj. Piotr Korczak

01.09.2015 / 17:57

Pożar lasu za kombinatem (zdjęcia)

NOWY TARG. W lesie za kombinatem, przy ścieżce rowerowej, wybuchł pożar.

Gasić ogień pojechało piętnaście jednostek straży pożarnej, z Nowego Targu i okolicznych OSP. Pożar, który objął ok. 2 hektary lasu, udało się strażakom opanować, choć las nadal się pali. Jest bardzo sucho i strażacy wielokrotnie przelewają ściółkę, by tlący się żar nie wybuchł na nowo.

r/ zdjęcia: Michał Adamowski

01.09.2015 / 15:58

Nowy kompleks boisk w Rdzawce

Kompleks boisk sportowych ze sztuczną nawierzchnią, wybudowany za prawie milion złotych, oddano dziś oficjalnie do użytku przy Zespole Szkoły Podstawowej i Gimnazjum im. Bohaterów Walk o Wolność w Rdzawce.

Boiska, wybudowane przez gminę przy szkole w Rdzawce, poświęcił ks. Piotr Wojtyła, proboszcz miejscowej parafii.

Burmistrz Rabki-Zdroju Ewa Przybyło, która zbierała dziś gratulacje za inwestycję, poinformowała, że boiska będą służyć uczniom szkoły w ramach zajęć wuefu, a popołudniami i wieczorami mogą z nich korzystać również mieszkańcy wsi. Boiska do gry w piłkę nożna i ręczną, siatkówkę i koszykówkę będą czynne do godz. 22.

r/

 
01.09.2015 / 13:38

Tajemnica pochówku byłego arcybiskupa i nuncjusza papieskiego na Podhalu

Wczoraj w Watykanie miał miejsce pogrzeb byłego arcybiskupa i nuncjusza papieskiego na Dominikanie Józefa Wesołowskiego. Uroczystość była cicha i odbyła się bez udziału kamer i fotografów. Według mediów, oskarżony o pedofilię były dostojnik kościelny ma zostać pochowany w rodzinnej gminie Czorsztyn. Sprawa okryta jest jednak tajemnicą.

Według powszechnych plotek, trumna ze zwłokami Józefa Wesołowskiego miała jeszcze dziś zostać przewieziona na teren powiatu nowotarskiego i złożona w grobie na jednym z cmentarzy w gminie Czorsztyn. Oficjalnego potwierdzenia tej informacji nigdzie jednak nie ma.

Nic na ten temat nie wiedzą władze gminy, które nie zostały oficjalnie poinformowane o miejscu i terminie pochówku. Milczą na ten temat również władze kościelne.

Tymczasem wczorajszy pogrzeb w Watykanie, jak informują włoskie media, nie odbył się bez kontrowersji. Józefa Wesołowskiego, który w związku z oskarżeniami o pedofilię pozbawiono wszelkich tytułów i wydalono ze stanu duchownego, pochowano w stroju liturgicznym i z pierścieniem biskupim na palcu. Mszy świętej przewodniczył jałmużnik papieski abp. Konrad Krajewski.

r/

 
01.09.2015 / 13:20

Tragedia na Orlej Perci

TATRY. Nie żyje mężczyzna, który spadł z Orlej Perci. Na razie wiadomo, że świadkiem upadku turysty był inny wspinający się na tę najniebezpieczniejszą grań w Tatrach mężczyzna. Cały czas trwa akcja TOPR.

Wiadomo jedynie, że mężczyzna spadł z dużej wysokości. Na zakończenie wakacji to kolejny tragiczny wypadek w Tatrach. Wczoraj odnaleziono po słowackiej stronie ciało mieszkanki Tarnowa, która była poszukiwana przez kilka dni przez ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

js/

01.09.2015 / 12:24

Pożar na Babiej Górze opanowany - poinformowali Słowacy (zdjęcia)

Według wstępnych informacji, wczorajszy pożar na Babiej Górze zniszczył po słowackiej stronie 10 ha lasu. Nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Ogień został ugaszony, ale spalony las jeszcze gdzieniegdzie się tli - informuje słowacki portal Oravalive.sk.

Tamtejsi strażacy liczą na deszcz, który ugasiłby tlący się las. Niestety, podobnie jak w Polsce, dziś na Słowacji jest kolejny dzień upałów. Słowaccy strażacy nadal są na miejscu, gdzie monitorują czy ogień nie wznieca się na nowo.

Przypomnijmy, iż wczoraj na Babią Górę udali się również strażacy z powiatu nowotarskiego, którzy do godzin wieczornych pomagali sąsiadom zza południowej granicy walczyć z ogniem.

r/ zdjęcia Łukasz Sowiński

01.09.2015 / 11:14

Nocna kraksa na Niwie

NOWY TARG. Do wypadku doszło minionej nocy na zakopiance w rejonie osiedla Niwa. Około godz. 22.40 zderzyły się tu dwa samochody osobowe.

- Kierująca samochodem marki Renault obywatelka Francji, zjechała na przeciwny pas ruchu i doprowadziła do zderzenia z samochodem VW Golf, którym kierował mieszkaniec Sieniawy. W wyniku zderzenia obrażeń wymagających leczenie powyżej dni siedmiu - doznał pasażer samochodu Renault, obywatel Francji - informuje podkom. Roman Wolski, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.

r/

01.09.2015 / 11:10

Potrącony 42-latek ma ciężkie obrażenia głowy

Jak podała dziś nowotarska policja, 42-letni mieszkaniec Jabłonki, który wczoraj po południu został potrącony przez samochód, doznał w wyniku wypadku ciężkich obrażeń ciała w postaci urazu czaszkowo-mózgowego i trafił do Centrum Urazowego w Krakowie.

Do wypadku doszło na krajowej "siódemce" w Jabłonce. Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna wtargnął pod nadjeżdżający samochód. Audi kierowała 40-letnia mieszkanka Spytkowic.

r/

 
31.08.2015 / 21:48

Tragiczny finał poszukiwań turystki w Tatrach

Słowaccy ratownicy odnaleźli dziś w ścianie Małej Kończystej w Tatrach Wysokich ciało kobiety. To najprawdopodobniej 31-letnia turystka z Tarnowa, której od kilku dni poszukiwano po obu stronach granicy.

W środę kobieta poinformowała, że wyrusza na kilkudniową wyprawę wspinaczkową. Kiedy rodzina straciła z nią kontakt telefoniczny, zaczęto poszukiwania.

- W sobotę rano otrzymaliśmy zgłoszenie i rozpoczęły się poszukiwania - mówi dyżurny ratownik TOPR.

Ratownicy z pokładu śmigłowca prowadzili poszukiwania w rejonie Rysów i Mięguszowieckich Szczytów. Do poszukiwań włączyli się słowaccy ratownicy, którzy dziś odnaleźli ciało kobiety.

s/

31.08.2015 / 20:09

Strażacy wrócili z Babiej Góry (zdjęcia z akcji gaśniczej)

Słowacy skorzystali z pomocy strażaków zawodowych i ochotników z powiatu nowotarskiego, którzy przyjechali do południu do Lipnicy Wielkiej na wieść o tym, że płonie las na Babiej Górze po drugiej stronie granicy.

Nasi strażacy pomogli Słowakom w przegrzebywaniu spalonej ściółki i w zaopatrzeniu w wodę. Słowakom udało się opanować ogień, który pojawił się przy granicy polsko-słowackiej. Z pomocą przyleciał im m.in. śmigłowiec z wodą.

Strażacy z Orawy i Nowego Targu są jeszcze w punkcie zbiórki przy leśniczówce w Lipnicy Wielkiej, ale powoli będą rozjeżdżać się do domów.

r/ na zdjęciach w galerii fotoreportaż Łukasza Sowińskiego z akcji gaśniczej na Babiej Górze

 
31.08.2015 / 19:12

Potrącenie w Jabłonce

42-letni mieszkaniec Jabłonki z obrażeniami głowy został zabrany śmigłowcem do szpitala po tym, jak potrącił go samochód.

Do wypadku doszło na krajowej "siódemce" w Jabłonce. Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna wtargnął pod nadjeżdżający samochód. Audi kierowała 40-letnia mieszkanka Spytkowic.

r/

02.09.2015 / 23:57

Pub hokejowy "Dogrywka"

NOWY TARG. W czwartek otwarty zostanie oficjalny pub hokejowy. Lokal o nazwie "Dogrywka" znajdować się będzie w Rynku, w budynku dawnej Podhalanki i byłego klubu Mojito. Poprowadzi go były bramkarz Podhala Bartek Niesłuchowski. Wystrój zaprojektował Gabriel Wolski.

Pub otwiera FIRMA Steskal przy współpracy z KH Podhale Nowy Targ.

- To będzie typowo hokejowy pub, gdzie po każdym meczu, kibice będą mogli spotkać się z zawodnikami I drużyny Podhala. Prowadzone w nim będą relacje na żywo z meczów wyjazdowych drużyny TatrySki Podhale. W końcu będziemy mieli miejsce, gdzie spotykać się będą fani hokeja i innych dyscyplin sportowych, choć tematyką przewodnią będzie hokej oraz Podhale i jego wszystkie walory turystyczne - zapowiada prezes KH Podhale Nowy Targ Agata Michalska

źródło: Szymon Pyzowski MMKS, s/

02.09.2015 / 19:22

Po 50 zł dla każdego dziecka z rodzin wielodzietnych w gminie Nowy Targ

Urząd Gminy w Nowym targu poinformował, że Zespół Ekonomiczno-Administracyjno Szkół rozpoczął przyjmowanie wniosków o przyznanie świadczeń pieniężnych na rozpoczęcie roku szkolnego w ramach programu „4+ Liczna Rodzina”.

- Jedynym kryterium udziału w programie jest liczba dzieci w rodzinie: 4 i więcej - informuje gmina. - Kryteria dochodowe nie będą brane pod uwagę. Świadczenie pieniężne na rozpoczęcie roku wynosi jednorazowo 50 zł na każde dziecko, które podlega obowiązkowi szkolnemu lub jest w wieku 18-25 lat i kontynuuje naukę w szkole (szkole wyższej). Świadczenie jest wypłacane w trakcie trwania roku szkolnego.

Wnioski dostępne są na stronie Urzędu Gminy Nowy Targ - www.ugnowytarg.pl.

oprac. r/

02.09.2015 / 12:00

Jeep’em na trawniku

- Jeepa mam to sobie zaparkuję na trawniku... - tak nasz Czytelnik komentuje zachowanie kierowcy, który zaparkował samochodem terenowym na trawniku w Rynku w Nowym Targu.

Zdjęcia otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl. Dziękujemy.

r/

02.09.2015 / 10:55

Strzeleckie zakończenie wakacji na strzelnicy LOK (zdjęcia)

Na nowotarskiej strzelnicy sportowej LOK zakończyła się kolejna edycja „Akcji Lato 2015”- zajęć strzeleckich dla młodzieży.

Liga Obrony Kraju, dzięki dofinansowaniu ze strony miasta, mogła od samego początku wakacji szkolić młodych ludzi w strzeleckim rzemiośle. W każdy poniedziałek i czwartek wakacji młodzi ludzie, całkowicie za darmo, mieli okazję strzelać pod okiem instruktorów LOK z broni pneumatycznej i sportowej. Na zakończenie wakacji Zarząd Powiatowy LOK zorganizował zawody strzeleckie, które były zwieńczeniem dwóch miesięcy pracy zawodników i instruktorów.

W zawodach wzięło udział 30 zawodników, rywalizujących w dwóch konkurencjach: karabin pneumatyczny i karabin sportowy. Najlepszymi strzelcami wakacji 2015 w konkurencji karabin pneumatyczny okazali się: 1. Jakub Michalak 94 pkt, 2. Michał Książkiewicz 89 pkt, 3. Aleksandra Garbacz 87 pkt. W konkurencji karabin sportowy zwyciężyli: 1. Jan Walasik 91 pkt, 2. Łukasz Mulica 78 pkt, 3. Michał Twaróg 75 pkt.

oprac. Michał Maciaszek, ZP LOK Nowy Targ

02.09.2015 / 10:40

Konferencja "Wolna Europa"

NOWY TARG. W piątek 4 września o godz. 11 w auli Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej rozpocznie się konferencja pn. "Wolna Europa", organizowana w ramach projekt Town Twinning "Europa to nasz dom".

W programie konferencji są przede wszystkim wykłady. Z odczytami wystąpią: prof. Mirosław Stec, dr Dorota Semków-Chajko, dr Łukasz Lewkowicz, dr Arkadiusz Niedziółka i mgr Adam Perchał.

Po wykładzie odbędzie się prezentacja miasta partnerskich Nowego Targu - Evry, Kezmaroku i Radevormvald. Konferencję zakończy koncert w wykonaniu Quartet Kelzmer Trio (g. 16.30).

r/

 
01.09.2015 / 22:05

"Szanujmy się nawzajem, aby jazda na rowerze była przyjemnością!"

LIST. "Poruszmy temat ścieżki rowerowej, która ma służyć każdemu z nas... problem polega na tym, iż co niektórzy nie potrafią się po niej prawidłowo poruszać" - pisze w liście do redakcji Helena.

"Dla przykładu rodzice, którzy nie potrafią przypilnować swoich pociech, które często wyjeżdżają na środek ścieżki. Lecz najbardziej oburzają te osoby, które zatrzymują się na ścieżce uniemożliwiając jakikolwiek przejazd. Stwarza to duże zagrożenie dla osób nadjeżdżających i dla nich samych. Apeluje więc szanujmy się nawzajem, aby jazda na rowerze była przyjemnością!".

List otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl. Dziękujemy.

oprac. r/

01.09.2015 / 19:48

Podsumowanie „Wakacji w Mieście”

NOWY TARG. "Zawsze wakacje kończą się za szybko. Ale na szczęście jest co wspominać. Co działo się u nas w te Wakacje?" - podsumowują pracownicy MOK.

Na początek grupa młodzieży pod kierunkiem instruktora Wojciecha Tomczaka przygotowała film niezależny "Offline" z kilkoma historiami, które łączy temat…braku dostępności do sieci…;

Prezentowaliśmy także filmy animowane dla dzieci i młodzieży, które zawsze cieszą się popularnością;
wraz z Tadeuszem Wiśniowskim budowaliśmy balony na ogrzane powietrze na nowo rozbudzając klasyczne modelarstwo w Nowym Targu;

Na osobny (i dłuższy) paragraf zasługują atrakcje, które przygotowaliśmy dla dzieci w ramach akcji „OOO ochraniamy, oczyszczamy, oszczędzamy”, czyli promocji projektu „Modernizacja gospodarki wodnej i ściekowej w Nowym Targu” współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko: na warsztatach filmowo-teatralnych „Problemy z wodą” dzieciaki przygotowały dwa filmy „Śmieć w wodzie” (abstrakcyjno-katastroficzna, choć z pozytywnym zakończeniem, historia o tym czym kończy się zaśmiecanie wody) oraz „Jak działa oczyszczalnia ścieków” (piękna opowieść 5 latka o tym jak to z tą oczyszczalnią jest); na warsztatach szycia maskotek wodnych…oczywiście szyliśmy własne maskotki; na stoisku Strefy rodzinnej wraz z drużyną KsiążKAwiarni Rezerwat dzieciaki poznawały pełny (w kilku znaczeniach) obieg wody w środowisku oraz pięknie mogły się wykazać plastycznie w Rezerwacie Wodnych Stworów; po Miejskim Parku w ramach gry miejskiej „OOOczyszczająca brygada” biegały rodzinne ekipy złotych rączek po nietypowym wielopiętrowym domu, by rozwiązywać problemy wodne jego oryginalnych mieszkańców; a podczas spektaklu „Aquarius głębinus” podróżowaliśmy do wodnego świata z prawdziwym/przedziwnym Agentem;

Podczas 6. Nowotarskich Dni Fantastyki można było m. in. pograć w planszówki, posłuchać wykładów i wziąć udział w licznych konkursach i turniejach, zobaczyć (i zabawić się) w dawnych wojów, czy przenieść się do świata Metro 2033 w profesjonalnym LARPie;

Kolejny już raz dzieci i młodzież jeździły konno i spędzały czas na przygotowanych atrakcjach w Terenowej Stadninie Koni w Ludźmierzu;

Na Jarmarku Podhalańskim w Strefie rodzinnej dodatkowo: poznawaliśmy wodny i plastyczny świat na warsztatach „H2O to jest to”; wraz z wolontariuszami Fundacji „Zmieńmy Świat” Oddział Nowy Targ bawiliśmy się plastycznie i edukacyjnie poznawaliśmy zwierzęta; z Bzik Akademią udzielaliśmy się sportowo; ze Studiem Filmowym Effata Anima w praktyce poznawaliśmy co to jest ta animacja; Studio Piosenki Septyma bawiło nas pięknymi bajkowymi/disneyowskimi piosenkami; Mini Akademia Color Parku zachęcała do zabawy najmłodszych; a spektakl „Hej-Ho, Hej-Ha Orkiestra gra!” w zabawny sposób pokazał nam świat orkiestry dętej;

A w telegraficznym skrócie: tańczyliśmy w stylu RobotDance; plastycznie poznawaliśmy EKO LATO; ćwiczyliśmy elementy jiu-jitsu; zaprezentowaliśmy Mini Akademię; trenowaliśmy nowe technologie na robotyce;

Łącznie z atrakcji skorzystało ok. 1400 osób plus ładnych kilka setek na powyższych imprezach „dodatkowych” jak Dzień Fantastyki, czy Jarmark Podhalański. Bądźcie z nami już podczas nadchodzących ferii zimowych (minie bardzo szybko). Akcję „Wakacje w Mieście 2015” przygotował i sfinansował Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Targu oraz Urząd Miasta Nowy Targ.

Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Targu

01.09.2015 / 19:39

Wystawa fotograficzna „Trzej bardzo znani górale... (zdjęcia)

W Zakopiańskim Centrum Edukacji im. H. Modrzejewskiej otwarto wystawę fotograficzną „Trzej bardzo znani górale – Jan Krzeptowski-Sabała, Klimek Bachleda, Bartuś Obrochta”. Prezentacja fotograficzna obejmuje kilkadziesiąt fotografii, przeważnie w ujęciu „portretowym”, trzech górali tatrzańskich, których historia regionu zapamiętała w sposób szczególny.

Fotografie pochodzą ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego oraz ze zbiorów rodziny Krzeptowskich i Obrochtów.

Pierwszy z nich, Jan Krzeptowski-Sabała urodził się na początku XIX wieku i uchodził za tatrzańskiego zbójnika. Był honorowym przewodnikiem tatrzańskim, myśliwym, bajarzem, którego ówcześni pisarze nazywali „tatrzańskim Homerem”. To była barwna postać zakopiańska, opisywana przez Sienkiewicza, Witkiewicza i malowana przez Eljasza-Radzikowskiego.

Z kolei, Klimek Bachleda uchodził za „króla” przewodników tatrzańskich, znał doliny i szczyty Tatr jak mało kto na przełomie XIX i XX wieku. Był (jako pierwszy) zdobywcą kilku tatrzańskich szczytów i chodził w góry z wieloma artystami, taternikami, turystami tamtego czasu. Bachleda był także jednym z pierwszych członków TOPR, zastępcą Mariusza Zaruskiego. Niestety, w sierpniu 1910 roku zginął tragicznie pod Małym Jaworowym.

Chyba najbarwniejszą postacią był trzeci bohater wystawy – Bartuś Obrochta. W młodości wędrował po Tatrach ze zbójnikiem Mateją, później przez kilka lat przebywał po węgierskiej stronie, by wrócić do Zakopanego i zająć się do końca życia graniem na skrzypcach. Obrochta był również przewodnikiem tatrzańskim i strażnikiem kozic. Ponadto był wydawcą gazety „Góral”, a przez kilka sezonów objaśniał panoramę „Tatry”, która była wystawiona w Warszawie, a także wyjeżdżał na Śląsk (w związku z akcją plebiscytową). Jego kapela góralska i tancerze jako pierwsi ludowi artyści z Podhala wyjechali w świat – do Paryża w 1925 roku – by promować polską sztukę i kulturę.

Na wernisaż przybyli, m. in. Agnieszka Gąsienica-Giewont, dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich, Andrzej Kawecki, dyrektor Biura Promocji Zakopanego, Józef Obrochta, skrzypek, ostatni żyjący wnuk Bartusia Obrochty, Krystyna Pach-Staszel, poetka regionalna oraz goście z Krakowa, turyści i mieszkańcy Zakopanego.
Na rozpoczęcie przybyli również potomkowie Sabały i Bartusia Obrochty. Uroczystego otwarcia wystawy dokonała Małgorzata Bachleda-Szeliga, dyrektorka Zakopiańskiego Centrum Edukacji.

Jak zwykle, na takiej uroczystości nie zabrakło muzyki góralskiej. Spotkanie uświetniła kapela Bartka Obrochty, który w linii prostej jest potomkiem słynnego Bartusia. O wystawie, jej bohaterach i współczesnym kontekście życia górali tatrzańskich opowiedział Adam Kitkowski, kurator wystawy. Natomiast Krystyna Pach-Staszel recytowała swoje utwory, poświęcone bohaterom wystawy.

Ekspozycja fotograficzna jest imprezą towarzyszącą 47. Międzynarodowemu Festiwalowi Folkloru Ziem Górskich. Wystawę można oglądać codziennie do 30 września b.r. w godzinach 8.00 – 20.00 (wstęp wolny).

Adam Kitkowski

 
01.09.2015 / 15:47

"Chodnik w Gronkowie splamiony olejem"

LIST. "Chciałbym poinformować, że podczas przejazdu przez wieś Gronków zauważyłem, że na całej długości nowo zrobionego chodnika oraz na części chodnika, który był już wcześniej zrobiony (od szkoły do składu węgla w Gronkowie) jest widoczne zalanie chodnika prawdopodobnie olejem samochodowym lub opałowym albo innym chemicznym związkiem" - pisze nasz Czytelnik.

"Na całej długości chodnika jest widoczny pas oleju na kostce o różnych szerokościach oraz na drodze przylegającej do chodnika".

Informację otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl. Dziękujemy

01.09.2015 / 11:51

Dożynki gminy Łapsze Niżne (zdjęcia)

W niedzielę w Niedzicy odbyły się Dożynki Gminy Łapsze Niżne.

Jest to impreza cykliczną, mająca charakter przechodni. Uroczystości organizowane są co roku w innej miejscowości gminy.

Uroczystość rozpoczęła się dziękczynną Mszą św. odprawioną przy kaplicy św. Rozalii. Po mszy licznie zgromadzonych gości, turystów oraz mieszkańców Niedzicy i okolic przywitali organizatorzy uroczystości. Następnie odbyła się prezentacja barwnych wieńców dożynkowych. Komisja doceniając kunszt wykonania oraz czas temu poświęcony przyznała autorom wszystkich wieńców nagrody pieniężne. W ramach Przeglądu Orkiestr Dętych swoje umiejętności zaprezentowali: Orkiestra Dęta Łapsz Niżnych, Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Kacwina, Orkiestra Dęta z Łapsz Wyżnych, Wiejska Orkiestra Dęta z Kacwina.

Podczas niedzickiego święta plonów na scenie wystąpili również: Zespół Regionalny „Czardasz” z Niedzicy, Zespół „Maguranka” ze Spiskiej Starej Wsi, Zespół „Nie Ma Mocnych” oraz Kabaret Truteń”.

W trakcie trwania imprezy odbyło się rozstrzygnięcie konkursu na „Najbardziej Zadbane Obejście”. że nagrody przyznawano w dwóch kategoriach w każdej miejscowości gminy, przez co nie ma I, II i III miejsc ale nagrodzone są obejścia w każdej miejscowości.

WYNIKI:

1. W kategorii I – najładniejsza zagroda:
1) Helenę Paluch Kacwin
2) Stanisławę Sołtys Łapszanka
3) Annę i Sebastiana Trzop Łapsze Wyżne
4) Halinę Drążek Niedzica
5) Martę i Józefa Sołtys Niedzica - Zamek
6) Andrzeja Gronka Trybsz

2. W kategorii II – najładniejsza posesja:
1) Krystynę i Tadeusza Horniczak Falsztyn
2) Krystynę Myśliwiec Frydman
3) Helenę Pastuszek Kacwin
4) Elżbietę Kuruc Łapszanka
5) Zofię Mrówka Łapsze Niżne
6) Ludmiłę i Adama Skorupka Łapsze Wyżne
7) Annę Wyżykowską Niedzica
8) Adama Bogaczyk Niedzica – Zamek
9) Elżbietę i Krzysztofa Silan Trybsz

Podczas festynu można było spróbować smakołyków przygotowanych przez miejscowe gospodynie. Na uwagę zasługiwała także tradycyjna zupa radnego, przyrządzona przez radnych gminy Łapsze Niżne. Zabawa trwała do późnego wieczora. Pomimo upału publiczność dopisała. Zdaniem obecnych, tegoroczne dożynki można zaliczyć do bardzo udanych.

W ramach święta plonów odbył się również Przegląd Orkiestr Dętych z Gminy Łapsze Niżne.

Joanna Dziubińska, Weronika Błażusiak

31.08.2015 / 23:27

XXIII Dożynki w Gminie Jabłonka (zdjęcia)

ZUBRZYCA GÓRNA. Na zakończenie wakacji w Gminie Jabłonka miały miejsce XXIII Dożynki. W tym roku gospodarzami była Zubrzyca Górna.

Msza święta dożynkowa sprawowana była w kościele parafialnym p.w. św. Michała Archanioła. Głównym elementem wydarzenia był konkurs powozów dożynkowych oraz prezentacja wieńców dożynkowych, w którym brały udział delegacje ze wszystkich miejscowości Gminy Jabłonka.

Dalsza część dożynek odbyła się w amfiteatrze Muzeum Orawki Part Etnograficzny. Na scenie zaprezentowało się wiele zespołów i kapel z terenu Orawy oraz na specjalne zaproszenie Hanka Rybka.

Do późnych godzin wieczornych trwała zabawa taneczna pod gołym niebem.

er./ zdj. Łukasz Sowiński

31.08.2015 / 14:27

Kulturalna Stolica Podhala - propozycje na wrzesień

NOWY TARG. Kulturalna Stolica Podhala zaprasza do udziału w obchodach upamiętniających rocznicę wybuchu II Wojny Światowej, które w słoneczny wtorek zainaugurujemy mszą św. w kościele pw. Św. Katarzyny.

Po uroczystościach na Placu Kombatantów zapraszamy do Ratusza Miejskiego na wykład Uzbrojenie Wojska Polskiego we wrześniu 1939 roku oraz prezentację broni z okresu II Wojny Światowej używanej w walkach na Podhalu - prowadzi Adam Jachymiak mjr rez. Straży Granicznej.

Na koncert jazzowy miast partnerskich Nowy Targ, Kieżmark, Evry i Radevormwald ramach programu Town Twinning zaprasza Urząd Miasta Nowego Targu w dniu 6 września do sali widowiskowej MOK.

We wrześniu kolejne, 24 urodziny świętować będzie Galeria Sztuki BWA Jatki oprócz otwarcia wystawy „Prezentacje Nowotarskie” zaplanowany został z tej okazji w PSM w Nowym Targu.

26 września pokażemy na scenie MOK spektakl komediowy Teatru Bagatela w reż. Henryka Jacka Schoena „Seks dla opornych„ (Sexy Laundry) autorstwa Michele Riml – jest ona cieszącą się dużym uznaniem krytyków pisarką z Vancouver, Zadebiutowała mając 17 lat utworem Souvenirs, który zajął pierwsze miejsce w The BC Young Playwrights Search. Jest absolwentką Simon Fraser University w dziedzinie sztuk pięknych i performatywnych. ”Sex dla opornych” jest jej największym, także międzynarodowym przebojem. Wystawiany nie tylko w Kanadzie i USA, kroczy przez sceny: Polski, Niemiec, Litwy, Nowej Zelandii, Islandii, Meksyku i Czech.

Marcin Kobierski z grupą teatralną działającą przy parafii NSPJ zaprasza na spektakl „Jeden dzień” .W spektaklu śledzić będziemy historie ludzi, którzy pracują w wielkim biurowcu, od pań sprzątających, po pracowników kancelarii prawnej. Całą historia rozgrywa się w ciągu jednego dnia, dnia który okaże się dla wielu bohaterów punktem zwrotnym w życiu, a dla widzów stanie się trafnym materiałem do refleksji .

Serdecznie zapraszam - Barbara Pachniowska, Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Targu

31.08.2015 / 12:38

Wakacyjne ostatki - piknik na Palenicy (zdjęcia)

SZCZAWNICA. W sobotę odbyła się plenerowa impreza na zakończenie lata oraz powitanie Babiego Lata na Palenicy. Organizatorzy zorganizowali mnóstwo atrakcji dla turystów i mieszkańców.

Dla dzieci przygotowano punkt malowania twarzy, wykonywanie malowanych tatuaży, zabawy i konkursy z nagrodami. Były cyrkowe pokazy szczudlarzy, nauka posługiwania się cyrkowymi akcesoriami oraz warsztaty puszczania gigantycznych baniek mydlanych połączone z zamykaniem dzieci w bańkach.

Dzieci mogły też spróbować gry na różnych instrumentach m.in. na dudach i wszelkiego rodzaju fujarkach. Odbył się także konkurs śpiewania piosenek a capella. Dla nieco starszej publiczności czekał punkt masażu na krześle, metodą Amerykanina Dawida Palmera, który wymyślił specjalne krzesło i sposób masażu, powszechnie stosowany na świecie. Masaż był wykonywany przez specjalistów Złote Rączki – masażystów z dysfunkcją wzroku.

Były konkursy takie jak: bieg z tacą, bieg z babą, wiedzy ze znajomości swojego partnera i wiele innych. Wszystkie konkursy były oczywiście z nagrodami. Zgromadzonej publiczności przygrywała kapela Jaśka Kubika z Krościenka n.D.

Można było również obejrzeć wystawę malarstwa Jarosława Jarkosa Kosela– urodzonego w 1967 roku w Pińczowie, wielbiciela surrealizmu, kolażu i abstrakcji. Pan Jarosław maluje też pejzaże i martwą naturę. Jego obrazy są w kolekcjach krajowych i zagranicznych znawców sztuki nowoczesnej. Artysta jest członkiem ogólnopolskiego Art Angel - Inicjatywa Promująca Ludzi Sztuki.

Na zakończenie pikniku wystąpił krakowski Teatr Jednej Miny. Była to inscenizacja taneczno–teatralna z użyciem płonących rekwizytów oraz materiałów pirotechnicznych pt. Fireshow. Występ artystów został nagrodzony gromkimi brawami.

Imprezę prowadził Piotrek Kłapyta, a zorganizowana ona była przez PKL- Palenica, DW Trzy Korony i Bar Groń.

Krótka rozmowa z Piotrem, który podczas festynu demonstrował i grał na wielu instrumentach pasterskich.
Piotrze na ilu instrumentach grasz?

- Nigdy tego nie liczyłem, ale są to głównie instrumenty pasterskie, karpackie nie tylko z Polski ale z całego Łuku Karpat. Z żoną, która jest etno-muzykologiem jeździmy po górach, zbieramy nagrania a przy okazji przywozimy z tych wypraw przeróżne instrumenty. Później staramy się grać na tych instrumentach w tradycji karpackiej. Głównie są to różne odmiany piszczałek, trombity, dudy. Mamy też takie instrumenty jak drumle.

Gdzie można posłuchać muzyki w waszym wykonaniu.

- Zespołu jako takiego nie mamy, ale w ramach Szałasu Groń, organizujemy wycieczki w góry z przewodnikami. Na taką wyprawę ubieram strój góralski, zabieram instrumenty. Każda wycieczka, która ze mną idzie ma możliwość posłuchania muzyki i śpiewu gdzieś w plenerze. Uczestnicy mogą oczywiście spróbować swych sił w graniu na różnych instrumentach i śpiewaniu razem ze mną.

Tekst i zdjęcia Jarosław Krajewski

31.08.2015 / 11:18

Pierwsza edycja Biegu do źródeł (zdjęcia)

SZCZAWNICA. W sobotę odbył się I charytatywny „Bieg do źródeł”. Całość środków zebranych podczas imprezy została przeznaczona na rehabilitację Wojtka Sobierskiego. Start i meta zawodów znajdowała się przy Dworku Gościnnym.

Impreza została tak zorganizowana, że mogli wziąć w niej udział biegacze w różnym wieku i stopniu przygotowania do biegów w górach.

I tak: o godzinie 17.00 ruszyły do zmagań na trasach dzieci i młodzież na dystansach: 100 m. dla najmłodszych biegaczy, 700 m. dla trochę starszych dzieci i 2 km. dla młodzieży.

O godzinie 20.15 ruszyła pierwsza nocna trasa na 6 km. prowadząca od Dworku Gościnnego przez plac Dietla, ul. Języki, Bryjarkę, schronisko pod Bereśnikiem, ul. Bereśnik i Park Zdrojowy. Meta była przy Dworku Gościnnym. Przewyższenie na trasie wynosiło 120 metrów.

O godzinie 20.30 ruszyła druga nocna trasa na 14 km, która biegła od Dworku Gościnnego przez plac Dietla, ul. Języki, szlak pod Bryjarką, schronisko pod Bereśnikiem, Dzwonkówkę, Przysłop, Sewerynówkę, ul. Bereśnik, Park Zdrojowy aż do Dworku Gościnnego. Przewyższenie na trasie 720 metrów.

Organizatorzy zadbali o dobre zabezpieczenie i oznakowanie tras. Wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe medale, a zwycięzcy statuetki oraz nagrody rzeczowe ufundowane przez sponsorów.

Wpisowe opłacone przez każdego uczestnika biegów przekazana została na subkonto chorego na porażenie mózgowe Wojtusia z Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko”. Dodatkowo w „Dworku Gościnnym” była umieszczona skarbonka, do której każdy z uczestników i kibiców mógł wrzucić datek dla Wojtusia. Podczas imprezy odbyła się również loteria fantowa, z której dochód zostanie przeznaczony na rehabilitację Wojtka.

Na zakończenie imprezy główny organizator Bartek Ciesielka powiedział: „Bardzo chciałem podziękować wszystkim, którzy pomagali podczas dzisiejszej imprezy, a przede wszystkim Uzdrowisku Szczawnica (partner strategiczny), dzięki któremu mamy pomiar czasu. Podziękowania należą się również Tomkowi Moskalikowi (pierwsze miejsce w biegu na 6 km) oraz Tomkowi Ciesielce (ósme miejsce na 6 km) z Urzędu Miasta i Gminy Szczawnica, bo to dzięki ich staraniom otrzymaliśmy dofinansowanie. To dzięki nim zawodnicy otrzymali piękne medale oraz statuetki. Podziękowania należą się również Lasom Państwowym za to, że nie utrudniają i możemy biegać po tych pięknych lasach.” Wszystkim za pomoc i wsparcie podziękowała również mama Wojtka, Agnieszka Sobierska.

Była to dobrze zorganizowana impreza dała dużo radości zarówno uczestnikom jak i kibicom. Dodatkowo cel imprezy był bardzo ważny. Było dobrze widać, jak wielu ludzi ma jeszcze serce i pamięta o tym, że trzeba pomagać innym.

Imprezę prowadził Jacek Śliwiński. Czekamy na kolejne edycje.

Wyniki:
I. 100 m.
1. Jan Majerczak
2. Bruno Wójcik
3. Sebastian Majerczak
Najlepsza dziewczyna to Hanna Kozubska

II. 700 m.
1. Krzysztof Czerwiński
2. Mateusz Hebda
3. Maks Kędzierski
Zwyciężczynią wśród dziewcząt okazała się Oliwia Wójcio

III. 2000 m.
1. Kacper Zachwieja
2. Szymon Chlipała
3. Marcin Domek
Wśród dziewczyn zwyciężyła Aleksandra Jama

IV. Podczas biegu nocnego na 6 km zwyciężyli:
1. Tomasz Moskalik
2. Bartosz Wójcik
3. Kamil Kopieć
A najlepszą na tym dystansie wśród pań była Katarzyna Jargiło. Przy tym biegu warto wspomnieć, iż pierwsze miejsce otrzymał Tomasz Moskalik – wiceburmistrz Szczawnicy, a ósme miejsce należało do Tomasza Ciesielki – sekretarza Miasta i Gminy Szczawnica.

V. Ostatni – najcięższy bieg miał długość 14 km, a na podium stanęli:
1. Piotr Biernawski
2. Szymon Zachwieja
3. Marcin Kadzik
A wśród pań najlepszy wynik osiągnęła Joanna Medroń.

Wszystkie wyniki dostępne na stronie: http://www.pomiaryczasu.pl/event/szczawnica_nocny_bieg_do_zrodel_14_km/wyniki/

Tekst i zdj. Jarosław Krajewski

30.08.2015 / 17:23

Paweł Kid Kidoń Mistrzem Polski! Zobacz mistrza w akcji

Paweł Kid Kidoń z Zubrzycy Dolnej został Mistrzem kraju we Freestyle'u Koszykarskim 2015. - W finale zmierzyłem sie z Włochem Matteo "Otty" Ottella. Pojedynek był bardzo ciekawy, ponieważ Otty prezentował styl multiball czyli wykonywanie trików kilkoma piłkami naraz - relacjonuje mistrz.

Mistrzostwa rozegrano na Marsowych Polach w Kaliszu. - Startowało dziesięciu zawodników z całej Polski i paru z zagranicy. W kwalifikacjach dwóch odpadło i o zwycięstwo walczyło ośmiu. W ćwierćfinale zmierzyłem sie z Andrzejem "4Eyed" Adamczykiem. I wygrałem jednym głosem od sędziów. Pojedynek był bardzo wyrównany. Później w półfinale zmierzyłem się z Mateuszem "Stopą" Stopczyńskim ubiegłorocznym Mistrzem Polski. Był to chyba najbardziej widowiskowy pojedynek, bo obaj prezentowaliśmy ten sam styl freestyle'u, czyli spinning. Jest to wykonywanie jak najbardziej trudnych i kreatywnych trików z kręceniem piłki na palcu. Po tym pojedynku zdobyłem tytuł Mistrza Polski ponieważ doszedłem najdalej ze wszystkich rodaków. W finale zmierzyłem się z Włochem Matteo "Otty" Ottella. Bardzo ciekawy pokaz, ponieważ Otty prezentował styl multiball, czyli wykonywanie trików kilkoma piłkami naraz. W sumie zdobyłem dwa trofea - Mistrza Polski i za wygranie całego turnieju Freestyle Basketball - podsumowuje Paweł "Kid" Kidoń.



O sobie

Nazywam się Paweł "Kid" Kidoń i jestem koszykarskim freestylerem. Pokazuję rzeczy z piłką graniczące z niemożliwością. Moją specjalnością jest spinning czyli kręcenie piłki na palcu. Trenować zacząłem nie całe 2 lata temu. Zaczarowany i zainspirowany trikami z piłką zobaczonymi w internecie. Od zawsze moją obsesją była całkowita kontrola nad piłką - zanim zacząłem trenować freestyle trenowałem koszykówkę. Kilka miesięcy grałem w Wiśle Kraków jednak wybrałem freestyle bo czułem ze mam do tego to COŚ.

I sprawdziło się. Obecnie jestem Mistrzem Polski w tej dziedzinie i jeżdżę po Polsce z pokazami jaki i zdarza się dawać pokazy za granicą np. we Włoszech. Wystąpiłem także w tegorocznym castingu do Mam Talent jednak nie dostałem się do głównego castingu. Do castingów przygotowywałem się pod okiem mojego Trenera Dawida Kowalczyka który przygotowywał mnie pod kątem rozbudowy siły i masy mięśniowej.



opr.s/

30.08.2015 / 12:07

Drużyna Mistrzów w Nowym Targu

NOWY TARG. W niedzielę 6 września podczas Rodzinnego Festynu Sportowego organizowanego na parkingu obok Miejskiej Hali Lodowej - odbędzie się koncert Drużyny Mistrzów.

- Na scenie pojawią się: Bosski Roman, KAEN oraz ParExcellence. Będzie to Podhalańska premiera najnowszej składanki DM połączona z akcją DOPAL DOPALACZOM! - przypomina biuro prasowe DM.

Oto jeden z teledysków:


s/

30.08.2015 / 11:44

Koncert na pożegnanie lata (zdjęcia)

NOWY TARG. W altanie Parku Miejskiego wystąpiła Miejska Orkiestra Dęta pod batutą Marcina Musiaka.

Zgodnie z zapowiedzią było to muzyczne pożegnanie wakacji.

Koncert stanowił element częścią dwóch projektów - „Muzyczna Wizytówka Stolicy Podhala”, który zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego oraz "Muzyczna Wizytówka Nowego Targu” współfinansowanego przez Urząd Miasta w Nowym Targu.

opr. s/zdj. Szymon Pyzowski

30.08.2015 / 10:17

Młodzi muzycy na Festiwalu - koncert muzyki etnicznej (zdjęcia)

ZAKOPANE. Koncert "GRAMY. Muzycy podhalańscy w repertuarze tradycyjnym i folkowym" okazał się hitem tegorocznego Festiwalu. Była to niezwykła prezentacja młodego pokolenia podhalańskich muzyków, których łączy zamiłowanie do muzyki etnicznej.

Na scenie wspólnie wystąpili: Szymon Chyc-Magdzin, Paweł Czech, Robert Czech, Krzysztof Czech, Józef Dorula, Stanisław Galica-Kasecka, Jakub Gąsienica-Giewont, Szczepan Gąsienica-Mracielnik, Andrzej Medes, Andrzej Polak, Maciej Rybka, Paweł Szaflarski, Jan Trebunia – Tutka, Paweł Trebunia - Tutka i Bartłomiej Wysocki. Są to znani i cenieni instrumentaliści na co dzień grający w zespołach takich jak: Future Folk, Hajlendery, Jazgot, Turnioki, Holeviaters i współpracujący z wieloma znanymi wykonawcami polskiej i podhalańskiej sceny muzycznej.

W ich wykonaniu zabrzmiały znane i mniej znane melodie z Podhala, Spisza, Słowacji, Węgier, Rumunii, a także muzyka cygańska i bałkańska; czardasze, walce, polki, jak również aranżacje muzyczne i improwizacje na tematy muzyki ludowej. Koncert pokazał, że Podhale to region niezwykle bogaty w pasjonatów zarówno rdzennej muzyki góralskiej, jak i szeroko rozumianej muzyki łuku Karpat. Piętnastu muzyków po raz pierwszy wystąpiło w takim składzie, a koncert zostawił niezapomniane muzyczne wrażenia.

Inicjatorem projektu był Jakub Gąsienica-Giewont, a koordynatorem Krzysztof Czech.

Biuro Prasowe 47MFFZG, s/ zdj. Piotr Korczak

29.08.2015 / 15:30

Festiwalowa modlitwa o pokój w sanktuarium na Krzeptówkach (zdjęcia)

ZAKOPANE. W Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej odbyło się tradycyjne nabożeństwo o pokój na świecie, w którym wzięły udział delegacje wszystkich zespołów biorących udział w Festiwalu Folkloru Ziem Górskich.

Po wspólnej modlitwie zespoły zaprezentowały publiczności fragmenty swoich występów.

pk/ zdjęcia Piotr Korczak

29.08.2015 / 14:35

Ciupagi rozdane (zdjęcia)

Podczas koncertu finałowego 47. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem, nagrodzeni zostali zwycięzcy konkursu "O złotą ciupagę".

Po rozdaniu nagród, które wręczały władze miasta z dyrektorem Biura Promocji Andrzejem Kaweckim, na festiwalowej scenie ostatni raz zaprezentowali się uczestnicy tegorocznej imprezy.

Jury pod przewodnictwem dr Bożeny Lewandowskiej przyznało następujące nagrody:

ZŁOTE CIUPAGI:

- w kategorii zespołów prezentujących folklor w formie tradycyjnej

„Dolina Popradu” z Piwnicznej Zdroju (Polska)

- w kategorii zespołów prezentujących folklor w formie artystycznie opracowanej:

dwie równorzędne Złote Ciupagi otrzymują

Akademia Tradizioni Popolari Citta di Tempio (Włochy)

„The Zemplén Folk Dance Group” (Węgry)

- w kategorii zespołów prezentujących folklor w formie stylizowanej

Złotej Ciupagi nie przyznano

SREBRNE CIUPAGI:

- w kategorii zespołów prezentujących folklor w formie tradycyjnej

„Lubená” (Słowacja)

- w kategorii zespołów prezentujących folklor w formie artystycznie opracowanej:

„Cununa Someşană” (Rumunia)

- w kategorii zespołów prezentujących folklor w formie stylizowanej

„Sider Voivoda” (Bułgaria)

BRĄZOWE CIUPAGI:

- w kategorii zespołów prezentujących folklor w formie tradycyjnej

„Folclòrico Dr Gonçalo Sampaio” (Portugalia)

- w kategorii zespołów prezentujących folklor w formie artystycznie opracowanej:

„Grupo de Corosy Danzas de Santomera” (Hiszpania)

- w kategorii zespołów prezentujących folklor w formie stylizowanej

„Ivo Lola Ribar” (Serbia)

WYRÓŻNIENIA REGULAMINOWE W POSTACI PARZENICY GÓRALSKIEJ

Jury przyznało:

- zespołowi „Białodunajcanie” z Białego Dunajca (Polska)

za ciekawe odtworzenie dawnego, od lat zapomnianego karnawałowego zwyczaju zwanego bursą

- zespołowi „Limanowianie” z Limanowej (Polska)

za stylowe wykonanie muzyki charakterystycznej dla Lachów Limanowskich

- zespołowi „The Association Agios Ioannis of Theologos” (Grecja)

za zachowanie i popularyzację lokalnych tradycji muzycznych i tanecznych

- zespołowi „Orai – bat” (Francja)

za kultywowanie żywej tradycji karnawału i maskarad w kraju Basków

- zespołowi „Grojcowianie” z Wieprza (Polska)

za spontaniczne i zgodne z tradycją przedstawienie folkloru muzycznego i tanecznego Żywiecczyzny

- zespołowi „Arte y Tradition Ballet Folclorico” (Mexico)

za żywiołową prezentację programu uwzględniającego wielobarwność kulturową regionu Nuevo Leon

Decyzją Jury nagrody pozaregulaminowe przyznano:

- Bukowińskiemu Zespołowi Pieśni i Tańca (Ukraina) – nagrodę Dyrektora Biura Promocji Zakopanego

- Zespołowi „Białodunajcanie” z Białego Dunajca (Polska) – nagrodę Burmistrza Miasta Zakopane.

oprac. pk/ zdjęcia Piotr Korczak

02.09.2015 / 21:45

Grać głową i z głową

Daniel Mikołajczyk został wybrany najlepszym piłkarzem trzeciej ligi sezonu 2014/15. Piłkarz Porońca Poronin, który aktualnie reprezentuje barwy NKP Podhale Nowy Targ.

Po pierwszych spotkaniach wydaje się, że nowotarżanie postawili na właściwego „konia”. W dotychczasowych spotkaniach czyści przedpole własnej bramki, a po drugiej stronie jest zagrożeniem przy stałych fragmentach gry. Świetnie gra głową i…z głową.

Zaskoczony wyborem Czytelników Sportowego Podhala i Podhala 24?

- Miłe zaskoczenie. Tym bardziej, że w sezonie nie grałem we wszystkich spotkaniach, może w połowie. Mam nadzieję, że moją postawą na boisku potwierdzę w tym sezonie, że wybór nie był przypadkowy. Liczę na jakieś wyróżnienie. Postaram się, aby coś takiego miało miejsce.

Poroniec w poprzednim sezonie pokazał dwa oblicza. To od kwietnia było radosne, okraszone wspaniałą serią bez porażki. Co zdecydowało o takiej metamorfozie?

- Fajnie weszliśmy w sezon, ale potem dopadł nas kryzys. Nastąpiła zmiana trenera i zatrybiło. Przy zmianie szkoleniowca każdy piłkarz ma czystą kartę. Każdy z nas na treningach starał się. Chciał pokazać się z jak najlepszej strony trenerowi. Chciał mu udowodnić, że to jemu należy się miejsce w podstawowej jedenastce. Rywalizacja była ogromna. Może to była przyczyna, że zaczęliśmy wygrywać.

- Gra o drugą ligę była na wyciągnięcie ręki.

- Niestety zabrakło punktu, by zmierzyć się w barażu z Radomiakiem. Można analizować, w którym meczu go zabrakło. Gdyby wcześniej były zwycięstwa, równie dobrze mogło ich zabraknąć w końcówce sezonu.

Opuściłeś Poroniec. Dlaczego?

- Poznałem w Nowym Targu dziewczynę. Podhale zrobiło awans do trzeciej ligi i było mną zainteresowane. Działaczom zależało bym grał w NKP i szybko doszliśmy do porozumienia.

Nie pomyliłeś szatni w Poroninie podczas derbów?

- Zdecydowanie nie. Trener mnie zaskoczył, bo czytając skład na przedmeczowej odprawie, na mojej pozycji były dwa inne nazwiska. Nie ukrywam, że mnie zagrzało, ale okazało się, że ma dla mnie miejsce na defensywnym środku pomocy. Później z konieczności trzeba było zagrać na stoperze po czerwonej kartce dla Sebastiana (Gąsiorek – przyp. red.)

Mecze z byłym zespołem w jakiś sposób dodatkowo motywują?

- Chciałem pokazać jak z jak najlepszej strony przed byłą publicznością. Nie żeby komuś coś udowadniać. Absolutnie nie. W każdym meczu chce się dobrze grać, ale ten mecz miał dodatkowy smaczek, bo to była drużyna i w dodatku derby.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10484[/SPORTOWEPODHALE]

02.09.2015 / 21:42

Marek Ziętara: Nie jesteśmy milionerami

- Pewnych rzeczy nie przeskoczymy, bo nie jesteśmy milionerami. Nie byliśmy w stanie przebić innych klubów, które naszych wychowanków skusiły kilkakrotnie wyższymi finansowymi ofertami – mówi trener Podhala, Marek Ziętara.

Sezon hokejowy za pasem. „Szarotki” we wtorek rozegrały ostatni sprawdzian przed ligowymi zmagania. Te zaczynają się w niedzielę. O nadziejach i rozterkach rozmawiamy ze szkoleniowcem nowotarskiej drużyny.

Drużynę masz słabszą czy mocniejszą niż przed rokiem, gdy sięgała po brązowy medal?

- Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Po sparingach nie można zbudować takiej tezy. Pierwsze mecze o punkty odkryją prawdę o zespole. Z „brązowego” zespołu ubyło mi sześciu zawodników – czterech napastników (Dziubiński, Kapica, Kmiecik, Omeljanenko) oraz dwóch obrońców (Luczka, Imrich). W ich miejsce pozyskałem czterech atakujących (Jokila, Tapio, Zapała, Neupauer) i obrońcę (Ałeksiuk). Ilościowo jesteśmy na minusie. Zapała to doświadczenie i duże umiejętności. Będzie kierował fińskimi skrzydłowymi. To doświadczeni gracze, ograni w mocnych ligach. Mają umiejętności, by być wyrazistymi postaciami drużyny, a pewnie i ligi. Jednak na ocenę czy zespół jest mocniejszy przyjdzie czas. Jakościowo potencjał drużyny wydaje się być podobny. Ubiegłoroczna drużyna była już złożona. Była łatwość w jej prowadzeniu, w realizacji założeń taktycznych. Teraz praktycznie każdy atak jest nowy. Potrzeba czasu, żeby formacje się zazębiły. Pierwsze mecze pokażą, czy konieczne będą zmiany w ustawieniu poszczególnych ataków czy też par defensorów. Chciałbym mieć trzy stabilne formacje i dobrze dysponowane, jak w ubiegłym sezonie. Lepiej mieć stabilną drużynę przez dłuższy okres czasu, z minimalnymi retuszami, bo wtedy łatwiej się pracuje i można osiągnąć lepsze rezultaty. Zawodnicy wiedzą czego od nich oczekuję. A w tej kwestii aktualnie jest znak zapytania.

Zapewne po wywalczeniu brązowego medalu liczyłeś, że wychowankowie nie będą odchodzić. Więcej, kolejni wrócą na stare śmieci. Zresztą taki był plan, to obiecywali działacze, gdy obejmowałeś drużynę.

- Ideałem byłoby, żeby udało się wychowanków zatrzymać i jeszcze wrócili kolejni. To byłoby ukoronowaniem mojej trzyletniej pracy. Byłaby drużyna na jaką liczyłem w końcowym etapie mojego planu. Niestety pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Nie jesteśmy milionerami. Nie byliśmy w stanie przebić oferty innych klubów, kilkakrotnie bogatszych. Ubolewam nad tym, ale nie mam pretensji do chłopaków, bo jak mają okazję zarobić, to dlaczego z tego mieliby nie skorzystać. Takie jest życie. Trzeba pracować z tym co się ma.

Marzeniem byłoby, gdyby wszyscy wrócili i byli Finowie.

- To byłoby idealne. Coś o czym marzyłem, żeby w kolejnych latach iść do przodu. Niestety realia są takie, a nie inne.
- Tymczasem apetyt kibica po poprzednim sezonie wzrósł. Brązowy medal na pewno wyostrzył podniebienia.
- Od razu uczulam na taką rzecz. Jeszcze dwa lata temu byliśmy ogonem tabeli. W ubiegłym sezonie wskoczyliśmy na podium. Trzeba pamiętać, że system rozgrywek jest tak ułożony, że po dwóch rundach następuje podział na silniejszą i słabszą szóstkę. Cele trzeba wyznaczać małymi kroczkami.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10485[/SPORTOWEPODHALE]

 
02.09.2015 / 21:40

Z mistrzem olimpijskim do Czajkowskiego

Po trzech tygodniach przerwy nasi skoczkowie powracają do rywalizacji w Letnim Grand Prix. Już w najbliższy weekend odbędą się zawody w Czajkowskim nad rzeką Kamą. W Rosji zobaczymy sześciu reprezentantów Polski.

Na liście powołanych znaleźli się: Kamil Stoch, Klemens Murańka, Jan Ziobro, Piotr Żyła, Aleksander Zniszczoł oraz zawodnik kadry juniorów – Przemysław Kantyka.

- Zdecydowaliśmy, że w Rosji wystąpią skoczkowie z kadry A. Pozostałym przyda się odpoczynek i czas na treningi – mówi trener Łukasz Kuczek.

Kolejnych punktów nie zdobędzie trzeci zawodnik cyklu – Dawid Kubacki. Największą szanse włączenia się do rywalizacji o miejsca na podium ma zdobywca Kryształowej Kuli z 2013/14 roku, Kamil Stoch.

Konkursy w Czajkowskim zainaugurują drugą część sezonu LGP, w której Polska będzie dysponowała kwotą startową sześciu zawodników. Dwa dodatkowe miejsca zawdzięczamy bardzo dobrym wynikom naszych skoczków w Letnim Pucharze Kontynentalnym.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10486[/SPORTOWEPODHALE]

02.09.2015 / 16:47

Jubileuszowy Rajd Wokół Tatr (zdjęcia)

W ostatnią niedzielę sierpnia odbył się XX Jubileuszowy Rajd Wokół Tatr organizowany przez Nowotarski Klub Kolarski.

Tradycja rajdu zaczęła się w 1996 roku kiedy to kilku nowotarskich miłośników kolarstwa po raz pierwszy na rowerach przejechało wokół Tatr. Przez kolejne 18 lat tradycyjnie w ostatnią niedzielę sierpnia spotykali się pod sklepem Rowex i w coraz większym gronie pokonywali tę samą trasę bez względu na pogodę. Przez ten cały czas całą organizacją rajdu zajmował się Zygmunt Ostapiuk. W ubiegłym roku organizację przejął Nowotarski Klub Kolarski przy dużej pomocy Zygmunta Ostapiuka.

W tym roku chętnych do przejechania 205km było 144 osób. Uczestnicy przyjechali z różnych części Polski, a był nawet uczestnik z Niemiec. Najstarszy uczestnik rajdu miał 70 lat, a najmłodszy 16 lat. Trasa rajdu była oznaczona kierunkowskazami. Każdy uczestnik otrzymał również dokładną mapkę z trasą. Na trasie uczestnicy mieli do dyspozycji 3 dobrze zaopatrzone bufety z napojami i jedzeniem.

Rajd wyruszył o 8:15 z nowotarskiego rynku. Wcześniej wszyscy uczestnicy zebrali się na pamiątkowe zdjęcie pod nowotarskim ratuszem. Tak wczesnym niedzielnym rankiem na przywitanie kolarzy przybył burmistrz Nowego Targu- Grzegorz Watycha.

Pod eskortą policji ruszyliśmy w stronę Czarnego Dunajca i Chochołowa. Do granicy państwa jechaliśmy całym peletonem. Kierowcy jadący z naprzeciwka zatrzymywali się na poboczu i pozwalali nam bezpiecznie przejechać. Na pierwszym podjeździe peleton podzielił się na mniejsze grupki i od tej pory każdy jechał już swoim tempem. Trasa prowadziła przez Oravice, Liptovsky Mikulas, Stary Smokovec, Vysokie Tatry, Zdiar, Jurgów i Białkę Tatrzańską aż do Nowego Targu z metą na Rancho Lot. Pogoda była przepiękna, więc uczestnicy mogli przez cały czas podziwiać widoki na Tatry z różnych stron. Piekielny upał jednak dał we znaki wszystkim i podczas jazdy uczestnicy wypili ponad 800 litrów wody i izotonika. Wszyscy uczestnicy pomimo trudów szczęśliwie dojechali na metę i przez resztę dnia wypoczywali w bazie rajdu wspominając trudy jazdy ale i wyjątkową atmosferę jaka panowała podczas rajdu.

Bardzo serdecznie chcielibyśmy podziękować osobom, bez których pomocy i zaangażowania nie byłoby XX edycji Rajdu. Dziękujemy, że oprócz poświęconego czasu włożyliście mnóstwo serca i troski i wspólnie mogliśmy przygotować dla uczestników rajdu tak wspaniałe wydarzenie. To dzięki Wam każdy uczestnik wywiezie z Nowego Targu wspomnienie wyjątkowej atmosfery.

Przede wszystkim dziękujemy Zygmuntowi Ostapiukowi ze sklepu Rowex, który 20 lat temu wraz z kilkoma zapaleńcami kolarstwa zorganizował pierwszy Rajd i przez kolejne 18 wytrwale kontynuował tradycję, czyniąc z Rajdu największe lokalne kolarskie święto. Ostatnia niedziela sierpnia od tej pory stała się obowiązkową datą w kalendarzu każdego kolarza nie tylko z Nowego Targu.

Podziękowania dla Burmistrza Miasta Nowy Targ- Pana Grzegorza Watychy oraz dla pracowników Urzędu Miasta za udzielone wsparcie przy organizacji rajdu, dzięki czemu możemy propagować wizerunek miasta jako przyjaznego kolarzom.

Dziękujemy Komendzie Powiatowej Policji w Nowym Targu za bezpieczną eskortę uczestników Rajdu aż do samej granicy polsko/słowackiej. Dziękujemy Zbyszkowi Pukło- głównemu mechanikowi Rajdu, który ocalił z opresji niejednego kolarza podczas rajdu i potrafi zmieniać dętki jak na pit stopie formuły 1. Dziękujemy Magdzie Gałeckiej, niezastąpionej na bufetach, która nadal kontynuuje tradycję zaczętą przez tatę oraz jej mężowi Tomkowi –naczelnemu fotografowi Rajdu.
Dziękujemy Jadwidze Guzik za pomoc na bufetach i troskę o wszystkich kolarzy na trasie. Dziękujemy załodze obsługi medycznej Intermed, która poza swoimi obowiązkami dwoiła się i troiła pomagając na bufetach. Dziękujemy Szymonowi Żuławińskiemu, który razem z synem Kacprem tak profesjonalnie przygotował bufet na Zdiarze i zadbał o stworzenie oazy wypoczynku strudzonym kolarzom. Dziękujemy naszej wspaniałej młodzieży z NKK, która poświęciła swój wolny czas i pomogła wszędzie tam, gdzie tylko mogła: Alicji Bałajewicz, Dominikowi Gachowi, Jankowi Piędlowi, Kacprowi i Kubie Żuławińskim (wymieniamy w kolejności alfabetycznej). Dziękujemy Drukarni Emidruk za profesjonalne przygotowanie często w ekspresowym tempie wszystkich potrzebnych materiałów poligraficznych. Dziękujemy Rancho Lot za udostępnienie nam nieograniczonej przestrzeni potrzebnej na start, metę i biuro Rajdu i za przygotowanie pysznego posiłku.

Tekst: Wójcik, zdj. Tomasz Gałecki

02.09.2015 / 10:26

XI Regatta Maraton Gorce

5 września 2015 r. w ramach programu „RUSZ SIĘ!” odbędzie się już XI edycja biegu górskiego główną granią Gorców.

Jak co roku 40-kilometrowa trasa rozpoczyna się w Krościenku nad Dunajcem i przebiega przez cały masyw Gorców, kończąc się na urokliwej polanie w granicach Nowego Targu. Dla chętnych przygotowano także krótszą wersję trasy - półmaraton, startującym w Przełęczy Knurowskiej. Na zwycięzców obu dystansów czekają atrakcyjne nagrody.

XI Regatta Maraton Gorce to doskonała propozycja dla amatorów górskiego biegania. Przewyższenia w górę wynoszą 1810 m, zaś w dół 1404 m, co w połączeniu z leśnymi ścieżkami gwarantuje przyjemne, acz wymagające warunki do biegu. Do Turbacza trasa zawodów pokrywa się z czerwonym szlakiem turystycznym, zaś ze szczytu Turbacza do Nowego Targu z szlakiem zielonym, prowadząc w sumie przez trzy szczyty: Lubań (1211 m n.p.m.), Kiczorę (1282 m n.p.m.) i Turbacz (1255 m n.p.m.). Uczestnicy zakosztują zatem zarówno pięknych widoków, jak również męczących podbiegów i zbiegów.

Rejestracja uczestników odbędzie się 5 września w biurze zawodów w Nowym Targu w dolnej stacji wyciągu narciarskiego Długa Polana - Kowaniec. Stamtąd uczestnicy zostaną przewiezieni na trasy poszczególnych biegów. Maraton wystartuje o godz. 10:00 w Krościenku, zaś półmaraton o godz. 11:30 w Przełęczy Knurowskiej.

Osoby zainteresowane biegiem wszystkie informacje znajdą na stronie www.ruszsie.org. Zapisów można dokonywać poprzez stronę: http://www.maratongorce.pl/index.php/zgloszenia.

Źródło: materiały prasowe

 
01.09.2015 / 22:20

Piłka nożna. Decydują indywidualności

Piłkarskie ligi na dobre się rozkręciły. Ani się obejrzeliśmy a już mamy pięć kolejek z głowy. Jak start podhalańskich drużyn ocenia nasz ekspert Wiesław Klag?

- Zacznijmy od trzecioligowców. Ostatni występ NKP potwierdza, że ta drużyna idzie we właściwym kierunku. Co prawda z opowieści wynika, że Sandomierz wystąpił w eksperymentalnym składzie, ale nawet takiego rywala trzeba umieć trafić w serce. A to się udało podopiecznym Marka Żołędzia. Było widać mądrość taktyczną jego zespołu. Drużyna potrafiła wykorzystać sprzyjającą okoliczność, czyli szybko zdobytą bramkę. W grze Podhala nie było góralskiego niepokoju, by dobić rywala, ale spokojnie realizowano założenia taktyczne. Ta konsekwencja przyniosła kolejne zdobycze bramkowe. Że tak powiem, zagrano tak jak napisane jest w książce.

Poroniec jak na razie zawodzi. Wzmocnienia zawodnikami z bogatym CV i tylko pięć punktów w pięciu rozegranych spotkaniach.

- Poroniec prędzej czy później się podniesie. Oby nie w drugiej rundzie, jak w poprzednich rozgrywkach. Może znowu być za późno. Na razie oswaja się z przykrym zapachem dolnych rejonów tabeli, ale już zaczyna się odnajdywać. W ostatnim meczu w Muszynie poroninianie zgrali już dobrze i tylko nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że tylko zremisowali. Na boisku byli lepsi. Chociaż straty goli w końcówkach niepokoją. Po zmianach w składzie drużyna musi się zgrać. Wypracowanie schematów, nauka filozofii boiskowej, jaką wyznaje Przemysław Cecherz, musi potrwać. Cele zapewne się nie zmieniły, nadal Poroniec mierzy w awans. Miejmy nadzieję, że będzie grał lepiej i przede wszystkim dodawał w tabeli po trzy punkty.

W czwartej lidze nadspodziewanie dobrze radzą sobie nasze zespoły na wyjazdach. Zaskoczenie czy norma?

- Niespodzianki. Drużyny nie do końca zawodowe, a potrafią nawiązywać rywalizację z przeciwnikami spoza podokręgu. Drzewiej różnie z tym bywało. To dobry symptom. Ustabilizowały formę i nie robi im różnicy gdzie grają.

W okręgówce problemy ma Huragan, a Jarmuta sprawia wrażenie dojrzałego już zespołu.

- To prawda. Huragan źle wystartował, ale podejrzewam, że szybko wróci na właściwe tory. W końcu w poprzedniego sezonu futboliści udowodnili, że mają charakter i potrafią grać w piłkę. Przecież wielkich rozsad z drużynie nie było. Szczawniczanie, bez wielkich nazwisk, z drobnymi retuszami w składzie, zaskakują in plus. Zrobili widoczny i szybki postęp. Organizacyjnie są poukładani. Ostanie dwa mecze, w krótkim odstępie czasu, pokazały ich duże możliwości. Uważam, że będą się liczyć w rozgrywkach. Beniaminek z Raby Wyżnej dopiero teraz zatrybił, gdy wrócili zawodnicy z wojaży. Z tym zespołem też trzeba będzie się liczyć, bo ma w składzie dobrych piłkarzy.

W klasie A w meczu na szczycie beniaminek z Jabłonki rozbił nowotarżan. Zaskoczony?

- Rzeczywiście Orawa prezentuje się bardzo dobrze. W Nowym Targu mieliśmy okazję zobaczyć zespół, w który są indywidualności potrafiące w pojedynkę rozstrzygać spotkania. NKP II stać na wiele. Uważam, że był to wypadek przy pracy. Być może nowotarżanie nie docenili beniaminka. Do tego lepiej upał znieśli Orawianie. Boisko powinno być handicapem Podhala, ale okazało się, że niekoniecznie. Orawa była bardziej wybiegana, jej piłkarze wykazywali więcej świeżości i przejawiali więcej chęci do gry. W tej klasie rozgrywkowej w ostatniej kolejce o losach decydowały indywidualności. One zdobywały gole, od czterech do dwóch, i ich drużyny odnosiły sukcesy. Jestem zaskoczony słabą postawą Wiatru. W Ludźmierzu praktycznie jest wszystko, z dobrą infrastrukturą, ale chyba brakuje zawodnikom wiary. Może potrzebne jest tąpnięcie? Wstyd, żeby w pięciu meczach nie zdobyć punktu. Wiatr zawsze kojarzył się z solidną firmą, usadowioną w górnych rejonach ligowej tabeli.

Rozmawiał Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10480[/SPORTOWEPODHALE]

 
01.09.2015 / 22:18

Kajakarstwo górskie. Radość i łzy

Takiej huśtawki nastrojów dawno nie przeżyli sympatycy kajakarstwa górskiego. Podczas mistrzostw Europy U23 i juniorów w ekipie biało – czerwonych radość mieszała się ze łzami.

- Radość i rozpacz dotyczyła nie tylko zawodników, ale licznie zebranej widowni wzdłuż toru kajakowego w Krakowie – mówi nasz ekspert Józef Dyda. – Atmosfera na widowni wspaniała, ogromny doping, wrzawa. Do tego wszyscy w samych superlatywach wypowiadali się o organizacji imprezy, na czele z przedstawicielami najwyższych władz Europejskiej Federacji Kajakowej. Już dzisiaj mogę sympatyków kajakarstwa slalomowego w kraju zaprosić za rok do Krakowa, czekają nas jeszcze większe emocje, mistrzostwa świata. Niestety wyniki sportowe nie były takie, o jakich marzyliśmy. Liczyliśmy na coś więcej w wydaniu naszej reprezentacji. Oczekiwaliśmy więcej przede wszystkim od kajakarzy. K1 mężczyzn to najbardziej prestiżowa konkurencja. Po półfinale powiało optymizmem w U23, bo Rafał Polaczyk miał najlepszy czas. Niestety finał był fatalny. Zarówno on jak i Maciej Okręglak ominęli bramkę, chociaż jeszcze do dzisiaj są wątpliwości. Przez bramkę trzeba przepłynąć całą głową i częścią kajaka, jeśli nie, to dodaje się do czasu 50 sekund karnych. Nie wiadomo kto złożył protest, ale został przyjęty. Były łzy na brzegu.

- Niestety w juniorach w K1 nie mieliśmy nikogo w finale. To dopiero rozczarowanie. Przez chwilę wydawało się, że awans z 15 czasem wywalczył Jakub Brzeziński, ale kolejny protest rozpatrzony został nie po naszej myśli i spadł pozycję niżej, która nie dawała miejsca w finale. A przecież on, Wiktor Sandera i Krzysztof Majerczyk to europejska czołówka. Sobota była straszliwym rozczarowaniem. Na otarcie łez musieliśmy się zadowolić dobrym startem Justyny Janczy i Aleksandry Stach w kanadyjce.

- Na szczęście niedziela była przyjemniejsza. Wielki sukces odniosła Klaudia Zwolińska w K1, ograła mistrzynię świata Słowaczkę Hassovą. Potwierdziła, że jest w światowej szpicy w juniorkach. Wspaniale spisały się nasze dwójki kanadyjkarzy. Najlepszy okazał się duet Michał Wiercioch i Grzegorz Majerczak, który po czystym przejeździe minimalnie wyprzedził braci Brzezińskich, Filipa i Andrzeja. Dwójki potwierdziły, że przed wrześniowymi kwalifikacjami olimpijskimi w MŚ seniorów są w dobrej dyspozycji. Niestety mamy trzy świetne pary, a tylko jedno miejsce w IO. Nie walczy się o miejsce dla siebie, tylko dla kraju. Wszyscy krytykują zasady kwalifikacji, ale na nic to się zdaje. W igrzyskach będziemy mieli przetrzebione konkurencje. Nie wszyscy najlepsi wystartują i zapewne dojdzie do niespodzianek, że medal zdobędzie ktoś, kogo później nie będzie stać na powtórzenie wyniku. Takie sytuacje w igrzyskach już miały miejsce.

- Martwić się musimy kanadyjką jedynką. W grupie młodzieżowej jest ogromna pustka. Liczyliśmy na Kacpra Sztubę, bo to przecież wicemistrz świata i na Przemka Nowaka, który był z kolei czwarty w światowym czempionacie.

Wysłuchał Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10478[/SPORTOWEPODHALE]

01.09.2015 / 22:05

Hokej. Zabrakło skuteczności i odpowiedzialności

- Zabrakło skuteczności i indywidualnej odpowiedzialności w poczynaniach z krążkiem. Oddaliśmy trzy razy więcej strzałów, a przegraliśmy - ocenia ostatni sparing trener Podhala, Marek Ziętara.

Jego podopieczni rozpoczęli dobrze spotkanie. Akcje ofensywne były przeprowadzane z rozmachem i prowadzili 2:0. Wydawało się, że może paść podobny rezultat jak w pierwszej konfrontacji tych zespołów w Spisskiej Novej Vsi (8:1). Podhale nadal grało swoje, kilkanaście akcji było naprawdę przedniej urody i można tylko żałować, że nie zakończyły się bramkowymi zdobyczami.

- Mieliśmy dużo szans niewykorzystanych. W kluczowych momentach obijaliśmy bandy i robiliśmy proste błędy. W następnym meczu musimy zagrać bardziej odpowiedzialnie – mówił Ondriej Raszka.

Niestety po obijanych bandach – jak mówi nowotarski golkiper – szły kontry, które kończyły się tragicznie dla górali. Z 2:0 zrobiło się 2:4. „Szarotki” jeszcze zerwały się, zdołały zdobyć kontaktowego gola i zagrały va banque. Trener wycofał bramkarza, ale ten manewr nie przyniósł spodziewanych efektów. Więcej, Słowacy postawili kropkę nad „i” wyrzucając krążek do pustej bramki.

- Chcieliśmy ostatni sparing zagrać jak najlepiej, ale się nie udało. Każdy mecz jest inny. Nie można porównywać spotkania z tym zespołem sprzed miesiąca. Każdy był na innym etapie przygotowań – twierdzi Ondriej Raszka.

- Gdybyśmy wykorzystali przynajmniej połowę sytuacji, które mieliśmy, to wynik inaczej wyglądały. Graliśmy w tercji przeciwnika, oddalaliśmy więcej strzałów, trzy razy więcej niż rywal, a przegraliśmy. Brakowało indywidualnej odpowiedzialności w poczynaniach z krążkiem. Łatwe straty w tercji ataku, a z tego szły kontry. Tego nie możemy robić w lidze – zauważa Marek Ziętara.

MMKS Podhale Nowy Targ – HK Spisska Nova Ves 3:5 (1:0, 1:2, 1:3)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10483[/SPORTOWEPODHALE]

 
31.08.2015 / 21:29

Drugie miejsce Antolca

Tomaszów Lubelski gościł narciarzy rywalizujących w pierwszym etapie tegorocznego Pucharu Polski w biegach na nartorolkach.

Biegacz Porońca Kacper Antolec był drugi w kategorii junior.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10477[/SPORTOWEPODHALE]

 
31.08.2015 / 21:27

Dobre starty Majerczyk

Polscy narciarze alpejscy starowali w Australii i Nowej Zelandii. Najlepiej z trójki biało –czerwonych zaprezentowała się Sabina Majerczyk ze Stasikówki.

Na trasach w Coronet Peak w zawodach z cyklu Australian New Zealand Cup w slalomie zajęła 13 miejsce, a w slalomie gigancie była piątą i trzynasta.

Panowie, bracia Jasiczkowie tak dobrze się nie ścigali. Jędrzej ukończył slalom na 33. miejscu, natomiast jego starszy brat - Michał popełnił błąd i nie ukończył pierwszego przejazdu. W slalomie gigancie Michał ukończył rywalizację po pierwszym przejeździe.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10476[/SPORTOWEPODHALE]

31.08.2015 / 12:23

Finał XXV Mistrzostw Świata Służb Mundurowych w Piłce Halowej

Na krynickim deptaku odbyły się mecze finałowe w ramach rozgrywanych w Krynicy – Zdroju XXV Mistrzostw Świata Służb Mundurowych w Piłce Halowej. Mistrzostwa odbywały się pod honorowym patronatem Komendanta Głównego Policji – gen. insp. Krzysztofa Gajewskiego. Udział w nich wzięli reprezentacje z 20 krajów. Triumfowali Jordańczycy.

 
30.08.2015 / 22:41

Trzecie miejsce MMKS-u w Ostrava Cup

Mistrzynie Polski w unihokeju – MMKS Podhale – zajęły trzecie miejsce w turnieju Ostava Cup. W decydującym meczu ograły Sokol Żidnice 6:5.

Było to bardzo zacięte spotkanie, którego losy ważyły się do ostatniej sekundy. Nowotarżanki wykazały się odpornością psychiczną i po ostatniej syrenie padły sobie w ramiona. W meczu tym gole dla nowotarżanek zdobyły: Siuta 3, Timek 2 i Krzystyniak.

W grupie eliminacyjnej zajęły piąte miejsce, pokonując FBK Letka Ostrava 5:0 (gole: Grynia, Sopiarz, Siuta, Lech, Florek) i SK Snipers Slavician 1:0 (Dębska), remisując z TJ Sokol Kralovskie Vinohrady 3:3 (Grynia, Krzystyniak, Lech) oraz przegrywając 0:5 z 1. SC Vitkovice Oxdog (jun.), 1:2 z FBC CPP Bonusia Ostrava ( Sopiarz) i 1:2 z Sokol Żidenice (jun) ( Dębska).

W fazie pucharowej góralki pokonały Sokol Żidnice Floorbal (jun) 4:3 (Timek 2, Siuta i Sopiarz), by w następnej rundzie pokonać 1.SC Vitkovice Oxdog (jun) 4:3 (Siuta, Florczak, Timek i Debska). W półfinale podopieczne Jacka Michalskiego przegrały z Sokol Kralovskie Vinohrady 2:6 (Krzystyniak, Timek).

W zespole All Stars turnieju znalazła się Agnieszka Timek.

MMKS Podhale: Tomczyk – Dębska, Timek, Krzystyniak, Siuta, Grynia, Sopiarz, Florczak, Florek, S. Lech, Z. Lech, Pysz.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10469[/SPORTOWEPODHALE]

30.08.2015 / 22:39

Niewiadoma wygrała klasyfikację U23 PŚ

- Piękny wyścig. Cudowna trasa. Tylko szczęścia dzisiaj mi zabrakło. Problemy z rowerem uniemożliwiły mi walkę. Na szczęście wiem, że nogi są w dobrej dyspozycji – napisała na Facebooku Katarzyna Niewiadoma.

Pochodząca z Ochotnicy Górnej zawodniczka po dziesięciu wyścigach zajęła 24 miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i triumfowała w klasyfikacji zawodniczek, które nie ukończyły jeszcze 23 lat.

21-letnia zaledwie Niewiadoma prowadziła w rywalizacji kolarek, które nie ukończyły jeszcze 23 roku życia, od kwietnia, kiedy zajęła piąte miejsce w prestiżowej Walońskiej Strzale. Za jej plecami uplasowały się Włoszka Maria Giulia Confalonieri (Ale Cipollini) oraz Holenderka Sabrina Stultiens (Team Liv Plantur).

Polka w tym sezonie pisze historię polskiego kolarstwa kobiet. W ciągu ostatnich trzech miesięcy wygrała Euskal Emakumeen Bira, zdobyła wicemistrzostwo igrzysk europejskich i mistrzostw Europy w wyścigu ze startu wspólnego orliczek, a także wywalczyła piąte miejsce w Giro Rosa, wygrywając przy okazji klasyfikację młodzieżową
Ostatni wyścig cyklu Grand Prix de Plouay-Bretagne zakończył się triumfem Brytyjki Elizabeth Armitstead (Boels Dolmans), która stanęła także na najwyższym stopniu podium w klasyfikacji generalnej zmagań. W klasyfikacji końcowej Armitstead pokonała Annę van der Breggen (Rabo Liv) i Jolien D’Hoore (Wiggle Honda).

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10472[/SPORTOWEPODHALE]

30.08.2015 / 22:38

Piłka nożna. Stasiak i Bukowski wyjechali karetą

W meczu na szczycie Orawa rozstrzelała rezerwy NKP. Tak naprawdę, to jeden gracz załatwił nowotarżan. Stasiak zdobył cztery gole pod rząd (klasyczna kareta) i żartowano, że wyjechał z Nowego Targu… karetą.

Orawa przystąpiła do meczu jakby wystraszona. Dała się zepchnąć do głębokiej defensywy, ale tylko raz dała się zaskoczyć. Po wyrównującej bramce prezentowała się znacznie lepiej niż gospodarze. Sporo zamieszania robił szybki, dynamiczny i obdarzony soczystym strzałem, Stehura. Zresztą jego koledzy również nie stronili od strzałów z dalszej odległości.

W przerwie nowotarżanie zwracali uwagę na Stasika, by nie pozwolić mu na rajdy. Tymczasem Stehura zagrał prostopadle do niego, a ten zrobił to, czego oczekuje się od napastnika. 4 minuty później kontra wymienianej dwójki po raz drugi zakończyła się bramkową zdobyczą. Stasiak poszedł za ciosem i chwilę później skompletował karetę. W drugiej połowie goście robili co chcieli z mało zwrotną defensywą gospodarzy. Każda długa piłka posłana na połowę Podhala stwarzała zagrożenie. Karetę, ale nie klasyczną, skompletował też W. Bukowski ze Skałki. Kolejny gracz, który był za szybki dla defensorów Wiatru. Ogrywał ich jak tylko chciał, a do tego rozkładał bramkarza na murawie niczym żabę i pakował futbolówkę do pustej bramki. Goście trzymali się jako tako do 70 minuty. Gdy stracili trzeciego gola, uszło z nich powietrze.

Żar lał się z nieba. W Tylmanowej problemy ze zdrowiem miał arbiter liniowy. Przez niego mecz się opóźnił. Dotrwał do przerwy, a po niej zastąpił go wychowanek Lubania Filip Piszczek. Tylmanowianie nie mieli litości dla klikuszowian, którzy grają w mocno osłabionym składzie w porównaniu wiosną. Pięć „pocisków” trafiło w „serce” Lepietnicy.

Piłkarze wytrzymali upał. Nikt nie zasłabł, ale bez urazów się nie obyło. W Łopusznej zawodnicy w walce o piłkę zderzyli się głowami, poszły łuki brwiowe i polała się krew. Musieli udać się do szpitala. Beniaminek z Łopusznej nie pierwszy raz pokazał lwi pazur na własnym boisku. Zabrakło znowu szczęścia.

Jordan szybko objął prowadzenie w Łapszch i potem koncertował się tylko na dowiezieniu wyniku do ostatniego gwizdka arbitra. I dowiózł. Po co miał się wysilać w takim upale.

Po trzech kwadransach prezes Skalnych, Andrzej Tylka miał zafrasowaną minę i smutek w głosie. Jego podopieczni przegrywali 1:3 i… - Wygląda to bardzo źle. Mamy słaby dzień – powiedział. Okazało się, że gospodarze siły zachowali na drugą połowę i wtedy urządzili sobie bramkowy festiwal. Wygrali tę fazę meczu 5:0, a mogli jeszcze wyżej. – No cóż, piłka jest nieprzewidywalna. Wierchy w drugiej połowie nie istniały – podsumował prezes.

Beniaminek z Krempach ostro sobie poczyna, ale dorwał przeciwnika z Lipnicy mocno osłabionego. Przyjechał goła jednostką. Kontuzje leczy Kucek i Węgrzyn, a Lach i Wontorczyk wyjechali do pracy w Niemczech. Do tego od 50 minuty lipniczanie musieli grać w dziesiątkę, ale – jak twierdzi kierownik zespołu – nawet w tym składzie gospodarz był do ogrania.

NKP Podhale II Nowy Trag – Orawa Jabłonka 2:5 (1:1)
Spisz Krempachy – Babia Góra Lipnica Wielka 3:2 (1:1)
Skalni Zaskale – Wierchy Rabka 6:3 (1:3)
Skałka Rogoźnik – Wiatr Ludźmierz 5:1 (2:1)
Przełęcz Łopuszna - Granit Czarna Góra 2:3 (1:1)
KS Łapsze Niżne – Jordan Jordanów 0:2 (0:2)
Lubań Tylmanowa – Lepietnica Klikuszowa 5:0 (3:0)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10466[/SPORTOWEPODHALE]

 
30.08.2015 / 22:36

Biathlon. Srebrna Monika

Monika Hojnisz obroniła drugą pozycję ze sprintu i zdobyła srebrny medal w biegu na dochodzenie mistrzostw świata w biathlonie na nartorolkach. W rumuńskim Cheile Gradistei znów najlepsza była reprezentująca Ukrainę Rosjanka Olga Abramowa.

Polka popełniła siedem błędów na strzelnicy, jej rywalka - tylko pięć. Szósta Krystyna Pałka Guzik ukończyła bieg na dochodzenie na czwartej pozycji, a do podium straciła ponad minutę. Nie powiodło się brązowej medalistce w sprincie Magdalenie Gwizdoń. Zajęła 14. miejsce.

W rywalizacji juniorek jedyna reprezentantka Polski Kamila Żuk zajęła 15. miejsce, podobnie jak dzień wcześniej w sprincie. Żadnego z czterech strzelań nie zakończyła bowiem bez wizyty na karnej rundzie. W sumie 8 dodatkowych okrążeń po 150 m każde nie pozwoliło jej awansować w górę klasyfikacji.

Rafał Penar finiszował jako drugi, ale po dwóch minutach kary został sklasyfikowany na ósmym miejscu. Wygrał Marius Unureanu z Rumunii. Penar strzelał w kratkę. Blisko podium był drugi z Polaków. Mateusz Janik po trzecim strzelaniu wyszedł na drugie miejsce. Dwie karne rundy podczas ostatniej wizyty na strzelnicy nie odebrały mu szans na medal, ale ostatnia runda biegowa była zła w jego wykonaniu i finiszował jako czwarty.

Grzegorz Guzik, który z dobrej strony pokazał się w sprincie (piąty) zajął dwunaste miejsce Złoto zdobył Martin Otcenas ze Słowacji.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10467[/SPORTOWEPODHALE]

 
30.08.2015 / 22:35

Biathlon. Niespodzianka Guzika

Grzegorz Guzik, który zajął piąte miejsce w biathlonowym sprincie podczas mistrzostw świata na nartorolkach. Mistrzem świata został Władimir Ilijew.

Występ Grzegorza jest sporą niespodzianką, dodajmy miłą. Polak spudłował tylko raz, podczas strzelania w postawie stojąc. Jak się później okazała jedna karna runda kosztowała go miejsce na podium. Guzikowi zabrakło osiem sekund do brązowego medalu. Drugi z naszych reprezentantów, Łukasz Szczurek, już podczas pierwszej wizyty spudłował trzykrotnie. W stójce był bezbłędny, ale słaba dyspozycja biegowa nie pozwoliła zająć miejsca wyższego nie 38.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10464[/SPORTOWEPODHALE]

 
30.08.2015 / 22:34

Kukuła trzeci

Michael Dreher okazał się najlepszy w pierwszym konkursie FIS Cup w Szczyrku. Drugie miejsce zajął Ziga Jelar, a miejsce na najniższym stopniu podium wywalczył Artur Kukuła.

Niemiec skoczył 103 i 99,5 metra, a Artur Kukuła lądował na 101 i 97 metrze. Łukasz Podżorski skokami na 95 i 100,5 metra wywalczył siódmą lokatę. Konrad Janota był 12. (91,5 i 104,5 m), Dawid Jarząbek 17. (93,5 i 92,5 m). Punktowali również sklasyfikowani ex aequo na 22. miejscu Tomasz Byrt (88 i 91,5 m) i Andrzej Gąsienica (92 i 87 m).

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10465[/SPORTOWEPODHALE]

30.08.2015 / 22:32

Cztery medale ME

Cztery medale wywalczyli polscy kajakarze górscy podczas mistrzostw Europy juniorów i U23 w Krakowie w ostaniem dniu imprezy. Złoty medal w U23 wywalczyli aktualni mistrzowie świata, Michał Wiercioch i Grzegorz Majerczak, a srebro powędrowało do braci Filipa i Andrzeja Brzezińskich. Niespodziewaną mistrzynią Europy juniorek została nasza kajakarka, Klaudia Zwolińska.

Finał był prawdziwym pokazem mocy polskich dwójek. Triumfatorzy wykręcili bardzo dobry czas– 90.87. Mistrzowie świata pokonali czwartą parę MŚ seniorów z Deep Creek, Filipa i Andrzeja Brzezińskich różnicą +0.48. Drużyna C2 także stanęła na najwyższym stopniu podium.

Dość niespodziewanie po złoty medal wśród juniorek sięgnęła Klaudia Zwolińska (K1). Już w eliminacjach pokazała prawdziwy „lwi pazur”. W półfinale wywalczyła awans z szóstym czasem (+4.44). Popełniła jeden błąd. W finale już się nie pomyliła. Popłynęła świetnie, osiągając rezultat 90.79. Drugą Ninę Weratschnig (Austria) pokonała różnicą +5.45s!

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10468[/SPORTOWEPODHALE]

30.08.2015 / 09:38

NKP Podhale pokonało Wisłę Sandomierz 4:0. Poprad zremisował z Porońcem

- Chcemy być nieprzewidywalni i zaskakiwać przeciwnika, który próbuje analizować naszą grę. To się sprawdza – mówi trener NKP, Marek Żołądź.

W kolejnym meczu potasował zawodników. Największym zaskoczeniem było wystawienie na lewej obronie Gąsiorka. Nawet najstarsi górale nie pamiętają - kiedy na tej pozycji występował.

- Chcieliśmy wykorzystać potencjał Sebastiana, który zastąpił kontuzjowanego Bobaka – tłumaczy. – Zespół wie, że każdy musi pracować na sto procent na treningach, że nikt nie ma stałego miejsca w podstawowej jedenastce, To, że kogoś brak w wyjściowym składzie, nie znaczy, że jest w słabszej dyspozycji. Po prostu chcemy dzielić się graniem. Chłopaki na ławce są w pełnej gotowości, bo wiedzą, że w każdej chwili mogą dostać szansę. Kadra jest wyrównana. Chcemy docenić pracę każdego, dlatego rotujemy składem.

Już w poprzednich spotkaniach trener nastawił zawodników na mocne pierwsze minuty meczu, by zaskoczyć rywala. Tym razem to się udało. Pressing, wymuszenie straty przez obrońcę i w 20 sekundzie Pająk dał prowadzenie gospodarzom.

- Bramkarz stał na krótkim słupku, uderzyłem w długi róg lewą nogą, tą słabszą – analizuje strzelec, który w czterech meczach ma już na koncie trzy zdobycze bramkowe. Ubiegły sezon w trzeciej lidze zakończył z ośmioma trafieniami. - Pora podwoić stawkę. Chciałbym strzelać więcej goli. Dla napastnika to bardzo ważne - zauważa.

Podhale po jego bramce grało bardzo mądrze. Nie poszło za ciosem, w szaleńczym ataku, ale długo rozgrywało piłkę w ataku pozycyjnym, wciągało rywala na własną połowę, by wyprowadzić kontratak. Po jednym z nich Podhale zdobyło gola z karnego. - Dynamiczne akcje Komorka zawsze sieją spustoszenie w szeregach rywala. Tak było tym razem. Obrońca musiał zatrzymać go faulem. Spóźnił się z wślizgiem. Druga bramka ustawiła mecz – twierdzi Marek Żołądź.

W drugiej połowie gospodarze zdobyli gole, po których ręce same składały się do oklasków. Najpierw Świerzbiński z 25 metrów zerwał „pajęczynę” z bramki, a potem fenomenalna główka Mikołajczyka po dośrodkowaniu z wolnego znalazła drogę do siatki.

Poroniec wyjechał do Muszyny i prowadził do 82 minuty. To nie pierwszy mecz, w którym podopieczni Przemysława Cecherza tracą bramkę w końcówce.

- Czujemy niedosyt. Dla nas jeden punkt to nie zysk, tylko strata – twierdzi trener Porońca, Przemysław Cecherz. – Do przerwy graliśmy dobrze, dwukrotnie obejmowaliśmy prowadzenie. Nie wiem co się stało z drużyną po przerwie. Chyba zabrakło konsekwencji, ale także skuteczności, bo mieliśmy dwie idealne sytuacje. Przynajmniej jedna z nich powinna zostać wykorzystana i byłoby po meczu. Musimy się zastanowić nad golami traconymi w końcówkach spotkań. To nie przypadek. Nie szukałbym przyczyny w przygotowaniu fizycznym. Problem tkwi raczej w głowach.

NKP Podhale Nowy Targ – Wisła Sandomierz 4:0 (2:0)
Poprad Muszyna – Poroniec Poronin 2:2 (1:2)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10461[/SPORTOWEPODHALE]

 
30.08.2015 / 09:32

Rekord skoczni Murańki

Bardzo dobrą formę prezentuje Klemens Murańka. Polak zajął drugie miejsce w konkursie Letniego Pucharu Kontynentalnego, przy okazji, w serii próbnej, skokiem na 106,5 m, ustanowił nowy letni rekord obiektu we Frenstacie. Najlepszy okazał się Clemens Aigner.

Nasz zawodnik po pierwszej serii, w której uzyskał 100,5 m, zajmował siódme miejsce. W finale poszybował 100 m i zajął drugie miejsce.

Aleksander Zniszczoł, po skokach 98 i 93 m., zajął 12 lokatę. Cztery miejsca dalej sklasyfikowany został Krzysztof Leja. 19-latek lądował na 97 i 91,5 metrze. Drugą „10” zamknął Przemysław Kantyka. Podopieczny Roberta Matei zanotował 98 i 93,5 m. Punkty zdobył także Grzegorz Miętus, który po skokach na 88,5 i 98 m uplasował się na 23. pozycji. Zaledwie 0.2 pkt. zabrakło Stanisławowi Bieli do awansu do finałowej serii, uzyskał 86,5 m i zajął 32 miejsce. 4,5 m dalej lądował Adam Ruda. Zawodnik kadry juniorów skakał jednak przy bardzo korzystnym wietrze, przez co odjęto mu prawie 10 pkt. i został sklasyfikowany na 34 lokacie.

Liderem klasyfikacji generalnej LPK pozostał Anze Lanisek. Słoweniec ma 335 pkt. i o 23 pkt. wyprzedza Klemensa Murańkę. Trzeci jest Przemysław Kantyka, który uzbierał 283 pkt.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10462[/SPORTOWEPODHALE]


Fatal error: Call to a member function getElementsByTagName() on a non-object in /home/users/rajski/public_html/chicago24.pl/includes/function.php on line 437