Co nowego na Podhalu ?

27.08.2014 / 20:15

Marian Gromada do Krzysztofa Trebuni: "Nie przynoś wstydu niemondrymi godkami górolkom i górolom"

ZAKOPANE. Coś nie mają w tym roku szczęścia konferansjerzy dużych imprez kulturalnych. Nowotarskich upomniała wierszem poetka Wanda Szado Kudasikowa. Z kolei prowadzącego Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich Krzysztofa Trebunie Tutkę strofuje malarz Marian Gromada.

Artysta tłumaczy, że nie spodobały mu się żarty Krzysztofa Trebuni, szczególnie uwaga o kobietach-laleczkach i odniesienia do seksu oralnego. Marian Gromada opublikował list otwarty do muzyka:

"Do Krzysztofa Trebuni Tutki (konferansjera Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem, 2014)

Godajom ześ chłop z jajami,
a taki nie boi sie nicego,
przeto jo cłowiek krapke starsy i w fachu inksym
powiym Ci telo - śpas musi syćkik ciesyć.
Twoje słowa konferansjera - jako dzisiok ło takik radzom
nie przycyniajom honoru górolom.
Baby w górak sie sanuje,
baba nie jest zabawkom - jakeś pedzioł,
zaś godka ło miyłości francuskiej i Francuzkach łodzionych, jako zokonnice
- bocys?
nie przystoi, kie miyndzy ludziami, co Cie słuchajom
siedzą dziecyska i prowdziwo zokonnica w habicie.

Powiym ci jesce jedno,
nie wyziyros, ale musis być straśnie stary,
ze juz drugi roz spominos, jako pod Wiedniym Turków ucylimy tańcować,
a nie bocys, ze i łoni nom piyknie grali.

Wiyrsyk cynstochowski, ale nie ło to przecie idzie.
Nie przynoś wstydu niemondrymi godkami górolkom i górolom.
Przynoś hyr, jako potrafis, sobie i Podholu
piyknom muzykom,
boś cłek utalyntowany i za to Ci przecie łordery dawajom.
Haj!

Marian Gromada,
malorz z Ostrowska, górol, jako i Ty."

s/

 
27.08.2014 / 18:49

"Wolnościowe Podhale": "ludzie boją się podpisywać pod wnioskiem o referendum nie z obawy o swoje dane osobowe, ale ze strachu przed zemstą urzędników"

NOWY TARG. "Cieszy nas, że Pan Burmistrz tak bardzo przejął się inicjatywą zbierania podpisów w sprawie referendum dotyczącego Straży Miejskiej, cieszy nas również że tak bardzo dba o mieszkańców miasta i ich dane osobowe. Martwi nas jednak retoryka i informacje na których się opiera" - piszą przedstawiciele Wolnościowego Podhala.

W odpowiedzi na wyrażone przez burmistrza Marka Fryźlewicza obawy, czy aby zbierane dane osobowe są należycie chronione i nie będą w niewłaściwy sposób wykorzystane, inicjatorzy przeprowadzenia referendum odnośnie likwidacji Straży Miejskiej w Nowym Targu przesłali do naszej redakcji list:

"Czy Pan Burmistrz boi się demokracji?

Cieszy nas, że Pan Burmistrz tak bardzo przejął się inicjatywą zbierania podpisów w sprawie referendum dotyczącego Straży Miejskiej, cieszy nas również że tak bardzo dba o mieszkańców miasta i ich dane osobowe. Martwi nas jednak retoryka i informacje na których się opiera.

Trudno się nie zgodzić z tym, że dane osobowe można sprzedać. Ile można otrzymać za "jednostkę" danych jest jednak dla nas niewiadomą, rozumiemy jednak, że Pan Burmistrz wie o czym mówi, w urzędach danych jest co niemiara i aż strach pomyśleć kto na nich zarabia. Wszak samo to, że ktoś jest urzędnikiem państwowym nie wyklucza, że może on chcieć zarobić na danych do których ma ciągły dostęp i których ilości znacznie przekraczają te jakie można "zdobyć" zbierając podpisy "na mieście". Również radni zbierają podpisy poparcia, gdy chcą startować w wyborach do Rady. Można powiedzieć, że nie są oni anonimowi i wiadomo komu powierza się dane. Jednak my również nie jesteśmy anonimowi i nie ukrywamy tego kim jesteśmy. Nasze (członków stowarzyszenia) imiona i nazwiska widnieją na każdej liście na której zbierane są podpisy i pod każdą pisemną wypowiedzią podobnej do tej.

Ciekawymi mogą też wydać się głosy mówiące o tym co stało się z podpisami, które nie tak dawno były zbierane przy okazji płatnych stref parkowania. Mówi się, że zostało zalecone urzędnikom uporządkowanie podpisów tak aby było wiadome kto był strefie przeciwny. Zgrabnie sformułowane tezy poparte "faktami" opartymi na przypuszczeniach, domysłach i zasłyszanych informacjach – tak wygląda "taktyka" Burmistrza. Przyznajemy: Pan Burmistrz politykiem jest dobrym, ale w jakim zakresie jest to atut niech każdy rozsądzi we własnym zakresie.

Przejdźmy jednak do rzeczy i potraktujmy sprawę poważnie nie grając już na emocjach obywateli. Nie spodziewaliśmy się i nie spodziewamy żadnej pomocy ze strony żadnych instytucji państwowych w tym miejskich w sprawach, które są niewygodne dla pracowników tych instytucji, nie spodziewaliśmy się również że ktokolwiek poza nami (członkami SWP) i wszelkimi innymi osobami zbierającymi podpisy, jest odpowiedzialny za pozyskane dane osobowe i dziwnym wydaje się przypuszczenie Burmistrza że ktokolwiek mógł tak uważać. Ludzie wbrew temu jak uważa Burmistrz, a tak można przynajmniej wnioskować z jego wypowiedzi (jeśli się mylimy to od razu przepraszamy), nie są głupi i zdają sobie sprawę z zagrożeń jakie ich otaczają. Część z nich (tychże zagrożeń) jest odpowiednio nieprawdopodobna i intuicyjnie nie zajmują sobie nimi głowy. Straszenie wykorzystaniem przez nas i osoby chcące poprzeć inicjatywę referendalną, zebranych danych w szkodliwy dla podpisanych sposób, można porównać do straszenia, bądź co bądź licznymi potrąceniami pieszych sugerując, że lepiej w ogóle nie wychodzić z domu. Postawa jaką przyjął Burmistrz wybrany w demokratycznych wyborach jest niedopuszczalna: sprzeciwia się on i krytykuje inicjatywę jednej z najbardziej demokratycznych form decydowania ludzi o tym, na co przeznaczane są ich pieniądze zebrane wcześniej w formie podatków. Dziwnym jest, że Burmistrz nie wspomina, że ludzie boją się podpisywać pod wnioskiem o referendum nie z obawy o swoje dane osobowe, ale ze strachu przed zemstą urzędników. Niejednokrotnie spotkaliśmy się z odmową bądź wahaniem przed złożeniem podpisu słysząc mniej więcej: "po co mam się wystawiać?", "pracuję w urzędzie i nie chce żeby wiedzieli", "znajomy jest strażnikiem i nie chcę żeby się dowiedział", "po co mam mieć problemy". Strach przed poparciem referendum, które nie wyraża poparcia ani dla Straży Miejskiej ani dla jej likwidacji, strach przed wychyleniem się...

Co kuriozalnego Burmistrz widzi w zbieraniu podpisów podczas "wydarzeń, które zabezpieczała w dużej mierze Straż Miejska"? Straż Miejska ma służyć mieszkańcom miasta. Jeśli mieszkańcy uważają, że jest zbędna, nie spełnia swoich zadań lub przeszkadza w codziennym życiu (i wcale nie chodzi tu o nieraz słusznie wypisane mandaty, czy kontrole do jakich są zobligowani), to co złego jest w tym, że próbują za pomocą środków, które przewiduje prawo podjąć decyzję. Strażnicy jak i Burmistrz, niejako reprezentanci państwa opartego na demokracji, którym oficjalnie jest Polska, powinni raczej ułatwiać, a przynajmniej nie przeszkadzać w próbach legalnego wyrażania opinii i podejmowania decyzji przez mieszkańców.

Osobiście bardzo dotknęły nas słowa wiążące nas z Ruchem Palikota i zmianą szyldów. Stowarzyszenie Wolnościowe Podhale jako organizacja nie popiera żadnej partii politycznej, a obecni członkowie nie działali nigdy i nie działają obecnie w strukturach Ruchu Palikota, ani też na rzecz jego i wywodzącym się z niego organizacjom. Członkowie SWP jawnie opowiadają się za państwem minimalnym, co stoi w dość znacznej opozycji do poglądów Janusza Palikota, które zawierają w sobie aprobatę państwa silnie opiekuńczego.

Przechodząc do meritum. Przykłady z innych miast, takich jak Chrzanów, Żory, Stalowa Wola pokazują, że „da się żyć” bez instytucji jaką jest Straż Miejska. Najcenniejsze są doświadczenia z Chrzanowa, miasta o podobnej liczbie mieszkańców jak Nowy Targ. Wprowadzono tam płatne, policyjne patrole piesze, z których raporty trafiają prosto na biurko Burmistrza. Efekty takich rozwiązań są oczywiste i zauważalna jest poprawa bezpieczeństwa, gdyż policjanci ze swoimi znacznie większymi uprawnieniami mogą podejmować w każdej sytuacji skuteczną interwencję. Kontrola posesji, palenisk czy odbioru śmieci? Tymi sprawami mogą się zająć urzędnicy odpowiednich wydziałów Urzędu Miasta, w trudnych przypadkach ze wsparciem asysty policyjnej. (źródło: http://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/zlikwidowalismy-straz-miejska-i-nie-tesknimy,37896.html oraz http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1080167,Te-gminy-zlikwidowaly-straz-miejska-bo-byla-droga-i-nieskuteczna- ) Nie są nam do tego potrzebni „urzędnicy w mundurach”. By pokazać jak nieskuteczna jest Straż Miejska w sprawie kontroli palenisk wystarczy przytoczyć dane za rok 2012, gdy z podjętych 48 interwencji w tej sprawie tylko 6 zakończyło się mandatami. Czy to oznacza, że w Nowym Targu prawie nikt nie pali niedozwolonymi substancjami?

Inicjatywa rzeczywiście nieprzypadkowo pojawiła się przed wyborami – zależy nam na jak najmniejszych kosztach przeprowadzenia referendum.

Oczywiście ze strony Urzędu Miasta i Pana Burmistrza pojawią się argumenty przeciwko likwidacji, dlatego właśnie chcemy by to obywatele Nowego Targu zadecydowali o istnieniu Straży Miejskiej. Chyba, że Pan Burmistrz boi się demokracji, która już czterokrotnie wyniosła go na piastowane przez niego stanowisko?

Podpisali inicjatorzy referendum i członkowie Stowarzyszenia Wolnościowe Podhale: Szymon Fatla, Mariusz Wcisło, Jakub Guzik, Gabriel Jędrol, Marek Jasiura, Hubert Racławski, Sebastian Matląg, Paweł Leśniowski i Jan Dziubas."

opr. s/

 
27.08.2014 / 16:31

Potrącenie na pasach

NOWY TARG. 51-letni nowotarżanin, właściciel Cadillaca, potrącił na przejściu dla pieszych 73-letniego mieszkańca Nowego Targu. Starszy mężczyzna trafił do szpitala.

Do wypadku, jak podała dziś nowotarska policja, doszło wczoraj koło południa na ul. Sobieskiego. Kierujący pojazdem Cadillac skręcając z ul. Orkana na ul. Sobieskiego, potrącił przechodzącego przez przejście dla pieszych 73-letniego mieszkańca Nowego Targu. Pieszy doznał złamania kości lewego biodra - informuje podkom. Roman Wolski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.

r/

27.08.2014 / 16:26

Ofiary karambolu spowodowanego przez 18-latka w BMW w stanie ciężkim w szpitalu

Cztery osoby w stanie ciężkim, ale nie zagrażającym życiu, przebywają w szpitalu w Nowym Targu, do którego trafiły po wypadku spowodowanym wczoraj w Klikuszowej przez 18-letniego kierowcę BMW z Głogowa.

Na "zakopiance" 18-latek stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w dwa jadące z naprzeciwka samochody - Hondę kierowaną przez 41-letniego mieszkańca Podasarnia i Audi kierowane przez 25-letniego mieszkańca Rdzawki.

- W wyniku zdarzenia 8 osób odniosło obrażenia, w tym 4 ciężkie: kierujący BMW doznał złamania nosa, kierujący Hondą stłuczenie klatki piersiowej oraz płuc i złamanie siódmego żebra, pasażerka BMW ma krwiak wątroby i nerek, stłuczenie płuc oraz złamanie żeber, a pasażer BMW wstrząśnienie mózgu, liczne stłuczenia - informuje podkom. Roman Wolski z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.

r/

27.08.2014 / 14:32

Strażacy ugasili pożar w domu przy ul. Lubertowicza

Przed godziną 13 strażacy zakończyli gaszenie pożaru, który wybuchł na poddaszu domu mieszkalnego przy ulicy Lubertowicza w Nowym Targu. Straty oszacowano na 80 tys. zł. Przyczyna pożaru jest nieustalona.

Spłonęło poddasze budynku - tam też wybuchł pożar. Nikomu z czwórki domowników nic się nie stało. Gaszenie ognia zajęło strażakom pięć godzin.

r/

27.08.2014 / 13:14

Burmistrz przestrzega przed "niefrasobliwym" przekazywaniem swoich danych osobowych. "My nie bierzemy za to odpowiedzialności, ale każdy powinien wiedzieć że zagrożenie jest"

NOWY TARG. - Wrażliwe dane osobowe można sprzedać. Inicjatorzy akcji już się chwalą, że mają ponad tysiąc podpisów. /.../ Każdy, kto podpisuje listę powinien się zastanowić: kto to ogląda, kto to sobie kseruje, jak to może być wykorzystane - mówi Marek Fryźlewicz odnosząc się do akcji zbierania podpisów pod referendum w sprawie likwidacji Straży Miejskiej.

O akcji zbierania podpisów pisaliśmy między innymi w artykule przypominającym o inicjatywie "Wolnościowego Podhala".

Burmistrz Nowego Targu przyznał, że w całej sprawie jest coś, co go zaniepokoiło. Otrzymał e-mail dotyczący zagrożeń związanych ze zbieraniem "wrażliwych" danych osobowych podczas prowadzenia akcji o zorganizowanie referendum w sprawie likwidacji Straży Miejskiej w Nowym Targu. Padło w nim pytanie "czy podpisujący ma całkowitą pewność, co się dzieje potem z tymi danymi osobowymi. W jaki sposób są one potem przechowywane i czy są bezpieczne?"

- Sprawa wydaje się być poważna, a potencjalne zagrożenie duże, dlatego dałem ją do rozeznania prawnikom. Po ich opinii Urząd Miasta wyda komunikat dotyczący zgłoszonego problemu ochrony danych osobowych zbieranych nie tylko przez członków Komitetu Referendalnego, ale też przez ich wolontariuszy. Ustawa o ochronie danych osobowych i jej realizowania kontrolowana jest przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych jest (GIODO) jest bardzo rygorystyczna. Mam nadzieję, że zbierane dane wraz z podpisami nie będą wykorzystane do niczego innego, ale wcale takiej pewności nie mam - tłumaczy nam Marek Fryźlewicz.

Burmistrz zastrzega, że Urząd Miasta nie bierze odpowiedzialności za to, co dzieje się z danymi osobowymi, ale "każdy powinien wiedzieć że zagrożenie jest".

O samej akcji burmistrz mówił także w Radiu Alex. - To nie pierwsza tego typu inicjatywa. W ubiegłym roku była podobna, i to na skale ogólnopolską - inicjatywa pomarańczowa Ruchu Palikota. Zbierano podpisy, a potem zaprzestano. Teraz się okazuje, że niektóre z tych osób zbierają znowu - pod nowym szyldem - zauważa Marek Fryźlewicz.

W uzasadnieniu do organizacji referendum wskazano przede wszystkim kwestie finansowe, argumentowano, iż lepiej będzie środki przeznaczane na SM przekazać Policji.

- Ja w najbliższym czasie skieruję takie zapytanie do Policji. Ale rozmawiałem już z komendantem i wiem, że nie jest możliwe, by Policja przejęła zadania Straży. Policja może przejąć patrole, ale tylko w wolnym czasie. Nie jest w stanie przejąć takich zadań jak kontrolowanie umów na śmieci, wywozu ścieków, nie ma też możliwości zorganizowania konwojów, czy prowadzonego u nas od kilku lat ważnego elementu jakim jest nadzór nad osobami skazanymi. Te osoby przepracowują kilkaset godzin rocznie na terenie miasta, przede wszystkim sprzątają. Policja się tym nie zajmie - tłumaczył samorządowiec w rozmowie z Radiem Alex.

"Kuriozalnym" dla burmistrza jest to, że zbieranie podpisów pod organizacją referendum odbywało się podczas ostatnich dwóch największych imprez, czyli Pikniku Lotniczego i Jarmarku Podhalańskiego, czyli "wydarzeń, które zabezpieczała w dużej mierze Straż Miejska".

Marek Fryźlewicz skupił się jednak na zbieranych danych osobowych. - Przy organizacji referendum zbiera się podpisy i to są "wrażliwe" dane osobowe, czyli imię, nazwisko, adres, PESEL i własnoręczny podpis. Wszystkich nas obowiązuje ustawa o ochronie danych osobowych. Urząd Miasta miał 2 lata temu kontrolę i sprawdzano czy przestrzegane są bardzo rygorystyczne przepisy co do odpowiedniego przechowywania takich zbiorów. Było już kilka nadużyć, np. branie kredytu w parabankach, czy innych instytucjach finansowych. Nowy nagłówek na takich listach można przy dzisiejszej technice zrobić i do wszystkiego wykorzystać. Osoba, która do mnie napisała pyta jak może zweryfikować kto to zbiera, jak przechowuje i kto jej da zapewnienie, że te dane nie będą wykorzystane do innych, nawet przestępczych celów. To nie jest zagrożenie wirtualne, u nas takie historie już były zgłaszane. Urząd Miasta do tego się odniesie i damy ostrzeżenie, żeby te osoby które podpisują listy, wiedzieli że dają wszystkie dane osobowe, a dzisiaj można sprzedać te dane. To jest zagrożenie, którego większość z tych osób, które podpisują - przypuszczam że w dobrej wierze - nie dostrzega. /.../ Ja za nikogo z tych młodych ludzi nie mogę gwarantować. Oni nie legitymują się, a wiem o sytuacjach, że jak ktoś nie podpisze listy, to są bardzo złośliwe komentarze - nawet do osoby niepełnosprawnej. Ale podamy komunikat, że ludzie sami podpisują na własną odpowiedzialność, i że to może być wykorzystane do innych celów. UM nie bierze za to odpowiedzialności - podkreślał burmistrz.

- Inicjatorzy akcji już się chwalą, że mają ponad tysiąc podpisów. I tu jest pytanie - gdzie to jest przechowywane? Wiemy, że takie dane można sprzedać. Tysiąc razy 15 zł to niezła kasa. Obetnie się górę kartki i do różnych celów można takie dane wykorzystać - do wyborów, do celów handlowych, marketingowych. Każdy, kto podpisuje listę powinien się zastanowić: kto to ogląda, kto to sobie kseruje. To są poważne sprawy, a zbiór bardzo cenny. Ludzie udostępniają dane, których nie będzie nawet w nowych dowodach osobistych - przypomniał.

Burmistrz Nowego Targu mówiąc o samych inicjatorach akcji dodał: - Dzisiaj są to osoby w tym, wczoraj były niektóre z nich - w innym ugrupowaniu, czy strukturze. Nie chce mi się wierzyć, że to przypadkowo wyszło na dwa, trzy miesiące przed wyborami samorządowymi.

s/

27.08.2014 / 12:12

Zmarł 3,5-letni chłopiec przygnieciony przez ciągnik

W Szpitalu Dziecięcym w Krakowie Prokocimiu zmarł 3,5-letni chłopiec, którego w ubiegły piątek, w Cichem Górnym, przygniótł ciągnik rolniczy.

- Chłopiec zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Już w momencie przywiezienia go do nas był w stanie krytycznym. Niestety, niewiele mogliśmy zrobić - mówi Magdalena Oberc, rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu.

Do wypadku doszło na łące pod lasem. Ciągnikiem Ursus kierował 31-letni mieszkaniec Ratułowa. Razem z nim jechał jego mały synek. Chłopiec siedział na błotniku. Podczas manewru cofania ciągnik wjechał w dziurę na łące i wywrócił się przygniatając obu. Ojciec odniósł lżejsze obrażenia.

r/

 
27.08.2014 / 12:01

Remont tatrzańskich szlaków

Pod koniec sierpnia ruszają prace przy remontach szlaków turystycznych w rejonie Czerwonych Wierchów. Remontem objętych zostanie ponad 10 km szlaków - informuje Tatrzański Park Narodowy.

Remontowi poddane będą szlaki: czerwony Przełęcz Siodło – Wyżna Kondracka Przełęcz (0,960 km), niebieski Kobylarzowy Żleb – Małołączniak (1,702 km), żółty Przełęcz Kondracka – Kopa Kondracka (1,276 km), czerwony Piec – Przełęcz pod Kopą Kondracką (5,616 km), czarny Czerwona Przełęcz – Sarnia Skała (0,514 km). Wykonana zostanie też zabudowa przeciwerozyjna i restytucja roślinności w sąsiedztwie tych szlaków turystycznych o łącznej powierzchni 5,92 ha.

Koszt całego przedsięwzięcia to 2,73 mln zł. Jest ono współfinansowane z funduszy Unii Europejskiej. Roboty potrwają do końca przyszłego roku.

Źródło: TPN, oprac. r/

27.08.2014 / 07:49

Nowy Targ: pożar budynku mieszkalnego (zdjęcia)

Rano wybuchł pożar w domu mieszkalnym przy ulicy Lubertowicza. Pożar opanował poddasze budynku.

Z ogniem walczyło 10 jednostek straży pożarnej z Nowego Targu i okolicznych miejscowości. Strażacy prowadzili akcję gaśniczą z wysięgnika. Domownikom nic się nie stało - opuścili płonący budynek jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Przyczyny pożaru nie są na razie znane.

Aktualnie (g. 10.36) strażacy kończą akcję gaśnicza. Pożar został opanowanym, trwa dogaszanie. Jednostki OSP zakończyły już działania i wróciły do remiz, na miejscu są jeszcze strażacy z JRG Nowy Targ.

r/ fot. Michał Adamowski

27.08.2014 / 07:46

Na ulicy Staszowa powstanie nowy most

Szczawnica otrzymała od rządu milion złotych na odbudowę mostu żelbetowego nad potokiem Sopotnickim w ciągu ulicy Staszowa, który w maju zniszczyła powódź.

- Ogłaszamy przetarg na wykonanie robót gdyż jesteśmy zobligowani do przedstawienia umowy z wykonawcą do 22 września. Interesujące nas zarządzenie zostało w końcu podpisane przez premiera i możemy ten przetarg przeprowadzać. Przygotowaliśmy niezbędną uproszczoną dokumentację i złożyliśmy w starostwie zgłoszenie o planowanym rozpoczęciu robót. Liczyliśmy, że zarządzenie będzie podpisane wcześniej gdyż w tym przypadku czas jest niezwykle ważny, gdyż z jednej strony musimy odpowiednio wcześniej wyłonić wykonawcę ale też wykonać roboty jeszcze przed okresem zimowym - mówi burmistrz Grzegorz Niezgoda.

Oferta wykonawcy musi być złożona do 09 września i obejmować całkowitą przebudowę mostu wraz z dojazdami oraz zabezpieczenie korpusu drogi.

Burmistrz ogłosił również przetarg na wykonanie uproszczonej dokumentacji technicznej odbudowy mostu na ulicy Zawodzie, który również jest przewidziany do wykonania na podstawie uproszczonej dokumentacji i dokonania jedynie zgłoszenia w Starostwie Powiatowym. Środki na ten cel mają pochodzić z budżetu państwa na usuwanie skutków klęsk żywiołowych w 2015 roku.

- Most na Zawodzie jest trochę bardziej skomplikowaną inwestycją w przypadku której musimy przewidzieć inne rozwiązania techniczne niż te które funkcjonowały do tej pory. Sama dokumentacja jest nam potrzebna jako materiał do znalezienia najlepszego rozwiązania zgodnego z obecnymi przepisami w zakresie budowy obiektów mostowych. Środki na ten cel mamy wstępnie obiecane ze strony wojewody w przyszłym roku - wyjaśnia burmistrz Niezgoda.

Źródło: Urząd Miasta i Gminy Szczawnica, oprac. r/

26.08.2014 / 22:12

Dzień Ziemi Nowotarskiej podczas XXXVIII Międzynarodowych Targów Sztuki Ludowej w Krakowie (zdjęcia)

Tradycyjnie na zakończenie Międzynarodowych Targów Sztuki Ludowej w Krakowie odbył się Dzień Ziemi Nowotarskiej. W niedzielę 24 sierpnia na Rynku Głównym w Krakowie zaprezentował się Powiat Nowotarski.

Organizatorzy czyli Starostwo Powiatowe w Nowym Targu i Powiatowe Centrum Kultury w Nowym Targu wraz ze współorganizującymi imprezę Urzędami Gmin z Krościenka nad Dunajcem, Spytkowic, Łapsz Niżnych, Czarnego Dunajca, Lipnicy Wielkiej, Szaflar, Jabłonki oraz Miasta Gminy Nowy Targ przedstawili licznie zgromadzonej publiczności historię i współczesność, zalety i walory, atrakcje turystyczne, zabytki oraz kulturę Powiatu Nowotarskiego.

Na scenie folklor Pienin, Podhala, Spisza i Orawy zaprezentowały zespoły regionalne: „Krościeńcany” z Krościenka nad Dunajcem, „Krzesani” ze Spytkowic, Zespół Regionalny „Bystry Potok” z Kacwina, Zespół Góralski "Zeleźnica" z Pieniążkowic, Zespół Regionalny „Małolipnicanie” z Lipnicy Małej, Zespół „Hyrni“ z Nowego Targu. Zespół „Orawskie Dzieci” z Lipnicy Wielkiej, Zespół Regionalny „Mali Zaskalanie” z Zaskala oraz Zespół Regionalny „Orawiacy” z Lipnicy Wielkiej.

Dla 35 twórców z terenu Powiatu Nowotarskiego zostały przygotowane stoiska, na których prezentowali swoje piękne produkty lokalne. Można było między innymi obejrzeć rzeźby Józefa Cachry, kożuchy i serdaki Hudobów z Szaflar, zioła – Małopolski Region Ziół Andrzeja Mikołajewicza z Czorsztyna, galanterię i obuwie Józefa Pawlikowskiego z Maruszyny, przepiękne wyroby twórców zrzeszonych w „Galerii Liliana” z Rabce Zdroju. Jodełko góralskie – pieczonego baranka, oscypki w bocusiu i inne potrawy serwowali Zachwiejowie z Rabki Zdroju a wszelkie wyroby z mleka owczego oscypki, gołki, bryndze, zyntyce i korboce do Krakowa przywiózł Kazimierz Furczoń z Leśnicy-Gronia.

Na stoisku Powiatu Nowotarskiego obok materiałów reklamowych poszczególnych gmin można było spróbować wyrobów Firmy „Steskal” Pana Zbigniewa Steskala z Nowego Targu i „Karcmy u Borzanka” prowadzonej przez Katarzynę Petrylę z Nowego Targu. O nagrody w konkursach organizowanych podczas imprezy zadbał „Modrzewie Park Hotel” Firmy „Thermaleo” ze Szczawnicy.

Władze Powiatu Nowotarskiego reprezentowali: starosta Krzysztof Faber, wicestarosta Maciej Jachymiak oraz członek Zarządu Powiatu Nowotarskiego Bogusław Waksmundzki.

Źródło: materiały prasowe

26.08.2014 / 16:58

18-latek w BMW spowodował kraksę w Klikuszowej. 6 osób w szpitalu (zdjęcia)

Po godz. 16 w Klikuszowej doszło do dużego wypadku. Jak podaje nowotarska policja, 18-letni kierowca BMW z Głogoczowa wyprzedzał na zakręcie, na podwójnej ciągłej, i zderzył się z dwoma samochodami jadącymi z naprzeciwka.

- Do wypadku doszło na wysokości cmentarza. Poszkodowanych zostało w nim 9 osób, w tym 6 trafiło do szpitala - informuje podkom. Roman Wolski z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.

r/ fot. Czytelnik

26.08.2014 / 16:03

Rumun z podrobionymi komórkami

Funkcjonariusze Straży Granicznej z Zakopanego zatrzymali w Chyżnem 31-letniego Rumuna przy którym znaleźli 48 podrobionych telefonów komórkowych znanych marek o wartości ponad 70 tys. zł.

- Ich wygląd wzbudzał wątpliwości, co do ich autentyczności. Oprócz telefonów w samochodzie znajdowało się 60 pudełek wraz z osprzętem do aparatów (ładowarki, baterie). W trakcie dalszych czynności służbowych funkcjonariusze ustalili, iż obywatel Rumunii zakupił telefony na Węgrzech po około 150 złotych za sztukę i zamierzał je sprzedać na terytorium Polski. Zatrzymanego mężczyznę oraz ujawniony towar, o szacunkowej wartości rynkowej 72 000 złotych, przekazano Policji. W związku z naruszeniem ustawy – Prawo własności przemysłowej – cudzoziemcowi grozi nawet kara 2 lat pozbawienia wolności - informuje Maciej Nowak ze Śląsko-Małopolskiego Oddziału Straży Granicznej.

r/

26.08.2014 / 15:27

Czołowe zderzenie koło stacji paliw

Przy stacji paliw na "zakopiance" w rejonie Rdzawki czołowo zderzyły się dwa samochody osobowe. Dwie osoby trafiły do szpitala.

Jak podaje podkom. Roman Wolski, rzecznik nowotarskiej policji, do wypadku doszło, gdy kierujący Renault Scenic chcąc uniknąć zderzenia z poprzedzającym go samochodem, który zaczął hamować, zjechał na przeciwległy pas jezdni. Na drugim pasie zderzył się czołowo z jadącym z naprzeciwka Fiatem Punto. W wyniku wypadku ucierpiały dwie osoby, małżeństwo, które zostało zabrane przez karetkę do szpitala w Nowym Targu.

r/

 
26.08.2014 / 11:26

Załamanie pogody

Dziś temperatura na Podhalu nie przekroczy 12°C i cały dzień będzie padał przelotny deszcz. Podobna pogoda zapowiada się na jutro.

W nocy temperatura spadnie do 7°C, jutro w ciągu dnia osiągnie ok. 14°C.

Poprawa pogody spodziewana jest od czwartku - wróci słońce i wzrosną temperatury.

r/

 
26.08.2014 / 11:20

Koncepcja rozwoju regionu zawarta w Miejscowych Planach Zagospodarowania Przestrzennego (materiał promocyjny)

Każdy sprawnie działający samorząd opracowuje i wprowadza jasną i spójną koncepcję rozwoju terenu, którym rządzi. Koncepcja ta ma oczywiście wiele powiązanych płaszczyzn, ale jedną z najistotniejszych jest strategia rozwoju przestrzennego. To dzięki przyjętym z góry założeniom wyznacza się obszary, na którym powstać mają osiedla domów jednorodzinnych, tereny zielone czy strefy przemysłowe.

Jasna strategia pozwala kierunkować rozwój danego obszaru tak, by dopuszczone tam aktywności nie kolidowały ze sobą, by przemysł nie sąsiadował z terenami zielonymi i rekreacyjnymi, a nowe inwestycje powstawały w harmonii z tworzoną przez samorządy infrastrukturą, niezbędną do wykorzystania danych obszarów zgodnie z założonym przeznaczeniem. Opracowania takie składają się na Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, zwanego w skrócie studium uwarunkowań lub studium po prostu. Studium jest podstawowym dokumentem określającym przestrzenną koncepcję danego samorządu. Samo Studium nie jest jednak aktem prawa miejscowego, na podstawie którego wydawane mogłyby być dalsze decyzje administracyjne. Ma ono charakter wewnętrzny, wiążący dla władz samorządowych.

Skąd się bierze Plan?
Na podstawie Studium samorząd opracowuje miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, które to plany kształtują sposób wykonywania prawa własności na danej nieruchomości. Oznacza to, że właściciel ma prawo do zagospodarowania swojej własności tylko w sposób przewidziany w Miejscowym Planie Zagospodarowani Przestrzennego dla obszaru, w którym leży jego nieruchomość. Właśnie dlatego ważnym elementem uchwalania Planów Zagospodarowania Przestrzennego jest społeczeństwo – zarówno właściciele nieruchomości na danym obszarze jak i osoby lub instytucje mający własny pomysł na zagospodarowanie i wykorzystanie danego obszaru. Cykl powstawania Planu Zagospodarowania Przestrzennego rozpoczyna się od burmistrza, na wniosek którego Rada Miasta podejmuje uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Zaraz potem informacja o tym publikowana powinna być w poczytnej prasie, tak by każdy zainteresowany mógł złożyć do niego swoje wnioski co do warunków zagospodarowania terenów objętych przyszłym planem. Oznacza to, że właściciele działek mogą wnioskować konkretne przeznaczenie ich nieruchomości – jedni chcą na działce zbudować dom, inni fabrykę, a jeszcze inni centrum handlowe. Każdy ma prawo zgłosić do Planu swoje wnioski wedle swojego pomysłu na zagospodarowanie danego obszaru, nie oznacza to jednak, że zostaną one uwzględnione. Celem Planu jest podporządkowanie danego obszaru określonym celom i funkcjom, z pewnością więc nie uda się pogodzić wszystkich interesów każdego właściciela nieruchomości na danym obszarze, krótko mówiąc ktoś zawsze będzie nieusatysfakcjonowany przyjętym rozwiązaniem. Zaznaczyć trzeba, że na etapie powstawania Planów założenia nie są przyjmowane arbitralnie, oczywiście Plan musi być zgodny z założeniami Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Poza możliwością składania wniosków do przyszłego Planu organizowane są także publiczne dyskusje na temat Planu, a sam |Plan wykładany jest także do publicznej wiadomości tak, by każdy zainteresowany, podkreślam każdy, nie tylko właściciele nieruchomości, których ma on dotyczyć, mogli zapoznać się z jego założeniami. Dopiero po przejściu całej żmudnej procedury, zakładającej także konsultacje pomiędzy urzędami, raporty oddziaływania na środowisko dla danych koncepcji oraz opracowania skutków ekonomicznych wprowadzenia danych rozwiązań Rada Miasta lub Gminy podejmuje uchwałę, która po stwierdzeniu przez Wojewodę zgodności z prawem oraz publikacji w dzienniku urzędowym staje się aktem prawa miejscowego. Na podstawie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego wydawane są decyzje administracyjne, w tym pozwolenia na budowę.

Czy to dobrze?
Jak wspomniano, Plan Zagospodarowania Przestrzennego ma niewielkie szanse, by zaspokoić życzenia wszystkich, których dotyczy, mimo tego jest narzędziem bardzo potrzebnym nawet tym, których oczekiwania zostały zawiedzione. Przeznaczenie terenów objętych Planem Zagospodarowania Przestrzennego określa dokładnie, co na danym terenie może powstać. Rozróżnia się między innymi tereny zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej, wielorodzinnej, zabudowy usługowej czy tereny sportu i rekreacji. Plan określa także miejsca produkcji rolniczej, lokalizacji obiektów handlowych o powierzchni większej niż 2000 m2 czy tereny dla obiektów produkcyjnych, składów i magazynów. Nawet jeśli ktoś nie będzie usatysfakcjonowany przeznaczeniem swojej nieruchomości zapisanej w Planie, to sama wartość tej nieruchomości wzrośnie właśnie ze względu na fakt, że jej przeznaczenie jest jasne i określone. Możliwa jest więc sprzedaż nieruchomości osobie zainteresowanej takim jej wykorzystaniem i zakup działki w miejscu, gdzie Plan dopuszcza takie działanie, jakie sobie zaplanowaliśmy.

Komu potrzebne są plany?
Określenie możliwości zagospodarowania nieruchomości jest sprawą kardynalną jeśli mowa o inwestycjach i rozwoju ekonomicznym danego regionu. Dużo mówi się o poszukiwaniach inwestorów, o otwarciu na firmy, które chciałyby w tym a nie w innym miejscu ulokować swoje biura, magazyny czy produkcje. Dla takich inwestycji Plan Zagospodarowania Przestrzennego jest podstawą i bezdyskusyjnym wskazaniem, co na danym terenie może powstać i co można tam robić. Jeśli natomiast dla danego obszaru brak jest Planu Zagospodarowania Przestrzennego, to cały proces inwestycyjny opiera się o uznaniowe decyzje urzędników, którzy dla danej inwestycji wydają lub nie Warunki Zabudowy. Kryteria, którymi rządziły się te procedury, były niejasne i różne w różnych samorządach. Decydowały względy sąsiedztwa, dostępu do drogi i mediów – ale wszystko w formie uznania przez Urząd, a nie jasno określonych kryteriów. To właśnie dzięki Planom Zagospodarowania Przestrzennego potencjalny inwestor może ze 100% pewnością planować swoje działania, pozyskując nieruchomości, co do których ma pewność, że może wykorzystać je w sposób zgodny z zapisami Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Dobrze przygotowany Plan Zagospodarowania Przestrzennego jest niebagatelnym bodźcem dla nowych inwestycji a powstające firmy, fabryki czy magazyny to nowe miejsca pracy dla lokalnych społeczności i to miejsca powstające bez kosztów po stronie samorządu. Takie inwestycje to także źródło ogromnych wpływów dla budżetu gminy choćby tytułem podatków od nieruchomości – a środki te służą wszystkim mieszkańcom danego regionu. To za te pieniądze powstać mogą place zabaw, baseny czy przedszkola. Poza tymi korzyściami sam Plan Zagospodarowania Przestrzennego równie jak biznesowi służy osobom prywatnym. Budując wymarzony dom - dla większości inwestycję życia - możemy mieć pewność, co powstanie w przyszłości w naszej okolicy, że nie będzie tam uciążliwej produkcji czy składowiska odpadów. Ba, będziemy nawet wiedzieć, jakiej wielości budynki będą mogły pojawić się w naszej okolicy.


26.08.2014 / 11:18

Czterolatka pod kołami

W Ochotnicy Górnej samochód potrącił czteroletnią dziewczynkę, która wbiegła na jezdnię.

Autem marki Seat kierował 70-letni mieszkaniec Ochotnicy Górnej. Z ustaleń policji wynika, że dziewczynka wbiegła na jezdnię pod nadjeżdżający samochód. - Dziecko doznało obrażeń i zostało przewiezione do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie - informuje podkom. Roman Wolski, rzecznik nowotarskiej policji.

r/

 
26.08.2014 / 10:27

Oskarżony o pedofilię podhalański arcybiskup nie chce być wyrzucony ze stanu kapłańskiego

Rzecznik Watykanu Federico Lombardi poinformował, że urodzony w Mizernej na Podhalu abp Józef Wesołowski odwołał się od wyroku sądu kanonicznego pierwszej instancji w Kongregacji Nauki Wiary, który ukarał go wydaleniem ze stanu kapłańskiego.

Odwołanie arcybiskupa ma być rozpatrzone w październiku.

Były nuncjusz apostolski i delegat papieski na Dominikanie został wydalony ze stanu duchownego po oskarżeniach o pedofilię. Proces karny w tej sprawie ma się odbyć przed trybunałem Państwa Watykańskiego. Abp Wesołowski nie pełni już żadnych oficjalnych funkcji. Został też pozbawiony immunitetu. Przebywa w Watykanie.

Źródło: PAP, KAI, Onet.pl

 
25.08.2014 / 19:51

Jan Łaba z Rogoźnika pilnie potrzebuje krwi

W niedzielę, podczas uroczystości dożynkowych w Rogoźniku, miał miejsce wypadek w wyniku którego ucierpiał fiakier przewożący wieniec dożynkowy. Z ciężkimi obrażeniami został przewieziony do szpitala w Nowym Targu. W najbliższą środę będzie wykonywana operacja do której potrzebna jest pilnie krew dla niego.

- Każdy kto chce pomóc naszemu koledze Janowi, może jutro tj. 26 sierpnia oddać krew niezależnie od grupy, zaznaczając jedynie przy tym, że to bezcenny dar dla Jana Łaby z Rogoźnika, który przebywa w nowotarskim szpitalu. Krew można oddać w Stacji Krwiodawstwa w Podhalańskim Szpitalu Specjalistycznym w Nowym Targu ul. Szpitalna 12 w godzinach 7.00 -12.00. Tylko w ten sposób możemy pomóc koledze Janowi powrócić do zdrowia. Liczymy na państwa pomoc, za którą bardzo dziękujemy - mówi sołtys Rogoźnika Kazimierz Zubek.

oprac. r/

25.08.2014 / 17:02

Nowy Targ: korki w rejonie ul. Ludźmierskiej

Roboty drogowe, który prowadzone były dziś w rejonie ulicy Ludźmierskiej, mocno dały się we znaki kierowcom.

Stanęła nie tylko Ludźmierska, ale również Aleje 1000-lecia po ul. Szaflarską oraz ulice dojazdowe.

Zdjęcia korków na ul. Ludźmierskiej otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl. Dziękujemy.

r/

27.08.2014 / 23:20

Żywiołowe zakończenie lata pienińskiego

SZCZAWNICA. Na scenie pod Kolejką PKL odbył się ostatni z trzech koncertów jakie w ramach współpracy władz Szczawnicy i Zakopanego zorganizowano, by pokazać zagraniczne zespoły biorące udział w zakopiańskim Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich.

W Szczawnicy wystąpił turecki zespół Istanbuł MOTIF", kończąc zarazem cykl kulturalnych imprez w Szczawnicy pod wspólnym mianem "Lata Pienińskiego".

Turecka grupa taneczno – muzyczna zaprezentowała żywiołowy występ młodych ludzi działających w zespole stworzonym przez istniejącą od 26 lat fundację "MOTIF", promującą turecką kulturę, zarówno w naukowy, jak i artystyczny sposób.

Fundacja prezentuje na arenie krajowej i międzynarodowej tureckie grupy folklorystyczne, współpracuje z badaczami i ekspertami, organizuje konferencje, panele dyskusyjne i koncerty, a za swoją działalność była wielokrotnie nagradzana.

Zespół dwukrotnie zdobywał I miejsce podczas zakopiańskiego Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w 2001 i 2007 r.

Grupa szczawnickiej licznej publiczności zaprezentowała program oparty na folklorze kilku górskich prowincji Turcji: Gaziantep, Bingol, Tokat i Trabzon oraz miasta Fethiye w prowincji Muğla.

Występ rozpoczął taniec obrazujący nadnaturalne umiejętności tureckiego szamana, a w kolejnych tańcach zespół pokazał radosny taniec pasterzy z gór Nur położonych w południowej Turcji oraz serię tańców związanych z folklorem mieszkańców innych pasm górskich wybranych prowincji.

Oczywiście nie obyło się bez bisu, tego naprawdę wspaniałego zespołu, którego profesjonalizm na pewno należy docenić, a najpewniej zrobią to jurorzy Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich.

Fot. i tekst Henryk Janusz Olkiewicz

27.08.2014 / 22:38

Zachwaszczony szczawnicki stary cmentarz

Kilka dni temu zakończyły się trzydniowe Dni Przyjaźni Polsko – Węgierskiej. Były kwiaty, przemowy i różne "ochy i achy" na cześć braci Węgrów i nas Polaków, a także innych narodowości niegdyś żyjących w Szczawnicy.

Tymczasem tuż przy kaplicy pw. Zmartwychwstania Pańskiego, z doczesnymi szczątkami Józefa Szalaya i jego najbliższych oraz fotografa Awita Szuberta, na starym cmentarzu aż wstyd patrzeć na zarośnięte groby.

Co prawda cmentarz administracyjnie podlega pod szczawnicką parafię pw. św. Wojciecha, ale czy trudnością byłoby dla Miejskiego Zakładu Gospodarki komunalnej wysłać swoich pracowników do ogarnięcia tego bałaganu?

Czy szczawnickie władze kościelne i świeckie pamiętają jedynie o tym, żeby przemawiać słodkim głosem o pamięci i przeszłości, zapominając jednocześnie, że najlepszą pamięcią o przeszłości jest także dbałość o miejscach pochówków Tych, którzy niegdyś tworzyli Szczawnicę?

Panie i Panowie oraz Księża!
Powiem krótko – WSTYD I JESZCZE RAZ WSTYD!!!
Co zaświadczam wykonanymi 27 sierpnia br. zdjęciami.

Fot. i tekst Henryk Janusz Olkiewicz

27.08.2014 / 19:56

Elektryczne rowery w TPN

Tatrzański Park Narodowy we współpracy z Tauronem w sierpniu uruchomił autobusową linię „parkuj i jedź” dla turystów wybierających się do Morskiego Oka. Przedsiębiorstwo przekazało również Parkowi 10 elektrycznych rowerów.

Od wczoraj kursowanie linii zostało wstrzymane z powodu uszkodzenia szyby.

Wracając do rowerów - są one wykorzystywane przez pracowników i wolontariuszy TPN w codziennej pracy. - Tauron dofinansował również zakup elektrycznego quada, który będzie używany do patroli prowadzonych przez Służbę Parku - informuje Ewa Holek w TPN.

Budowa roweru elektrycznego nie różni się w sposób znaczący od budowy zwykłego roweru. Są pedały, koła, łańcuch napędowy, ale ich dodatkowym wyposażeniem jest bateria, silnik elektryczny oraz komputer z wyświetlaczem, który steruje pracą całego silnika i umożliwia jego odpowiednie dostrojenie.

Rower elektryczny nie "jeździ sam", a jedynie wspomaga proces pedałowania. Siła naszych mięśni otrzymuje wsparcie, dzięki czemu jesteśmy w stanie w tym samym czasie pokonać odległości o wiele większe niż podczas jazdy zwykłym rowerem.

W zależności od modelu i pojemności baterii, proces ładowania jej to 2-3 godzin. Koszt naładowania baterii roweru - 30 groszy, dzięki czemu jazda rowerem elektrycznym jest bardzo ekonomiczna.

opr. s/

27.08.2014 / 19:39

Za nami szósty dzień Festiwalu Folkloru Ziem Górskich i drugi dzień przesłuchań konkursowych (zdjęcia)

ZAKOPANE. Na scenie w Namiocie Festiwalowym z programem konkursowym zaprezentowały się zespoły z Polski (Lachy i Białcanie), Chorwacji, Francji i Turcji.

W drugiej części wieczoru widzowie obejrzeli koncert towarzyszący, w którym wzięły udział zespoły z Serbii, Rumunii i Słowacji.

Szczegółowy program Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w dziale "co, gdzie, kiedy".

rkw/ zdj. Piotr Korczak

27.08.2014 / 19:21

Podsumowanie Jarmarku Podhalańskiego, czyli komu zawdzięczamy tegoroczną imprezę

NOWY TARG. Główni organizatorzy Jarmarku Podhalańskiego to Urząd Miasta oraz Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Targu.

Partnerami przedsięwzięcia byli: Zakład Gospodarczy Zieleni i Rekreacji, Związek Podhalan Oddział w Nowym Targu, Komenda Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, Miejski Zakład Komunikacji, książKAwiarnia Rezerwat, Stowarzyszenie Alternatywa Chabówka, Szkółka Piłkarska Górale Nowy Targ, AMK „Gorce” Nowy Targ, LOTTO Totalizator Sportowy Sp. z o.o. Oddział w Krakowie oraz Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica S.A.

Patronat medialny: TVP Kraków – Telewizja Polska S.A. Oddział w Krakowie, Radio Kraków Małopolska S.A., Tygodnik Podhalański, Podhale24.pl, Podhaleregion.pl, Góral.info, Nowotarska Telewizja Kablowa Sp. z o. o., TVPodhale oraz Malopolskaonline.pl.

Sponsorzy:
Żywiec – Grupa Żywiec S.A.
Grupa Kapitałowa Instal S.A. Kraków
Wysowianka - Naturalna Woda Mineralna z uzdrowiska Wysowa Uzdrowisko Wysowa S.A. Producent Leczniczych Wód Mineralnych Józef, Henryk i Franciszek oraz wody mineralnej z naturalnym jodem "Wysowianka". Polecamy stoisko firmowe, na którym można zdegustować i zakupić wody z Uzdrowiska Wysowa.
Bank Zachodni WBK – Grupa Santander
Blachotrapez – producent blach dachowych
Podhalańskie Centrum Dystrybucji SALAMI Sp. jawna
Pakfol – Opakowania
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo S.A.
Galeria Dekada
Termy Szaflary
Erbet Nowy Sącz – Generalne wykonawstwo inwestycji
Symptom – Aplikujemy Dobrą Reklamę
Kołton – producent kotłów c.o.
Gaspol S.A. – Jeszcze więcej energii
DAFO PLASTICS SP Z O O –producent butelek, słoików, tub i zamknięć

źródło: MOK w Nowym Targu

Poniżej w galerii zdjęcia z sobotniej części zabawy.

s/ zdj. Piotr Korczak

27.08.2014 / 19:06

Wolontariusze na Jarmarkowy medal

NOWY TARG. Pracownicy Miejskiego Ośrodka Kultury, organizujący tegoroczny Jarmark Podhalański - za naszym pośrednictwem dziękują wolontariuszom którzy znakomicie spisali się podczas trzydniowej imprezy.

"Serdecznie dziękujemy naszym jarmarkowym wolontariuszom! Na medal zasłużyli: Klaudia Łukaszczyk, Kinga Mońko, Tanita Zborowska, Patryk Frosztęga, Kamil Janik i Kacper Lendecki. Wolontariusze z Zespołu Szkół Plastycznych im. Antoniego Kenara w Zakopanem oraz I LO im. Mikołaja Kopernika w Bielsku-Białej" - czytamy w przesłanym nam liście.

opr.s/ zdj. Kacper Lendecki

27.08.2014 / 12:53

Mamy bilety na występ Piotra Bałtroczyka! (konkurs rozstrzygnięty)

W czwartek 28 sierpnia o godz. 20.00 w Hotelu Bania w Białce Tatrzańskiej, w ramach cyklu "Jana na Bani", wystąpi znany kabareciarz Piotr Bałtroczyk. Dla czytelników Podhale24.pl mamy dwa podwójne zaproszenia na kabaretowe show.

Aby je otrzymać należy czym prędzej wysłać e-mail na adres konkursy@podhale24.pl wpisując w jego temacie hasło: "JAJA NA BANI". Kto pierwszy - ten lepszy. Osoby, które wygrały zaproszenia, otrzymają informację zwrotną. Prosimy o podanie w e-mailu nazwiska i telefonu kontaktowego.

red/

27.08.2014 / 12:27

Dożynki parafialne i zawody konne w Rogoźniku (zdjęcia)

Pomimo deszczu i fatalnej pogody mieszkańcy Rogoźnika, Starego Bystrego i goście licznie uczestniczyli w Dożynkach oraz VIII Gminnych Zawodach jeździeckich im. ks. prof. Józefa Tischnera. Imprezie patronował portal Podhale24.pl.

Niedzielne uroczystości rozpoczęły się o godz. 10:30 uroczystą Mszą Świętą dożynkową w kościele parafialnym w Rogoźniku, której przewodniczył proboszcz parafii Rogoźnik ks. Andrzej Bukalski. Na jego ręce przedstawiciele Rogoźnika i Starego Bystrego złożyli wieńce dożynkowe, dary z tegorocznych plonów oraz przekazali bochny chleba upieczonego z mąki z ostatnich zbiorów, miód, oscypka, owoce i wiązanki kwiatów. W ten sposób podziękowano Bogu za plony i proszono o jeszcze lepsze w przyszłym roku.

W tym roku starostami dożynek byli Danuta Hajnos i Stanisław Górz z Rogoźnika oraz Teresa Zarycka i Andrzej Fatla ze Starego Bystrego. Delegacja obu miejscowości przyjechała do kościoła na przystrojonych dorożkach konnych. Podczas przejazdu towarzyszyła kapela góralska ze Starego Bystrego i „Jawor” z Rogoźnika,

Po Mszy Świętej wieńce dożynkowe został przewieziony dorożkami na teren Stadniny Koni *Dworna*. W południe rozpoczęły się doroczne, już ósme z kolei Gminne Zawody Jeździeckie im. ks. prof. Józefa Tischnera o puchary: Sołtysa Wsi Rogoźnik, Stadniny Koni *Dworna*, Rodziny Tischnerów oraz Wójta Gminy Nowy Targ.

Na początku wszystkich zebranych powitał Sołtys Rogoźnika Kazimierz Zubek , po czym wójt gminy Nowy Targ Jan Smarduch oficjalnie otworzył zawody. W trakcie tej części programu Sołtys Rogoźnika Kazimierz Zubek oraz Adam Hajnos – radny gminy Nowy Targ wręczyli Annie Dąbek pamiątkową statuetkę wraz z podziękowaniami za wielkie zaangażowanie, życzliwość i prace na rzecz społeczności Rogoźnika.

Gośćmi tegorocznej imprezy byli m. in wójt gminy Nowy Targ Jan Smarduch , wójt gminy Kościelisko Bohdan Pitoń, proboszcz parafii Rogoźnik ks. Andrzej Bukalski , prof. Marian Tischner wraz z małżonką, prezes Powiatowego Zarządu Polskiego Stronnictwa Ludowego Stanisław Barnaś , sołtys Starego Bystrego Andrzej Ligas, dyrektor Szkoły Podstawowej w Rogoźniku Grażyna Hlawacz – Lisiecka, dyrektor Publicznego Gimnazjum Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich w Starem Bystrem Aniela Staszel i Teresa Zarycka – prezeska Związku Podhalan oddział Stare Bystre.
W tym roku przygotowano dla gości wiele atrakcji. Ze swoim występem wokalnym wystąpiła Wioletta Hajnos z Rogoźnika, zespól góralski „Turnie” ze Starego Bystrego, zespół "Ajayu Fusion Bolivia”, a na zakończenie góralski kabaret "Truteń", który bawił widzów humorem powiązanym z tradycyjnym śpiewem i gwarą góralską.

Jak co roku tradycyjnie odbyła się loteria fantowa w której do wygrania był KOŃ o imieniu „Helios” rasy Kunc Walijski ufundowany w tym roku przez Jana Bobka właściciela Stadniny „Dworna”. Szczęśliwym właścicielem konia została Gabriela Gałka z Toporzyska.

Podczas trwania całej imprezy jedzenia i picia nie brakowało . O to zadbali jak co roku nasi niezawodni druhowie z OSP, panie z Koła Gospodyń Wiejskich oraz harcerze. Wieczorem przy scenie zapłonęło ognisko, odbyła się zabawa taneczna na której bawiono się do późnej nocy.

Konferansjerem imprezy był radny gminy Nowy Targ - Adam Hajnos. Organizatorami niedzielnych uroczystości i zawodów byłi : Sołtys Rogoźnika , Rada Sołecka miejscowości Rogoźnik, Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Rogoźnik oraz Stadnina Koni "Dworna". Głównym punktem programu były zawody jeździeckie im .Ks. Prof. Józefa Tischnera. Wzięły w nich udział kluby jeździeckie :

KS „Dworna” Rogoźnik
SJ „ Pro-Nati „ Ludźmierz
Stajnia „U Woja ” Nowy Targ
„ Ranczo Hajnos „ Czarny Dunajec
SK Łopuszna
„LIDER” Wróblówka
KS „Bór” Toporzysko
Stajnia Baligówka Czarny Dunajec
„Apacz” Mszana Górna
Ranč Čajka Kežmarok SK
Stajnia „KONSUL” Kościelisko

W zawodach wystartowało 47 zawodników na 49 koniach z 11 klubów jeździeckich i 1 zawodniczka niezrzeszona.

WYNIKI VIII Gminnych Zawodów Jeździeckich im. Ks. Prof. Józefa Tischnera w Rogoźniku – 24 sierpień 2014 r.

Konkurs w skokach przez przeszkody nr 1 - 50 cm - zwykły
o Puchar Sołtysa Wsi Rogoźnik
I miejsce    Karolina SISKOVA na koniu AXEL z MSK Ranč Čajka Keźmarok SK 
II miejsce    Patrycja GRUSZKA na koniu LAMPERIA ze stajni BALIGÓWKA 
III miejsce    Natalia SUSOROVA na koniu AXEL z MSK Ranč Čajka Keźmarok SK

 Konkurs w skokach przez przeszkody nr 2 -70 cm - dokładności z rozgrywką
o Puchar Stadniny Koni *DWORNA*
I miejsce    Marcin ZUBEK na koniu FELWES ze stajni LIDER Wróblówka 
II miejsce  Paulina ŚLIWA na koniu LOLEK ze stajni KONSUL Kościelisko 
III miejsce Marcin MIĘTUS na koniu OSTEON ze stajni LIDER Wróblówka

Konkurs w skokach przez przeszkody nr 3 - 80 cm - zwykły 
o Puchar Rodziny Tischnerów
 I miejsce   Marcin ZUBEK na koniu FELWES ze stajni LIDER Wróblówka 
II miejsce  Agnieszka Gałka na koniu BIRMA z KS *DWORNA* Rogoźnik 
III miejsce Klaudia KUPCZYK na koniu BEZA ze stajni BALIGÓWKA

Konkurs w skokach przez przeszkody nr 4 - 100 cm - dokładności z rozgrywką
o Puchar Wójta Gminy Nowy Targ
I miejsce    Viktoria JURCOVA na koniu CASIO z MSK Ranč Čajka Keźmarok SK 
II miejsce    Agnieszka Gałka na koniu BIRMA z KS *DWORNA* Rogoźnik 
III miejsce    Renata Komperda na koniu FRAKTAL z SJ Pro-Nati Ludźmierz

PODZIEKOWANIE SPONSOROM

Sołtys Rogoźnika Kazimierz Zubek , Adam Hajnos – Vice prezes Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Rogoźnik oraz Jan Bobek –właściciel Stadniny Koni „Dworna „ składają serdeczne podziękowania wszystkim sponsorom , a byli to w tym roku :
Wójt Gminy Nowy Targ Jan Smarduch
Starosta nowotarski Krzysztof Faber
Sołtys Rogoźnika Kazimierz Zubek
Rada Sołecka miejscowości Rogoźnik
Stadnina Koni „Dworna „ - Rogoźnik
„GAMATEX „Maria i Piotr Gacek - Stare Bystre
Producent odzieży skórzanej i kożuchów Zofia i Stanisław Bukowscy - Rogoźnik
Firma Produkcyjno-Handlowa "ANTARES" - Rogoźnik
Firma Instalacyjna „ KNAP „ - Rogoźnik
Firma "BIELA" Anna i Stanisław Biela - Stare Bystre
Nowoczesne systemy grzewcze „” Split „ Halina i Adam Kwak - Rogoźnik
Pan Marian Tischner z rodziną
Państwo Danuta i Adam Hajnos - Rogoźnik
Stacja Paliw Płynnych , myjnia samochodowa - Katarzyna i Piotr Tylka - Rogoźnik
Państwo Krystyna i Jan Ciągwa - Piekarnia Stare Bystre
Andrzej Kiernia - Prace Ziemne Maszynami Budowlanymi „KIERNIA” Ratułów
Państwo Agnieszka i Adam Kokot Rogoźnik
Państwo Zofia i Władysław Słodyczka - Restauracja - Pizzeria "KŁABUK" - Rogoźnik
Firma Budowlano - Usługowa „KUŁACH „ - Biały Dunajec
Stanisław Maśnica - Firma „ STM „ - Piekielnik
Jan Ścisłowicz -Terenowa Stadnina Koni i Transport międzynarodowy - Ludźmierz
„POSTECH” Aneta i Andrzej Poseł - Michałówka
Jan Łaba Rogoźnik
Cisoń Jan Rogoźnik
Serwis pilarek i kosiarek Paweł Bobek - Rogoźnik
Państwo Grażyna i Stanisław Bryjak Betoniarnia „ Bryjax „ - Rogoźnik
Sklep Jeździecki „ STEP „ N. Targ
Małopolski Związek Hodowców Koni w Krakowie
„Grupa Wolski” - Mizerna
Państwo Anna i Sławomir Wiśniewscy Rogoźnik
Zespól muzyczny „ JAWOR „ - Rogoźnik
Zakład „AGA” Pisarzowice
Państwo Klaudia i Jan Plichta z Lanckorony
Firma Remontowo - Budowlana Zofia i Krzysztof Sroka - Koniówka,
Związek Podhalan Oddział Stare Bystre
Andrzej Ligas -Sołtys Starego Bystrego
Pani Tętnowska Elżbieta - Nowy Targ
"KRAFIT" - Drukarnia wielkoformatowa Stare Bystre
Koło Gospodyń Wiejskich w Rogoźniku
Ochotnicza Straż Pożarna w Rogoźniku
Związek Harcerstwa Polskiego Drużyna Wielopoziomowa w Rogoźniku
Agent Ubezpieczeniowy PZU Marek Batkiewicz
Państwo Barbara i Grzegorz Pierwoła N.Targ
Firma „KANTOR” - Czarny Dunajec
Państwo Małgorzata i Stanisław Fit ze Starego Bystrego.
Stanisław Buła Gospodarstwo Jeździeckie – Łopuszna
Marek Kasprzycki – Nowy Targ

Niedzielne uroczystości odbyły się w cieniu tragicznego wypadku w wyniku, którego poważnych urazów doznał Pan Jan. Tego feralnego dnia w towarzystwie innych dorożek przewoził wieniec dożynkowy. Jest nam wszystkim bardzo przykro z powodu tego, co się stało. To osoba, która nigdy nie odmówiła nam pomocy i chętnie pomagała nam przy organizacji imprezy. Panie Jasiu – szybko wracaj do zdrowia !!! W tej intencji 31 sierpnia o godz.10.30 w kościele w Rogoźniku odbędzie się Msza Święta.

Sołtys Rogoźnika Kazimierz Zubek

27.08.2014 / 10:40

Kolorowa wioska festiwalowa (zdjęcia)

W Zakopanem trwa Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich. Jak co roku w ostatnim tygodniu sierpnia Dolna Rówień Krupowa zamieniła się w wioskę festiwalową.

Głównymi "mieszkańcami" wioski podczas trwania festiwalu są twórcy ludowi. W tym roku pod Giewontem zagościło ich około pięćdziesięciu. Przyjechali niemal z całej Polski - Kaszub, Dolnego Śląska, czy Żywiecczyzny. Nie zabrakło także podhalańskich artystów, prezentujących m.in ludowe malarstwo na szkle.

Festiwal potrwa do soboty.

rk-w/ zdjęcia Piotr Korczak

27.08.2014 / 10:10

"Z pasji do gór". Cz. 4. "Everest. Najdziksze marzenie"

ZAKOPANE. Muzeum Tatrzańskie zaprasza na kolejny wieczór czwartkowy. 28 sierpnia, godz.18:00 rozpocznie się spotkanie z cyklu "Z pasji do Gór, cz. 4. Everest. Najdziksze marzenie”. Będzie ono dedykowane Georgowi L. Mallory – w 90. rocznicę brytyjskiej wyprawy na Mt. Everest”.

Prowadzący: Wojciech Szatkowski, Galeria Sztuki XX wieku w willi Oksza, Zakopane, ul. Zamoyskiego 25. Atrakcją wieczoru będzie pokaz zdjęć z wypraw na Everest w latach 1921-1924, teksty archiwalne oraz pokaz filmu.

Wielki szczyt. Dach świata. Mt. Everest (8848 m). I człowiek, który chce go zdobyć za wszelką cenę. Starcie gigantów. George L. Mallory, Andrew Irvine. Wielka himalajska epopeja. Opowieść o pasji, która nie znała granic. Mallory pisał: "Sądzę, że idziemy – jeśli już mamy taką sposobność – ponieważ, ujmując tę kwestię możliwie lapidarnie, nie możemy się powstrzymać. Albo też, ujmując tę sprawę inaczej, ponieważ jesteśmy wspinaczami (…) Cofając się przed przygodą, ryzykowalibyśmy wyschnięcie niczym groszek w łupinie”.

Po prezentacji multimedialnej pokaz filmu "Zaginiony" w reż. Anthony Geffena z udziałem Conrada Ankera (94 min.), który w 1999 r. odnalazł ciało G.L. Mallorego na stokach Mt. Everestu.

Wstęp wolny. Szczegółowe informacje na www.muzeumtatrzanskie.pl

s/

 
27.08.2014 / 07:40

W Szczawnicy powstanie Centrum Aktywnego Wypoczynku

Szczawnica wspólnie z 10 innymi gminami oraz Fundacją Instytut Studiów Wschodnich (organizatora Forum Ekonomicznego) przystąpiła do partnerskiego projektu, któremu lideruje Fundacja Sądecka.

Projekt pozytywnie przeszedł ocenę merytoryczną i otrzyma wsparcie ze środków Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego.

- Ten projekt to pierwszy krok - mówi burmistrz Grzegorz Niezgoda. - Dziś otrzymamy wsparcie na opracowanie dokumentacji projektowej, a w nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej otrzymamy środki na realizację samej inwestycji. Szczawnica znalazła się w elitarnym gronie gmin, które zapoczątkowały budowę ważnego małopolskiego produktu turystycznego, jakim będzie sieć Centrów Aktywnego Wypoczynku. Centra to nie tylko zespół obiektów i tras biegowo-rowerowych, ale też dostęp do wielu produktów tej sieci, a także wpisanie się Szczawnicy w kalendarz szeregu imprez biegowych czy szerzej mówiąc sportowo-rekreacyjnych, nierzadko o zasięgu międzynarodowym.

W ramach projektu Szczawnica zaplanowała budowę tzw. Centrum Biegacza - przy dolnej stacji kolejki na Durbaszkę (bezpośrednio przy parkingu w Jaworkach), a także wytyczenie, oznakowanie i utwardzenie (w standardach obowiązujących w ramach sieci) dwóch tras:

- trasa I „Trzy rezerwaty” – prowadzi od centrum Jaworek, przez rezerwat Biała Woda, przez Radziejową w stronę Małych Pienin, następnie przez Wysoką i drogą nad Homolami do centrum Jaworek. Trasa, z której roztacza się widok na Tatry Bielskie i Małe Pieniny, przebiega przez rezerwaty Homole, Biała Woda, Zaskalskie-Bodnarówka na terenie Pienińskiego Parku Narodowego. Trasa biegowa o charakterze górskim anglosaskim, poziom: trudna (3/5) o długości 10 km, różnica wysokości na trasie wynosi 440 m;

- trasa II „Pasterska” prowadzi od centrum Jaworek w stronę Wąwozu Homole, następnie przez Wąwóz na Durbaszkę i dalej w stronę Jaworek na Bukowinki i w dół do centrum Jaworek. Trasa o charakterze górskim anglosaskim, poziom: trudna (3/5) o długości 8,2 km, różnica poziomów w przebiegu trasy wynosi 441 m. Na podbiegu i zbiegu dwa wyciągi (krzesełkowy) oraz schronisko całoroczne Durbaszka.

Źródło: Urząd miasta Szczawnica, oprac. r/

26.08.2014 / 23:39

Wystawa Owczarków Podhalańskich

ZAKOPANE. W ramach 46. MFFZG zakopiański oddział Związku Kynologicznego zorganizował wystawę owczarków podhalańskich.

Jak co roku cieszyła się ona bardzo dużym zainteresowaniem publiczności oraz miłośników tych pięknych psów. Pomimo deszczu i błota prezentowały się one z jak najlepszej strony, konkurując w kilku kategoriach.

Owczarek podhalański to wizytówka regionu. Jest to jedna z pięciu ras polskich uwzględnianych przez Międzynarodową Federację Kynologiczną. Owczarek podhalański jest psem pasterskim i stróżującym, który słynie z łagodnej, posłusznej i czujnej natury. Bardzo przywiązuje się do właściciela, odznacza się też wysoką inteligencją. Poniżej przedstawiamy wyniki rywalizacji.

NAJLEPSZY JUNIOR: AZALIA Bajeczny Zakątek, wł.Urszula Machaj
NAJLEPSZA DOROSŁA SUKA: MIŚKA z Miętustwa, wł. Tadeusz Wirmański
NAJLEPSZY DOROSŁY PIES: SWORNIK z Butorowego Wierchu, wł. Maciej Gąsienica-Mracielnik
ZWYCIĘZCA RASY – ZWYCIĘZCA WYSTAWY: MIŚKA z Miętustwa, wł. Tadeusz Wirmański

Biuro Prasowe 46.MFFZG/ zdj. Monika Grzywa

26.08.2014 / 22:45

Kropla do Kropli - akcja krwiodawstwa na nowotarskim Jarmarku Podhalańskim (zdjęcia)

NOWY TARG. W ciągu dwóch dni pobierania krwi - pracownice RCKiK Nowy Targ (RCKiK Kraków delegował "czerwony" autobus) zebrały łącznie 24,75 litrów krwi pełnej. Do oddania krwi zgłosiło się ponad 70 osób - lecz ze względu na przebyte niedawno zabiegi, operacje - lub "słaby" stan zdrowia - krew oddało 55 osób.

Akcja w czasie Jarmarku Podhalańskiego odbyła się po raz pierwszy, więc można powiedzieć, że była bardzo udana.

W imieniu wszystkich - którzy dzięki ofiarności dawców powrócą do zdrowia - bardzo dziękujemy. Podziękowania należą się również nowotarskim firmom: Firma ZB. Steskala, która ufundowała tradycyjnie już słodki poczęstunek, Firma WOJAS ufundowała gadżety dla krwiodawców.

Zauważone zostały również przez odwiedzających Jarmark Podhalański "czerwone kwietniki" na nowotarskim rynku przystrojone czerwonymi balonami. Do promocji akcji dołączyła się również Hanka - oczekując na Jędrka na ławeczce na nowotarskim rynku

Akcję Kropla do kropli DO KROPLI wsparły również media, wśród nich Podhale24.

W imieniu organizatorów - Mateusz Kapołka

zdj. organizatora

 
26.08.2014 / 22:21

Kino Podejrzane - Spotkania z Filmem Górskim w Teatrze Witkacego

ZAKOPANE. Teatr Witkacego i Spotkania z Filmem Górskim zapraszają 27 sierpnia o godz. 21 na kolejny pokaz filmów górskich z cyklu Kino Podejrzane (Scena A. Bazakbala Kawiarnia Witkacego, Zakopane). Będzie można obejrzeć filmy „Deklaracja nieśmiertelności” oraz „Śnieżny pustelnik”.

„Deklaracja Nieśmiertelności”, Polska, reż. Marcin Koszałka, 29’, 2010 r.

„Deklaracja nieśmiertelności” to portret Piotra Korczaka, postaci kultowej w krakowskim środowisku wspinaczkowym. Opowiadając o swoim bohaterze, Koszałka mówił o próbie pokonania czasu i śmierci poprzez pasję. Wspinaczkowe wyczyny, wytyczanie tras, wreszcie – filmowa pasja są próbą oszukania czasu, sposobem uwiecznienia samego siebie. "Nie wyobrażam sobie starości, a swój wiek, nie biologiczny, a mentalny, oceniam na dwadzieścia siedem lat" - mówi blisko pięćdziesięcioletni wspinacz w filmie Koszałki. Zapytany o sprawy ostateczne, stwierdza: „Wystarczy przytoczyć słowa Cezara, że najlepszą śmiercią jest śmierć niespodziewana. Czuję, że coś po prostu wybawi mnie z tego kłopotu, na pewno nie będę patrzył przez okno w domu spokojnej starości”. Za swój film Koszałka otrzymał wiele nagród. „Deklarację nieśmiertelności” wyróżniano na festiwalach w Chicago, Tampere, Krakowie, Granadzie, Bolzano, Bristolu (culture.pl). W Zakopanem „Deklaracja Nieśmiertelności” zdobyła Nagrodę Specjalną Jury i Nagrodę Publiczności podczas Spotkań z Filmem Górskim w 2010 roku.

„The Snow Caveman” („ Śnieżny pustelnik”), Norwegia, reż. Fridtjof Kjaereng, 72’, 2010 r.

Wielokrotnie nagradzany dokument o pustelniku, który od 30 lat mieszka w śnieżnych jaskiniach norweskich gór. Przechodząc na drewnianych nartach z jednej jaskini od drugiej, szuka tych, które go ochronią przed śnieżycami i lodowatymi wiatrami. Jego prosty sposób życia stanowi także ochronę przed materialistycznym współczesnym światem. Film o śnieżnym pustelniku jest humorystyczną, filozoficzną ale i głęboko poruszającą opowieścią o poszukiwaniu absolutnej wolności. Film w Zakopanem zdobył podczas Spotkań z Filmem Górskim w 2010 roku Nagrodę Burmistrza i Nagrodę Młodzieżowego Jury.

mat. prasowy

26.08.2014 / 22:20

"Skalni" z szatnią za pół miliona

31 sierpnia w Zaskalu odbędzie się uroczystość poświęcenia i otwarcia nowo wybudowanej szatni piłkarskiej, która będzie służyć miejscowemu klubowi sportowemu "Skalni".

Budowa kosztowała 551 tys. zł i była finansowana z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich oraz budżetu gminy Szaflary. - Budynek powstał w bardzo krótkim czasie, od października 2013 do maja 2014. Klub bardzo cieszy się z tego długo oczekiwanego obiektu - mówi prezes "Skalnych" Andrzej Tylka.

Ludowy Klub Sportowy „Skalni ” i Sołectwo Zaskale, Rada i Wójt Gminy Szaflary zapraszają na uroczyste otwarcie budynku szatni piłkarskiej klubu LKS „Skalni „które odbędzie się 31 sierpnia 2014 r.(niedziela) w Zaskalu ul. Skałka 7 E (obok boiska piłkarskiego).

Program uroczystości :

11.30 –Msza Św. w Kościele Parafialnym w Zaskalu
12.50 –część oficjalna (poświęcenie, przecięcie wstęgi przemówienia, podziękowania ,poczęstunek dla zaproszonych gości)
14.30 –mecz ligowy Skalni Zaskale –Wierchy Rabka
16.30 –grillowanie przy muzyce

oprac. r/

26.08.2014 / 21:42

Fantastycznym występem przegnali deszcz w Szczawnicy

Mimo niesprzyjającej aury na szczawnickiej scenie pod Kolejką PKL, dla publiczności pod parasolami wystąpił bośniacko – hercegowiński Miejski Zespół Dziecięco – Młodzieżowy z Tuzli. Ich stroje, szczególnie dziewcząt nawiązywały do kultury tureckiej.

Zespół powstał w 2009 w Tuzli w północno-wschodniej części Bośni, miejscowości położonej u podnóża gór Majevica, będącej trzecim co do wielkości miastem w Bośni i Hercegowinie.

Specyfiką Tuzli jest zróżnicowanie etniczne i kulturowe, bo mieszkają tam Bośniacy, Chorwaci i Serbowie, a miasto było i jest siedzibą wielu artystów, którzy upiększają jego przestrzeń. Słynie także z licznych kopalń soli i węgla.

Zespół w ciągu 5 lat działalności zdołał zgromadzić w swych szeregach ponad 150 osób w wieku od 7 do 30 lat i był już uczestnikiem festiwali folklorystycznych w Czechach, Turcji, Macedonii, Francji, Włoszech i innych krajach. Grupa prezentująca swoje tańce w Szczawnicy zaprezentowała widzom tradycyjne tańce z Bośni i Hercegowiny - zarówno tańce Bośniaków, jak i Chorwatów czy Serbów.

Pomimo deszczu w Szczawnicy, o którym Artur Majerczak, góral rodem z Krościenka n/Dunajcem a zarazem wspaniały gawędziarz, bardzo dobrze prowadzący koncert powiedział, że deszcz w Szczawnicy jest normą, bo Szczawnica słynie z tego, że ma 300 dni zimy, a pozostałe dni roku, to dni deszczowe, to i tak liczni widzowie gorąco oklaskiwali grupę z Tuzli, a nawet poprosili o bis, co zespół wykonał.

Właśnie w ostatnich minutach gorące rytmy muzyki i taniec grupy z Tuzli odgoniły deszcz znad Szczawnicy a bis zespołu odbył się przy wspólnej tanecznej zabawie.

Organizatorzy i publiczność uwierzyli, że muzyka i taniec są silniejsze od niesprzyjającej aury i dlatego już dziś zapraszają na ostatni z cyklu szczawnickich występów zespołów biorących udział w 46. Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem.

Dla przypomnienia, 27 sierpnia br. wystąpi Turecki zespół Istambuł MOTIF

Fot. i tekst Henryk Janusz Olkiewicz

26.08.2014 / 19:57

Wernisaż wystawy scenografii Teatru Lalek Rabcio

Muzeum im. Władysława Orkana w Rabce – Zdroju zaprasza na wernisaż wystawy scenografii Teatru Lalek “Rabcio”, która odbędzie się w czwartek 28 sierpnia br. o godzinie 16:00 w budynku zabytkowej świątyni przy ul. Orkana 2. Wystawa zaprezentuje szereg scenografii najbardziej znanych i cenionych spektakli z dorobku “Rabcia”.

Teatr Lalek „Rabcio” powstał w 1949 roku. Ideą twórców było dotarcie z przedstawieniami do dzieci przebywających na leczeniu w miejscowych sanatoriach. Pomysłodawczynią powstania „Rabcia” była pedagog Pani Stanisława Rączko. Inauguracyjny spektakl odbył się 12 listopada adaptacją baśni Marii Konopnickiej „O krasnoludkach i sierotce Marysi”. Początkowo przedstawienia odbywały się jedynie w rabczańskich sanatoriach. Z czasem Teatr wyruszył do innych miejscowości całej Polski oraz za granicę. Gościł w byłej Jugosławii, Czechach, Słowacji, Niemczech, Szwecji, Danii, Hiszpanii, Bułgarii, Wielkiej Brytanii, Meksyku, Bośni i Hercegowinie, Austrii. Teatr wystawiał swoje sztuki również w języku esperanto oraz brał udział w festiwalach krajowych i zagranicznych, zdobywając liczne nagrody. Aktorzy „Rabcia” posługują się urozmaiconą techniką lalkową: kukły, jawajki, pacynki, marionetki, maski. Wizytówką Teatru są przedstawienia oparte na miejscowych zwyczajach, legendach, opowiadające o ludowych bohaterach Podhala, przedstawiane w gwarze góralskiej.

Teatr uprawia z powodzeniem różne gatunki scenicznej wypowiedzi: baśń, przypowieść, balladę poetycką, kabaret, musical. Repertuar Teatru adresowany jest nie tylko dla najmłodszej widowni. Oferta programowa wzbogacona jest także propozycjami dla młodzieży i widzów dorosłych. Teatr Lalek „Rabcio” w latach 1949 – 2014 zrealizował 125 premier, zagrał około 15 tysięcy spektakli dla 3 milionów widzów. W 2009 roku Teatr został doceniony za wkład w rozwój kultury polskiej i otrzymał odznakę honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej” nadaną mu przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a Rada Powiatu Nowotarskiego przyznała Teatrowi Lalek „Rabcio” medal „Zasłużony dla Podhala”.

mat. promocyjny, opr.s/

 
26.08.2014 / 13:13

Kursy linii "parkuj i jedź" odwołane

Z powodu uszkodzenia ekologicznego autobusu dla turystów kursy z parkingu w Zakopanem na Palenicę Białczańską zostały wstrzymane - informuje Tatrzański Park Narodowy.

TPN przypomina, że zgodnie z planem autobus miał jeździć do końca sierpnia. - Na razie nie wiadomo, kiedy jazdy uda się wznowić. O zmianach poinformujemy - informuje w komunikacie park.

oprac. r/

26.08.2014 / 13:03

Wielki Test Języka Angielskiego w Rabce-Zdroju

Tegoroczna III edycja Wielkiego Testu Języka Angielskiego odbędzie się 14 września w Amfiteatrze Miejski w Rabce-Zdroju. Ruszyły już zapisy do udziału w teście.

Udział w teście jest bezpłatny. Zostanie on przeprowadzony w trzech kategoriach wiekowych: 8-12 lat, 13-17 lat oraz od 18 lat wzwyż. Na uczestników czekają nagrody m.in. 5-dniowy wyjazd do Brukseli ze zwiedzaniem Parlamentu Europejskiego. Zapisy do udziału w teście prowadzone są pod adresem www.rabkazdroj.znaangielski.pl.

Imprezę uświetni występ pary akrobatycznej Delfina&Bartek - zwycięzców V edycji programu Mam Talent oraz występ wokalny Jolanty Gil – dwukrotnej laureatki „Talent Małopolski”.

oprac. r/

26.08.2014 / 12:01

List. "Jarmarkowo, piknikowo, festynowo czyli jak dać komuś w mordę"

KOMENTARZ. Otrzymaliśmy list od Gabriela Wolskiego. Swój komentarz dotyczący podsumowania ostatnich imprez nowotarskich zatytułował "Jarmarkowo, piknikowo, festynowo czyli jak dać komuś w mordę".

Drodzy Państwo,

skończyły się imprezy miejskie Piknik, Jarmark? Jakie były? Ruszyła fala komentarzy, jakże już charakterystycznych. Każdy ma swoje odczucia. Jedni widzieli tysiące widzów, drudzy setki tysięcy, inni zdecydowanie mniejsze liczby. To zależy pewnie od wady wzroku lub fantazji liczącego. Skupię się na jarmarku bo więcej na jego temat wiem. Niegdyś Jarmark to był czas gdzie do Miasta ludzie przybywali, handlowali czymkolwiek. Na pewien czas przenosili się w świat rozrywki i handlu. Tu coś sprzedali, kupili potem popili, potańczyli, pośpiewali, niektórzy po gębach się poobijali i potracili pieniądze i zęby. To była część historii tego miasta.

Tu w tym miejscu, kręgu ludzi zza klawiatury jest podobnie, tylko inne narzędzia i metody. Nie trzeba się zbytnio namęczyć, trzeba tylko wi-fi no i gęba nie boli, a zęby na miejscu. Dusza jednak cierpi bardziej bo uszczypliwości tu mnóstwo. A nienawiść aż kipi z tego jarmarczno-piknikowego kotła.

Co roku grupa sfrustrowanych ludzi, tylko czeka na moment żeby sobie dokuczyć. Nazwy wymyślają i obrażają organizatorów rożnych miejskich imprez i nie tylko, bo w drugą stronę również nasączona jadem piłeczka lata. Tu w tym internetowym świecie nawet jak ktoś zginie w wypadku, to pod takową informacją pojawiają się kłótnie i obrażanie.

Portal ten powstał w czasach walki dwóch obozów w kampanii wyborczej na burmistrza i gdy Forum internetowe miejskie mocno i owocnie dyskutowało. Dziś po latach wyrósł na czołowy w regionie portal informacyjny, podziały zostały, a redaktorzy czasem nieobiektywni.

Komentarze pod artykułami to już istna „Sodoma i Gomora”. To właśnie taki starożytny wręcz Jarmark. Arena, gdzie można dopiec jak tylko się ma ochotę każdemu, bez wyjątków. Ktoś atakuje personalnie wymienionych w artykułach ludzi z imienia i nazwiska, a sam przybiera sobie tchórzliwe imię. Cóż za oręże. To miejsce dla silnych, bo mało chyba kto się zastawiania jaki można zadać komuś ból psychiczny. Na takich „odważnych” powstało nawet specjalne określenie Trole internetowe.

Jarmark, Piknik czy inne miejskie imprezy są, były i będą. I dobrze, że są, bo nasze Miasto wcale nie odstaje od innych podobnych jak to komuś się tu czasem wydaje. Wystarczy pojeździć i obejrzeć, bo jednak widać więcej, niż na selektywnym wyborze fotoreportera. I to może w tym momencie pojawia się zazdrość i ogromna potrzeba stoczenia małej walki na komentarze. Na pewno miejskim imprezom brakuje rozgłosu na zewnątrz, w mediach ogólnopolskich, ale to niestety kosztuje, na pewno terminy tych imprez też nie są trafione, bo ileż przeciętny człek ma pieniędzy na kupowanie, zabawę i picie piwa w odstępie tak krótkiego czasu.

Spory Tu na portalu, to głównie utarczki dwóch opcji. Są też tacy którzy żyją dobrze z jedną stroną i drugą, a i tak wbijają szpilki w wybrany pośladek. To zależy od okoliczności i co chce się na tym ugrać. Ależ to małomiasteczkowe. Taka nasza piaskownica, gdzie jak ktoś komuś da lepszą foremkę albo samochodzik to wyrasta na najlepszego przyjaciela na jedno popołudnie. To wychodzi w niemal każdym aspekcie naszego lokalnego współżycia. Pojawiają się też głosy społeczności wiejskiej, ale tu trzeba wziąć ogromny margines, bo jak można porównać twórczość Hey, Lao Che, czy Maleńczuka do Baciarów lub innych Discpolopseudofolko kapel śpiewających o majteczkach w kropeczkach, czy innych częściach garderoby. Rzecz gustu, ale o tym podobno się nie dyskutuje.

Wracając do Jarmarku i tak czasem krytycznych opinii, trzeba mieć do tego dużo dystansu, choć nie jest to łatwe. Wiem ile kosztuje czasu i zaangażowania by przygotować i ogarnąć takie przedsięwzięcie i tym bardziej mi smutno jak czytam czasem bez uzasadnienia teksty napisane tylko po to, żeby komuś dojechać. Nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą zadowoleni. Każdy popełnia błędy i ważne jest na nich się uczyć. Uczciwiej byłoby patrzeć na Jarmark przez pryzmat tego co dzieje się na placu, na to jakie są stoiska, jak ludzie handlują i kupują jak się uczą jak degustują.

U nas patrzy się pierwsze na scenę muzyczną, a ta zawsze będzie dzielić. W jednym domu może mieszkać rodzeństwo, które słucha skrajnie rożnej muzyki. Warto przypomnieć, że w latach 70-80 XIX wieku gwiazdami były zespoły regionalne. Pewnie kiedyś też narzekano i spierano się na racje, ale przynajmniej twarzą w twarz.

Zastawiania mnie czemu w Mieście są ludzie którzy próbują stworzyć konkurencję między tymi dwoma dużymi imprezami? Tego nie umiem zrozumieć. Czemu mieszamy ludziom w głowach, oni tam idą miło spędzić czas. Na rynku można pooglądać stoiska handlowe i rękodzieła, poznać obyczaje pradziadów. Na na lotnisku można posiedzieć na kocu z rodziną i podziwiać ludzkie umiejętności pilotowania wspaniałych maszyn? Przecież to dwa rożne światy i trzeba się tylko cieszyć, że Miasto ma takie różne imprezy. Niestety te przedsięwzięcia nie mają wystarczających budżetów. Dziś wszystko kosztuje i każdy chce zarobić więc każde większe środki są mile widziane. A każdy koncert na Jarmarku czy Pikniku dla widzów jest za darmo. W ogóle w Mieście jest większość imprez za darmo. Wypada tylko organizatorom tych dwóch imprez i nie tylko tych życzyć wytrwałości w tej ciężkiej i nieco niewdzięcznej pracy i większych możliwości. Na szczęście większość z nas wraca do czytania prozy życia zapominając ile wypili z złocistego napoju i co kupili. Gdzieś na półce zostają ślady kupionych rękodzieł i fotografie w albumie pięknych zdjęć, by zblaknąć w patynie czasu. Tych kilkunastu bojowników wolnego słowa, miłośników internetowego voodoo będzie pewnie dalej pluć i wbijać swój zasobny arsenał szpilek ostrych jak samurajski miecz w niejeden pośladek. Nie ma się co obrażać na tych klawiaturowych terrorystów. Ich żal z czegoś wynika, ktoś kiedyś zadał im jakiś ból.

Może dobrze, że P24 to lokalny portal, bo gdyby ludzie z zewnątrz poczytali komentarze niektórych czytelników pomyśleli by, że Podhale to miejsce ludzi chorych, nienawistnych z dużym brakiem jodu, a tak chyba nie jest. Wielu przybyszów tu przyjeżdża i czuje się dobrze, skoro potrafią wytrzymać tyle w korku na zakopiance? Ktoś widać lubi kidać do swojego gniazda i żyć w fetorze zagubienia i czarnowidztwa. Dlatego radzę spokojnie poczytać i czasem opinie zostawić dla siebie, bo tu jest raj dla frustratów.

Zachęcam do pracy, by nasze Miasto szło do przodu i w przyszłości nie pozostawało złudzeń w pewnych aspektach kto jest Stolicą Podhala. To już Drodzy czytelnicy zależny tylko od nas samych! Na koniec mała refleksja nad demokracją. Na Jarmarku grupa ludzi z otoczenia pewnej uroczej kawiarni podłączyła się do Miejskiej imprezy i stworzyła w Strefie rodzinnej wspaniałą atmosferę naszym dzieciom. Tak proszę Państwa postępują ludzie dojrzali, obywatele demokratycznego, dojrzałego społeczeństwa. Mają pomysł, wychodzą z inicjatywą i realizują swój plan we współpracy z jednostką miejską. To są ludzie, którzy poświęcają swój czas aby dać siebie innym, żeby komuś pomóc i dać coś od siebie, a przy okazji promują swoją działalność. Brawo! I warto wspomnieć, że takich stowarzyszeń i grup jest więcej i im też należy w tym miejscu przyklasnąć.

I tak mija czas, kolejny dzień.

A wszyscy Ci którzy chcą tylko komuś dopiec, ubiorą się ładnie, wypachnią swe karki i usiądą jak zawsze gdzieś w pierwszym rzędzie, by Proboszcz ich zobaczył. Potem po niedzieli usiądą przed komputerem i tak przykładnie, jak przystało na człowieka wierzącego będą pluli na innych, tak po góralsku, z przytupem. A na koniec ktoś jeszcze rzuci w mural farbą, lub zdemoluje przystanek by pokazać jak małym jest człowieczkiem wobec problemów tego świata.
I chyba na tym powinienem poprzestać. Oby słońca tej jesieni było więcej.

G. Wolski

Od Redakcji: Podhalański Portal Informacyjny podhale24.pl rozpoczął działalność 14 stycznia 2007 roku. Wybory samorządowe odbyły się w listopadzie 2006 roku, zatem łączenie ich z powstaniem Podhale24.pl jest nieuzasadnione.

 
27.08.2014 / 23:34

Rosną następcy Stocha

W Zagórzu rozegrano Letni Puchar Bieszczadów w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej. Skoczkowie z Podhala zdominowali imprezę. Najczęściej stawali na podium.

W kategorii open zaciętą rywalizację stoczyli reprezentanci zakopiańskich klubów - Marcin Topór (AZS) i Andrzej Szczechowicz (Wisła). Obaj oddali skoki o tej samem długości 40 i 39,5 m. O końcowym sukcesie zdecydował styl, a więc noty arbitrów. Oni uznali, że najlepiej stylowo skoczył Topór. Pokonał konkurenta różnicą trzech punktów.
Tenże Topór wygrał również rywalizację w swojej kategorii wiekowej – Junior D. Oddał dalekie skoki o długości 43 i 38 m. Na najniższym stopniu podium stanął Mateusz Gruszka, reprezentant zakopiańskiego AZS. Wylądował na 39 i 37,5 m.

W grupie Junior E na najwyższym stopniu podium stanął Jan Rzadkosz (Wisła Zakopane). Wskoczył na niego dzięki skokom na odległość 22,5 i 24 m. Drugi Jan Bukowski wylądował na 22 i 22,5 m, a trzecie Maciej Dawidek 21,5 i 20 m. Obaj reprezentują barwy AZS Zakopane. Ich klub okazał się najlepszy w klasyfikacji klubowej (174 pkt.), wyprzedzając o 30 „oczek” Wisłę Zakopane.

Jan Rzadkosz okazał się również najlepszy w kombinacji norweskiej w swojej kategorii wiekowej. O 21,4 sekundy wyprzedził Macieja Dawidka i o 26,2 sekundy Jana Bukowskiego (AZS Zakopane).

Kategorię Junior D wygrał, dzięki dobremu biegowi, Krzysztof Kieta z WKS Zakopane. 11,1 sekundy za nim dobiegł do mety Mateusz Gruszka, a 26,4 sek. Kacper Stosel z AZS Zakopane.

W klasyfikacji drużynowej AZS Zakopane musiało uznać wyższość ukraińskiego teamu z Krzemieńca. Ukraińcy byli lepsi o 3 punkty, zgormadzili 151 „oczek”. Trzecia Wisła miała ich na koncie 101.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7943[/SPORTOWEPODHALE]

27.08.2014 / 23:31

Lekcje odpowiedzialności i psychiki

- Zobaczymy czy będzie nas stać na wyjazd do Norwegii. Niemniej turniej eliminacyjny był dla nas niezłą lekcją odpowiedzialności i odporności psychicznej – mówi trener MMKS Podhale, Jacek Michalski po awansie jego zespołu do finału Klubowego Pucharu Europy w unihokeju kobiet.

Finał odbędzie się w dniach od 8 do 12 października w Fredrikstad w Norwegii. Jeśli znajdą się pieniądze na start góralek, to będzie to drugi finał z udziałem nowotarskiego kobiecego unihokeja w tej imprezie. Na początku nowego tysiąclecia w finale uczestniczył zespół Skalny Multi’75 Killers (nowotarżanki zostały wzmocnione czterema zawodniczkami z Krakowa, stąd drugi człon nazwy). Wtedy to była najmłodsza drużyna w turnieju! Średnia wieku wyniosła 16 lat! Ukończyła finałowy turniej na ósmym miejscu.

Ich następczynie w eliminacyjnym turnieju w Zielonce wygrały dwa spotkania i przegrały z mistrzyniami Polski z Gdańska. Miały w turnieju różne momenty – dobre i złe. Ci, którzy śledzili transmisje przeżyli prawdziwą huśtawkę nastrojów. Na szczęście zakończoną happy endem.

- Turniej z punktu widzenie szkoleniowego był bardzo pożyteczny – twierdzi Jacek Michalski. – Dziewczyny miały o co grać, z dobrymi i walecznymi przeciwniczkami. Nikt nie mógł sobie pozwolić na chwile nieuwagi, czy też lekceważenia. To w sporcie jest najważniejsze. To uczy odpowiedzialności, uodparnia psychicznie. Mecze czy turnieje ze słabymi rywalkami, bez stawki, kompletnie nic nie wnoszą do procesu szkoleniowego. Nikt nie gra w nich na sto procent, słaby jest poziom. To taka zabawa i… hahaha. Później przychodzi poważna konfrontacja, mecz o stawkę i nikt nie potrafi udźwignąć odpowiedzialności. Tego można się nauczyć tylko w meczach o coś, w których do samego końca walczy się o wynik. Nowotarżanki pojechały do Zielonki w bardzo skąpym składzie. W pierwszym meczu nie miały dwóch piątek. Nazajutrz dojechała Siuta, ale w trakcie meczu wypadła Florczak, która była przeziębiona.

– Była mocno przeziębioną i stwierdziła, że nie da rady grać. Musi odpocząć – wyjaśniał trener. - Skład nie był optymalny. Kontuzje, sprawy rodzinne wyeliminowały zawodniczki. Mimo to z Gdańskiem wcale nie byliśmy na straconej pozycji. Właściwie graliśmy bez obrony. Tylko dwie obrończynie miałem nominalne. Musiałem więc na tych pozycjach rotować w każdym meczu.

Po spacerku z zespołem z Holandii przyszło góralkom zmierzyć się z mistrzem Polski. To był rewanż za finał mistrzostw Polski. I tym razem Podhalankom nie udało się wygrać. Popełniły zbyt dużo prostych błędów w obronie. Za długo woziły piłeczkę. Zresztą podobnie było w pierwszych dwóch tercjach decydującego o awansie meczu z mistrzem Węgier.

- Traciliśmy frajersko piłeczkę w środku pola - powiada trener. - Dostaliśmy nauczkę na przyszłość. Dziewczyny muszą z tej lekcji wyciągnąć wnioski. Przede wszystkim uwierzyć w siebie, mieć do siebie większe zaufanie.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7942[/SPORTOWEPODHALE]

 
27.08.2014 / 23:28

Gospodarze lepsi

W inauguracyjnym spotkaniu o „Spišsky Pohar” Podhale przegrało z gospodarzami 3:5, prowadząc 1:0 po golu Gruszki w osłabieniu.

Podhale ma dobre wspomnienia z turnieju o „Spišsky Pohar”. W 2003 roku za kadencji Andrzeja Słowakiewicz nowotarżanie wygrali turniej. To był naprawdę udany sezon w rozgrywkach międzynarodowych „szarotek”. Kilka miesięcy później górale wygrali Interligę. I szkoda, że później polskie kluby wycofały się z tego przedsięwzięcia. Interliga zmieniła nazwę na EBEL, dołączyło do niej austriackie zespoły, i nie trzeba sympatykom hokeja przypominać jaki ma obecnie prestiż i poziom. Drużyny, z którymi biliśmy się wtedy o pierwsze miejsce, teraz zrobiły ogromny postęp sportowy i organizacyjny.

HK Spišska Nova Ves – MMKS Podhale Nowy Targ 5:3 (0:1, 2:0, 3:2)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7944[/SPORTOWEPODHALE]

27.08.2014 / 11:39

Noc Góralskich Wojowników w Poroninie (zdjęcia)

W Poroninie odbyła się Noc Góralskich Wojowników - charytatywna gala bokserska i MMA, podczas której odbyły się walki o Mistrzostwo Świata WKA (World Kickboxing Association) i WPKL (World Professional Kickboxing League) oraz pojedynki w międzynarodowej obsadzie w formułach MMA i K-1.

Najważniejszym wydarzeniem wieczoru była ostatnia w karierze walka Franciszka Pawlaka. Pochodzący z Bańskiej Niżnej Frenky „The Flash” Pawlak większość sukcesów odnosił w Austrii, gdzie mieszkał i trenował od lat 90, porzucając skoki i biegi narciarskie. W 1995 roku zdobył pierwszy tytuł mistrza świata w organizacji WPKC. Do tego dołożył jeszcze dziesięć tytułów w tym również te z organizacji WKA. Dodatkowo trzy razy zdobył tytuł Mistrza Europy i dwa razy pas Mistrza Austrii. W Poroninie w swojej ostatniej walce pokonał Wendella Roche'a z Holandii, zdobywając połączony tytuł WKA i WPKC.

W galerii zdjęcia z pojedynku o Zawodowe Mistrzostwo Polski Patryka Sztorca i Piotra Sokoła, wygranej przez Sztorca oraz walki o pas WKA Pawła Jędrzejczyka z Chorwatem Josipem Balentovicem, wygranej przez Polaka.

Impreza miała charakter charytatywny, bowiem walczący zdecydowali się na wsparcie podhalańskich dzieci - przebywających w domach dziecka oraz potrzebujących pomocy lekarskiej.

rkw/zdj. Piotr Korczak

27.08.2014 / 00:10

Zawody Modeli Makiet Szybowców. Nowotarżanie - najlepsi (wyniki i zdjęcia)

W miniony weekend na szczycie Czarnej Góry rozegrane zostały Zawody Modeli Makiet Szybowców.

W otwarciu zawodów wzięli udział v-ce starosta powiatu nowotarskiego Maciej Jachymiak, wójt Gminy Bukowina Tatrzańska Stanisław Łukaszczyk oraz dyrektor Powiatowego Centrum Kultury w Nowym Targu Tadeusz Watycha.

Zawody odbyły się w trudnych warunkach atmosferycznych. W pierwszy dzień było pogodnie, wiał wiatr zmieniający kierunki o 180 stopni zachód- wschód-południe, była burza i padał deszcz. W drugi dzień - deszcz, temperatura poniżej 10 stopni C. Prawdopodobnie na skutek niekorzystnych prognoz część zawodników nie przybyła na zawody.

W zawodach wzięło udział 5 modelarzy z 7 modelami: Bogusław Mołota (Bielsko-Biała), Tomasz Lis (Zamość), Jakub Świst (Nowy Targ), Bogusław Kudas (PCK Nowy Targ) oraz Tadeusz Wiśniowski (PCK Nowy Targ).

Ponadto startowali i latali modelarze ANT Nowy Targ wykonując loty pokazowe przez holowanie szybowców modelami silnikowymi. Byli to Jakub Świst, Jakub Chudoba i Grzegorz Baraniak.

W pierwszym dniu zawodów wykonano 5 kolejek lotów konkursowych w wyniku których uzyskano następujące wyniki:

Kategoria do 3 metrów rozpiętość
1. Bogusław Kudas PCK Nowy Targ
2. Tadeusz Wiśniowski PCK Nowy Targ

Kategoria ponad 3 metry rozpiętości
1. Bogusław Mołota Aeroklub Bielsko-Białą
2. Jakub Świst Aeroklub Nowy Targ
3. Tomasz Lis Aeroklub Rzeszów

Zawodnicy otrzymali puchary, dyplomy, suweniry w postaci koszulek z nadrukiem okolicznościowym, naklejki oraz upominki od Gminy Bukowina Tatrzańska, Starostwa Powiatowego w Nowym Targu, Powiatowego Centrum Kultury w Nowym Targu oraz Urzędu Miasta Nowy Targ.

Wójt Gminy Bukowina Tatrzańska potwierdził chęć współudziału w X edycji zawodów, gdyż impreza ta została wpisana do kalendarza imprez na 2015 rok.

Na zakończenie wypada podziękować kolegom modelarzom z sekcji modelarskiej AT, mieszkańcom Czarnej Góry, ks. Hubertowi Kasztelanowi, sponsorom: Drukarni MK Arkadiusz Morawski, Sitodruk „GRAPHO’ Jan Mrożek, "Art Hobby" Wiesław Dzik -Warszawa.

Tekst: Tadeusz Wiśniowski, zdj. organizatora

26.08.2014 / 23:54

Dla prawdziwych kibiców

Mecz piłkarski to wielkie święto w każdej wioski na Podhalu. Każda miejscowość chce być lepsza (na boisku) od drugiej. Tu wchodzi w grę ambicjonalny czynnik. Sporą rolę w widowisku odgrywają kibice.

Przemieszczają się za swoją drużyną, są jej częścią składową. Doping jest specyficzny, bo też kibicowska brać jest specyficzna. Składa się z kumpli piłkarzy i rodzin. Każda zaczepka wywołuje agresję. Na szczęście rzadko w minionym sezonie dochodziło na stadionach do burd. Ale za to poza stadionem, już po końcowym gwizdku mieliśmy ekscesy i musiała interweniować policja.

- Doszło do gorszących zdarzeń w Ostrowsku i Lipnicy Wielkiej – mówi przewodniczący Wydziały Dyscypliny PPPN, Daniel Siwor. – Grupy podpitych kibiców zachowywały się wulgarnie. Doszło nawet do napaści. W Lipnicy Wielkiej drużyna gości, wracająca z meczu busem, została zaatakowana. Najbardziej ucierpiał kierowca, który musiał być hospitowany. Sprawą zajęła się policja. Najgorsze to, że –jak dowiedzieliśmy się z rozmów z przedstawicielami klubu z Lipnicy - w „zamachu” brał udział jeden z piłkarzy miejscowej drużyny. Reakcja działaczy była natychmiastowa. Delikwent został wykluczony z klubu, z zakazem brania udziału w treningach i meczach. Również w Ostrowsku konieczna była interwencja policji. Musiała rozdzielać walczących kibiców, a po wylegitymowaniu jeden z napastników nadal atakował policjantów. Działacze starają się zabezpieczyć porządek na meczach, osoby funkcyjne są na stadionach, ale te wydarzenia miały miejsce już po zakończonych meczach. Kibice to bolączka całej polskiej piłki. Zdarzają się kibice, którzy przychodzą na stadion podchmieleni i nie potrafią panować nad swoimi emocjami. Na Podhalu wszyscy grają amatorsko, dla przyjemności, nie tylko swojej, ale także kibiców. Każdy przychodząc na mecze powinien czuć się bezpiecznie. Powinien w kulturalny sposób dopingować swój zespół. Chcielibyśmy, by – jak to jest w innych dyscyplinach – stadiony odwiedzane były przez całe rodzinny. Piłka powinna być dla prawdziwych kibiców. Wydział Dyscypliny największy nacisk kłaść będzie na każde naruszenia cielesne. Nawet za wulgaryzmy ostro karzemy zawodników, którzy muszą być wzorem dla najmłodszych, którzy podpatrują sowich idoli.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7936[/SPORTOWEPODHALE]

26.08.2014 / 23:51

Wymarzony debiut

Debiut najlepszego snajpera na Podhalu był długo oczekiwany. Po ciężkiej kontuzji niedawno zaczął trenować z piłką, zapowiadał, że być może na derby będzie gotowy. Ale…

- Nie spodziewałem się, że wejdę na boisko. Wydawało mi się, że rezultat będzie korzystny dla nas i nie będę musiał pojawić się na murawie. Trener w przerwie spytał, czy jestem gotów pomóc drużynie. Odpowiedziałem twierdząco – wyjawia Jacek Pietrzak, napastnik NKP Podhale, bo o nim mowa.

Jego drużyna straszliwie się męczyła w pierwszych 45 minutach w derbowej potyczce z KS Zakopane. Nic jej nie wychodziło. Podania nie znajdowały adresata, gra była szarpana. Piłka nie chciała „kleić” się do nogi, po przyjęciu odskakiwała od niej. Do tego brakowało komunikacji w zespole, co sprawiało, że gra z każda minutą była coraz bardziej nerwowa. Jacek Pietrzak z Robertem Mroszczakiem po przerwie weszli na boisko i odmienili oblicze zespołu.
Trener Marek Żołądź po meczu powiedział: „Miło jest prowadzić zespół, gdy na ławce ma się wartościowych piłkarzy, którzy potrafią przesądzić o losach spotkania. To nie pierwszy mecz, kiedy rezerwowi biorą sprawy w swoje ręce. Siedzenie na ławce nie jest karą. Każdy jest częścią zespołu, wchodzi na boisko i wykonuje swoją robotę”.

- Gramy dobrze, ale boisko nie pomaga nam w tym, byśmy grali tak jak trener zakłada – twierdzi Jacek Pietrzak. – A on chce, żebyśmy grali krótkimi, szybkimi podaniami. Myślę, że jak przeprowadzimy się na nowy obiekt ze sztuczną trawą, to nasza gra, na wielkim placu, będzie inna. Nasi kibice będą mogli klaskać z zachwytu i cieszyć się z naszej gry. Na tym boisku gra kombinacyjna, techniczna jest niemożliwa.

Dla Jacka Pietrzaka debiut w drużynie NKP okazał się wielce udany. O takim debiucie wielu może tylko pomarzyć. Wszedł na boisku i po 25 minutach pobytu na nim zdobył bramkę, która pozwoliła kolegom z drużyny na więcej swobody w grze. Ciśnienie z nich spadło.

- To było moje pierwsze 45 minut po ciężkiej kontuzji. Dzisiaj chciałem wejść delikatnie w grę, spokojnie, bez szarpnięć. Nie spodziewałem się, że boisko jest w tak kiepskim stanie, że aż strach było biegać, w obawie przed odnowieniem kontuzji. Strach biegać po wyleczonej złamanej kostce. Cieszę się, że strzeliłem pierwszą bramkę i pomogłem drużynie w zwycięstwie. Rzeczywiście można uznać debiut za udany – powiada.

Takiego snajpera nowotarżanie potrzebowali. Zawodnika, którego piłka szuka w polu karnym i gdy go znajdzie wie co z nią zrobić. Najczęściej lokuje ją w prostokącie o wymiarach 244 cm wysokości i 732 cm szerokości, który z tyłu zamknięty jest siatką. Krótko mówiąc ma instynkt strzelecki.

- Od początku kariery jestem napastnikiem i staram się wykorzystywać szanse. Dzisiaj piłka spadła mi pod nogi, znalazłem się w miejscu, w którym powinienem być i sfinalizowałem akcję Hałgasa. Cieszę się, że akurat byłem tam, gdzie miałem być – przekonuje.

Gdy zdobywał gole dla Jarmuty Szczawnica zawsze każdą brameczkę dedykował. Czy tym razem pierwszą zdobycz dla NKP komuś zadedykował? – pytam

- Nie myślałem o tym przed meczem, bo nie przypuszczałem, że pojawię się na boisku. Wydawało mi się, że będzie rezultat korzystny dla nas i nie będę musiał wejść na murawę. Stało się inaczej. Teraz na gorąco mogę powiedzieć, że bramkę dedykuję tym wszystkim, którzy sprowadzili mnie do Podhala. Trenerowi Markowi, który zna mnie z innych klubów i wie co potrafię. Prezesowi Wronie, który zabiegał, żebym grał w jego klubie. Muszę podziękować całemu sztabowi Podhala, który doprowadził mnie do tego, że po ciężkiej kontuzji mogę grać. Dzięki zabiegom jakie przeszedłem w Podhalu jestem zdrów.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7937[/SPORTOWEPODHALE]

 
26.08.2014 / 23:18

Zagraj w streetball!

NOWY TARG. W piątek 29 sierpnia br. na boisku przy ul. Szaflarskiej (obok bloku 142) w ramach kampanii „Zachowaj Trzeźwy Umysł" odbędą się IX Otwarte Mistrzostwa Nowego Targu w Streetballu pod honorowym patronatem Marka Fryźlewicza Burmistrza Miasta Nowy Targ.

W dzień zawodów zapisy drużyn będą przyjmowane jeszcze od godziny 9:00 do 9:30 na boisku przy ul. Szaflarskiej (obok bloku 142). Weryfikacja drużyn zakończy się o godz. 9:30. Turniej rozpocznie się o godz. 10:00. Dla trzech pierwszych zespołów w każdej kategorii wiekowej przewidziano puchary, dyplomy oraz nagrody rzeczowe. W razie niesprzyjającej pogody zawody odbędą się w innym terminie.

Tradycja streetballu, czyli ulicznej koszykówki, pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, gdzie w wielkich aglomeracjach miejskich zawodnicy grywali wprost na ulicy lub na niewielkich przyulicznych boiskach. Streetball rządzi się nieco innymi prawami niż koszykówka rozgrywana na pełnowymiarowym boisku. Organizatorzy Otwartych Mistrzostw Nowego Targu przyjęli następujące zasady: każdy zespół składa się z trzech zawodników (w tym jednego rezerwowego). Mecz musi rozpocząć dwóch zawodników, ale zakończyć może tylko jeden. Gra toczy się do zdobycia 15 punktów lub trwa 12 minut - w tym wypadku wygrywa zespół, który zdobędzie więcej punktów. Turniej zostanie rozegrany w dwóch kategoriach wiekowych: 11-13 lat i 14-16 lat, osobno pomiędzy drużynami chłopców i dziewcząt.

Mistrzostwa Nowego Targu w streetballu rozegrane zostaną już po raz dziewiąty. Zawody zorganizowane w latach poprzednich pokazały, że jest to bardzo dobry pomysł na zachęcenie młodzieży do uprawiania tej dyscypliny sportu.

Artur Kasperek

26.08.2014 / 22:39

Akademicka drużyna hokejowa

Do tej pory o akademickich drużynach słyszeliśmy tylko w informacjach zza oceanu. Teraz pomysł ten, materializuje się w Nowym Targu. Za sprawą MMKS Podhale Nowy Targ i Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, powstał pomysł stworzenia hokejowej drużyny akademickiej w naszym mieście – ośrodku hokejowym.

Najczęściej do tej pory było tak, że kontynuowanie kariery sportowej odbywało się kosztem nauki, bo w mieście „stolicy polskiego hokeja” nie było warunków do kontynuowania obu rzeczy równocześnie. Aktualnie możliwość podnoszenia poziomu sportowego i edukacji będą mieli zarówno nowotarżanie, Polacy, jak również studenci z zagranicy. Projekt, który został przygotowany przez klub jak i uczelnię daje prawo i możliwość studiowania na wielu kierunkach oferowanych przez PPWSZ w Nowym Targu oraz kontynuowania kariery hokejowej pod okiem znanego w Polsce trenera Adrieja Parfionowa, który oprócz pracy z reprezentacją Rosji do lat 18 (2010-12, brązowy medal MŚ w 2011 roku) oraz pracą z reprezentacją Rosji do lat 16 i w CSKA Moskwa, którego drużynę prowadził m.in. w młodzieżowym KHL, czyli MHL (2009-10) ma za sobą także pracę z reprezentacją Polski U-18 i U-20.

Całość projektu obejmuje: naukę, treningi, zakwaterowanie oraz udział w rozgrywkach I ligii hokejowej.

Należy zaznaczyć, że projekt w zasadzie jest już w finalnej fazie realizacji - a jedyną niewiadomą jest stanowisko władz PZHL – na którego, decyzje oczekujemy od 12 sierpnia 2014 – a dotyczyć ma zgody, na dopuszczenie drużyny akademickiej do udziału w rozgrywkach I LIGII, na określonych warunkach (nadal czekamy na decyzję władz PZHL)
Idea dająca możliwość kontynuowania nauki po zdaniu matury jak i kontynuowania kariery zawodniczej dla wszystkich chcących pogodzić naukę i studia w szkole wyższej.

Drużyna ta tworzona na wzorcach hokejowych potęg, to przede wszystkim możliwość gry na dobrym poziomie dla wszystkich zawodników nie otrzymujących szansy regularnej gry we własnych zespołach klubowych. Dodatkowo treningi pod okiem Andrieja Parfianowa oraz możliwość kontaktu, trenowania i gry z hokeistami z innych państw jest szansą na podnoszenie poziomu sportowego drużyny.

Najistotniejsze w PROJEKCIE jest stworzenie zawodnikom możliwości zdobycia wykształcenia przy równoczesnym podnoszeniu umiejętności sportowych - a to wszystko, w celu lepszego jutra polskiego hokeja.

Niewątpliwe zaznaczyć należy, że „ojcem chrzestnym” całego przedsięwzięcia jest Senator, Profesor Stanisław Hodorowicz, który jest wielkim przyjacielem naszego Klubu i zaangażował się osobiście by całe przedsięwzięcie mogło dojść do skutku.

MMKS Podhale Nowy Targ

 
26.08.2014 / 20:25

Innowacyjnie i po staremu

W Podhalańskim Podokręgu rozpoczęły się rozgrywki klas młodzieżowych. W kategorii juniorów starszych wszystko zostało jak dotychczas - czyli mistrzowie podhalańskiej I ligi zagrają baraże o wejście do Małopolskiej Ligi z mistrzami I ligi sądecko-gorlickiej i limanowskiej.

W pozostałych kategoriach wiekowych wprowadzono innowację, polegającą na tym, że w rundzie jesiennej rozgrywki toczyć się będą w macierzystych podokręgach po czym mistrzowie podokręgów po barażach awansują na rundę wiosenną do Małopolskich Lig.

Już wyniki pierwszych spotkań dały wskazówkę, które z naszych drużyn w trampkarzach i juniorach starszych będą walczyć o prawo awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej w Małopolsce.

I liga juniorów starszych
Wolski Lubań Maniowy – Czarni Czarny Dunajec 5:1 (1:0)
Wierchy Rabka – Orkan Raba Wyżna 1:7 (0:3)
Orawa Jabłonka – Lepietnica Klikuszowa/Obidowa 1:1 (0:1)
Podhale Nowy Targ – Przełęcz Łopuszna 8:0

I liga trampkarzy starszych
Wolski Lubań Maniowy – Huragan Waksmund 20:1
Wierchy Rabka – Orkan Raba Wyżna 3:4 (1:2)
Orawa Jabłonka – Lepietnica Klikuszowa/Obidowa 3:0 (2:0)

Ryb
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7939[/SPORTOWEPODHALE]

26.08.2014 / 19:49

Zako Boulder Power - ruszyły zapisy

Ruszyły zgłoszenia do udziału w zawodach Pucharu Polski Seniorów i Młodzieżowców w boulderingu ZAKO BOULDER POWER, które odbędą się w dniach 6 – 7 września w Zakopanem.

Dziewiąty rok z kolei, jako integralna część Spotkań z Filmem Górskim, odbędą się zawody boulderowe Zako Boulder Power im. Bogusia Probulskiego stanowiące edycję Pucharu Polski w boulderingu.

Areną zmagań będzie Plac Niepodległości, gdzie 6 i 7 września na ścianie wspinaczkowej Gatowalls, zostaną rozegrane eliminacje, półfinały i finały w boulderingu, w klasie senior i młodzieżowiec. Stawką tegorocznych zawodów, oprócz nagród finansowych na łączną sumę 4 tysięcy złotych, będą wysokiej jakości produkty outdoorowe Wild Country. Podczas finału zawodów w niedzielny wieczór (godz. 18.00 - 22.00) wystąpi znakomity artysta performer, spawacz z Manufaktury Radykalnej Metamorfozy Złomu - Bartek Kolbusz, który „na żywo” stworzy statuetki dla najlepszej pary seniorów. Oprawą muzyczną w trakcie zawodów zajmie się dj De la Rocka (Dworzec Tatrzański). W rejonie zawodów wspinaczkowych odbędą się pokazy highline i slackline członków Slackhouse (w tym bezpłatne warsztaty dla publiczności). Zachęcamy wszystkich do kibicowania i gorącego dopingu!

Główni partnerzy: Wild Country, Polski Związek Alpinizmu, Stowarzyszenie Spotkania z Filmem Górskim, Urząd Miasta Zakopanego, Biuro Promocji Zakopanego.

Patronat honorowy: Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Zapisy, regulamin i informacje: http://www.pza.org.pl/news.acs?id=2697901

Kontakt: Jakub Brzosko, jakub.brzosko@gmail.com, 695 092 678

opr.s/

25.08.2014 / 22:08

Road Trophy 2014- zawodnicy z NKK –JMP najlepsi indywidualnie i drużynowo (zdjęcia)

Road Trophy uznawany jest za najcięższy amatorski etapowy wyścig szosowy. Jest to jedna z niewielu imprez, której samo ukończenie, niezależnie od wyniku, jest ogromnym osiągnięciem. Jak co roku organizator Wiesław Legierski wybrał najtrudniejsze okoliczne podjazdy i skumulował je tak, by ani przez chwilę zawodnik nie pomyślał, że jest tu dla przyjemności.

W ciągu 3 dni rozgrywane zostały 4 etapy, na których zawodnicy pokonali w sumie 260km z sumą przewyższeń 6500m. Trasy prowadziły przez Polskę, Słowacje i Czechy.

Drużyna NKK-JMP wystartowała w składzie: Robert Bobka, Krzysztof Kępa, Ernest Kurowski, Jarek Michałowski, Krystian Piróg, Magdalena Piróg, Adam Wójcik. Jako drużyna postanowiliśmy walczyć nie tylko każdy na swój indywidualny wynik, ale wspierać się wzajemnie na trasie, by każdy zawodnik mógł osiągnąć jak najlepszą pozycję w swojej kategorii. Dzięki doskonałemu przygotowaniu do zawodów oraz wzajemnej współpracy 6 osób miało ogromny wpływ na to jak potoczył się wyścig.

Pierwszy dzień rozpoczął się od indywidualnej jazdy na czas tzw. uphill, na dystansie zaledwie ponad 3km. Mimo iż dystans był krótki, łatwo nie było, bo tu należało się wykręcić do granic możliwości i wytrzymać tempo do końca. Bezkonkurencyjni byli zawodnicy NKK JMP- z najlepszym czasem Adam Wójcik i drugi Krystian Piróg jako jedyni z pośród 140 zawodników wykręcili czas poniżej 10 minut! Adam od tego momentu do ostatniego etapu utrzymał pozycje lidera wyścigu.

Tego samego dnia odbył się II etap: do pokonania było 5 rund- w sumie 78km z sumą przewyższeń ponad 1 800m. Na każdej rundzie 2 podjazdy o nachyleniu z dwucyfrowym procentem. Pomimo, iż zawodnicy zmęczeni byli już czasówką, a kolejny etap był najeżony podjazdami, to czołówka każdą pętlę pokonywała w wyśrubowanym tempie- średnia prędkość pierwszych 5 zawodników wyniosła ponad 33km/h. W czołówce królował nasz ulubiony kolor zielony: pierwszy na mecie był Jarek Michałowski, trzeci Adam Wójcik, piąty Krystian Piróg. Po II etapie w pierwszej czwórce Open było 3 naszych zawodników.

III etap zaczął się wcześnie rano. Poprzedniego dnia po rozegranych 2 etapach nie było wystarczająco dużo czasu na regenerację. Po 2 etapach ze 140 zawodników zostało już 118. Ten etap liczy 105km i pozornie wydaje się bardziej „płaski”, gdyż większość podjazdów jest bardzo długich, ale o łagodniejszym nachyleniu. Jednak smaczku dodaje najbardziej morderczy podjazd pod Kamesznicę i Koczy Zamek, który na tym etapie zawodnicy pokonują dwukrotnie. Drużyna NKK- JMP jedzie cały etap w ścisłej czołówce kontrolując sytuację. Na pierwszej pętli podejmuje ucieczkę Ernest Kurowski (NKK-JMP), który samotnie dojeżdża do mety wygrywając tym samym etap. Krystian Piróg ma pecha i łapie jednocześnie 2 gumy, co wyklucza go z rywalizacji o podium na tym etapie. Jarek i Adam przyjeżdżają odpowiednio na 3 i 4 pozycji Open z niewielką stratą czasową, co pozwala im zachować 1 i 2 pozycję w generalce. Ten etap bardzo dobrze pojechał również Robert Bobka (NKK-JMP)- zajmując 10 pozycję Open i 2 w kategorii.

IV etap choć najkrótszy, liczący „zaledwie” 76km najeżony jest stromymi, długimi podjazdami zakończony na dobicie finiszem pod Koczy Zamek po betonowych płytach. Od samego początku w czołówce peletonu króluje kolor zielony. Nasi tego dnia walczą o zwycięstwo i wysokie pozycje w swoich kategoriach. Wszyscy tego dnia są zdeterminowani i pomimo zmęczenia nie pozostawiają rywalom wątpliwości, kto jest najlepszy. Niestety na 15 kilometrze lider wyścigu Adam Wójcik (NKK-JMP) łapie gumę, co może go wykluczyć z walki o podium. Bez wahania oddaje mu swój rower Krystian, dzięki czemu Adam szybko wraca do rywalizacji i dogania czołową grupę. Defekt w rowerze Adama jest niestety na tyle poważny, że Krystian musi się wycofać z wyścigu. Chwilę potem Krzysiek Kępa łamie szprychę i również wycofuje się z wyścigu. Adam dojeżdża na metę drugi ze stratą zaledwie 16 sekund do pierwszego i utrzymuje pozycję lidera w generalce. Jarek dojeżdża 4, Robert ze stratą poniżej 1 minuty melduje się na 7 pozycji Open, Ernest z 11 czasem, a Magda na ostatnim etapie zyskuje przeszło 6 min nad 3 zawodniczką w klasyfikacji generalnej spychając ją tym samym z podium w klasyfikacji po 4 etapach.

Po morderczych 3 dniach wywalczyliśmy zwycięstwo drużynowe, a indywidualnie wszyscy, którzy ukończyli wszystkie etapy, znaleźli się na podium. Niestety w zawodach oprócz formy liczy się szczęście, niestety tego zabrakło Krystianowi i Krzyśkowi.

Wyniki w klasyfikacji generalnej Road Trophy 2014:
Adam Wójcik- wygrywa Open, 1 miejsce w kat. A
Jarek Michałowski- 1 miejsce w kat. B, 2 miejsce Open
Ernest Kurowski- 2 miejsce w kat. B, 4 Open
Robert Bobka- 2 miejsce w kat. C, 8 Open
Magdalena Piróg- 3 miejsce w kat. K1
Krystian Piróg- DNF
Krzysztof Kępa- DNF

Teks: Wójcik, zdj. Barbara Dominiak

 
25.08.2014 / 21:56

Złota rekordzistka Guzik

Krystyna Guzik, znana bardziej pod panieńskim nazwiskiem Pałka, zdobyła złoty medal w sprincie podczas mistrzostw świata na nartorolkach w rosyjskim Tjumeniu. To jest jej czwarty tytuł mistrzyni świata w biathlonie na nartorolkach.

Polka na najwyższym stopniu podium stanęła ze Słowenką Teją Gregorin, która ukończyła rywalizację z tym samym czasem.

- Bardzo lubię biegać na nartorolkach – mówi złota medalistka. - Mistrzostwa świata na nartorolkach były dla mnie kolejnym etapem przygotowań do sezonu zimowego. Nie przygotowywałem szczytu formy akurat na te zawody.
Medal Polki był dwunastym medalem dla naszego kraju w historii MŚ w biathlonie na nartorolkach. Guzik na dobre zapisała się w historii czempionatu. Wywalczyła aż cztery złote medale nartorolkowych mistrzostw. Daje to Guzik pierwsze miejsce w tabeli multimedalistów. Drugim rekordem jest liczba medali, których ma siedem w dorobku. Nikt też inny nie przywoził medali z aż czterech czempionatów (2006 – 2014).

Krystyna Guzik nie powiększyła dorobku medalowego, zajmując siódme miejsce w biegu na dochodzenie. Złoto wywalczyła Teja Gregorin.

Siódme miejsce wywalczyła również Kinga Mitoraj, jedyna Polska w stawce w biegu sprinterskim.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7932[/SPORTOWEPODHALE]

 
25.08.2014 / 21:54

Wreszcie poznaliśmy terminarz PHL!

Nareszcie! Po długich oczekiwaniach światło dzienne ujrzał terminarz hokejowej ekstraligi. Liga rozpocznie się oficjalnie 26 września. W tym dniu MMKS Podhale gościć będzie w Jastrzębiu.

Pozostałe pary tworzą: GKS Tychy – Naprzód Janów, Unia Oświęcim – Polonia Bytom, Ciarko PBS Bank Sanok – Orlik Opole, Comarch Cracovia – pauza (ew. HC GKS Katowice).

Nie wiadomo jeszcze ile zespołów wystartuje – dziewięć lub dziesięć. Jutro ma zapaść ostateczna (miejmy taką nadzieję) decyzja na posiedzeniu Komisji Licencyjnej w sprawie HC GKS Katowice.

Hokeiście rozegrają sześć rund w sezonie zasadniczym, ale – tu nowość - po czterech nastąpi podział na grupę silniejszą (zespoły z miejsc 1 – 6) oraz słabszą (7 - 9 lub 10). Dwa najlepsze zespoły z grupy słabszej awansują do play off. W rozgrywkach obowiązują regulaminy z poprzedniego sezonu.

[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7935[/SPORTOWEPODHALE]

 
25.08.2014 / 21:53

Siedem tysięcy uczestników!

Akcja „Wakacje z piłką nożną 2014” zorganizowana przez Małopolski Związek Piłki Nożnej dobiegła końca. W zawodach wzięło udział ok. 7 tys.  uczestników! To ponad 500 drużyn, które przez blisko dwa miesiące, od eliminacji gminnych, walczyły o prawo startu w finałowym turnieju.

W nim mogło wystąpić tylko dziesięć drużyn, po dwie najlepsze reprezentujące subregiony - tarnowski, sądecki, podhalański, krakowsko-metropolitarny i Małopolskę zachodnią.

W turnieju finałowym, który rozegrany został na stadionie Krakus w Swoszowicach, znalazły się dwie drużyny z naszego regionu – Ludźmierz i Szaflary. Ludźmierzanie zajęli ósme miejsce, a ich koledzy z Szaflar – dziesiąte.
- Być ósmym wśród 500 drużyn, to duży sukces – mówi trener ludźmierzan, Grzegorz Hajnos. – Uważam, że mogliśmy uzyskać lepszy wynik. Niestety okres wakacyjny sprawił, iż czterech graczy z podstawowego składu wyjechało na wczasy. Znając umiejętności i potencjał moich chłopaków, mogę powiedzieć, że mogliśmy się bić o miejsce na podium. Niemniej gratuluje chłopakom awansu do finału, że tak daleko zaszli. Podobnie jak szaflarzanie.
Prezes MZPN, Ryszard Niemiec, zauważył, że wakacje są czasem wolnym od nauki, a nie od futbolu. – Piłkę nożną należy praktykować przez cały rok. Tylko takie zbratanie daje szanse na przyszłe sukcesu – stwierdził.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7934[/SPORTOWEPODHALE]

25.08.2014 / 18:28

Zakończenie IV edycji ATPN - Zubrzyca Górna (zdjęcia)

Na Orliku w Zubrzycy Górnej rozegrano ostatnią kolejkę IV edycji Amatorskiego Turnieju Piłki Nożnej.

W tym dniu rozegrano trzy mecze. Wyniki przedstawiają się następująco:
Sokół Zubrzyca Dolna - TS Patroni 4 : 4
FC Orawka - FC Podwilk 1 : 11
Bad Boys - Sparta 8 : 2

Podsumowując zawody każda drużyna rozegrała 12 meczy. Zwycięzcami okazali się TS Patroni, drugie miejsce zajął FC Podwilk, a na najniższym stopniu podium uplasowała się KS Zubrzyca.

Najlepszym strzelcem został Damian Kowalik (40 bramek). Najlepiej bramki bronił Mateusz Cieluch, natomiast najlepszym zawodnikiem całego turnieju okazał się Szymon Piosek.
Część nagród dla najlepszych została ufundowana przez sołtysów wsi Zubrzyca Dolna i Zubrzyca Górna.

Organizatorem turnieju jest jeden z zawodników KS Zubrzyca - Szymon Piosek.

er/zdj. Łukasz Sowiński

25.08.2014 / 18:14

Puchar Szlaku Solnego w Orawce - zawody w kolarstwie górskim (zdjęcia)

Na trasie wyciągu narciarskiego w Orawce odbyły się Mistrzostwa Krajowego Zrzeszenia LZS w Kolarstwie Górskim MTB o „Puchar Wójta Gminy Jabłonka”.

Organizatorzy przygotowali w tym roku bardzo ciekawą i wymagającą trasę. Ulewny deszcz dodatkowo urozmaicił zawody tworząc ogromne błoto, co było wielkim utrudnieniem i wyzwaniem dla zawodników.

Zwycięzcy zawodów w poszczególnych kategoriach:
Młodzik: Biedrończyk Maciej
Juniorka Młodsza: Zielińska Magdalena
Młodziczka: Siarka Oliwia
Junior Młodszy: Nowak Stanisław
Masters I: Bieniasz Mirosław
Masters II: Miodoński Jarosław
Masters III:Gierczak Krzysztof
Masters IV: Grzempa Grzegorz
Elita: Czarnota Bogdan
Orlik: Krzesiński Zbigniew
Junior: Zamroźniak Jakub
Elita Kobiet: Malinkiewicz Rita
Juniorka: Wojtyła Gabriela
Żak M: Śliwiński Michał
Żak K: Miłek Ewa
Chłopcy 8-10 lat: Zagata Karol
Dziewczęta 8-10 lat: Choma Laura
chłopcy do 7 lat: Zamroźniak Antoni
Dziewczęta do 7 lat: Sołtys Roksana
Ostatni wyścig tegorocznych zawodów odbędzie się 7 września w Rabce-Zdrój.

er/ zdj. Łukasz Sowiński

25.08.2014 / 15:37

Regaty o Puchar Komandora PTŻ rozstrzygnięte

W tym roku w regatach O Puchar Komandora Podhalańskiego Towarzystwa Żeglarskiego wystartowało 19 jachtów w tym 57 osób między innymi z YKP Nowy Targ, YKP Zakopane, Rolski Sailing Team, żeglarze z PTŻ oraz niezrzeszeni żeglarze.

Wiatr niestety nie rozpieszczał i wiał w porywach 2 m/s, start regat odbył się z przystani PTŻ o godzinie 1325. Ze względu na słabo wiejący wiatr odbył się tylko jeden bieg. Pierwszy jacht ze sternikiem Rafałem Rolskim wpłynął na metę o godzinie 1404.

Wyniki w klasach
Klasa A jachty regatowe
1. Ford Kuga - Rafał Rolski
2. Kapry - Paweł Gawor
3. Wind - Jerzy Olbrychtowicz
4. Lasser 5000 - Robert Duda

Klasa B jachty kabinowe turystyczne powyżej 6,0 m długości
1. Jazzy - Wacław Mróz
2. Kolejny Wydatek - Ryszard Janowiak
3. Altair - Joao Nuno Goncalves
4. Santiana - Paweł Krajewski
5. Ipanema - Iwona Proniewicz
6. Corfu - Andrzej Marasek
7. Johnny - Piotr Wiencek
8. Ja stawiam - Wojciech Pospieszałowski

Klasa C jachty kabinowe turystyczne poniżej 6,0 m długości
1. Paja - Adrian Mizera
2. RE - Grzegorz Zając
3. Rosa - Jan Szpuler
4. Jumper - Olgierd Pająk
5. MAT - Zbigniew Nesterski

Klasa D jachty otwartopokładowe turystyczne
1. Deneb - Wojciech Gąsienica Mikołajczyk
2. Lubań - Łukasz Foltyn

Wszyscy uczestnicy dostali pamiątkowe dyplomy oraz za trzy pierwsze miejsca w każdej klasie puchary. Wśród uczestników odbyło się również losowanie nagród. Dzieciaki otrzymały drobne upominki. Po uroczystym zakończeniu regat do tańca przygrywał zespół Artura Szpałka, za co serdecznie dziękujemy.

Chciałam podziękować za pomoc przy regatach Grażynce Pietrzak, Staszkowi Janowiakowi za sędziowanie oraz Izie i Klaudii Żytkowicz za pracę w Biurze Regat. Serdecznie zapraszamy wszystkich żeglarzy i sympatyków na przyszły rok.

Vice komandor Edyta Szcząchor
zdj. organizatora

25.08.2014 / 10:50

Mistrzostwa Polski Cross Monster 2014 - najlepsi to Dariusz Duda i Piotr Dudziak (zdjęcia)

W sobotę Białkę Tatrzańską odwiedzili miłośnicy nowego sportu - Monsterroller, czyli górskiej odmiany hulajnogi. Minione Mistrzostwa Polski dostarczyły sporą dawkę adrenaliny nie tylko ich uczestnikom ale również widzom, którzy dzielnie kibicowali swoim wybranym drużynom.

Na starcie stanęło 24 uczestników z 6 drużyn. Każdy z nich miał dwa etapy do pokonania - Monster Slalom i Zjazd na Krechę.

Najlepszym zawodnikiem w Monster Slalomie był Dariusz Duda z drużyny rhSPORT Kotelnica, drugie miejsce zajął Paweł Rabiański - Drużyna Wędkarzy, natomiast trzecie miejsce przypadło dla Piotra Dudziaka - rhSPORT Kotelnica.

W II etapie czyli Zjazd na Krechę zwycięzcami zostali: Piotr Dudziak - drużyna rhSPORT Kotelnica, drugi Dariusz Duda - drużyna rhSPORT Kotelnica, trzeci - Wincenty Budz - drużyna rhSPORT Kotelnica.

Późnym popołudniem Kotelnicą zawładnęli hip-hopowcy. W koncercie, odbywającym się u podnóży stoku narciarskiego wystąpiła Drużyna Mistrzów w składzie PIH, KaeN, Roman Bosski, Młody Bosski, Firma oraz Parexcellence.

Pełne wyniki oraz zdjęcia na stronie organizatora.

opr.s/

 
25.08.2014 / 10:35

III, IV liga: Świetna passa Watry, kolejna przegrana Lubania

W IV kolejce rozgrywek grupy wschodniej małopolskiej IV ligi poza derbowym spotkaniem Podhala Nowy Targ z Zakopanem grali też inni nasi IV ligowcy. Świetną passę kontynuje Watra Białka Tatrzańska która na swoim boisku rozgromiła niedawnego III ligowca Bocheński KS 7:3.

Nadal punktów i bramek nie zdobywają piłkarze Lubania Maniowy. Maniowianie po trzech z rzędu meczach na swoim boisku przegrali wyjazdowy mecz z Rylovią 0:2.

Kotelnica Watra Białka Tatrzańska - BKS Bochnia 7:3 (3:1)

Nie przestaje zadziwiać Watra Białka Tatrzańska. Drużyna od początku sezonu grała prawie „gołą jedenastką” (z Bochnią już ze zmianami) a nie przegrała jeszcze meczu. Co więcej trener Janusz Niedźwiedź był niezadowolony z remisu w Dąbrowie Tarnowskiej bo jego zdaniem sędzia był w tym spotkaniu stronniczy. Gdy zdaniem szkoleniowca był obiektywny Watra wywiozła by komplet punktów a tak tylko jedno oczko. Ale i tak po trzech spotkaniach białczanie mają 7 punktów i zajmują 5miejsce w tabeli. W czwartek czeka ich zaległe spotkanie z GKS Drwina u siebie. Początek godzina 18.

Rylovia Rylowa - Wolski Lubań Maniowy 2:0 (1:0)

Po bezbramkowym remisie z Sokołem Borzęcin i przegranej 0:3 z rezerwami Sandecji trener Lubania Maniowy miał nadzieję na przełamanie strzeleckiej niemocy jego podopiecznych w wyjazdowym meczu z Rylovią Rylowa. Tak było bowiem w poprzednim sezonie gdy maniowianie po serii niepowodzeń przełamali się właśnie w Rylowej. Niestety nic z tego Lubań przegrał 0:2 i podobnie jak Zakopane plasuje się w ogonie tabeli. To oczywiście jeszcze nic nie znaczy, ale trzeba zapalić lampkę ostrzegawczą. Problemem numer jeden jest niewykorzystywanie przez maniowian klarownych sytuacji bramkowych, które z takim trudem drużyna jednak sobie wypracowuje.

III ligowy mecz Porońca Poronin pierwotnie planowany w Poroninie a następnie przeniesiony do Radoszyc został odwołany ze względu na fatalny stan boiska.

Ryb
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7930[/SPORTOWEPODHALE]

Wiadmości z kraju