Co nowego na Podhalu ?

30.10.2014 / 10:45

Poszukiwana 15-latka

Cztery tygodnie temu 15-letnia Maria Gabryś, mieszkanka Krościenka nad Dunajcem, opuściła ośrodek wychowawczy w Skawinie – wyszła na przepustkę i już nie wróciła.

Dziewczynka była ostatnio widziana w okolicach Tylki (gmina Krościenko). Poszukiwana ma ok. 160 cm wzrostu, niebieskie oczy oraz czarne farbowane włosy. Ubrana prawdopodobnie w sportową bluzę z kapturem.

Ktokolwiek widział zaginioną lub zna miejsce jej aktualnego pobytu proszony jest o kontakt z Komisariatem Policji w Skawinie pod nr tel. 12 27 77 111 lub z komisariatem w Krościenku n/D pod nr tel. 18 26 23 007.

oprac. r/

30.10.2014 / 10:06

Niezgoda: "Spodziewam się, że kontrkandydaci nie będą negować moich inwestycji"

Grzegorz Niezgoda, obecny burmistrz Miasta i Gminy Szczawnica, po raz trzeci kandyduje na to stanowisko w zbliżających się wyborach samorządowych.

Na dobre rozpoczęła się już kampania wyborcza. Pan ponownie kandyduje do stanowiska burmistrza Miasta i Gminy Szczawnica. Prosiłbym więc o krótkie podsumowanie dotychczasowej Pana działalności dla Miasta i Gminy i minimalnego wyjaśnienia podstaw, które legły u Pańskiej decyzji ponownego kandydowania.

Grzegorz Niezgoda: - Ponownie kandyduję na stanowisko Burmistrza Miasta i Gminy Szczawnica ponieważ w dalszym ciągu pełnienie tej funkcji daje mi wiele satysfakcji i mogę jeszcze wiele zaoferować mieszkańcom. Wraz z moimi kandydatami na radnych z komitetu „Rozwój Szczawnicy” proponujemy dalsze działania i dynamiczny rozwój.

G.N.:- Nasza sytuacja jest uprzywilejowana gdyż dotychczasowe osiem lat sprawowania tej funkcji jest świadectwem że słowa podczas kampanii mają odzwierciedlenie w czynach i staraniach podczas kadencji. Wiele zrealizowanych projektów w tym przy wsparciu środkami unijnymi, wysokie miejsca w rankingach ogólnopolskich, uznanie Szczawnicy jako miejscowości atrakcyjnej turystycznie, dynamicznie się rozwijającej to tylko niewielka część argumentów która przemawia za naszą propozycją dla mieszkańców. Potrafiliśmy współpracować z organizacjami pozarządowymi, mieszkańcami. Opinia dotycząca szczawnickiego samorządu na zewnątrz jest dobra, a współpraca pomiędzy burmistrzem a Radą Miejską była wręcz wzorowa.

Jak będzie wyglądać Pana kampania wyborcza? Jak Pan ocenia konkurencję?

G.N.:- Mam plan działania na okres do 16 listopada i szczegółowo się go trzymam. Materiały wyborcze, prezentacja na spotkania programu wyborczego zostały przygotowane na tyle wcześniej, że teraz mogę skupić się na organizacji spotkań z mieszkańcami oraz na bezpośrednich wizytach w domach z prośbą o przyjęcie zaproszenia na spotkania ze mną i moimi kandydatami na radnych.

Konkurencja niech prowadzi swoją kampanię, a ich główne hasła niech nawiązują do propozycji, a nie rozliczeń. Spodziewam się, że nie będą negować inwestycji, a obiecywać że będą robić szybciej, lepiej i taniej !!!!

Przy okazji wyborów będą poddawane ocenie Pana działania na rzecz Miasta i Gminy. Między innymi współpraca pomiędzy największym pracodawcom w regionie jakim jest Thermaleo Sp. z o.o. i Uzdrowisko Szczawnica S.A.
Jak by Pan podsumował tę współpracę?


G.N.:- Współpraca ze spadkobiercami układała się do pewnego momentu nieźle. Realizowaliśmy wspólne projekty, a Thermaleo inwestując w Szczawnicy jest naszym naturalnym partnerem. Nad naszymi relacjami cały czas „wisiało” widmo rozstrzygnięcia spraw własnościowych związanych z terenami do których zostały zgłoszone roszczenia. Ewidentny konflikt interesów w tych sprawach muszą rozstrzygnąć niezależne instytucje do tego powołane, czyli sądy.
Trochę szkoda, że nie możemy rozdzielić tych spraw. Wiele inicjatyw może być podejmowanych wspólnie, a na rozstrzygnięcie spraw przede wszystkim własnościowych poczekajmy do stosownych rozstrzygnięć.

Rozumiem, ale obok spraw własnościowych są także problemy natury roszczeń dotyczących wykonawstwa niektórych wspólnych inwestycji, jak sieć wodociągowa pod Cafe Helenka, czy rewitalizacja Parku Dolnego.

G.N.:- Sprawa rozliczeń związanych z przyłączem wodociągowym do Cafe Helenka, to temat wręcz śmieszny. Przegraliśmy ten proces będąc od pewnego momentu na straconej pozycji. Były dyrektor MZGK został powołany przez Thermaleo na świadka i występował po drugiej stronie.

Uregulujemy należność za ten przyłącz, a jej wysokość nie zrujnuje naszego budżetu. Kwota o którą ubiegała się druga strona to 15 tys. 500 zł !!! Szkoda, że wcześniejsze uzgodnienia poczynione przez dyrektora MZGK nie było na tyle precyzyjne, dobrze przygotowane i budzą wiele wątpliwości.

Rewitalizacja Parku Dolnego została ukończona i z tego terenu korzystamy już od dwóch lat. Ciągłe postulaty związane z naprawami i remontami zgłaszane przez naszego partnera nie mogą torpedować końcowego rozliczenia projektu. Decyzja należy do Urzędu Marszałkowskiego.

Pan wie, że w Szczawnicy mówi się jednak, że jeśli współpraca pomiędzy szczawnickim samorządem a firmami Thermaleo i Uzdrowiskiem Szczawnica byłaby lepsza, to Szczawnica byłaby miastem mlekiem i miodem płynąca.

G.N.:- Chcę współpracy również ze spadkobiercami. Konflikty i spory nie służą rozwojowi. Jednak ta współpraca ma być na podobnych zasadach jak z innymi podmiotami działającymi na terenie Szczawnicy. Też jesteśmy podmiotem działającym na terenie miasta i w interesie mieszkańców. A to jak reprezentujemy ten interes jest weryfikowane przez wyborców.

Mówiąc o inwestycjach, czy należy Pan do tych samorządowców naszego regionu, którzy w ramach rozwoju inwestycji nie pozwolą na budowę ogromnych hal produkcyjnych nie pasujących do panoramy naszego regionu?

G.N.:- Jesteśmy regionem żyjącym z turystyki i obsługi ruchu turystycznego. Skupmy się na wzbogacaniu i uatrakcyjnianiu naszej oferty. Ogromne hale produkcyjne nie stanowią dodatkowej oferty w tym zakresie. Dodatkowe miejsca pracy są potrzebne w Szczawnicy i starajmy się tworzyć warunki do ich powstawania w turystyce lub w usługach z nią powiązanych.

Czy zaskoczy Pan czymś swoich tegorocznych wyborców?

G.N.:- Nie chciałbym zaskakiwać wyborców. Chcę ich zaznajomić z nowymi pomysłami, z kierunkiem rozwoju Szczawnicy, Szlachtowej i Jaworek. Duży nacisk położyłem na bezpośrednie zaproszenia na spotkania które są ciekawie przygotowane i które nie są opowiadaniem i obiecywaniem rzeczy nierealnych. Mój program wyborczy musi nawiązywać do ostatnich lat, a każdy z punktów programu wyborczego jest poparty wieloma dotychczasowymi działaniami.

Rozmawiał Henryk Janusz Olkiewicz

30.10.2014 / 08:55

Saperzy zabrali i zneutralizowali podejrzaną walizkę (zdjęcia)

NOWY TARG. Prawdopodobnie szybko nie dowiemy się, co było w walizce pozostawionej w samochodzie przy ulicy Bolesława Wstydliwego. Około godz. 4 nocy saperzy zabrali podejrzany pakunek, włożyli do specjalnej beczki i zdetonowali na poligonie w Nowej Dębie.

Walizkę znalazła właścicielka samochodu, która o wszystkim powiadomiła policję. Kobieta nie potrafiła wyjaśnić, kto i dlaczego zostawił w jej aucie walizkę. Policja zastosowała procedury, jakie towarzyszą likwidacji pakunków w których mogą znajdować się materiały wybuchowe. Było o tyle uzasadnione, że policyjny pies "coś wyczuł". Z uwagi na zagrożenie, w nocy ewakuowano okolicznych mieszkańców, a pakunkiem zajęli się pirotechnicy.

Po zabraniu walizki, ok. godz. 4 policja policja odblokowała ulice, a mieszkańcy mogli wrócić do domów. Jak informuje rzecznik nowotarskiej policji podkom. Roman Wolski, z najprawdopodobniej zostaną zlecone badania, które być może wyjaśnić, co było w walizce.

r/ zdjęcia Michał Adamowski

30.10.2014 / 08:54

Napad na kantor wymiany walut w Jabłonce

Około godz. 7.40 dwóch zamaskowanych mężczyzn sterroryzowało gazem pracowników kantoru w Jabłonce. Napastnicy zabrali torbę z dużą sumę pieniędzy i uciekli granatowym samochodem typu combi. Trwają ich poszukiwania.

Kantor mieści się przy głównej ulicy w Jabłonce.

r/

 
30.10.2014 / 07:10

Mieszkanka Miasta do urzędnika: "Jeśli w tak bezpardonowy sposób atakuje Pan osobę niepubliczną, to oznacza, że nie ma Pan żadnych argumentów"

NOWY TARG. "Przypominam Panu, że nie odpowiada Pan tylko mnie, ale prawie stu osobom, które wyraziły swój sprzeciw dla tak bezmyślnego planowania przestrzennego władz tego miasta" - pisze Anna Ujwary-Gil. To reakcja na odpowiedź jaką w imieniu Urzędu Miasta udzielił jej Wojciech Watycha.

Z-ca Naczelnika Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta Nowy Targ przesłał nam pismo, w którym odpowiada na list otwarty około setki mieszkańców, skarżących się na "systematyczne niszczenie miasta i życia mieszkańców".

Przedstawicielka mieszkańców ul. Kolejowej, Nadmłynówka, Os. Bohaterów Tobruku, Przechodniej oraz Schumana tak zareagowała na pismo z Urzędu Miasta:

"W odpowiedzi na pismo Pana Urzędnika mgr inż. Wojciecha Watychy pragnę podziękować za wyjaśnienie, kto i za co jest odpowiedzialny w tym mieście. Pan to nazywa budynkiem usług komercyjnych – dla nas to jest fabryka. Kwestia definicji. Tak, czy inaczej problem zanieczyszczenia środowiska, oparów klejów, które będą oddziaływać na nas mieszkańców, zakłócenia w postaci hałasu z fabryki, niszczenie mienia prywatnego - pozostaną i żadna Pana interpretacja tego nie zmieni.

Przypominam Panu i wszystkim urzędnikom w tym mieście, gdzie i dlaczego lokalizowane powinny być tego typu inwestycje. Szkoda, że nie skoncentrował się Pan na głównym problemie, jakim jest brak jakiegokolwiek wjazdu i zjazdu do fabryki, która powinna być lokalizowana na uzbrojonym terenie, z zaplanowanym i nieuciążliwym dla innych mieszkańców dojazdem. Skoro zgodnie z planem zagospodarowania dla tego terenu (Nowy Targ 13) zaplanowaliście Państwo zabudowę komercyjną – to dlaczego nie zaplanowaliście żadnych dróg dojazdowych z Zakopianki przerzucając cały ruch na drogi osiedlowe.

Przypominam Panu, że nie odpowiada Pan tylko mnie osobiście, ale prawie stu osobom, które wyraziły swój sprzeciw dla tak bezmyślnego planowania przestrzennego władz tego miasta, które oddziaływuje na niekorzyść kilkuset mieszkańców ul. Kolejowej, Nadmłynówka, Os. Bohaterów Tobruku, Przechodniej oraz Schumana.

Kuriozalną jest sytuacja, w której planuje się Strefę Aktywności Gospodarczej, a jednocześnie zezwala się na budowę fabryki w bezpośrednim sąsiedztwie strefy mieszkaniowej z wjazdem i wyjazdem przez osiedla mieszkaniowe.

Jeśli w tak bezpardonowy sposób atakuje Pan osobę niepubliczną, to oznacza, że nie ma Pan i nie może mieć żadnych argumentów. Tym samym nie powinno być dla Pana miejsca w żadnych strukturach miejskich, których funkcją jest działanie z myślą i na rzecz mieszkańców – a nie przeciwko nim.

Szkoda, że tak szybko nigdy nie odpowiedzieliście Państwo na żadne z kilkunastu moich pism, które wysłałam do Urzędu w ostatnich 9 latach, mimo, że macie obowiązek odpowiadać ”niezwłocznie”.

dr Anna Ujwary-Gil

opr.s/

30.10.2014 / 00:30

Saperzy prześwietlili podejrzany pakunek

NOWY TARG. Prawdopodobnie jeszcze trzy lub więcej godzin będzie trwało wyjaśnianie tego, co znajduje się w podejrzanej walizce pozostawionej w samochodzie przy ulicy Bolesława Wstydliwego. Policyjni saperzy prześwietlili pakunek, ale nie mogli jednoznacznie stwierdzić, co się w nim znajduje.

Nadal nie ma pewności, czy w walizce jest ładunek wybuchowy, czy nie. Po naradzie zdecydowano wezwać do Nowego Targu kolejną ekipę saperów, którzy zajmą się detonacją ładunku w specjalnej beczce. Może to potrwać kilka godzin. Szczegóły będą znane rano.

r/ Na zdjęciu saper idzie sprawdzić walizkę. Fotografię otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl. Dziękujemy.

30.10.2014 / 00:23

Gabriel Samolej: Jako sportowiec wierzę, że wygram. Inaczej bym nie startował

NOWY TARG. "Jesteśmy i będziemy dla Was" - to nasze hasło wyborcze - zapowiedział podczas oficjalnej prezentacji Komitetu Wyborczego Wyborców Nowotarskie Fair Play kandydat na burmistrza Gabriel Samolej. Członkowie jego komitetu przyznali, że "na banerach może nie być twarzy ich kandydata. Jest bowiem powszechnie rozpoznawalny".

- Nazwa komitetu jasno nawiązuje do sportu. Oznacza czystą grę. Zwycięstwo nie jest celem do osiągnięcia za wszelką cenę. Ważne jest by umieć się zachować także po wyborach, nawet po przegranej. Fair play to postawa - mówił i dodał: - Ale jako sportowiec wierzę, że wygram. Inaczej bym nie startował.

Kandydat na burmistrza Nowego Targu zapowiedział "zamianę istniejącego w mieście systemu klanowego w system obywatelski". Zaznaczył, że jako radny odbył ok. 200 spotkań z mieszkańcami, zna potrzeby nowotarżan i ubolewał, że wiele z projektów uchwał niejako zainicjowanych przez samych mieszkańców "nie zostało zrealizowanych, bo przegrały jednym głosem. Przepadały, ponieważ były zgłaszane przez opozycję".

Wyjaśnił, że poparł wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie likwidacji w Nowym Targu Straży Miejskiej "nie ze względu na wynik, ale po to by obywatele mieli głos".

Spotkanie obyło się w sali tradycji nowotarskiego klubu MMKS Podhale. - Jestem z tym miejscem związany emocjonalnie. Tu zaczynałem i tu skończyłem swoją karierę zawodową. Co skłoniło mnie do kandydowania w tych wyborach? Nie było to dla mnie łatwe. Ale po wielu przemyśleniach i namowach mieszkańców podjąłem się honoru kandydowania na stanowisko burmistrza. Przez tych osiem lat w samorządzie doświadczyłem wielu rzeczy, które mnie skłoniły do tego wyzwania. W sporcie ważny jest upór. Upór i ciężka praca. Tak jest w sporcie, i tak jest w pracy w samorządzie. Moja idea to drużyna, team. Jako bramkarz ustawiałem drużynę. Wiadomo trener jest najważniejszy, ale bramkarz to jedna z najważniejszych pozycji. Ja na wszystkim nie muszę się znać. Od tego są ludzie, którymi trzeba kierować. Chcę nimi kierować godnie i uczciwie. Chce skończyć z układami. Przerwać je. Gdy zostanę burmistrzem - urzędnicy, naczelnicy - będą dla ludzi, nie odwrotnie - deklarował.

Dopytywany, czy "skład drużyny urzędników" ma już ustalony, Gabriel Samolej odparł: - Tak. Będzie to duża niespodzianka. Ale teraz nie chcę o tym mówić.

Omówił za to swój program wyborczy. Jego główne zręby to: poprawienie skuteczności pracy Straży Miejskiej lub w przypadku jej likwidacji, zapewnienie bezpieczeństwa w mieście przy pomocy Policji, organizacja monitoringu w całym mieście we współpracy z wspólnotami mieszkańców, opracowanie systemu czystości i porządku w mieście; przejęcie wyznaczonych dróg w ramach miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz dokończenie zmiany lokalizacji targowicy, uporządkowanie nieruchomości drogowych w mieście, rozbudowa kanalizacji w skupiskach nią nie objętych i systemu ochrony przeciwpowodziowej, czy dokończenie planów zagospodarowania dla nieobjętych nimi części miasta.

Zapowiedział także remont ul. Józefczaka i innych lokalnych ulic na terenie miasta (Norwida, Podtatrzańskiej, Grel z przebudową skrzyżowania Grel z ul. Św. Anny), budowę systemu obwodnic Nowego Targu : od strony południowej Sikorskiego i połączenie Waksmundzkiej z Al. 1000-lecia, obwodnicy północnej Kowaniec – Krakowska oraz systemu parkingów zapewniających dostępność do centrum miasta.

Była mowa o modernizacji i rozwoju ciepłownictwa komunalnego oraz wsparcia dla programów odnawialnych źródeł energii (kolektorów i fotowoltaiki).

Padła też zapowiedź modernizacji i rozbudowy bazy sportowo-edukacyjnej, w tym remont lub przebudowa Miejskiej Hali Lodowej. - Jako pracownik widziałem ile się pieniędzy topi w halę lodową, tylko dlatego, ze trzeba je było wydać. Malowanie - gdy potrzebny jest remont kapitalny. Ta hala powinna służyć mieszkańcom przez 12 miesięcy w roku. Można tu grac w koszykówkę siatkówkę, tenisa ziemnego, organizować koncerty. Ta hala powinna na siebie zarabiać - przekonywał.

To nie jedyne deklaracje dotyczące sportu i rekreacji w mieście. Program KW zawiera też budowę dwóch uniwersalnych lekkich hal gimnastycznych przy gimnazjach, zmianę systemu zarządzania obiektami sportowymi, wsparcie budowy wyciągu na Oleksówkach oraz systemu tras biegowych w rejonie Długiej Polany, a także stworzenie systemu dróg dla rowerów w ulicach jednokierunkowych ("pod prąd").

W zakresie finansów i wsparcia dla biznesu, kandydat na burmistrza zapowiedział zwiększenie dochodów własnych i stworzenie systemu zapewniającego zdolność finansowania w zakresie udziału własnego do pozyskiwania środków unijnych na dalsze inwestycje, przyjazną politykę podatkową dla inwestorów tworzących miejsca pracy w Nowym Targu i dodatkowe strefy rozwojowe, a także system ulg podatkowych dla niszowych branż, czyli dla rzemieślników.

Duży nacisk położony był na "zwiększenie kontaktu z mieszkańcami i ich wpływu na realizowane przez Miasto zadania".

W KWW Nowotarskie Fair Play są sportowcy, trenerzy, nauczyciele i przedsiębiorcy. W sumie 15 kandydatów na radnych. Są to startujący w okręgach:
1. Wiesław Bachulski
2. Grzegorz Łaś
6. Andrzej Niżański
7. Anna Polaczek
8. Dariusz Dyrda
9. Gabriel Samolej
10. Stanisław Gołąb
11. Jan Tomaszkowicz
12. Krystian Woźniak
14. Mariusz Jelonek
15. Wiesław Klag
16. Janusz Słowakiewicz
17. Mirosław Dworski
18. Paul Neuwelt
20. Dominik Sterkowicz

Sabina Palka, zdj. Michał Adamowski

29.10.2014 / 22:54

Do Nowego Targu przyjechali saperzy. Burmistrz: "Zagrożenie jest" (zdjęcia)

Do stolicy Podhala przyjechali policyjni pirotechnicy i rozpoczynają sprawdzanie walizki z podejrzanym ładunkiem, która znajduje się w samochodzie zaparkowanym przy ulicy Bolesława Wstydliwego.

Na miejscu obecny jest też burmistrz Marek Fryźlewicz, który jako włodarz miasta jest też szefem obrony cywilnej. Burmistrz powiedział obecnym na miejscu dziennikarzom, że zagrożenie istnieje, bowiem policyjny pies coś wyczuł.

r/

29.10.2014 / 21:28

Policjanci przeprowadzili ewakuację

NOWY TARG. Zakończyła się ewakuacja osób, które mieszkają w rejonie ul. Bolesława Wstydliwego i Orkana, gdzie stoi samochód, w którym może znajdować się bomba.

- Ewakuowane zostały 44 osoby. Wszystkie udały się do krewnych i znajomych - informuje podkomisarz Roman Wolski. Ci, którzy nie mieliby gdzie pójść, mogli udać się o remizy OSP na Kowańcu, gdzie wyznaczono punkt zbiórki. Nikt jednak z tej propozycji nie skorzystał.

Policja nie potrafi powiedzieć, kiedy mieszkańcy będą mogli wrócić do domów.

Cały czas trwa oczekiwanie na przyjazd pirotechników, którzy mają sprawdzić podejrzany pakunek znajdujący się w zaparkowanym samochodzie. Są w drodze.

r/ w galerii zdjęcia, które otrzymujemy od czytelników na kontakt@podhale24. pl. Dziękujemy.

29.10.2014 / 20:22

Nowy Targ: policja zamknęła ul. Bolesława Wstydliwego po informacji, że w samochodzie może być bomba

Policja zablokowała ulicę Bolesława Wstydliwego po informacji, że w zaparkowanym przy ulicy samochodzie znajduje się pakunek niewiadomego pochodzenia. Policjanci wdrożyli procedury, jakby była to bomba. Niewykluczone, że mieszkańcy okolicznych budynków zostaną ewakuowani.

Rzecznik nowotarskiej policji podkom. Roman Wolski informuje, że właścicielka samochodu przekazała służbom, że w jej pojeździe znajduje się pakunek niewiadomego pochodzenia, nie należąca do niej walizka. - W tej sytuacji zdecydowaliśmy o zabezpieczeniu terenu. W najbliższym czasie ma również zostać podjęta decyzja o ewentualnej ewakuacji mieszkańców. Na razie czekamy na przyjazd policyjnych pirotechników z Krakowa, którzy mają sprawdzić podejrzany pakunek - informuje Wolski.

- Zdarzenie ma miejsce w okolicy Szkoły Podstawowej nr 5. Na ulicy Orkana i Bolesława Wstydliwego stoją radiowozy na sygnale, policjanci nie przepuszczają ani aut ani pieszych, mówią, że droga jest nieprzejezdna. Przejechało tylko jedno auto, biały bus z ciemnymi szybami, które skręciło właśnie w stronę Bolesława Wstydliwego - relacjonują nasi czytelnicy na kontakt@podhale24.pl.

Na zdjęciu radiowóz w zagrożonym regionie. Zdjęcie otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl. Dziękujemy.

r/

 
29.10.2014 / 16:25

Nielegalne papierosy i alkohol w Zębie

W ręce celników i policjantów trafiły papierosy i alkohol bez polskich znaków akcyzy - ponad 17 tysięcy sztuk papierosów, blisko 28 litrów alkoholu oraz 6 kilogramów tytoniu do palenia bez polskich znaków akcyzy, których łączna wartość przekracza kwotę 14 tysięcy złotych.

- Ujawnienie akcyzowej kontrabandy to efekt kontroli przeprowadzonej w piątek 24 października na terenie jednej z posesji położonej w Zębie. Nielegalne papierosy, tytoń i alkohol znajdowały się w domu i w samochodzie stojącym na terenie posesji - informuje Tomasz Kierski, Rzecznik Prasowy Izby Celnej w Krakowie. - Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi Urząd Celny w Nowym Targu, natomiast właściciela nielegalnego towaru oprócz jego straty czekają również konsekwencje prawne.

oprac. r/

 
29.10.2014 / 14:28

Miasto zaciągnie kolejny kredyt

Jeszcze w tym roku zakopiański samorząd zamierza zaciągnąć kolejne zobowiązanie finansowe sięgające 14 milionów.

Obecnie zadłużenie Zakopanego sięga 47 % ogólnych dochodów. Miasto ma do spłacenia jeszcze ponad 36 milionów złotych kredytu z lat poprzednich. Łącznie w latach kończącej się kadencji Zakopane zaciągnęło 49 milionów kredytu, z czego spłacono już 12,5 miliona złotych.

O zadłużenie miasta w kończącej się kadencji pytają radni miejscy. Jak zapewnia skarbnik miasta Zakopanego Helena Mamcarz, do kasy miasta wpływało tyle dochodów, ile planowano w budżecie na rok 2014 r., a nawet nieco większe, ponieważ nastąpił wzrost podatku od nieruchomości. Rocznie obsługa zadłużenia miasta kosztuje 4 milionów złotych, przy 10 milionowym budżecie.

ben/

29.10.2014 / 14:17

Zbliża się 15 Kwesta Nowotarska

NOWY TARG. W tym roku przez dwa dni - 1 i 2 listopada, czyli w sobotę i niedzielę, przy wejściach na teren cmentarza komunalnego zbierane będą datki na rzecz ratowania zniszczonych, historycznych nagrobków. - Trzeba o nie dbać - przypomina Jan Chodorowicz.

Artysta, konserwator sztuki dodaje, że w tym roku udało się odnowić cztery obiekty. Zdjęcia publikujemy w galerii poniżej.

Koszty prac w całości pokryto z ubiegłorocznej kwesty. Zebrano wtedy 21 tys zł.

- Odnowiony został obelisk z 1876 r. To grób Adolfiny Dzielskiej, prosty nagrobek z piaskowca. Jest nieopłacony, bowiem nie ma spadkobierców. Trzeba go było przesunąć w inne miejsce, żeby nie zniknął, a wart był odnowienia. Postawiono nowy fundament, uzupełniono ubytki, odtworzono zdobienia. Drugi nagrobek z nazwiskiem "Katarzyna Dzieślewska". To piaskowiec i metalowy krzyż. Krzyż ma rowki i fakturę drewna, ale widać to dopiero po oczyszczeniu. Obiekt pochodzi z 1901 roku. Kolejny grobowiec należy do rodziny Klocków. Jest to nagrobek z 1889 r. z ciekawym krzyżem, ma piękne ażurowe elementy. Krzyż jest unikatowy - dwustronny, ukazane są dwie postacie. Czwarty obiekt to bezimienny krzyż, zdemontowany z nagrobka, przeznaczonego do likwidacji. Grób nie był opłacony. Sam zaproponowałem, by przeprowadzić renowację i zainstalować go w lapidarium - tłumaczy Jan Chodorowicz.

Na pytanie o kryteria wyboru nagrobków do renowacji, odpowiada: - Decydują wartości artystyczne, historyczne. To są też najczęściej obiekty, które nie mają spadkobierców. Główny cel jest taki, by je ratować. Wyboru dokonuje kilkuosobowa komisja, w której jest m. in przedstawiciel Urzędu Miasta i Podhalańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Czasem sam proponuję te, które moim zdaniem nadają się do renowacji.

Prace prowadzi zespół konserwatorski, czyli oprócz Jana Chodorowicza także pracownicy techniczni, a nawet - budowlani.

Kwesta Nowotarska organizowana jest po raz 15. W ciągu tych lat odnowiono kilkadziesiąt zabytkowych obiektów. - To dbanie o materialne świadectwo przeszłości - mówi burmistrz Marek Fryźlewicz.

W tym roku kwesta prowadzona będzie i w sobotę, i w niedzielę. Przygotowanych zostanie 3 tys. okolicznościowych pudełek zapałek, które wręczane są osobom wrzucającym datki do puszek.

- Ciągle odnajdujemy nowe obiekty. One zawsze będą i jest ich całkiem sporo. Rozszerza się też nasze lapidarium, bo ludzie anonimowo przynoszą stare krzyże i zostawiają je tam. Trzeba o nie dbać - podsumowuje konserwator, który od lat zajmuje się nowotarskim cmentarzem. Wcześniej pracował wspólnie z ojcem, Piotrem Chodorowiczem. Po jego śmierci wziął na siebie obowiązek ratowania lokalnych zabytków.

s/ zdj. z arch. Podhalańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk

 
29.10.2014 / 13:59

Nowy Targ: nie będzie podwyżek cen za śmieci. Empol i IB dostały kontrakt na trzy lata

Te same firmy, co do tej pory, będą odbierać śmieci od mieszkańców Nowego Targu. Urząd Miasta poinformował, że przetarg na odbiór odpadów z terenu miasta wygrało konsorcjum firm „Empol” z Tylmanowej i "IB" z Białego Dunajca. Za trzy lata pracy miasto zapłaci konsorcjum ponad 12 milionów złotych.

- Najważniejsza informacja jest taka, że nie ma potrzeby zwiększania opłat za odpady, co jest kluczowe w tej sprawie - poinformował na sesji Rady Miasta wiceburmistrz Eugeniusz Zajączkowski.

r/

 
29.10.2014 / 11:41

Nowotarski Urząd Miasta odpowiada mieszkańcom: zarzuty dotyczące podejrzenia złamania prawa lub wręcz korupcji są niedopuszczalne

NOWY TARG. W odpowiedzi na skierowany do burmistrza Marka Fryźlewicza apel mieszkańców, którzy zarzucają mu "systematyczne niszczenie miasta i życia mieszkańców" - Urząd Miasta przesłał nam oficjalne stanowisko.

Oto jego treść:

Odniesienie się do zarzutów zawartych z liście otwartym skierowanym do Burmistrza Miasta Nowy Targ i podpisanym przez dr Annę Ujwary-Gil

• Przeznaczenie terenu oraz zasady zagospodarowania i zabudowy dla obszaru o którym mowa w liście określa miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego NOWY TARG 13 przyjęty Uchwałą Rady Miasta Nowy Targ Nr 86/XXXIII/05 z dnia 26 października 2005r. (Dz. Urzęd. Woj. Małopolskiego Nr 736, poz. 5372 z późn. zm.). Na terenie objętym planem miejscowym zmiana zagospodarowania terenu, w tym budowa obiektu budowlanego wymaga uzyskania pozwolenia na budowę w oparciu o ustalenia planu miejscowego. Pozwolenie na budowę wydaje Starosta Nowotarski.

• Plan miejscowy NOWY TARG 13 w części południowej tj. od strony ul. Nadmłynówa wraz z os. Bohaterów Tobruku, wyznacza tereny zabudowy mieszkaniowej. Poniżej tych terenów, w stronę Czarnego Dunajca w planie miejscowym wyznaczono tereny usług komercyjnych oraz tereny rekreacyjno-sportowe. Nad rzeką wyznaczono tereny rolne i tereny zieleni, w tym zieleni urządzonej z dopuszczeniem rekreacji. Jak wynika z powyższego w tym obszarze plan miejscowy nie przewiduje utworzenia strefy przemysłowej, o co posądza się Burmistrza Miasta.

• Istniejący skład kamienia, który niedawno powstał po północnej stronie drogi przebiegającej przez środek tzw. Ibisoru został zrealizowany niezgodnie z ustaleniami planu miejscowego. Po wezwaniu właściciela terenu do złożenia wyjaśnień, w maju br. Burmistrz skierował sprawę do rozpatrzenia przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Nowym Targu, który jest właściwy w tej sprawie.

• Odnośnie powstającej, jak opisano w liście „fabryki mebli na terenie zalewowym zaraz koło Dunajca” - w oparciu o posiadaną przez tut. Urząd Miasta dokumentację, należy stwierdzić, że inwestor uzyskał pozwolenie na budowę budynku z usługami komercyjnymi, zgodnie z ustaleniami określonymi w tym planie. Plan miejscowy nie zezwala na lokalizację zabudowy przemysłowej i na taką zabudowę inwestor nie uzyskałby pozwolenia na budowę. Zgodnie z ustaleniami tego planu, powyższy teren w części znajduje się w zasięgu wód powodziowych stuletnich rzeki Czarny Dunajec. Plan miejscowy wyraźnie określa na jakich warunkach można w tym terenie realizować obiekty kubaturowe, co zostało uzgodnione z RZGW na etapie opracowania projektu planu. Zwraca się też uwagę, że teren ten położony jest ok. 250m od Czarnego Dunajca, a z pisma wynika, że jest on zaraz nad Dunajcem co jest oczywistą nieprawdą.

• Zgodnie z ustaleniami planu miejscowego, dla terenu na którym powstaje powyższa inwestycja obowiązuje zakaz wjazdu samochodów o tonażu powyżej 2,5 tony z dróg dojazdowych zlokalizowanych na osiedlach mieszkaniowych, o czym doskonale wie inwestor. Zakaz ten w planie miejscowym należy traktować jako postulat, ponieważ w tej materii wiążące są przepisy o ruchu drogowym, które regulują zasady organizacji ruchu na drogach publicznych. Mając na względzie dotychczasowe doświadczenia, przewiduje się wprowadzenie odpowiednich ograniczeń na miejskich drogach publicznych w tym obszarze, w obrębie osiedli mieszkaniowych.

• Odnośnie kwestii związanych z ochroną przyrody – w trakcie procedury opracowania planu miejscowego dokument ten było opiniowany i uzgadniany przez odpowiednie organy z tym zakresie.

Powyższe zagadnienia, szczególnie w kwestii dotyczącej planowania przestrzennego i procedur związanych z realizacją inwestycji są powszechnie dostępne i wynikają z obowiązującego prawa administracyjnego jak i miejscowego. Plany miejscowe są dostępne na stronach internetowych Urzędu Miasta. Dziwi ich nieznajomość czy wręcz ich ignorancja przez osobę z tytułem naukowym doktora. Natomiast zawarte w liście zarzuty dotyczące podejrzenia złamania prawa lub wręcz korupcji są niedopuszczalne. Jeżeli autorka listu powzięła informację o rzekomych naruszeniach prawa czy korupcji winna skierować sprawę do odpowiednich organów a nie pytać się retorycznie „czy to nie jest sprawa dla Prokuratury?”.

mgr inż. Wojciech Watycha
Z-ca Naczelnika Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta Nowy Targ

s/

29.10.2014 / 09:49

Prezentacja Gabriela Samoleja

NOWY TARG. Dziś o godz. 18.00 w Sali Tradycji na lodowisku odbędzie się prezentacja kolejnego kandydata na burmistrza miasta - radnego Gabriela Samoleja.

W Nowym Targu na stanowisko burmistrza kandydują poza nim: Marek Fryźlewicz, Jolanta Bakalarz, Grzegorz Watycha, Paweł Liszka, Norbert Rapacki.

Większość kandydatów ma już za sobą oficjalną prezentację.

r/

 
29.10.2014 / 09:34

Wójt przeprasza wójta

Były wójt Krościenka nad Dunajcem Bronisław Bublik musi jednak przeprosić obecnego wójta Stanisława Gawędę. Sąd przychylił się do wniosku obecnego włodarza, aby uznać go, że nie jest kłamcą lustracyjnym.

Chodzi o wypowiedź Bronisława Bublika podczas zebrania pienińskiego oddziału Związku Podhalan, w trakcie którego zapytał Stanisława Gawędę, czy aby w trakcie swojej pracy, jako celnik, nie donosił Służbie Bezpieczeństwa. To pytanie rozjuszyło wójta Gawędę, który natychmiast podał swojego poprzednika do sądu.

Sąd pierwszej instancji orzekł wyrokiem nieprawomocnym, że Bronisław Bublik musi zapłacić 9 tysięcy złotych na Ochronkę dla dzieci w Krościenku. Dodatkowo były wójt, który jak zapewnia chciał jedynie dociec prawdy, otrzymał wyrok w zawieszeniu na rok wykonania prac społecznych w ciągu trzech miesięcy w wymiarze 24 godzin miesięcznie.
- Takich spraw nie można popuścić - mówi wójt Gawęda. – Dla mnie zarzuty pana Bublika, to zarzuty ciężkiego kalibru. Nie można takich rzeczy rozpowszechniać nie sprawdzając ich wcześniej. Bronisław Bublik mógłby to sprawdzić przed zebraniem Związku Podhalan. Zrozumiałe jest, że jako funkcjonariusz celny miałem założoną pewnie teczkę. Nigdy jednak na nikogo nie donosiłem, nie złożyłem żadnego meldunku.

Bublik jednak zapewnia, że nie chciał obrazić obecnego wójta, a jedynie chciał się dowiedzieć prawdy, czy obecny włodarz gminy pienińskiej nie informował służb bezpieczeństwa komunistycznego reżimu, jako zwykły donosiciel. Jak twierdzi, taką wiedzę powziął ze strony Instytutu Pamięci Narodowej.

- Przedstawiając zarzut, że wójt złożył oświadczenie lustracyjne stwierdzające jego współpracę ze służbami bezpieczeństwa PRL, posłużyłem się mylną interpretacją zapisu w katalogu osób publicznych, który znajduje się na stronie internetowej IPN - mówi Bronisław Bublik. - Okazało się, że byłem wtedy w błędzie. W związku z tym od razu przeprosiłem go pisemnie i zaproponowałem ,że dokonam tego publicznie na posiedzeniu rady gminy. Wójt nie wyraził zgody na publiczne przeproszenie go. Pozwał mnie do sądu żądając jedynie nawiązki i kary, nie wyraził zgody na przeproszenie. Dalej nie wiem dlaczego wójt dąży do tego by nie wyjaśnić tej sprawy publicznie przez to, że go przeproszę za moje pomówienie. Korzystając z tej okazji przepraszam Wójta Gminy Krościenko Stanisława Gawędę za moje zachowanie.

Zgodnie z ustawą lustracyjną osoby piastujące funkcje publiczne, w tym wójtowie muszą złożyć tzw. oświadczenie lustracyjne. Muszą w nim jasno określić, że nie współpracowali ze służbami reżimu.

Obecny wójt Krościenka określa działania swojego poprzednika, jako typowo polityczne. Przypomina, ze to rok wyborczy, a on stara się o reelekcję.

Ben/

 
28.10.2014 / 20:14

13 zwycięzców! Są wyniki głosowania na projekty w ramach Budżetu Obywatelskiego w Nowym Targu

Wieczorem Urząd Miasta w Nowym Targu przedstawił wyniki głosowania na projekty zgłoszone w ramach Budżetu Obywatelskiego. - Z dopuszczonych do głosowania 78 projektów mieszkańcy wybrali 13, które będą zrealizowane w 2015 r. ze środków przewidzianych w budżecie obywatelskim - poinformował magistrat.

Zwycięska trzynastka:

OKRĘG NR 1:

Modernizacja placu zabaw przy Przedszkolu Nr 2- Kowaniec, wartość 120 000,00 zł, 1656 punktów
Schody metalowe ażurowe ul. Skotnica - cmentarz komunalny, wartość 86 592,00 zł, 1377 pkt
Zakup Automatycznego Defibrylatora Zewnętrznego AED i manekinów szkoleniowych, wartość 12 000,00 zł, 793 pkt
Radosny Plac zabaw przy Szkole Podstawowej nr 4, wartość 31 000,00 zł, 481

OKRĘG NR 2:

Plac zabaw i sportu przy przedszkolu nr 4 – os. Bór, wartość 200 000,00 zł, 719 pkt
Mini Rampa w Parku Miejskim, wartość 40 000,00 zł, 550 pkt
Montaż ławeczek na wałach przeciw powodziowych w obrębie zbiegu Białego Dunajca i Czarnego Dunajca, wartość 6 000,00 zł, 312 pkt
Remont chodnika na bulwarach, wartość 3 500,00 zł, 270 pkt

OKRĘG NR 3:

Plac zabaw dla dzieci Suskiego-Kopernika, wartość 244 600,00 zł, 347 pkt

OKRĘG NR 4:

Budowa placu zabaw połączonego ze ścieżką edukacji lotniczej na lotnisku w Nowym Targu, wartość 50 000,00 zł, 537 pkt
VII Nowotarski Piknik Lotniczy z okazji 85- lecia powstania lotniska w Nowym Targu, wartość 50 000,00 zł, 398 pkt
Taras Rekreacyjny na Skarpie Lotniska z widokiem na Miasto Nowy Targ, wartość 110 000,00 zł, 347 pkt
Oświetlenie ścieżki rowerowej, wartość 35 000,00 zł, 314 pkt

Na 78 projektów mieszkańcy oddali łącznie 4063 głosy. Łączna szacunkowa wartość zwycięskich projektów opiewa na kwotę 988 692 zł.

r/

28.10.2014 / 20:08

Nowy obiekt widowiskowy i punkty handlowe

ZAKOPANE. Pod Gubałówką spotkali się kandydaci samorządowi „Jedności Tatrzańskiej”: starosta tatrzański ubiegający się o reelekcje - Andrzej Gąsienica Makowski, wicestarosta Andrzej Skupień, kandydat na burmistrza Zakopanego Jan Gąsienica Walczak oraz startujący do Sejmiku Krzysztof Król Łęgowski. Zapewniali, że ich mozolna praca w samorządach lokalnych na każdym szczeblu pozwoli na rewolucyjne zmiany w stoli Tatr.

Mówiono miedzy innymi o placu pod Gubałówką, który obecnie jest niezagospodarowany. W rozwoju tego terenu mają pomóc zmiany planu zagospodarowania przestrzennego terenu.

- Możemy postawić tu obiekt trwały. Teren, o którym mowa to prawie 1,5 hektara wolnej powierzchni z 8 tysiącami metrów kwadratowych, które można teraz zabudować. I jak zaprezentowano pod Gubałówkę ma powstać część parkingowa podziemna i nadziemna łącznie na około 400 samochodów – mówił Krzysztof Król Łęgowski, dyrektor Tatrzańskiej Agencji Rozwoju, Promocji i Kultury.

W obiekcie planuje się organizację kongresów i konferencji. W trakcie prezentacji pod Gubałówką zaprezentowano, jak miałby wyglądać budynek. Szacuje się, że sam obiekt mógłby zajmować około 4 tysięcy metrów kw.,a jego kubatura byłaby dostosowywana do wielkości każdej imprezy. Nowoczesny amfiteatr mógłby pomieścić około 8 tysięcy osób.
Kandydat na burmistrza Jan Gąsienica-Walczak, chce zmieniać punkty handlowe w rejonie nie tylko Gubałówki, ale również Wielkiej Krokwi. Według niego szpecą one miasto.

ben

28.10.2014 / 17:30

Będzie referendum ws. likwidacji Straży Miejskiej w Nowym Targu? Decyzja odłożona

Dziś po południu nastąpił nagły zwrot w sprawie referendum dotyczącego likwidacji Straży Miejskiej w Nowym Targu. Komisja weryfikacyjna nagle zmieniła swoją wcześniejszą decyzję i uznała, że inicjatorzy referendum uzbierali wymaganą liczbę podpisów i nie ma przeszkód prawnych, żeby referendum się odbyło. Radni mieli dylemat, co zrobić.

Na popołudniowej sesji Rady Miasta komisja zwróciła się o przyjęcie wniosku i przeprowadzenie referendum. Wywołało to dużą dyskusję.

Przewodniczący komisji Andrzej Rajski tłumaczył, że po pierwszym przeliczeniu głosów okazało się, że inicjatorom przeprowadzenia referendum zabrakło 89 głosów. Wiele z nich odrzucono z uwagi m.in. na brak numeru PESEL lub podanie niepełnego numeru, z powodu braków w adresach lub z uwagi na brak podpisu. Zabrakło więc wymaganej liczby podpisów, wynikiem czego komisja wydała negatywną opinię.

Wszystko zmieniło się po tym, jak inicjatorzy referendum zwrócili się do komisji o zastosowanie wezwania do uzupełnienia braków formalnych. Powołując się na liczne wyroki sądowe radny Rajski przekonywał, że jeżeli jest to możliwe, to na podstawie istniejących danych urząd powinien podjąć próbę zweryfikowania danych adresowych obywateli podpisanych pod wnioskiem o referendum np. na podstawie podanego numeru PESEL. Jeżeli - przekonywał - podpis można go zweryfikować, to taki głos można - zgodnie z wyrokiem sądu - uznać za ważny. Z tego powodu komisja zwróciła się do magistratu o weryfikacje 172 podpisów, w których wystąpiły braki w adresach. Urząd jednak odmówił. Komisja uznała więc głosy, które jej zdaniem są możliwe do zweryfikowania, za ważne, dodała je do sumy pozostałych prawidłowych głosów i na tej podstawie uznała, że organizatorzy referendum dopełnili formalności i złożyli odpowiednią ich liczbę.

Rozpoczęło to dyskusję w której radni i urzędnicy magistratu przerzucali się paragrafami i wyrokami sądowymi, z których raz wynikało, że rację ma jedna strona, a raz, że przeciwna.

- Nie jest moją winą, że prawnicy co chwilę zmieniają zdanie tej sprawie. Ale gdyby urząd wykazał minimum dobrej woli, to zweryfikowałby te podpisy - stwierdził przewodniczący Rajski. - Urząd zrobił wszystko, żeby do referendum nie dopuścić.

W dyskusji pojawiły się liczne zarzuty m.in. że mieszkańcy nie zostali powiadomieni we właściwy sposób o referendum, że wniosek o uzupełnienie braków formalnych nie był właściwie podpisany, że minął termin weryfikowania podpisów, a wezwanie do uzupełnienia mogłoby prowadzić do zbierania dodatkowych podpisów, co byłoby niezgodne z przepisami. Przekonywali o tym m.in. sekretarz Urzędu Miasta Stanisława Szołtysek i radca prawny urzędu Teresa Ludzia.

Po dwóch przerwach i kuluarowych dyskusjach odbyło się głosowane nad pierwotnie przygotowaną "uchwałą w sprawie odrzucenia wniosku o przeprowadzenie referendum gminnego w sprawie likwidacji Straży Miejskiej w Nowym Targu". Wynik to 10 przeciw, 2 za, reszta wstrzymujące się, co oznacza, że uchwała nie została podjęta. Wygrali zwolennicy przeprowadzenia referendum.

To z kolei oznacza, że na następnej sesji, która odbędzie się prawdopodobnie 12 listopada, radni zagłosują nad przeciwnym projektem uchwały - w sprawie przeprowadzenie referendum i wtedy zapadnie decyzja o jego ewentualnym przeprowadzeniu lub nie.

r/

 
30.10.2014 / 10:18

Żeby pociąg jechał w góry szybciej

Rozpoczęła się kampania społeczna pod hasłem „ Pociąg – Autobus – Góry”. Według organizatorów wśród, których znalazła się Tatrzańska Izba Gospodarcza, to pomysł na szybki, bezpieczny i ekologiczny transport z Krakowa do Zakopanego.

Cała kampania ma na celu przekonanie opinii publicznej oraz osób decyzyjnych, w tym polityków i urzędników o korzyściach ze stworzenia szybkiego połączenia kolejowego w góry, nie tylko w Tatry, ale również w Beskid Wyspowy oraz w Beskid Sądecki. Cały program dotyczy reaktywacji systemu transportu publicznego.
 
- Jedynie szybka kolej zintegrowana z autobusami pozwoli ograniczyć wielką ilość samochodów, która generuje olbrzymie koszty społeczne, finansowe i ekologiczne – przekonują inicjatorzy akcji.

 Organizatorzy podpisali się już pod listem skierowanym do Minister Infrastruktury i Rozwoju Marii Wasiak z prośbą o poparcie dla budowy nowej linii kolejowej na odcinku Podłęże koło Krakowa – Szczyrzyc – Mszana Dolna/Tymbark oraz z apelem o modernizację istniejącej linii kolejowej na odcinku Mszana Dolna – Zakopane.

Szczegółowe informacje na temat kampanii, jej celu i korzyści płynących z proponowanych rozwiązań oraz na temat głównych postulatów projektu przedstawiona zostanie 5 listopada na XVI Tatrzańskim Forum Gospodarczym
Inicjatorami akcji są podhalańscy działacze społeczni i organizację. Oprócz Tatrzańskiej Izby Gospodarczej jest też stowarzyszenie Biegówki pod Tatrami i Stowarzyszenia Zakopiańskie Perspektywy.

ben/
 

 
29.10.2014 / 09:38

Komunikat policji na temat akcji "Znicz"

W najbliższych dniach, w związku ze świętem Wszystkich Świętych - 1 listopada, rozpocznie się policyjna akcja "Znicz".

Komunikat policji:

"Większość z nas odwiedzi groby najbliższych. W wielu przypadkach będzie się to wiązało z pokonaniem setek kilometrów.

Aby bezpiecznie i spokojnie dotrzeć do domu, musimy jednak pamiętać o kilku podstawowych zasadach, w tym także o zmianach w organizacji ruchu przy cmentarzach w niemal wszystkich miastach w kraju. Najbardziej odczuwalny i uciążliwy będzie on w rejonach cmentarzy i dworców kolejowych oraz trasach wjazdowych i wyjazdowych. Funkcjonariusze Policji jeszcze raz przypominają podstawowe zasady, o których każdy kierowca powinien pamiętać, zanim wybierze się w podróż.

Po pierwsze, należy pamiętać, aby prowadzić swój pojazd z prędkością dostosowaną do warunków panujących na drodze. Szczególnie w tych dniach, kiedy ten ruch jest znacznie większy, istotne jest, aby utrzymywać niezbędny odstęp miedzy pojazdami. Przypominamy też o konieczności włączenia świateł mijania. Niedopuszczalne jest wsiadanie za kierownicę po alkoholu. To wszystko ma niebagatelny wpływ na bezpieczeństwo jazdy.

Po drugie, pamiętajmy, aby przed wyjazdem w dłuższą trasę sprawdzić stan techniczny naszego samochodu (sprawność układu hamulcowego, kierowniczego, oświetlenia i stan opon). Wybierając się w długą drogę, bądźmy wypoczęci. Trasę pokonujmy etapami, robiąc, co pewien czas przerwę na odpoczynek.

Po trzecie, zwracajmy szczególną uwagę na znaki drogowe. W tych dniach w wielu miejscach pojawią się nowe oznaczenia. Dotyczy to szczególnie rejonów wokół cmentarzy. W newralgicznych miejscach ruchem kierować będą policjanci i to do ich poleceń w pierwszej kolejności należy się stosować.

Apelujemy też do pieszych uczestników ruchu, aby korzystali z chodników, a w przypadku ich braku - z pobocza. Przed wejściem na jezdnię powinni zachować szczególną ostrożność i przechodzić tylko w miejscach do tego wyznaczonych. Przebieganie lub wychodzenie spoza samochodu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność może zakończyć się tragicznie.

W związku z tym, że tak wiele osób będzie chciało odwiedzić groby najbliższych, niektóre ulice wyłączone będą z ruchu kołowego. W pobliżu cmentarzy przygotowane zostaną specjalne parkingi dla tych wszystkich, którzy zdecydują się wybrać na cmentarz swoim samochodem. Jednak doświadczenia z lat ubiegłych pokazują, że zdecydowanie szybciej będzie można dostać się w rejon wybranego cmentarza specjalnie zorganizowanymi liniami autobusowymi. Przypominamy, że samochody pozostawione w miejscach, gdzie jest to zabronione i gdzie utrudnia to ruch lub zagraża bezpieczeństwu będą usuwane na koszt właściciela.

Pamiętajmy także, aby nie pozostawiać wartościowych przedmiotów w samochodach. Mogą one stać się łatwym łupem złodziei.

Zagrożenia występują nie tylko na drodze. Warto być czujnym!

Jeśli mimo wszystko padniemy ofiarą przestępstwa, poinformujmy o tym natychmiast Policję, nie zacierajmy śladów i starajmy się zapamiętać jak najwięcej szczegółów mogących pomóc policjantom w ujęciu sprawcy.

Policjanci ruchu drogowego, prewencji, strażnicy miejscy będą czuwać nad bezpieczeństwem wszystkich tych, którzy wybiorą w tych dniach na cmentarze.

Przypominamy również, że w dniu poprzedzającym Wszystkich Świętych tj. 31 października obowiązywał będzie zakaz poruszania się dla pojazdów powyżej 12 ton w godz. 18:00 do 22:00 oraz w dniu 1 listopada od godz. 8:00 do godz. 22:00.

Policja liczy na naszą pomoc i zrozumienie. Policjanci zapewniają, że zrobią wszystko, abyśmy mogli bezpiecznie powrócić do domu…

opracował podkom. Roman Wolski

28.10.2014 / 21:56

"Labirynt" multimedialna wystawa o poszukiwaniu odpowiedzi

ZAKOPANE. Przy Krupówkach zwiedzać można nietypową wystawę zatytułowaną "Labirynt".

- To multimedialna wystawa, w której widz podąża wraz z głosem lektora (w słuchawkach) wyznaczonym torem. Zwiedzający jest widzem, ale i częścią tej wystawy. W drodze przez 11 komnat towarzyszą mu multimedia: dźwięk, obraz, światło. Może dotknąć, wybrać, posmakować, a nawet przeprowadzić eksperyment. Przejście całości instalacji zajmuje ok. 45 minut - wyjaśnia Irena Scisłowicz.

Jak dodaje: - Ta multimedialna opowieść oparta jest na ponadczasowym i ponadwyznaniowym przesłaniu, skierowanym do osób wierzących, ateistów oraz każdej osoby poszukującej i zastanawiającej się nad swoim życiem. Zwiedzanie wystawy odbywa się w taki sposób aby każdy zwiedzający mógł poczuć się w niej tak jakby oglądał ją sam. W istocie w danym momencie w każdym pokoju przebywa tylko jedna osobą.

W dnia przez pomieszczenia może przejść ok. 70 osób. Przed wejściem na teren wystawy każdy zwiedzający otrzymuje odtwarzacz mp3 z nagranym głosem lektora, który prowadzi go przez poszczególne pokoje i prezentacje wystawy aż do samego jej końca. - „Labirynt” stawia go przed wyborem oraz pokazuje, w jaki sposób go dokonać. Jest to mocne przeżycie, które zapadnie na długi czas w jego głowie. „Labirynt” nie ma nic wspólnego z sztuczkami, trickami czy manipulacją - zapewnia Irena Scisłowicz.

Wystawa przeznaczona jest dla widzów powyżej 10 roku życia. Młodsze dzieci mogą również obejrzeć wystawę ale wyłącznie pod opieką dorosłych.

Po przejściu czterech pokoi widz postawiony jest przed wyborem czy prezentowane treści interesują go i chce kontynuować zwiedzanie, czy też rezygnuje z dalszej wędrówki. Wybór ten jest jednocześnie decyzją o wyborze drogi życiowej zwiedzającego. Celem wystawy jest inspirowanie zwiedzających do zadania sobie pytań na temat ich własnego życia.

Wystawa prezentowana jest od kilku już lat w różnych miejscach w Polsce i na świecie. Nie jest biletowana.

opr.s/

28.10.2014 / 21:32

Zwycięzcy konkursu „Żywioł folkloru”

W Urzędzie Miasta Zakopane dyrektor Biura Promocji Zakopanego Andrzej Kawecki wraz z jurorami wręczył nagrody laureatom konkursu fotograficznego „Żywioł folkloru”, który został ogłoszony podczas 46 Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem.

Celem konkursu jest ukazanie piękna folkloru górali z różnych regionów świata oraz promocja Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem, a także zachęta dla dziennikarzy, fotoreporterów oraz szerokiej publiczności do świadomego i aktywnego uczestnictwa w tym wydarzeniu oraz docenienia jego walorów estetycznych.
W konkursie wzięło udział 14 uczestników z Zakopanego, Warszawy, Krakowa, Łodzi, Wrocławia, Kudowy Zdroju i Knurowa. Łącznie nadesłano 75 prac.

Jurorzy przyznali następujące nagrody i wyróżnienia:
W kategorii I - Akredytowani dziennikarze i fotoreporterzy
I miejsce oraz nagrodę finansową 800 zł otrzymała: Małgorzata Falecka.

W kategorii II - Publiczność
I miejsce, nagrodę finansową 500 zł oraz roczną prenumeratę Tygodnika Podhalańskiego ufundowaną przez Tygodnik Podhalański otrzymał: Rafał Jabłoński - Zelek.

Wyróżnienia otrzymali: Tomasz Kurp - zestaw wydawnictw, Karolina Kacperek - zestaw wydawnictw, Agnieszka Sulikowska - wyróżnienie oraz nagroda specjalna w postaci warsztatów fotograficznych ufundowaną przez Jurora Roberta Urbańskiego z portalu Zakopiec.info.

Najlepsze prace zostaną pokazane na plenerowej wystawie podczas 47 Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich.

źródło: Biuro Promocji Zakopanego
Na zdjęciu - praca Małgorzaty Faleckiej

 
28.10.2014 / 11:20

Przed nami słoneczny tydzień

Wygląda na to, że przypadającemu na najbliższy weekend Wszystkich Świętych towarzyszyć będzie słoneczna i ciepła pogoda. Prognozy nie przewidują ani deszczu, ani śniegu.

Prognozy na najbliższy tydzień mówią o słoneczne pogodzie, temperaturach od 8°C do 12°C w ciągu dnia i od -5°C do +2°C.

r/ źródło: IMiGW

 
28.10.2014 / 10:38

Kampania wyborcza i... zdrowie

Sześć kandydatek do Rady Miejskiej Szczawnicy, w osobach Agnieszki Ciesielki, Agnieszki Sobierskiej, Joanny Oleksy, Elżbiety Szulc, Grażyny Kubik i Marioli Węglarz (kandydatki KWW Razem Podhale Spisz Orawa), wyszło z nietypową inicjatywą. Podczas spotkań z wyborcami będą zachęcać ich o dbałość o zdrowie.

Kandydatki w trakcie rozmów z mieszkańcami w swoich okręgach wyborczych zamierzają promować i zachęcać wszystkich do podstawowych badań kontrolnych, uświadamiając swoim wyborcom, jak ważna jest dbałość o zdrowie. Choć żadna z nich nie posiada wykształcenia medycznego, zgodnie uważają, że wybory wyborami, a zdrowie jest najważniejsze i dlatego warto korzystać z każdej okazji, by o nim mówić.

Henryk Janusz Olkiewicz

28.10.2014 / 10:31

Góralskie rękawice z owczej wełny nowym symbolem Podhala?

Krzysztof Król-Łęgowski, dyrektor Tatrzańskiej Agencji Rozwoju, Promocji i Kultury w Zakopanem, zaprezentował wzór nowego produktu regionalnego, który jego zdaniem ma szansę stać się, obok oscypka, symbolem powiatu tatrzańskiego i Podhala.

- To tradycyjne rękawice z symbolem oscypka, wykonane z prawdziwej, naturalnej owczej wełny. I taki nowy produkt to połączenie kilku funkcji: jako pamiątka z naszego regionu wykonana ręcznie, użyteczna bo są to świetne, ciepłe rękawice i ...może służyć nawet jako regionalne opakowanie dla naszego oscypka. Opakowanie zdrowe, regionalne i estetyczne, a oczywiście sam oscypek jeszcze byłby przecież zafoliowany. A właśnie tego typu nowe produkty regionalne to nowe miejsca pracy - podkreślał dyrektor TARPiK, podczas spotkania pod Gubałówką. - Nasi mieszkańcy, którzy tworzą cuda jeśli chodzi o rękodzieło mogliby właśnie wytwarzać takie cudne pamiątki. Cały czas modne są góralskie swetry czy skarpetki tak i teraz możemy wspólnie wypromować nasze rękawice. Symbolem Małopolski są korale, a my możemy mieć owcze, wełniane rękawiczki jako symbol Powiatu Tatrzańskiego, które będą kojarzone z naszym legendarnym oscypkiem. Tworzymy już wzorniki i pracujemy nad koncepcją takiej użytecznej pamiątki regionalnej - dodał.

Źródło: www.tatry.pl/ oprac. r/

28.10.2014 / 07:10

Trening pod okiem mistrza

Zgodnie z daną podczas pierwszego spotkania obietnicą - do nowotarskich miłośników kijków Nordic Walking przyjechał ponownie Mistrz Świata w tej dyscyplinie sportu – Tomasz Brzeski.

Został on zaproszony przez Arkadiusza Marczyka – nowotarskiego instruktora Nordic Walking, członka TKKF Gorce-Nowy Targ, który propagował w naszym mieście program „Idę po zdrowie!”. Program ten był prowadzony z ramienia Polskiego Stowarzyszenia Nordic Walking i był dofinansowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.

- Mistrz przyjechał do Nowego Targu sprawdzić postępy naszej grupy i chyba nie był zawiedziony – mówi Marczyk.

Tym razem Tomasz Brzeski zaordynował uczestnikom nieco mniej wyczerpujący repertuar ćwiczeń. Przede wszystkim opierały się one na poprawnej koordynacji i ruchu ramion. Nie zmieniło to faktu, że grupa kończyła zajęcia z wypiekami na twarzy – z wrażenia lub ze zmęczenia.

- Odwiedziny Tomasza Brzeskiego to ostatni akord sezonu Nordic Walking jaki zaplanowałem w tym roku w Nowym Targu. Myślę, że wspólne spacery (od maja do października) były owocne dla wszystkich. Z przyjemnością mogę przyznać, że był to dla nas rok wyjątkowo obfitujący w ciekawe wydarzenia („Powitanie Lata z Nordic Walking”, spacery z Mistrzem Świata itd.) i z niecierpliwością oczekuję kolejnego sezonu. Bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom za aktywny udział w zajęciach oraz stworzenie niepowtarzalnej atmosfery spacerów. Przypominam, że najprawdopodobniej już od maja rozpoczynamy kolejny sezon spacerów – dodaje Arkadiusz Marczyk.

mat. promocyjny, opr.s/

 
27.10.2014 / 23:01

Czytelnik Podhale24 proponuje: "Obywatelski projekt na nowotarską radiofonię przewodową"

Dobiega końca termin głosowania nad nowotarskim budżetem obywatelskim. Od naszego Czytelnika dostaliśmy list z żartobliwą propozycją, którą zatytułował: "Obywatelski projekt na nowotarską radiofonię przewodową".

Obywatelski projekt na nowotarską radiofonię przewodową

Okablować miasto i ufundować głośniki mieszkańcom. Dla obniżenia kosztów, może to być wersja bez regulacji głośności (w czasach słusznie minionych, głośniki takie nazywane były kołchoźnikami).

W programie - ścieżka dźwiękowa Przeglądu Tygodniowego NTvK i transmisja na żywo wystąpień Burmistrza. W wolnej chwili aktualny felieton doradcy medialnego i audiobook z Burmistrza myślą wezbraną.

Ponieważ czytelnictwo kuleje, można w ten sposób poprawić gminne statystyki, nie zapominając o tantiemach dla autora!

Sprzedawane to będzie w pakiecie z koncesją na alkohol. Tylko wtedy, poprzez fundusz korkowy można uzyskać misyjność programu.

O ile starczy środków, można zakupić bezprzewodowe słuchawki dla elektoratu słabiej słyszącego. W prawym uchu program emitowany z Urzędu Miasta, w lewym aparat słuchowy!

ps. I hejnał z wieży Ratusza w południe.

Kazimierz Z.

27.10.2014 / 21:49

Kowaniec - niedoceniona dzielnica Nowego Targu

Niewielu mieszkańców Nowego Targu ma świadomość, jak duże znaczenie dla rozwoju gospodarczego miasta w okresie międzywojennym miała podgorczańska dzielnica Kowaniec.

Niegdyś samodzielna wieś, dziś stanowi jedną z najatrakcyjniejszych turystycznie części miasta. W krajobrazie dzielnicy, po latach jej świetności, pozostały wspaniałe wille drewniane i murowane. Tym obiektom i ogólnie architekturze uzdrowiskowej poświęcony był piątkowy wykład w nowotarskiej Bursie Gimnazjalnej.

Szalenie interesująco o zabytkowych willach w stylu zakopiańskim opowiadał dr Zbigniew Moździerz z Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem. Znany i ceniony w środowisku konserwator, kustosz Willi Koliba w Zakopanem, autor i redaktor szeregu publikacji naukowych dotyczących architektury podhalańskiej.

Po obszernym wprowadzeniu obejmującym historię architektury opartej na przykładzie zachowanych w przestrzeni miasta budynkach mieszkalnych oraz użyteczności publicznej, prelegent omówił znaczenie stylu zakopiańskiego i siłę jego oddziaływanie na architekturę w całym regionie.

W drugiej części wykładu zaproponował swoistego wirtualny spacer po Kowańcu i Szuflowie pokazując wspaniałe przykłady architektury uzdrowiskowej, wznoszone w stylu zakopiańskim, ale także nawiązujących do stylu dworkowego czy szwajcarskiego. Jak się okazało na tym terenie zachowało się bardzo wiele niezwykle interesujących obiektów, których wartości dotychczas nie wykorzystano pod względem turystycznym. Dziś kiedy coraz częściej mówi się o przywróceniu Kowańca do roli bazy noclegowej dla turystów przyjeżdżających do Nowego Targu, właśnie te obiekty mają szansę powrócić do pełnienia swej pierwotnej funkcji.

Podczas dyskusji jaka wywiązała się po zakończeniu wykładu, uczestnicy zwrócili uwagę na potrzebę podjęcia przez władze miasta bardziej energicznych działań, mających na celu zachęcenie mieszkańców Kowańca do zabezpieczenia tych cennych obiektów i przywrócenia im funkcji noclegowych. Za tym jednak winna pójść budowa infrastruktury sportowej: wyciągów, kolejki itp., która przyciągała by turystów właśnie do tej części miasta. Ponadto, wzorem opracowanego przez Muzeum Tatrzańskie „Szlaku stylu zakopiańskiego”, cieszącego się dużym zainteresowaniem odwiedzających stolicę polskich Tatr, można by było również w Nowym Targu przygotować podobną atrakcję turystyczną. Jak zadeklarował dr Moździerz, architektura Kowańca jest tak niezwykle interesującą, że chętnie podjąłby się szczegółowego opracowania tego zagadnienia, na co Robert Kowalski Prezes Oddziału PTH obiecał pozyskanie środków i wydanie drukiem takiej pracy. W wykładzie wzięli udział mieszkańcy Kowańca a także m.in. Grzegorz Watycha - sekretarz Starostwa Powiatowego w Nowym Targu, Marek Fryźlewicz - burmistrz Nowego Targu i Wojciech Groń - prezes Oddziału Związku Podhalan w Nowym Targu.

Piątkowy wykład odbył się w ramach comiesięcznego cyklu „Wieczornych spotkań w Bursie Gimnazjalnej z historią, kulturą i tradycja w tle”, organizowany wspólnie przez Oddział PTH w Nowym Targu oraz Towarzystwo Bursy Gimnazjalnej im. dra Jana Bednarskiego. Projekt dofinansowany jest ze środków Urzędu Miasta Nowego Targu.

(ROCH)

27.10.2014 / 21:41

Bór: nagrali kolędy i zwyczaje bożonarodzeniowe

Grupa Inicjatyw Lokalnych „GIL” w Borze (gmina Szaflary) zakończyła realizację kolejnego projektu. Tym razem przedmiotem zainteresowań było nagranie kolęd i zwyczajów związanych z okresem Bożego Narodzenia.

Dzieci i młodzież z Boru pod kierunkiem opiekunów – nauczycieli miejscowej szkoły – Wioletty Luberdy, Małgorzaty Gacek, Anny Kalaty i Doroty Sikoń przygotowały inscenizację jasełek oraz nagrały kolędy. Grupie młodych artystów towarzyszyła kapela góralska w składzie: Józef Jarząbek, Roman Kowal, Jacek Mucha i Grzegorz Zubek. Autorem scenariusza jasełek pt. „Z Boru do Betlejem” jest Ludwina Jarząbek – poetka ludowa mieszkająca w Borze.

Po kilkumiesięcznych próbach zrealizowano nagrania, w wyniku których powstał zestaw nośników elektronicznych CD i DVD zawierający kolędy góralskie oraz film prezentujący jasełka góralskie. Pomysłodawcą i koordynatorem całego projektu był prezes Adam Andrzej Kustwan.

Projekt pod tytułem „Utrwalenie na płytach CD jasełek bożonarodzeniowych oraz śpiewu i muzyki charakterystycznej dla wsi Bór, pt. " Borzańskie śpiewanie" został zrealizowany w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013.

mat./archiwum GIL / oprac. r/

27.10.2014 / 19:33

Dzień patrona Muzeum Tatrzańskiego

Muzeum Tatrzańskie i Towarzystwo Muzeum Tatrzańskiego zapraszają 4 listopada 2014 roku (wtorek) na Dzień Patrona Muzeum Tatrzańskiego Doktora Tytusa Chałubińskiego.

Dokładnie tego dnia przypada 125. rocznica śmierci patrona zakopiańskiej placówki. Na spotkaniu w gmachu głównym Muzeum będzie można spotkać się z rodziną Tytusa Chałubińskiego oraz obejrzeć m. in. mchy z kolekcji Chałubińskiego, które pokazywane są z przyczyn konserwatorskich niezmiernie rzadko.

PROGRAM DNIA:

- godz. 16.00 Msza Święta za Tytusa Chałubińskiego w Starym Kościele przy ul. Kościeliskiej
- złożenie kwiatów na grobie Tytusa Chałubińskiego na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzysku
- przejście do gmachu głównego Muzeum Tatrzańskiego, ul. Krupówki 10
- słowo wstępne
- 17.30 referaty Kingi Chałubińskiej oraz Barbary Mogilnickiej-Izdebskiej
- 18.30 Film „Tytus Chałubiński”
- zwiedzanie okolicznościowej wystawy
- poczęstunek ufundowany przez Restaurację „Gazdówka”

Z historii:

Ideę Muzeum zainicjował w 1887 roku Adolf Scholtze wraz z grupą uczniów i znajomych Tytusa Chałubińskiego. W 1888 r. powołano Towarzystwo Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem. Następnego roku w lipcu otwarto wystawę, a na wstępnej karcie pierwszej „Księgi wizyt” Muzeum wpisał się sam sędziwy już patron Muzeum Tatrzańskiego. Umieścił on tam sentencję – „Prawdą i pracą”, której był wierny przez całe swoje życie. Tytus Chałubiński przed swoją śmiercią w 1889 roku zdołał przekazać do muzeum własne zbiory mchów tatrzańskich, zielnik roślin „jawnokwiatowych” oraz eksponaty mineralogiczne.

Tytus Chałubiński był znaną postacią zarówno w Warszawie jak i wśród Polaków ze wszystkich zaborów. Od 1873 roku przyjeżdżał pod Tatry corocznie, a w 1887 roku osiadł tu na stałe. W tym czasie angażował się w wiele różnorodnych działań w Zakopanem. W 1873 roku pomógł stłumić epidemię cholery, propagował walory klimatyczne Zakopanego i przyczynił się do uznania Zakopanego za stację klimatyczną, był jednym z założycieli Szkoły Snycerskiej, pomagał przy powstawaniu Szkoły Koronkarskiej, założył dla górali kasę pożyczkową, zabiegał o podniesienie rolnictwa, był jednym z założycieli Towarzystwa Tatrzańskiego. Najlepiej jego ówczesną działalność streścił Stanisław Witkiewicz: „Nie ma zresztą w Zakopanem takiej dobrej sprawy, która by nie była przez niego zapoczątkowana lub przeprowadzona”.
Przebywając w Zakopanem Tytus Chałubiński penetrował intensywnie Tatry zbierając przy okazji rośliny, szczególnie mchy oraz minerały i skały tatrzańskie. Był on chyba we wszystkich wówczas zwiedzanych przez turystów miejscach w Tatrach, a także odkrywał nowe drogi, jak na przykład z przewodnikiem Jędrzejem Walą młodszym w 1880 roku wejście na Lodowy Szczyt wprost od strony południowo-wschodniej, czy też jako pierwszy turysta przechodził kłusowniczymi ścieżkami na przykład przez Kozią Przełęcz. Swym przykładem pociągnął innych do uprawiania turystyki w Tatrach, a u jego boku w trakcie wypraw szkoliło się wielu górali na dobrych przewodników. Chałubiński stał się na tyle popularny nie tylko wśród ludności góralskiej, ale w całej Polsce, że nazywano go „królem Tatr”.

Po śmierci Tytusa Chałubińskiego bardzo ważną rolę w życiu Muzeum oraz społeczności zakopiańskiej odegrali jego potomkowie. Zarówno syn Ludwik jak i córka Jadwiga po mężu Surzycka przekazywali wielokrotnie pamiątki po ojcu wraz z jego bezcennym księgozbiorem lub w inny sposób wspierali działalność naszej instytucji. Wspólnie ofiarowali parcelę pod budowę pierwszego budynku Muzeum. Również w następnych pokoleniach znajduje się wiele postaci związanych z Zakopanem, Towarzystwem Muzeum Tatrzańskiego oraz samym Muzeum.
Doceniając rolę Chałubińskiego, przy swoim Zakładzie Wodoleczniczym, wystawił mu pomnik dr Andrzej Chramiec. Było to kamienne popiersie wykonane przez Wojciecha Korpala w 1901 roku. Pomnik ten został odrestaurowany w 2006 roku dzięki staraniom Fundacji Pokolenia-Pokoleniom.

Najbardziej znany pomnik Tytusa Chałubińskiego znajduje się u zbiegu ulic Chałubińskiego i Zamoyskiego. Odsłonięto go 15 sierpnia 1903 r. z inicjatywy Związku Przyjaciół Zakopanego. Pomnik zaprojektował Stanisław Witkiewicz, a wykonał Jan Nalborczyk. Jego gipsowy odlew znajduje się w holu gmachu głównego Muzeum Tatrzańskiego. Pomnik ten często jest nieprawidłowo nazywany „pomnikiem Chałubińskiego i Sabały”, „Sabały i Chałubińskiego” lub wręcz „pomnikiem Sabały”. Tego rodzaju sformułowania obligują nas do stałego przypominania postaci naszego Patrona oraz jego dokonań.

W dniu 4 listopada w dzień śmierci Tytusa Chałubińskiego zapraszamy wszystkich na spotkanie. Uroczystości rozpoczną się o godzinie 16.00 Mszą Świętą w Starym Kościółku. Skąd wszyscy zgromadzeni zaproszeni są na spotkanie z rodziną Patrona oraz pokaz filmu z serii Zdobywcy Karpat: Tytus Chałubiński. Spotkanie z rodziną Patrona Muzeum Tatrzańskiego odbędzie się w gmachu głównym Muzeum. Prof. Kinga Chałubińska i Pani Barbara Izdebska zaprezentują własne spojrzenie na historię rodziny Chałubińskich i jej dorobek. Pokaz filmu Tytus Chałubiński przybliży nam postać tego wybitnego lekarza, społecznika, a przede wszystkim człowieka o wielkim sercu. Będzie też rzadka okazja do obejrzenia na wystawie wybranych pamiątek i zbiorów Tytusa Chałubińskiego, świadczących o jego ogromnej wiedzy i pasji badacza przyrody tatrzańskiej.

Włodzimierz Cichocki, kierownik Działu Przyrodniczego Muzeum Tatrzańskiego

Źródło: materiały prasowe, oprac. r/

27.10.2014 / 19:18

Szkoci w MOK-u

W dniach 22-24 października do Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowym Targu, w ramach imprezy „Alba gu bràth - spotkania z kulturą szkocką”, przybyli Szkoci.

- Rozpoczęliśmy od prawdziwego wydarzenia, czyli koncertu Orkiestry Częstochowa Pipes & Drums. A właściwie to był nie tylko koncert, a było to spotkanie z historią muzyki szkockiej, w której naczelne miejsce piastują dudy i kapele dudziarskie – relacjonują organizatorzy imprezy. - Nie mogło więc zabraknąć odniesień do samego instrumentu z trzema piszczałkami, rysu historycznego o muzyce dudziarzy, ich strojach i instrumentach, a także historii tego jedynego w Polsce zespołu grającego na wielkich dudach szkockich. A ci odważniejsi mogli nawet zagrać na dudach – tak tak to trudniejsze niż się wydaje. Kulinaria szkockie też nie zawiodły – najpierw rozeszły się szkockie jaja, później szkocki chleb, a na końcu ciasteczka (nie że były niesmaczne, ale po prostu było ich najwięcej).

- Jak przy każdych „spotkaniach z kulturą…” zaprezentowaliśmy filmy ze Szkocji – tym razem były to filmy raczej gorzkie niż słodkie, ciężkie w odbiorze…niemniej wciągające i ten akcent pojawiający się w tle! Przenieśliśmy się także na chwilę do lat ’80 XX wieku na koncert Eurythmics – przecież Annie Lennox to Szkotka. Na koniec wędrowaliśmy po szkockich górach, wzgórzach, wybrzeżach, drogach, miastach i miasteczkach, w tle mając zamki i ich ruiny, morskie jaskinie, maskonury, piękne widoki, ale czasami też obejmujące wszystko chmury (ten drugi tydzień wyjazdu), meszki i tłumy turystów…czyli samo życie. Do tradycji „Spotkań z kulturą…” należą codzienne losowania książek (dziękujemy bardzo serdecznie małej Zosi oraz przedstawicielce szkół średnich Justynie) nadesłanych przez wydawnictwa, którymi zachęcamy Państwa do poznawania literatury szkockiej. Bądźcie Państwo z nami na kolejnej edycji spotkań w okolicach marca 2015 roku! - zachęcają organizatorzy.

Źródło: materiały prasowe

27.10.2014 / 14:38

Finał XVIII Festiwalu "Stabat Mater" w Jabłonce (zdjęcia)

JABŁONKA. W trzeci dzień XVIII Festiwalu Piosenki Religijnej na Orawie "Stabat Mater" odbył się koncert laureatów. Wydarzenie zostało uroczyście otwarte przez Trombity Haniaczyków. Następnie jury w składzie: Konrad Sowiński, Marek Ciesielski, Krzysztof Staszkiewicz ogłosiło werdykt i wręczyło nagrody.

Kolejnym punktem programu był występy laureatów.

Na zakończenie festiwalu zagrał zespół "Możesz więcej" z ojcem franciszkaninem Łukaszem Buksą, który poderwał publiczność do wspólnego tańca i śpiewu.

er./ zdj. Łukasz Sowiński

 
27.10.2014 / 12:48

Reagujmy na osoby, którym grozi wychłodzenie

Niskie temperatury i zimowe warunki bywają przyczyną nieszczęśliwych zdarzeń z udziałem osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Każdego roku policja notuje przypadki zgonów z powodu wychłodzenia organizmu. W ubiegłym roku, w zimie zmarło z tego powodu kilkanaście osób, dwa lata wcześniej - 42 osoby.

- W wielu przypadkach, dzięki informacjom przekazywanym przez różne osoby policjanci udzielali pomocy osobom zagrożonym wychłodzeniem ratując im życie - podkreśla podkom. Roman Wolski z nowotarskiej policji. - Aby nie dochodziło do śmierci z powodu wychłodzenia organizmu apelujemy, by nie pozostawać obojętnym wobec osób znajdujących się w sytuacji zagrażającej ich życiu. Na ryzyko wychłodzenia najczęściej narażone są osoby bezdomne czy będące pod wpływem alkoholu. Ale także osoby starsze i samotne, które mają trudność z radzeniem sobie w codziennych czynnościach (na przykład poruszaniem się czy zadbaniem o zapewnienie odpowiedniej temperatury w pomieszczeniach).

Gdy widzimy człowieka, któremu grozi zamarznięcie, reagujmy – wystarczy telefon pod numer alarmowy 112 (lub policyjny 997).

oprac. r/

 
26.10.2014 / 20:42

Stanisław Apostoł: Co z remontem sali widowiskowej w MOK-u?

FELIETON. "Przed Urząd Miasta przyjedzie któregoś dnia kareta, zaprzężona w sześć jabłkowitych koni, wysiądzie z niej Święta Katarzyna, wejdzie na pierwsze piętro i położy Burmistrzowi na biurku worek z czterema i pół milionami złotych. „To na remont sali widowiskowej – wyjaśni rzeczowo. – Pokwitujcie Burmistrzu” - pisze Stanisław Apostoł, kandydat KW Razem Podhale Spisz Orawa do Rady Powiatu Nowotarskiego.

"Sen miałem dziwny. Że wędkowałem. A dziwny dlatego, że ja przecież nie wędkuję! A tu jak na złość, kij trzymam w dłoni, a na żyłce coś się szarpie. Złota Rybka! Już, już miałem na końcu języka trzy życzenia, ale Rybka była szybsza:
- Wyluzuj, stary. Tylko jedno. Chyba widzisz, że kryzys…
- Dobre i jedno – myślę sobie, ale nie dokończyłem, bo Rybka sunie dalej:
- I nie jakieś prywatne, ale takie ogólnospołeczne. Coś dla Miasta. O, na przykład, coś - czego Miastu najbardziej brakuje.
- Wolnemu, królewskiemu Miastu Nowy Targ – zacząłem pełnym zdaniem (bo tak mnie w szkole uczono) – najbardziej brakuje .... wyremontowanej sali widowiskowej w Miejskim Ośrodku Kultury.

Nie wiem, czemu tak powiedziałem. Mogłem wymienić sto innych spraw. Choćby kolejkę na Turbacz. Obiecują ją nam w kampanii, znaczy – potrzebna. A remontu sali widowiskowej nikt nie obiecuje, znaczy - niepotrzebny. A przecież chodzą tam wszyscy…

Choćkiedy na fotki popatrzę od Kandydatów kipiące - siedzą, uśmiechem się lansują. Ale ten uśmiech jakiś taki, nie w pełni fullajtowy jest. Jakby drugim dnem się śmiali. No bo jak tu ząbki szczerzyć szczerze, kiedy cały czas – maksymalna koncentracja, aby z rozjechanego (nie przekręcać!) fotelika spadłszy - na glebie nie szukać swoich czterech liter. Przy totalnej uciesze gawiedzi! To już lepiej zlecieć z kolejki na Turbacz. O wiele bardziej efektowne, a przy tym bezpieczne, bo nierealne.

A mimo to żaden z Kandydatów o sali widowiskowej ani dudu. Skoro przez tyle kadencji się nie dawało, to pewnie i teraz się nie da. Znikąd nadziei.

Rybka też jakby trochę posmutniała i przeszła do pytań.
- No dobrze. A ty sam coś zrobiłeś w tym kierunku?
- Jak jeszcze byłem radnym, to wystąpiłem z interpelacją o remont sali.
- I co? Odrzucili?
- Wręcz przeciwnie. Burmistrz zlecił wykonanie dokumentacji technicznej. Żeby wiedzieć, co trzeba zrobić i ile to będzie kosztować.
- I co dalej?
- Dalej to… przestałem być radnym.
- Ale ja o salę pytam.
- Złożyli projekt do funduszy pomocowych, ale przepadł. Ten obiekt nie miał szans w kategorii lokalnych ośrodków kultury. To nie jest jakaś wiejska świetlica. Trzeba było wyraźnie podkreślić jego znaczenie w skali całego regionu. Nigdzie na całym Podhalu, ba, w samym Zakopanem, nie ma takiej sali!
- Hm, to kłopot – plusnęła. – W dodatku ja nie jestem w pełni kompetentna. Złote Rybki Samorządowe dzielą się na Infrastrukturalne i Niematerialne. Ja jestem Niematerialna. Gdyby udało ci się złapać moją koleżankę Infrastrukturalną, mógłbyś z nią pogadać. Ale ona teraz nieuchwytna. Co rusz gdzieś wstęgę przecinają, pokropki obfite, a nam Rybkom wilgoć służy… Ja mogę spełnić jakieś twoje życzenie w sferze duchowej. O, na przykład – czego najbardziej Nowemu Targowi brakuje w sferze niematerialnej. Pomyśl nad tym i jak mnie złapiesz kolejny raz – powiedz, co twoim zdaniem…. Może da się to załatwić…

A potem - wracając do remontu sali widowiskowej MOK - dodała, że widzi tu dwa warianty rozwiązania. Pierwszy – realny, choć mało prawdopodobny i drugi – całkowicie fantastyczny i bajkowy.

Ten realny (choć mało prawdopodobny) jest taki, że przed Urząd Miasta przyjedzie któregoś dnia kareta, zaprzężona w sześć jabłkowitych koni, wysiądzie z niej Święta Katarzyna, wejdzie na pierwsze piętro i położy Burmistrzowi na biurku worek z czterema i pół milionami złotych. „To na remont sali widowiskowej – wyjaśni rzeczowo. – Pokwitujcie Burmistrzu”. Burmistrz pokwituje (nie ma innej opcji), a następnie wdroży procedurę, przewidzianą w ustawie o zamówieniach publicznych. I to jest wersja mało prawdopodobna, choć realna, bo co to jest cztery i pół bańki dla Patronki Nowego Targu?!

Natomiast wariant bajkowy i całkowicie nierealny – to taki, że Burmistrz i radni wprowadzą remont sali widowiskowej MOK do budżetu Miasta.

Rybka zniknęła, a właściwie to ja się obudziłem. Ciągle jednak nurtuje mnie jej pytanie - „Czego najbardziej Nowemu Targowi brakuje w sferze duchowej?”. Będę myślał intensywnie, a jak mi coś przyjdzie do głowy – napiszę!

Stanisław Apostoł

26.10.2014 / 19:56

Strażackie święto w Czarnym Dunajcu (duża galeria)

CZARNY DUNAJEC. O obchodzonym jubileuszu OSP w Czarnym Dunajcu połączonym z obchodami 85. rocznicy utworzenia strażackiej Orkiestry Dętej pisaliśmy tutaj. Teraz zapraszamy do obejrzenia zdjęć z kolejnych części uroczystości.

Jubileusze były okazją zarówno do wręczenia odznaczeń branżowych, jaki poświęcenia nowego samochodu bojowego.

s/ zdj. Alicja Gąsior

26.10.2014 / 16:28

"Korowód Świętych"w Poroninie (zdjęcia)

PORONIN. Dziś w Parafii św. Marii Magdaleny zorganizowany został "Korowód Świętych". Młodzież i dzieci przebrane w stroje świętych patronów zgromadzili się u stóp pomnika św. Jana Pawła II, by w barwnym orszaku uroczyście przejść do kościoła na Mszę Świętą.

- W ten sposób podkreśliliśmy wezwanie do świętości, jakie Bóg kieruje do każdego z nas. Stroje świętych miały przypominać o konieczności naśladowania świętych w swoim życiu. Po Mszy Świętej odbył się konkurs na najpiękniejszy strój świętego - tłumaczy ks. Damian Kuchta.

opr.s/ zdj. ks. Arkadiusz Zych

26.10.2014 / 15:41

Dymy nad miastem

NOWY TARG. Przesłane nam zdjęcie - Czytelnik opisał krótko: "zaczyna się sezon grzewczy".

s/

26.10.2014 / 15:35

Przesłuchania na konkursie Piosenki Religijnej "Stabat Mater" w Jabłonce (zdjęcia)

Od 24 do 25 października w Jabłonce odbywały się przesłuchania uczestników XVIII Festiwalu Piosenki Religijnej na Orawie "Stabat Mater". Artyści, zespoły oraz chóry w różnych kategoriach wiekowych prezentowały utwory o tematyce religijnej.

Od tego roku cały festiwal odbywa się w budynku Orawskiego Centrum Kultury w Jabłonce.

er/zdj. Łukasz Sowiński

30.10.2014 / 11:19

Rusza Szczawnicka Amatorska Liga Siatkówki

6 grudnia br. ruszają rozgrywki Szczawnickiej Amatorskiej Ligi Siatkówki. Mecze rozgrywane będą w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 1 w Szczawnicy.

Zapisy drużyn przyjmowane są do 28 listopada br.

Szczegółowe informacje dotyczące turnieju dostępne są na stronie internetowej www.mokszczawnica.pl
Hol

 
29.10.2014 / 21:57

Co się dzieje z mistrzem?

Kolejna seria spotkań w Podhalańskiej Lidze Unihokeja przyniosła dwa rozstrzygnięcia w karnych i drugą z rzędu porażkę mistrza.

- To dopiero początek sezonu i jeszcze wiele przed nami – mówił przed tygodniem przedstawiciel Black Shadows, Rafał Sulka. Wtedy jego zespół uległ „Chupasom”, którzy zostali samodzielnym liderem. Tym razem musiał uznać wyższość drużyny założonej przez hokeistę Mateusza Iskrzyckiego. Tym samym Aula Bonamedica zrównała się punktami z „Czarnymi Cieniami”. To zwycięstwo pozwoliło jednak Auli zdystansować mistrzów, wysforować się na drugie miejsce, mimo iż rozegrała mniej meczów niż obrońca mistrzowskiego tytułu,

Nie wykorzystała szansy wyjścia na pozycję wicelidera Wataha, która zremisowała, a w karnych uległa Wikarowi Podhale. A „Chupasy” nie zwalniają tempa. Pewnie pokonali Górali i z kompletem punktów spozierają z góry na konkurencję. Tabelę zamyka Last Resort, który pauzował w tej kolejce. Jedyny zespół, który jeszcze nie zdobył punktu.

Wataha – Wikar Podhale 7:7 (5:3) karne 0:2
Ostro Siostro – Misz Masz 9:9 (6:6) karne 4:3
Aula Bonamedica – Black Shadows 10:7 (5:3)
Chupacabras – Górale Amatorzy 9:3 (4:3)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8315[/SPORTOWEPODHALE]

 
29.10.2014 / 21:55

Familiada

Zamiłowanie do sportu przekazuje się z pokolenia na pokolenie. Tak jest w wielu dyscyplinach sportu. Tak jest również w nowotarskim tenisie stołowym.

W kategorii tenisowe rody przoduje klan Kowalczyków. Rodzice, którzy grali w ping-ponga zaszczepili miłość do tej dyscypliny swoim pociechom. Najdobitniejszym przykładem niech będzie drugi turniej WTK skrzatów. Wśród dziewcząt na najniższym stopniu podium stanęła Oliwia Kołaczko, córka byłej pingpongistki Gorców Magdy Kowalczyk. Magda jest siostrą Tomka i Pauliny, którzy również grali w tenisa. Tomek aktualnie jest trenerem Gorców i jak jest potrzeba, to staje przy stole do rywalizacji. Jego córka Zuza to aktualna mistrzyni Polski żaków.

W rywalizacji chłopców na drugim miejscu uplasował się syn Tomka Klaga, Wiktor. Tomek jeszcze w ubiegłym roku reprezentował barwy Gorców w pierwszej lidze, teraz gra dla Olesna, ale równocześnie pracuje z młodzieżą w Gorcach. Szóste miejsce w tych zawodach przypadło Michałowi Kowalczykowi.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8313[/SPORTOWEPODHALE]

 
29.10.2014 / 21:53

Większa kasa

Czyściej będziesz stawał na podium, to zgarniesz większą kasę. Tak zdecydowały władze FIS. Podwyżki będą obowiązywać w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich. Dodajmy, iż będą znaczne w porównaniu z ubiegłym sezonem.

Zwycięzca indywidualnego konkursu Pucharu Świata otrzyma 20, a nie jak do tej pory 10 tysięcy franków szwajcarskich. To około 70 tysięcy złotych. Nagradzani będą także skoczkowie, którzy stanął na podium obok zwycięzcy. Za drugie miejsce będzie można zainkasować 16, a za trzecie 12 tysięcy franków, czyli odpowiednio 56 i 42 tysiące złotych. W poprzednim sezonie premie za drugie i trzecie miejsce wynosiły 8 i 6 tysięcy franków.

W związku ze zmianami pula nagród wzrośnie z 71,8 do 95,8 tysiąca franków. Pieniądze na ten cel zapewnić muszą organizatorzy zawodów. Nie ulegnie zmianie pula nagród za konkursy drużynowe, czyli 30 tysięcy franków (105 tys. złotych), 22 (77) i 18 (63).

Kamil Stoch w poprzednim sezonie 12 razy stawał na podium. Uwzględniając aktualne stawki byłby bogatszy o 102 tysiące franków.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8314[/SPORTOWEPODHALE]

 
29.10.2014 / 21:52

Większa kasa

Czyściej będziesz stawał na podium, to zgarniesz większą kasę. Tak zdecydowały władze FIS. Podwyżki będą obowiązywać w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich. Dodajmy, iż będą znaczne w porównaniu z ubiegłym sezonem.

Zwycięzca indywidualnego konkursu Pucharu Świata otrzyma 20, a nie jak do tej pory 10 tysięcy franków szwajcarskich. To około 70 tysięcy złotych. Nagradzani będą także skoczkowie, którzy stanął na podium obok zwycięzcy. Za drugie miejsce będzie można zainkasować 16, a za trzecie 12 tysięcy franków, czyli odpowiednio 56 i 42 tysiące złotych. W poprzednim sezonie premie za drugie i trzecie miejsce wynosiły 8 i 6 tysięcy franków. W związku ze zmianami pula nagród wzrośnie z 71,8 do 95,8 tysiąca franków. Pieniądze na ten cel zapewnić muszą organizatorzy zawodów. Nie ulegnie zmianie pula nagród za konkursy drużynowe, czyli 30 tysięcy franków (105 tys. złotych), 22 (77) i 18 (63).
Kamil Stoch w poprzednim sezonie 12 razy stawał na podium. Uwzględniając aktualne stawki byłby bogatszy o 102 tysiące franków.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8314[/SPORTOWEPODHALE]

29.10.2014 / 11:55

Puchar Polski K1 Rules rozegrany zostanie w Nowym Targu

Puchar Polski K1 jest imprezą na stałe wpisaną w kalendarzu zawodów Polskiego Związku Kickboxingu. Nowotarski Klub Sportów Walki "Hoły Team" otrzymał przywilej organizacji tych zawodów, które odbędą się na Hali Gorce w dniach 22-23 listopada br.

- Turniej cieszy się ogromnym uznaniem wśród osób interesujących się sportami uderzanymi. Dlatego też jako organizatorzy, spodziewamy się dużej liczby uczestników. K1 jest najtwardszą i najbardziej widowiskową formuła
Kickboxingu, gdzie oprócz technik bokserskich wzbogaconych o uderzenia ręką po obrocie są kopnięcia na głowę, tułów oraz na udo (low-kick) a także uderzenia kolanem. W dzisiejszym świecie sportów walk, turnieje K1 królują jeśli chodzi o popularność, a co za tym idzie oglądalność. Największe telewizje typu Eurosport, cyklicznie relacjonują zmagania w tej dyscyplinie. Ogromne organizacje sportowe takie jak Glory czy Superkombat, bijące rekordy oglądalności promują właśnie tę dyscyplinę, urządzając turnieje. Wśród uczestników możemy podziwiać Polaków, którzy jak się okazuje są na światowym poziomie. Polskie K1 w krótkim czasie dzięki zaangażowaniu trenerów, samych zawodników oraz działaczy, niczym nie ustępują zagranicznym zawodnikom a nasi kadrowicze wracają z Mistrzostw Świata będąc w czołówce medalowej. Mamy nadzieję, że nasza impreza na stałe wpisze się w kalendarz wydarzeń sportowych rozgrywanych na Podhalu. Zależy nam na popularyzacji tego sportu, wobec czego postanowiliśmy, że wstęp dla wszystkich będzie bezpłatny. Aby podnieść atrakcyjność wydarzenia, walki finałowe przewidziane są w formie gali zawodowej. Serdecznie zapraszamy - piszą przedstawiciele NKSW "Hoły Team".

Więcej informacji na https://www.facebook.com/events/358544337637907/

opr.s/

 
29.10.2014 / 11:21

Nie dokończyli z powodu ślizgawki

W Nowym Targu odbywał się II turniej w sezonie 2014/2015 Żaka Młodszego z udziałem młodych hokeistów MMKS Podhale Nowy Targ, Dębicy, Cracovii i Sanoka. Na 6 zaplanowanych spotkań udało się rozegrać tylko 4 z powodu skończenia się czasu zarezerwowanego na ten turniej na tafli i ślizgawki, która miała się zacząć zaraz po turnieju

Młodzi nowotarżanie zdążyli wygrać z Cracovią 9:3 i rozgromić Dębicę 18:1. W innych meczach Sanok pokonał Dębicę 10:0 i Cracovię 9:0. Nie odbyły się mecze pomiędzy Sanokiem i Podhalem oraz Dębicą i Cracovią.

MMKS Podhale Nowy Targ – MKS Cracovia 9:3 (3:0 ; 6:3)
Bramki dla MMKS: Michalski 2, Malasiński, Krzysztof Maciaś, Długopolski, Worwa, Kacper Maciaś, Trzebunia, Sokół.

UKH Dębica – Niedźwiadki Sanok 0:10 (0:2 ; 0:8)

MKMKS Podhale – UKH Dębica 18:1 (8:1 ; 10:0)
Bramki dla MMKS: Krzysztof Maciaś 5, Kacper Maciaś 2, Malasiński 2, Jarczyk 2, Trzebunia 2, Michalski, Szlembarski, Łojas, Sokół, Socha

Cracovia – Niedźwiadki Sanok 0:9 (0:3; 0:6)

MMKS Podhale Nowy Targ: Szymon Klimowski, Paweł Batkiewicz – Tadeusz Słowakiewicz, Filip Jurzec, Kacper Malasiński, Jakub Michalski, Nikodem Łojas, Maksym Batkiewicz, Szymon Batkiewicz, Krzysztof Jarczyk, Bartłomiej Kasperek, Jakub Trzebunia, Daniel Nykaza, Kacper Maciaś, Jan Sokół, Krzysztof Maciaś, Łukasz Długopolski, Dominik Szlembarski, Robert Janiczek, Grzegorz Socha, Filip Leja, Kacper Worwa ; Trener: Paweł Gil ; Kierownik: Mariusz Batkiewicz

Szymon Pyzowski MMKS Podhale

 
29.10.2014 / 11:04

PLHK. Nie byłyśmy sobą

Kilkanaście godzin po meczu z Sanokiem wygranym 9:4 nowotarskie hokeistki pojechały pod Wawel by zagrać z mocniejszymi rywalkami, jakim jest zespół Cracovii. Niestety uległy 2:6.

Z krakowiankami Podhale w zeszłym sezonie raz wygrało po rzutach karnych. Tym razem jednak brakło jeszcze trochę umiejętności i ogrania. Bramki dla Podhala zdobyły Budzyk i Podlipni.

- Ciężko jest coś powiedzieć o tym meczu. Weszłyśmy jakby dopiero od połowy drugiej tercji na początku byłyśmy ospałe, jakbyśmy się ich bały, wycofane całą piątką praktycznie na nie czekałyśmy pod swoją bramką. Przeciwniczki jak najbardziej do "ugryzienia" osobiście żałuję, że te mecze były tak ułożone, ponieważ nie potrafimy grać dwu meczy i w drugim zawsze nie jesteśmy sobą. Krótko mówiąc wczoraj źle dziś jeszcze gorzej. Ale nie załamujemy się trenujemy by w rewanżu się odbić – skomentowała mecz z Cracovią Ewa Budzyk, która dodatkowo zarówno w sobotnim jak i niedzielnym meczu grała z kontuzją pęknięcia kości stopy.

Cracovia Kraków – MMKS Podhale Nowy Targ 6:2 (2:0; 2:1; 2:1)
Bramki dla MMKS: Budzyk, Podlipni.

MMKS Podhale: Furtak –Paprocka Maciaś, Truty, Wielkiewicz, Nieckarz, Pawlikowska, Rapacz, Podlipni, Leśnicka, Budzyk, Wawrzykowska, Szewczyk, Różańska, Batkiewicz, Szablowska, Jarkiewicz, Maciaszek, Bukowska. Trener Zbigniew Podlipni.

Szymon Pyzowski MMKS Podhale

28.10.2014 / 22:48

Rozpoczął się drugi sezon Rabczańskiej Międzyszkolnej Ligi Szachowej

W piątek 24 października aż 34 śmiałków stanęło do rywalizacji na 64 polach. Turniej tradycyjnie rozgrywany jest w dwóch grupach: szkoły podstawowe oraz grupa starsza obejmująca gimnazja i licea. Zawody tradycyjnie przeprowadził sędzia szachowy klasy państwowej Paweł Mroziński.

Rosnąca frekwencja na turniejach RMLSz to wynik sprzyjającego klimatu, jaki panuje w Rabce. Rozwój Królewskiej Gry wspierają już nie tylko pasjonaci, ale również nauczyciele, dyrekcje szkół, władze miasta oraz rodzice. W naszym mieście dostrzega się korzyści płynące z tej gry.

Szachy to coś więcej niż gra planszowa. To również sport, który uczy wytrwałości, dyscypliny, pracy nad samym sobą oraz radzenia sobie z sytuacjami kryzysowymi. Jest to jednak sport wyjątkowy. W walce na szachownicy nie liczy się wiek, nie liczy się tężyzna fizyczna, wzrost czy waga. Szachista może mieć problem z ADHD czy zespołem Aspergera, a i to nie stanowi przeszkody, aby odnosić sukcesy.

W szachach jest również element nauki. Dzieci grające w szachy uczą się rozwagi, dedukcji, analizowania sytuacji i wyciągania wniosków. Podczas gry w szachy pojawiają się elementy matematyki: porównywanie wartości figur szachowych, układ współrzędnych oraz pojęcia geometryczne, takie jak reguła kwadratu, przekątne itd.
Trzeba pamiętać, że szachy to również sztuka! Każdy szachista grając partię tworzy swoje własne dzieło, każda partia szachów jest inna, jest unikalna tak samo jak każdy obraz czy rzeźba w galerii sztuki.

Następne turnieje Rabczańskiej Międzyszkolnej Ligi Szachowej odbędą się:
7 listopada w I Liceum Ogólnokształcącym im. Eugeniusza Romera
28 listopada w II Liceum Ogólnokształcącym im. ks. prof. Józefa Tischnera

Wyniki:
Klasyfikacja dziewcząt:
Klasy 0-III
Stachura Iga SP2 Rabka-Zdrój
Fryt Dorota SP2 Rabka-Zdrój
Kusiak Natalia SP2 Rabka-Zdrój

Klasy IV-VI
Schmidt Aleksandra SP2 Rabka-Zdrój
Dowgiałło Nadia SP2 Rabka-Zdrój
Korzeniowska Dominika SP2 Rabka-Zdrój

Licea
Chryc Sylwia I LO Rabka-Zdrój

Klasyfikacja chłopców:
Klasy 0-III
Paternoga Bartłomiej SP2 Rabka-Zdrój
Lis Stanisław SP2 Rabka-Zdrój
Sachnik Oliver SP2 Rabka-Zdrój

Klasy IV-VI
Sularz Bartłomiej SP2 Rabka-Zdrój
Stachura Marcin SP2 Rabka-Zdrój
Traczyk Michał SP2 Rabka-Zdrój

Gimnazja:
Jagła Artur Gim. im. Św. Rodziny
Mroziński Michał Gim. Nr 1
Kusiak Jakub Gim. im. Św. Rodziny

Licea:
Wcisło Jacek ILO Rabka-Zdrój
Siwiec Jakub ILO Rabka-Zdrój
Pędzimąż Karol ILO Rabka-Zdrój

Paweł Mroziński, prezes UKS Szachownica Rabka-Zdrój

 
28.10.2014 / 22:40

Zabawa kocura z myszką

Katowiczanie nie zawiesili wysoko poprzeczki hokeistom Podhala, którzy przewyższali rywala w każdym elemencie hokejowej sztuki. Momentami bawili się z rywalem jak kocur z biedną przestraszoną myszką.

Podhale od pierwszego gwizdka arbitra grało głównie w tercji rywala. Próby strzałów długo nie przyniosły oczekiwanego efektu. Dopiero strata gola obudziła górali. Gospodarze cieszyli się prowadzeniem 25 sekund. Imrich spod niebieskiej huknął i Selin po raz pierwszy musiał wyjmować krążek z siatki. A potem jeszcze dwa razy w pierwszej tercji zapalało się czerwone światełko za jego bramką.

W drugiej tercji rozwiązał się wór z bramkami. Co kilkanaście sekund sędzia rozpoczynał grę ze środka lodowiska. Ale myszka również potrafiła pokąsać, wykorzystując rozprężenie u kocura.

W trzeciej tercji nowotarżanie nie byli zainteresowani forsowaniem wysokiego tempa, pamiętając o czekających ich pojedynkach z Polonią i Orlikiem. Nie chcieli się też obłowić bramkami, bo za bardzo preferowali indywidualne zagrania.

HC GKS Katowice – MMKS Podhale Nowy Targ 3:11 (1:3, 2:7, 0:1)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8308[/SPORTOWEPODHALE]

 
28.10.2014 / 21:50

Ukarano Podhale

Wydział Gier i Dyscypliny PZHL nie ma litości. Karze za wykroczenie. Dostało się też hokeistom Podhala.

Walkowerem (0:5) ukarano drużynę Centralnej Ligi Juniorów za grę czterech nieuprawnionych zawodników w spotkaniu z Zagłębiem Sosnowiec. 6 września górale pokonali rówieśników z Sosnowca 6:4, ale czterech uczniów Szkoły Mistrzostwa Sportowego nie dostało zgody na grę w macierzystym klubie.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8307[/SPORTOWEPODHALE]

 
28.10.2014 / 21:47

Triumfująca Agnieszka

Agnieszka Pietrzak, zawodniczka nowotarskich Gorców, okazała się najlepsza w drugim WTK kadetek w tenisie stołowym. Zawody rozgrywane były w Zakliczynie z udziałem 26 dziewcząt i 53 chłopców.

Agnieszka przez turniej przeszła jak burza. W finale spotkała się z faworytką turnieju Angeliką Janik (Podwawelski Kraków) i pokonała ją, po kapitalnej grze.

Na najniższym stopniu podium stanęła jej koleżanka klubowa Aleksandra Garb. Z kolei na miejscach 7- 8 znalazły się dwie reprezentantki Gorców – Klaudia Gach i Zuzanna Kowalczyk.

Rywalizacja chłopców zakończyła się triumfem Maksymiliana Kutaja (UKS Rokicie Szczytniki). Najlepszy z naszych reprezentantów, Szymon Kolasa sklasyfikowany został na miejscach 13- 16.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8306[/SPORTOWEPODHALE]

 
28.10.2014 / 21:46

Tradycyjnie deble na minusie

Pingpongiści Gorców odnieśli cenne zwycięstwo w kolejnym meczu o mistrzostwo drugiej ligi.

- Tradycyjnie mieliśmy kłopoty w grach podwójnych. Żaden z naszych zawodników nie zdołał też pokonać lidera gospodarzy, Sławomira Osiki. Pozostałe gry zakończyły się zwycięstwami naszych zawodników. Po raz pierwszy w tym sezonie wystąpił Filip Subik, który na pierwszym stole pokonał Mateusza Malika. Do gry wrócił też Piotr Chudoba i wgrał oba single – powiedział prezes Gorców, Józef Guzik.

Po pierwszych grach pojedynczych goście prowadzili 3:1, ale już po deblach był remis i po porażce Subika z Osiką gospodarze objęli prowadzenie 4:3. To było wszystko na co ich było stać, kolejne trzy pojedynki singlowe zakończyły się zwycięstwami nowotarżan.

UKS Gulon Zakliczyn – Gorce Nowy Targ 4:6

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8305[/SPORTOWEPODHALE]

 
28.10.2014 / 21:45

Florek show

Od wygranej rozpoczęły sezon koszykarki Gorców Nowy Targ. Podopieczne Witolda Chamuczyńskiego pokonały rówieśniczki (kadetki) z Bochni.

O wygranej zadecydowała przewaga uzyskana w pierwszej kwarcie, później toczyła się wyrównana walka i w kilku momentach przeciwniczki zbliżały się na niebezpieczną odległość. W nowotarskim zespole skutecznością popisywała się Florek, potrafiła dziurawić kosz z półdystansu, z dystansu, miała udane wejścia na kosz. Odnotować należy powrót do zespołu Magdy Kubowicz, która poprzedni sezon spędziła w Sosnowcu. U rywalek kłuła swoim żądłem Paradowska, która rzuciła 15 „oczek”.

Gorce Nowy Targ – MOSiR Bochnia 68:56 (26:9, 11:15, 16:12, 15:20)
Gorce: Kobylarczyk, S. Zubek 2, Łaś 16, Jędrol 2, Florek 21, Z. Zubek 15, Bryniarska, Kubowicz 9, Homoncik 3, Nowak, Repa, Sołtys. Trener Witold Chamuczyński.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8304[/SPORTOWEPODHALE]

27.10.2014 / 22:47

Turniej Siatkówki w II Liceum na „Borze”

NOWY TARG. Już po raz drugi w II LO im Św. Jadwigi Królowej rozegrany został Turniej o Puchar Dyrektora ZSO Nr2 w Nowym Targu.

Do turnieju zgłoszono 6 drużyn, które podzielono na dwie grupy.

W grupie „A” znalazły się reprezentacje I LO im. S. Goszczyńskiego, Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego oraz Zespołu Szkół Ekonomicznych.

Grupa „B” to: Zespół Szkół Technicznych i Placówek, Zespół Szkół Nr 1 i gospodarz turnieju II LO im. Świętej Jadwigi Królowej.
 
W pierwszej rundzie wyniki przedstawiały się następująco:
Grupa A : I LO- Z S Ekonomicznych 2:0
I LO – ZSCKR 2:0
Z S Ekonomicznych – ZSCKR 1:2

I miejsce -I LO
II miejsce – ZSCKR
III miejsce ZS Ekonomicznych

Grupa B: II LO- ZS Nr 1 2:0
II LO- ZSTiP 2:0
ZSTiP – ZS Nr 1 2:0

I miejsce -II LO
II miejsce – ZSTiP
III miejsce ZS Nr1

Półfinały rozgrywano systemem krzyżowym, gdzie pierwsza drużyna grupy A walczyła z drugim zespołem grupy B, a zwycięska ekipa grupy B spotkała się z wicemistrzem grupy A.

W półfinałach pewnie zwyciężyli faworyci, czyli ZSTiP oraz gospodarze - II LO i to oni ponownie spotkali się w finale.
Tutaj gospodarze okazali swą gościnność i po zaciętym pojedynku uznali wyższość swoich starszych kolegów z Zespołu Szkół Technicznych. Trzecie miejsce zajęła drużyna I LO.

Należy podkreślić doskonałą atmosferę turnieju i bardzo wysoki poziom rozgrywek.

źródło: szkoła

 
27.10.2014 / 22:32

Wrócimy na właściwe tory

- Nie robiłbym tragedii z trzech przegranych. Wrócimy jeszcze na właściwe tory. Nie twierdzę, że powtórzy się seria ośmiu wygranych z rzędu. Nie grozi nam też taka seria porażek jak zwycięstw – twierdzi nasz ekspert, Jacek Kubowicz.

Wszystkich zabolała porażka hokeistów Podhala z Cracovią. Prowadzili 3:0 i dali sobie wydrzeć zwycięstwo. Co się stało, że trzecią tercję przegraliśmy aż 0:3?

- W połowie meczu wydawało się, że wygramy, że będzie łatwo – mówi Jacek Kubowicz. – Graliśmy ładnie, bramki nasze były przedniej urody i zasłużyliśmy na punkty. Chyba wszyscy zapomnieli, że do końca meczu zostało jeszcze sporo czasu. Tym bardziej, że na własne życzenie przywróciliśmy „życie” Cracovii. 3:0 to był bardzo doby wynik i głupia kara, strata bramki i rączki zaczęły się trząść. Cracovia rzuciła się do ataku, bo co miała innego zrobić. Musiała zdobywać gole. Zaatakowała trójką graczy w naszej tercji i nie potrafiliśmy wybić z niej krążka. Za pierwszym razem „guma” nie opuściła naszej tercji, za drugim razem również i zrobiła się panika. Cracovia po rollingach łapała wszystko i wrzucała z powrotem do kotła. Tak straciliśmy kolejne trzy bramki. Trzecią, po przechwycie, krążek został wrzucony pod bramkę, gdzie samotnie stał przeciwnik. Gdzie byli obrońcy? Pozwolili mu bezkarnie stać przed Raszką. Nie były to jakieś błyskawiczne, super akcje, ale z zimną krwią wykorzystane nasze grube błędy. I wszystko się posypało. Tym bardziej, iż naszą zmorą jest gra w przewadze. Jeśli prowadzi się 3:0, to niewykorzystane przewagi tak nie irytują, jak przy stanie 3:4. A mieliśmy przewagę na remis. Nie potrafimy wejść składną akcją do tercji przeciwnika, założyć „zamek” i oddać kilka soczystych strzałów. Cracovia ma doświadczonych graczy - Amerykanie jakoś nie rzucali się w oczy, jeden tylko fryzurą - potrafiących zamknąć nas w tercji i oddać strzały, z którymi Raszka miał sporo roboty. Takie mecze się zdarzają. Wygrywaliśmy 2:1, 3:2, teraz przyszła seria porażek jedną bramką. Nie możemy mówić, że brakuje nam sił, bo mamy na koncie dopiero kilkanaście meczów rozegranych. Przed nami jeszcze masę spotkań. Wrócimy jeszcze na właściwe tory. Nie twierdzę, że powtórzy się seria ośmiu wygranych z rzędu, bo teraz trafiamy na zespoły, na których powinniśmy punktować. Gramy w tym tygodniu z Katowicami oraz Polonią i Orlikiem, i raczej nie grozi nam taka seria porażek jak zwycięstw. Inne drużyny powoli meczami złapały właściwy rytm. Coraz lepiej radzą sobie Tychy, Jastrzębie i Cracovia. „Pasy” jeszcze nie tak dawno po sześciu meczach miały 9 punktów na koncie, a teraz mają tyle co my i nas prześcignęły. Pierwsza piąta odskoczyła od reszty stawki. O szóste miejsce będzie trwała zacięta rywalizacja pomiędzy Unią, Naprzodem i Orlikiem.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8302[/SPORTOWEPODHALE]

 
27.10.2014 / 14:32

Zaparło dech w piersiach

Najmłodsi adepci hokejowej sztuki w MMKS Podhale, rozegrali kolejne spotkania w ramach słowackiej ligi. Oba zespoły Pawła Gila nie pozostawiły złudzeń, kto w ten weekend był najlepszy.

Zarówno czwartoklasiści jak i piątoklasiści pewnie rozprawili się z rówieśnikami z Michalovic.

MMKS Podhale Nowy Targ (V) - HC Michalovce 12:4 (3:2, 1:1, 8:1)

- Dosyć długo nie mogliśmy przełamać bramkarza gości, ale w trzeciej tercji się udało. Było dużo goli i dwie akcje, które zaparły dech w piersiach nie jednemu obserwatorowi. Krążek po czterech dokładnych podaniach z kija na kij, w pustej bramce umieścił Malasiński – mówi trener Paweł Gil.

MMKS Podhale Nowy Targ (IV) - HCMichalovce 17:7 (6:4, 11:3)

- Bardzo dobry mecz. Regularna gra jest konieczna dla prawidłowego rozwoju młodych zawodników. Cieszę się, że chłopcy grają z dużym zaangażowaniem. Gra sprawia im dużo zabawy i satysfakcji – twierdzi trener.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8299[/SPORTOWEPODHALE]

 
27.10.2014 / 14:32

Status quo na górze

- Bylibyśmy liderem, gdyby tylko liczono drugie połowy. W niej zawsze jesteśmy najlepsi – powiedział szef Granitu, Eugeniusz Gogola.

Rzeczywiście jego zespół w drugich trzech kwadransach potrafi solidnie pogonić rywala. Tym razem o sile czarnogórzan przekonali się piłkarze z Klikuszowej. Gdy byli schowani za podwójną gardą z boiska wiało nudą. Gdy stracili gola i musieli się odkryć, posypał się grad bramek. Granit zadał pięć ciosów w serce rewelacyjnego beniaminka, ten odpowiedział tylko jednym.

Z czołówki tylko rabczanie się potknęli, remisując z rezerwami NKP. Punkt uratował Traczyk rzutem na taśmę, w 88 minucie. Wiatr nie oddał przodownictwa, chociaż po pierwszych trzech kwadransach panowały nie najlepsze nastroje w obozie lidera. Dopiero po przerwie nastąpiło przebudzenie i Wiatr zaczął wiać z odpowiednią siłą, która zmiotła beniaminka z Łapsz.

Orkan goszczony był przez Bystrego. Gospodarze okazali się bardzo gościnni. Pozwolili się „ustrzelić” już w 2 minucie, a potem ruszyli w pościg. Co jednak dogonili przeciwnika, ten natychmiast odpowiadał. W końcówce już na dwa trafienia team Staszlów nie zdążył już pozytywnie zareagować.

Tylmanowianie są tuż, tuż za piłkarzami z Raby Wyżnej. Rozstrzelali Jordan. Widać wyraźnie, że kryzys mają już za sobą. Niemniej oba zespoły stworzyły ciekawe widowisko.

W Lipnicy rozegrano mecz o tzw. sześć punktów. Po pierwszej połowie gospodarze byli cali w skowronkach, prowadząc 4:2. Gole padły w pierwszych 30 minutach. Zapomniano jednak, że mecz trwa 90 minut plus to co doliczy arbiter. Doliczył 3 minuty i właśnie w niej goście przeprowadzili akcję na wagę jednego punktów.

Zawrat kolejny raz poległ. Mecz nie był wielkim widowiskiem. Skalni przeprowadzili jedną akcję w drugiej połowie, która przyniosła trzy punkty. – Nie da się wygrać meczu, jeśli nie oddaje się strzałów – skomentował wyczyn Zawratu, Adam Mrowca.

Wierchy Rabka – NKP Podhale II Nowy Targ 1:1 (0:0)
Babia Góra Lipnica Wielka – Gorc Ochotnica 4:4 (4:2)
Lubań Tylmanowa – Jordan Jordanów 5:1 (1:0)
Wiatr Ludźmierz – KS Łapsze Niżne 3:0 (0:0)
Zawrat Bukowina Tatrzańska – Skalni Zaskale 0:1 (0:0)
Bystry Nowe Bystre – Orkan Raba Wyżna 2:4 (0:1)
Granit Czarna Góra – Lepietnica Klikuszowa 5:1 (2:0)

Stefan Leśniowski

 
27.10.2014 / 14:31

Mało nas

W Soelden rozpoczął się sezon w narciarstwie alpejskim. Na lodowcu rozegrano pierwsze zawody Pucharu Świata w slalomie gigancie kobiet i mężczyzn.

Z zawodach tych wystartowała tylko jedna Polska, złota medalistka Uniwersjady w Turynie, Maryna Gąsienica Daniel. Jej start nie wypadł okazale, była 41 w pierwszym przejeździe i nie awansowała do drugiego. Wygrało zawody złote dziecko slalomu, jak okrzyknięto w ubiegłym sezonie Mikael Shiffrin, która na początku roku została najmłodszą w historii triumfatorką slalomu. W sobotę 19- latka ponownie błysnęła talentem. Zwyciężyła w gigancie na długiej i trudnej trasie, bo liczącej aż 48 skrętów.

Rywalizacja mężczyzn zakończyła się triumfem Marcela Hirschera. Tanecznym krokiem wkroczył w nowy sezon, choć w drugim przejeździe uzyskał dopiero czwarty czas. Jako zwycięzca poprzedniej edycji Pucharu Świata w klasyfikacji generalnej również, w tym jest faworytem. Polacy nie startowali.

- Dopiero w zawodach w Levi (15 i 16 listopada – przy. aut.) dołączy prawdopodobnie Michał Jasiczek – mówi Adam Klimek, kierownik wyszkolenia PZN. – Na razie mamy prawo wystawiać w zawodach PŚ tylko po jednej osobie w konkurencjach żeńskich i męskich. Dlatego do kolejnych zawodów potrzebne będą kwalifikacje, chyba że wcześniej zdobędą punkty w pucharowej rywalizacji, w takim przypadku natychmiast zrobią miejsce dla drugiego naszego zawodnika bądź zawodniczki.

Kadrę kobiet tworzą: Maryna Gąsienica Daniel ( jest jeszcze juniorką i przygotowuje się do mistrzostw świata w tej kategorii wiekowej), Sabina Majerczyk i Karolina Chrapek. Dwie ostatnie szykowane są przez trenera głównego Macieja Orłowskiego i współpracującego z nim Tomasza Śwista, do seniorskiego czempionatu w Vail.

Kadra mężczyzn liczy tylko dwa nazwiska – Maciej Bydliński i Michał Jasiczek. Ten pierwszy, zdobywca punktów PŚ w zeszłym sezonie, specjalizuje się w superkombinacji, a młodszy jego kolega jest na dorobku. Prowadzi ich trener Vlado Kovar, a współpracuje z nim Michael Steiner.

Karuzela alpejska na dobre rozkręci się w listopadzie. Kolejne zawody PŚ odbędą się 15 i 16 listopada w fińskim Levi.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8300[/SPORTOWEPODHALE]

 
27.10.2014 / 14:29

Obiecujące rezultaty

Dobrze zaprezentowali się nasi łyżwiarze szybcy na długim torze w zawodach w Inzell. Mimo, iż nie startowali na koronnych dystansach.

Nasz mistrz olimpijski Zbigniew Bródka rozpoczął starty na dystansie 500 metrów w ramach treningów, jak zaznaczył trener Wiesław Kmiecik. Niemniej wyniki w Inzell decydowały o składzie kadry na PŚ, choć ci najlepsi nie musieli walczyć o nominacje. Można więc było poeksperymentować.

Bródka wystartował na 500 metrów (czasy 36.40 i 36.77) i 1000 metrów (1:10.43 i 1:11.24). Drugiego dnia przegrał na kilometr o 0.13 sekundy z Konradem Niedźwiedzkim. Dobry rezultat na 1000 metrów wykręcił Jan Szymański (1:10.83), który wywalczył dla nas trzecie miejsce w PŚ.

- Patrząc na wyniki trzeba wziąć pod uwagę, że w hali było zimno, a lód nie był szybki. Na zawody PŚ hala jest podgrzewana. Czasów nie ma sensu porównywać – powiedział Wiesław Kmiecik.

- Cieszy również postawa młodych panczenistek i panczenistów, którzy w wielu przypadkach bili swoje rekordy życiowe – powiedziała koordynatorka kadr olimpijskich Ewa Białkowska.

Karolina Gąsecka wynikiem 2:07.87 pobiła w Inzell rekord Polski młodziczek w biegu na 1500 metrów. Rekordy życiowe pobili na tym dystansie - Marcin Bachanek 1:55.89 i Artur Janicki 1:56.82. Aleksandra Kapruziak przebiegła ten dystans w 2:05,30, a Karolina Bosiek w 2:09,31.

Dwunastoosobowa reprezentacja Polski (pięć zawodniczek i siedem zawodników), ustalona na podstawie wyników w Inzell, wystartuje w zawodach o Puchar Świata.

Kobiety: Andżelika Fudalej, Aleksandra Goss, Urszula Włodarczyk, Katarzyna Woźniak, Luiza Złotkowska.
Mężczyźni: Zbigniew Bródka, Roland Cieślak, Piotr Michalski, Konrad Niedźwiedzki, Artur Nogal, Jan Szymański i Adrian Wielgat.

Pierwsze w tym sezonie zawody o Puchar Świata rozegrane zostaną 14-16 listopada w japońskim Obihiro, a drugie 21-23 listopada w Seulu.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8301[/SPORTOWEPODHALE]

Wiadmości z kraju