Co nowego na Podhalu ?

 
26.11.2014 / 10:04

Gmina Nowy Targ pokazała video, które zaprezentuje w telewizji

Można już oglądać 30-sekundowy spot promujący turystykę i rekreację w gminie Nowy Targ, który na zlecenie Urzędu Gminy będzie emitowany w Telewizji Silesia i TVP Kraków. Hasło kampanii, z którą startuje nowotarska gmina, to "Gmina Nowy Targ. Przestrzeń dla Twoich pasji".

Spot stanowi element rozpoczętej przez gminę Nowy Targ kampanii promującej gminę, jako miejsce atrakcyjne dla i przyjazne dla turystów. Film wyprodukowała na zlecenie Urzędu Gminy Nowy Targ firma Open Group. Oprócz spotu widzowie niebawem będą mogli obejrzeć 4- i 12 minutowy film prezentujący atrakcje turystyczne Gminy Nowy Targ. Koszt produkcji wraz z kampanią promocyjną to około 70 000 zł, z czego 85% stanowi pozyskane przez gminę dofinansowanie z UE za pośrednictwem LGD Spisz i Okolice.

Spot będzie emitowany również w Telewizji Kraków, a od początku przyszłego roku w telewizjach ogólnopolskich. - Produkcja filmu stanowi element budowy produktu promocyjnego gminy Nowy Targ we współpracy z branżą turystyczną. Jego kolejnymi elementami jest strona www.turystyka.gminanowytarg.pl czy będący w trakcie realizacji program certyfikacji gospodarstw agroturystycznych - informuje wicewójt Marcin Kolasa.

oprac. r/

 
26.11.2014 / 07:00

Wójt Ślimak odpowiada młodym Wyborcom (artykuł sponsorowany)

Ośmielam się podać do publicznej wiadomości pewne wyjaśnienia, o które w ostatnim czasie prosili mnie młodzi mieszkańcy Gminy Szaflary.

Obserwuję, że brak tej wiedzy wśród mieszkańców skutkuje niemożnością wyrobienia sobie opinii przez nich i wysoką podatnością na manipulowanie ich własnym zdaniem i szeroko rozumianą opinią publiczną. Zachęcam przy tym do rzetelnej analizy treści zawartych w moim programie wyborczym oraz we wcześniej zamieszczonych publikacjach w Tygodniku Podhalańskim nr 45 i 46 oraz na portalu Podhale24.

Chciałbym zatem podać do publicznej wiadomości, że Gmina Szaflary jako gmina wiejska w Rankingu Gmin Małopolski za rok 2013, w pozyskiwaniu środków europejskich na jednego mieszkańca, uzyskała wysoką 63 lokatę na 182 samorządy, gdzie 14 z nich to gminy miejskie oraz 47 to gminy miejsko–wiejskie.
Ranking został wykonany przez Małopolski Instytut Samorządu Terytorialnego i Administracji i objęty był honorowym patronatem Wojewody Małopolskiego.

Informuję ponadto, że w czasie kiedy wchodził w życie unijny Program Rozwoju Obszarów Wiejskich 2007-2013, do którego wnioski o dofinansowanie oprócz gminy mogły składać dodatkowo parafie, stowarzyszenia, podmioty gospodarcze, inne organizacje zostało zawarte porozumienie między Gminą Szaflary a Parafią Szaflary, że przeznaczona na wieś Szaflary pula środków w ramach PROW w kwocie 500 tys. złotych zostaje odstąpiona na rzecz Parafii, a szczególnie na odnowienie Zabytkowej Świątyni i otoczenia oraz na inne potrzeby Parafii „Matki”.
Wójt zadeklarował wówczas, że jako gmina będzie pozyskiwał dotacje z innych źródeł (co czynił np. z MRPO) i nie będzie konkurował z Parafią w walce o środki finansowe z PROW-u. Dzięki temu Parafia Szaflarska pozyskała znaczne fundusze, ku zadowoleniu Parafii i Gminy Szaflary.

Pragnę jeszcze uzupełnić informacje, że w roku 2008 Gmina Szaflary przystąpiła do struktur Podhalańskiej Lokalnej Grupy Działania (PLGD).
Jest to organizacja zajmująca się dystrybuowaniem środków unijnych na poziomie lokalnym, a więc choć do zdobycia są mniejsze kwoty, to jednak dostępne są dla społeczności lokalnej. I po to właśnie PLGD została powołana do życia, aby w pierwszej kolejności z tych lokalnych dotacji mogli korzystać sami mieszkańcy, organizacje i stowarzyszenia, parafie oraz podmioty prywatne, a na samym końcu instytucje takie jak gmina.
Tej zasady Gmina Szaflary trzymała się do końca, oddając pole do działania szaflarskim organizacjom. Dzięki takiej postawie Gminy, oraz regularnie tam przekazywanym składkom członkowskim ( razem 56 tys. zł. do tej pory) oraz pożyczkom zwrotnym na ratowanie działalności PLGD ( 5x50 tyś. zł = 250 tys. złotych) dotacje pobrały stowarzyszenia z Boru i z Bańskiej Niżnej, oraz Parafie z Szaflar, Bańskiej Niżnej i Bańskiej Wyżnej.
Widząc jednak małe zainteresowanie osób fizycznych i firm w roku 2014, a więc u schyłku trwania programów unijnych, Gmina sama złożyła 7 wniosków unijnych w ramach Działania Odnowa i Rozwój wsi i Małych projektów, na które w tym roku zostaną podpisane umowy dotacyjne. Wartość tych unijnych projektów złożonych do PLGD przez Gminę to kwota 563 tys. złotych.

Dzieląc się uwagami trwającej kampanii wyborczej stwierdzam, że zostały w niej bardzo mocno pobudzone, a nawet rozchwiane nastroje społeczne, które wzięły górę nad zdroworozsądkowym myśleniem. Zrealizowane do tej pory niemałe inwestycje wraz z już ustalonymi dla dobra mieszkańców działaniami na rok 2015, stały się niczym w porównaniu z głoszonymi obietnicami bez pokrycia, czyli przysłowiowymi gruszkami na wierzbie. Padło wiele oszczerstw mówionych i pisanych, również pod moim adresem.
Ubolewam jednak, że ich autorzy nie mieli odwagi tych oszczerstw sygnować swoim podpisem.

Stanisław Ślimak – kandydat na Wójta Gminy Szaflary.




Sfinansowano ze środków KWW DOŚWIDCZENIE I ZGODA

25.11.2014 / 23:21

Uciekał przed policją, był nietrzeźwy, wjechał autem w ogrodzenie

Na osiedlu Guty w Zakopanem policja zatrzymała po pościgu 21-letniego kierowcę z Gliczarowa Górnego, który nie zatrzymał się do kontroli i uciekał samochodem. Był nietrzeźwy. Ucieczkę zakończył na ogrodzeniu.

- Zakopiańscy policjanci patrolujący w nocy ulice miasta zauważyli kierowcę volkswagena, który na ulicy Kasprowicza swoją jazdą stwarzał zagrożenie bezpieczeństwa dla innych uczestników ruchu - relacjonuje asp. szt. Roman Wieczorek, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. - Kierujący na widok policyjnego radiowozu zaczął uciekać. Funkcjonariusze ruszyli w pościg. Po kilku chwilach kierujący volkswagenem, nie opanował pojazdu i zakończył swoją ucieczkę na ogrodzeniu jednej z posesji. To mu najwidoczniej nie wystarczyło. Wydostał się z samochodu, a następnie kontynuował ucieczkę przed policjantami pieszo. Jego ucieczka nie trwała jednak długo. Szybko okazało się, co było powodem ucieczki. Sprawca - 21-letni mieszkaniec Gliczarowa Górnego w organizmie miał ponad pół promila alkoholu. Policjanci już zatrzymali mu prawo jazdy.

Kierowca trafił na komendę. Odpowie za jazdę pod wpływem alkoholu i ucieczkę przed policją.

oprac. r/

25.11.2014 / 21:10

Leszek Dorula skupia wokół siebie radnych z innych ugrupowań. "Bezwarunkowe poparcie"

ZAKOPANE. Wybrani na nową kadencję radni Łukasz Filipowicz i Bartłomiej Bryjak (Nowe Zakopane), Wojciech Tatar, Grzegorz Jóźkiewicz, Jan Gluc i Stanisław Majerczyk (Tatrzański Klub Niezależnych), Kacper Gąsienica Byrcyn (Jedność Tatrzańska), Józef Figiel i Andrzej Jasiński (Solidarne Zakopane), Maciej Wojak (PO), Jacek Kalata (Lepsze Perspektywy) podpisali się pod poparciem Leszka Doruli w II turze wyborów na burmistrza Zakopanego.

Cała dwunastka radnych podpisała porozumienie, w którym czytamy: "Wyrażamy gotowość do służby i pracy dla dobra Miasta i jego mieszkańców. Stanowiąc większość w Radzie będziemy stać na straży dobra wspólnego, przeciwstawimy się prywacie i doprowadzimy do równego traktowania obywateli przez struktury samorządu. Chcemy zatrzymać degradację miasta i poprawić wizerunek Zakopanego. Uważamy, iż osobą która daje nadzieję na pozytywne zmiany jest Pan Leszek Dorula, któremu udzielamy bezwarunkowego poparcia. Zwracamy się do naszych wyborców z prośbą, aby 30 listopada oddali swój głos na Pana Leszka Dorulę".

- Udzielamy mu absolutnie bezwarunkowego poparcia. Jesteśmy wszyscy chyba zmęczeni tymi atakami, tą wrogością wzajemną. Jak widać jesteśmy tu prawie z każdego ugrupowania. Chcemy współpracować tworzyć tę Radę, żeby się wszystko działo "do przodu", żeby miasto pracowało przy pomocy mieszańców, żeby nie dochodziło do kłótni, niepotrzebnych niesnasek pomiędzy radnymi, czy samorządami - mówił Łukasz Filipowicz.

W podobnym tonie mówił Maciej Wojak. - Popieram kandydaturę Leszka Doruli. Zakopane potrzebuje nowego impulsu. Dorula jest człowiekiem rzetelnym prawdomównym, człowiekiem kompromisu i działania. Mamy wyraźny obraz tego, jak działa w ciągu ostatnich dni, z jaką energia wziął się do najważniejszych spraw zakopiańskich. To, o czym ja mówiłem w ciągu ostatnich lat - znajdzie w końcu rozwiązanie. Pan Leszek Dorula jest człowiekiem, który potrafił zjednoczyć właścicieli wielu działek na Gubałówce i trasa nr 1 na Gubałówce zapewne w tym sezonie będzie działać. Czyli to, co jest tak ważne dla Zakopanego wreszcie stanie się prawdą. Popieram bezwarunkowo kandydaturę Leszka Doruli i mam nadzieję, że zostanie on poparte także przez środowisko kulturalne i środowiska sportowe. Wierzymy, że pan Dorula będzie się otaczał i współpracował z ludźmi, którzy się znają na poszczególnych dziedzinach życia zakopiańskiego. I możemy mu wierzyć, ponieważ jest to człowiek, który jednoczy i skupia wokół siebie ludzi o różnych orientacjach politycznych z różnych grup społecznych Zakopanego i jest wielką nadzieją na przyszłość naszego miasta - podsumował.

Kacper Gąsienica Byrcyn potwierdził, że "procedura administracyjna jest w toku". - Jesteśmy dobrej myśli i będziemy pracować w tym kierunku, żeby trasa narciarska była otwarta. - zapewnił.

- W odpowiedzi na tę wojnę, którą obecny burmistrz przeciw nam wytoczył, chcę zdementować plotki. My nie jesteśmy przeciwko wprowadzeniu Parku Kulturowego. Będziemy dążyć, by ten Park został wprowadzony, w formie która będzie jak najbardziej kompromisowa. Nie chodzi nam tylko o Krupówki. Chcemy zadbać o całe miasto, o estetykę innych części Zakopanego. Pan Leszek nam zagwarantował, że będzie to jeden z jego głównych priorytetów w nadchodzącej kadencji - dodał Bartłomiej Bryjak.

- Ci, którzy poparli mnie jako kandydata na burmistrza i tworzą większość w przyszłej Radzie Miasta, zdecydowali się jednoznacznie i bezwarunkowo wesprzeć moją kandydaturę. Chcemy pracować inaczej, niż do tej pory. Chcemy łączyć, a nie dzielić. Działać wspólnie dla tego miasta. Nie szukać wrogów, oskarżać kto jest winny za konkretne nierozstrzygnięcia, za sprawy które nie toczą się w odpowiednim kierunku. Zapraszam do współpracy - mówił Leszek Dorula.

Jan Gluc powiedział, że "to, co w tych ostatnich dniach przyciągnęło czterech radnych z TKN do Leszka Doruli - to jego deklaracja zadbania o poprawę wizerunku Zakopanego, który w ostatnich latach został mocno nadszarpnięty".

- Jestem przekonany, że Leszek Dorula zadba o to, by w tym mieście prawo było równo stosowane względem wszystkich, by nie było lepszych i gorszych. W tym mieście jest duży potencjał. Trzeba go uruchomić i przywrócić świetność Zakopanemu w dziedzinie turystycznej, bazy noclegowej, kulturalnej. Wszystkich moich wyborców i mieszkańców zachęcam do parcia Leszka Doruli - apelował Józef Figiel.

Sam kandydat na burmistrza przypomniał, że jego kampania opierała się na tym, aby "nikogo nie dyskredytować, nikogo nie oskarżać, by toczyła się na zasadzie łączenia, nie dzielenia". - Nie było z mojej strony, ani ze strony komitetu Jedno Zakopane ani jednego ataku na obecnego burmistrza, czy jego komitet. Złego słowa nie powiedziano na żadnym spotkaniu. Taka będzie ta kampania do samego końca. Dotrzymam słowa, że nie będzie ataków - zapewniał.

s/ w galerii poniżej zdjęcia z konferencji KWW Jedno Zakopane oraz skan podpisanego porozumienia.

25.11.2014 / 16:38

Wspólna konferencja koalicjantów: Paweł Liszka odda głos na Marka Fryźlewicza. Drugiemu kandydatowi zarzuca "wywieranie presji"

NOWY TARG. Podczas konferencji prasowej Paweł Liszka odniósł się do porozumienia zawartego pomiędzy jego komitetem wyborczym, czyli PiS, a komitetem reprezentowanym przez Marka Fryźlewicza, czyli Podhalańską Wspólnotą Samorządową. W apelu do nowotarżan opisał m. in. przebieg negocjacji z oboma kandydatami na burmistrza.

O umowie koalicyjnej pisaliśmy tutaj.

- Zawarte porozumienie jest załącznikiem do uchwały Zarządu Powiatowego Prawa i Sprawiedliwość w Nowym Targu, na podstawie której Marek Fryźlewicz otrzymał poparcie w II turze wyborów na burmistrza Nowego Targu - wyjaśnia Paweł Liszka.

Porozumienie obejmuje m.in. "realizację programu wyborczego kandydata na Burmistrza Miasta Nowy Targ Pawła Liszki startującego z ramienia Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość w wyborach samorządowych w 2014 roku, w szczególności: realizacji idei budowy stacji narciarskiej Gazdy - Bukowina Miejska lub w innej możliwej lokalizacji na terenie Gorc, zagospodarowania terenu byłego „Prewentorium” na Kowańcu, utworzenie miejsc pracy w Strefie Aktywności Gospodarczej we współpracy z Krakowskim Parkiem Technologicznym oraz dotowanie inwestycji ograniczających niska emisję".

Kandydat PiS podkreśla, że "porozumienie jest programowe, a nie jak zostało przedstawione stanowiskowe. Moja osoba, ma być gwarantem jego realizacji".

Marek Fryźlewicz mówił, że "będzie to jego ostatnia kadencja, w trakcie której chce dokończyć rozpoczęte inwestycje", że "czuje się do tego zobowiązany" i "nie wyklucza w przyszłości kandydowania na wyższe szczeble samorządu".

Dodatkowo Paweł Liszka zwrócił się do wyborców z następującym apelem:

"Szanowni Nowotarżanie, przed nami II tura wyborów na Burmistrza Miasta. Chciałbym bardzo podziękować wszystkim Mieszkańcom Nowego Targu za zaufanie jakim mnie obdarzyli. Dziękuję za podzielenie się ze mną cennymi uwagami, spostrzeżeniami i wskazówkami dotyczącymi funkcjonowania Nowego Targu.

Oddane na mnie głosy stały się moim zobowiązaniem wobec Was Mieszkańców. Tak jak mówiłem w trakcie kampanii, dla mnie i mojego otoczenia najważniejszym jest i będzie realizacja programu i zmiany w sposobie zarządzania Miastem. Jednym z elementów zobowiązania jest wykorzystanie każdej możliwości realizacji przedstawionego programu i skuteczność działania. Aby można było skonkretyzować program dla miasta, który nakierowany jest na rozwój gospodarki i tworzenie nowych miejsc pracy, niezbędne jest pozyskanie kapitału zewnętrznego. W naszych uwarunkowaniach najistotniejszym źródłem pozyskania środków są programy prowadzone przez Marszałka Województwa Małopolskiego.

Biorąc pod uwagę, iż Komitet Wyborczy Podhalańskiej Wspólnoty Samorządowej, zapraszając mnie do rozmów w pełni zaakceptował nasz program wyborczy, gwarantując jego realizację w najbliższej kadencji - proponując jednocześnie realizację jego priorytetowych celów, zadałem sobie pytanie: czy stanąć z boku i przyglądać się walkom personalnym, czy też spróbować pracować wspólnie? Decydującym argumentem przemawiającym za wspólną pracą był fakt, iż na spotkaniu z kandydatem na burmistrza Grzegorzem Watychą oraz Jego ideowym zapleczem padały jedynie żądania o moim obowiązku przekazania głosów, celem odsunięcia od władzy pana Marka Fryźlewicza. Pomimo podnoszenia przez nas kwestii programowych były one w całości pomijane a ta kwestia dla mnie nie podlega możliwości negocjowania z uwagi na poszanowanie moich Wyborców. Z przykrością i dużym zaskoczeniem, przyjąłem fakt, iż rozmowa nacechowana była ze strony przedstawicieli KW Nasze Miasto nawet elementami wywierania presji. Między innymi jednym z argumentów jakimi się posługiwali było stwierdzenie: „nie masz wyjścia, powinieneś oddać głosy na Grześka, bo jak nie to …”.

Zupełnie inaczej przebiegała rozmowa z profesorem Stanisławem Hodorowiczem i Markiem Fryźlewiczem. Pomimo różnic oraz krytycznej oceny niektórych działań obecnego burmistrza, można było zauważyć, że dostrzega on potrzebę zmian. Zaangażowanie się senatora Stanisława Hodorowicza i jego stanowisko, iż zmiany są konieczne wraz z deklaracją pełnego wsparcia w realizacji naszych zbieżnych programów, jest nie do przecenienia. Mając bowiem jego wsparcie oraz deklarowaną pomoc Marszałka Województwa Małopolskiego Marka Sowy, mamy pewność, że Miasto Nowy Targ stoi przed dużą szansą wykorzystania środków dla rozwoju gospodarczego, a co za tym idzie budowaniem miejsc pracy.

Chcemy kierować się zasadą współpracy, dialogu i wykorzystania potencjału ludzi, a nie ich niszczenia. Dajmy zatem szansę i zaufajmy deklaracjom, które zostały potwierdzone przez osobę godną zaufania jaką jest prof. Stanisław Hodorowicz.

My będziemy współpracować, pracować i kontrolować. Pójdźmy zatem do głosowania i stwórzmy obszar współpracy, który jest wspierany przez dwa największe ugrupowania polityczne oraz sprawdzone autorytety moralne.

Ja oddam swój głos na Pana Marka Fryźlewicza – Was, którzy mi zaufaliście proszę o obronę wszystkich wartości przed wąską grupą interesów.

Pozostając z szacunkiem
Paweł Liszka"
---

opr. s/

 
25.11.2014 / 16:30

Stoch nie wystartuje w Kuusamo

Podwójny mistrz olimpijski nie poleci na najbliższe konkursy Pucharu Świata do Kuusamo. - Uraz musi się zagoić w stu procentach – poinformował lekarz Aleksander Winiarski z nowotarskiego szpitala.

Początek sezonu nie jest łatwym czasem dla Kamila Stocha. Nasz najlepszy skoczek nie wziął udziału w inauguracji Pucharu Świata w Klingenthal. Stoch wziął udział w piątkowych treningach, ale poczuł kłucie w kostce. Okazało się, że to uraz stawu skokowego. W poniedziałek w szpitalu w Nowym Targu przeszedł zabieg usunięcia ze stawu skokowego krwi powylewowej. Decyzja o tym, czy obrońca Kryształowej Kuli poleci do Finlandii, miała zapaść we wtorek. I zapadła.

- Po badaniach kontrolnych uznaliśmy, że uraz stawu skokowego, który dokucza Kamilowi, musi się zagoić w stu procentach – powiedział Aleksander Winiarski.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8485[/SPORTOWEPODHALE]

 
25.11.2014 / 13:58

PiS popiera Leszka Dorulę

Zarząd Powiatowy Prawa i Sprawiedliwości w powiecie tatrzańskim udzielił poparcia w drugiej turze wyborów na burmistrza Zakopanego Leszkowi Doruli.

"W naszej ocenia tylko zmiana ekipy Janusza Majchra na nowy zespół ludzi pozwoli pozwoli na przerwanie degradacji Zakopanego postępującej w ostatnich latach" - napisał w oświadczenie pełnomocnik PiS Jan Piczura. I zaapelował: "Głosujcie na Leszka Dorulę, jego wybór i już otrzymane poparcie od większości radnych daje nadzieję na zmianę, która służyć będzie dobru mieszkańców Zakopanego".

oprac. r/

25.11.2014 / 10:44

Na Rusińskim Wierchu powstaje kolej krzesełkowa (zdjęcia)

Już w około 60-70% zaawansowane są prace przy budowie nowej kolei krzesełkowej na stacji narciarskiej Rusiń-ski w Bukowinie Tatrzańskiej.

Planowany termin oddania kolejki to Boże Narodzenie tego roku.

oprac. r/ informację i zdjęcia otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl

 
25.11.2014 / 09:49

Platforma Obywatelska poparła Janusz Majchra

Zarząd Koła Platformy Obywatelskiej Zakopane poinformował, że w przed drugą turą wyborów na burmistrza miasta, w której zmierzą się Janusz Majcher i Leszek Dorula, udzielił poparcia temu pierwszemu.

"(...) Stajemy nie tylko przed wyborem nowego burmistrza, przed nami wybór wartości, ideałów, a przede wszystkim stabilności, które są tak dla nas tak cenne. Jesteśmy za jasną, dotychczasową strategią rozwoju, popartą działaniami, które trwają od 8 lat. Efekty tej działalności, przede wszystkim inwestycyjnej, widoczne są w Zakopanem na każdym kroku. Z drugiej strony mamy do wyboru eksperyment, którego skutki są nie do przewidzenia. Wykorzystajmy szansę, jaką daje nam przewidywalny, doświadczony i sprawdzony kandydat na burmistrza Janusz Majcher" - napisali w oświadczeniu rozesłanym do mediów przedstawiciele Zarządu Koła Platformy Obywatelskiej Zakopane".

r/

24.11.2014 / 23:12

W nocy zaczął padać śnieg

W nocy, w ciągu kilku godzin, pojawiła się kilkucentymetrowa warstwa białego puchu. To pierwszy śnieg na Podhalu.Na zakopiance pojawiły się pługi i piaskarki, ale drogi wojewódzkie i niższej kategorii były białe i nikt ich nie odśnieżał.

Według synoptyków słabe opady śniegu mogą pojawiać się do czwartku. Temperatura maksymalna w ciągu dnia wahać się będzie na Podhalu od 2 do 4 stopni C. W Tatrach -4. W nocy na Podhalu temperatura spadać ma do -3 stopni C, w partiach szczytowych Tatr około -6°C.

s/r/ zdjęcia otrzymaliśmy od Czytelników Podhale24. Dziękujemy.

24.11.2014 / 21:45

Jest porozumienie Fryźlewicz-Liszka. Stanowisko za poparcie

NOWY TARG. Podczas dzisiejszej debaty telewizyjnej "Tygodnika Podhalańskiego", burmistrz Marek Fryźlewicz poinformował, że zawarł porozumienie programowe z Pawłem Liszką, kandydatem na burmistrza w pierwszej turze wyborów.

Fryźlewicz powiedział, że oficjalne oświadczenie w tej sprawie zostanie ogłoszone we wtorek. Porozumienie mówi również o objęciu przez dotychczasowego przewodniczącego Rady Miasta stanowiska wiceburmistrza w przypadku wygranej Marka Fryźlewicza z Grzegorzem Watychą 30 listopada. Liszka miałby zastąpić Jana Kolasę. Drugim wiceburmistrzem miałby natomiast pozostać Eugeniusz Zajączkowski.

r/

24.11.2014 / 18:20

Gmina Szaflary. Szkaradziński odpowiada wójtowi. (artykuł sfinansowany ze środków KW DLA ROZWOJU GMINY SZAFLARY)

Poprzez emisję dwóch płatnych artykułów sponsorowanych podpisanych przez obecnego wójta gminy Szaflary Pana Stanisława Ślimaka, zostałem niejako wywołany do tablicy.
Moja kampania wyborcza oparta jest głównie na bezpośrednim kontakcie z wyborcami. Spotykając się z mieszkańcami naszej gminy, wysłuchiwałem i zapisywałem ich potrzeby, skargi, problemy i oczekiwania. Przeszedłem na piechotę sołectwa naszej gminy, rozmawiałem z każdym, kto był chętny poświęcić mi choć kilka minut.

Panie Stanisławie Ślimak

Podczas mojej kampanii nie zwracałem uwagi na to co ktoś o mnie, czy mojej rodzinie mówi, po prostu robiłem swoje. I niech mi Pan uwierzy, słyszałem naprawdę niestworzone rzeczy, które mogę przy okazji teraz zdementować. A więc nie będę: zamykał szkół, prywatyzował ośrodka zdrowia, czy zwalniał masowo ludzi.

Czytając Pana płatne artykuły, mam wrażenie, że żyjemy w dwóch różnych światach.

Podczas mojej kampanii, ani razu Pana personalnie nie zaatakowałem. Na licznych spotkaniach, gdy padało pytanie dotyczące Pana, temat od razu ucinałem, tak jak i jakąkolwiek rozmowę. Koncentrowałem się na dialogu z mieszkańcami i ich oczekiwaniach, na rozmowie, o tym co można jeszcze zrobić i jak obecną rzeczywistość zmienić na lepszą.

Mój program wyborczy zawiera opisane działania, które zamierzam podjąć. Nie rozumiem zatem tytułu „Ślimak odpiera zarzuty” i agresywny ton Pana publikacji. Pytam, co w moim programie jest „nieprawdziwe i nierzetelne”? Przecież w programie skupiam się na planowanych zadaniach, a nie na Pana dokonaniach. Mam wrażenie, że nie rozumie Pan zasad demokracji. Każdy może korzystać z biernego prawa wyborczego i zaoferować wyborcom swój program. To jest fundament demokracji.

Po pierwszej turze moją propozycję współpracy przyjęły trzy komitety wyborcze. Wspólnie z pozostałymi kandydatami na wójta chcieliśmy pokazać, że jest jednak w naszej gminie możliwe porozumienie ponad podziałami. Zwróciliśmy uwagę, że choć kilka dni wcześniej konkurowaliśmy ze sobą o głosy naszych wyborców, to teraz chcemy razem budować przyszłość naszej gminy. Czy nie może to także dotyczyć Pana? I tu przyszło wielkie rozczarowanie. Po ponad 20 latach rządzenia potrzebuje Pan płatnego artykułu sponsorowanego, żeby zaistnieć w mediach. Co za styl.

W pierwszym artykule, w większości pisze Pan w czasie przyszłym: zrobię, planuję, przewidziane jest itd. Dotyczy to tak podstawowych inwestycji, jak chodniki, kanalizacja, wodociągi, czy drogi, a przecież mamy już XXI wiek. Mieszkańcy naszej Gminy, gdy z nimi rozmawiałem, często mnie pytali, dlaczego na takie podstawowe inwestycje muszą, tak długo czekać.

Pana wypowiedź w drugim artykule, że moje informacje zawarte w programie wyborczym są nierzetelne i nieprawdziwe wprawiły mnie w zdumienie, a jeszcze bardziej Pana argumentacja.

Według Pana w Gminie Szaflary nic bez wiedzy mieszkańców się nie dzieje, a realizacja budżetu zaczyna się od realizacji ustaleń, jakie zapadają na zebraniach wiejskich. Niestety na zebraniach wiejskich jest niska frekwencja, co świadczy o tym, że ludzie nie wierzą, że ich zdanie się liczy i coś zmieni. Jeśli chodzi o sołectwa, to może niech Sołtysi sprawiedliwie ocenią, czy i jak realizowano do tej pory ich zadania i pomysły. Rolnicy sami niech ocenią, czy im odpowiada pomoc ze strony Urzędu Gminy i czy jest wystarczająca.

Odpowiada też Pan, że Urząd Gminy pozyskał więcej środków finansowych, niż w publikowanych rankingach, a ja tylko zwracałem uwagę, że czas na pozyskiwanie dotacji unijnych został niewystarczająco wykorzystany, że można było zrobić dużo więcej, że jest dużo gmin wiejskich, które ten czas wykorzystały, nawet przy dużo mniejszym budżecie. Czy odczytał to Pan jako atak na swoją osobę? Kwoty, które Pan podaje, jako zewnętrzne źródła finansowania w większości nie pochodzą z dotacji unijnych.

Ja piszę o przedsiębiorczości w gminie, o nowych miejscach pracy, a Pan mi odpowiada, że samorząd to nie biznes i że: „Samorząd nie może sobie pozwolić na samowole budowlane”. Trochę, a nawet bardzo, nie na temat. Mi chodzi o to, że jeżeli przedsiębiorcy otrzymają ze strony Urzędu możliwość lepszego rozwoju swoich firm, dzięki lepszej promocji gminy, a także fachową pomoc w pozyskiwaniu dotacji unijnych, to będą się one rozwijać i będą mogły tworzyć nowe miejsca pracy. Gmina dzięki takim działaniom będzie natomiast mogła powiększyć swój budżet. Niestety znowu Pan mnie nie zrozumiał.

Poruszam w moim programie temat Biura Informacji Gospodarczej a Pan odpisuje: „Stanowisko ds. działalności gospodarczej gwarantuje pełną obsługę administracyjną”. Tu też się nie rozumiemy. Nie o to tu chodzi. Potrzebny jest punkt, gdzie każdy mieszkaniec gminy będzie mógł się skutecznie, bezpłatnie dowiedzieć nie tylko o aspektach formalnych związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, bo taki punkt ma każda gmina i żadna to łaska tylko obowiązek, ale także m.in. o funduszach unijnych – kiedy, na co i jak można z wybranego programu skorzystać.

Piszę w swoim programie o promowaniu gminy, jako miejsca, w którym warto inwestować, a Pan odpisuje, że „Przykłady licznych biznesów i obiektów handlowych pokazują, że gmina jest pod tym kątem dobrze wypromowana”. Odpowiedź Pana świadczy, że znowu się nie rozumiemy. Ja o promocji gminy, a Pan że są placówki handlowe. Wzorem dobrze wypromowanej Gminy jest Gmina Bukowina Tatrzańska, która promuje swoje miejscowości, w tym Bukowinę Tatrzańską i Białkę Tatrzańską. To do jej poziomu chciałbym właśnie dążyć.

Pan mówi, że inwestycje drogowe każdego roku są realizowane i to w dużym stopniu (nawierzchnie żwirowe i asfaltowe) tylko ja tego nie doceniam i nie zauważam. Ja w przeciwieństwie do Pana zauważam jednak to, że mieszkańcy chcieliby, aby te drogi w końcu, po coroczny pokrywaniu żwirem, pokryć asfaltem, bo co roku wiele żwiru spływa do rowów.

Ja piszę o przygotowaniu miejsc pod inwestycje gminne, a Pan o biznesie prywatnym. Z tego co mi jednak wiadomo, gmina posiada tereny, które można wykorzystać pod inwestycje gminne.

W swoim programie piszę o organizacji Targów, a Pan, że przedstawiciele gminy jeżdżą na targi. Organizować, a jeździć to różnica.

W jednym z punktów mojego programu piszę, że nowe miejsca pracy spowodują, że docelowo budżet gminy zyska duże wpływy z podatku PIT, a Pan odpisuje: „W takim więc razie Szkaradziński będzie chciał ściągać maksymalnie dużo pieniędzy z przedsiębiorców” . Po ponad 20 latach rządzenia na pewno Pan wie, że około 37% wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych zamieszkałych na terenie gminy wraca do tejże gminy i o to w tym chodzi. Więcej pracujących mieszkańców gminy, to większe wpływy do gminnej kasy. Pan na pewno to wie i dobrze to zrozumiał, ale przecież trzeba coś napisać więc napisał Pan, że Szkaradziński będzie chciał ściągać maksymalnie dużo pieniędzy z przedsiębiorców. Przecież to prawnie niemożliwe, ale co tam, niech się Szkaradziński tłumaczy.

Zauważam w swoim programie, że sale gimnastyczne powinny być pełnowymiarowe a Pan odpisuje: „Wybudowane w Zaskalu i Maruszynie Dolnej oraz w Szaflarach sale gimnastyczne są pełnowymiarowe”. Mogę z Panem razem je zmierzyć, gwarantuję Panu, że nie ma żadnej pełnowymiarowej sali gimnastycznej w gminie Szaflary. Dziwi mnie tylko, że Pan o tym nie wie, a jeżeli wie no to wychodzi na to, że znowu trzeba coś napisać. Byle było dużo.

Wiem, że gmina chce przerobić salę gimnastyczną w Szaflarach. Po co przerabiać nową salę, na salę, która po przeróbce nadal będą niewymiarowa? Przecież koszty takiej przeróbki są duże. Mam więc nadzieję, że ta inwestycja zostanie skonsultowana z mieszkańcami.

W swym programie zaznaczam utrudnienia w zakresie dostępu do badań specjalistycznych i tu niespodzianka. Pan mi odpisuje: „Słuszne ze społecznego punktu widzenia postulaty zatrudnienia dodatkowych specjalistów zostaną zrealizowane niezwłocznie”. Brawo. Choć w tej kwestii się zgadzamy, tylko szkoda, że znowu pisze Pan w czasie przyszłym.

Ja piszę w swoim programie: …mamy bardzo liczną grupę entuzjastów wszelakich sportów, a Pan odpisuje: „Gmina wychodzi naprzeciw oczekiwaniom młodzieży, zwłaszcza tej uprawiającej sport i zapowiada w nadchodzącej kadencji wykonanie „Orlików”. To zdanie powinno być w czasie przeszłym Panie Wójcie. Program „Moje boisko – Orlik 2012” już się skończył. Wielka szkoda bo 2/3 kosztów finansował Urząd Marszałkowski oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki.

O kolektorach słonecznych to lepiej niech Pan nie wspomina, bo wszyscy zainteresowani wiedzą, jak było. Tak na koniec, to jak czytam, co Pan zamierza zrobić, łącznie z planami na Internet szerokopasmowy, to mam nieodparte wrażenie, że czytał Pan bardzo wnikliwie mój program. Szkoda tylko, że ja nie mogę przeczytać Pana programu zawierającego konkrety.

Co do placów zabaw to mam nadzieję, że za ten pomysł podziękuje mi Pan kiedyś. Gdybym wiedział, że Pan tak powiela dobre inicjatywy, to już dużo wcześniej bym Panu podpowiedział więcej interesujących pomysłów.

Jak Pan widzi Panie Wójcie, możemy tak sobie odbijać piłeczkę w nieskończoność. Mogę Panu odpowiadać i tłumaczyć różne rzeczy. Pytanie tylko, czy o to w wyborach na wójta chodzi? Pan tu pracuje. Ja tu mieszkam i pracuję i mam swoją rodzinę. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby mieszkańcy Naszej Gminy byli dumni z miejsca, gdzie żyją.

Niech mi Pan uwierzy, wszyscy mieszkańcy gminy znają Pana zasługi. Ja się z Panem nie spieram o kilometry dróg zrobionych, czy pozyskanych funduszy. Mieszkańcy i historia sami osądzą, jakim był Pan Wójtem i człowiekiem. To nie moja rola, a ja nie miałem, ani nie mam zamiaru w ogóle się z Panem spierać o cokolwiek. Pan raczej nigdy mnie nie zrozumie. Po prostu należymy do innych światów, innego pokolenia, mamy inne poglądy i zapewne plany, co do kierunku rozwoju gminy, modelu zarządzania i funkcjonowania Urzędu. Na te tematy raczej mamy odmienne zdanie, ale to nie znaczy, aby Pan posuwał się do tych różnych, niezrozumiałych dla mnie zagrywek. Niech Pan skończy ze złośliwościami, bo to po prostu Panu nie przystoi.

Na koniec mam wielką prośbę, aby zakończyć tego typu zagrywki. Moim przesłaniem kampanii jest tak działać, aby łączyć, a nie dzielić. Uważam, że ludzie więcej mogą osiągnąć, gdy są zgodni i uczciwi.

Szanowni mieszkańcy Gminy Szaflary.

Wykorzystując okazję, jaką Pan Wójt Gminy Szaflary zainicjował, chciałbym jeszcze raz serdecznie podziękować wszystkim, którzy zdecydowali się mi zaufać i oddali na mnie swój głos podczas pierwszej tury wyborów. Najlepszy wynik w głosowaniu, jaki miałem wśród kandydatów na wójta, jest dowodem na to, że ludzie oczekują zmian na lepsze.

Bardzo się cieszę z faktu, że udało mi się porozumieć z Rafałem Wilkusem, Włodzimierzem Szczerbą oraz Adamem Kustwanem, ponieważ Ci kandydaci chcą skutecznie współpracować i realizować wspólne pomysły. Wiem, że z ich pomocą mogę naprawdę wiele. Zapewniam, że bez współpracy z każdym mieszkańcem, każdą organizacją i każdym środowiskiem z naszej gminy, nie będzie można mówić o prawdziwym dialogu, którego tak wiele lat tu nie było. Gmina to nie wójt, rada, czy urząd gminy. Gmina to my, jej mieszkańcy, wszyscy razem i każdy z osobna. Każdy z nas może wnieść coś pozytywnego do naszej gminnej codzienności, jako mieszkaniec, radny czy wójt.

Zwracam się więc z ogromną prośbą do mieszkańców Gminy Szaflary, aby jeszcze raz podczas drugiej tury 30 listopada 2014 r. iść do głosowania, które ostatecznie zadecyduje, kto zostanie wójtem. Nie poddajcie się przed metą. W niedzielę 30 listopada, każdy głos znów będzie miał znaczenie.


Z wyrazami szacunku
Rafał Szkaradziński
Kandydat na wójta Gminy Szaflary

 
24.11.2014 / 16:10

Kamil Stoch przeszedł dziś zabieg w szpitalu w Nowym Targu

Kamil Stoch przeszedł dzisiaj zabieg usunięcia krwiaka ze stawu skokowego w szpitalu w Nowym Targu. Decyzja co do startu Kamila w Kuusamo podjęta zostanie jutro po badaniach kontrolnych.

- Kamil miał usunięty krwiak - poinformował Aleksander Winiarski, lekarz kadry skoczków narciarskich. - W stawie była krew. Kamil po zabiegu poczuł się lepiej. We wtorek przewidziane są badania kontrolne i wtedy zapadnie decyzja co do występu Kamila w kolejnych zawodach Pucharu Świata.

Tymczasem trener kadry polskich skoczków Łukasz Kruczek dokonał korekt w składzie, w porównaniu ze startem w Klingenthal. Zadecydował, że na konkurs do fińskiego Kuusamo poleci siedmiu zawodników: Piotr Żyła, Maciej Kot, Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Jan Ziobro, a także Krzysztof Biegun i Aleksander Zniszczoł. Dla Bieguna i Zniszczoła będzie to inauguracja sezonu zimowego - poinformował Polski Związek Narciarski.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8477[/SPORTOWEPODHALE]

 
24.11.2014 / 15:11

W nocy możliwa gołoledź

Według aktualnych prognoz synoptyków, w nocy pogoda ma się pogorszyć. Na Podhalu może spaść deszcz i śnieg z deszczem, co w połączeniu z ujemną temperaturą spowoduje gołoledź na drogach.

Również jutro zapowiadane są słabe opady śniegu. Zachmurzy się, a temperatura spadnie do ok. 2°. W nocy spadnie do ok. -4°C.

r/ źródło: IMiGW

 
24.11.2014 / 14:52

Dzielski i KWW Wspólna Gmina nie poprą żadnego z kandydatów na wójta gminy Czarny Dunajec

W związku z brakiem woli porozumienia oraz jasnego programu rozwoju gminy przedstawionego przez obu kandydatów na wójta gminy Czarny Dunajec, oświadczamy, że nie udzielamy wsparcia żadnemu z nich - poinformował dziś w imieniu komitetu Wspólna Gmina Kazimierz Dzielski, który był kandydatem na wójta w pierwszej turze.

- Wyborcy oczekiwali nowej jakości, ale ani pan Tadeusz Rafacz wraz z proponowanym wicewójtem Adamem Chlebkiem, jak też pan Józef Babicz, nie gwarantują zmian na lepszą i nowoczesną gminę - czytamy w przesłanym oświadczeniu. -Nasi wyborcy głosując na nas głosowali również na nasz program, który zakładał między innymi lepsze i skuteczniejsze wykorzystanie potencjału pracowników gminy, a nie ich zwalnianie. Obydwaj kandydaci nie przedstawili konkretnych pomysłów na sprawniejsze funkcjonowanie Gminy, w związku z tym nie chcemy brać odpowiedzialności za ich działania.
Głosowanie na wójta Gminy pozostawiamy w waszych rękach - dodał Kazimierz Dzielski.

oprac. r/

24.11.2014 / 11:46

"Dwa dni na kulturowym gościńcu" w Rabce-Zdroju

Stowarzyszenie Kulturowy Gościniec zorganizowało w piątek i w sobotę cykl wydarzeń związanych z kulturą i historią Rabki-Zdroju. Były wśród nich: wernisaż, koncerty, promocje wydawnictw, projekcje filmów dokumentalnych, medale i statuetki.

W piątek, w galerii "Pod Aniołem", otwarto wystawę prac plastycznych zmarłego przed 10-ciu laty rabczańskiego artysty i pedagoga Leszka Zachary. Podczas wernisażu odbył się koncert Pathman i Kinior.

W sobotę, w sali Teatru Lalek "Rabcio", organizatorzy zaprezentowali kolejnych trzech bohaterów cyklu filmów dokumentalnych pn. "Rabczanie znani i nieznani". Byli to fotografik Jan Ciepliński, muzyk Piotr Majerczyk i aktor Paweł Stojowski. Podczas wieczornej gali odbyła się również prezentacja drugiego numeru "Zeszytów Rabczańskich", rocznika poświęconego ludziom, kulturze i historii regionu Rabki.

W dalszej części odbyły się uroczystości związane z wręczeniem medali i oznaczeń. Teatr "Chrząszcz w trzcinie" otrzymał od organizatorów statuetkę za Wydarzenie Kulturalne Roku, którym zgodnie okrzyknięto powstanie drugiego teatru dla dzieci w Rabce-Zdroju. Natomiast medal "Zasłużony dla Kultury Polskiej", przyznany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego odebrał z rąk przedstawicielki resortu rabczański artysta, muzyk, pedagog Piotr Kolecki. Medale 150-lecia leczenia uzdrowiskowego w Rabce-Zdroju wręczyła też burmistrz Ewa Przybyło.

Galę zakończył koncert kapeli Hanki Wójciak.

r/

 
24.11.2014 / 11:32

Policyjny pościg za nietrzeźwym kierowcą

Policjanci z Jabłonki zatrzymali po pościgu 23-letniego mieszkańca Lipnicy Małej, który nietrzeźwy jechał samochodem. Jak się okazało, miał na koncie trzy aktywne zakazy kierowania pojazdami za jazdę po pijanemu.

- W miejscowości Chyżne funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Jabłonce zauważyli samochód, który zjechał na przeciwległy pas ruchu i tylko dzięki szybkiej i zdecydowanej postawie kierowcy radiowozu udało się uniknąć zderzenia. Policjanci od razu udali się w pościg za kierującym Fiatem Cinqecento - relacjonuje podkom. Roman Wolski z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu. - Po krótkim pościgu dogonili pojazd i za pomocą sygnałów świetlnych i dźwiękowych podjęli próbę zatrzymania kierującego. Kierowca pojazdu zignorował polecenia i z drogi głównej skręcił w drogę gminną, prowadzącą w stronę jeziora orawskiego przez miejscowość Chyżne. Dalej ignorując sygnały do zatrzymania poruszał się drogą, która na pewnym odcinku zrobiła się grząska i samochód utknął w błocie. Policjanci podbiegli do samochodu i zauważyli, jak kierowca Fiata przesiada się na tylną kanapę. Był sam w samochodzie. Od kierowcy czuć było woń alkoholu. Po dłuższej chwili kierującego udało się wyciągnąć z pojazdu i przewieźć go na komisariat.

Na komisariacie okazało się, że 23-letni kierowca z Lipnicy Małej ma 1,63 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dodatkowo okazało się, że posiada trzy aktywne zakazy kierowania pojazdami - uprawnienia stracił za jazdę pod wpływem alkoholu. Kierowcę zatrzymano w policyjnym areszcie do dyspozycji prokuratury. Za popełnione przestępstwo grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.

oprac. r/

 
24.11.2014 / 10:04

Budowa centrum regionalnego stanęła

Nie pod koniec tego roku, ale najprawdopodobniej dopiero w maju 2015 zakończy się budowa centrum regionalnego w Kościelisku. Roboty stanęły, bo dotychczasowy wykonawca zbankrutował.

Gmina ogłosiła kolejny przetarg i wybrała nowego wykonawcę, który ma dokończyć budowę w terminie do maja 2015.

Źródło: Gazeta Krakowska, oprac. r/

23.11.2014 / 22:13

Jerzy Zacharko do Janusza Majchra: "Poznali się na Panu" (aktualizacja)

ZAKOPANE. "W oświadczeniu wydanym przez Janusz Majchra w sprawie poparcia przez radnych Nowego Zakopanego, Jego kontrkandydata zawarte są nieprawdziwe informacje, które w związku ze zbliżającą się drugą turą wyborów wymagają sprostowania i wyjaśnienia" - napisał Jerzy Zacharko.

To reakcja na opublikowane przez nas oświadczenia obu kandydatów na stanowisko burmistrza.

Przypomnijmy, do drugiej tury wyborów przeszli Janusz Majcher i Leszek Dorula. Łukasz Filipowicz, który w pierwszej turze wyborów zajął trzecie miejsce - udzielił swojego poparcia Leszkowi Doruli. Podobnie postąpił nowo-wybrany radny "Nowego Zakopanego" Bartłomiej Bryjak. "Z wielkim rozczarowaniem przyjęliśmy informację, że dwóch radnych Nowego Zakopanego postanowiło poprzeć mojego kontrkandydata" - napisał Janusz Majcher. "Ubolewam, że Pan nadal dąży do dzielenia mieszkańców" - odpowiada mu Leszek Dorula.

Teraz swoje oświadczenie przesłał nam Jerzy Zacharko, dotychczasowy przewodniczący Rady Miasta, jednocześnie były kandydat na stanowisko burmistrza Zakopanego, a wkrótce - radny powiatu tatrzańskiego. Oto treść pisma:

"W oświadczeniu wydanym przez Janusz Majchra w sprawie poparcia przez radnych Nowego Zakopanego, Jego kontrkandydata zawarte są nieprawdziwe informacje, które w związku ze zbliżającą się drugą turą wyborów wymagają sprostowania i wyjaśnienia

Po pierwsze nieprawdą jest aby Pan Leszek Dorula zdecydowanie odrzucił wizję czystych i estetycznych Krupówek. Natomiast prawdą jest, że Rada Miasta w tym radny Leszek Dorula odrzucili „bubel prawny” w postaci projektu uchwały zaproponowanej przez Pana Burmistrza Janusza Majchra.

Po drugie wbrew temu co rozpowszechnia pan burmistrz Janusz Majcher Rada Miasta Zakopanego w dniu 31 lipca 2014 r. podjęła stanowisko w sprawie zamiaru utworzenia parku kulturowego pod nazwą „Park Kulturowy Krupówki”

W związku z podjętym przez Radę Miasta Stanowiskiem powinien Pan burmistrz:
1. Powołać zespół programowy do przygotowania uchwały.
2. Dokonać analizy Miejscowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego pod kątem zgodności z zapisami w projekcie uchwały.
3. Zlecić przygotowanie Planu Ochrony.
4. Przeprowadzić konsultacje społeczne.
5. Przedstawić Radzie Miasta trzy projekty uchwał dotyczące:
a) zmian punktowych w MPZP,
b) utworzenia Parku Kulturowego,
c) przyjęcia Planu Ochrony.

Panie Burmistrzu minęły cztery miesiące i co Pan w tej materii zrobił? – niestety z mojej wiedzy wynika, że nic!
Ponadto proszę się nie dziwić jak to się stało, że pan Łukasz Filipowicz i Bartłomiej Bryjak popierają teraz Leszka Dorulę – po prostu poznali się na Panu.

Ja, z całego serca gratuluję Tym młodym radnym samodzielnego myślenia - to daje nadzieję na pozytywne zmiany w naszym Mieście.

Z wyrazami szacunku Jerzy Zacharko przewodniczący Rady Miasta Zakopane (2010-2014)"

Dodatkowo w imieniu KWW Solidarne Zakopane, Jerzy Zacharko zaapelował o poparcie dla Leszka Doruli.

s/

23.11.2014 / 19:36

Kamil Stoch kontuzjowany

Nasz najlepszy skoczek narciarski z Zębu nie wystąpił w konkursach inaugurujących tegoroczny Puchar Świata, rozegranych w niemieckim Klingenthal.

- Prawdopodobnie jest to drobny uraz skrętny stawu skokowego. Oczywiście dokładną diagnozę będę mógł postawić po szczegółowych badaniach - mówi doktor Aleksander Winiarski, ordynator oddziału chirurgicznego w szpitalu w Nowym Targu, który od lat jest lekarzem kadry. - Badania zostaną przeprowadzone w poniedziałek rano w szpitalu w Nowym Targu. Kamil nie mówi właściwie o żadnym upadku, czy uderzeniu. Wygląda na to, że stało się to podczas chodu. Naprawdę myślę, że to nie jest nic poważnego, ale z ostatecznymi wyrokami poczekajmy do wyników badań obrazowych.

Stefan Leśniowski

26.11.2014 / 09:51

Tymczasem w Wysokich Tatrach... (zdjęcia)

Nasz czytelnik Radek proponuje, by na chwilę zapomnieć o wyborach i przenieść się do skąpanego w szronie i mrozie Strbskiego Plesa w Wysokich Tatrach.

Zdjęcia otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl.Dziękujemy.

r/

25.11.2014 / 12:55

Mikołajki w MOK-u (zdjęcia z prób)

6 grudnia (sobota) o godz.16.30 w Miejskim Ośrodku Kultury w Nowym Targu odbędzie się spotkanie z Mikołajem dla dzieci i dorosłych w ramach "Mikołajkowych spotkań z bajką".

- Od początku października trwają w naszym Ośrodku próby do spektaklu "Bajki kuchennej". Fascynujące dzieje Kuchennego Królestwa zainteresują najwybredniejszych kronikarzy, w role bohaterów przedstawienia wcielili się znani mieszkańcy Podhala, a całość reżyseruje Marcin Kobierski, aktor Teatru Bagatela, instruktor zajęć teatralnych. Poniżej kilka ujęć z prób, na całość zapraszamy rodziny, w tym dniu będzie można za pośrednictwem "naszego" Mikołaja wręczyć dzieciom prezenty/po spektaklu/. A spektakl ma jak zwykle swój cel! Zakupione /po 15zł/ i przekazane paczki dostarczymy do nowotarskich szkół dla dzieci z rodzin potrzebujących - informuje MOK w Nowym Targu.

Źródło: materiały prasowe, oprac. r.

25.11.2014 / 12:49

"Biało-czerwona filmowa" za nami

Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Targu dziękuje widzom za udział w spotkaniach w ramach projektu "Biało-czerwona filmowa - spotkanie z filmem polskim w kontekście patriotyzmu jutra”.

Wprowadzenia pani Aleksandry Sadowicz otwierały wątki poza filmowe, odnosząc się do twórców poszczególnych filmów, ale i poszczególnych "haseł" kolejnych pokazów "Wolność", "Przeszłość", "Patriotyzm". Prezentowane filmy były nie tylko ważne ze względu na poruszaną tematykę, ale także na sam swój "warsztat": zdjęcia, muzykę, klimat filmu, grę aktorską, czy pracę kamery. Niemniej bardzo ważnym elementem projektu okazały się spotkania z gośćmi.

Pan Jan Studentowicz przypomniał lata '80 XX wieku i zaangażowanie nowotarżan w działalność lokalnych struktur "Solidarności”, a piękne było to częste mówienie "my", pokazujące, że możemy zrobić coś wielkiego tylko działając wspólnie i to wspólnie nie tylko w jednym środowisku, ale łącząc różne środowiska. Pocieszające jest także patrzenie z optymizmem w przyszłość przez naszego gościa.

Pani Karolina Panz ukazała współistnienie polsko-żydowskie na przykładzie kilku rodzin z Nowego Targu, a przywołane zdjęcia i opowieści, a może najbardziej także przykład rozmowy ze swoim kilkuletnim synem o to dlaczego angażuje się w tą tematykę (Mamo dlaczego ciągle piszesz o Żydach? To byli Polacy wyznania Mojżeszowego), pięknie pokazał, że mówienie o wspólnej przeszłości jest konieczne, choć trudne bo obnaża bolesne i nie do końca zbadane i uświadamiane wojenne i powojenne losy Żydów, przez współczesnych.

Z kolei Marysia Galik ukazała niezwykłą siłę charakteru, dążność do kształtowania swojego życia pomimo przeciwności fizycznych, które może postawić na naszej drodze los. Był to także przykład, że można nie zgadzać się z zastaną rzeczywistością i próbować ją zmieniać, a dla wszystkich słuchaczy była to możliwość nowego spojrzenia na codzienność osób niepełnosprawnych.

Moderatorem każdej z rozmów był pan Maciej Krupa będąc nie tylko przewodnikiem po tematach, ale równorzędnym rozmówcą z prawdziwie radiowym głosem.

W projekcie wzięło udział ponad 1000 uczestników z nowotarskich i nie tylko szkół (Zespół Szkół Nr 1 w Nowym Targu, Prywatne Liceum w Nowym Targu, I Liceum Ogólnokształcące w Nowym Targu, Zespół Szkół Zawodowych w Krościenku, II Liceum Ogólnokształcące w Nowym Targu, Pienińska Szkoła Zawodowa w Szczawnicy, Gimnazjum Nr 2 w Nowym Targu). A widzami wieczornych spotkań była młodzież i dorośli, kombatanci, członkowie stowarzyszeń, lokalni samorządowcy, a także ci którym bliskie jest kino i połączenie X muzy z tak ważnym zagadnieniem jakim jest patriotyzm.

Podziękowania dla Województwa Małopolskiego, które było Partnerem Przedsięwzięcia. Podziękowania także dla Patronów Honorowych: Pana Burmistrza Marka Fryźlewicza oraz Pana Starosty Krzysztofa Fabera; oraz Patronów Medialnych.

Źródło: materiały prasowe

25.11.2014 / 10:08

W głowach mają ośmiotysięcznik

PASJE. Helena i Janusz Plewa pokochali góry i w głowie mają kolejne wyprawy. Schodzili Tatry, Alpy, byli w Andach, teraz przyszedł czas na Himalaje.

Janusz pochodzi z Raby Wyżnej, ale ożenił się i zamieszkał w Skomielnej Białej, skąd pochodzi Helena (z domu Gronkiewicz). Małżonkowie od lat chodzą po górach. W poprzednich latach zaliczyli Tatry i około dwudziestu szczytów w Alpach, w tym najwyższy - Mont Blanc (4810 m n.p.m.). W tym roku byli w Ameryce Południowej, zdobywając wspólnie szczyt Aconcagua (6961 m n.p.m.).

- Wchodzenie na szczyty, które mają prawie 7 tys. metrów, to ogromne, niezapomniane przeżycie, którego nie zrozumie nikt, kto tego nie przeżył. Oczywiście, że może ktoś powiedzieć, że za pieniądze można wejść wszędzie. Ale pieniądze nie wchodzą na szczyt, szczególnie taki, na którym ze względu na ekstremalne warunki nie istnieje życie. Można mieć ogromne pieniądze, ale wejść trzeba samemu, a jest to okupione potem, krwią i łzami. Dlatego mam szacunek dla każdego, kto zdobył siedmiotysięcznik, nie mówić o wyższych szczytach - mówi Helena.

W Himalaje, ze względów rodzinnych, nie mogli jechać oboje. Pojechał Janusz. Wrócił kilka dni temu. W najwyższych górach świata wszedł na Island Peak (6189 m n.p.m.) i znacznie trudniejszy technicznie Ama Dablam (6812 m n.p.m.). Wrócił z niezapomnianymi wrażeniami, wspomnieniem zapierających dech w piersiach krajobrazów i marzeniami o kolejnych wyprawach. - Naszym celem jest ośmiotysięcznik - mówią zgodnie małżonkowie. To ogromne wyzwanie i ogromny wydatek. Helena i Janusz wiedzą jednak, że są ludzie, często przedsiębiorcy, którzy wspierają ludzi z pasją. W dzisiejszych czasach to prywatni sponsorzy są mecenasami kultury, sportu czy himalaizmu. Dlatego oboje chętnie spotkają się z każdym, kto chciałby wesprzeć ich w osiągnięciu celu, jaki sobie założyli. Kontakt z nimi to e-mal: januszpl@interia.pl.

r/ zdjęcia: Archiwum prywatne

24.11.2014 / 16:44

Historia automobilu i sportu samochodowego - wykład Marka Bartona

W piątek nowotarska Bursa Gimnazjalna stała się miejscem, w którym przeszłość spotkała się z teraźniejszością. Trudno bowiem było, wsłuchując się w słowa prelegenta wymieniającego jednym tchem konstruktorów o znajomo brzmiących nazwiskach Benz, Peugeot, Daimler, nie myśleć o współczesnym nam marka pojazdów poruszających się po naszych drogach.

Ta swego rodzaju podróż w przeszłość była możliwa podczas wykładu Marka Bartona historyka i doktorant na Wydziale Historycznym Akademii Jana Długosza w Częstochowie. Jest on również członkiem Polskiego Towarzystwa Historycznego.

Podczas swojego wystąpienia „przeniósł” słuchaczy w odległe okresy naszych dziejów przybliżając idee powstania współczesnych nam pojazdów. Był tez swego rodzaju przewodnikiem po miejscach związanych z rozwojem automobilów. Już na początku swego wystąpienia prelegent wspomniał, iż od starożytności ludzie marzyli o wynalezieniu pojazdu samobieżnego, który mógłby poruszać się bez wysiłku mięśni ludzkich bądź zwierzęcych. Idea ta rozwijana w następnych epokach, została urealniona dopiero w II połowie XVIII w., gdy skonstruowano pierwszy ciągnik parowy. Jednakże nim samochód wszedł do szerszego użytku musiało minąć jeszcze ponad sto lat.

Pod koniec XIX w. za sprawą Stanisława Grodzkiego pojawił się w Warszawie pierwszy samochód (już z napędem benzynowym). Od tego czasu na ziemiach polskich stopniowo zaczęło przybywać kolejnych pojazdów, na które wówczas mogli sobie pozwolić jedynie najbogatsi. Mimo to, już na początku XX w. w każdym z trzech zaborów powstały stowarzyszenia automobilistów, których jednym z głównych celów była organizacja samochodowych imprez turystycznych i sportowych. Zawody te nie tylko zapewniały wielkie emocje, zarówno dla uczestników, jak i dla kibiców, ale także stały się żywą reklamą nowego środka transportu. Ten pierwszy etap rozwoju polskiego sportu samochodowego przerwał wybuch I wojny światowej.

W odrodzonej Polsce, już pod szyldem Automobilklubu Polski, następuje drugi etap rozwoju autosportu. Rajdy i wyścigi przyciągają coraz większą grupę zawodników, a od 1928 r. oficjalne przyznawany jest tytuł Mistrza Polski w jeździe automobilowej. Jedną z rund jest słynny Wyścig Tatrzański odbywający się na trasie Łysa Polana – Morskie Oko.

Po wykładzie wywiązała się krótka dyskusja w trakcie której, dr Maciej Baraniak w wielkim skrócie ale i z niezwykłą swadą, uzupełnił wykład młodego historyka o informacje związane z podhalańskimi zimowymi rajdami samochodowymi, rozgrywanymi w latach 30-tych XX w. w Zakopanem. Wspomniał również o niezwykle oryginalnym rajdzie, w którym równocześnie rywalizował: samochód, samolot i motocykl.

W spotkaniu, nie po raz pierwszy już, uczestniczyła grupa młodzieży z I Gimnazjum im. Tadeusza Kościuszki w Nowym Targu, wraz ze swym opiekunem Panem Januszem Misińcem nauczycielem historii i regionalistą.

Piątkowa prelekcja odbyła się w ramach otwartego cyklu wykładów naukowych pod wspólnym hasłem „Wieczorne spotkania w Bursie Gimnazjalnej z historią, kultura i tradycja w tle”. Jego organizatorami są wspólnie Oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Targu oraz Towarzystwo Bursy Gimnazjalnej im. dra Jana Bednarskiego. Projekt jest dofinansowany ze środków Urzędu Miasta Nowego Targu.

(ROCH)

24.11.2014 / 14:46

XV Konkurs Młodyk Toniecników - podsumowanie

BIAŁY DUNAJEC. W XV Konkursie Młodyk Toniecników swoje umiejętności w popisie par solowych i tańca zbójnickiego zaprezentowało 184 osób z 26 miejscowości.

Oceniała ich komisja w składzie: Maria Porębska, Zofia Mieszczak, Jan Karpiel Bułecka i Józef Pitoń – przewodniczący.

Przyznano następujące nagrody i wyróżnienia:

taniec solowy
w kategorii do 10 lat 
10 równorzędnych wyróżnień otrzymują: Jan Skowyra i Anna Skupień – „Giewont” z Olczy, Szymon Gąsienica Byrcyn i Natalia Sobczyk – „Polany” z Kościeliska, Krzysztof Tylka i Agnieszka Strączek – „Zbójnicek” z Zębu, Paweł Głód i Beata Mrowca – „Mali Wiyrchowianie” z Bukowiny Tatrzańskiej, Bartłomiej Bzdyk i Maria Krzeptowska Sikoniowska – „Polany” z Kościeliska, Maciej Margosiak i Zofia Białoń z Pyzówki, Jakub Bartosz i Marta Dyziak – „Majeranki” z Chabówki, Ignacy Czajkowski i Julia Wolny – „Mali Hamernicy” z Krakowa, Kamil Sikoń i Liwia Bobak Kluś – „Watra” z Bańskiej Wyżnej, Jakub Bafia i Julia Kułach –„Zowierucha” z Gliczarowa Dolnego,

w kategorii 11-13 lat 
6 równorzędnych wyróżnień otrzymują: Paweł Mulica i Katarzyna Bzdyk - „Polany” z Kościeliska, Jan Łaś i Anna Łaś z Gronkowa, Jan Majerczyk i Magdalena Kubowicz - „Majeranki” z Chabówki, Andrzej Polak i Anna Kluś - „Zbójnicek” z Zębu, Jakub Mrowca i Karolina Stachurska -Mali Wiyrchowianie” z Bukowiny Tatrzańskiej, Konrad Strama i Anna Hyrczyk – „Turnie” ze Starego Bystrego,

w kategorii 14-16 lat
5 równorzędnych wyróżnień otrzymują: Klemens Słodyczka i Małgorzata Szeliga - „Zbójnicek” z Zębu, Jan Stanuch i Anna Gąsienica Fronek – zespół im. „Klimka Bachledy” z Zakopanego, Szymon Stoch i Magdalena Bukowska – ZSPiG w Kościelisku, Kamil Kowalczyk i Wiktoria Zarębczan – „Mali Gronkowianie” z Gronkowa, Grzegorz Wilczek i Weronika Wróbel -„Zawaternik” z Leśnicy Gronia,

Ponadto Jury postanowiło przyznać indywidualne wyróżnienia, które otrzymali: Karolina Gawron – „Żeleźnica” z Pieniążkowic, Paweł Mulica - „Polany” z Kościeliska, Magdalena Bukowska – ZSPiG w Kościelisku, Beata Mrowca – „Mali Wiyrchowianie” z Bukowiny Tatrzańskiej oraz wyróżnienie za śpiew: Przemysław Wesołowski – „Dzielanie” z Działu,

taniec zbójnicki

kat. do 10 lat
I miejsce – „Tatry” z Ratułowa
II miejsce – „Żeleźnica” z Pieniążkowic
 
kat. 11 - 16 lat
I miejsce – „Majeranki” z Chabówki
I miejsce – Parafialny Zespół „Giewont” z Olczy
II miejsce - „Turnie” ze Starego Bystrego
III miejsce – „Zawaternik” z Leśnicy Gronia
wyróżnienie: „Mali Hamernicy” z Krakowa

Jury podkreśla wysoki poziom konkursu. Jury składa szczególne podziękowania muzykantom, prowadzącej konferansjerkę Bogumile Kułach oraz organizatorom
XV Konkursu Młodyk Toniecników. Organizatorzy Konkursu pragną serdecznie podziękować sponsorom Urzędowi Gminy i Radzie Gminy Biały Dunajec, Starostwu Powiatowemu w Zakopanem, Krystynie i Stanisławowi Gilom (F.H.U. Gil z Białego Dunajca), Piotrowi Żarneckiemu (piekarnia i ciastkarnia z Nowego Targu), Andrzejowi Gutowi Kantkowi, Zofii Mieszczak, Janinie Bentkowskiej oraz białodunajeckim twórcom ludowym Andrzejowi Bukowskiemu Kubieńciowi i Stanisławowi Łukaszczykowi Cibiorzowi.

opr. s/ zdj. organizatora

24.11.2014 / 12:16

XX Konkurs Potraw Regionalnych w Zaskalu (zdjęcia)

Wszystkie sołectwa gminy Szaflary wzięły udział w XX Konkursie Potraw Regionalnych "Zoskalańskie jodełko", który odbył się w remizie OSP w Zaskalu.

Stoły z tradycyjnymi, dawnymi i współczesnymi potrawami, przygotowały gospodynie z Szaflar, Skrzypnego, Maruszyny, Zaskala, Boru, Bańskiej Wyżnej i Bańskiej Niżnej. Był też ósmy stół, z daniami narodowymi krajów Unii Europejskiej, przygotowany przez gospodynie z Zaskala.

Potrawy oceniało jury pod przewodnictwem dr Anny Mlekodaj z Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu. Komisja przyznała równorzędne nagrody wszystkim uczestniczkom konkursu, ufundowane przez gminę Szaflary. Potrawy poświęcił proboszcz miejscowej parafii ks. Ryszard Gaweł. Gośćmi imprezy byli m.in. starosta nowotarski Krzysztof Faber, wójt gminy Stanisław Ślimak i wiceprezes Zarządu Głównego Związku Podhalan Alojzy Lichosyt.

W części artystycznej wystąpili: kapela góralska Czesława Joniaka ze Skrzypnego i dziecięcy zespół góralski "Zyngierki" działający przy Zespole Szkół Podstawowej i Gimnazjum w Maruszynie Dolnej pod kierownictwem Andrzeja Stramy. Imprezę prowadzili prezes Związku Podhalan w Zaskalu Andrzej Tylka i wiceprezes Jacek Król.

Po konkursie rozpoczęły się posiady przy muzyce. Zabawa trwała do późnych godzin wieczornych.

Organizatorami imprezy byli: Oddział Związku Podhalan w Zaskalu, Wójt i Rada Gminy Szaflary oraz Podhalańska Lokalna Grupa Działania.

r/ zdjęcia Michał Adamowski

 
24.11.2014 / 10:00

Kolejka na Kasprowy Wierch - nieczynna

Do 28 listopada, z powodu zaplanowanych wcześniej remontów i przeglądów przeglądów urządzeń i obiektów kolei linowych i linowo-terenowych "JESIEŃ"-2014, nieczynna jest kolejka na Kasprowy Wierch.

r/

23.11.2014 / 21:30

Teatr Plejada zaprasza na "Symulację"

ZAKOPANE. 29 listopada w Zakopiańskim Centrum Edukacji - Aktorzy Teatru Plejada zaprezentują farsę zatytułowaną - "Symulacja". Spektakl przeznaczony jest dla widzów dorosłych.

Farsa - Symulacja

Irena i Jerzy po dwudziestu pięciu latach małżeństwa przyjeżdżają do nadmorskiej miejscowości, w której kiedyś spędzili miesiąc miodowy. Chcą jeszcze raz poczuć się tak jak wtedy, kiedy byli ze sobą naprawdę szczęśliwi, pragną powrócić do swoich najpiękniejszych wspomnień.

Symulacja to zabawna sztuka o problemach pary małżeńskiej i poszukiwaniu zagubionej miłości. Konfrontacja z dość osobliwymi poglądami na temat uczuć i doznań zmysłowych. Pomysł małżonków na taki sposób terapii małżeńskiej, pomimo poważnych problemów powoduje wiele zabawnych nieporozumień i pomyłek.
Czy małżeństwo Ireny i Jerzego z 25 - letnim stażem ma szansę przetrwać?

Scenariusz - Anna Burzyńska
Reżyseria, scenografia - Piotr Męderak
Kostiumy - Hanka Podraza, Dominika Skaza
Światło i dźwięk - Rafał Janc

Obsada
Beata Schimscheiner
Tadeusz Łomnicki
Marta Bizoń / Katarzyna Galica
Jagoda Pietruszkówna / Justyna Orzechowska
Sandra Staniszewska / Anna Kukawska

Więcej informacji w dziale "co, gdzie, kiedy".

s/

 
23.11.2014 / 20:40

Konferencja Tatrzańska 4 – 6 grudnia

ZAKOPANE. Podczas Konferencji tatrzańskiej w górskim kurorcie, Zakopanem spotkają się twórcy i teoretycy sztuki. Swoje prace, dyskusje i prezentacje poświęcą awangardowej tradycji miejsca, artystom z nim związanym, a także mitologii miasta i otaczającej go natury.

Nawiązując do historii zakopiańskiej kolonii artystycznej - grupy pisarzy i artystów, dla których u schyłku dziewiętnastego wieku Zakopane stało się centrum intelektualnej debaty i źródłem inspiracji, Konferencja stawia pytanie o jego twórczy potencjał.

Punktem wyjścia dla rozważań jest twórczość rzeźbiarza, Władysława Hasiora (1928 – 1999). Przez całe życie związany z Zakopanem, był on jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów powojennej Polski. Charyzmatyczny autor pomników, rzeźb, assamblaży, performensów i scenografi, podróżując i czerpiąc z zagranicznych doświadczeń, w swej sztuce pozostawał zawsze bliski tatrzańskiej kulturze materialnej, obrzędowości i symbolice. Niedawny remont autorskiej galerii artysty i związane z nim prace nad jego archiwum zaowocowały nowymi badaniami nad jego twórczością i działalnością edukacyjną. Stąd, ważnym elementem konferencji jest sympozjum poświęcone Tatrom, Zakopanemu i Hasiorowi. Składające się na nie wystąpienia ukazują miasto i jego historię z perspektywy sztuki, literatury, antropologii i polityki. Traktują Zakopane jako intelektualny konstrukt, idylliczną utopię, miejsce wymyślone. Idąc tym tropem część sympozjum koncentruje się na praktyce Hasiora widzianej w świetle lokalnej tradycji i obyczajowości oraz na figurze samego artysty, niezwykle świadomie kształtującego swój publiczny wizerunek. Pozostałe prezentacje ujmują jego twórczość w szerszym artystycznym kontekście, stawiając pytania o jej wyjątkowość i pokrewieństwo z międzynarodowymi tendencjami w sztuce, a także uwikłanie w historię i politykę. Gromadząc specjalistów z różnych dziedzin sympozjum, bardziej niż jako akademicka próba przepisania dorobku Hasiora, pomyślane zostało jako przyczynek do krytycznego spojrzenia na jego złożone dzieło.

Konferencja wyznacza dla niego szerokie pole odniesień i wątków interpretacyjnych. Jej trzon stanowi program artystyczny z udziałem międzynarodowych twórców. Prezentują oni swoje prace między innymi na wystawie „Wątłe muzy” dedykowanej zwyczajnym przedmiotom przekształcanym w niezwykle dzieła sztuki. Wystawa opowiada o wnikliwym i czujnym przyglądaniu się codziennej rzeczywistości. Współczesne i historyczne prace rozmywają granice pomiędzy tym, co pospolite, a tym, co wyjątkowe. Kwestionują też racjonalistyczny podział świata na ożywiony i nieożywiony, ukazując go przez pryzmat intuicji i wyobraźni. Nastrój wystawy determinuje specyfika jej lokalizacji – tajemnicza natura, fantastyczna mitologia miejsca i surrealistyczne wątki przewijające się w praktyce wielu związanych z nim artystów. Aneksem do niej jest pokaz wyboru slajdów z Notatnika fotograficznego Hasiora, kolekcji jego zdjęć dokumentujących kulturę wernakularną Zakopanego i okolic. Wystawie towarzyszy realizacja Marii Lobody w wysokogórskim schronisku w Dolinie Pięciu Stawów. Na Konferencję składają się również program filmowy Echa górskich krain inspirowany tatrzańską przyrodą i rytuałami, performens Miet Warlop oraz koncert współpracujących przed laty z Hasiorem muzyków z zespołu Pathman.

Uczestnicy sympozjum: David Crowley, Julita Dembowska, Anna Dezeuze, Jan Gondowicz, Łukasz Gorczyca, Dorota Jarecka, Ewa Klekot, Błażej Pindor, Slavs and Tatars, Ewa Tatar, Katarzyna Chrudzimska-Uhera, Sarah Wilson, Anna Żakiewicz.

Program artystyczny:
Wystawa „Wątłe muzy”
Muzeum Tatrzańskie, Galeria Sztuki XX wieku w willii Oksza (5 grudnia 2014 – 11 stycznia 2015, wernisaż 4 grudnia)
Artyści: Caroline Achaintre, Geta Brătescu, Ewa Ciepielewska Jos de Gruyter i Harald Thys, Habima Fuchs, Walon Green, Bĕla Kolařova, Basim Magdy, Charlotte Moth, Paulina Ołowska, Erna Rosenstein

Performens: Miet Warlop, Dragging the bone (Przeciągając kość) (4 grudnia 2014, godz. 20)

Program filmowy:
Echa górskich krain: Monica Baptista, Ben Rivers, Harry Smith (kuratorka: Margarida Mendes, 5 grudnia 2014, godz. 20, Kino Sokół)

Koncert: Pathman (5 grudnia 2014, godz. 22, Dworzec Tatrzański) oraz Maria Loboda, witraż w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów.

***
Program artystyczny realizowany jest przez Open Art Projects i Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem.
Sympozjum realizowane jest przez Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem i Stowarzyszenie Volans.
Inicjatorka projektu: Kola Śliwińska
Kuratorka: Kasia Redzisz
Koordynacja programu artystycznego: Magda Materna
Koordynacja sympozjum: Kola Śliwińska, Ewa Ciepielewska
Koordynacja ze strony Muzeum Tatrzańskiego: Julita Dembowska
***
Sympozjum realizowane jest z dotacji Instytutu Adama Mickiewicza w Warszawie, dofinansowane ze środków Miasta Zakopane w partnerstwie z Biurem Promocji Zakopanego. Program artystyczny dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Województwa Małopolskiego i Miasta Zakopane w partnerstwie z Biurem Promocji Zakopanego.
Partnerzy organizacyjni: Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, Kino Sokół, Dworzec Tatrzański
Zrealizowano przy wsparciu Instytutów Kultury Polskiej w Londynie, Sztokholmie i Paryżu
Dodatkowe wsparcie: Grand Hotel Stamary, Restauracja Mała Szwajcaria, Karpla Konsulting, Osman Djajadisastra, Future Tech Marcin Słodyczka
Patronat honorowy: Janusz Majcher - Burmistrz Miasta Zakopane
Partnerzy Open Art Projects: Polpharma, Fundacja Rodziny Staraków, SpectraArt Space, Europejskie Centrum Odszkodowań S.A.

materiał prasowy

 
23.11.2014 / 20:02

Muzyka z Kościeliska zwycięża "Dziadońcyne granie"

Muzyka Adama Karpiela z Kościeliska została zdobywcą „Dziadońcynego smycka”, głównej nagrody j IX Spotkań Muzyk Podhalańskich „Dziadońcyne Granie”, które odbyły się w Domu Ludowym w Bukowinie Tatrzańskiej.

Protokół z posiedzenia Komisji Artystycznej:

Komisja Artystyczna w składzie:
mgr Aleksandra Szurmiak-Bogucka - etnomuzykolog
mgr Dorota Majerczyk - etnolog
dr Stanisława Trebunia-Staszel - etnograf
prof. Stanisław Andrzej Hodorowicz - Senator RP, również hetman zbójnickiej braci, pod którego patronatem odbywa się impreza
Eugeniusz Wilczek - muzykant, najwybitniejszy uczeń Dziadońki

Przesłuchała 12 muzyk podhalańskich, występujących w tradycyjnym trzyosobowym składzie:

muzykę Bachledów ze Zoru,
muzykę Janusza Turzy z Bukowiny Tatrzańskiej,
muzykę Adama Karpiela z Kościeliska,
muzykę Stanisława Waliczka z Białki Tatrzańskiej,
muzykę Łukasza Gromady z Ostrowska,
muzykę Leszka Szewczyka z Łopusznej,
muzykę braci Suvadów z Suchej Hory,
muzykę Tomasza Trzebuni-Rząski z Kościeliska,
muzykę „Trutni”,
muzykę Zespołu „Podhalanie” z Ludźmierza,
muzykę Stowarzyszenia Miłośników Kultury Ludowej z Chabówki,
muzykę Skupniów-Salamunów ze Stasikówki.


Komisja postanowiła uhonorować następujących wykonawców:
zdobywcą „Dziadońcynego smycka” – jest muzyka Adama Karpiela z Kościeliska

Ponadto nagrody otrzymują:

prymista Jan Skupień-Salamuna ze Stasikówki – Puchar Senatora Stanisława Hodorowicza,
prymista Leszek Szewczyk z Łopusznej – Puchar Senatora Stanisława Hodorowicza,
muzyka Bachledów ze Zoru – zbyrcok ufundowany przez twórcę ludowego Józefa Kulawiaka z Odrowąża Podhalańskiego,
muzyka Tomasza Trzebuni-Rząski z Kościeliska – spinka góralska ufundowana przez Janusza Koniecznego z Bukowiny Tatrzańskiej,
muzyka Stowarzyszenia Miłośników Kultury Ludowej z Chabówki – kapliczka ufundowana przez twórcę ludowego Władysława Łukaszczyka z Murzasichla,
muzyka „Trutniów” – „rozki góralskie” ufundowane przez twórcę ludowego Józefa Koszarka
z Bukowiny Tatrzańskiej,
muzyka Janusza Turzy z Bukowiny Tatrzańskiej – nagroda specjalna za kontynuację bukowiańskiego stylu muzykowania, w postaci książek ufundowanych przez Senatora Stanisława Hodorowicza i spinki góralskiej ufundowanej przez Janusza Koniecznego
z Bukowiny Tatrzańskiej,
muzyka Stanisława Waliczka z Białki Tatrzańskiej – spinka góralska ufundowana przez Janusza Koniecznego z Bukowiny Tatrzańskiej,
muzyka braci Suvadów z Suchej Hory – książki ufundowane przez Senatora Stanisława Hodorowicza,
muzyka Łukasza Gromady z Ostrowska – książki ufundowane przez Senatora Stanisława Hodorowicza,
muzyka Zespołu „Podhalanie” z Ludźmierza – książki ufundowane przez Senatora Stanisława Hodorowicza.

Komisja Artystyczna pragnie podkreślić bardzo dobry poziom prezentacji. Coroczne Spotkania Muzyk Podhalańskich są okazją do ukazania różnych interpretacji prezentowanej muzyki. Podkreślenia wymaga budujący fakt, że w spotkaniach bierze udział wielu młodych wykonawców, którzy przejmują tradycję od swoich mistrzów. Komisja dziękuje organizatorom za duży wkład pracy włożony w przygotowanie imprezy, oraz konferansjerowi Januszowi Łukaszczykowi za sprawne prowadzenie „Dziadońcynego Grania”.

oprac. r/

23.11.2014 / 14:25

Spotkanie burmistrza z mieszkańcami wyremontowanej ul. Broniewskiego

ZAKOPANE. "Burmistrz Janusz Majcher spotkał się z mieszkańcami zmodernizowanej ulicy Broniewskiego. Była to okazja, żeby podsumować jedną z najważniejszych inwestycji drogowych ostatnich lat i podziękować mieszkańcom za cierpliwość" - informuje UM Zakopane. Remont rozpoczął się w maju br. i kosztował 7 mln zł.

Odnowiona ulica jest ważnym połączeniem osiedli Padrałówka i Olcza z centrum miasta.

"Podczas spotkania burmistrz zaproponował mieszkańcom, żeby wzorem ulic Strążyskiej i Kościeliskiej, co roku obchodzić również święto ulicy Broniewskiego" - czytamy w przesłanej nam relacji.

s/

23.11.2014 / 12:36

"Jego oczami, czyli co nie zostało dopowiedziane" - promocja książki

NOWY TARG. Wydawnictwo M i Szymon J. Wróbel oraz Związek Podhalan Oddział Nowy Targ i Urząd Miasta przedstawiają najnowszą książkę o ks. Józefie Tischnerze pt. „Jego oczami, czyli co nie zostało dopowiedziane”.

"W górach jest wszystko co kocham, góry to przystań, niekończąca się nadzieja, że można żyć życiem i wierzyć nie dotykając" - uczył ksiądz Józef Tischner. Te słowa do serca wziął sobie m.in. Szymon Wróbel. Swoim rówieśnikom chce przybliżyć postać księdza - filozofa. Najpierw nakręcił o Tischnerze film, teraz napisał książkę.

- Uważałem, że pokazanie historii księdza profesora z perspektywy brata, który przez 13 lat spełnia jego testament, jest niezwykle ciekawe i warto o tym powiedzieć. Zwłaszcza, że ci bracia byli identyczni - podkreśla Szymon Wróbel, autor książki.

Dzięki wsparciu rodziny, przyjaciół i władzy Żywca, swój kolejny projekt zrealizował. W książce znalazł się m.in. niepublikowany wywiad, rozmowa z bratem ks. Tischnera i osobiste refleksje wszystkich ludzi pomagających w pisaniu "Jego Oczami".

Spotkanie z autorem połączone z promocją książki odbędzie się we wtorek 25 listopada br. o godz. 18.00 w Izbie Regionalnej im. ks. Prof. J. Tischnera (budynek MOK Nowy Targ).

opr.s/

 
23.11.2014 / 11:50

W Gminie Czorsztyn rusza profesjonalny cykl treningów nordic walking

Już niebawem w Gminie Czorsztyn rusza bezpłatny cykl treningów nordic walking obejmujący zajęcia praktyczne z zakresu prawidłowej techniki chodzenia. Treningi odbywać się będą pod okiem trenera profesjonalisty, który podczas zajęć skupi się na przekazywaniu zarówno praktycznej wiedzy (nauka chodzenia z kijkami), jak i wiedzy teoretycznej (zasady zdrowego odżywiania się).

"Już dzisiaj zachęcamy do wspólnej aktywności fizycznej oraz udziału w projekcie. Wszystkich zainteresowanych mieszkańców Gminy Czorsztyn prosimy o kontakt mailowy w terminie do 25 listopada br. pod adresem: gmina@czorsztyn.pl z dopiskiem „nordic walking”. Ze względu na ograniczoną ilość osób, jakie będą mogły wziąć udział w treningach ważna jest kolejność zgłoszeń.

źródło: UG Czorsztyn

 
22.11.2014 / 13:17

Rejestracja dawców szpiku na "Podhalańskiej"

W dniach 26-27 listopada, na terenie Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu, prowadzona będzie rejestracja nowych potencjalnych dawców szpiku w ramach akcji pn. "Dwa wymazy & do bazy".

Zarejestrować może się każda osoba, która wierzy w sens idei dawstwa. Należy być ogólnie zdrowym, pomiędzy 18. a 55. rokiem życia i ważyć minimum 50 kg (bez dużej nadwagi). Rejestracja polega na rozmowie z osobą reprezentującą Fundację DKMS Polska, wypełnieniu formularza, pobraniu wymazu z wewnętrznej strony policzka. Na podstawie pobranej próbki materiału genetycznego zostaną określone cechy zgodności antygenowej, a jeśli okaże się, że kod genetyczny dawcy zgadza się z kodem genetycznym chorego, wówczas dochodzi do przeszczepienia. Wszyscy, którzy chcą się zarejestrować, powinni mieć ze sobą dokument tożsamości z nr PESEL.

Organizatorzy akcji przypominają, że rejestrując się, należy pamiętać, że to bardzo poważna decyzja, od której może zależeć ludzkie życie. W przypadku, gdy to my jesteśmy genetycznym bliźniakiem pacjenta, dajemy mu szansę na powrót do zdrowia. Dlatego Studenccy Ambasadorzy DKMS Polska będą namawiać tylko do świadomej rejestracji.

Akcja odbywać się będzie w godz. 11:00 - 18:00 w Centrum Dydaktyczno-Bibliotecznym PPWSZ na Kokoszkowie. (Profil akcji: https://www.facebook.com/events/856699197694370/?fref=ts). Taka akcja będzie mieć miejsce we 57 miastach Polski.

oprac. r/

21.11.2014 / 19:51

Koncert szczawnickich kameralistów i Musica Florea Praha

Szczawnicki Chór Kameralny i orkiestra z Pragi czeskiej Musica Florea wraz z solistami wspólnie zaprezentowali oratoryjno-kantatowe dzieła J.S.Bacha oraz G.F.Haendla. Całość poprowadziła Agnieszka Żarska.

Koncert zakończył XX edycję Sądeckiego Festiwalu Jubilaei Cantus. Obok efektownych chórów z haendlowskich Anthemów oraz bachowskiej kantaty adwentowej (BWV 62), soliści: Jolanta Kowalska- Pawlikowska-sopran, Zoltan Megyesi –tenor oraz Nicholas Spanos- kontratenor zaprezentowali wybrane z bachowskich kantat arie. Bazylika św. Małgorzata wypełniła się publicznością , która bardzo ciepło przyjęła zaprezentowany program i nagrodziła artystów owacją na stojąco.
Dla szczawnickich kameralistów współpraca z jedną z najlepszych orkiestr barokowych Europy Środkowej , w której składzie grają muzycy uczestniczący regularnie w najważniejszych festiwalach muzyki dawnej, była wspaniałym doświadczenie artystycznym i być może zaowocuje dalszymi ciekawymi projektami.

Organizatorem festiwalu jest MCK” Sokół”, projekt wsparła Grupa Thermaleo& Uzdrowisko Szczawnica S.A. oraz Fundacja Andrzeja Mańkowskiego.

mat. prasowy

21.11.2014 / 17:24

Dzieci z Ostrowska "marzenie o basenie"

„Marzenie o basenie” to już drugi program w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich realizowany przez aktywnych „Rodziców na rzecz rozwoju dzieci” z Ostrowska.

- Ta nieformalna grupa to rodzice uczniów tutejszej Szkoły Podstawowej, którzy współdziałając z Grupą Inicjatyw Lokalnych, z Adamem Kustwanem na czele, podjęli wysiłek napisania dwóch projektów. Pierwszy „Radość budowania” już za nami, obecnie jesteśmy na etapie realizacji „Marzenia o basenie” - mówi Aneta Twaróg, która wraz z mężem - Jackiem i Zofią Kołodziejczyk odpowiadają za koordynację cotygodniowych wyjazdów grupy uczniów klas 0-2 na zajęcia nauki pływania na nowotarskim basenie miejskim.

- Dla niektórych dzieci to pierwsza okazja na wyjazd na basen, dla innych to nie nowość, ale rodzice nie zawsze mają wystarczająco dużo czasu by zapewnić im regularne wyjazdy. A jednak wszyscy mamy świadomość, jak ważne jest nauczenie dzieci aktywności fizycznej - dodaje.

Obie inicjatywy wyszły ze strony rodziców, którzy stają się w małych społecznościach coraz bardziej aktywni. Również duża ilość funduszy zarówno europejskich jak i krajowych daje możliwość organizacji różnych bezpłatnych zajęć dla dzieci, a wystarczy tylko poszukać i po prostu chcieć!

mat. promocyjny, opr.s/

21.11.2014 / 16:06

Bezpłatny internet dla mieszkańców i uczniów

Zakup kompletów sprzętu komputerowego wraz z urządzeniami do odbioru Internetu dla 60 zakopiańskich gospodarstw domowych i 40 dla dwóch gimnazjów, szkolenia, serwisowanie sprzętu, pomoc techniczną i merytoryczną, przewiduje projekt „www.okno na świat 2 - e-Inclusion w Gminie Miasto Zakopane”, którego realizację rozpoczął Urząd Miasta Zakopane.

Na szczególne wsparcie liczyć mogą osoby z grupy wiekowej 50+, których przeciętny miesięczny dochód na osobę w rodzinie nie przekracza kwoty najniższych gwarantowanych świadczeń emerytalno-rentowych tj. 844,45 zł. Drugą grupą są dzieci i młodzież uczące się z bardzo dobrymi wynikami w nauce, z rodzin, w których przeciętny miesięczny dochód opodatkowany na osobę w rodzinie, z roku poprzedzającego rok udziału w projekcie był niższy, niż ostatni aktualny roczny wskaźnik, wynoszący 1278,43 zł. Beneficjentami projektu będą również ich rówieśnicy z rodzin w trudnej sytuacji materialnej i społecznej uprawniającej do uzyskania stypendiów socjalnych (kryterium dochodowe to 456 zł netto na osobę). - Sprzęt komputerowy otrzyma także 13 gospodarstw domowych reprezentowanych przez osoby dorosłe niepełnosprawne ze znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności lub orzeczeniem równoważnym – zapewnia Agnieszka Sługocka, naczelnik Biura Współpracy Europejskiej i koordynatorka projektu. - Z udziału w projekcie skorzysta także 37 gospodarstw domowych spełniających kryterium dochodowe, uprawniające do otrzymania wsparcia w ramach systemu pomocy społecznej lub wsparcia w ramach systemu świadczeń.

Inauguracją przedsięwzięcia była konferencja, która odbyła się w Urzędzie Miasta Zakopane. - Jestem przekonany, że uczestnicy konferencji i osoby, które zostaną wsparte w ramach projektu, pozyskają niezbędne umiejętności, aby swobodnie korzystać z najnowocześniejszych technologii, komunikować się ze światem, ale co najważniejsze, uzyskają łatwy dostęp do wiedzy, z której czerpać będą mogły bez ograniczeń - powiedział burmistrz Janusz Majcher.

Źródło: UM Zakopane, oprac. r/

21.11.2014 / 14:19

Agroturystyka szansą dla rolnika

Stowarzyszenie STO.KROPKA, w ramach projektu "Agroturystyka szansą dla rolnika", przeprowadziło cykl spotkań informacyjno-aktywizujących dla mieszkańców gminy Czorsztyn dotyczących prowadzenia i rozwoju działalności agroturystycznej. Spotkania odbyły się w miejscowościach, z których zgłosiła się największa liczba uczestników - w Sromowcach Niżnych, Sromowcach Wyżnych, Kluszkowcach i na Mizernej.

- Podczas każdego z czterech spotkań osoby prowadzące gospodarstwa agroturystyczne lub zainteresowane podjęciem takiej działalności miały możliwość zapoznania się z podstawowymi przepisami prawnymi regulującymi działalność agroturystyczną - informuje prezes stowarzyszenia „STO.KROPKA” Małgorzata Piątek. - Omawiano przepisy w w kontekście podatkowym i sanitarnym, zagadnieniami dotyczącymi sprzedaży usług agroturystycznych, współpracy gospodarstw agroturystycznych i innych lokalnych podmiotów w kreowaniu atrakcyjnych ofert agroturystycznych oraz identyfikacji zasobów i potencjału: regionu, gospodarstwa i członków rodziny rolnika, które mogą zostać wykorzystane i przyczynić się do rozwoju działalności agroturystycznej na obszarze gminy Czorsztyn.

W spotkaniach uczestniczyło łącznie 60 osób, które nabyły wiedzę z uwarunkowań organizacyjno-prawnych prowadzenia agroturystyki. Projekt został dofinansowany ze środków Fundusz Inicjatyw Obywatelskich.

Źródło: materiały prasowe

 
20.11.2014 / 23:59

K. Zamorski "o rzeczywistej sile mandatów poszczególnych radnych"

"Można by już zapomnieć o wyborach samorządowych, gdyby nie dogrywka o fotel burmistrza Nowego Targu i popisy Państwowej Komisji Wyborczej z liczeniem głosów"- pisze nasz Czytelnik podsumowując wybory do Rady Miasta Nowego Targu.

W Nowym Targu, gdyby 30 listopada, jakimś cudem wygrał Marek Fryźlewicz, będzie to koniec naszych obywatelskich obowiązków, przynajmniej w tym roku.

Gdy burmistrzem zostanie Grzegorz Watycha, będzie musiał zrzec się mandatu radnego i czekają nas jeszcze wybory uzupełniające do Rady Miasta w okręgu 7, którego mieszkańcy będą musieli znów pofatygować się do urn, żeby ponownie kompletować Radę.

Na razie, 12 mandatów i bezwzględną większość w Radzie ma Nasze Miasto, PWS – 4, PiS – 3, Fair Play i Lepsza Przyszłość – po 1 mandacie.

Wybrani radni, otrzymali następujące ilości głosów:
Jacenty Rajski (Nasze Miasto) - 327 ,
Grzegorz Watycha (Nasze Miasto) - 303,
Grzegorz Luberda (Nasze Miasto) - 291,
Danuta Wojdyła (PWS) - 279 ,
Andrzej Rajski (Nasze Miasto) - 258,
Lesław Mikołajski (PWS) - 256,
Leszek Pustówka (Nasze Miasto) - 245,
Janusz Tarnowski (Nasze Miasto) - 230,
Jan Łapsa (PWS) - 229,
Włodzimierz Zapiórkowski (Nasze Miasto) - 221,
Marcin Kudasik (Nasze Miasto) - 214,
Danuta Szokalska-Stefaniak (Nasze Miasto) - 211,
Paweł Liszka (PiS) - 195 ,
Bogusława Korwin (Nasze Miasto) - 192 ,
Danuta Sokół (Nasze Miasto) - 187 ,
Marek Mozdyniewicz (Nasze Miasto) - 183,
Jakub Waligórski (PWS) - 167,
Krzysztof Sroka (PiS) - 161 ,
Andrzej Swałtek (PiS) - 157 ,
Gabriel Samolej (Fair Play) - 156 ,
Grzegorz Grzegorczyk (Lepsza Przyszłość) - 140.

Gdybyśmy kolejność ustalili na podstawie % otrzymanych głosów, wtedy kolejność będzie wyglądać tak:
Grzegorz Luberda (Nasze Miasto) - 65,69%,
Paweł Liszka (PiS) - 49,74%,
Danuta Wojdyła (PWS) - 48,27%,
Janusz Tarnowski (Nasze Miasto) - 48,02%,
Jan Łapsa (PWS) - 47,81%,
Bogusława Korwin (Nasze Miasto) - 45,18%,
Grzegorz Watycha (Nasze Miasto) - 41,85%,
Lesław Mikołajski (PWS) - 38,96%,
Jacenty Rajski (Nasze Miasto) - 38,88%,
Marcin Kudasik (Nasze Miasto) - 37,88%,
Danuta Szokalska-Stefaniak (Nasze Miasto) - 37,81%,
Leszek Pustówka (Nasze Miasto) - 37,46%,
Jakub Waligórski (PWS) - 36,23%,
Marek Mozdyniewicz (Nasze Miasto) - 35,74%,
Andrzej Rajski (Nasze Miasto) - 33,59%,
Danuta Sokół (Nasze Miasto) - 33,39%,
Krzysztof Sroka (PiS) - 32,53%,
Andrzej Swałtek (PiS) - 31,46%,
Gabriel Samolej (Fair Play) - 29,21%,
Grzegorz Grzegorczyk (Lepsza Przyszłość) - 28,63%,
Włodzimierz Zapiórkowski (Nasze Miasto) - 28,15%.

Byłaby to rzeczywista siła mandatów poszczególnych radnych?!

Gdybyśmy śmiało odebrali mandaty tym, którzy słusznie je zdobyli, wygrywając w swoich okręgach, a radnymi zrobili kandydatów z największą liczbą głosów w wyborach, to na liście ujrzelibyśmy przegranego Marka Fryźlewicza (PWS) - 225 głosów, Jana Żelawskiego (Nasze Miasto) - 180 głosów, Ewę Pawlikowską (PiS) - 180 głosów, Dorotę Temecką (PWS) - 170 i Jana Siaśkiewicza (PWS) - 169 głosów.

Weszliby oni w miejsce: Jakuba Waligórskiego (PWS) – 167 głosów, Krzysztofa Sroki (PiS) - 161, Andrzeja Swałtka (PiS) - 157, Gabriela Samoleja (Fair Play) - 156 i Grzegorza Grzegorczyka (Lepsza Przyszłość) - 140. Wtedy Nasze Miasto miałoby 13 radnych, PWS - 6, a PiS - 2.

Gdyby Radę Miasta kompletować wg. procentowych zdobyczy poszczególnych kandydatów, wtedy na liście radnych znalazły by się: Ewa Pawlikowska (PiS) 32,14% i Elżbieta Batkiewicz (PiS) 30,66%, w miejsce Grzegorza Grzegorczyka (Lepsza Przyszłość) - 28,63% i Włodzimierza Zapiórkowskiego (Nasze Miasto) - 28,15%.

Wtedy, Nasze Miasto miało by - 11 radnych, PiS - 5, PWS - 4, i Fair Play - 1.

Urzędującemu wciąż burmistrzowi Nowego Targu, Markowi Fryźlewiczowi, zaufało 26,75% wyborców, co go lokuje na 27 miejscu takiego rankingu. Radnym miejskim mógłby zostać tylko wtedy, gdyby populacja Miasta podskoczyła powyżej 200 tys. mieszkańców i zgodnie z Ustawą o samorządzie gminnym, musielibyśmy wybierać 28 radnych…

K. Zamorski

25.11.2014 / 22:59

Ostrowsko - dwudniowe międzynarodowe seminarium sztuk walki (zdjęcia)

Ponad setka dzieci, młodzieży i dorosłych wzięła udział w dwudniowym Międzynarodowym Seminarium Sztuk Walki w Ostrowsku. Jego pomysłodawcą i organizatorem był Sensei Sebastian Westrych ze Stowarzyszenia Krzewienia Kultury Fizycznej „Akyama", przy dużej pomocy prezesa tegoż stowarzyszenia Sensei Aleksandra Kozieła.

Seminarium odbyło się 22 i 23 listopada, patronat nad imprezą objęła Pani Dyrektor Szkoły w Ostrowsku mgr Anna Paździor wraz z Panem Wójtem Gminy Nowy Targ mgr Janem Smarduchem, który osobiście otworzył seminarium. Sponsorem dyplomów dla dzieci była firma KOELNER POLSKA Sp. z o. o.

Wśród uczestników seminarium byli reprezentanci nie tylko Podhala, swoją obecnością zaszczycili nas Hanshi Ryszard Gumiński z uczniami z Nowego Dworu Mazowieckiego, Shihan Krzysztof Raźny oraz Sensei Ryszard Kulig z grupą jiu jitsu z Krakowa, Sensei Romuald Wojnicz z grupą karate shotokan z Zabrza, dojechali też przedstawiciele TKKF ORKAN ze Szczecina. Nie zabrakło też i gości z zagranicy - Shihan Johann Mika wraz z uczniami prezentował techniki akijitsu, a na co dzień mieszkający w Krakowie, ale pochodzący z Ukrainy Mistrz Paweł Gorbatiuk pokazywał zastosowanie SAMBO i walkę nożem. Wspomnieć należy oczywiście o reprezentantach naszego regionu czyli uczniowie z Nowego Tagu, Ostrowska, Łopusznej, Grywałdu, Szaflar, Jabłonki pod przewodnictwem Sensei Aleksandra Kozieła, Sensei Sebastiana Westrycha i Sensei Jerzego Knutelskiego oraz duża grupa karate kyokushin pod wodzą Sensei Ewy Pawlikowskiej.

Pierwszego dnia odbył się turniej walki jiu jitsu dla dzieci do 12 roku życia, w którym wzięli udział zarówno zawodnicy jiu jitsu jak i karate, którzy bardzo dobrze spisywali się na matach.

Wyniki turnieju
D1:
1. Zuzanna Mroczka
2. Kinga Magiera
3. Róża Ogonowska

D2:
1. Aleksandra Pustelnik
2. Justyna Musiał
3. Julia Nykaza

D3:
1. Wiktoria Kukuczka
2. Julia Kołat
3. Izabela Repa

A1:
1. Paweł Batkiewicz
2. Dominik Tomaszewski
3. Krzysztof Baran

A2:
1. Karol Stachoń
2. Konrad Kuliński
3. Seweryn Janowiak

A3:
1. Piotr Maciosz
2. Paweł Waligóra
3. Karol Kaleta

A4:
1. Andrzej Jarząbek
2. Grzegorz Kowalczyk
3. Mateusz Fryźlewicz

A5:
1. Emanuel Janowiak
2. Mateusz Kobylarczyk
3. Jakub Skalny

A6:
1. Jakub Trebunia
2. Krystian Kalata
3. Wojciech Gosztyła

Starsi uczestnicy seminarium poznawali tajniki różnych sztuk walki przekazywanych przez wyżej wymienionych mistrzów, każdy mógł znaleźć coś dla siebie i powiększyć wachlarz znanych technik.

Seminarium zakończyło się w niedzielę w godzinach popołudniowych, wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy uczestnictwa.

Z pewnością to nie ostatnie spotkanie pasjonatów sztuk walki na Podhalu, gdyż już wstępnie zostały omówione szczegóły kolejnego seminarium.

źródło: organizator

 
25.11.2014 / 22:08

Karabiny gotowe

Krystyna Guzik, Magdalena Gwizdoń, Łukasz Szczurek i Krzysztof Pływaczyk - w takim składzie polska ekipa rozpocznie 30 listopada zawody Pucharu Świata w Östersund od biegu sztafety mieszanej.

W tym sezonie będzie mogło wystartować dwóch panów (taki jest limit) oraz pięć pań. Dlatego pozostałe reprezentantki dołączą do koleżanek po starcie w Pucharze IBU w Beitostolen. Do Norwegii cała kadra poleciała w poniedziałek. Czwórka, która wystartuje w Pucharze Świata, uda się do Szwecji trzy dni później. Pozostałe zawodniczki - Monika Hojnisz, Weronika Nowakowska Ziemniak, Anna Mąka i Karolina Batożyńska zostaną w Beitostolen, gdzie wystartują w Pucharze IBU (29-30.11), który obejmuje tylko biegi sprinterskie.

– W tych zawodach mamy cztery miejsca. Niewykluczone że szansę dostanie także jedna z juniorskiej grupy Tomka Sikory. Być może będzie to Kinga Mitoraj, ale decyzja nie została jeszcze podjęta – tłumaczy trener Adam Kołodziejczyk.
Zawodniczki z Pucharu IBU, po dołączeniu do reszty w Östersund, wystartują w biegu indywidualnym, sprincie oraz biegu pościgowym.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8482[/SPORTOWEPODHALE]

 
25.11.2014 / 22:07

Hula zastąpi Stocha

Kamil Stoch nie weźmie udziału w kolejnych zawodach Pucharu Świata w fińskim Kuusamo. Polski skoczek odczuwa jeszcze pewien dyskomfort, a lekarz kadry wolał nie ryzykować odnowienia kontuzji.

- Przy skrajnym zgięciu, jakie jest w pozycji dojazdowej, Kamil odczuwa dyskomfort i lekki ból - tłumaczy lekarz kadry, Aleksander Winiarski. - Niemal się zaleczyło, ale są jeszcze minimalne ślady krwi. Chcemy uniknąć wtórnej kontuzji. Trzeba mu dać parę dni na wygojenie.

- Start byłoby zbyt ryzykowny - przekonuje Apoloniusz Tajner, prezes PZN. – Kamila czekają zabiegi. Jeśli poczuje się lepiej, to pojedzie do Klingenthal, gdzie trenować będzie kadra B. Nie istnieje zagrożenie, że jego absencja będzie dłuższa i zabraknie go również w Norwegii ( Lillehammer 6-7 12.)

Podwójnego mistrza olimpijskiego z Soczi w drużynie zastąpi Stefan Hula. Na skoczni Rukatunturi wystąpi więc siódemka: Piotr Żyła, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Jan Ziobro, Krzysztof Biegun, Aleksander Zniszczoł i Stefan Hula.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8486[/SPORTOWEPODHALE]

 
25.11.2014 / 22:07

Filip Piszczek testowany przez „Biała Gwiazdę”

Katowicki „Sport” podał, iż krakowska Wisła testuje trzech piłkarzy. Wśród nich znalazło się jedno nazwisko z naszego regionu - Filip Piszczek (ur. 26.5.95).

Wychowanek Lubania Tylmnowa, który w sezonie 2012/13 był rewelacją rozgrywek w klasie A. Szybko został zauważony przez sztab trenerski mniowskiego Lubania. Rozegrał w tym klubie rundę jesienną 2013/14 i haczyk na niego zarzuciła Sandecja Nowy Sącz, gdzie dokończył sezon (runda wiosenna). Jesień aktualnego sezonu spędził w trzecioligowym Popradzie Muszyna. Rozegrał 14 spotkań, w tym siedem pełnych, w sumie 1126 minut. Zdobył dwa gole.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8484[/SPORTOWEPODHALE]

 
25.11.2014 / 17:18

Wreszcie zaistnieć

Puchar Świata w kombinacji norweskiej otworzy konkurs w fińskim Kuusamo, a zakończą zawody w norweskim Oslo. Przed zawodnikami blisko 30 startów. My czekamy na odrodzenie się tej dyscypliny w naszym kraju.

Od pewnego czasu nie mogliśmy się pochwalić znaczącymi wynikami. Coraz mniej popularna stała się dyscyplina, w której trzeba połączyć skoki z biegiem. Być może ten sezon będzie udany w wykonaniu Polaków.

Adam Cieślar, Szczepan Kupczak, Kacper Kupczak i Paweł Słowiok – to reprezentanci Polski, na których spadł obowiązek odbudowy kombinacji norweskiej. Wreszcie zaistnieć w światowym „peletonie”. Mają marzenia i cele. Oby się spełniły, a nas radowały ich sukcesy.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8481[/SPORTOWEPODHALE]

 
25.11.2014 / 17:15

PPPN najlepszy

Zapewne każdy kibic z niecierpliwością w sobotnio – niedzielne wieczory oczekuje informacji z piłkarskich boisk. W dobie cyfryzacji informacja powinna docierać błyskawicznie. Ale nie we wszystkich okręgach i podokręgach podległych Małopolskiemu Związkowi Piłki Nożnej tak się dzieje.

PZPN polecił arbitrom, by niezwłocznie po zakończeniu meczu wszystkich klas i kategorii wiekowych, przekazywali wynik sms-em. Natomiast w ciągu 24 godzin mają obowiązek wpisać w Extranecie PZPN protokół z meczu (bramki, składy, kartki). To już jest coś, ale nie wszędzie działa. Marzeniem byłoby – jak to jest za naszą południową granicą ( o czym przekonali się nasi sędziowie, którzy prowadzili spotkania tamtejszych lig) - by zaraz po meczu, z klubu wysłać informację w świat. U nas – jak zresztą większość spraw – opornie się przyjmuje. Oczywiście bunt dotyczył pieniędzy, kto zwróci kasę za sms. Ta sprawa jest już uregulowana, a mimo to wyniki niektórych okręgów i podokręgów są szokujące.
Przewodniczący KS MZPN Andrzej Sękowski przedstawił statystykę udziału poszczególnych kolegiów sędziów okręgów i podokręgów z wprowadzania wyników spotkań do systemu Extranet PZPN za pomocą sms. Optymalny wynik 80% uzyskały tylko trzy podokręgi – w Nowym Targu, Olkuszu i Wadowicach. Nowy Targ miałby jeszcze wyższy wskaźnik, gdyby mecze prowadzone przez arbitrów sądeckich i limanowskich były wprowadzane tą metodą. Niestety Extranet w OZPN Nowy Sącz nie działa. Tutaj procent wprowadzania wyników wynosi „zero” (!), podobnie jak w Limanowej.

Oto procentowe udziały pozostałych okręgów i podokręgów MZPN:
PPN Bochnia – 15%
PPN Brzesko – 60%
PPN Chrzanów – 40%
PPN Gorlice – 40%
PPN Kraków – 35%
PPN Myślenice – 3%
PPN Oświęcim -15%
TOZPN Tarnów – 35%
PPN Wieliczka – 15%
PPN Żabno – 20%

Prezes MZPN Ryszard Niemiec nakazał zorganizowanie w trybie pilnym spotkania ( 27 listopad, w siedzibie MZPN) wszystkich przewodniczących kolegiów sędziów okręgów i podokręgów wraz z osobami odpowiedzialnymi za obsadę sędziów, celem przeszkolenia ich z funkcjonowania systemu Extranet PZPN.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8483[/SPORTOWEPODHALE]

 
24.11.2014 / 21:30

Guzik w Radzie Zawodniczej

Przy Polskim Związku Biathlonu powstała Rada Zawodnicza. Znalazło się w niej pięciu kadrowiczów. Przewodniczącą została Weronika Nowakowska Ziemniak, a jej zastępczynią Krystyna Guzik (dawnej Pałka).

Skład Rady uzupełniają Katarzyna Wołoszyn (sekretarz) oraz Mateusz Janik i Krzysztof Guzik. Zadaniem Rady jest reprezentowanie zawodników w kontaktach z zarządem związku.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8478[/SPORTOWEPODHALE]

 
24.11.2014 / 21:29

Podium Martyny

W szwedzkim Gaellivare w zawodach FIS Race bardzo dobry występ zanotowała Maryna Gąsienica Daniel, która dwukrotnie zajęła drugie miejsce.

Złota medalistka z Uniwersjady w slalomie gigancie, w sobotę w tejże konkurencji ustąpiła tylko Słowence Tinie Robnik, od której pojechała o 0.41 sek. wolniej. Słabiej poszło Karolinie Chrapek, ze stratą 5.96 sek. skalsyfikowana została na dziewiątej pozycji. Dużo lepiej poczynał sobie na trasie jej brat - Adam. Osiągnął „życiówkę” w punktach FIS, zajmując siódmą lokatę. Do pierwszego w dzisiejszych zawodach Szwajcara Fernando Schmeda zabrakło 1.34 sek. Jego koledzy - 35. w końcowej klasyfikacji Mateusz Garniewicz „wykręcił” 35 czas, a Szymon Bębenek – 38.

Nazajutrz Martyna ponowiła swój wyczyn. Również uległa tylko Słowence. Pojechała wolniej od triumfatorki o 0.41 sek. Na siódmym miejscu zawody ukończyła Karolina Chrapek, ze sporą stratą 4.28 sek.

W rywalizacji alpejczyków o jedną pozycję w stosunku do sobotniego występu poprawił Adam Chrapek. Zwycięzca od niego czas lepszy o1.44. Nie zostali sklasyfikowani Mateusz Garniewicz (wypadł w pierwszym przejeździe) i Szymon Bębenek (nie wystartował w drugiej części konkurencji).

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8479[/SPORTOWEPODHALE]

24.11.2014 / 17:54

Zmarł legendarny trener

Po długiej i ciężkiej chorobie, dzisiaj, zmarł w Moskwie najsłynniejszy rosyjski trener hokejowy Wiktor Tichonow. Miał 84 lata. Doprowadził reprezentację swojego kraju do ośmiu tytułów mistrza świata i trzech zwycięstw w igrzyskach.

Przez 20 lat z sukcesami prowadził też wielokrotnego mistrza ZSRR - CSKA Moskwa. I to właśnie z tym klubem odwiedził Nowy Targ za czasów Ewalda Grabowskiego. To na zaproszenie Łotysza i Wieńczysław Kowalskiego była okazja do spotkań i wywiadu z nim.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8473[/SPORTOWEPODHALE]

 
24.11.2014 / 17:53

Polsko – szwedzki dzień

Gdzie? W Bruksvallarna, gdzie rozgrywane były zawody w biegach narciarskich. W szwedzkie towarzystwo wskoczył Polak, Maciej Staręga. W sprincie zajął drugie miejsce.

Do półfinału przeszedł Maciej Staręga i… 11 Szwedów. Nasz rodak nie miał łatwych rywali w swoim starcie. Pobiegł jednak znakomicie i do ostatnich metrów walczył z Calle Halfvarssonem o zwycięstwo. Mimo porażki o 0.16 sek, Staręga awansował do wielkiego finału. A w nim znowu musiał uznać wyższość Szweda, z którym przegrał w półfinale. W finale Polak stracił do niego 0.51 sek.

Sebastian Gazurek odpadł w ćwierćfinale. Minimalnie przegrał drugie miejsce z Simonem Perssonem. Na eliminacjach zmagania zakończyli Jan Antolec, Paweł Klisz i Konrad Motor.

W rywalizacji pań w ćwierćfinale odpadła Kornelia Kubińska. Biało-czerwona całkowicie pogubiła się w ćwierćfinałowym starcie, kończąc bieg na czwartej pozycji, ze stratą 12.39 sek. do zwycięskiej Idy Ingemarsdotter. Finał to deklasacja rywalek przez Charlotte Kallę. Najbardziej utytułowana szwedzka biegaczka zostawiła rywalki daleko z tyłu.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8474[/SPORTOWEPODHALE]

 
24.11.2014 / 17:52

Łukasz Kruczek: Gorzka pigułka

- Mamy lekki ból głowy, żeby wszystko poukładać. Trzeba przełknąć gorzką pigułkę i spokojnie przemyśleć te wydarzenia – powiedział trener polskich skoczków narciarskich, Łukasz Kruczek.

Jego podopieczni zawiedli w pierwszych zawodach Pucharu Świata w Klingenthal. Nie tak miało być. W drużynowym konkursie klapa, w zawodach indywidulanych punkty zdobyło tylko dwóch naszych reprezentantów, ale na dalekich miejscach.

- Można powiedzieć, że – wycinając poprzedni sezon – zaczynamy zimę jak zwykle. To nie jest jednak pocieszenie, bo dobre otwarcie, o którym tak często wspominamy, jest ważne. Daje spokój, a tak mamy lekki ból głowy. Było wiadomo, że skoro jeden z mocniejszych zawodników nie startuje, trzeba zweryfikować swoje oczekiwania. Jednak czegoś takiego nie spodziewaliśmy się. Nic nie wskazywało na to, że coś takiego będzie miało miejsce. W poczynania moich zawodników wkradło się zbyt dużo kontroli. Pojawiła się chęć dobrego skakania za wszelką cenę. To wynik diagnozy jaką zostawiliśmy po konkursie drużynowym. Mogę powiedzieć, że poziom naszych zawodników jest znacznie wyższy niż zaprezentowali w Klingenthal. Znacznie lepiej powinno być za tydzień w Kuusamo, choć za zwyczaj panują tam loteryjne warunki.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8475[/SPORTOWEPODHALE]

 
24.11.2014 / 17:50

Dwa zimne prysznice

- Przyjechałem w dobrym nastroju, przygotowany fizycznie i psychicznie, czułem się mocny. A wyszły dwa zimne prysznice – podsumował Jan Ziobro weekend Pucharu Świata w skokach narciarskich.

- Miałem być liderem, ale nie wyszło tak jak miało być – mówi Piotr Żyła, najlepszy z Polaków w konkursie w Klingenthal. – Zabrakło w skokach luzu. Były wymuszone. W konkursie poziom adrenaliny jest inny niż podczas treningów i stąd problemy.

Rok temu w Klingenthal Polacy zakończyli strat z dorobkiem 473 punktów, byliśmy wicelidera Pucharu Narodów. Teraz uzbieraliśmy marne 20 „oczek”, co daje nam w tym rankingu dziewiąte miejsce.

- Dostaliśmy po tyłku – skomentował krótko i dosadnie to, co się stało Stefan Hula.

- Nie takie są ambicje, żeby skakać po trzydziestych miejscach. Każdy z nas jest tego świadomy. Zabrakło swobody, by skoki były takie jak na treningach. Trzeba się szybko pozbierać. Tyle dobrze, że wiemy, że da się to zrobić. To nie jest tragedia. Konkursów zostało nam jeszcze dużo – stwierdził Dawid Kubacki.

- Nikt oprócz Piotrka z nas nie skacze dobrze. Stać nas na lepsze wyniki. Porażkę trzeba przyjąć ze spokojem. Obiecałem sobie, że niezależnie co się wydarzy, nie będę kombinował. Mimo niezbyt rewelacyjnego początku cierpliwie dalej robię swoje. Może dziwnie to zabrzmi, ale najgorsze było to, że skoki były dobre. Gdyby skoki były złe, to łatwiej byłoby mi przyjąć miejsce, które zająłem. Naprawdę fajny był pierwszy skok, jeden z lepszych w ostatnich miesiącach. Zabrakło jednak metrów – mówi Maciej Kot.

- Nie spodziewałem się, że będzie tak źle. Przyjechałem w dobrym nastroju, przygotowany fizycznie i psychicznie, czułem się mocny. A wyszły dwa zimne prysznice – podsumował weekend Jan Ziobro.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8476[/SPORTOWEPODHALE]

24.11.2014 / 13:38

Puchar Polski Seniorów i Juniorów K-1. Zawodnicy z Podhala zdobyli dziesięć medali (zdjęcia)

W miniony weekend w Nowym Targu rozegrany został Puchar Polski Seniorów i Juniorów na zasadach K-1. Do udziału w zawodach zgłoszonych zostało 113 zawodników z 32 klubów. Zawodnicy z Podhala zdobyli dziesięć medali.

Najliczniejszą grupę uczestników zgłosił Nowotarski Klub Sportów Walki Hoły Team, który był organizatorem zawodów. Trener Wojciech Hoły dał szansę zadebiutowania na ważniej imprezie w kalendarzu Polskiego Związku Kickboxingu kilku wychowankom, którzy dzięki zaangażowaniu i pracy na treningach osiągają coraz wyższy poziom sportowy. Nie zabrakło też doświadczonych zawodników z Podhala, takich jak Adrian Krauzowicz, Filip Bienias, Bartłomiej Kuźniar i Patryk Kocaj z klubu Jarosz Fight Club. Niedzielna gala finałowa odbyła się przy komplecie publiczności, która wypełniła do ostatniego miejsca halę Gorce.

Pierwszym zawodnikiem z Nowego Targu, który wystąpił podczas finałowej gali był Adrian Krauzowicz. Po drodze do walki o złoty medal w kategorii do 67 kg Nowotarżanin stoczył dwie walki. W ćwierćfinale pokonał Artura Baradyna z Humana Białystok. Walka półfinałowa z reprezentującym klub Gym Fight Wrocław Mateuszem Duiwe wzbudzała wiele emocji. Zawodnicy spotkali się już w tym roku w ringu podczas półfinałów marcowych Mistrzostw Polski Low Kick. Wtedy lepszy okazał się zawodnik z Wrocławia, który pokonał Krauzowicza przez decyzję. Tym razem było odwrotnie. Po zaciętej walce, stosunkiem głosów 2-1 zwyciężył zawodnik z Nowego Targu. W finale "Gwiazda" zmierzył się z Adrianem Ahmadem z Rzeszowskiego Klubu Sportów Walki. Zawodnik z Rzeszowa rozpoczął w tym roku starty w seniorach, wcześniej był m.in. mistrzem Europy Juniorów w kickboxingu na zasadach Low Kick. Pierwsza runda była bardzo wyrównana, a zawodnicy starali się wyczuć przeciwnika. W kolejnych starciach obaj podkręcili tempo, jednak to Ahmad wykazywał więcej inicjatywy, starając się wywierać presje na Krauzowiczu. Po ostatnim gongu sędziowie ogłosili zwycięstwo na punkty zawodnika z Rzeszowa, a Adrian Krauzowicz mógł cieszyć się ze srebrnego medalu.

Kolejnym zawodnikiem z Podhala, który wystąpił na gali finałowej był Patryk Kocaj z Rabki, który startował w kategorii wagowej do 75 kg. Podopieczny Łukasza Jarosza, tak jak Adrian Krauzowicz, drogę do finału rozpoczął od walki ćwierćfinałowej. Przeciwnikiem tegorocznego brązowego medalisty Mistrzostw Polski Low Kick w pierwszej walce był Kacper Urbańczyk z Oświęcimskiego Klubu Karate. Patryk w swoim stylu nacierał na rywala wywierając przez trzy rundy ciągłą presję, co przyniosło zamierzony efekt w postaci awansu do kolejnego etapu zmagań. W półfinale zawodnik z Rabki zmierzył się z reprezentującym klub Boksing Zielona Góra Damianem Tyszkiewiczem. Od początku walki półfinałowej inicjatywę przejął Kocaj, który atakował kombinacjami bokserskimi oraz niskimi kopnięciami na udo rywala. Podopieczny Łukasza Jarosza wykazał się też lepszym przygotowaniem kondycyjnym, co powodowało, że zwiększał swoją przewagę z minuty na minutę. Po zakończeniu walki, sędziowie nie mieli wątpliwości i to Patryk Kocaj awansował do finału. W walce o złoty medal, zawodnik z Podhala skrzyżował rękawice z doświadczonym Piotrem Sokołem z klubu Ring Kraków. Walka zakończyła się w pierwszej rundzie. Sokół zapędził reprezentanta Jarosz Fight Clubu do narożnika i wyprowadził kolano na głowę, które doszło do celu powodując niezdolność do dalszej walki Patryka Kocaja. Tym samym złoty medal pojechał do Krakowa, a srebro do Rabki.

W ostatniej walce gali, w kategorii do 63.5 kg wystąpił Bartłomiej Kuźniar. Podopieczny trenera Wojciecha Hołego spotkał się w finale z reprezentującym klub Fight House 27 Kamilem Urbańskim. Walka rozpoczęła się wręcz idealnie dla zawodnika z Nowego Targu. Już w pierwszej rundzie podczas jednej z wymian "Puszer" trafił przeciwnika mocnym ciosem, po którym zawodnik z Nowego Sącza był liczony. Wydawało się, że koniec walki jest już tylko kwestią czasu, jednak Urbański dotrwał do końca pierwszej rundy. W drugiej odsłonie zawodnik z Nowego Sącza złapał drugi oddech i zaczął odrabiać straty, spychając Kuźniara do defensywy. Po trzech rundach walki sędziowie ogłosili niejednogłośne zwycięstwo na punkty Kamila Urbańskiego.

Jednym z zawodników, którzy nie zdobyli medalu pomimo świetnej postawy w ringu był Filip Bienias, który startował w najliczniej obsadzonej kategorii wagowej do 71 kg. W pierwszej walce reprezentant NKSW Hoły Team zdominował Tomasza Grzymałę z krakowskiego klubu Trenuj Sporty Walki. Losowanie drabinek turniejowych nie było jednak szczęśliwe dla Bieniasa, który w drugim pojedynku skrzyżował rękawice z należącym do ścisłej czołówki tej kategorii wagowej Łukaszem Kaczmarczykiem z Wrocławia. Walka była zacięta. Kaczmarczyk postawił na kopnięcia, a podopieczny Wojciecha Hołego starał się trafiać ciosami prostymi oraz sierpowymi, które zadawane szczególnie prawą ręką dochodziły celu. Trzyrundowa wojna zakończyła się niejednogłośnym zwycięstwem na punkty Kaczmarczyka, który jak później się okazało, zdobył złoty medal w tej kategorii wagowej. Walka pokazała, że Filip Bienias może rywalizować jak równy z równym na najwyższym poziomie w Polsce, co potwierdza, że niedawne powołanie do Kadry Narodowej nie było przypadkiem.

Medaliści z Podhala
Srebrny medal:
Kamil Kasowski - 60 kg, senior
Bartłomiej Kuźniar - 63.5 kg, senior
Adrian Krauzowicz - 67 kg, senior
Patryk Kocaj - 75 kg, senior
Stanisław Gubała - 63.5 kg, junior starszy

Brązowy medal:
Beata Zięba - 48 kg, senior
Natalia Małachowicz - 48 kg, senior
Hubert Jaskierski - 71 kg, junior starszy
Michał Pietrzak - 75 kg, junior starszy
Robert Dudzik - 63.5kg, junior starszy

Michał Giłka, zdj. Michał Adamowski

23.11.2014 / 22:52

Podhale uległo Unii. Wronka - brutalnie faulowany (zdjęcia)

NOWY TARG. - Od jakiegoś czasu ciągnie się za nami strzelecka niemoc. Mamy przewagę, kreujemy grę, nie jesteśmy gorsi od rywala, a tracimy punkty – mówi trener MMKS Podhale, Marek Ziętara po przegranym meczu z Unią.

To kolejne spotkanie tych drużyn, które dostarczyło widzom sporo emocji i do ostatniej sekundy trzymało ich w niepewności. W tym i w identycznym wyniku było podobne do poprzednich. Jakością gry już nie. Sporo chaosu, niedokładnych podań, duże przerw w grze i mnóstwo kar.

Prowadzenie objęli goście, którzy wykorzystali liczebną przewagę. Później brutalny faul na Wronce (złamany nos, ale wrócił do gry) kosztował unitę karę meczu. Za chwilę kolejny oświęcimianin powędrował na ławkę kar. Górale przez moment grali z przewagą dwóch graczy, bo Kmiecik dołączył do kolegów z Oświęcimia na ławce kar. Jednak kolejnego podwójnego osłabienia goście już nie wybronili. Damian Kapica otrzymał podanie od Gruszki na drugi słupek i wepchnął „gumę” do bramki.

W pierwszej minucie ostatniej tercji obrona gospodarzy zaspała i Wojtarowicz - jak się później okazało –zdobył zwycięskiego gola. Podhale miało szansę, by przynajmniej doprowadzić do wyrównania, ale… gdy goście podawali góralom rękę wędrując na ławkę kar, ci po kilkunastu sekundach bezmyślnie faulowali w tercji ataku i nici były z handicapu.

- Sędzia dużo nam pomógł odsyłając przeciwników na ławkę kar – twierdzi Krystian Dziubiński. - Mieliśmy sporo gier w przewadze pięciu na czterech, pięciu na trzech, czy czterech na trzech i właśnie wtedy łapaliśmy głupie kary w tercji ataku, co nie powinno się zdarzyć. Na pewno będziemy o tym rozmawiać w szatni, padnie kilka mocnych słów. Również trener przy analizowaniu meczu zapewne nam to wypomni. To nie może się już powtórzyć.

MMKS Podhale Nowy Targ – Unia Oświęcim 1:2 (0:0,1:1,0:1)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8472[/SPORTOWEPODHALE]

zdj. Michał Bachulski

 
23.11.2014 / 22:25

Nasi punktowali

W niedzielę na torze łyżwiarskim w Seulu odbyły się wyścigi na 1000 metrów pań, 500 metrów mężczyzn, a także starty masowe w ramach Pucharu Świata. Niestety te dystanse nie są domeną naszych reprezentantów, ale dorzucali kolejne „oczka” do punktacji generalnej.

Luiza Złotkowska po raz pierwszy w tym sezonie pobiegła na 1000 m i zajęła trzecie miejsce w grupie B. Zdobyła 15 punktów do klasyfikacji Pucharu Świata. Polka uzyskała wynik 1:19.94, który był gorszy o 0.55 sekundy od rezultatu zwyciężczyni grupy B Laurine van Riessen. Katarzyna Woźniak ukończyła bieg na dziewiątej pozycji (1:21,64) i zainkasowała jeden punkt do „generalki” Pucharu Świata. W grupie A najlepsza okazała się Qishi Li (1:16.95.
Artur Nogal ukończył wyścig na 500 metrów na piątej pozycji w grupie B z rezultatem 35.99 i uzyskał osiem pucharowych punktów. Polak stracił 0.33 sekundy do pierwszego w tej grupie Pima Schippera. Z kolei Piotr Michalski zajmując dziewiątą pozycję (36.30) zdobył swój pierwszy punkt do klasyfikacji PŚ w tym sezonie. W grupie A po raz kolejny wielką moc pokazał Paweł Kuliżnikow. Rosjanin z wynikiem 35.18 wygrał swój drugi bieg na tym dystansie w Seulu, a także trzeci w sezonie.

Odbyły się także biegi masowe, czyli nieolimpijskie konkurencje. Wśród mężczyzn wysokie siódme miejsce zajął Roland Cieślak i w klasyfikacji generalnej zajmuje dwunastą pozycję. W Seulu najlepszy był Włoch Andrea Giovannini. Natomiast wśród kobiet na siedemnastym miejscu zawody ukończyła Aleksandra Goss, a dwie pozycje niżej skalsyfikowana została Urszula Włodarczyk. Zwyciężyła Martina Sablikowa.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8466[/SPORTOWEPODHALE]

 
23.11.2014 / 22:24

Naładowani

Studencki PPWSZ Podhale „naładowani” przystąpili do meczu z drugim garniturem sosnowieckiej „szkółki”. Dopingowali się słowami: „jedziemy, panowie, ostro, szybko”. Natomiast trener Andriej Parfionow najpierw instruował: „blisko, agresywnie”, a potem: „spokojnie do końca”.

To „sprężenie” zaowocowało tym, iż mecz trwał raptem… 15 minut. Oczywiście przebywano na lodzie 60 minut tzw. czystej gry, tylko, że po wspominanym kwadransie akademicy prowadzili już 4:0.

Gdy na początku drugiej tercji gospodarze stracili gola, słychać było głosy, że spuścili z tonu, że teraz będą się ślizgać na jednej nodze. Nic błędnego. Szybko wrócili na właściwe tory. „Wkręcali” wprost w lód przeciwnika. Pod jego bramką grali niesamowicie agresywnie, na „bramkarzu” i ten w 25 minucie zmuszony został do defilady. Opuścił swój posterunek i jego miejsce zajął zmiennik. Ten nie zatrzymał kanonady gospodarzy, którzy toczyli już bój o pierwszą dwucyfrówkę w rozgrywkach. Nie udało się jej osiągnąć.

W porównaniu z poprzednimi występami, akademicy zgrali zdecydowanie lepiej. Przede wszystkim panował ład i skład na tafli. Kilka dynamicznych akcji mogło się podobać, a szczególnie gra przed bramką rywala. Zasłanianie golkipera, uniemożliwianie mu obrony strzałów z daleka. No i ładne bramki. Było ich kilka, ale strzał Gaczoła z spod niebieskiej linii w okienko wywołał wiele achów i ochów na trybunach.

PPWSZ Podhale Nowy Targ – SMS II PZHL Sosnowiec 9:1(4:0, 4:1,1:0)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8470[/SPORTOWEPODHALE]

23.11.2014 / 21:53

Krzysztof Dąbrowski zwyciężył w międzynarodowych zawodach Zlin Cup 2014! Ponad 5 minut bez oddechu (zdjęcia i filmiki)

Siódme międzynarodowe zawody w basenowych dyscyplinach Zlin Cup 2014 zostały rozegrane w Czeskich Luhacovicach. Nowotarżanin - Krzysztof Dąbrowski - był najlepszy.

Na starcie stawiło się 17 zawodników i zawodniczek z Polski, Słowacji i Czech, którzy podjęli rywalizacje w dwóch dyscyplinach - statycznego wstrzymania oddechu na czas i dynamiki bez płetw, w której liczył się jak najdłuższy dystans pokonany pod wodą na jednym oddechu.

- Po pierwszej konkurencji znalazłem się na 4 miejscu z czasem 5 min i 26 sek. odpuszczając i wynurzając się, aby zostawić siły na drugą konkurencje dynamiczną, która miała być rozegrana po 3 godzinach przerwy na regenerację. Taktyka się opłaciła, w drugiej konkurencji z ogromną przewagą uzyskałem najlepszy wynik zawodów 150m wysuwając się w klasyfikacji zawodów na pierwsze miejsce, wygrywając Międzynarodowy puchar Zlin Cup 2014. Z zawodów wracałem zrelaksowany i wypoczęty, gdyż te wyniki wystarczyły na uzyskanie pierwszego miejsca, a były świadomie o kilkadziesiąt sekund i kilkanaście metrów słabsze od tych, które uzyskuje na treningach w Miejskiej Pływalni w Nowym Targu. To dobry znak przed kolejnymi zawodami - relacjonuje mistrz.

Statyczne wstrzymanie oddechu



Dynamika bez płetw



Klasyfikacja Kobiet: 1. Gabriela Grézlová CZE 2. Julia Kozerska POL 3. Jana Balounová CZE
Klasyfikacja Mężczyzn: 1. Krzysztof Dąbrowski POL 2. Kamil Vyštejn CZE 3. Martin Pros SVK

Pełne wyniki: www.apnea-core.com/?d=3ea-1000-0

opr. s/ zdjęcia - dzięki uprzejmości Krzysztofa Dąbrowskiego

 
23.11.2014 / 19:40

Zapaliło się czerwone światełko

- Zapaliło się czerwone światełko, że możemy się nie utrzymać w lidze. Takie mecze musimy wygrywać. Przecież przeciwnik dopiero wszedł do ligi – mówi Piotr Obrochta.

Jego zespół przegrał kolejne spotkanie w drugiej lidze tenisa stołowego. Orkan jechał do beniaminka z nadzieją na zdobycie kompletu punktów. Tymczasem wylano na nowotarżan kubeł zimnej wody. Będą musieli nieźle pogłówkować, by do takich niemiłych niespodzianek już nie dochodziło.

- To było najsłabsze spotkanie jakie rozegraliśmy w tym sezonie – twierdzi Piotr Obrochta. - Kompletnie nic nam nie wychodziło. Czasami są takie mecze. Mam nadzieję, że to wypadek przy pracy. Może dlatego, że był to nasz pierwszy wyjazdowy mecz w sezonie i zapomnieliśmy jak się gra w obcych salach. Źle się czuliśmy w tej sali, byliśmy dziwnie wolniejsi. Pojechaliśmy bez Tomka Nędzy, który zachorował i musiał zostać w domu. Ale pewnie i on nie pomógłby. Gospodarze rozegrali świetne spotkanie. Zaczęliśmy od trzech przegranych gier singlowych. Tomek Wolski wygrał czwartą grę pojedynczą i zostaliśmy w grze, ale deble znowu poleciały do tyłu. Tomek uratował honor drużyny.

UKS Gulon Zakliczyn – UKS Orkan SP 5 Nowy Targ 9:1

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8465[/SPORTOWEPODHALE]

23.11.2014 / 19:39

W dziewięciu nie da się wygrać

Hokejowi juniorzy MMKS Podhale ponieśli drugą porażkę w Janowie, ale nie mogło być inaczej, skoro gra się w dziewięciu. Dopóki starczyło sił, to górale jakoś się trzymali. Padli w ostatniej tercji.

- Kieta ma kontuzjowaną kostkę i wziąłem go, by była sztuka – mówi trener MMKS Podhale, Robert Szopiński. - Na dodatek Jachimczyk dostał karę 10 minut i musieliśmy grać w ośmiu. Nie miałem nawet napastnika na zmianę, jeden przez ten czas cały czas musiał zostawać na lodzie. Fajnie było do stanu 1:1. Wtedy obrońcy się zapędzili i gospodarze wyprowadzili kontrę trzy na jeden. Zrobiło się 2:1, a chwilę później była podobna sytuacja. Mam w zespole tylko jednego 18- latka, dwóch 17 - latków, pozostali to 16- latkowie. Dopóki starczyło im sił, to starli się ambitnie dotrzymywać kroku rywalowi. W trzeciej tercji opadli z sił.

Naprzód Janów – MMKS Podhale Nowy Targ 6:1 (1:0, 2:1, 3:0)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8469[/SPORTOWEPODHALE]

 
23.11.2014 / 19:37

Falstart skoczków

Dwukrotny mistrz olimpijski, mistrz świata i zdobywca Kryształowej Kuli, Kamil Stoch nie wystąpił w konkursie indywidualnym Pucharu Świata w Klingenthal. Kontuzja stawu skokowego okazała się zbyt dokuczliwa, by stanąć na rozbiegu. Pod jego nieobecność Polacy blado się zaprezentowali.

Po nieobecność mistrza, z szóstki startujących Polaków, tylko dwóch – Piotr Żyła i Maciej Kot - zakwalifikowało się do serii finałowej, chociaż ich skoki nie powaliły. Żyła wylądował na 130,5 m i skalsyfikowany został na 19 pozycji. Kot osiągnął odległość 127, 5 m. i zajął 26 miejsce. Koledzy jeszcze słabiej skakali. Dawid Kubacki uplasował się na 33 miejscu (124,5 m), Jan Ziobro na 34 pozycji (124 m). Nie popisali się Stefan Hula i Bartłomiej Kłusek. Obaj skoczyli na odległość 121,5 m i zajęli odpowiednio 42 i 43 miejsce. Tak więc sobotni występ w drużynówce biało –czerwonych nie był wypadkiem przy pracy.

Trzech skoczków osiągnęło granicę 140 metrów. Najdalej wylądował Anders Fannemel (143 m) i zajmował trzecie miejsce. O metr krótszy skok oddał Austriak Stefan Kraft (2 miejsce). Prowadzący Niemiec Andreas Wellinger poszybował 140 metrów i o 2,8 punktu wyprzedzał Andersa Fannemela.

Ale to nie Niemiec wygrał pierwszy konkurs PŚ, lecz Czech Roman Koudelka. Po pierwszej serii zajmował czwarte miejsce, ale w finale przeprowadził udany atak na pozycję lidera. Skoczył 139,5 m i wyprzedził o 2,3 punktu Stefana Krafta. Austriak uzyskał 136 metrów w drugiej serii. Na najniższym stopniu podium stanął Andreas Wellinger, któremu 133,5 metra w finale nie wystarczyło do zwycięstwa.

Żyła wylądował pół metra bliżej niż w pierwszej serii i zajął 14 miejsce. Z kolei Kot zaliczył tylko 122 m i skalsyfikowany został na 29 pozycji. Wyprzedził tylko Czecha Antonina Hajka, który poszybował 118 m.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8468[/SPORTOWEPODHALE]

Wiadmości z kraju