Co nowego na Podhalu ?

 
26.04.2015 / 23:28

Urząd Miasta opublikował wyjaśnienia dotyczące budowy ronda na Zakopiance

NOWY TARG. - Zgodnie z założeniami Miasto na czas realizacji inwestycji drogowej przejmie w części zarządzanie drogą krajową na tym odcinku. Do tego wymagana jest wcześniejsza zgoda Rady Miasta w formie uchwały, co jest właśnie przedmiotem konsultacji" - tłumaczy burmistrz Grzegorz Watycha.

Na stronie Urzędu Miasta opublikowana została informacja burmistrza w sprawie budowy ronda na Zakopiance.

Przypomnijmy - za tydzień, 10 maja br. odbędą się konsultacje społeczne w sprawie m.in. wybudowania ronda umożliwiającego realizację nowego centrum handlowego.

Nowotarżanom zadane zostanie pytanie: "Czy jest Pan/Pani za wybudowaniem ronda na „Zakopiance” na koszt prywatnego inwestora umożliwiającego realizację nowego centrum handlowego przy granicy Miasta Nowy Targ z Gminą Szaflary?"

W przygotowanej przez UM informacji znalazły się następujące wyjaśnienia:
- prywatny inwestor zwrócił się do władz Nowego Targu z propozycją sfinansowania budowy nowego ronda na drodze krajowej nr 47 ("Zakopiance") na granicy Nowego Targu i Szaflar w związku z planowaną budową centrum handlowego.
- zgodnie z ustaleniami planu miejscowego NOWY TARG 26 Równia Szaflarska, bezpośredni zjazd do planowanego centrum handlowego ma się odbywać z drogi miejskiej co powoduje konieczność przebudowy skrzyżowania tej drogi z drogą krajową nr 47.
- w myśl z przepisów ustawy o drogach publicznych przebudowa skrzyżowania należy do zarządcy drogi wyższej kategorii /tu - drogi krajowej/ na koszt zarządcy drogi, który występuje o taką przebudowę /tu - drogi miejskiej/.
- zgodnie z podpisaną w 2014r. umową drogową inwestor finansuje w całości koszt realizacji przebudowy skrzyżowania wraz z wypłatą odszkodowań za nieruchomości zajęte pod inwestycję drogową. Umowa ta była negocjowana ponad pół roku. Jej konstrukcja jest podobna do wcześniejszej umowy zawartej z inwestorem nowego dworca autobusowego PKS oraz Galerii DEKADA. Warto przypomnieć, że efektem tej umowy jest funkcjonujące rondo na skrzyżowaniu ulic Królowej Jadwigi i Kilińskiego, które powstało na koszt inwestora.
- o kształcie przebudowy skrzyżowania decyduje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, oddział w Krakowie, jako zarządca Zakopianki. Po wielomiesięcznych pracach projektowych inwestor uzyskał uzgodnienie koncepcji budowy tzw. "ronda turbinowego", które ma przede wszystkim gwarantować płynność ruchu na linii Nowy Targ – Zakopane.
- projekt porozumienia pomiędzy Burmistrzem Miasta a GDDKiA oddz. w Krakowie przewiduje, że to miasto, jako wnioskodawca, będzie realizowało rondo na Zakopiance, a wykonawcą inwestycji będzie inwestor. Zgodnie z tymi założeniami miasto na czas realizacji inwestycji drogowej przejmie w części zarządzanie drogą krajową na tym odcinku. Do tego wymagana jest wcześniejsza zgoda Rady Miasta w formie uchwały, co jest właśnie przedmiotem konsultacji.
- inwestor finansuje i zapewnia wykonanie inwestycji. Zawarta umowa ma gwarantować zabezpieczenie środków na wypadek ewentualnego opuszczenia placu budowy przez wykonawcę.
- za organizację ruchu komunikacyjnego na Zakopiance, w tym obsługę terenów przyległych do tej drogi odpowiada wyłącznie zarządca tej drogi – GDDKiA, oddz. w Krakowie. Dotyczy to zarówno terenu Miasta Nowy Targ jak i również Szaflar. To on opiniuje i uzgadnia wszelkie inwestycje na drodze krajowej jak i również obsługiwane z niej tereny inwestycyjne.

opr.s/

26.04.2015 / 14:44

Pierwsza Dama na Święcie Bacowskim w Ludźmierzu (zdjęcia)

Anna Komorowska odwiedziła dzisiaj Ludźmierz, gdzie odbywało się Święto Bacowskie i Święcone Związku Podhalan, włączone w trwający I Zjazd Karpacki.

Tradycyjnie już do Sanktuarium Matki Boskiej Ludźmierskiej przyjechali nie tylko bacowie z Podhala Spisza i Orawy, ale również ze Śląska i Słowacji.

Przed Domem Związku Podhalan w Ludźmierzu zgromadziło się czterdzieści pocztów sztandarowych reprezentujących poszczególne oddziały Związku. Zgodnie z przewidywaniami zabrakło kilku oddziałów, które nie zdecydowały się na przyjazd do Ludźmierza, ze względu na zaproszenie właśnie na uroczystości prezydenta Bronisława Komorowskiego, który odwiedził górali w sobotę.

Najważniejsi byli jednak bacowie, którzy nawet do Gaździny Podhala przyprowadzili mały kierdel owiec. Uroczystość z okazji dnia św. Wojciecha, jak zawsze rozpoczyna na Podhalu wiosenny redyk. Organizatorzy Zjazdu Karpackiego przypominali dość mocno o związku górali z kulturą pasterską. Dzisiaj powrót owiec na halę ma ogromne znaczenie dla przyrody.

- Wypas kulturowy uratował część hal w Tatrach, bo tam gdzie hale zarosły są różne kłopoty, chociażby w Tatrach- mówi Andrzej Skupień prezes ZG Związku Podhalan. - Tam gdzie nie ma wypasu przyroda dziczeje, a nawet występują częściej lawiny. Ubożeje też roślinność. Dlatego owce po to są w górach.

Mszę świętą w ludźmierskich ogrodach, w której oprócz Anny Komorowskiej uczestniczył wojewoda małopolski Jerzy Miler i marszałek województwa małopolskiego Marek Sowa odprawił ksiądz infułat Stanisław Olszówka. Wcześniej przywitał ich proboszcz ludźmierskiej parafii.

- Najważniejsze, że są z nami bacowie. Są gazdowie od Bieszczad przez Beskid, Pieniny, Spisz, Gorce, Podhale aż po Beskid Śląski. Są wśród ludzie, którzy doceniają rolę pasterstwa i jego wpływ na naszą kulturę. Dziękujemy, że pielęgnujecie tradycje naszych ojców i życzymy, żeby to co robicie miało coraz większe znaczenie i uznanie wśród tych, którzy decydują o kształcie życia mieszkańców Karpat - mówił proboszcz ks. Kazimierz Klimczak.

Jak każe tradycja bacowie z Ludźmierza wzięli po zakończonej uroczystości święconą wodę, kredę oraz szczapy drewna, którymi rozpalą watry na halach.

js

26.04.2015 / 14:40

"Trzeba pilnować polskiej ziemi". Podhalańscy artyści rozpoczynają kampanię społeczną: "Nie rzucim ziemi" (film)

- Z prywatyzacją PKL był skandal, ponieważ tuż przed sprywatyzowaniem wyłączono 40 hektarów lasu z Parku Krajobrazowego. Gdyby tego nie zrobiono, nie udałoby się sprywatyzować PKL-u. Widać ewidentnie, że sprawa została tak wymyślona, by oddać koleje w obce ręce - mówi Wojciech Jachymiak, zapowiadając inaugurację w sobotę 2 maja w Nowym Targu - kampanii społecznej "Nie rzucim ziemi".

W rozmowie z portalem wPolityce.pl, reżyser, założyciel Uniwersytetu człowieka „Ognik” i organizator kampanii „Nie rzucim ziemi”, której celem jest obrona polskiej ziemi przed niekontrolowaną sprzedażą obcokrajowcom - objaśnia cele akcji obywatelskiej, zainicjowanej przez górali-artystów.

- Myślałem o tym od lat, ale teraz to ostatnia szansa na działania. Odsunąłem wszystkie projekty, nad którymi pracuję i przez ten rok poświęcam się tylko kwestii ratowania polskiej ziemi. Bo jeśli Polska straci ziemię, bezpowrotnie straci wolność. Zaborcę zawsze można wygonić, ale akty własnościowe to sprawa znacznie poważniejsza i będzie ciężko Polskę odzyskać. To było głównym powodem, żeby się zastanowić jak jeszcze obudzić w Polakach tę chęć podniesienia się i jak się zjednoczyć, by wspólnie znaleźć sposób na obronę polskiej ziemi./.../ Jeśli uda się pobudzić świadomość Polaków, przekonać że to wspólna sprawa, możemy zrealizować wiele inicjatyw. W rozmaite wydarzenia, które już są w Polsce, chcemy wpisywać postulaty, które mamy w kampanii. Nawiązujemy kontakty z organizacjami, które zajmują się budowaniem świadomości polskiej, aby przez ten rok mówiły jak najwięcej o polskiej ziemi, ponieważ w maju 2016 roku kończy się okres ochronny i będzie mogła zostać wyprzedana obcokrajowcom, jeśli nie zmienimy prawa. To będzie dla Polaków całkowicie nowa rzeczywistość - tłumaczy nowotarżanin.

Koordynatorem działań budujących świadomość będzie Marcin Stawicki, który zajmie się realizacją działań edukacyjnych. Jak zapowiadają inicjatorzy kampanii - powstaną materiały filmowe, krótkie spoty, w których znani Polacy będą mówić o trosce o ochronę polskiej ziemi. - Mamy nadzieję, że nasza kampania będzie dowodem na to, że jesteśmy Polakami twórczymi, którzy potrafią się spotkać, zjednoczyć i w imię szczytnych idei stworzyć coś pięknego i pożytecznego - dodaje Wojciech Jachymiak.

Kampania ma dwa cele - pierwszy to ustawa chroniąca ziemię przed sprzedażą obcokrajowcom, wprowadzenie zapisów ochronnych na wzór istniejących w innych krajach europejskich. Drugi - budowa świadomości przywiązania do polskiej ziemi.

- Nasze postulaty nie są fanaberyjnymi żądaniami Polaków, którzy znowu krzyczą w Europie. To są rzeczy podstawowe, za którymi idzie bezpieczeństwo wewnętrzne, bezpieczeństwo żywnościowe i najważniejsze bezpieczeństwo niepodległościowe, czyli to, że my wpływamy na kształt Polski - mówi Jachymiak.

Inicjatorzy kampanii społecznej przywołują słowa Władysława Orkana, który w 1922 roku wygłosił odezwę do Związku Podhalan: "Nie przecinaj korzeni łączących Cię z rodną ziemią- Choćbyś na krańcu świata się znalazł. To tak jakbyś przeciął żyły żywota. Wiedz, że Ty wydźwigujesz piersią ziemie swoją, swój kąt ojczysty- albo go hańbisz, poniżasz. Pierś Twoja niech będzie przeto napięta na najwyższy ton! To winieneś Duchowi swojemu i Ojcom swoim".

Inauguracja kampanii "Nie rzucim ziemi" odbędzie się w Nowym Targu na Oleksówkach, przy żółtym szlaku na Turbacz. Będzie to jeden z elementów "Majówki w Gorcach". Szczegółowy program w dziale "co, gdzie, kiedy".



wPolityce.pl, s/

26.04.2015 / 12:45

Nocne włamanie do sklepu komputerowego

NOWY TARG. Minionej nocy nieznany sprawca włamał się do sklepu komputerowego przy ul. Długiej. Jak informują policjanci - łupem padł laptop, ale znacznie większe straty właściciel poniósł w wyniku rozbicia szyby wystawowej oraz zdemolowania wnętrza sklepu.

Zdjęcia otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl. Dziękujemy.

s/

26.04.2015 / 11:18

Atak terrorystyczny w Jabłonce - policyjne ćwiczenia (zdjęcia)

JABŁONKA. Bank Spółdzielczy stał się areną niebezpiecznych wydarzeń. Na szczęście wykreowanych. Scenariusz policyjnych ćwiczeń przewidywał napad na placówkę bankową i podłożenie ładunku wybuchowego.

s/ zdj. Łukasz Sowiński

25.04.2015 / 21:47

Prezydent w Ludźmierzu. "Góry zawsze łączyły" (zdjęcia)

Po południu Bronisław Komorowski odwiedził, już bez małżonki, górali uczestniczących w I Zjeździe Karpackim w Ludźmierzu. Głowę państwa przywitali przed domem Związku Podhalan Andrzej Skupień - prezes Związku Podhalan, wójt gminy Nowy Targ Jan Smarduch, starosta nowotarski Krzysztof Faber i Ewa Iwulska z Ludźmierza.

Bronisław Komorowski pojawił się w Ludźmierzu pomimo sprzeciwu, m.in. dwójki byłych prezesów Związku Jana Hamerskiego oraz Maciej Motora Greloka. Przypomnijmy, że nie tylko im, ale również grupie innych członków w tym prezesa zakopiańskiego oddziału nie spodobało się to, że do Ludźmierza przyjeżdża prezydent, który podpisał Konwencje o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

W Ludźmierzu nie dano mu jednak odczuć, że jest niemile widziany. Prezydenta witali licznie nie tylko górale z całej Polski, ale również Słowacji i Rumuni. To oni przyjechali na podsumowanie Redyku Karpackiego, który prowadził przez Rumunię, Słowację, Ukrainę i Polskę. Przywitali go gromkimi brawami.

- Spotkali my się tutaj coby radzić o nas i o naszych problemach, ale również o tym co nas łączy - mówił Andrzej Skupień, prezes Związku Podhalan. - Cenimy nasze rodziny. Często na Podhalu są one wielopokoleniowe. Dostaliśmy odpowiedź od pana prezydenta na sprawy, które nas nurtują, a są związane z dbałością o rodzinę. Prezydent zapewnił nas, że tych spraw nam przypilnuje – dodał.

Komorowski zapewnił górali, że czuje się z nimi szczególnie związany. Ich przywiązanie do tradycji ma ogromne znaczenie dla Polski, szczególnie dbałość o rodzinę - mówił.

- Góry zawsze ludzi łączyły. Z jednej strony góry to były szańce, jednak góry tworzyły wielki szlak, którym wędrowały różne ludy, kultury i religie. Koło miejscowości Wisła, gdzie leży zamek - rezydencja prezydentów Polski, szlaki wędrówek ludów się kończyły, tworząc wielki tygiel kultur. Tam dotarli Wołosi, którzy przez wieki wędrowali Karpatami, prowadząc owce. Stąd jest taka ciekawa Polska - dlatego że są różne tradycje, także góralskie, zaczerpnięte z szerokiego świata -mówił do górali prezydent.

- Góry uczą pokory, bo człowiek czuje się w nich malutki, a jeśli idzie o dużą rodzinę to mógłbym zostać góralem - stwierdził prezydent, który wziął również udział w rozpaleniu watry.

js/ zdjęcia Piotr Korczak

25.04.2015 / 19:00

Otwórzmy Nowy Targ (artykuł sponsorowany)

Rozmowa ze Zbigniewem Głowackim, prezesem spółki Nowotarska, budującej w Nowym Targu galerię handlową „Color Park”.

- Zakłada Pan dużą firmę w Nowym Targu, choć nie jest Pan z Podhala...

- To zbrodnia?

- Sądząc po awanturze, jaką wywołali kupcy, na posiedzeniu Rady Miasta 23 marca - zbrodnia.

- Zastanawia mnie dlaczego nie protestowali dwa lata temu, kiedy uchwalano Plan Zagospodarowania Przestrzennego i zabiegano o nowe inwestycje? Zrozumiałbym, że społeczeństwo Nowego Targu nie chce rozwoju przedsiębiorczości, albo obcych ludzi...

- Może nie chce obcych inwestorów? Proszę powiedzieć prawdę: pochodzi Pan z Cypru, czy z Luksemburga?, bo takie sugestie pojawiły się podczas protestów na sesji.

- Pochodzę z Lublina. Jestem typowym polskim przedsiębiorcą, który wystartował w biznesie w 1989 roku, gdy tylko nasz kraj otworzył się na świat, i zrobiłem to tak szybko, że nie zdążyłem nawet skończyć studiów. Moja pierwsza firma „Dywanoland”, działa na rynku już 25 lat i zajmuje się handlem artykułami wyposażenia wnętrz. Potem budowałem i zarządzałem, ostatni mój projekt o powierzchni ponad 100 tys. m2 to GALERIA ZAMEK w Lublinie...

- Która wykończyła drobnych kupców?

- Nie, nie wykończyła! Duże przedsiębiorstwo rozwija biznes, zatrudnia i wzbogaca budżet miasta wpływami z podatków, a co najważniejsze dla mieszkańców, wymusza konkurencję . Jestem znany z tego, że dobrze płacę ludziom i traktuję ich z szacunkiem.

- Z czego Pan płaci? Konkurenci mówią, że kapitał Pana spółki wynosi 20 tysięcy złotych.

- Wydałem już 10 milionów na inwestycję i skończę ją bez zaciągania kredytów. Ponadto chcę dać miastu 6 milionów na przebudowę niebezpiecznego skrzyżowania w pobliżu Color Parku... więc bez żartów.

- Ale nie odpowiedział Pan jeszcze, dlaczego się zjawił w Nowym Targu?

- Zaprosił mnie tu radny Paweł Liszka, który jako przewodniczący Rady Miasta, wraz z innymi radnymi, uchwalił miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, umożliwiający budowę obiektów wielkopowierzchniowych na granicy z Szaflarami. Samorządowcy chcieli zaktywizować tereny nie przynoszące miastu żadnych korzyści i pozwolić innym rozwinąć tam przedsiębiorczość. Przyjechałem, rozejrzałem się, a potem zleciłem badania, z których wynikało, że głównymi klientami przyszłej galerii byliby ludzie podróżujący zakopianką; Słowacy i mieszkańcy sąsiednich miejscowości, którzy zostawiają swoje pieniądze w Krakowie. Inne badania wykazały, że mieszkańcy Nowego Targu pragną mieć nowe centrum rozrywki prowadzące działalność kulturalną, wyposażone w kina, kręgielnię, salony mody i urody. Mówiono mi także, że w mieście, gdzie wielu młodych ludzi pozostaje bez zatrudnienia, przyda się nowy pracodawca. I pomyślałem - dobrze!

- Paragraf 32 cytowanego przez Pana Planu Zagospodarowania Przestrzeni mówi o potrzebie zbudowania bezpiecznego skrzyżowania, które skomunikuje zakopiankę z drogą gminną, przylegającą m.in. do przyszłej galerii. Ponieważ miasto nie miało pieniędzy, zaproponował Pan, że sam zapłaci za modernizację - 6 milionów złotych...

- Tak, zawarłem „umowę drogową” z burmistrzem Fryźlewiczem, wynająłem projektantów, przygotowałem plany, które - po różnych perypetiach - zaakceptowała GDDKiA... I nagle łup!

- Łup! Bo podczas sesji, na której miała zapaść decyzja o zawarciu porozumienia pomiędzy władzami miasta, a Skarbem Państwa - Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, dotyczącego przygotowania, realizacji i finansowania przebudowy skrzyżowania, doszło do regularnej awantury. Kupcy i były przewodniczący Liszka wystąpili nieoczekiwanie przeciw. Dlaczego?

- Nie wiem... Rondo ma przecież poprawić bezpieczeństwo, zabiegali o to okoliczni mieszkańcy. Mam ich oświadczenia. ..

Tu, gdzie teraz jest ściernisko ...


- Może nowotarżanie się bali, że miasto - realizując tak dużą inwestycję za Pana pieniądze, wpadnie w tarapaty. Bo albo Pan splajtuje, albo splajtuje wykonawca, albo skrzyżowanie zostanie na wieki przy Nowym Targu i trzeba go będzie potem remontować... W końcu ktoś zaproponował, żeby Pan sam wykonał całą robotę.

- To się jeszcze nie zdarzyło, żeby prywatny przedsiębiorca remontował drogę krajową i gminną... (uśmiech) Na to nie pozwala polskie prawo. Remont może wykonać tylko zarządca drogi, w tym wypadku miasto, realizujące własną uchwałę, a nasza spółka chce sfinansować to przedsięwzięcie dla dobra mieszkańców.

- Są jakieś gwarancje, że Nowy Targ nie straci na remoncie?

- Najlepsze z możliwych: zamrozimy 6 milionów na koncie, do którego dostęp będzie miał samorząd, ubezpieczymy budowę, zagwarantujemy zapłatę odszkodowań za skrawki gruntów, które zostaną zabrane pod inwestycję. Chciałbym, żeby budowę wykonała firma z Nowego Targu. W ten sposób pieniądze zostaną na miejscu. A kiedy powstanie już nowoczesne skrzyżowanie, cała inwestycja powróci pod zarząd GDDKiA i nie będzie w przyszłości obciążać budżetu miasta.

- A teraz najtrudniejszy temat - specustawa. Chce Pan, żeby miasto pozbawiło ludzi gruntu? To na Podhalu zawsze wywołuje protesty.

- Właśnie w tej chwili, w gminie Szaflary, Generalna Dyrekcja przebudowuje zakopiankę i, jeśli zajdzie potrzeba, zabierze ludziom kawałki działek. My - dla wspólnego dobra - dajemy najwięcej - 22 ary, a więc pół miliona złotych. Inni - jak Pan powiedział - skrawki : 50, 100 metrów kwadratowych. W Polsce do budowy lub remontu dróg publicznych zawsze używa się specustawy. Przecież, na Boga, to nie są moje drogi!

- Przedsiębiorca Tomasz Żarnecki oskarża Pana o tajemnicze układy. Mówi, że nie zapłaciliście renty planistycznej, nie chcecie wykupywać ziemi...

- Tomasz Żarnecki celowo wprowadza w błąd opinię publiczną, bo skoro sam jest znany z handlu ziemią na dużą skalę, to nie podejrzewam go o brak tak elementarnej wiedzy: rentę planistyczną płaci ktoś, kto sprzedaje teren. Równie dobrze można nas oskarżyć, że nie płacimy podatków, bo nie mamy przychodów. Co do drugiej sprawy, hmm... Słyszał pan o tym, żeby prywatny przedsiębiorca kupował działki i budował na nich drogę krajową czy gminną? Chyba nie. Zresztą jedyną osobą głośno protestującą jest Pan Sochacki, który kupił działkę w drodze. To dosyć dziwny zakup, bo czy dla takiej nieruchomości można otrzymać warunki zabudowy? Nie. Ale podobno on doradza w sprawach prawnych Panu Żarneckiemu...

- Sąsiedzi skorzystają na modernizacji?

- Skorzystają właściciele pobliskich nieruchomości, ponieważ zyskają atrakcyjne sąsiedztwo i dobrą komunikację. Merkury Market w Szaflarach, który obawiał się, że z powodu przebudowy zostanie pozbawiony lewoskrętu do swojego sklepu, też może spać spokojnie. Niech zadzwonią do GDDKiA...

- Jakie korzyści odniesie Nowy Targ z Waszej galerii?

- 220 osób otrzyma miejsca pracy. Od 25 kwietnia przyjmujemy CV zainteresowanych zatrudnieniem w naszym pawilonie usytuowanym w Parku im Adama Mickiewicza. Potrzebujemy pracowników biurowo- administracyjnych, marketingu, działu handlowego, sprzedawców, hostessy, pracowników ochrony. Zgłasza się do nas także wielu lokalnych przedsiębiorców zainteresowanych podjęciem działalności w Color Parku. Jest ich już około 100, choć jeszcze nie ogłosiliśmy, że poszukujemy najemców. Zarobi miasto. Budżet zaoszczędzi 6 milionów złotych na budowie ronda i zyska ok. 1.000.000 rocznie na wpływach z podatków. Wszyscy nowotarżanie otrzymają w prezencie bezpieczne skrzyżowanie, zaoszczędzą czas na wyjazdach do Krakowa i pieniądze na paliwo.

- Czym ich skusi galeria?

- Kulturą i rozrywką na wysokim poziomie. Utwierdził mnie w tym przekonaniu, Ks. Henryk Paśko, zatroskany podczas długiej rozmowy, którą odbyliśmy w parafii, że młodzi ludzie wyjeżdżają z Nowego Targu. Zaproponujmy im coś! Kino, freestyle, występy artystyczne, ciekawe wydarzenia kulturalne. Znam piękne przykłady aktywizowania młodzieży np. w Cieszynie , gdzie młodzi ludzie współpracują z samorządowcami przy organizacji imprez, mają własną olimpiadę freestylu, dyskutują ze starszymi o swoich problemach, biorą współodpowiedzialność za los miasta. Rozmawiamy z nimi i zapraszamy ich do Nowego Targu. Może wezmą udział w biegu Color Park Run 3 maja, albo w naszym pikniku na Rynku 9 maja.

- 10 maja, przy okazji wyborów prezydenckich, odbędą się konsultacje społeczne w sprawie budowy ronda. Potem wypowie się na ten temat Rada Miasta. Czy w razie negatywnego wyniku głosowania Wasza firma będzie się domagała odszkodowań?

- Tak. Będą odszkodowania. Kupiliśmy grunt po to, żeby zrealizować inwestycję. Jeśli miasto samo zaprzeczy swoim wcześniejszym decyzjom, uznamy, że zostaliśmy wprowadzeni w błąd i że ponieśliśmy milionowe straty.

- Jest Pan optymistą?

- Wiem, że sprawa ronda to pretekst do utrącenia niewygodnego konkurenta, cepra z Lublina, przez grupę znanych ludzi. Po słynnej Radzie Miasta, gdzie oglądałem reakcje trzech miejscowych biznesmenów i ich podwładnych, wiem jednak, że w Nowym Targu są wspaniali pracownicy, gotowi stanąć murem za pracodawcą i bronić go do końca, choć chyba nie zostali dobrze poinformowani o co chodzi, ale szanują swoich szefów i zależy im na zatrudnieniu. To mnie upewniło, że warto zainwestować na Podhalu.

Radni poprzedniej kadencji, uchwalając plan, chcieli otworzyć Nowy Targ na przedsiębiorczość. Mieli rację! Przecież Miasto i cały region są stworzone dla turystów. Trzeba ich przyciągnąć w każdy możliwy sposób Jeśli się uda mnie, inni przedsiębiorcy także otworzą tutaj swoje firmy, zainwestują, dadzą zatrudnienie. Tylko od radnych zależy, czy miasto będzie się prężnie rozwijać, czy zostanie zakładnikiem kilku lokalnych biznesmenów chroniących swoją monopolistyczną pozycję.



Materiał przygotowany przez polską spółkę "Nowotarska"

25.04.2015 / 17:30

W niedzielę w Ludźmierzu święto bacowskie

Podhalańscy bacowie spotkają się w niedzielę w Ludźmierzu na wiosennym święcie rozpoczynającym tegoroczny sezon wypasowy. Zgodnie z coroczną tradycją, zabiorą stąd ze sobą święconą wodę, którą pokropią owce oraz szczapę drewna, którą rozpalą pierwszą watrę w szałasie.

W tym roku święto bacowskie będzie jednym z punktów drugiego dnia Zjazdu Karpackiego, który odbywa się w Ludźmierzu. W ramach projektu Karpaty Łączą, wezmą w nim udział przedstawiciele Słowacji, Czech, Węgier, Ukrainy, Rumunii i Polski.

Program:

10-00 – zbiórka pocztów sztandarowych ZP (Dom Podhalan w Ludźmierzu)
10.30 – Przejście redyku i pocztów sztandarowych do Sanktuarium
11.00 – Uroczysta Msza Święta w ogrodach ludźmierskich
12.30 – Święto Bacowskie – poświęcenie owiec, hal, baców i juhasów
13.00 - 14.00 „Święcone” Związku Podhalan – Poczęstunek
14.00 - 18.00 – Obrady Zjazdu Karpackiego w Domu Podhalan

oprac. r/

25.04.2015 / 15:08

Prezydent na Kasprowym Wierchu (zdjęcia)

Bronisław Komorowski wziął udział w spotkaniu "ludzi Kasprowego", które odbyło się na Kasprowym Wierchu w Tatrach.

Bronisław Komorowski wręczył na szczycie odznaczenia osobom, które przyczyniły się do popularyzacji sportów narciarskich i wspinaczkowych. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski odznaczył Józefa Nykę, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski Józefa Rysulę i pośmiertnie Macieja Berbekę. Złotym Krzyżem Zasługi odznaczył Franciszka Łukaszczyka, Janusza Gołębia, Kingę Baranowską, Tadeusza Łaukajtysa oraz pośmiertnie Tomasza Kowalskiego. Po raz drugi Złoty Krzyż otrzymał Stanisław Chyc-Kuros.

Prezydent przemawiając powiedział, że to radość wręczać medale w najpiękniejszym pałacu świata, jakim są Tatry. Podkreślił, że góry uczą pokory i marzeń o rzeczach wielkich i pięknych. - Uczą wielu cech przydatnych w życiu - dodał.

Po ceremonii na szczycie odprawiona została msza święta, podczas której prezydentowi towarzyszyła małżonka.

Późnym popołudniem prezydent udał się do Ludźmierza, gdzie wziął udział w Zjeździe Karpackim.

r/ zdjęcia Piotr Korczak

25.04.2015 / 14:37

Sezon flisacki oficjalnie otwarty (zdjęcia)

Choć flisacy spływają z turystami Dunajcem już od ponad trzech tygodni, to oficjalne rozpoczęcie tegorocznego sezonu odbyło się dzisiaj na przystani flisackiej w Sromowcach Kątach.

Uroczystość rozpoczęła się mszą świętą po której flisacy w towarzystwie duchownych udali się na przystań, gdzie poświęcono łodzie.

Tegoroczny sezon jest 183 w historii. Na około 250 łodziach flisacy będą wozić turystów do końca października.

r/ zdjęcia www.sromowce.com

25.04.2015 / 10:29

Szukają oszczędności wśród urzędników

Jacek Kalata, przewodniczący komisji rewizyjnej Rady Miasta w Zakopanem, uważa, że magistrat zbyt dużo kosztuje. W 2014 roku wynagrodzenie i pochodne urzędników kosztowały podatników ponad 13 milionów złotych.

Dlatego podczas posiedzenia ostatniej komisji Kalata chciał ograniczyć wydatki w tegorocznym budżecie o co najmniej 500 tysięcy złotych. Radni zobowiązali jednak burmistrza do ograniczenia wydatków o 400 tysięcy złotych.
Jak informował radny Kalata, w roku 2014 na wynagrodzenia i pochodne poszło 13 mln. Tymczasem w 2005 roku utrzymanie zakopiańskich urzędników kosztowało ponad 7,5 miliona złotych.

Przewodniczący chce, aby zakopiański magistrat mocno zacisnął pasa. Pieniądze z oszczędności miałyby zostać przeznaczone na inwestycje.

-Należy wystąpić do burmistrza, aby przygotował uchwałę, która ograniczy w tegorocznym budżecie wydatki na administrację o pół miliona złotych. Nie trafia do mnie argumentacja, że urzędnicy mają dużo pracy, gdyż taki wzrost kosztów nawet tego nie tłumaczy, bo cały czas rośnie liczba osób zatrudnionych w urzędzie, a efektywność spada – mówi radny Kalata.

Radny Kacper Gąsienica Byrcyn chciałby, aby to zewnętrzna firma poszukała na podstawie własnej analizy, możliwości oszczędności. Wynagrodzenie dla firmy miałoby pochodzić z oszczędności, które udałoby się zdobyć wprowadzając niezbędne zmiany.

- Lepsze byłoby może spojrzenie eksperta, które dałoby nam radnym obraz na to co jest możliwe, a co jest niemożliwe- mówi radny Gąsienica Byrcyn.- Taki raport mógłby być udostępniony komisji. Istnieją dzisiaj na rynku firmy, które się w tym specjalizują.

Z kolei radny Jan Gluc był przeciwko podejmowaniu wniosku o przygotowanie uchwały, która pozwoliłaby na obcięcie kosztów o pół miliona. Gluc przekonywał, że sprawa wymaga rozeznania w wydziale organizacyjnym Urzędu Miasta. Dla niego nie jest możliwe podjęcie decyzji o przygotowaniu takiej uchwały w ciągu 15 minut.

- Są zadania, które nakłada na urząd ustawodawca, a których nie było w latach ubiegłych – mówił Gluc. - Dlatego też te koszty mogą rosnąć. Na posiedzeniu komisji rewizyjnej muszą pojawić się pracownicy wydziału organizacyjnego urzędu, którzy wytłumaczą na co ile jest wydawane. Dobry geodeta z doświadczeniem nie przyjdzie do urzędu za 3 tysiące złotych. Woli pracować gdzie indziej.

Ostatecznie członkowie Komisji Rewizyjnej, zdecydowali o skierowaniu wniosku do burmistrza o przygotowanie projektu uchwały, która ma pozwolić zaoszczędzić nie pół miliona, ale 400 tysięcy złotych.

js/

 
25.04.2015 / 09:30

Samochód wjechał pod pociąg

Do wypadku doszło około godz. 6.40 w Sieniawie. Na niestrzeżony przejazd kolejowy z włączoną sygnalizacją świetlną samochód osobowy, wprost pod nadjeżdżający pociąg relacji Gdynia-Zakopane.

Samochodem Audi jechał 34-letni mieszkaniec Sieniawy. Na miejsce wezwano karetkę, która zabrała go do szpitala. Był przytomny.

Przejazd szybko odblokowano i trasa kolejowa jest już przejezdna.

r/

24.04.2015 / 20:26

Zakopiańscy policjanci na podium

Policjanci z pionu kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem zajęli trzecie miejsce w pierwszej edycji małopolskich eliminacji do konkursu „Policjant Służby Kryminalnej 2015”, który rozegrano w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Zawody tego typu przeprowadzane są w polskiej policji po raz pierwszy. Mają na celu promowanie wiedzy i umiejętności praktycznych policjantów służby kryminalnej, a także sprawdzenia przygotowania policjantów tego pionu do realizacji zadań po wejściu w życie zmian w procedurze karnej, która ma nastąpić 1 lipca 2015 r.

Do eliminacji małopolskich wytypowano 20 zespołów ze wszystkich powiatów województwa. Każdy zespół składał się z 4 policjantów: dochodzeniowo – śledczego, operacyjno – rozpoznawczego, techniki kryminalistycznej oraz sprawującego nadzór nad pracą grupy.

W klasyfikacji zespołowej I miejsce zajęła drużyna z Komendy Powiatowej Policji w Dąbrowie Tarnowskiej, II miejsce z zajął zespół z Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie, a III miejsce przypadło drużynie z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem w składzie kom. Hubert Kulig, kom. Krzysztof Kołodziej, sierż. szt. Robert Kozioł i asp. szt. Piotr Dańko.

Źródło: KWP Kraków

24.04.2015 / 16:37

Morze krokusów w Dolinie Chochołowskiej (zdjęcia)

Kwitnące w kwietniu krokusy stają się coraz bardziej popularną wiosenną atrakcją polskich Tatr.

W ostatnich dniach, dzięki słonecznej pogodzie, dolinę odwiedzają liczne grupy turystów, żeby zobaczyć tysiące krokusów rosnących na polanie koło schroniska w Dolinie Chochołowskiej.

Zdjęcia krokusów przysłał nam ks. Arkadiusz Zych z Poronina. Dziękujemy.

r/

 
24.04.2015 / 13:32

Wypadek samochodowy w Szaflarach. Sześć osób zabrano do szpitali

Na drodze w centrum wsi zderzyły się dwa samochody osobowe. Do szpitali w Nowym Targu i w Zakopanem zabrano w sumie sześć osób.

Jak informuje podkom. Roman Wolski z nowotarskiej policji, na zakręcie mieszkanka Opola wpadła samochodem w poślizg i zjechała na przeciwległy pas jezdni. Tam zderzyła się z jadącym z naprzeciwka samochodem kierowanym przez mieszkańca Czarnego Dunajca.

Ze wstępnych informacji wynika, że obrażenia, jakie odnieśli kierowcy i pasażerowie z obu samochodów są niegroźne.

r/

 
24.04.2015 / 13:07

Wyniki wyborów sołeckich w gminie Lipnica Wielka

Ogólna frekwencja wyborcza wyniosła 28 %. Dzieląc na sołectwa wyglądało to następująco: Kiczory 52,5 %, Murowanica 14,1 %, Centrum 26,6 %, Skoczyki 33,3 % oraz Przywarówka 27,2% - informuje Urząd Gminy Lipnica Wielka.

W Kiczorach sołtysem został Edward Siepak, który zdobył 152 głosy, podczas gdy jego konkurent Henryk Kowalczyk miał ich 116.

Sołtysem Murowanicy został Franciszek Pindziak. Był jedynym kandydatem.

Sołtysem sołectwa Centrum wybrano Jana Kwaka. Zagłosowało na niego 122 mieszkańców. Jego rywale dostali natomiast następującą liczbę głosów: Franciszek Skoczyk - 89 głosów, Franciszek Janowiak - 83, Ferdynand Kucek - 74.

W sołeckie Skoczyki wygrała Bożena Lichosyt na którą zagłosowało 134 mieszkańców. Na Beatę Łaskawską oddano 115 głosów, a na Marka Kościelniaka - 30.

Sołtysem Przywarówki został Józef Karkoszka, który otrzymał 102 głosy poparcia. Na jego konkurenta - Józefa Kocura - zagłosowało 87.

Wyniki wyborów do rad sołeckich: TUTAJ">TUTAJ

oprac. r/

 
24.04.2015 / 11:18

To będzie wyjątkowo ciepły i słoneczny weekend

Kto lubi wycieczki w góry lub wypady w plener, koniecznie powinien wykorzystać na ten cel nadchodzący weekend. Według prognoz, pogoda będzie wymarzona - ciepła i słoneczna.

W sobotę i w niedzielę temperatura osiągnie 22°C. Zachmurzenie będzie niewielkie. Nie spadnie też ani kropla deszczu.

Taka pogoda ma się utrzymać do poniedziałku. Od wtorku synoptycy prognozują ochłodzenie.

r/ źródło: IMiGW

24.04.2015 / 09:38

Ciężarówka potrąciła rowerzystę. Wezwano śmigłowiec

32-letni rowerzysta z Krościenka został ciężko ranny w wypadku do którego doszło ok. godz. 7.40 rano na drodze wojewódzkiej w Tylmanowej.

Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że ciężarówka Iveco, kierowana przez 22-letniego mieszkańca Dobkowic, potrąciła jadącego drogą rowerzystę - najprawdopodobniej zahaczając go lusterkiem. - 32-letni rowerzysta doznał ciężkich obrażeń ciała. Na miejsce wezwano śmigłowiec, który zabrał go do szpitala w Krakowie - informuje podkom. Roman Wolski, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.

r/ zdjęcie i informację otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl od Konrada Legutko. Dziękujemy.

 
24.04.2015 / 08:10

Kancelaria Prezydenta odpowiedziała na apel Związku Podhalan

"Uprzejmie informujemy, że Kancelaria Prezydenta z uwagą zapoznała się z treścią Apelu Związku Podhalan w Polsce o nieratyfikowanie konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej nadesłanego w dniu 30 marca br, do Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego" - pisze Grażyna Wereszczyńska.

Dyrektor Biura Listów i Opinii Obywatelskich Grażyna Wereszczyńska podpisała pismo adresowane do prezesa ZGZP Andrzeja Skupnia i kapelana Związku Podhalan ks. Władysława Zązla.

Przed miesiącem członkowie ZP zaapelowali do Bronisława Komorowskiego o nieratyfikowanie "Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej", która jak argumentują Podhalanie - stanowi podstawę do ataku na rodzinę, religię, kulturę i tradycję narodową. Pisaliśmy o tym w artykule Apel do prezydenta.

W przesłanej wczoraj do Związku Podhalan piśmie z Kancelarii Prezydenta czytamy: "Chcielibyśmy wskazać, że zawarte w korespondencji apele, uwagi i postulaty są wnikliwie analizowane i zgodnie z przyjętym trybem przekazywane Głowie Państwa oraz Kierownictwu Kancelarii. Odnosząc się do poruszonej kwestii informujemy uprzejmie, że 14 marca br. Prezydent RP podpisał ustawę wyrażającą zgodę na ratyfikację ww. Konwencji".

Potem cytowana jest wypowiedź Bronisława Komorowskiego po podpisaniu dokumentu - m. in. "nie znalazłem żadnego powodu, aby kwestionować konstytucyjność Konwencji. Znalazłem wystarczająco dużo powodów, aby ocenić, że wpływ Konwencji Rady Europy na polskie prawodawstwo jest już i będzie w przyszłości absolutnie pozytywny"...

Cały list publikujemy w galerii poniżej.

Przypomnijmy - w tym tygodniu posłowie PiS wraz z Instytutem na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris przygotowali wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o kontrolę konstytucyjności tej umowy międzynarodowej, stawiając jej zarzuty naruszenia pięciu przepisów ustawy zasadniczej. We wniosku do TK napisano m.in., że konwencja narusza art. 18 Konstytucji ("małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej"), art. 25 (mówiący o tym, że władze publiczne zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym) oraz art. 48 ("rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania".)

s/

23.04.2015 / 18:00

Nowo wybudowana część Urzędu Miasta i Gminy w Szczawnicy oficjalnie otwarta (zdjęcia)

Symbolicznego przecięcia wstęgi dokonali wspólnie burmistrz Grzegorz Niezgoda, proboszcz szczawnickiej parafii ks. Tomasz Kudroń, przewodniczący Rady Miejskiej Kazimierz Zachwieja, kierownik MOPS Lidia Misztal i wykonawca inwestycji Robert Szczepaniak. Ksiądz Kudroń uroczyście poświęcił każde z nowych pomieszczeń.

W nowo dobudowanej części szczawnickiego magistratu znalazło się miejsce dla siedziby Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej i urzędowego archiwum. Na parterze znajduje się sala konferencyjna, w której odbywać się będą posiedzenia miejskich komisji oraz zwyczajne sesje Rady Miejskiej. Do budynku, prócz schodów, prowadzi podjazd przeznaczony dla wózków w tym poruszających się na nich osób niepełnosprawnych. W nowej siedzibie MOPS-u znalazł się też kącik, gdzie dziecko może się pobawić w czasie, gdy rodzic załatwia sprawy urzędowe.

Projekt przebudowy przygotowano w latach 2002-2004, kiedy burmistrzem Szczawnicy był Roman Trojnarski. Nowe władze zadecydowały o niewielkich zmianach w projekcie po to, by w budynku mógł funkcjonować MOPS. Całkowity koszt inwestycji wyniósł ponad 1,1 mln złotych z czego ponad 800 tys. Szczawnica pozyskała z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego.

- Zdaję sobie sprawę z tego, że wszelkie inwestycje związane z poprawą warunków pracy urzędników są trudno akceptowalne społecznie, dlatego na rozbudowę mogliśmy sobie pozwolić tylko otrzymując duże dofinansowanie. Budżet miasta nie ucierpiał zbytnio na tej inwestycji - stwierdził burmistrz Niezgoda.

- Cieszy mnie, że w końcu będziemy mogli obsługiwać naszych klientów w godziwych warunkach. W swojej historii szczawnicki MOPS miał już różne siedziby. Ostatnia lokalizacja była szczególnie trudna. Kilka pięter i wąska klatka schodowa były dla niektórych starszych czy niepełnosprawnych osób barierą nie do pokonania a przecież mamy służyć m.in. tym ludziom. Mam nadzieję, że teraz nasi klienci będą postrzegać siedzibę MOPS-u jako miejsce przyjazne. Dziękuję wychowankom z „Perły” i dzieciom z „Jedynki” za dostarczenie kolorowych prac plastycznych, które ożywiły ściany tych pomieszczeń - mówiła Lidia Misztal. Na ręce kierowniczki MOPS-u delegacja z Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym Koło w Szczawnicy przekazała ręcznie wykonane przez podopiecznych pomoce biurowe, ołówki i przyborniki.

Nawiązując do tego, o czym mówił burmistrz Niezgoda, Bogusław Waksmundzki powiedział: - Dopiero niedawno samorządy odważyły się na to, by rozbudowywać i unowocześniać wnętrza urzędów. Niedoścignionym wzorem był do tej pory budynek urzędu w Maniowach, ale on powstawał w innej sytuacji. Okazuje się jednak, że poprawa warunków pracy urzędników wpływa korzystnie na jakość obsługi petentów. Wiem, jak trudne jest przenoszenie biur do innej siedziby czy pomieszczenia. Jako starostwo sami się z tym zetknęliśmy, jednak teraz pracuje się dużo łatwiej.

Uroczystość poprowadził dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Piotr Gąsienica. Całość uświetnił występ grupy wokalnej z Państwowej Szkoły Muzycznej im. Fryderyka Chopina Filia w Szczawnicy oraz członków zespołu „Juhasy” pod kierownictwem Ewy Zachwiei.

W uroczystości uczestniczyli także Bogusław Waksmundzki Urzędujący Członek Zarządu Powiatu Nowotarskiego, Stanisław Jurkowski wójt Gminy Ochotnica Dolna, wicewójt Gminy Czorsztyn Rafał Jandura, Michał Janerko komendant komisariatu policji w Krościenku nad Dunajcem, szczawniccy radni, kilkoro pracowników urzędu oraz przedstawiciele lokalnych jednostek organizacyjnych.

Tekst i zdjęcia Agnieszka Stopka

26.04.2015 / 21:19

Austro – Węgry - "kolebką" państw narodowych

NOWY TARG. W Bursie Gimnazjalnej im. dra Jana Bednarskiego „unosił się duch nieboszczki Austrii i cesarza Franciszka Józefa”. Stało się to za sprawą Wacława Szczepanika, który spotkał się ze stałymi i nowymi uczestnikami comiesięcznych otwartych wykładów naukowych, organizowanych w cyklu „Wieczorne spotkania w Bursie Gimnazjalnej z historią, kulturą i tradycją w tle”.

Tytuł kwietniowego wykładu zawierał bardzo ważkie pytanie czy Austro – Węgry w istocie swojej były więzieniem narodów czy też może wręcz odwrotnie kolebką państw narodowych, które powstały na jej gruzach. W czasie swojego wystąpienia Wacław Szczepanik, historyk, muzealnik i pracownik naukowy Muzeum Okręgowego w Tarnowie, szczegółów omówił problemy narodowościowe z jakimi borykała się monarchia w całym okresie swego istnienia. Na przykładzie Chorwatów, Czechow, Słowaków oraz Polaków pokazał różne drogi dochodzenia do uzyskania w roku 1918 swoich państw narodowych. Aczkolwiek w przypadku braci Słowaków, musieli oni na swoją niepodległość zaczekać jeszcze kolejnych niemal dwadzieścia lat.

Podczas spotkania co rusz wywiązywał się żywa dyskusja, w trakcie której wspólnie i prelegent i niezwykle aktywni słuchacze poszukiwali odpowiedzi na zasadnicze pytanie zawarte w tytule referatu. Na koniec spotkania wszyscy doszli do wspólnego wniosku, iż Austro –Węgry w ostatecznym rozrachunku były raczej kolebką niż więzieniem dla szeregu narodów zamieszkujących w jej administracyjnych granicach.

Cykl spotkań naukowych w Bursie Gimnazjalnej organizowany jest od siedmiu lat wspólnie przez: Oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Targu oraz Towarzystwo Bursy Gimnazjalnej. Wykłady podobnie jak w minionych latach dofinansowane są ze środków Burmistrza Miasta Nowego Targu.

Kolejne spotkanie organizatorzy zaplanowali na piątek 22 maja 2015 r. wówczas z dr Tomasz Pudłocki z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, wygłosi odczyt na temat Kobieta w społeczeństwie galicyjskim w II połowie XIX w.

źródło: PTH o/Nowy Targ

 
26.04.2015 / 15:22

W poniedziałek - pożegnanie śp. Józefa Skrzypka

NOWY TARG. W wieku 87 lat zmarł Józef Skrzypek, działacz społeczny, harcmistrz, były radny Rady Miasta Nowy Targ, zasłużony chórzysta Chóru Gorce. Uroczystości pogrzebowe odbędą się jutro o godz. 13.o w kościółku Św. Anny.

Śp. Józef Skrzypek był w przeszłości z-cą kierownika Zakładu Energetycznego w Nowym Targu, współkierował spółdzielnią Cepelia, pracował w zarządzie Spółdzielni Mleczarskiej.

Bogate życie zawodowe uzupełniał intensywną pracą społeczną. Kilka lat temu został odznaczony srebrnym medalem 100-lecia Harcerstwa za "wyróżniającą się pracę społeczną z harcerską młodzieżą". Od ok. 40 lat był członkiem Miejskiego Nauczycielskiego Chóru Gorce. Chórzyści pożegnają Go w poniedziałek podczas uroczystości pogrzebowych.

s/

26.04.2015 / 12:29

19.19; dziewiętnasta dziewiętnaście; bo dobra była pasterska samotność...

- Wyczekujący świtu czas jest czasem owocnej samotności... Bez niej, nie będzie dobrego głosu, bez niej nie będzie dobrego słuchu, a w konsekwencji nie będzie dobrego pasterza - komentuje niedzielne Słowo ks. Adam Pastorczyk SCJ.

J 10, 11-18 Ja jestem dobrym pasterzem

Jezus powiedział: «Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je potem znów odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca».

Raczej trudno nie zgodzić się z tezą, iż obraz dobrego pasterza należy do klasyki gatunku. Moje pierwsze doświadczenie ikony to również ta scena. Jest jak dobry amerykański film, który dlatego jest dobry, że dobrze się kończy... Mam jednak nieodparte wrażenie, że dzisiaj mówimy o czymś zupełnie innym, a sielankowy obraz dobrego pasterza przemawia do nas mocniej z synoptycznych opowiadań o zagubionej owcy, niż z Janowego obrazu.

Gdy jednego z dobrych pasterzy, na co dzień posługującego się piórem i czystą kartką, zapytano o tę łatwość pisarskiego stylu, w którym każdy odnajduje swoje własne imię, miał odpowiedzieć: "Płynny styl" ma ściśle określoną cenę: długie trwanie bez ruchu. Dalej! Niech wszyscy spróbują przekonać się, jak trudna jest "łatwość pisania". Rezygnuję z konferencji, podróży, kursów, kongresów. Odpowiadam "nie" na kuszące zaproszenia. Nie mam w zwyczaju przebywać w "wesołym gronie" i bronię się przed kontaktem z tymi, którzy mają czas do stracenia i chcieliby, bym się do nich przyłączył. Albowiem, by dotrzeć do innych, trzeba być gotowym na długi czas odosobnienia.

Ta łatwość pisarskiego stylu..., zatem to nic innego, jak codzienne wykradanie czasu na odpoczynek, to osobista dyscyplina, zakonna klauzura, która czasem, nawet tych najbliższych, może doprowadzić do łez... To zamykające się powieki, starte kolana i łokcie, to niejednokrotnie monotonia, nuda, zmęczenie i rygor, w końcu modlitwa... - ta w nocy i o brzasku..., zanoszona w porannym niewyspaniu, spiekocie dnia, nieprzeniknionej ciemności...

Zanoszona wtedy, gdy na wszystkie okna zasunięto już bezpieczne rolety, zgaszono światło i położono się do łóżek...

Ta pasterska samotność przemawia dziś do mnie najmocniej. Do tej pory nie uchwyciły jej żadne ikonograficzne malunki, ale może dlatego te, na które patrzymy z tak głębokim zamyśleniem, przemawiają najmocniej...?

Zatem, ten nocny, wyczekujący świtu czas jest czasem owocnej samotności... Bez niej, nie będzie dobrego głosu, bez niej nie będzie dobrego słuchu, a w konsekwencji nie będzie dobrego pasterza.

ks. Adam Pastorczyk SCJ
www.profeto.pl
adam.pastorczyk@profeto.pl

26.04.2015 / 12:21

Nowotarski oddział Ruchu Kontroli Wyborów zaprasza na szkolenie

NOWY TARG. W poniedziałek o godz. 18.oo w budynku Szkoły Muzycznej rozpocznie się szkolenie dla osób, które chcą uczestniczyć jako obserwatorzy podczas zbliżających się wyborów prezydenckich.

Nowotarski Ruch Kontroli Wyborów obejmujący swoim zasięgiem powiat nowotarski zaprasza wszystkich chętnych do pracy przy wyborach, szczególnie członków komisji wyborczych z powiatu nowotarskiego którzy składali swoje deklaracje do RKW, na szkolenie jakie odbędzie się w poniedziałek 27 kwietnia o godz. 18.oo w budynku Szkoły Muzycznej (ul. Parkowa 12).

- RKW jest odpowiedzią na kłopoty, jakie przy ostatnich wyborach miała Państwowa Komisja Wyborcza. Chcemy sprawnie i szybko policzyć oddane głosy na wszystkich kandydatów, kandydujących na Urząd Prezydenta. Nieprawdą jest - jak chcą niektórzy, że społeczeństwo nasze jest obojętne na to, co dzieje się w naszym kraju. Jak pokazała nasza krótka działalność chęć do pracy przy wyborach zadeklarowała bardzo duża liczba osób. W powiecie nowotarskim są 154 komisje wyborcze, we wszystkich komisjach złożyliśmy komplet członków dla dwóch Komitetów Wyborczych Kandydatów na Prezydenta, Pana Grzegorza Brauna i Pana Pawła Kukiza, czyli 308 osób zostało zarejestrowanych. Zgłoszeń chętnych do pracy przy wyborach było o wiele więcej - mogliśmy bez problemu zabezpieczyć jeszcze jeden Komitet Wyborczy - wyjaśnia Jadwiga Nieckarz.

Koordynator powiatowego oddziału Ruchu Kontroli Wyborów dodaje: - Wszystkim którzy nam zaufali i zgłosili się do naszego RKW bardzo serdecznie dziękujemy i zapraszamy do dalszej współpracy osoby które nie zostały członkami komisji, a wyrażają chęć dalszej pracy, będzie nam miło spotkać w poniedziałek na szkoleniu. Na spotkanie zapraszamy również chętnych do pracy i członków komisji wyborczych RKW z powiatu zakopiańskiego.

Poniedziałkowe szkolenie poprowadzi Marcin Dybowski Krajowy Koordynator Sieci RKW.

opr.s/

26.04.2015 / 11:40

"Leśne Inspiracje" - konkurs fotograficzny

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych zaprasza wszystkich chętnych do wzięcia udziału w kolejnej edycji konkursu fotograficznego „Leśne Inspiracje”. - W tym roku fotografie powinny obrazować temat „Lasy nasze dziedzictwo” - przypomina Daniel Kusper z Nadleśnictwa Nowy Targ.

W konkursie wezmą udział zdjęcia dostarczone do dnia 30 listopada 2015 roku. Zgodnie z regulaminem do tego terminu fotografie muszą wpłynąć do jednego z nadleśnictw Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie. Każdy uczestnik może zgłosić maksymalnie trzy zdjęcia. Nadleśnictwa nominują najlepsze fotografie do etapu regionalnego. Wyniki konkursu będą znane do 31 stycznia 2016 roku.

Zadaniem autorów fotografii jest spojrzenie na las skrywający wiele tajemnic i śladów bytowania człowieka, który jest swoistym, nie do końca odkrytym, muzeum.

Oczekiwane są fotografie obiektów zabytkowych (lub fragmenty obiektów, zespołów) będących wytworami pracy człowieka, dziedzictwem archeologicznym, architektonicznym, przemysłowym, osadniczym i innych, zlokalizowanych na terenie małopolskich lasów.

Organizatorzy konkursu czekają również na zdjęcia krajobrazów kulturowych z lasem w tle lub planie, zawierających wytwory cywilizacji - obiekty będące dziełem człowieka i stanowiące świadectwo minionej epoki, bądź zdarzenia, których zachowanie ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową, leży w interesie społecznym.

Pożądanym obrazem fotograficznym będzie np. artystyczne ujęcie miejsc kultu religijnego, miejsc pamięci narodowej, historycznych obiektów związanych z konfliktami zbrojnymi (w lesie), ale również obrazy fragmentów przyrody np. rezerwatów przyrody, parków krajobrazowych, obszarów chronionego krajobrazu. Ostateczny obraz ilustrujący temat „Lasy nasze dziedzictwo” zależy jednak od spojrzenia osoby fotografującej przyrodę, dlatego wachlarz interpretacyjny tematu może być bardzo szeroki. Zdjęcia, oprócz charakteru dokumentacyjnego, winny mieć przede wszystkim wyraz artystyczny. Komisja konkursowa szczególnie zachęca do poszukiwania w lasach miejsc i obiektów, które nie są powszechnie znane.

Szczegóły konkursu na stronie Nadleśnictwa Nowy Targ.

opr.s/

26.04.2015 / 08:20

Tradycyjne wesele góralskie (zdjęcia)

W Dworku Gościnnym mieszkańcy Szczawnicy oraz turyści i kuracjusze mieli okazję obejrzeć zrealizowany z wielkim rozmachem spektakl pt: „Wesele góralskie”. Jest to sztuka napisana na początku ubiegłego wieku przez Jana Malinowskiego, poetę i założyciela oraz patrona najstarszego zespołu regionalnego Pienin. Kochając kulturę Pienin, za pomocą spektaklu postanowił ocalić od zapomnienia przyśpiewki i tańce.

Sztukę przedstawił Zespół Regionalny im. Jana Malinowskiego. Należą do niego rdzenni mieszkańcy Szczawnicy i okolic, często potomkowie pierwszych członków grupy. Od 45 lat kierowniczką jest p. Aniela Krupczyńska, odznaczona niedawno brązowym medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. W przedstawieniu udział wzięła także Kapela Jaśka Kubika z Krościenka nad Dunajcem.

Spektakl to prawie 150 minut świadectwa kultury i tradycji Górali Pienińskich. Ukazuje życie miejscowych górali na tle historii miłosnej juhasa i córki gazdy. Jesteśmy świadkami tradycyjnych zaręczyn i wesela. Widz ma wrażenie jakby był uczestnikiem biesiady, tańczył i śpiewał wraz z aktorami. A wszystko przy dźwiękach muzyki regionalnej.

Licznie przybyła publiczność była zachwycona pięknymi tańcami i strojami bohaterów, a brawami okazywała swój entuzjazm.

Spektakl Zespołu im. Jana Malinowskiego od 1922 roku nieustannie i we wspaniałej formie przekazuje tradycje Górali Pienińskich i ocala je od zapomnienia.

Tekst i zdj. Joanna Dziubińska

25.04.2015 / 14:26

Bieganie sposób na życie i przygoda (zdjęcia)

Szczawnica piątek godzina 19.30 w Jazz Barze rozpoczęło się spotkanie z uczestnikami Mistrzostw Polski w Długodystansowym Biegu Górskim, który odbywa się w sobotę i niedzielę.

Dziś zawodnicy dokonali rejestracji w biurze zawodów, które tym roku mieści się w foyer Dworku Gościnnego. To już trzecia edycja biegu, w której weźmie udział ponad 1000 zawodników, czołówka biegaczy z Polski i różnych krajów świata min. Słowacji, Chin. W spotkaniu uczestniczyli też licznie przybyli kibice. Całość prowadził jeden z organizatorów Jakub Wolski, który przedstawił program zawodów. Biorący udział w spotkaniu zawodnicy Marcin Świerc, Piotr Hercog, Miłosz Szcześniewski, Damian Żurowski, Kamil Leśniak – opowiadali o treningach, przygotowaniach do ultra maratonów, warunkach oraz krajach w jakich trenują. Odpowiadali również na pytania kibiców. W tym roku odbędą się trzy biegi Hardy Rolling- 6 km Chyża Durbaszka- 20 km, Wielka Prehyba- 42 km, Niepokorny Mnich – 96 km. I to właśnie do tego ostatniego biegu odbyła się odprawa o godzinie 20.30, którą prowadził Jakub Wolski , na której omówił oznakowanie trasy, zasady bezpieczeństwa, warunki pogodowe oraz najnowsze komunikaty dotyczące zawodów.

Po zakończonym spotkaniu krótkiego wywiadu udzielił Jakub Wolski.

Ile trwa przygotowanie takiej imprezy?

- Pół roku, po godzinach.

Czy w tej chwili impreza jest dopięta na ostatni guzik? Wszystko macie opanowane?

- Organizacyjnie, myślę że tak.

Jaka jest historia imprezy?

- To już trzeci edycja. Pierwszy raz zorganizowaliśmy ten bieg, ponieważ nasza koleżanka chciała pobiec bieg granią Tatr i potrzebowała zdobyć punkty do tego biegu. Niestety nie było żadnego biegu, którego termin by nam pasował, aby te punkty zdobyć. Dlatego stworzyliśmy swój bieg. W pierwszym roku, czyli w 2013 startowało ok. 220 osób. Wtedy to był bieg totalnie dla fanów i do dziś nie wiem jak nam się udało nic nie skopać. W drugiej edycji podeszliśmy do tego poważniej. W 2014 startowało ponad 500 osób. Mimo iż do Szczawnicy przyjechaliśmy 3 dni przed imprezą i sprawy kilka razy stały na ostrzu noża, ze wszystkim się wyrobiliśmy. Teraz mamy ponad 1000 osób i przyjechaliśmy tydzień wcześniej, żeby na spokojnie jeszcze wszystko dopiąć, jeszcze wszystko przemyśleć gdzie co ustawić. Jak widać po ilości uczestników teraz jest to już poważna impreza i bardzo poważnie do niej podeszliśmy. Nadal jest to nasza pasja i nasze hobby, ale podchodzimy do tematu profesjonalnie, chcemy, żeby impreza byłą na bardzo wysokim poziomie. Cały czas się uczymy i rozwijamy. Idziemy w kierunku, żeby wykorzystywać to co Szczawnica ma najfajniejszego i pokazywać to biegaczom. Mamy biuro w Dworku Gościnnym, a jest to wspaniała przestrzeń.

Ponieważ Dworek Gościnny wraca do swoich starych tradycji łączenia ze sobą ludzi z pasją. Powiedz coś o Was, organizatorach.

- Eliza Czyżewska, Bartek Ciesielka i ja – Jakub Wolski. My z Elizą, moją narzeczoną mieszkamy w Warszawie, Bartek mieszka w Szczawnicy. Poznaliśmy się kilka lat temu przy okazji organizowania Rajdu Przygodowego, który był rajdem biegowo-kajakowo-rowerowym. Potem powstał pomysł tego rajdu.

A jak się Wam podoba Szczawnica?

- Bardzo. Cały czas myślimy aby się gdzieś tu przeprowadzić, choć niestety pewne sprawy jeszcze nas blokują.

Mam jeszcze ostatnie pytanie: czy w przyszłym roku jest szansa na powtórkę?

Tak, jak najbardziej. Ten bieg organizujemy w trójkę i każde z nas ma swoją pracę i organizacja tej imprezy jest dla nas zajęciem dodatkowym

Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

Rozmawiał Jarosław Krajewski/ zdj. Jarosław Krajewski

 
25.04.2015 / 10:25

Wolne miejsca w zakopiańskich przedszkolach

ZAKOPANE. W przedszkolach nr 3, 7 i 9 są jeszcze wolne miejsca na rok szkolny 2015/2016. Została ogłoszona dodatkowa rekrutacja, która trwać będzie do 8 maja b.r.

- Dodatkowo przypominamy, że w roku szkolnym 2015/2016 Przedszkole nr 3 działać będzie w zupełnie nowej siedzibie w Zakopiańskim Centrum Edukacji. Nowoczesne wnętrza, doskonale wyposażone sale oraz najnowsze pomoce dydaktyczne i zabawki sprzyjać będą wszystkim dzieciom, a lokalizacja w spokojnej okolicy oraz godziny otwarcia od 7.00 do 18.00 na pewno spodobają się rodzicom - informuje w komunikacie Urząd Miasta w Zakopanem.

oprac. r/

24.04.2015 / 20:36

Piękne ogrody w Szczawnicy

Zgodnie z wieloletnią szczawnicką tradycją, także i w tym roku burmistrz Szczawnicy Grzegorz Niezgoda ogłosił konkurs na najpiękniejsze ukwiecenie posesji prywatnych przy budynkach jednorodzinnych.

Nagrody przyznane będą dla najpiękniejszych ogrodów oraz balkonów. Termin zgłaszania kandydatur do konkursu upływa 15 czerwca 2015 r.

Celem konkursu jest podniesienie walorów estetycznych miasta i gminy, poprzez wyłonienie najpiękniej ukwieconych i zadbanych ogrodów oraz balkonów. Spowoduje to zapewne wzrost atrakcyjności Szczawnicy dla turystów i mieszkańców.

REGULAMIN KONKURSU
1. Cel: zadbane posesje, ogródki, balkony, to estetyczny i kolorowy wizerunek naszego miasta.

2. Organizator: Burmistrz Miasta i Gminy Szczawnica.

3. Uczestnicy: 
I kategoria :
- prywatne posesje przy budynkach jednorodzinnych,
II kategoria :
- balkony w budynkach jednorodzinnych i wielorodzinnych
zgłaszane indywidualnie przez właścicieli bądź przez przedstawicieli Rady Miejskiej do przedstawiciela UMiG Pani Janiny Mastalskiej nr tel: 18 262 2203 wew. 29 w terminie do dnia 15.06.2015 r. 
Zgłoszenia można dokonywać również poprzez przesłanie fotografii posesji na adres e-mail: rolnictwo@szczawnica.pl

4. Ocena wyników : 
Oceny dokona Komisja Konkursowa w składzie :
• dwóch przedstawicieli Komisji Edukacji i Spraw Społecznych Rady Miejskiej,
• przedstawiciel Klubu TPSP Koło „PIENINY”,
• dwóch przedstawicieli Urzędu Miasta i Gminy,
• przedstawiciel Miejskiego Ośrodka Kultury i Sportu.

5. Skala ocen : od 1-10 punktów za:
• dobór i różnorodność kwiatów, krzewów i drzew
• ilość kwiatów
• pomysłowość 

6. Termin rozstrzygnięcia : Komisja Konkursowa w okresie od 15.06.2015 r. do 01.10.2015 r.dokonywać będzie oceny posesji , a ustalenie wyników nastąpi w dniu 02.10.2015 r.

7. Nagrody :
I kategoria: 
- prywatne posesje przy budynkach jednorodzinnych
I miejsce 1.500,00 zł
II miejsce 800,00 zł
III miejsce 500,00 zł
II kategoria:
- balkony w budynkach jednorodzinnych i wielorodzinnych
I miejsce 1.000,00 zł
II miejsce 600,00 zł
III miejsce 400,00 zł
8. Uroczyste wręczenie nagród nastąpi na Sesji Rady Miejskiej w Szczawnicy w IV kwartale 2015 r. w zależności od terminu sesji.

9. Wszelkie sprawy sporne rozstrzygać będzie Komisja Konkursowa.

10. W konkursie nie mogą brać udziału osoby bezpośrednio związane z Organizatorem niniejszego konkursu.

11. Interpretacje niniejszego regulaminu należą wyłącznie do Organizatora.

Oprac. Joanna Dziubińska

24.04.2015 / 12:46

Wielkanocny Koncert Uwielbienia

NOWY TARG. Inicjatywa Otwarte Uwielbienie zaprasza na coroczny Wielkanocny Koncert Uwielbienia. Koncert rozpocznie się w niedzielę w Parku Miejskim o godzinie 19.

- Poprzez dobrą muzykę chcemy oddać chwałę naszemu Bogu oraz głośno i radośnie ogłaszać, że Chrystus prawdziwie Zmartwychwstał! Jest pokój i nadzieja dla Ciebie! Zapraszamy dzieci, młodych, średnich, starych i całkiem starych. Każdy znajdzie coś dla siebie. Chcemy by było to prawdziwe święto. Przyjdź i zaproś kogoś. To doskonała okazja na spędzenie Dobrego wieczoru - zapraszają organizatorzy.

opr.s/

 
24.04.2015 / 12:35

Rodzinne Granie w Śmieciobranie

W sobotę 25 kwietnia Stowarzyszenie Sprężyna organizuje już o raz czwarty "Rodzinne Granie w Śmieciobranie", czyli drużynowe zawody w sprzątaniu brzegu Jeziora Czorsztyńskiego.

Sprężyna – Centrum Edukacji Nieformalnej to grupa siedemnastu aktywnych osób, które wspólnie działają na rzecz mieszkańców terenów leżących nad Jeziorem Czorsztyńskim, spełniając przy tym swoje marzenia i realizując pasje. Inicjatywy oraz imprezy, które organizujemy mają charakter edukacyjny, ale służą również integracji i wspólnej zabawie.

"W tym roku już po raz czwarty zapraszamy na wesołe, drużynowe zawody w sprzątaniu brzegu Jeziora Czorsztyńskiego pod tytułem: „Rodzinne Granie w Śmieciobranie”. W minionych latach, sprzątając z lądu i z kajaków, zebraliśmy setki worków śmieci. Wspólną pracą upiększyliśmy brzeg jeziora od strony Gminy Czorsztyn, zapewniając sobie i turystom czyste i przyjemne miejsce do odpoczynku. W tym roku, dzięki zaangażowaniu osób z Gminy Łapsze Niżne, zawody obejmą również drugą stronę jeziora. Entuzjazm i potrzeba dbania o nasze wspólne dobro jest zaraźliwy! Zaraź się i Ty!" - namawiają organizatorzy.

Akcję wspiera Zespół Elektrowni Wodnych w Niedzicy, Gmina Czorsztyn i Gmina Łapsze Niżne, Podhalańskie Przedsiębiorstwo Komunalne oraz lokalni przedsiębiorcy.

Szczegóły, regulamin zawodów oraz informacje o dodatkowym konkursie dla dzieci znajdują się na stronie stowarzyszenia: www.sprezyna.org.

opr.s/

24.04.2015 / 11:57

Wernisaż fotografii Jana Niezgody (zdjęcia)

W restauracji Cafe Eglander przy ul. Zdrojowej w Szczawnicy, odbył się wernisaż fotografii Jana Niezgody - członka Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych Oddział Szczawnica. Poniżej wywiad z autorem wystawy, który przeprowadził Jarosław Krajewski.

Panie Janie, od kiedy zajmuje się pan fotografią ?

Jan Niezgoda: - Fotografią tak naprawdę interesuję się już od dziecka. A tak na poważnie moja przygoda z nią rozpoczęła się w latach 80-tych, kiedy to za pierwszą wypłatę kupiłem aparat fotograficzny Smiena.

Jaki rodzaj zdjęć Pan wykonuje?

J.N.: - Interesuje mnie każdy rodzaj fotografii, od zdjęć przyrody po zdjęcia reporterskie.

Czy ma Pan jakiś ulubiony temat zdjęć ?

J.N.: - Tak jak już mówiłem, nie zamykam się w jednym rodzaju wykonywanych prac, ale bardzo lubię uwieczniać np. przyrodę – ta ciekawość przyrody została mi z dzieciństwa.

Zapewne miał Pan jakieś ciekawe przygody z tym związane.

J.N.: - Tak, to prawda. Taki rodzaj zdjęć to niejednokrotnie cała wyprawa, trzeba dotrzeć czasami w trudno dostępne miejsca. Przypominam sobie taką wyprawę na przełomie kwietnia i maja parę lat wstecz, kiedy to szedłem na Groń fotografować ptasie gniazda. Miałem wtedy spotkanie ze żmiją- wygrzewającą się wiosennym słońcu, naprawdę piękny okaz. Gdyby nie to, że poruszałem się bardzo ostrożnie i cicho by nie płoszyć ptactwa i zwierzyny, bacznie się rozglądając- wypatrzyłem ją i ominąłem. Innym razem miałem spotkanie z jeleniem, idąc ścieżką pod Huliną, zdarzyło się też natknąć na dzika, który wybiegł mi prosto pod nogi, gdy mijałem powalone drzewo. Wszystkie te spotkania skończyły się szczęśliwie dla obu stron, ale dreszczyk emocji był.

Jakie ma Pan najbliższe plany dotyczące zdjęć?

J.N.: - Nic specjalnego nie planowałem, wszystko zależy od pogody, ale pewnie niebawem wybiorę się zrobić jakieś nowe fotografie ptasich gniazd, w których wykluwa się nowe życie.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

J.N.: - Ja również, a czytelników zapraszam do obejrzenia mojej wystawy w Cafe Eglander, oraz na łowy z aparatem w dłoni. To świetny sposób na relaks i poznawanie przyrody.

Rozmowa i zdj. Jarosław Krajewski

23.04.2015 / 20:21

Debata dotycząca kierunków rozwoju zakopiańskiego życia kulturalnego (zdjęcia)

ZAKOPANE. W Hotelu Stamary odbyła się kolejna z serii debat poświęconych kształtowaniu polityki kulturalnej regionu. Spotkanie zorganizowało Stowarzyszenie im. Mieczysława Karłowicza.

Głównym tematem spotkania był raport „Analiza powiatu tatrzańskiego i gmin wchodzących w jego skład w kontekście aktualnie prowadzonej polityki kulturalnej oraz możliwości redefinicji tej polityki” przygotowany przez firmę Axon Consulting.

Przedstawiciel firmy zaprezentował najważniejsze punkty raportu, który ma być przyczynkiem do dyskusji na temat jakości polityki kulturalnej Podhala.

Wśród publiczności znaleźli się przedstawiciele większości instytucji nie tylko kulturalnych z Zakopanego i okolic: m.in. Muzeum Tatrzańskiego, Tatrzańskiej Agencji Promocji, Rozwoju i Kultury, Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, czy Urzędu Miasta Zakopane, który reprezentowali Joanna Staszak z Wydziału Kultury i Popularyzacji Zakopanego i wiceprzewodniczący Rady Miasta Maciej Wojak.

Przedstawiana analiza wzbudziła wiele kontrowersji wśród uczestników debaty. Oburzenie zebranych wywołało na przykład stwierdzenie, że na Podhalu organizuje się zbyt dużą liczbę imprez folklorystycznych, przez co utrudnia się mieszkańcom dostęp do innych form kultury. Według autora analizy zbyt duża jest również liczba ośrodków organizujących imprezy kulturalne, przez co środki finansowe są źle wydatkowane.

Pełna treść raportu zostanie wkrótce opublikowana na stronie internetowej projektu www.dlapodhala.pl.

pk/ zdj. Piotr Korczak

23.04.2015 / 11:10

Nowotarżanka z awansem, nowotarżanin z wyróżnieniem

Podczas eliminacji rejonowych Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego w Nowym Sączu komisja artystyczna w składzie Włodzimierz Jasiński, dr hab. Monika Jakowczuk i Stanisław Migacz nagrodziła i zakwalifikowała do etapu wojewódzkiego nowotarżankę Annę Kruczyńską oraz wyróżniła Stanisława Apostoła.

Kolejny etap, w którym wystąpi Anna Kruczyńska, odbywał się będzie w dniach 27-28 kwietnia w PWST w Krakowie.

oprac. r/

 
23.04.2015 / 08:00

Gospodarzem tegorocznego MFFZG będzie zespół Giewont z Olczy

Już po raz 47 górale z całego świata odśpiewają na zakopiańskiej Równi Krupowej słowa: „Górale, górale, góralska muzyka…” Zakopane podpisało właśnie umowę z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego umowę na organizację Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich.

Impreza odbędzie się w ostatnim tygodniu sierpnia.

Zaplanowano, że w festiwalu weźmie udział 20 zespołów, w tym 14 grup z zagranicy i cztery z Polski. Cała impreza kosztować będzie ok. miliona złotych.

Samo miasto ma na festiwal przeznaczyć 600 tysięcy złotych. 200 tysięcy ma przekazać Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego . Kolejne 50 tys. da Marszałek Województwa Małopolskiego. Resztę Biuro Promocji Zakopanego zamierza zdobyć od sponsorów, którzy zasilą budżet imprezy. Gospodarzem MFFZG będzie w tym roku zespół Giewont z Olczy w Zakopanem. Polskie zespoły, które uczestniczyć będą w zakopiańskim festiwalu, zostaną wyłonione w lipcu podczas Festiwalu Folkloru Górali Polskich w Żywcu.

- Impreza w Zakopanem potrwa od 21 do 29 sierpnia. Skończy się Etnopiknikiem – informuje Andrzej Kawecki, dyrektor Biura Promocji Zakopanego. – Na 28 sierpnia zaplanowano koncert finałowy. Podobnie, jak w lalach ubiegłych zespoły będą rywalizować w trzech kategoriach: artystycznie opracowanych, tradycyjnych i stylizowanych. W każdej z nich przyznana zostanie złota, srebrna i brązowa ciupaga.

Na tegoroczny festiwal mają przyjechać zespoły z Meksyku i Indii. Oczywiście nie zabraknie całej plejady grup z Europy. Pod Tatry mają przyjechać między innymi grupy z Francji, Włoch, Grecji, Rumuni, Turcji, Ukrainy, Węgier, Hiszpanii, Słowacji, Serbii, Słowenii, Portugalii. Imprezą towarzyszącą festiwalowi ma być 10-lecie zespołu Zakopower.

js/

22.04.2015 / 23:15

Sprzątają i tną

Na terenie Zakopanego trwają wiosenne porządki. Oprócz sprzątania ulic, w stolicy Tatr wycinane są również drzewa. Podcinane są też gałęzie, które zagrażają przechodniom i wystają nad jezdnię.

Jedno z drzew wycięto przy ul. Kościuszki, tuż przy zakopiańskim magistracie. Kolejne pod piłę poszło na Krupówkach zaraz przy McDonaldzie.

js/

 
22.04.2015 / 11:09

Bezpłatne sadzonki jawora i jodły do odebrania w nowotarskim magistracie

NOWY TARG. Burmistrz Grzegorz Watycha zaprasza nowotarżan, którzy chcą posadzić na swojej posesji drzewo, po odbiór darmowych sadzonek jawora i jodły.

Sadzonki są nieodpłatnie rozdawane w Biurze Obsługi Mieszkańca (Dziennik Podawczy), pok. 001 parter. Akcja trwa do 24 kwietnia, a organizowana jest w ramach obchodów Światowego Dnia Ziemi.

oprac. r/

22.04.2015 / 11:00

"Od operetki do piosenki" (zdjęcia)

W Szczawnicy w sali kinoteatru Pieniny miał miejsce koncert przebojów pt.,,Od operetki do piosenki” w wykonaniu Jana Marii Dygi - chorzowianina, artysty scen śląskich oraz Filharmonii Narodowej i Operetki Warszawskiej, któremu akompaniowała na fortepianie Ewa Zachwieja - dyrektor szczawnickiej filii szkoły muzycznej.

Usłyszeć można było utwory operetkowe i musicalowe m.in. z "Wesołej Wdówki”, "Skrzypka na dachu’’ oraz przeboje z lat międzywojennych i z lat 60-70tych. Pan Dyga nie tylko śpiewał, okazał się także świetnym showmanem, zabawiał publiczność anegdotami oraz ciekawymi historyjkami ze świata artystów.

Koncert odbywający się w kameralnym gronie szybko przerodził się we wspólną zabawę. Były oczywiście bisy.

Tekst i zdj. Jarosław Krajewski

21.04.2015 / 23:51

Ćwiczenia ratowników górskich i policjantów (zdjęcia)

NOWY TARG. Na lotnisku trwają wspólne ćwiczenia GOPR i Policji, które mają na celu doskonalenie technik ratowniczych.

Do ćwiczeń wykorzystywany jest policyjny śmigłowiec W3A Sokół. Mają potrwać do środy.

ma/ zdjęcia Michał Adamowski

21.04.2015 / 22:45

Seanse w Jatkach: III Ogólnopolski Festiwal Polskiej Animacji O!PLA w Nowym Targu

NOWY TARG. W Galerii Sztuki BWA Jatki można będzie jutro (we środę) obejrzeć i ocenić filmy biorące udział w Ogólnopolskim Festiwalu Polskiej Animacji "O!PLA" (czyli O! Polska Animacja).

Podstawową zasadą festiwalu jest konkurs najnowszej polskiej animacji skierowanej do widzów dorosłych (16+), przeprowadzony w 6 kategoriach: Studyjnej, Szkolnej, Off, Animowany wideoklip, Formanimy oraz Animowane fraszki. Na O!PLA jurorami są widzowie biorący udział w festiwalowych projekcjach. To od nich zależy który twórca otrzyma Złote, Srebrne i Brązowe Tobołki Koziołka Matołka oraz inne nagrody pozaregulaminowe.

Nowością będzie w tym roku konkurs "Teraz dzieci mają głos", gdzie najmłodsi widzowie oceniać będą najnowsze polskie animacje dla dzieci.

O!PLA 2015 potrwa do 24 maja br. Seanse organizowane są w 51. miejscowościach - w tym w Nowym Targu. Wielki Finał odbędzie się w dniach 29 - 31 maja w Muzeum Kinematografii w Łodzi.

Głównym Organizatorem O!PLA jest Animation Across Borders.

W Jatkach można będzie w środę od godz, 18.oo obejrzeć i ocenić filmy w kategorii konkursu Studyjnego:
DWA ŻYWIOŁY (2014, 8’20”), - Małgorzata Pakalska – Bosek

GRUBY I CHUDY (2014, 8’41”), - Aleksandra Brożyna

HIPOPOTAMY (2014, 12’ 29”) – Piotr Dumała

KAMIENICA (2013, 12’43”) – Agnieszka Buszewska

LATO 2014 (2014, 12’20) – Wojciech Sobczyk

ŁAKOMSTWO ENDEMITA (2014, 11’08”), Natalia Dziedzic

NIEBIESKI POKÓJ (2014, 6’), Maciej Lorenc

UNDER_CONSTRUCTION (2014, 7’50”) Marcin Wojciechowski

Z kolei 29 kwietnia w galerii zorganizowany zostanie konkurs Szkolny.

Szczegóły na plakacie - w galerii poniżej.

opr.s/

26.04.2015 / 23:44

Majerczyk i Wiercioch mistrzami świata!

Grzegorz Majerczak i Michał Wiercioch, kanadyjkarze Pienin Szczawnica, wywalczyli złote medale w mistrzostwach świata juniorów i U23, które rozgrywane są w brazylijskim Foz do Iguazu. Polska para (C2) wygrała dość pewnie z czasem 96.78. Na drugim miejscu uplasowali się Słowacy Juraj Skakala iMatus Gewissler, którzy niespodziewanie pokonali faworytów gospodarzy – Brazylijczyków Charles Correa iAnderson Oliveira.

Michał Wiercioch i Grzegorz Majerczak  w eliminacjach i półfinale zajmowali miejsca w ścisłej czołówce. Pod nieobecność obrońców tytułu z zeszłego roku, Czechów Jonasa Kaspera i Marka Sindlera, to polska para została uznana za głównego faworyta do złota. Podopieczni Jacka Żebrackiego potwierdzili znakomitą formę. Mimo dwóch błędów na początku przejazdu, zdołali sięgnąć po złoto

Wiercioch i Majerczak nawiązali zatem do sporych sukcesów polskich dwójek kanadyjkowych w mistrzostwach globu. W ubiegłym roku z Penrith Polacy przywieźli dwa medale. Srebro w kategorii U23 zdobyli wychowankowie Sokolicy Krościenko - Filip i Andrzej Brzezińscy, a brąz wśród juniorów zdobyli Adam Kozub i Jakub Brzeziński, też pienińscy slalomiści.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9715[/SPORTOWEPODHALE]

26.04.2015 / 23:32

VIII Memoriał im. Jakuba Marka w Piłce Siatkowej Kobiet (zdjęcia)

Komisja Sportowa Absolwentów przy UKS „Gimpel” Nowy Targ w składzie Monika Posmyk i Tomasz Kudasik, we współpracy z nauczycielami wychowania fizycznego Barbarą Wcisło i Piotrem Jabłońskim, przeprowadziła drugą część VIII Memoriału im. Jakuba Marka w Piłce Siatkowe- Turniej Kobiet.

Uroczystość otwarcia zaszczyciła obecnością pani Danuta Marek, która przybliżyła uczestniczkom postać Syna. Śp. Jakub zginął pod Mont Blanc.

W zawodach wzięło udział sześć drużyn z terenu Powiatu Nowotarskiego, w tym trzy zespoły szkolne. Turniej rozegrano w dwóch grupach, systemem „każdy z każdym”, do dwóch wygranych partii. O końcowej kolejności decydowały wyniki spotkań rozegranych zgodnie z zajętymi przez drużyny miejscami w rozgrywkach grupowych (1 z 1, 2 z 2, 3 z 3).
Los skojarzył w grupie „B” - Volley Team i dwie drużyny Absolwentek. W grupie „A” spotkały się drużyny reprezentujące szkoły: Zespół Szkół Ekonomicznych, Zespół Szkół Technicznych i Placówek oraz I Liceum Ogólnokształcące.
Bardzo wyrównane spotkanie rozegrały reprezentantki ZSE i ZST i P . Wygrały, 2:1, dziewczęta z ZSE i po pokonaniu koleżanek z I LO, zajęły pierwsze miejsce w grupie „A”. Na drugiej pozycji uplasowała się drużyna ZST i P.
W grupie „B”, faworyzowany przed Turniejem zespół Volley wygrał pierwszą partię z Absolwentkami 2007 +, ale w dwóch następnych musiał uznać ich wyższość. Obie drużyny pokonały Absolwentki 2012+.

W finałach, mecze o 5 i 3 miejsce zakończyły się wynikami 2:0. Odpowiednio, Absolwentki 2014 wygrały z I LO, a Volley z ZSE. W spotkaniu decydującym o pierwszym miejscu, dziewczęta z Zespołu Szkół Ekonomicznych stawiły dzielny opór Absolwentkom 2007 i wygrały pierwszą partię, ale w następnych lepsze okazały się przeciwniczki. Triumfatorkami Memoriałowego Turnieju zostały Absolwentki 2007!

Wszystkie drużyny uhonorowano pucharami i dyplomami, najlepszą zawodniczkę Katarzynę Krasińską reprezentującą Absolwentki 2007, wyróżniono statuetką. Nagrody wręczały panie Danuta Marek i Barbara Wcisło. Danuta Marek, Mama śp. Jakuba, podziękowała organizatorom, absolwentom Szkoły, nauczycielom i uczestniczkom zawodów za pamięć o Synu.

W zawodach uczestniczyło 38 zawodniczek. Nagrody ufundowały prywatne osoby.

Po oficjalnym rozdaniu nagród, rozegrano rewanżowe spotkanie pomiędzy drużynami Volley i Absolwentek 2007, i tym razem wygrały Absolwentki - 2:1 (-19, 21, 21).

Był to już piąty turniej w piłce siatkowej, który przeprowadził UKS „Gimpel” w jubileuszowym, dziesiątym roku działalności. Poprzednio zorganizowano Turniej z okazji 110– lecia Liceum i Gimnazjum w Nowym Targu oraz turnieje o wieloletniej tradycji – z okazji Narodowego Święta Niepodległości, Sylwestrowy, VIII Memoriał im. Jakuba Marka Mężczyzn. Uczestnikami wszystkich imprez byli uczniowie szkół ponadgimnazjalnych oraz absolwenci I Liceum i innych szkół z terenu Miasta Nowy Targ i Powiatu Nowotarskiego.

Wyniki:
grupa „A”
I LO - ZSE 0:2 (-7, -7);
ZSE – ZST i P 2:1 (9, - 9, 11)
I LO – ZST i P 0:2 (5, 8).

Kolejność grupy „A”:
1. Zespół Szkół Ekonomicznych
2. Zespół Szkół Technicznych i Placówek
3. I Liceum Ogolnokształcące

Grupa „B”
Volley – Absolwentki 2007 1:2 (11, - 9, - 10);
Volley – Absolwentki 2012 2:0 (9, 6);
Absolwentki 2007 – Absolwentki 2012 2:0 (4, 9).

Kolejność grupy „B”:
1. Absolwentki 2007;
2. Volley Team;
3. Absolwentki 2012.

Mecze finałowe:
o piąte miejsce – Absolwentki 2014 – I Liceum 2:0 (8, 8);
o trzecie miejsce – Volley – ZST i P – 2:0 (10, 8);
o pierwsze miejsce – Absolwentki – ZSE 2:1 (-10, 6, 10).

Kolejność:
1. Absolwentki 2007;
2. Zespół Szkół Ekonomicznych w Nowym Targu;
3. Volley Team;
4. Zespół Szkół Technicznych i Placówek w Nowym Targu;
5. Absolwentki 2012;
6. I Liceum Ogólnokształcące w Nowym Targu.


Składy:
Absolwentki 2007: Monika Posmyk, Agata Sarna - Pohrebny, Karolina Szoblik, Katarzyna Krasińska, Joanna Rymarczyk – Panczakiewicz, Marta Rymarczyk;

ZSE: Paulina Kubicz, Magdalena Bryjak, Patrycja Szaflarska, Marzena Majerczyk, Weronika Morawa, Karolina Bielak, opiekun Kazimiera Rayska;

Volley Team: Agata Bałos, Patrycja Bałos, Sylwia Jagosz, Sabina Chmiel, Dorota Stopiak , Agnieszka Chmiel;
ZST i P: Natalia Komperda, Joanna Komperda, Angelina Czarny, Justyna Frączek, Bernadeta Błachut, Anna Waligóra, Paulina Drążek, Marzena Gubała, opiekun Bogdan Kalata;

Absolwentki 2012: Karolina Kula, Edyta Domalik, Ewa Borowicz, Magdalena Jurek, Katarzyna Majerczyk, Sylwia Jurkowska;

I Liceum: Izabela Fryźlewicz, Małgorzata Kałafut, Anna Polak, Magdalena Łojas, Aleksandra Wojtarowicz , Jadwiga Pieróg, opiekun Barbara Wcisło.

Sędziowie: sędzia główny Łukasz Jurek, Hubert Borowski, Tomasz Borowicz.

Więcej zdjęć i komunikat z zawodów można pobrać na stronie uksgimpel.org.pl

Tekst i zdjęcia Piotr Jabłoński

 
26.04.2015 / 23:22

Srebro i brąz Gorców

W Krakowie rozegrano drużynowe mistrzostwa Małopolski kadetów w tenisie stołowym. Gorce wracają z dwoma medalami – srebrnym i brązowym.

Szlachetniejszy kruszec przypadł tenisistkom – Agnieszce Pietrzak, Aleksandrze Garb i Klaudii Gach. Nowotarżanki w pierwszej rundzie miały wolny los. W drugiej 3:2 pokonały Bronowiankę Kraków. W finale zmierzyły się z Podwawelskim Kraków i przegrały 0:3. To jeszcze im nie gwarantowało srebrnego medalu. W tenisie jest tak dziwnie, że przegrywający w finale musi dalej się bić o kolejne kruszce. Na szczęście w ich przypadku do tego nie doszło, gdyż grająca od tyłu Bronowianka pokonała Szczytniki. Ponieważ góralki z krakowiankami już grały i wygrały, więc zostały wicemistrzyniami województwa.

Kadeci Gorców wywalczyli brązowy medal. Bartosz Królikowski i Paweł Świątkowski podobnie jak koleżanki mieli wolny los. W kolejnej rundzie wygrali z CKiS Skawina 3:2, by następnie potknąć się na Płomieniu Limanowa (1:3). Porażka ta sprawiła, iż o najlepsze miejsce przyszło im się bić z przegranymi. Wygrali 3:2 z Progresem Kraków i ponieważ w następnej rundzie trafiali na Płomień, z którym przegrali, nie dostali szansy rewanżu o wicemistrzowski tytuł. Ostatecznie zajęli trzecie miejsce.

Awans do mistrzostw Polski (Krosno, 20-24 maja 2015) wywalczyły drużyny UKS Rokicie Szczytniki (kadetki) i UKS Płomień Limanowa I (kadeci), natomiast z limitu - KS Podwawelski Kraków, KS Gorce Nowy Targ, KS Bronowianka Kraków (kadetki) i UKS Rokicie Szczytniki (kadeci).

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9720[/SPORTOWEPODHALE]

 
26.04.2015 / 23:18

Gol w 15 sekundzie

18 kolejka spotkań w podhalańskiej klasie A nie była kompletna. Spotkanie w Lipnicy Wielkiej nie odbyło się. Piłkarze Bystrego dotarli na Orawę, ale… zapomnieli przywieźć ze sobą kart zdrowia. Sędziowie więc nie dopuścili ich do gry. Nastąpiła też zmiana na fotelu lidera oraz odnotowaliśmy najszybciej zdobytego gola od rozpoczęcia gry.

Rabczanie tylko przez tydzień patrzyli z góry na przeciwników. Chyba nikt nie przypuszczał, że u siebie stracą punkty z zespołem, który w poprzedniej kolejce prowadził wysoko i dał sobie odebrać zwycięstwo w samej końcówce, w dodatku u siebie. Mowa o zespole z Zaskala. Wierchom gra się nie układała, chociaż już w 15 sekundzie objęły prowadzenie.
Za to najciekawiej zapowiadająca się rywalizacja - Granitu z Lubaniem - nie zawiodła oczekiwań fanów. Było sporo sytuacji, huśtawki nastrojów i dramatyczna końcówka. Czarnogórzanie prowadzili 2:0 i wydawało się, że nic im się nie może stać. A jednak! Gra się do końcowego gwizdka. Tymlanowianie nie mogli sobie pozwolić na stratę kompletu punktów, bo rywale uciekliby im. Zaciekle atakowali i dopięli swego. Wyrównującego gola zdobyli już w doliczonym czasie gry.

- Remis jest sprawiedliwym wynikiem, ale mamy lekki niedosyt – twierdzi szef Granitu, Eugeniusz Gogola. – Straciliśmy gola i trzy punkty w ostatniej akcji meczu. Mecz godny drużyn zajmujących czołowe miejsca w tabeli. Stał na wysokim poziomie. Tylmanowianie nie wygrali u nas nigdy, ale ten remis jest dla nich jak zwycięstwo. Jesteśmy niepocieszeni, ale przed meczem remis bralibyśmy w ciemno. A tak pozostał niedosyt.

- Zaczęliśmy grać dopiero po starcie drugiego gola. Wcześniej byliśmy jeszcze w busie, w drodze do Nowego Targu – mówi trener Jordana, Zdzisław Gacek. Jego zespół przegrał z rezerwami NKP Nowy Targ, a honorową bramkę zdobył w trzeciej minucie doliczonego czasu gry.

- W końcówce meczu dekoncentracja sprawiła, iż w ostatniej akcji goście zdobyli gola – mówi trener NKP II, Krzysztof Leśniakiewicz. - Zadowolony jestem z postawy chłopaków. Niestety okupiliśmy mecz kolejną kontuzją. Już trzech piłkarzy wyleciało mi ze składu.

Orkan nie miał litości dla piłkarzy z Łapsz. Rozstrzelał ich. Ci dzielnie się trzymali do starty pierwszego gola, ale potem rozwiązał się wór z golami.

Podobnie postąpiła Lepietnica. Pojechała do „czerwonej latarni” i nawet nie myślała o ulgowej taryfie. Zdobyła pięć goli i zgłosiła akces bicia się o najwyższy laur w tej klasie rozgrywkowej.

Trzy punkty z Ludźmierza wywozi przedostatni zespół w tabeli – Zawrat. Gospodarze posiadali przewagę, ale nie potrafili jej udokumentować golami. Sami stracili bramkę z karnego.

Gorc Ochotnica – Lepietnica Klikuszowa 1:5 (0:1)
Wierchy Rabka – Skalni Zaskale 2:3 (1:2)
Wiatr Ludźmierz – Zawrat Bukowina Tatrzańska 0:1 (0:1)
NKP Podhale II Nowy Targ – Jordan Jordanów 2:1 (1:0)
Babia Góra Lipnica Wielka – Bystry Nowe Bystre 3:0 walkower
Orkan Raba Wyżna – KS Łapsze Niżne 5:0 (1:0)
Granit Czarna Góra – Lubań Tylmanowa 2:2 (1:0)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9713[/SPORTOWEPODHALE]

 
26.04.2015 / 23:08

Gach z awansem do MP

W Krakowie rozegrano indywidualne eliminacje wojewódzkie do mistrzostw Polski kadetów i juniorów. Bardzo dobrze w zawodach zaprezentowała się Klaudia Gach (Gorce), która była druga. Tym samym zagra w mistrzostwach kraju.

Nie będzie sama, bo limit ma Agnieszka Pietrzak i Aleksandra Garb. Niestety kadeci już nie wywalczyli miejsca premiującego grą w czempionacie kraju. Bartosz Królikowski skalsyfikowany został na 5-8 miejscu. Identyczne miejsce w juniorach zajął Antoni Pietrzak.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9719[/SPORTOWEPODHALE]

 
26.04.2015 / 23:05

Tenis stołowy. 18 miejsce Kowalkowskiego w III GP

W Krośnie rozegrano trzeci Grand Prix żaków w tenisie stołowym. Wśród 168 uczestników nie zabrakło również przedstawicieli celuloidowej piłeczki z Podhala. Najlepiej zaprezentował się Maciej Kowalkowski, który zajął 18 miejsce.

Rozpoczął boje od eliminacji. Wygrał grupę pokonując swojego imiennika Kołka (Wojaszówka) 3:2, by potem odprawić z kwitkiem Huberta Kośkiewicza (Niedźwiada Dolna) 3:0 i Piotra Klimka (Międzybórz) 3:2. Tym samym znalazł się w turnieju głównym rozgrywanym systemem pucharowym.

Tutaj już w pierwszej rundzie przegrał z Miłoszem Redzimskim 0:3 i przesunięty został do dolnej drabinki turnieju. Rozpoczął boje od wygranej z Maciejem Łęckim, by w kolejnym pojedynku uznać wyższość Mateusza Rutkowskiego. Kolejne mecze wygrał - z Janem Należytym 3:1 i Gracjanem Wszołkiem 3:2. Przegrał jednak pojedynek o 17 pozycję z Kacprem Głazowskim 2:3.

W żaczkach już tak dobrze nie było. Nasz region reprezentowały zawodniczki Tornado Waksmund – Kamila Małysiak i Anna Cyrwus. Sklasyfikowane zostały odpowiednio na miejscach 49-56 i 57-63.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9718[/SPORTOWEPODHALE]

26.04.2015 / 22:02

Amatorskie zawody w podciąganiu na drążku (zdjęcia)

W Jabłonce odbyły się amatorskie zawody w podciąganiu na drążku. Zwyciężył 17-letni Robert Jurasz. Zawodnik Niedźwiedzi Orawy ustanowił rekord zawodów - 49 powtórzeń.

Drugie miejsce zajął Brązowy Medalista Mistrzostw Polski w Fitnessie Michał Głąbiński (32 lata) uzyskując 37 powtórzeń. O brązowym medalu zadecydowała dogrywka ponieważ 4 zawodników uzyskało 25 podciągnięć.

Po pasjonującej dogrywce między zawodnikami (Łukasz Kubacka, Andy Gondzik, Sławomir Heteniak, Konrad Mastela) na najniższym stopniu podium uplasował się 30-letni Sławomir Heteniak 29 powtórzeń (trenujący wspinaczkę górską). Czwartek z wynikiem 27 powtórzeń zajął Konrad Mastela (21 lat) zajmujący się streetworkoutem. Piąty w tabeli jest Łukasz Kubacka (17 lat, zawodnik Niedźwiedzi Orawy), szóste miejsce wywalczył 15-letni Andy Gondzi.

Wyróżnienie dla najmłodszego zawodnika otrzymał Piotr Kidoń (13 powtórzeń). Natomiast wyróżnienie za wzorcową technikę otrzymał Wojciech Matonog (12 powtórzeń).

W zmaganiach wzięło udział 14 zawodników - m.in koszykarze, zawodnik strong man, zawodnicy trenujący armwrestlig (Niedźwiedze Orawy), streetworkout, judo, brązowy medalista fitness mężczyzn oraz amatorzy treningów na siłowni i sportów siłowych.

Podczas zawodów Paweł "Kid" Kidoń zaprezentował freestyle koszykarski. 17 maja Paweł wybiera się na pierwsze castingi do MAM TALENT! Trzymajmy za niego kciuki.

Wyniki:
1 Robert Jurasz 49 powórzeń
2 Michał Głąbiński 37 powtórzeń
3 Sławomir Heteniak 29 powtórzeń
4 Konrad Mastela 27 powtórzeń
5 Łukasz Kubacka 25 powtózeń
6 Andy Gondzik 24 powtórzenia
7 Szymon Gawlik 24 powtórzenia
8 Maciej Budzyk 23 powtórzenia
9 Marcin Wierzbiak 19 powtórzeń
10 Tomasz Holla 18 powtórzeń
11 Damian Paluch 16 powtórzeń
12 Piotr Kidoń 13 powtórzeń
13 Wojciech Matonog 12 powtórzeń
14 Patryk Łaciak 7 powtórzeń

organizator, s/ zdj. Łukasz Sowiński

26.04.2015 / 20:45

Piłka nożna. Byli jeszcze w busie

- Zaczęliśmy grać dopiero po starcie drugiego gola. Wcześniej byliśmy jeszcze w busie, w drodze do Nowego Targu – mówi trener Jordana, Zdzisław Gacek.

Wydaje się, że trener jest bardzo wymagający, bo w pierwszej połowie akcenty rozkładały się równo po obu stronach. Bramka gospodarzy do szatni trochę ostudziła zapędy piłkarzy z Jordanowa. Miejscowi osiągnęli sporą przewagę, którą udokumentowali kolejną bramką, a mogli ich zdobyć znacznie więcej.

- Obudziliśmy się po drugiej bramce – kontynuuje ocenę szkoleniowiec gości. – Wszystkie sytuacje Podhala wynikały z naszych błędów. Musimy wziąć się do pracy, bo sytuacja robi się nieciekawa.

- Mecz pod naszą kontrolą – przekonuje grający trener NKP, Krzysztof Leśniakiewicz. – Mogliśmy więcej strzelić, ale zabrakło szczęścia. W końcówce meczu dekoncentracja sprawiła, iż w ostatniej akcji goście zdobyli honorową bramkę. Zadowolony jestem z postawy chłopaków. Niestety okupiliśmy mecz kolejną kontuzją (Stawicki). Już trzech piłkarzy wyleciało mi ze składu.

Momenty były
6 – wrzutka na Ślusarka na 5 metr, szybszy bramkarz.
9- uderzenie Sochackiego z 16 metrów mija słupek.
12 – rajd Romaniaka od połowy boiska zatrzymany dopiero przez Kowalczuka.
14 – M. Mastalski marnuje wyborną sytuację z 11 metrów; piłka frunie nad bramką.
21 – główka Ferka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafia w boczną siatkę.
24 – Ślusarek idealnie do pustaka wyłożył piłkę M. Mastalskiemu, a ten nie trafił do siatki.
26 – wolny z narożnika pola karnego wykonywany przez Hodanę; broni Kowalczuk.
44 – Ślusarek z wolnego z 25 metrów huknął i piłka zmierzała pod poprzeczkę, na róg wybił ją golkiper.
45 GOL! 1:0 – Leśniakiewicz dośrodkował z rzutu rożnego, Wąchała dołożył nogę i piłka zatrzepotała w siatce.
50 – strzał Wąsika z szesnastki nogami broni Rypel.
57 – Sochacki z linii pola karnego, broni Kowalczuk.
58 GOL! 2:0 – zagranie Augustyna do Ślusarka, który sytuacji sam na sam nie marnuje; umieszcza piłkę w prawym dolnym rogu bramki.
63 – Ślusarek z 16 metrów pięknie uderzył lewą nogą. Piłka zmierzała w okienko, ale Rypel wyciągnął się jak strona i wypiąstkował futbolówkę na róg.
68 – M. Mastalski posłał długą piłkę w pole karne; strzał Ślusarka minimalnie obok przeciwległego słupka.
70 – po błędzie gospodarzy Kołodziej znalazł się w dogodnej sytuacji. Minął Kowalczuka, lecz został zablokowany przez obrońcę.
72 – strzał Hodany z wolnego padł łupem bramkarza.
75 – Romaniak minął obrońcę i próbował umieścić piłkę w przeciwległym rogu, minimalnie chybił.
76 – Leśniakiewicz w dobrej sytuacji obok słupka.
90+2 – Ślusarek zmarnował szansę podwyższenia rezultatu
90+3 GOL! 2:1 – Romaniak głową, na raty, po rzucie rożnym ustala wynik spotkania.

NKP Podhale II Nowy Targ – Jordan Jordanów 2:1 (1:0)
1:0 Wąchała (Leśniakiewicz) 45 po dośrodkowaniu z rzutu rożnego
2:0 Ślusarek (Augustyn) 68
2:1 Romaniak (Hodana) 90+3 głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
Sędziował Dawid Marcisz.
NKP Podhale II: Kowalczuk – Karpiel, Leśniakiewicz, P. Mastalski, Hołyst (58 Kikla), Judasz (46 Stawicki; 87 Bujak), Augustyn, Ślusarek, M. Mastalski, Wąchała (46 Kwiatek), Wąsik.
Jordan: Rypel – Wójtowicz, Hodana, Kołodziejczyk, Kulak (66 Kołodziej), Kowalcze, Paś (46 Dudek), Sochacki, Ferek, Ryś (19 Sroka), Romaniak.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9711[/SPORTOWEPODHALE]

 
26.04.2015 / 20:43

Tenis stołowy. Nie poddają się

Tenisiści stołowi Orkana nie poddają się. Walczą do końca o drugoligowy byt. Wzbogacili się o dwa cenne punkty, wygrywając w Łańcucie.

- Do Łańcuta jechaliśmy ze świadomością, że możemy wygrać, ale jak to w sporcie, niczego nie można być pewnym na 100 procent – mówi grający trener Orkana, Piotr Obrochta. - Zwycięstwo trzeba było wywalczyć i je wywalczyliśmy. Był to bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu, pomimo długiej podróży. Drugi stół „zrobił” komplet punktów i jest to dobry prognostyk przed kolejnymi meczami. Paweł Obrochta zagrał na swoim poziomie i zainkasował dwa punkty. Piotr Obrochta był na tyle miły dla gości, że nie pozwolił im przegrać do zera, oddając im jeden punkt w singlu i deblu. Tomasz Nędza Kubiniec i Tomasz Wolski odbudowali się po ostatnim meczu i jak utrzymają formę na następne spotkania, to mamy duże szanse utrzymać drużynę w drugiej lidze.

Pegaz II Łańcut – UKS Orkan SP 5 Nowy Targ 2:8

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9707[/SPORTOWEPODHALE]

 
26.04.2015 / 20:40

Kajakarstwo górskie. Mamy srebro

Kacper Sztuba srebrnym medalistą mistrzostw świata juniorów w kajakarstwie górskim. W finale olimpijskiej konkurencji kanadyjek jedynek przegrał ze Słowakiem Marko Mirgorodsky. To pierwszy medal Polaków podczas zmagań w brazylijskim Foz do Iguazu.

W decydującej batalii o medale Kacper startował jako trzeci zawodnik od końca. Uzyskał rezultat 96.42 (2 pkt. karne). W momencie gdy obejmował prowadzenie, na drugim miejscu plasował się Przemysław Nowak, który został jeszcze wyprzedzony przez Czecha Vaclava Chaloupka i zajął nielubiane czwarte miejsce.

Bez niespodzianek zakończył się finał K1 w kategorii U23. Złoty medal wywalczył Czech Jiri Prskavec, dwukrotny mistrz Europy seniorów. Szanse na medal zaprzepaścił Maciej Okręglak. Polak został niestety zdyskwalifikowany po ukończeniu rywalizacji.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9708[/SPORTOWEPODHALE]

 
26.04.2015 / 20:39

Kasperek: Liczyliśmy na coś więcej

Juniorki ludźmierskiego Wiatru poniosły trzecią porażkę w finale B mistrzostw Polski w unihokeju. Tym samym zajęły ósme miejsce w kraju.

- Czeka nas dużo pracy – mówi trener Wiatru, Artur Kasperek. – Na szczęście mam młody zespół, tylko dwie zawodniczki z właściwego rocznika. Pozostałe mają jeszcze dwa lata grania w tej kategorii wiekowej. Nic dziwnego, że mają braki w technice i motoryce. Niemniej liczyliśmy na coś więcej. W sporcie nie da się jednak przeskoczyć pewnego etapu.

Ambra Ożarów – Wiatr Ludźmierz 6:4 (2:1, 3:1, 1:2)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9710[/SPORTOWEPODHALE]

 
26.04.2015 / 20:38

Jacek Płachta: Mamy potencjał

- Gdyby ktoś przed MŚ powiedział mi, że w ostatnim meczu będziemy walczyć o awans, to wziąłbym to w ciemno – przyznał selekcjoner hokejowej reprezentacji kraju, Jacek Płachta.

Polscy hokeiści wykonali plan minimum – utrzymali się na zapleczu Elity. Niemniej byli blisko, by stał się cud nad Wisła, czyli awansu do Elity. Porażka z Węgrami zamknęła drogę biało –czerwonym.

- To było trudne spotkanie. Walczyliśmy jednak do końca - podkreśla Jacek Płachta. - Przed dwie tercje rywale przeważali nas, oddali więcej strzałów. My cały czas jakbyśmy byli spięci. Niczego nie mogę im zarzucić, bo zagrali z całym sercem. Było blisko, wystarczyłby jeden celny strzał o mogło być inaczej. Wiem, że przed turniejem trzecie miejsce wzięlibyśmy w ciemno, ale gdy jest się 20 minut od awansu... to czuję niedosyt. Byliśmy beniaminkiem w tym gronie. Węgrzy czy Japończycy grają w tej lidze od lat. Takie turnieje i mecze są potrzebne, a do tej pory nie graliśmy ich dużo. Dla mnie najważniejsze jest to, jak chłopcy zagrali i wiem, że z podniesioną głową mogą wracać do domu. Pokazaliśmy, że mamy potencjał. Praca ostatnich lat nie poszła na marne. Chłopcy ciężko trenowali, by jak najlepiej się zaprezentować. Teraz musimy wyciągnąć wnioski. Przyglądamy się też młodym zawodnikom, których będziemy chcieli wciągnąć do kadry.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9709[/SPORTOWEPODHALE]

 
26.04.2015 / 20:36

Unihokej. Brąz dla juniorek Podhala

Zacięty pojedynek stoczyły unihokeistki Podhala z Trzebinią w ostatnim występie w finale mistrzostw Polski juniorek. Dopiero seria rzutów karnych wyłoniła zwycięzcę. W tym elemencie lepsze były trzebinianki i one zainkasowały dwa punkty.

Podopieczne Arkadiusza Pysza dopisały sobie do tabeli jeden punkt. Tym samym wracają z Gdańska z brązowymi medalami. Nowotarżanki miały jeszcze szanse na srebro, ale pod warunkiem, że Jedynka Trzebiatów polegnie z gospodyniami turnieju. Tak się nie stało. Jedynka została wicemistrzem kraju, a Trzebinia wywalczyła mistrzowski tytuł.

MMKS Podhale Nowy Targ – PUKS Trzebinia 1:2 (0:0, 1:1, 0:0; 0:0) po karnych

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9712[/SPORTOWEPODHALE]

26.04.2015 / 15:49

Biegi Tytanów (zdjęcia)

W sobotę odbyły się 4 biegi w ramach imprezy pod nazwą „Biegi górskie w Szczawnicy”. Każdy z biegów różnił się długością trasy, a co za tym idzie trudnością. W sumie w całej imprezie uczestniczyły 1032 osoby.

Najkrótsza trasa nazwana Hardy Rolling liczyła 6 km i prowadziła spod „Karczmy u Polowacy”, trasą narciarską na Szafranówkę, potem niebieskim szlakiem do promenady i z powrotem do Karczmy.

Oto wyniki zwycięzców biegu:
Kobiety:
I miejsce: Danuta Woszczek z czasem 31:24,
II miejsce: Ilona Kardas z czasem 36:12,
III miejsce: Sabina Bisztyga z czasem 38:15.
Mężczyźni:
I miejsce: Bartłomiej Czyż z czasem 26:13,
II miejsce: Dariusz Marek z czasem 26:29,
III miejsce: Michał Kożuch z czasem 31:49.

Kolejnym biegiem była tzw. „Chyża Durbaszka”. Trasa ta liczyła 20 km i prowadziła przez „Białą wodę”, Przełęcz Rozdziela i Granią Małych Pienin, przez Szafranówkę i deptak, aż do mety przy „Polowacach”. Wyniki:
Kobiety:
I miejsce: Natalia Tomasiak 01:58:59
II miejsce Agata Długosz 02:05:18
III miejsce Wioletta Desauer 02:11:25
Mężczyźni:
I miejsce Vadim Kujalanskas 01:50:03
II miejsce Jarek Maślanka 01:54:07
III miejsce Jacek Polak 01:56:19

Do Mistrzostw Polski w Długodystansowym Biegu Górskim zaliczono trasę o nazwie „Wielka Prehyba”, liczącą 43,3 km. Jest to piękna i trudna trasa przez Dzwonkówkę, Halę Prehyba, Radziejową, Przełęcz Gromadzką. Potem szczytem Małych Pienin i Szafranówkę do promenady nad Grajcarkiem. W tym biegu zwyciężyli:
Kobiety:
I miejsce Anna Celińska 04:25:16
II miejsce Ewelina Matuła 04:52:41
III miejsce Martyna Kantor 05:02:23

Mężczyźni:
I miejsce Marcin Świerc 03:30:08
II miejsce Bartosz Gorczyca 03:42:05
III miejsce Kamil Leśniak 03:44:50

Najtrudniejszym i najdłuższym biegiem była trasa nazwana „Miepokornym Michem” licząca 96,5 km. Zaczynała się ona podobnie jak maraton, jednak potem skręcała w kierunku Rytra, przez Przełęcz Gromadzką w stronę Małych Pienin i Wysoką. Następnie trasa prowadziła na Słowację przez Veterny Vrch, Velky Lipnik do Czerwonego Klasztoru i stamtąd wzdłuż Dunajca i promenadę do mety przy „Polowacach”. Jak mówili uczestnicy trasa była bardzo trudna i wymagała od biegaczy ogromnego wysiłku i wielu godzin przygotowań. Na podium stanęli:
Kobiety:
I miejsce Milena Pragnąca z wynikiem 15:04:43
II miejsce Bożena Czerwińska z wynikiem 15:21:55
III miejsce Agnieszka Faron z wynikiem 16:22:34

Mężczyźni:
I miejsce Piotr Hercog 10:16:23
II miejsce Oskar Zimny 10:47:19
III miejsce Marcin Rembiasz 11:01:55

Każdy z uczestników biegów otrzymał ma mecie medal pamiątkowy, a wręczenie nagród odbyło się w Dworku Gościnnym. Organizatorzy podziękowali uczestnikom za sportową walkę, a publiczności za doping. Podziękowania złożono także na ręce Burmistrza Szczawnicy i dyr. Dworku Gościnnego Agnieszce Pietruszce, którzy pomogli zorganizować to sportowe święto.

Tekst i fot. Joanna Dziubińska

26.04.2015 / 09:30

Puchar Polski MTB w Białymstoku. Dobry start kolarzy Lubonia Skomielna Biała

Bardzo dobrze zainaugurowali sezon kolarze Lubonia Skomielna Biała, gdyż każdy z uczestników sobotniej edycji Pucharu Polski zdobył swoje pierwsze punkty do klasyfikacji generalnej tej imprezy. Najlepszy okazał się Jarosław Żur, który zajął wysokie 3 miejsce wśród juniorów młodszych. W tej samej kategorii na 9 pozycji zameldował się Maciej Biedrończyk.

Również na 9 pozycji ale w juniorach uplasował się Bartosz Dziadkowiec a Michał Bal był 18. Jedyna zawodniczka Lubonia Agnieszka Bal w elicie kobiet uplasowała się na 7 pozycji co dało jej 6 pozycję jako zawodniczka do 23lat. W elicie mężczyzn 16 pozycję wywalczył Tomasz Bal (6 pozycja wśród zawodników U-23) a Jakub Surówka finiszował na miejscu 19. Natomiast dzień wcześniej rozegrane zostały wyścigi sztafet, w których reprezentacja Lubonia w składzie Jakub Surówka, Tomasz Bal, Agnieszka Bal i Bartosz Dziadkowiec wywalczyła znakomite trzecie miejsce.

Marek Karkula

 
26.04.2015 / 00:16

Piłka nożna. Zaczarowane boisko

Poroniec jeszcze nigdy nie wygrał z Unią na jego boisku. Wydawało się, że tym razem przełamie złą passę. Nie udało się, choć prowadził do 60 minuty. Stracił dwa punkty i spadł w trzecioligowej tabeli z trzeciego na czwartą pozycję.

Po przerwie spowodowanej kontuzją łydki do zespołu Porońca powrócił Maciej Żurawski. Zabrakło w składzie góralskiej drużyny Bartosa, Gadziny i Łyducha. Nie przeszkodziło to gościom w prowadzeniu gry. Od pierwszego gwizdka arbitra byli stroną posiadającą inicjatywę, dążącą do zdobycia gola. Gospodarze za podwójną gardą, czyhali na wyprowadzenie kontr. Te jednak nie miały ognia. Wszystkie kończyły się przed polem karnym drużyny z Poronina. Zaś akcje ofensywne górali mogły się podobać. Efektem przewagi gości był gol zdobyty z rzutu karnego.

Po przerwie gospodarze zmienili taktykę. Nie mieli już czego bronić. Zaatakowali, uwidoczniła się ich przewaga, która przyniosła wyrównanie. Bardzo ciekawie było w końcowych minutach spotkania. Oba zespoły miały szansę na zadanie decydującego ciosu, ale bramkarze stanęli na wysokości zadania.

Unia Tarnów - Poroniec Poronin 1:1 (0:1)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9703[/SPORTOWEPODHALE]

 
26.04.2015 / 00:14

Unihokej. Nie chciało wchodzić

Po wczorajszej wygranej juniorek MMKS- u z gdańszczankami, dzisiaj podopieczne Arkadiusza Pysza doznały porażki z Jedynką Trzebiatów. A wszystko to w ramach finałowego turnieju o mistrzostwo Polski w unihokeju.

- To co wczoraj nam wychodziło, dzisiaj nie udało się zrealizować – mówi trener Podhala, Arkadiusz Pysz. – Wczoraj wykorzystywaliśmy sytuacje, dzisiaj nic nie chciało wpaść. A mieliśmy sporo doskonałych okazji, by posłać piłeczkę do bramki przeciwniczek. Te z kolei miały świetną skuteczność. Z sześciu okazji, cztery wykorzystały. Cóż gramy dalej. Jutro walczymy o zwycięstwo.

MMKS Podhale Nowy Targ – Jedynka Trzebiatów 0:4 (0:1, 0:1, 0:2)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9705[/SPORTOWEPODHALE]

26.04.2015 / 00:13

4:0 na 40-lecie

Wczoraj trenerowi NKP stuknęło 40 lat. Piłkarze sprawili mu ładny prezent w postaci wygranej i… czterech goli.

- Marzyłem o takim prezencie. Niekoniecznie w takich rozmiarach. Chciałbym podziękować zespołowi za ten piękny prezent – powiedział Marek Żołądź.

Nim doszło do efektownej wygranej, trudno było z ich gry wnioskować, że takim rezultatem zakończy się spotkanie. Nowotarżanie nie grają tego, co grali choćby podczas przygotowań do rundy wiosennej. Do 60 minuty więcej było na trybunach narzekań, niż pochwał. Nikogo nie mogła porwać ich gra. Goście wysoko atakowali gospodarzy, zagęścili też swoje przedpole i trudno był nowotarżanom wypracować dogodną pozycję do strzału. W zespole gospodarzy była duża dziura w środku pola, stąd wiele strat i brak pomysłu na rozegranie akcji.

Wszystkich zaskoczyło ustawienie Komorka w obronie. - Chciałem zagrać ofensywnie – tłumaczy szkoleniowiec NKP. – Komorek kiedyś grał na prawej obronie i myślałem, że razem z Dudkiem, ci dwaj dynamiczni zawodnicy zdominują ten sektor boiska. Tak się nie stało i po przerwie wróciłem do starego ustawienia. Coś ruszyło.

Tenże Komorek dał sygnał do zmiany scenariusza. Jego gol odmienił oblicze meczu i nowotarskiego zespołu. Goście też stracili sporo sił i chęci do dalszej gry.

NKP Podhale Nowy Targ – Dąbrovia Dabrowa Tarnowska 4:0 (0:0)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9702[/SPORTOWEPODHALE]

 
26.04.2015 / 00:11

Kluczowa akcja trzy na dwa

Ludźmierzanki doznały drugiej porażki w finale B mistrzostw Polski juniorek w unihokeju. Tym razem lesze od nich okazały się gospodynie turnieju.

- Mecz podobny do wczorajszego – twierdzi trener Wiatru, Artur Kasperek. – Dość długo gra była wyrównana, nawet z naszą optyczną przewagą. Długo graliśmy piłeczką. Kluczowa akcja dla przebiegu meczu miała miejsce, gdy atakowaliśmy trzy na dwa. Zawodniczka ze skrzydła źle rozegrała piłeczkę, poszła kontra i zrobiło się 5:3. Chwilę później w przewadze zdobyliśmy kontaktowego gola, ale myśleliśmy się odkryć, by gonić wynik. Wykorzystały to gospodynie, które nas skontrowały.

Wiatr Ludźmierz - MOS Zbąszyń 8:4 (2:1, 1:1, 2:0)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9704[/SPORTOWEPODHALE]

26.04.2015 / 00:09

Hokej. Elita nie dla Polaków (zdjęcia)

Niestety nie wykorzystaliśmy szansy awansu do Eilty. Węgrzy wygrali z nami 2:1 i to oni w przyszłym roku zagrają w gronie najlepszych drużyn świata. Polacy na trzecim miejscu. Brawa dla biało –czerwonych za wielką walkę do końca.

- Wiedzieliśmy, że Węgrzy nas zaatakują. Spodziewaliśmy się, że będą grać blisko nas. Przetrzymaliśmy ten napór i coraz śmielej będziemy grali – powiedział po 20 minutach Radosław Galant.

Polacy w pierwszej tercji, można rzec, że nie istnieli. Madziarzy niesamowicie atakowali. My nie byliśmy w stanie zbudować dobrej akcji. – Musimy wziąć głęboki oddech. Węgrzy falowo atakują, grają w szalonym tempie, nękając Odrobnego – oceniał Mariusz Czerkawski.

Liczyliśmy, że Polacy obudzą się w drugiej tercji. Nic z tego. Przeciwnik nadal szalenie atakował. Momentami zamykani byliśmy w tercji, nawet, gdy graliśmy w komplecie. Wybroniliśmy dwa okresy gry w osłabieniu. Stworzyliśmy sobie dwie sytuacje, z których coś mogło być, ale w obu akcjach, dwa na jeden, krążek nie dotarł do Bagińskiego. To, że po 40 minut wynik był bezbramkowy, to wielka zasługa świetnie spisującego się z bramce Odrobnego.

W 42 minucie Węgrzy nas złamali. Zbyt pasywnie broniliśmy i dobitka Hariego wylądowała pod poprzeczką. Na 4 minuty i 15 sekund przed końcem trzeciej tercji Jacek Płachta zagrał va banque, wycofując bramkarza. Manewr się udał, bo doprowadziliśmy do wyrównania. Bryk kapitalnym strzałem trafił w okienko węgierskiej bramki. Żyliśmy i graliśmy nadal o awans. Niestety 6 sekund przed końcową syreną Węgrzy zdobyli zwycięskiego gola, posłali krążek do pustej bramki.

Polska- Węgry 1:2 (0:0, 0:0, 1:2)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9706[/SPORTOWEPODHALE]

zdjęcia: Michał Adamowski


Fatal error: Call to a member function getElementsByTagName() on a non-object in /home/users/rajski/public_html/chicago24.pl/includes/function.php on line 437