Co nowego na Podhalu ?

30.08.2014 / 16:38

2,2 miliona złotych za park dla trialowców i skaterów

RABKA-ZDRÓJ. W Parku Zdrojowym otwarto dziś skate i trial park. To jeden z największych i najnowocześniejszych tego typu torów z przeszkodami na południu Polski. Służy on do jazdy na rolkach, deskorolkach, wrotkach i BMX-ach. Przy obiekcie powstał też tor z przeszkodami do nauki jazdy na wózkach inwalidzkich.

Park otwarła burmistrz Ewa Przybyło w towarzystwie zaproszonych gości, a poświęcił go ksiądz Józef Kapcia, emerytowany proboszcz parafii Św. Teresy. Otwarciu towarzyszyły zawody BMX, Skate oraz Puchar Polski w Trialu Rowerowym.

Inwestycja kosztowała 2,2 milina złotych, z czego Unia Europejska dofinansowała budowę kwotą 1,6 mln zł.

r/ zdjęcia Piotr Kuczaj

 
30.08.2014 / 14:32

Boisko w ekspresowym tempie

W połowie września ma być znany wykonawca wielofunkcyjnego boiska sportowego, które powstanie przy Gimnazjum w Krempachach, a już półtora miesiąca później obiekt ma zostać oddany do użytku.

Urząd Gminy Nowy Targ ogłosił przetarg na budowę wielofunkcyjnego boiska sportowego o nawierzchni poliuretanowej w miejscu istniejącego boiska asfaltowego przy krempaskim gimnazjum. Boisko ma mieć wymiary 41m x 24m. Powstanie przy nim również bieżnia dla dystansu 60 m. Termin zakończenia budowy to 31 październik tego roku.

r/

30.08.2014 / 11:42

Prace na estakadzie na ukończeniu

ZAKOPANE. Są realne szanse, że obecnie całkowicie zamknięta dla ruchu droga zostanie oddana przed terminem - informują służby Starostwa Tatrzańskiego.

Zgodnie z harmonogramem prace na kilkusetmetrowej konstrukcji żelbetowej miały potrwać do 30 września. Tatrzańska Agencja Rozwoju i Promocji podała pod koniec tego tygodnia, że wykonawca poinformował, iż prace idą szybciej niż zakładano i droga zostanie najprawdopodobniej otwarta wcześniej niż planowano.

oprac. r/

 
30.08.2014 / 09:58

Za tydzień decyzja ws. budowy Pomnika Olimpijczyka w Nowym Targu

Decyzję na piątkowej sesji Rady Miasta Nowego Targu podejmą radni. Burmistrz Marek Fryźlewicz przekonuje, że budowa Pomnika Olimpijczyka to dobry pomysł.

- Kontrowersje, które wzbudziła wśród samorządu nowotarskiego idea budowy Pomnika Olimpijczyka w Nowym Targu skłaniają do przemyślenia podstawowych pojęć związanych z powstawaniem pomników - pisze w swoim stanowisku zamieszczonym na stronie internetowej Urzędu Miasta (www.nowytarg.pl), burmistrz Fryźlewicz. - Po co w ogóle stawiamy pomniki? Czyż nie ma w samorządzie ważniejszych potrzeb? Najlepszą odpowiedź jaka ostatnio czytałem była ta udzielona przez krytyka sztuki Krzysztofa Ślusarczyka: „Wszak dlaczego wznosimy pomniki – odpowiedź wydaje się banalnie prosta, dla upamiętnienia tego co wielkie i dobre. Dla pamięci indywidualnej i zbiorowej. Dla utrwalenia i naśladowania, dla pamięci, bez której nie ma dziś, nie będzie jutra”.

Wszystko to jest spełnione w nowotarskim przypadku idei budowy Pomnika Olimpijczyka w Parku Miejskim. Miasto Nowy Targ jak to ktoś zauważył również z powodu ilości wywodzących się stąd uczestników Olimpiad jest miastem szczególnym. Matematycznie rzecz biorąc gdyby przeliczyć ilość olimpijczyków na tysiąc mieszkańców to jesteśmy z pewnością nie tylko ogólnopolskim liderem ale i europejskim i być może światowym.

Jak trafnie zauważył jeden z radnych zwolenników budowy pomnika Włodzimierz Zapiórkowski będzie to również dokończenie rewitalizacji Parku Miejskiego przy wykorzystaniu jako kamienia węgielnego przedwojennego cokołu oraz jego atrakcja i symbol jakie powinno mieć każde takie miejsce. Będzie to też promocja miasta bo zwieńczeniem pomnika będzie postać Olimpijczyka – hokeisty, a hokej to przecież historyczna tradycja i najbardziej utytułowana dyscyplina z którą Nowy Targ najbardziej się kojarzy.

Argumentem przemawiającym za powstaniem tego charakterystycznego akcentu w Parku Miejskim w pobliżu Miejskiej Hali Lodowej jest też fakt, iż będzie on tzw. pomnikiem otwartym. Będą na nim umieszczone nazwiska wszystkich nowotarskich Olimpijczyków od bobsleisty Jerzego Michała Łuckiego uczestnika ZIO w St. Moritz w 1928 po dzień dzisiejszy, ale pozostaną również miejsce dla następnych uczestników tego największego na świecie sportowego święta. Niech nasza zbiorowa pamięć dostrzeżona rozpoczęciem społecznej zbiórki pieniędzy przez przedstawicieli Polonii Amerykańskiej w Chicago na ufundowanie Pomnika Olimpijczyka będzie realizacją tego o czym pisał K. Ślusarczyk; „Pamięć wymaga wizualności, namacalności, to sprzyja sytuacji, że jest pozytywnym gestem, który zrodzi następne. Czyni to poprzez swą realną, mierzalną obecność, przypomina, by owe gesty słuszne z założenia, mogły być odnawiane po wielokroć aby nasza pamięć była trwała jak spiż”. I po to wznosimy pomniki, aby wzniecać w sobie to co szlachetne, aby to po wielokroć odnawiać. Wtedy nasze gesty będą trwały wiecznie, przynajmniej w wymiarze ludzkim, będą mogły być powtarzane przez kolejne pokolenia.

Bo z pamięcią jest tak, że znika za mgłą czasu, pokrywa się nalotem nowych, co chwilę, jak nam się wydaje „ważniejszych spraw” tą amnezją codziennej zwyczajności, której nie udaje się nam oprzeć” - podkreśla Marek Fryźlewicz.

oprac. r./

30.08.2014 / 07:45

Easy Pack (artykuł sponsorowany)

Płyta Kronopol OSB/3 staje się z roku na rok coraz bardziej popularnym materiałem budowlanym. Zakres zastosowań jest praktycznie nieograniczony. Przez wiele lat płyta Kronopol OSB/3 była chętnie używana przez firmy budowlane, a ostatnio coraz częściej sięga po nie indywidualny odbiorca.

Ze względu na duży ciężar standardowej płyty o wymiarach 18mm x 2500mm x 1250mm, wynoszący 35 kg, indywidualny odbiorca ma problem z samodzielnym przenoszeniem, transportem i montażem po jej zakupie.

Biorąc pod uwagę potrzeby indywidualnych klientów Firma Kronopol wprowadziła na rynek płytę Kronopol OSB/3 pióro wpust o ergonomicznych wymiarach 18mm x 525 mm i wadze 13 kg z handlową nazwą "EASY PACK".

Płyta Kronopol OSB/3 EASY PACK dostępna jest w grubościach:12,15,18,22 i 25 mm.

ZALETY
- mniejsza waga płyty
- samodzielny transport samochodem osobowym
- możliwość transportu palety małą przyczepką
- łatwość wnoszenia po schodach na wyższe kondygnacje
- łatwość przenoszenia przez małe otwory, np. włazy dachowe
- łatwość montażu przez jedną osobę
- nie zajmuje dużo miejsca podczas składowania

KORZYŚCI
- oszczędność pieniędzy (transport we własnym zakresie)
- oszczędność czasu
- możliwość instalowania płyt na poddaszu bez dodatkowego cięcia płyt
- bezpieczna dla zdrowia
- samodzielny bezpieczny montaż
- możliwość składowania w garażu np. obok zaparkowanego samochodu

TRANSPORT
Płyta Kronopol OSB powinna być transportowana oraz przechowywana w taki sposób, aby uniknąć jej uszkodzenia.

SKŁADOWANIE PALET W MAGAZYNIE
Do przechowywania płyty najkorzystniej jest przeznaczyć zamknięte i wentylowane pomieszczenie magazynowe. Możliwe jest również magazynowanie płyt pod zadaszoną wiatą, tak, aby płyta nie była narażona na opady atmosferyczne.

SKŁADOWANIE PŁYTY NA PLACU BUDOWY
Jeśli niemożliwe jest składowanie w miejscu zadaszonym, należy zapewnić płycie równe podłoże, np. w formie platformy i odizolować od gruntu warstwą folii, zabezpieczyć paletę folią, plandeką lub innym wodoszczelnym materiałem oraz umożliwić płytom dostęp powietrza.

Płyty Kronopol OSB/3 muszą być bezwzględnie zabezpieczone przed bezpośrednim wpływem działania wody, zarówno podczas magazynowania, jak i prac budowlanych. Płyty te należy natychmiast po zamontowaniu na zewnątrz budynku: na ścianach i dachach zabezpieczyć odpowiednią izolacją przed niekorzystnym wpływem warunków atmosferycznych.
W płycie Kronopol OSB/3 poddanej jednak działaniu wilgoci przez dłuższy okres czasu mogą nieznacznie napęcznieć brzegi. Być może konieczne będzie przeszlifowanie brzegów w celu uzyskania równej płaszczyzny przed położeniem elementów wykończeniowych, takich jak na przykład dachówka bitumiczna na dachu.

Każda płyta Kronopol OSB/3 posiada nadruk identyfikacyjny. Podczas montażu, płyta o krawędzi prostej powinna być ułożona tak, aby można było w przyszłości zidentyfikować płytę. Ze względów konstrukcyjnych nie ma znaczenia - czy płyta będzie ułożona nadrukiem do góry czy do dołu.

Płyta o krawędzi frezowanej na pióro i wpust - ma swoją stronę lewą i prawą. Strona prawa - jest po tej stronie płyty, po której po złożeniu utrzymujemy gładką i równą powierzchnię. Na lewej stronie w miejscu łączenia płyt, widoczna będzie niewielka szczelina dylatacyjna oraz nadruk identyfikacyjny na powierzchni płyty. Jeżeli płyta Kronopol OSB/3 jest układana w paśmie dłuższym niż 12 m, to należy dodatkowo pozostawić szczelinę dylatacyjną o szerokości min. 25 mm.

PODŁOGA
Płyty o krawędziach prostych łączyć na legarach z zachowaniem koniecznie min. 3mm dylatacji wokół płyty. Konstrukcja połączenia na pióro i wpust automatycznie daje szczelinę dylatacyjną. Przy montażu płyt pomiędzy ścianami lub w przypadku podłóg pływających zalecane jest zachowanie dylatacji 12 mm pomiędzy płytą a ścianą. Płyty układać osią główną prostopadle do legarów, a łączenie krótszych krawędzi płyty zawsze musi być na legarach. Nie podparte na legarach dłuższe krawędzie płyty, muszą mieć wyprofilowane krawędzie na pióro i wpust, odpowiednią podporę lub łącznik. Przy niezadaszonym w trakcie budowy stropie, podczas opadów atmosferycznych, należy wykonać otwory drenażowe w celu odprowadzenia wody.

W przypadku drewnianych stropów parteru, sąsiadujących z gruntem należy zastosować wiatroizolację, po spodniej stronie konstrukcji stropu, plus dodatkowo paroizolację bezpośrednio na ziemi.

Do mocowania płyt Kronopol OSB/3 na podłodze należy stosować wkręty do drewna lub gwoździe spiralne lub pierścieniowe długości co najmniej 2,5 razy grubość mocowanej płyty. Odległość gwoździe od brzegu płyty nie może być mniejsza niż 1 cm.

Uwaga - czarne wkręty do płyt gipsowo-kartonowych nie nadają się do mocowania płyt drewnopochodnych, mają one inną charakterystykę hartowania. W celu zwiększenia sztywności podłogi można przykleić płytę do legarów klejem montażowym na bazie rozpuszczalników chemicznych, natomiast sklejenie połączeń płyt pióro-wpust (np. klejem typu D3) zalecane jest w przypadku podłóg pływających z zachowaniem dylatacji min. 1cm pomiędzy podłogą a ścianą.

ŚCIANA
Płyty Kronopol OSB/3 na ścianach mogą być montowane poziomo lub pionowo. Pomiędzy płytami oraz dookoła otworów drzwi i okien bezwzględnie musi być pozostawiona szczelina dylatacyjna min. 3 mm. Zalecana grubość płyty na poszycie ścian domu szkieletowego wynosi 12 mm dla rozstawu słupków od 400 do 600 mm. W celu dodatkowego ocieplenia ścian zaleca się użycie wełny mineralnej z elewacją w postaci tynku mineralnego. Do mocowania płyt ściennych należy stosować wkręty do drewna lub gwoździe spiralne lub pierścieniowe długości co najmniej 2,5 razy grubość mocowanej płyty.

Uwaga - czarne wkręty do płyt gipsowo-kartonowych nie nadają się do mocowania płyt drewnopochodnych. Gwoździe wbijamy co 30 cm na podporach pośrednich i co 15 cm na łączeniach płyt. Przy zewnętrznych krawędziach ściany przybijamy gwoździe co 10 cm. Odległość gwoździa od brzegu płyty nie może być mniejsza niż 1 cm.

DACH
Przed montażem poszycia należy sprawdzić, czy krokwie lub kratownice są w jednej osi, proste i równe. Skrzywione czy nierówne krokwie wpłyną na ostateczny wygląd dachu. Płyty, które zmoczył deszcz należy niezwłocznie wysuszyć i zabezpieczyć przed korozją biologiczną. Nieogrzewana przestrzeń podpodłogowa lub poddasza muszą być dobrze wentylowane. Otwory wentylacyjne muszą stanowić co najmniej 1/150 powierzchni rzutu poziomego wentylowanej przestrzeni.

Z uwagi na swoją budowę płyta na dachu musi być montowana dłuższym bokiem prostopadle do krokwi lub kratownic. Łączenie krótszych krawędzi płyty zawsze musi być na podporach dachowych. Dłuższe brzegi płyty muszą być podparte lub połączone profilem H, gdzie jest to konieczne. Pomiędzy brzegami płyty o prostych krawędziach należy zachować szczelinę dylatacyjną min. 3mm, by pozwolić płycie pracować. Płyta musi być ułożona na co najmniej dwóch podporach, a jej łączenia muszą leżeć na podporze. W momencie przybijania płyty, osoby wykonujące tę pracę powinny stać na krokwi lub kratownicy, zachowując niezbędne przepisy BHP.

Jeżeli w konstrukcji dachu występują otwory kominowe poszycie dachu powinno być odsunięte od komina na odległość zgodną z obowiązującym Prawem Budowlanym. Przy pracach montażowych na dachu należy stosować wszystkie przepisy BHP dotyczące prac na wysokości. Do mocowania płyt Kronopol OSB/3 na dachu należy stosować wkręty do drewna lub gwoździe spiralne lub pierścieniowe długości co najmniej 2,5 razy grubość mocowanej płyty.

Uwaga - czarne wkręty do płyt gipsowo-kartonowych nie nadają się do mocowania płyt drewnopochodnych. Gwoździe wbijamy co 30 cm na krokwiach lub kratownicach i co 15 cm na łączeniach płyt. Odległość gwoździa od brzegu płyty nie powinna być mniejsza niż 1 cm.

UWAGA
Płyty Kronopol OSB/3 powinny być stosowane na podstawie projektu budowlanego, uwzględniającego postanowienia oraz wymagania odpowiednich norm i przepisów ze szczególnym uwzględnieniem rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. Nr 75 z 2002 r., poz. 690). A w przypadku obiektów zaprojektowanych przed 15 grudnia 2002 r.- rozporządzenia Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa (Dz.U. Nr 15 z 1999r., poz.140).

W przypadku innych zastosowań, nie zawartych w niniejszej instrukcji montażu- należy skonsultować się bezpośrednio z producentem płyty.

Montaż płyty OSB/3 dostępny jest na profilu YOUTUBE producenta www.youtube.com/kronotv

29.08.2014 / 21:56

"Zbójnicki krok". MMKS i PPWSZ podpisały umowę o powołaniu hokejowej drużyny akademickiej

- To jest zbójnicki krok ze strony uczelni, ale właściwy, który da obfity plon – powiedział senator RP, prof. Stanisław Hodorowicz podczas aktu podpisania umowy o powołaniu hokejowej drużyny akademickiej przez PPWSZ w Nowym Targu i MMKS Podhale Nowy Targ.

- Tworzymy zręby drużyny młodzieżowej – mówił rektor uczelni, prof. Iwon Grys. – Zawodnicy dostają możliwość studiowania na naszej uczelni. Mamy kilka kierunków do wyboru. Będzie to drużyna międzynarodowa. Akceptujemy ten projekt. Wyrażam zgodę na indywidualny tok studiów, bo będą takie sytuacje, że zajęcia będą się pokrywały z meczami. To jest projekt dużej skali. W 14- letniej historii uczelni nie było tak dużej grupy studentów z indywidualnym tokiem studiów i do tego obcokrajowców.

- Historyczna chwila w życiu uczelni i podhalańskiego grodu – dorzuca Stanisław Hodorowicz. – Być może za niedługo drużyna będzie brać udział w poważnych rozgrywkach. To jest innowacyjny projekt w Polsce, spotykany na amerykańskich uczelniach. Podhale wychowało mnóstwo olimpijczyków, święciło sukcesy, ale ostatnio było niewidoczne. Podpisana umowa powinna poważnie to zmienić. Tak się buduje nową rzeczywistość. Ważny moment w życiu uczelni, miasta i klubu. Zrozumienie resortu ułatwi nam to przedsięwzięcie.

Monika Hołowczak, która z ramienia klubu zastępowała nieobecną prezes Agatę Michalską, zachęcała do studiowania. – Minimum 25 studentów powinna liczyć drużyna – powiedziała. – Trwają rekrutacje – odpowiedziała na zaczepki, by wymieniła jaka proporcja będzie graczy zza granicy i polskich.

Ile będzie wynosiło czesne? – zapytałem władze uczelni. – 2200 euro dla obcokrajowca na semestr – odparł rektor, ale szybko dodawał. – Rektor ma uprawnienia do 50% ulgi w zależności od kondycji finansowej przyszłych studentów.
PZHL jak na razie nie przyznał licencji akademickiej drużynie na grę w pierwszej lidze. Tylko dlatego, że… – W myśl regulaminu w rozgrywkach I ligi nie mogą występować obcokrajowcy – twierdzi prezes PZHL, Dawid Chwałka.
- Wczoraj późnym wieczorem otrzymaliśmy pismo z hokejowej centrali. Mamy przedstawić plan i zakres działanie – tłumaczy rzecznik prasowy MMKS Podhale Jerzy Pohrebny.

Zasadne więc jest pytanie: czy to jest projekt biznesowy czy sportowy? – Sportowy aspekt jest najważniejszy – przekonuje Jerzy Pohrerny.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7952[/SPORTOWEPODHALE]

29.08.2014 / 13:11

Złota Ciupaga dla zespołu z Białki Tatrzańskiej! (zdjecia z Koncertu Finałowego)

Po wczorajszych sukcesach Podhalan na Międzynarodowym Konkursie Kapel, Śpiewaków i Instrumentalistów Ludowych, dziś nadeszła informacja o kolejnym sukcesie. Zespół "Białcanie" z Białki Tatrzańskiej zdobył główną nagrodę - Złotą Ciupagę - w kat. zespołów prezentujących folklor w formie tradycyjnej. To największy polski sukces na tegorocznym 46. Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem.

Wyniki:

ZŁOTE CIUPAGI - oraz nagroda pieniężna w wysokości 5.000 PLN

W kategorii zespołów prezentujących folklor w formie tradycyjnej - Zespół "Białcanie" – Polska

W kategorii zespołów prezentujących folklor w formie artystycznie opracowanej: Zespół ludowy "Vah" - Słowacja

W kategorii zespołów prezentujących folklor w formie stylizowanej - Zespół przy Fundacji na Rzecz Praktyki Tańca Ludowego i Edukacji "MOTIF" – Turcja


SREBRNE CIUPAGI:

W kategorii zespołów prezentujących folklor w formie tradycyjnej - Zespół ludowy "Bistritsa" - Bułgaria

W kategorii zespołów prezentujących folklor w formie artystycznie opracowanej: Grupa "La Maiade Malemortine" - Francja

W kategorii zespołów prezentujących folklor w formie stylizowanej: Grupa folklorystyczna "Prvi Partizan" - Serbia

BRĄZOWE CIUPAGI:

W kategorii zespołów prezentujących folklor w formie tradycyjnej: Grupa Tańca Ludowego "Kopice" - Rumunia

W kategorii zespołów prezentujących folklor w formie artystycznie opracowanej: - Zespół Pieśni i Tańca "Villa de Leganes" - Hiszpania

W kategorii zespołów prezentujących folklor w formie stylizowanej - Zespół ludowy "A Lanterna" - Włochy.

Wyróżnienie otrzymał zespół "Lipniczanie" za zgodne z tradycją przekazanie zwyczajów związanych z Dniem Świętego Andrzeja.

oprac. r/

 
29.08.2014 / 09:59

Potrącił i uciekł, bo był pijany. Wpadł, bo potrącona rowerzystka zapamiętała numery rejestracyjne samochodu

Wczoraj wieczorem policjanci zatrzymali 51-letniego mieszkańca Lasku, który przed godz. 17.30 potrącił samochodem rowerzystkę i uciekł z miejsca wypadku. Był pijany.

51-letni kierowca Opla Astry wyjeżdżając z drogi podporządkowanej nie udzielił pierwszeństwa i potrącił, jadącą drogą główną, rowerzystkę z Klikuszowej. Kobieta trafiła do szpitala, a kierowca uciekł z miejsca wypadku. - Dzięki zapamiętanym numerom rejestracyjnym przez poszkodowaną, policjanci szybko ustalili miejsca zamieszkania sprawcy. Całkowicie zaskoczonego zastali w garażu, w którym parkował samochód. Na widok policjantów przyznał się do popełnionego wypadku - informuje podkom. Roman Wolski z KPP w Nowym Targu.

Badanie wykazało, że ma 1,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

r/

29.08.2014 / 09:54

Mini-plantacja marihuany w Ludźmierzu (zdjęcia)

Nowotarscy policjanci zatrzymali 35-letniego mieszkańca, który uprawiał marihuanę.

- W pokoju budynku mieszkalnego, w specjalnie do tego przygotowanych dwóch namiotach, mężczyzna uprawiał konopie indyjskie w ilości 10 sztuk krzewów oraz posiadał ususzone 3 sztuki krzaków. Z zabezpieczonych konopi mogło powstać około 1 kilograma narkotyku, który nie trafi na rynek. Ponadto ujawniono specjalistyczny sprzęt i środki chemiczne do uprawy konopi. Sprawcę zatrzymano i osadzono w policyjnym areszcie do dyspozycji prokuratury. Za popełnione przestępstwo grozi do 8 lat pozbawienia wolności - informuje podkom. Roman Wolski z nowotarskiej policji.

r/

29.08.2014 / 09:50

Nocna czołówka w Szaflarach

Do wypadku doszło, gdy 37-letni mieszkaniec Nowego Targu, kierowca Fiata Multipla, na wskutek gwałtownego hamowania utracił panowanie nad kierownicą i zjechał na przeciwległy pas jezdni. Tam zderzył się czołowo z jadącym z naprzeciwka samochodem Peugeot Partner.

Do wypadku doszło wczoraj o godz. 21.40 na "zakopiance" w Szaflarach. - W wyniku wypadku obrażenia odniósł kierujący Fiatem, który ma pękniętą śledzionę oraz pasażerka Peugeota 39-letnia, mieszkanka Warszawy - ma wstrząśnienie mózgu, złamanie prawego obojczyka oraz liczne otarcia twarzy - informuje podkom. Roman Wolski z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.

r/

 
29.08.2014 / 08:08

Gmina Nowy Targ: pieniądze na rozpoczęcie roku szkolnego dla rodzin wielodzietnych

1 września Urząd Gminy w Nowym Targu rozpocznie przyjmowanie wniosków o przyznanie świadczeń pieniężnych na rozpoczęcie roku szkolnego w ramach programu „4+ Liczna Rodzina”.

Jedynym kryterium udziału w programie jest liczba posiadanych dzieci: 4 i więcej. Kryterium dochodowe nie jest brane pod uwagę. Na każde dziecko uczące się lub kontynuujące naukę na studiach (do 25 lat) przysługuje 50 zł .

Wnioski dostępne są w Urzędzie Gminy Nowy Targ w pokoju nr 19 (II piętro).

oprac. r/

28.08.2014 / 23:05

Główny Lekarz Weterynarii wydał komunikat w sprawie koni pracujących na trasie do Morskiego Oka

Główny Lekarz Weterynarii zabrał głos w związku z "przekazywaniem przez osoby prywatne żądań dotyczących wprowadzenia zakazu przewozów konnych turystów w Tatrzańskim Parku Narodowym". Marek Pirsztuk oświadczył: "Nie ma podstaw do wydania zakazu prowadzenia takiej działalności".

Oto pełny komunikat Głównego Lekarza Weterynarii w sprawie koni przewożących turystów na trasie do Morskiego Oka:

"W związku z przekazywaniem przez osoby prywatne do Głównego Inspektoratu Weterynarii żądań dotyczących wprowadzenia zakazu przewozów konnych turystów w Tatrzańskim Parku Narodowym na trasie do Morskiego Oka, informuję co następuje.

Użytkowanie koni pociągowych do przewozu osób nie jest działaniem niezgodnym z przepisami o ochronie zwierząt. Nie ma więc podstaw do wydania zakazu prowadzenia takiej działalności. Jednakże, w przypadku osób, które nie postępują zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zwierząt sprawa powinna zostać zgłoszona do organów ścigania.

Ponadto, gospodarz terenu Tatrzański Park Narodowy, w trosce o dobrostan koni, wprowadził regulamin przewozów, który nakłada na fiakrów konkretne obowiązki. Kontrole w zakresie przestrzegania ww. regulaminu prowadzą funkcjonariusze Służby i Straży Tatrzańskiego Parku Narodowego. Tatrzański Park Narodowy wprowadził także coroczne badania koni pracujących na trasie do Morskiego Oka, przeprowadzane przez lekarzy weterynarii specjalistów w zakresie chorób koni oraz zootechnika lub hipologa.

Wszystkie przypadki zgłaszane Inspekcji Weterynaryjnej będą szczegółowo sprawdzane, a powiatowy lekarz weterynarii w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości będzie nakazywał działania zgodnie z obowiązującymi przepisami, tj. zapewnienie właściwych warunków utrzymania koni, zapewnienie właściwej opieki, w tym opieki lekarsko–weterynaryjnej, a w przypadkach, które będą świadczyły o znęcaniu się nad zwierzętami przekaże sprawę organom ścigania.
Jednakże, każda osoba, która jest świadkiem postępowania niezgodnego z regulaminem powinna zgłosić to pracownikom Tatrzańskiego Parku Narodowego,
zaś w przypadku łamania przepisów ustawy o ochronie zwierząt pracownikom Tatrzańskiego Parku Narodowego lub bezpośrednio Policji."

Przypomnijmy - w ubiegłym tygodniu po tym jak jeden z koni padł podczas przewożenia turystów, TPN na trasie do Morskiego Oka wprowadził meleksy. To rozwiązanie nie zadowoliło części organizacji społecznych, które w minioną niedzielę zorganizowały pikietę w Tatrach.

s/

 
28.08.2014 / 14:28

W Nowym Targu powstanie Akademicka Drużyna Hokejowa

W piątek władze Miejskiego Młodzieżowego Klubu Sportowego "Podhale" i Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu podpiszą porozumienie w tej sprawie.

Umowę o współpracy podpiszą rektor prof. Iwon Grys i prezes MMKS Agata Michalska.

- Projekt, który został przygotowany przez klub jak i uczelnię, daje prawo i możliwość studiowania na wielu kierunkach oferowanych przez PPWSZ w Nowym Targu oraz kontynuowania kariery hokejowej pod okiem znanego w Polsce trenera Adrieja Parfionowa, który odnosił sukcesy m.in. w pracy z reprezentacją Rosji do lat 18 (2010-12, brązowy medal MŚ w 2011 roku) oraz pracą z reprezentacją Rosji do lat 16, a w Polsce z reprezentacją Polski U-18 i U-20 - informuje Jerzy Pohrebny z MMKS.

Całość projektu obejmuje: naukę, treningi, zakwaterowanie oraz udział w rozgrywkach I ligi hokejowej.- Należy zaznaczyć, że projekt w zasadzie jest już w finalnej fazie realizacji - a jedyną niewiadomą jest stanowisko władz PZHL – na którego, decyzje oczekujemy od 12 sierpnia 2014 – a dotyczyć ma zgody, na dopuszczenie drużyny akademickiej do udziału w rozgrywkach I LIGII - dodaje rzecznik MMKS.

r/

28.08.2014 / 13:40

Ogromny sukces Podhalan na Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem

Kapela Piotra Majerczyka z Poronina zdobyła główną nagrodę Złote Zbyrkadło na Międzynarodowym Konkursie Kapel, Śpiewaków i Instrumentalistów Ludowych, który towarzyszy trwającemu w Zakopanem 46. Międzynarodowemu Festiwalowi Folkloru Ziem Górskich. To największy, choć nie jedyny sukces górali.

W kategorii Instrumentalistów Ludowych Srebrne Zbyrkadło wywalczył Michał Kossek z Bukowiny Tatrzańskiej, a Brązowe - Maria Majerczyk z Chabówki. W kategorii Śpiewaków Ludowych Brązowe Zbyrkadło otrzymała Hanna Chowaniec z Poronina. Natomiast w kategorii Grup Śpiewaczych Srebrne Zbyrkadło zdobyła Grupa Śpiewacza z zespołu „Młode Podhale” z Nowego Targu.

PROTOKÓŁ JURY:

I. w kategorii Ludowych Zespołów Instrumentalnych (kapel)

2 równorzędne Złote Zbyrkadła

Kapela Piotra Majerczyka z Poronina (Polska)
Kapela Grupy Tańca Ludowego „Kopice” z Rumunii

Srebrne Zbyrkadło

Kapela z zespołu przy Fundacji na rzecz Praktyki Tańca Ludowego
i Edukacji „MOTIF” z Turcji

Dwa równorzędne Brązowe Zbyrkadła

Kapela z grupy „La Maiade Malemortine” z Francji
Kapela z zespołu ludowego „Bistrica” z Bułgarii


I. w kategorii Instrumentalistów Ludowych

Złotego Zbyrkadła nie przyznano

Srebrne Zbyrkadło
Michał Kossek z Bukowiny Tatrzańskiej (Polska)

Brązowe Zbyrkadło
Maria Majerczyk z Chabówki (Polska)


II. w kategorii Śpiewaków Ludowych

Złotego Zbyrkadła nie przyznano

Srebrne Zbyrkadło
Dimityr Lukarski z zespołu ludowego „Bistrica” z Bułgarii

Brązowe Zbyrkadło
Hanna Chowaniec z Poronina ( Polska)

III. w kategorii Grup Śpiewaczych

Złote Zbyrkadło - Grupa Śpiewacza z zespołu ludowego „Bistrica” z Bułgarii

Srebrne Zbyrkadło - Grupa Śpiewacza z zespołu „Młode Podhale” z Nowego Targu (Polska)

Brązowe Zbyrkadło

Grupa Śpiewacza „Piyrogi Łomnicańskie” z Łomnicy Zdrój (Polska)


Nagrodę specjalną „Sabałowe gęśle” dla najlepszego instrumentalisty za wierność tradycji w zakresie stylu gry, instrumentarium i prezentowanego repertuaru Jury przyznało: Samet Kolemen z zespołu przy Fundacji na rzecz Praktyki Tańca Ludowego i Edukacji „MOTIF” z Turcji.

Ponadto Jury przyznało następujące Wyróżnienia:

w kategorii Ludowych zespołów instrumentalnych ( kapel)


1. Kapela zespołu Pieśni i Tańca „Villa de Leganes” z Hiszpanii za tradycyjne wykonanie pieśni i tańców Extremadury
2. Kapela z zespołu ludowego „A Lanterna” z Włoch- wyróżnienie dla muzyków grajacych na friscalettu za umiejętności techniczne
3. Kapela Ćernej Soły z Beskidu Śląskiego ( Polska) za kultywowanie folkloru pogranicza Beskidu Śląskiego i Żywieckiego
4. Kapela z zespołu Andres Lares Leon „Chimango” z Peru za oryginalne brzmienie instrumentów


w kategorii Instrumentalistów ludowych

5. Ulises Medina z zespołu Andres Lares Leon „Chimango” z Peru –za grę na tradycyjnym instrumencie-harfie


w kategorii Śpiewaków Ludowych

1. Branka Zecewicz z zespołu folklorystycznego „Crvena Stijena” z Czarnogóry za kultywowanie tradycji śpiewu Czarnogóry )
2. Kasia Węglarz z Beskidu Śląskiego ( Polska) za na wydobycie nut regionu pogranicza Beskidu Ślaskiego i Żywieckiego
3. Viviana Puchuri z zespołu Andres Lares Leon „Chimango” z Peru za stylowy śpiew grupy Kechua

w kategorii Grup Śpiewaczych

15. Grupa Śpiewacza dziewcząt z zespołu „Białcanie” z Białki Tatrzańskiej (Polska) za dobór repertuaru pieśni Podhala i stylowe ich wykonanieb
16. Grupa śpiewacza „Harne” ze Skalnego Podhala ( Polska) za ciekawy wybór repertuaru pieśni
17. Grupa śpiewacza męska z grupy folklorystycznej „Prvi Partyzan” z Serbii za kutywowanie tradycyjnego polifonicnego śpiewu mężczyzn z regionu Łużyce
18. Grupa Śpiewacza z zespołu „Watra” z Czarnego Dunajca (Polska) za tradycyjny śpiew Podhala
19. Grupa Śpiewacza „Krościeńczanki” z Krościenka nad Dunajcem ( Polska) za stylowe kultywowanie wykonania pieśni Pienin


Jury obradowało w składzie:

Przewodniczący: -prof. dr hab. Bernard Garaj - Słowacja

Członkowie: - mgr Maria Baliszewska – Polska
- mgr Halina Maciata – Lassak - Polska
- prof. nadzw. dr hab. Zbigniew Przerembski, prof. IS PAN - Polska
- mgr inż. Józef Staszel - Polska
Sekretarz: - mgr Joanna Staszak – Polska

oprac. r/

28.08.2014 / 12:39

Odnalazła się zaginiona 14-latka

Dwa dni temu ostatni raz była widziana 14-letnia Natalią z Rabki-Zdroju. Rodzina i policja rozpoczęły poszukiwania za zaginioną nastolatką. Dziś, po ogłoszeniu poszukiwań i publikacji wizerunku nastolatki w mediach, dziewczynka odnalazła się.

- W dniu dzisiejszym, po publikacji przez Państwa portale komunikatu o zaginionej i otrzymaniu informacji o jej miejscu pobytu, funkcjonariusze Komisariatu Policji Rabka-Zdrój dokonali odnalezienia zaginionej - poinformował po południu rzecznik nowotarskiej policji podkom. Roman Wolski.

oprac. r/

 
28.08.2014 / 12:03

Uwaga! Wchodzi obowiązek chodzenia w odblaskach po zmroku

Od 31 sierpnia każdy pieszy, który porusza się po zmroku poboczem drogi poza terenem zabudowanym, musi używać elementów odblaskowych. Przepis ten wchodzi w życie ostatniego dnia wakacji, a za złamanie go grozi mandat.

Do tej pory przepis ten dotyczył tylko osób do 15 roku życia. Teraz obowiązuje wszystkich. - Od 31 sierpnia pieszy poruszający się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym jest obowiązany używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu, chyba że porusza się po drodze przeznaczonej wyłącznie dla pieszych lub po chodniku - informuje policja.

Źródło: Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie

 
28.08.2014 / 11:10

Nowy most w Skawie

Jeszcze w tym roku ma się rozpocząć i zakończyć przed zimą odbudowa mostu powiatowego na potoku Stachorówka w Skawie (gmina Raba Wyżna). Powiatowy Zarząd Dróg w Nowym Targu wybrał wykonawcę inwestycji.

Most odbuduje Podhalańskie Przedsiębiorstwo Drogowo-Mostowe z Nowego Targu, które złożyło najkorzystniejszą ofertę - 851 tys. zł. Budowa ma się zakończyć w połowie listopada.

r/

 
28.08.2014 / 11:07

Szkoła Kamila Stocha zmienia właściciela

1 września odbędzie się uroczystość przekazania samorządowi Województwa Małopolskiego - Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego im. Stanisława Marusarza w Zakopanem. Od nowego roku szkolnego placówka ta nie będzie już podlegała Starostwu Tatrzańskiemu.

Szkoła, która wychowała m.in. mistrzów świata i olimpijskich Justynę Kowalczyk i Kamila Stocha popadała w ostatnich latach w coraz większe kłopoty. Problemem były braki finansowe. Powiat nie miał pieniędzy na konieczne wsparcie dla szkoły. Poprawę sytuacji ma przynieść przekazanie szkoły pod opiekę władzom województwa.- Zarządzanie szkołą przez władze województwa jest szansą na działania inwestycyjne, szczególnie na modernizację bazy sportowo-dydaktycznej zespołu szkół - mówi Monika Babij z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie.

1 września w Zakopanem porozumienie w tej sprawie podpiszą: marszałek województwa Marek Sowa, członek zarządu województwa Jacek Krupa, starosta tatrzański Andrzej Gąsienica-Makowski i wicestarosta Andrzej Skupień.

r/

27.08.2014 / 20:15

Marian Gromada do Krzysztofa Trebuni: "Nie przynoś wstydu niemondrymi godkami górolkom i górolom"

ZAKOPANE. Coś nie mają w tym roku szczęścia konferansjerzy dużych imprez kulturalnych. Nowotarskich upomniała wierszem poetka Wanda Szado Kudasikowa. Z kolei prowadzącego Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich Krzysztofa Trebunie Tutkę strofuje malarz Marian Gromada.

Artysta tłumaczy, że nie spodobały mu się żarty Krzysztofa Trebuni, szczególnie uwaga o kobietach-laleczkach i odniesienia do seksu oralnego. Marian Gromada opublikował list otwarty do muzyka:

"Do Krzysztofa Trebuni Tutki (konferansjera Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem, 2014)

Godajom ześ chłop z jajami,
a taki nie boi sie nicego,
przeto jo cłowiek krapke starsy i w fachu inksym
powiym Ci telo - śpas musi syćkik ciesyć.
Twoje słowa konferansjera - jako dzisiok ło takik radzom
nie przycyniajom honoru górolom.
Baby w górak sie sanuje,
baba nie jest zabawkom - jakeś pedzioł,
zaś godka ło miyłości francuskiej i Francuzkach łodzionych, jako zokonnice
- bocys?
nie przystoi, kie miyndzy ludziami, co Cie słuchajom
siedzą dziecyska i prowdziwo zokonnica w habicie.

Powiym ci jesce jedno,
nie wyziyros, ale musis być straśnie stary,
ze juz drugi roz spominos, jako pod Wiedniym Turków ucylimy tańcować,
a nie bocys, ze i łoni nom piyknie grali.

Wiyrsyk cynstochowski, ale nie ło to przecie idzie.
Nie przynoś wstydu niemondrymi godkami górolkom i górolom.
Przynoś hyr, jako potrafis, sobie i Podholu
piyknom muzykom,
boś cłek utalyntowany i za to Ci przecie łordery dawajom.
Haj!

Marian Gromada,
malorz z Ostrowska, górol, jako i Ty."

s/

 
27.08.2014 / 18:49

"Wolnościowe Podhale": "ludzie boją się podpisywać pod wnioskiem o referendum nie z obawy o swoje dane osobowe, ale ze strachu przed zemstą urzędników"

NOWY TARG. "Cieszy nas, że Pan Burmistrz tak bardzo przejął się inicjatywą zbierania podpisów w sprawie referendum dotyczącego Straży Miejskiej, cieszy nas również że tak bardzo dba o mieszkańców miasta i ich dane osobowe. Martwi nas jednak retoryka i informacje na których się opiera" - piszą przedstawiciele Wolnościowego Podhala.

W odpowiedzi na wyrażone przez burmistrza Marka Fryźlewicza obawy, czy aby zbierane dane osobowe są należycie chronione i nie będą w niewłaściwy sposób wykorzystane, inicjatorzy przeprowadzenia referendum odnośnie likwidacji Straży Miejskiej w Nowym Targu przesłali do naszej redakcji list:

"Czy Pan Burmistrz boi się demokracji?

Cieszy nas, że Pan Burmistrz tak bardzo przejął się inicjatywą zbierania podpisów w sprawie referendum dotyczącego Straży Miejskiej, cieszy nas również że tak bardzo dba o mieszkańców miasta i ich dane osobowe. Martwi nas jednak retoryka i informacje na których się opiera.

Trudno się nie zgodzić z tym, że dane osobowe można sprzedać. Ile można otrzymać za "jednostkę" danych jest jednak dla nas niewiadomą, rozumiemy jednak, że Pan Burmistrz wie o czym mówi, w urzędach danych jest co niemiara i aż strach pomyśleć kto na nich zarabia. Wszak samo to, że ktoś jest urzędnikiem państwowym nie wyklucza, że może on chcieć zarobić na danych do których ma ciągły dostęp i których ilości znacznie przekraczają te jakie można "zdobyć" zbierając podpisy "na mieście". Również radni zbierają podpisy poparcia, gdy chcą startować w wyborach do Rady. Można powiedzieć, że nie są oni anonimowi i wiadomo komu powierza się dane. Jednak my również nie jesteśmy anonimowi i nie ukrywamy tego kim jesteśmy. Nasze (członków stowarzyszenia) imiona i nazwiska widnieją na każdej liście na której zbierane są podpisy i pod każdą pisemną wypowiedzią podobnej do tej.

Ciekawymi mogą też wydać się głosy mówiące o tym co stało się z podpisami, które nie tak dawno były zbierane przy okazji płatnych stref parkowania. Mówi się, że zostało zalecone urzędnikom uporządkowanie podpisów tak aby było wiadome kto był strefie przeciwny. Zgrabnie sformułowane tezy poparte "faktami" opartymi na przypuszczeniach, domysłach i zasłyszanych informacjach – tak wygląda "taktyka" Burmistrza. Przyznajemy: Pan Burmistrz politykiem jest dobrym, ale w jakim zakresie jest to atut niech każdy rozsądzi we własnym zakresie.

Przejdźmy jednak do rzeczy i potraktujmy sprawę poważnie nie grając już na emocjach obywateli. Nie spodziewaliśmy się i nie spodziewamy żadnej pomocy ze strony żadnych instytucji państwowych w tym miejskich w sprawach, które są niewygodne dla pracowników tych instytucji, nie spodziewaliśmy się również że ktokolwiek poza nami (członkami SWP) i wszelkimi innymi osobami zbierającymi podpisy, jest odpowiedzialny za pozyskane dane osobowe i dziwnym wydaje się przypuszczenie Burmistrza że ktokolwiek mógł tak uważać. Ludzie wbrew temu jak uważa Burmistrz, a tak można przynajmniej wnioskować z jego wypowiedzi (jeśli się mylimy to od razu przepraszamy), nie są głupi i zdają sobie sprawę z zagrożeń jakie ich otaczają. Część z nich (tychże zagrożeń) jest odpowiednio nieprawdopodobna i intuicyjnie nie zajmują sobie nimi głowy. Straszenie wykorzystaniem przez nas i osoby chcące poprzeć inicjatywę referendalną, zebranych danych w szkodliwy dla podpisanych sposób, można porównać do straszenia, bądź co bądź licznymi potrąceniami pieszych sugerując, że lepiej w ogóle nie wychodzić z domu. Postawa jaką przyjął Burmistrz wybrany w demokratycznych wyborach jest niedopuszczalna: sprzeciwia się on i krytykuje inicjatywę jednej z najbardziej demokratycznych form decydowania ludzi o tym, na co przeznaczane są ich pieniądze zebrane wcześniej w formie podatków. Dziwnym jest, że Burmistrz nie wspomina, że ludzie boją się podpisywać pod wnioskiem o referendum nie z obawy o swoje dane osobowe, ale ze strachu przed zemstą urzędników. Niejednokrotnie spotkaliśmy się z odmową bądź wahaniem przed złożeniem podpisu słysząc mniej więcej: "po co mam się wystawiać?", "pracuję w urzędzie i nie chce żeby wiedzieli", "znajomy jest strażnikiem i nie chcę żeby się dowiedział", "po co mam mieć problemy". Strach przed poparciem referendum, które nie wyraża poparcia ani dla Straży Miejskiej ani dla jej likwidacji, strach przed wychyleniem się...

Co kuriozalnego Burmistrz widzi w zbieraniu podpisów podczas "wydarzeń, które zabezpieczała w dużej mierze Straż Miejska"? Straż Miejska ma służyć mieszkańcom miasta. Jeśli mieszkańcy uważają, że jest zbędna, nie spełnia swoich zadań lub przeszkadza w codziennym życiu (i wcale nie chodzi tu o nieraz słusznie wypisane mandaty, czy kontrole do jakich są zobligowani), to co złego jest w tym, że próbują za pomocą środków, które przewiduje prawo podjąć decyzję. Strażnicy jak i Burmistrz, niejako reprezentanci państwa opartego na demokracji, którym oficjalnie jest Polska, powinni raczej ułatwiać, a przynajmniej nie przeszkadzać w próbach legalnego wyrażania opinii i podejmowania decyzji przez mieszkańców.

Osobiście bardzo dotknęły nas słowa wiążące nas z Ruchem Palikota i zmianą szyldów. Stowarzyszenie Wolnościowe Podhale jako organizacja nie popiera żadnej partii politycznej, a obecni członkowie nie działali nigdy i nie działają obecnie w strukturach Ruchu Palikota, ani też na rzecz jego i wywodzącym się z niego organizacjom. Członkowie SWP jawnie opowiadają się za państwem minimalnym, co stoi w dość znacznej opozycji do poglądów Janusza Palikota, które zawierają w sobie aprobatę państwa silnie opiekuńczego.

Przechodząc do meritum. Przykłady z innych miast, takich jak Chrzanów, Żory, Stalowa Wola pokazują, że „da się żyć” bez instytucji jaką jest Straż Miejska. Najcenniejsze są doświadczenia z Chrzanowa, miasta o podobnej liczbie mieszkańców jak Nowy Targ. Wprowadzono tam płatne, policyjne patrole piesze, z których raporty trafiają prosto na biurko Burmistrza. Efekty takich rozwiązań są oczywiste i zauważalna jest poprawa bezpieczeństwa, gdyż policjanci ze swoimi znacznie większymi uprawnieniami mogą podejmować w każdej sytuacji skuteczną interwencję. Kontrola posesji, palenisk czy odbioru śmieci? Tymi sprawami mogą się zająć urzędnicy odpowiednich wydziałów Urzędu Miasta, w trudnych przypadkach ze wsparciem asysty policyjnej. (źródło: http://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/zlikwidowalismy-straz-miejska-i-nie-tesknimy,37896.html oraz http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1080167,Te-gminy-zlikwidowaly-straz-miejska-bo-byla-droga-i-nieskuteczna- ) Nie są nam do tego potrzebni „urzędnicy w mundurach”. By pokazać jak nieskuteczna jest Straż Miejska w sprawie kontroli palenisk wystarczy przytoczyć dane za rok 2012, gdy z podjętych 48 interwencji w tej sprawie tylko 6 zakończyło się mandatami. Czy to oznacza, że w Nowym Targu prawie nikt nie pali niedozwolonymi substancjami?

Inicjatywa rzeczywiście nieprzypadkowo pojawiła się przed wyborami – zależy nam na jak najmniejszych kosztach przeprowadzenia referendum.

Oczywiście ze strony Urzędu Miasta i Pana Burmistrza pojawią się argumenty przeciwko likwidacji, dlatego właśnie chcemy by to obywatele Nowego Targu zadecydowali o istnieniu Straży Miejskiej. Chyba, że Pan Burmistrz boi się demokracji, która już czterokrotnie wyniosła go na piastowane przez niego stanowisko?

Podpisali inicjatorzy referendum i członkowie Stowarzyszenia Wolnościowe Podhale: Szymon Fatla, Mariusz Wcisło, Jakub Guzik, Gabriel Jędrol, Marek Jasiura, Hubert Racławski, Sebastian Matląg, Paweł Leśniowski i Jan Dziubas."

opr. s/

30.08.2014 / 19:20

19:19; Dziewiętnasta dziewiętnaście: Lekcja uwodzenia...

"Wspólnie określiliśmy cel, wyjrzeliśmy przez okno, aby zobaczyć szlak wiodący nas na sam wierzchołek ośnieżonego szczytu, z którego zobaczyć można dolinę mlekiem i miodem płynącą" - pisze w słowie na niedzielę ks. Adam Pastorczyk.

Mt 16, 21-27Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie

Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie». 
Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania».


Przypomniałem sobie scenę mojego powołania... Jak małe dziecko, z uwagą i bez reszty, zasłuchany w Boga. To była krótka noc, choć trwała tyle, co każda inna... Owego czasu, Chrystus stanął we drzwiach, jak tatuś wracający z dalekiej podróży. Usiadłem Mu na kolanach i słuchałem każdego słowa. Kiedyś od mamy słyszałem o odległym kraju, do którego wyjechał w poszukiwaniu chleba, ale teraz wrócił i mówił mi jak tam jest... Mówił o kraju, w którym słońce nigdy nie zachodzi, o Królestwie swego Ojca. W tamtym czasie wydawało mi się, że nie zmyślał - był nad wyraz autentyczny... Wyzwalał we mnie ukryte marzenia, o których nikomu jeszcze nie mówiłem. Uwiódł mnie, a ja pozwoliłem się uwieść (por. Jr 20,7).

W mniej lub bardziej wyszukanych słowach, swoją powołaniową przygodę nakreślić może każdy, kto choć raz dotknięty został spojrzeniem Boga. W tamtym czasie wszystko wydawało się łatwe... Wspólnie określiliśmy cel, wyjrzeliśmy przez okno, aby zobaczyć szlak wiodący nas na sam wierzchołek ośnieżonego szczytu, z którego zobaczyć można dolinę mlekiem i miodem płynącą. Zapewniał, że nie potrzebujemy żadnego ekwipunku, bo przecież wart jest robotnik swej strawy (por. Łk 10,7). Uwiódł mnie, a ja pozwoliłem się uwieść (por. Jr 20,7).

Wyruszyliśmy..., a po drodze padały do mojego serca dokładnie te same ziarna słów, które wypowiadał owej pamiętnej nocy. Były takie same, choć padały o wiele głębiej... Od czasu do czasu o coś mnie zapytał, a ja bez wahania odpowiadałem:
Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego (Mt 16,16), aż do dnia, w którym powiedział mi, że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie (Mt 16,21). Okłamał mnie, a ja pozwoliłem się zwieść!

Nie mogłem dłużej czekać, musiałem działać..., pozwoliłem sobie Go wyprzedzić, by mieć pewność, że doliny mlekiem i miodem płynącej na pewno nie przegapię. Zatrzymałem się, lecz On okazywał, jakoby miał iść dalej (Łk 24,28). Przymusiłem Go, by został, lecz wtedy usłyszałem:
Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą! (Mt 16,23).
Wtedy zacząłem Mu przypominać o obietnicach, które złożył mi owej pamiętnej nocy... Nie wyparł się..., lecz zapytał:
­­− Czy nie o tym szlaku i nie o tej górze rozmawialiśmy wspólnie, gdy siedzieliśmy przy oknie? Spuszczając głowę, wiedząc, że ma rację, odpowiedziałem ze złością:
− Spodziewałem się czegoś innego!
On jednak w nawiązaniu do przypowieści o robotnikach w winnicy odparł:
czy nie o denara umówiłeś się ze mną? (Mt 20,13).
Odpowiedziałem:
− O denara, ale..., ale...

Czas postoju zmierzał ku końcowi, a ja ciągle wspominałem pierwotną słodycz, o której myślałem, że trwać będzie w nieskończoność. Istotnie, przeżywałem kryzys swego powołania... Głęboko w sercu pytałem samego siebie: dlaczego tak mocno Mu zawierzyłem, czym mnie uwiódł, a raczej zwiódł, że oddałem Mu swoje życie?! Rozżalony uświadomiłem sobie, że przeżywam kryzys z powodu nadmiaru zaufania, którym Go obdarzyłem. Może, gdybym to olał, gdybym tak mocno się nie zaangażował, może wtedy nie cierpiałbym tak mocno?!

− Idziesz? - Zapytał.
− ..............................

Nie odpowiedziałem..., wstałem....
Zrozumiałem, że płonę, że jestem płonącą głownią, żagwią oczyszczającą swym żarem to, co nieczyste..., zupełnie tak, jak złotnik przetapiający złoto w tyglu (por. Mdr 3,6). Zrozumiałem, że nie potrafię już przed tym uciec, a jeślibym nawet umiał, to bez tej osłabiającej moje ciało gorączki, umarłbym z wychłodzenia.

Ocknąłem się... Wokoło nie było nikogo... Odwróciłem się i zobaczyłem Go zmierzającego w kierunku Jerozolimy - miasta położonego na górze.

Zawołałem:
− Zaczekaj!


ks. Adam Pastorczyk SCJ
www.profeto.pl
adam.pastorczyk@profeto.pl

30.08.2014 / 15:27

Teatralna wystawa w starym kościółku

W zabytkowym kościółku - Muzeum Orkana w Rabce-Zdroju - otwarto wystawę scenografii z przedstawień Teatru Lalek "Rabcio".

Wystawę otworzył dyrektor muzeum i teatru Zbigniew Wójciak, a oprowadzała po niej Nina Karpus-Handzel, kierownik pracowni plastycznej, które ją przygotowało.

Na wystawie można obejrzeć 13 scenografii ze spektakli wystawianych w "Rabciu" w czasie ostatniej dekady. Ekspozycja czynna jest do 24 października.

r/

30.08.2014 / 14:47

List. "Dlaczego melex nie jeździ do Morskiego Oka?"

"Wszyscy myślą o konikach i małe „JEGO” potknięcie jest nagłaśnianie na każdy możliwy sposób. Lecz nikt nie pragnie zauważyć, iż dnia 28.08.2014 r.(czwartek) powolutku następowała awaria „ cudownego melexa”, a w dniu dzisiejszym tzn. 29.08.2014 r. nastąpiła jego „całkowita awaria” i chwilowy brak możliwości skorzystania z tego „niezastąpionego pojazdu” - pisze w liście do Redakcji nasza Czytelniczka.

"Czyżby właściciel tego melexa nie dbał o niego wystarczająco dobrze, że, aż tak szybko nastąpiła jego przerwa? A może znęcał się nad nim tak że po prostu wysiadł.?? Moi drodzy „ ochrońcy zwierząt” a może czas wyciągnąć z tego wniosek? Koń jest niezastąpiony. Bo jeżeli właściciel konia dba o niego w 100% i troszczy, On nigdy nie odmówi, gdyż jest jak prawdziwy przyjaciel. Może czas nagłośnić sytuację teraz melexa? Co się z nim stało, że tak po prostu na chwilę nas opuścił??

A teraz moja mała sugestia: jeżeli tak naprawdę kochacie konie i chcecie dbać o ich dobro, zacznijcie reagować w miejscach, gdzie konie są głodzone, klacze wykorzystywane do dawania potomstwa i handlu. Zapewne są miejsca, gdzie Wasza pomoc, może być naprawdę potrzebna. W różnych miejscach konie umierają tak nagle, bez jakiekolwiek wysiłku, lecz z powodu głodu itp. Ale Wy o tym nie myślicie gdyż:” czego oczy nie widza, tego sercu nie żal”??".

Katarzyna

 
30.08.2014 / 13:38

XXVII Dożynki Podhalańskie

Związek Podhalan w Ludźmierzu oraz Sanktuarium Matki Bożej Ludźmierskiej zapraszają na 27 Dożynki Podhalańskie połączone z 50-leciem zespołu „Podhalanie”, które odbędą się w niedzielę 7 września w Ludźmierzu.

Program:

godz. 10.30 Wymarsz sprzed Domu Podhalańskiego delegacji z wieńcami i sztandarami

do Bazyliki WNMP z orkiestrami i muzyką góralską

godz. 11.00 Msza Św. koncelebrowana pod przewodnictwem O. Piotra Chojnackiego OCist opata mogilskiego,

złożenie wieńców dożynkowych na ołtarzu polowym,

prezentacja Kompanii Honorowej 21. BSP i sztandarów

godz. 13.00 Spotkanie dożynkowe na placu „Pod Sypką”,

Orkiestry: OSP Ludźmierz, 21. BSP

godz. 14.00 Jubileuszowy występ zespołu „Podhalanie” z Ludźmierza

godz. 15.30 Muzyka Włodka Majerskiego

godz. 16.00 „Orawiacy” z Lipnicy Wielkiej

godz. 17.00 Drevar z Krasno nad Kysucou ze Słowacji

godz. 18.00 Zabawa dożynkowa gra DJ Marek Wacławski

oprac. r/

30.08.2014 / 10:01

Wyniki sondy dotyczącej Jarmarku Podhalańskiego

Czytelnicy Podhale24.pl odpowiedzieli na pytanie, czy tegorocznych Jarmark Podhalański w Nowym Targu spełnił ich oczekiwania i uważają go za udany.

Odpowiedzi brzmiały:

45% - Tak

34.3% - Nie

20.7% - Nie był najgorszy, ale były lepsze

Oddanych głosów: 411.

oprac. r/

29.08.2014 / 20:27

"Dla Ciebie śpiewam..."

W ramach ,,OperArt 2014’’ w foyer szczawnickiego Dworku Gościnnego odbył się koncert ,,Dla Ciebie śpiewam...’’.

"OperArt 2014" - jak powiedziała prowadząca koncert Agnieszka Żarska - jest kontynuacją tradycji Dworku Gościnnego z okresu jego świetności na przełomie XIX i XX wieku, kiedy to szczawnicki Dworek nazywany był Kursalonem, a w jego gościnnych progach występowały takie artystyczne sławy jak - Helena Modrzejewska, czy Ludwik Solski, a odwiedzającym go był między innymi Henryk Sienkiewicz, krzewiąc nie tylko pienińską tradycję, ale najważniejsze kulturalne tradycje przed- i powojennej Polski.

Wczorajszy koncert to występ fantastycznych wykonawców, solistów operowych sopranistki Sylwii Krzysiek i barytona Piotra Kędziora, którym wspaniale akompaniował na fortepianie Mariusz Kłubczuk - członków działającej od 2008 r. Grupy Operowej "Lakme" wywodzącej się od tytułu opery Leo Delibes'a.

Nie bez powodów opis koncertu zacząłem od słów fantastyczni soliści i wspaniały akompaniator. Po prostu prezentujący się szczawnickiej publiczności artyści operowi oraz pianista w repertuarze takich kompozytorów oper i operetek, czy wreszcie pieśni jak - Fryderyk Chopin, Stanisław Moniuszko, Gioacchino Rossini, Gaetano Donizetti, Giuseppe Verdi, Giacomo Puccini, Imre Kálmán, Johann Strauss, Frederick Loewe potrafili swoim wykonawstwem zachwycić świeżością i naturalnością wykonawczą bez często oglądanej na scenach operowych scenicznej "bufonady".

Natomiast akompaniament fortepianowy Mariusza Kłubczuka, to majstersztyk pianistyczno – akompaniatorski, cechujący się przede wszystkim bardzo dobrym zgraniem z występującymi solistami i nie narzucający się wykonawcom, a im pomagający oraz uzupełniający - co na pewno docenili słuchacze.

Ten występ był po prostu piękną prezentacją utworów muzyki operowej, operetkowej oraz pieśni w sposób, który zachwycał.

Nadto artyści potrafili, choć nie było wokół nich statystów ani orkiestry, czy innych wykonawców ,,zapełnić’’ przestrzeń sceniczną, foyer Dworku Gościnnego w taki sposób, że słuchacze mogli mieć wrażenie, że wokół występujących solistów i akompaniującego pianisty są inni artyści, choć publiczność widziała tylko Sylwię Krzysiek, Piotra Kędziora i Mariusza Kłubczuka.

Jest to nie tylko cenna zaleta artystów operowych i operetkowych, ale też i niezbyt częsta, stąd chyba nie tylko mój, jako widza i sprawozdawcy tego koncertu - zachwyt.

Należy także pochwalić dobór repertuarowy koncertu, który bardzo przypadł do gustu publiczności, czego efektem były bisy, których domagała się publika na zakończenie koncertu.

Podsumowując – takich koncertów i wykonawców w Dworku Gościnnym można życzyć jak najwięcej, a organizatorom Festiwalu OperArt Szczawnica należy życzyć dalszych sukcesów w ramach promocji tego tak wspaniałego miejsca szczawnickiej kultury jakim jest odremontowany Dworek Gościnny.

Dla przypomnienia melomanom pragnę podpowiedzieć, że w ramach Festiwalu OperaArt Szczawnica 2014 odbędą się jeszcze dwa koncerty. Pierwszy, w wykonaniu włoskiego basa Guglielmo Callegari’ego, organisty Arkadiusza Bialica i szczawnickiego Chóru Kameralnego w Kościele pw. św. Wojciecha w dniu 6 września br. oraz 20 września w Dworku Gościnnym koncert Maestry Grażyny Brodzińskiej z akompaniamentem Tomasza Chmiela.

Tekst i fot. Henryk Janusz Olkiewicz

29.08.2014 / 13:23

Skoczkowie w kombinezonach Wingsuit nakręcili niezwykły film

- Każdy poranek na strefie w Nowym Targu rozpoczyna się od wspaniałego widoku na Tatry, każdy wylot to spoglądanie na Tatry... Aż w końcu nie wytrzymaliśmy i postanowiliśmy je "przelecieć". Jak się okazało nie jest to takie proste, ale po obliczaniach, przeliczeniach, próbach i załatwieniu pozwoleń udało się... - piszą skoczkowie.

W rozmowie z Tatromaniak.pl - Dawid Winczewski podkreśla, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami. "Znaczyło to, że samolot mógł wlecieć na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego dopiero na odpowiedniej wysokości. Również spadochrony trzeba było rozłożyć poza granicami Parku, do tego zdobyć pozwolenie na lądowanie na prywatnym terenie w Zakopanem".



"Mamy nadzieję że uda się taki przelot powtórzyć - poprawić, może w większym gronie. Za pomoc dziękujemy szkole spadochronowej skoczek.com.pl , Michałowi, Marcie, Stachurkowi, i Panu Leszkowi i Płaskiemu z Zakopanego" - podsumowują Luźny, Kuba, Winiu.

s/

 
29.08.2014 / 13:01

Wybory czas zacząć

Burmistrz Marek Fryźlewicz ogłosił wykaz 37 miejsc na terenie Nowego Targu w których można będzie bezpłatnie wieszać plakaty, podczas jesiennej kampanii wyborczej do samorządu.

Pełna lista TUTAJ.

oprac. r/

 
29.08.2014 / 10:08

Nabór na zajęcia w PCK

Powiatowe Centrum Kultury w Nowym Targu ogłosiło nabór na zajęcia w roku szkolnym 2014/2015.

PCK organizuje zajęcia plastyczne (ceramika, techniki różne, rzeźba w drewnie, malarstwo na szkle, plastyka, grafika, rysunek), zajęcia muzyczne – nauka gry na gitarze, koło szachowe i sekcję modelarstwa lotniczego.

Zgłoszenia przyjmowane są do 14 września w sekretariacie PCK ul. Jana Kazimierza 20.

oprac. r/

29.08.2014 / 00:10

Jutro rozegrany zostanie jubileuszowy bieg Maraton GORCE - zapowiedź filmowa

W sobotę rozegrany zostanie jubileuszowy bieg X Maraton GORCE. Trasa wiedzie z Krościenka do Nowego targu, na Długą Polanę.

Biuro zawodów mieści się na Długiej Polanie obok dyżurki GOPR i otwarte będzie dziś (29.08) w godz. 18.00 -20.00. - Zapraszamy wszystkie osoby które będą na miejscu do weryfikacji w piątek. Pozwoli to oszczędzić stania w kolejce w sobotę rano - przypominają organizatorzy.

W sobotę wyjazd zawodników o 8.30 z parkingu przy Długiej Polanie do Krościenka.

Start w Krościenku na „wylocie” czerwonego szlaku na Lubań, dalej szlakiem czerwonym na Przełęcz Knurowską, dalej nadal czerwonym szlakiem na Turbacz i w dół szlakiem zielonym do Noweg Targu, gdzie na Długiej Polanie znajduje się ostatni podbieg do mety.

Organizatorzy przypominają, że w tym roku pojawiło się na trasie kilka „naturalnych przeszkód” w postaci powalonych drzew, są wydeptane czytelne, kilkumetrowe obejścia, z pewnością wpłynie to na płynność biegu ale również trochę urozmaici zabawę.

Wygrywa ten który pokona całą trasę, a Ci którzy zrobią to najszybciej dostaną narody wg. klasyfikacji z regulaminu.

Szczegóły na www.maratongorce.pl


s/

 
28.08.2014 / 19:06

List. "Zaatakował mnie Żółwik"

"26 sierpnia po godzinie 16 za centrum Stopiak w Nowym Targu, kiedy szłam jak codziennie do znajomych na ul. Kasprowicza tą samą drogą, napadł na mnie znany już wszystkim ŻÓŁWIK" - pisze w liście do redakcji Podhale24.pl czytelniczka Klaudia.

"Szłam jak zwykle i widziałam, że stoi ktoś za rogiem bramki, ale przecież każdy może stać...Kiedy przeszłam z 50 m nie słysząc żadnych odgłosów, ani nic, nagle, kiedy byłam miedzy domami usłyszałam oddychanie i coś dotknęło mnie w plecy - odwróciłam się i zobaczyłam uśmiechniętą twarz Żółwika, który chwycił mnie za szyje. Miałam w ręce rozłożony parasol więc zaczęłam się bronić i krzyczeć o pomoc ... kiedy spadł mi parasol, on go podniósł i patrzył się na mnie jak uciekam... Mój znajomy chwile później widział go jak uśmiechnięty szedł w stronę os.Bór... Myślę, że powinniście zamieścić kolejne ostrzeżenie o tym człowieku, bo strach aż teraz tam iść, kiedy on może wyskoczyć nagle zza rogu... Tym bardziej, że tamta droga od 1 września do szkoły chodzą dzieci, a one raczej już się same nie obronią... Ja sama mam 16 lat, a co dopiero takie 12-letnie dziecko...".

List otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl. Dziękujemy.

red/

28.08.2014 / 19:00

Obchody rocznicy śmierci "Heródka"

Wójt Gminy Lipnica Wielka, Gminne Centrum Kultury, Szkoła Podstawowa Nr 4 przy ZSO w Lipnicy Wielkiej, Parafia pw. św. Łukasza Ewangelisty oraz Maja Spychaj-Kubacka zapraszają na obchody 45. rocznicy śmierci Karola Wójciaka zwanego Heródkiem, które odbędą się 31 sierpnia.

PROGRAM:

11.30 Suma poprzedzona wniesieniem rzeźb Karola do Kościoła pw. św. Łukasza Ewangelisty
Bezpośrednio po Mszy możliwość oglądnięcia ekspozycji

13.30 Przejście do Domu Ludowego, otwarcie wystawy prac uczestników konkursu pt. "Świat oczami Heródka"

14.00 - 15.30 Czas Wolny - możliwość przejścia na cmentarz do miejsca pochówku Artysty

16:00 Posiady poświęcone Heródkowi w domu gospodarzy Smreczaków (u których mieszkał Heródek): Lipnica Wielka 770 (z udziałem mieszkańców i gości: m.in. kustosz Muzeum Etnograficznego im. S. Udzieli w Krakowie Grzegorz Graff; adiunkt muzealny Muzeum im. W. Orkana, Rabka - Zdrój Małgorzata Wójtowicz-Wierzbicka; reprezentacja Muzeum Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej)

Posiady będą miały swobodną formułę, nastawioną na rozmowę, szczególnie wspomnienia dot. osoby Heródka.

Ekspozycję rzeźb Heródka w Kościele św. Łukasza Ewangelisty w towarzystwie warty honorowej OSP można będzie oglądać w niedzielę 31.08.2014 roku do godz. 20.00

Rzeźby pochodzić będą m.in. z Muzeum im. Władysława Orkana w Rabce-Zdroju, Muzeum Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej, Muzeum im. S. Udzieli w Krakowie oraz prywatnych osób.

Źródło: materiały organizatora

 
28.08.2014 / 13:23

Odnaleziono kluczyki do samochodu

Komenda Powiatowa Policji w Nowym Targu informuje, że odnalezione zostały kluczyki do samochodu marki KIA. Są do odebrania na komendzie.

- We wtorek w godzinach popołudniowych do Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu przekazano kluczyki od samochodu marki KIA, które zostały pozostawione na ladzie jednego z nowotarskich sklepów przy ul. Waksmundzkiej. Osoba, która je zgubiła proszona jest o kontakt z komendą policji celem odbioru kluczyków - informuje policja.

oprac. r/

28.08.2014 / 12:22

Największa doroczna impreza w Czarnym Dunajcu - w niedzielę

31 sierpnia na stadionie sportowym w Czarnym Dunajcu odbędzie się doroczny Hołdymas. Organizatorzy zapowiadają wiele atrakcji m.in. koncert zespołu Siklawa, kabaretu Truteń, występy zagranicznych zespołów uczestniczących w Międzynarodowym Festiwalu Zespołów Ziem Górskich w Zakopanem i pokaz sztucznych ogni.

PROGRAM HOŁDYMASU 2014:

Godz. 9.00 Konkurs Wieńców Dożynkowych - plac na Rynku w Czarnym Dunajcu
Godz. 9.30 Zbiórka Pocztów Sztandarowych przed Remizą OSP
Godz.10.00 Uroczysta Msza Św. Dożynkowa w Kościele pw. Trójcy Przenajświętszej w Czarnym Dunajcu
Godz. 11.30 Przemarsz Orszaku Dożynkowego z Kościoła na gminny stadion sportowy w Czarnym Dunajcu

CAMPING CZARNY DUNAJEC
Godz. 11.00 XI EDYCJA CZARNODUNAJECKIEJ LIGI SIATKÓWKI PLAŻOWEJ o Puchar Wójta Gminy Czarny Dunajec

GMINNY STADION SPORTOWY - CZARNY DUNAJEC
Godz. 10.30 Konkurs Potraw Regionalnych
Godz.12.00 Otwarcie Festynu Hołdymas 2014, Przemówienie Wójta, powitanie zaproszonych gości
Godz.12.15 Koncert Orkiestry Dętej z Czarnego Dunajca
Godz. 12.45 Wesele Góralskie - Gminny Zespół Regionalny „Watra” - Konkurs Zaprzęgów Konnych Paradnych i Gospodarskich
Godz. 14.00 Występ Zespołu „Serdocki” z Podszkla
Godz. 14.30 Występ Zespołu Folklorystycznego „Tijeras” z Peru biorącego udział w Festiwalu Ziem Górskich w Zakopanem
Godz. 15.00 Pokaz mody- wypożyczalnia „Anna” z Czarnego Dunajca
Godz. 15.20 Pokaz mody góralskiej firmy “Tybecik” z Czarnego Dunajca
Godz. 15.40 Występ Zespołu „Zbójecko Familia” z Cichego
Godz. 16.00 Pokaz mody- wypożyczalnia „Anna” z Czarnego Dunajca
Godz. 16.20 Pokaz mody góralskiej firmy “Tybecik” z Czarnego Dunajca
Godz. 16.40 Występ Kapeli „Kamraty” ze Śląska
Godz. 17.45 Konkursy dla publiczności
Godz. 18.15 Koncert Zespołu „Siklawa”
Godz. 19.30 Występ Kabaretu „Truteń” ze Skawy
Godz. 21.00 Koncert Zespołu „DE NUEVO”
Godz. 21.30 Pokaz sztucznych ogni
Godz. 21.45 c.d. Koncert Zespołu „DE NUEVO”
Godz. 22.30 Zabawa Dożynkowa - DJ Marek z Zakopanego

Źródło: materiały prasowe

28.08.2014 / 11:42

Akcja "Bezpieczeństwo w górach"

30 sierpnia w Sromowcach-Kątach na przystani flisackiej funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu wraz z pracownikami Pienińskiego Parku Narodowego organizują akcję informacyjną pn. „Bezpieczeństwo w górach”.

W ramach tej akcji policjanci wraz ze strażnikami udzielać będą wszelkich porad i informacji na temat bezpiecznego poruszania się po szlakach turystycznych. Celem akcji jest również wpływ na zwiększenie bezpieczeństwa osobom odpoczywającym w górach. Policjanci przypominać będą o zakazie poruszania się pojazdami silnikowymi na terenie parków narodowych oraz o grożących konsekwencjach. Początek - godz. 10.

Źródło: KPP Nowy Targ

27.08.2014 / 23:20

Żywiołowe zakończenie lata pienińskiego

SZCZAWNICA. Na scenie pod Kolejką PKL odbył się ostatni z trzech koncertów jakie w ramach współpracy władz Szczawnicy i Zakopanego zorganizowano, by pokazać zagraniczne zespoły biorące udział w zakopiańskim Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich.

W Szczawnicy wystąpił turecki zespół Istanbuł MOTIF", kończąc zarazem cykl kulturalnych imprez w Szczawnicy pod wspólnym mianem "Lata Pienińskiego".

Turecka grupa taneczno – muzyczna zaprezentowała żywiołowy występ młodych ludzi działających w zespole stworzonym przez istniejącą od 26 lat fundację "MOTIF", promującą turecką kulturę, zarówno w naukowy, jak i artystyczny sposób.

Fundacja prezentuje na arenie krajowej i międzynarodowej tureckie grupy folklorystyczne, współpracuje z badaczami i ekspertami, organizuje konferencje, panele dyskusyjne i koncerty, a za swoją działalność była wielokrotnie nagradzana.

Zespół dwukrotnie zdobywał I miejsce podczas zakopiańskiego Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w 2001 i 2007 r.

Grupa szczawnickiej licznej publiczności zaprezentowała program oparty na folklorze kilku górskich prowincji Turcji: Gaziantep, Bingol, Tokat i Trabzon oraz miasta Fethiye w prowincji Muğla.

Występ rozpoczął taniec obrazujący nadnaturalne umiejętności tureckiego szamana, a w kolejnych tańcach zespół pokazał radosny taniec pasterzy z gór Nur położonych w południowej Turcji oraz serię tańców związanych z folklorem mieszkańców innych pasm górskich wybranych prowincji.

Oczywiście nie obyło się bez bisu, tego naprawdę wspaniałego zespołu, którego profesjonalizm na pewno należy docenić, a najpewniej zrobią to jurorzy Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich.

Fot. i tekst Henryk Janusz Olkiewicz

27.08.2014 / 22:38

Zachwaszczony szczawnicki stary cmentarz

Kilka dni temu zakończyły się trzydniowe Dni Przyjaźni Polsko – Węgierskiej. Były kwiaty, przemowy i różne "ochy i achy" na cześć braci Węgrów i nas Polaków, a także innych narodowości niegdyś żyjących w Szczawnicy.

Tymczasem tuż przy kaplicy pw. Zmartwychwstania Pańskiego, z doczesnymi szczątkami Józefa Szalaya i jego najbliższych oraz fotografa Awita Szuberta, na starym cmentarzu aż wstyd patrzeć na zarośnięte groby.

Co prawda cmentarz administracyjnie podlega pod szczawnicką parafię pw. św. Wojciecha, ale czy trudnością byłoby dla Miejskiego Zakładu Gospodarki komunalnej wysłać swoich pracowników do ogarnięcia tego bałaganu?

Czy szczawnickie władze kościelne i świeckie pamiętają jedynie o tym, żeby przemawiać słodkim głosem o pamięci i przeszłości, zapominając jednocześnie, że najlepszą pamięcią o przeszłości jest także dbałość o miejscach pochówków Tych, którzy niegdyś tworzyli Szczawnicę?

Panie i Panowie oraz Księża!
Powiem krótko – WSTYD I JESZCZE RAZ WSTYD!!!
Co zaświadczam wykonanymi 27 sierpnia br. zdjęciami.

Fot. i tekst Henryk Janusz Olkiewicz

27.08.2014 / 19:56

Elektryczne rowery w TPN

Tatrzański Park Narodowy we współpracy z Tauronem w sierpniu uruchomił autobusową linię „parkuj i jedź” dla turystów wybierających się do Morskiego Oka. Przedsiębiorstwo przekazało również Parkowi 10 elektrycznych rowerów.

Od wczoraj kursowanie linii zostało wstrzymane z powodu uszkodzenia szyby.

Wracając do rowerów - są one wykorzystywane przez pracowników i wolontariuszy TPN w codziennej pracy. - Tauron dofinansował również zakup elektrycznego quada, który będzie używany do patroli prowadzonych przez Służbę Parku - informuje Ewa Holek w TPN.

Budowa roweru elektrycznego nie różni się w sposób znaczący od budowy zwykłego roweru. Są pedały, koła, łańcuch napędowy, ale ich dodatkowym wyposażeniem jest bateria, silnik elektryczny oraz komputer z wyświetlaczem, który steruje pracą całego silnika i umożliwia jego odpowiednie dostrojenie.

Rower elektryczny nie "jeździ sam", a jedynie wspomaga proces pedałowania. Siła naszych mięśni otrzymuje wsparcie, dzięki czemu jesteśmy w stanie w tym samym czasie pokonać odległości o wiele większe niż podczas jazdy zwykłym rowerem.

W zależności od modelu i pojemności baterii, proces ładowania jej to 2-3 godzin. Koszt naładowania baterii roweru - 30 groszy, dzięki czemu jazda rowerem elektrycznym jest bardzo ekonomiczna.

opr. s/

27.08.2014 / 19:39

Za nami szósty dzień Festiwalu Folkloru Ziem Górskich i drugi dzień przesłuchań konkursowych (zdjęcia)

ZAKOPANE. Na scenie w Namiocie Festiwalowym z programem konkursowym zaprezentowały się zespoły z Polski (Lachy i Białcanie), Chorwacji, Francji i Turcji.

W drugiej części wieczoru widzowie obejrzeli koncert towarzyszący, w którym wzięły udział zespoły z Serbii, Rumunii i Słowacji.

Szczegółowy program Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w dziale "co, gdzie, kiedy".

rkw/ zdj. Piotr Korczak

27.08.2014 / 19:21

Podsumowanie Jarmarku Podhalańskiego, czyli komu zawdzięczamy tegoroczną imprezę

NOWY TARG. Główni organizatorzy Jarmarku Podhalańskiego to Urząd Miasta oraz Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Targu.

Partnerami przedsięwzięcia byli: Zakład Gospodarczy Zieleni i Rekreacji, Związek Podhalan Oddział w Nowym Targu, Komenda Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, Miejski Zakład Komunikacji, książKAwiarnia Rezerwat, Stowarzyszenie Alternatywa Chabówka, Szkółka Piłkarska Górale Nowy Targ, AMK „Gorce” Nowy Targ, LOTTO Totalizator Sportowy Sp. z o.o. Oddział w Krakowie oraz Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica S.A.

Patronat medialny: TVP Kraków – Telewizja Polska S.A. Oddział w Krakowie, Radio Kraków Małopolska S.A., Tygodnik Podhalański, Podhale24.pl, Podhaleregion.pl, Góral.info, Nowotarska Telewizja Kablowa Sp. z o. o., TVPodhale oraz Malopolskaonline.pl.

Sponsorzy:
Żywiec – Grupa Żywiec S.A.
Grupa Kapitałowa Instal S.A. Kraków
Wysowianka - Naturalna Woda Mineralna z uzdrowiska Wysowa Uzdrowisko Wysowa S.A. Producent Leczniczych Wód Mineralnych Józef, Henryk i Franciszek oraz wody mineralnej z naturalnym jodem "Wysowianka". Polecamy stoisko firmowe, na którym można zdegustować i zakupić wody z Uzdrowiska Wysowa.
Bank Zachodni WBK – Grupa Santander
Blachotrapez – producent blach dachowych
Podhalańskie Centrum Dystrybucji SALAMI Sp. jawna
Pakfol – Opakowania
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo S.A.
Galeria Dekada
Termy Szaflary
Erbet Nowy Sącz – Generalne wykonawstwo inwestycji
Symptom – Aplikujemy Dobrą Reklamę
Kołton – producent kotłów c.o.
Gaspol S.A. – Jeszcze więcej energii
DAFO PLASTICS SP Z O O –producent butelek, słoików, tub i zamknięć

źródło: MOK w Nowym Targu

Poniżej w galerii zdjęcia z sobotniej części zabawy.

s/ zdj. Piotr Korczak

 
30.08.2014 / 10:07

Kot najlepszy w Wiśle

Jakub Kot okazał się najlepszy w pierwszych zawodach w skokach narciarskich o Puchar Prezesa PZN, które rozegrane zostały w Wiśle.

Reprezentant AZS Zakopane zwycięstwo zawdzięcza świetnemu skokowi w pierwszej serii, w której uzyskał 130,5 metra. W drugiej wylądował osiem metrów bliżej. Za skoki otrzymał notę 251,4 pkt. Drugi w konkursie Dawid Jarząbek (Wisła Zakopane) przegrał różnicą 7, 7 pkt. Wielce obiecujący junior oddał skoki na odległość 126 i 1234 metrów. Na najniższym stopniu podium stanął Andrzej Gąsienica (Wisła Zakopane), skoczył 122 i 123,5 metra.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7959[/SPORTOWEPODHALE]

 
30.08.2014 / 10:06

Nie zachwycili

Polacy nie zachwycili w piątkowym konkursie skoków narciarskich z cyklu Letniego Pucharu Kontynentalnego w czeskim Frenštacie. Najlepszy rezultat osiągnął Grzegorz Miętus, który uplasował się na dwunastym miejscu. Wygrał Markus Schiffner.

Austriak dwukrotne osiągnięcie odległości 100,5 metra, co wystarczyło do odniesienia drugiego w karierze zwycięstwa w zawodach tej rangi. Dwunasty Miętus oddał skoki o długości 96 i 98 m. Na osiemnastym miejscu sklasyfikowano Przemysława Kantykę ( 93 i 90,5 m). Postali Polacy uplasowali się na miejscach: Krzysztof Leja (23 miejsce; skoki 87,5 i 91), Andrzej Zapotoczny (29 miejsce; 92 i 88,5 m) oraz Łukasz Podżorski ( 30 miejsce; 96,5 i 83, 5 m). Po dobrym skoku w pierwszej serii, za nieprzepisowy kombinezon, zdyskwalifikowany został Andrzej Stękała.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7957[/SPORTOWEPODHALE]

 
30.08.2014 / 10:06

Upadek Pałasz

Nie był to szczęśliwy start dla nowotarżanki Magdaleny Pałasz. W dniu 19 urodzin kapitalnie spisywała się podczas treningów. Zaliczana była do faworytki konkursu, tymczasem…

Polkę z rywalizacji o czołowe lokaty wykluczył upadek w pierwszej serii. Wylądowała na 64 metrze i zdołała się pozbierać. Na szczęście nic jej się nie stało i stanęła na rozbiegu serii finałowej. W niej pofrunęła na odległość 82 metrów i sklasyfikowana została na szesnastej pozycji.

Z czterech Polek startujących w FIS Cup w czeskim Frenštacie najwyżej uplasowała się Joanna Szwab. Skoki na odległość 75,5 i 76,5 metra wystarczyły na trzynastą lokatę. Debiutujące w zawodach FIS Cup - Anna Twardosz i Kinga Rajda zajęły odpowiednio siedemnaste (64,5 i 69,5 m) oraz dwudzieste (60,5 i 61 m) miejsca.

Triumfowała Rosjanka Anastasija Gładyszewa, która lądowała na 97,5 oraz 94,5 m. Druga była reprezentantka gospodarzy - Michaela Doleželova. Czeszka skoczyła 94 metry oraz 94,5 metra, a jej strata do triumfatorki wyniosła 4,3 pkt. Na najniższym stopniu podium stanęła rodaczka Gładyszewej - Aleksandra Kustowa. 16-latka oddała skoki mierzące 95 metrów oraz 91,5 metra.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7958[/SPORTOWEPODHALE]

 
29.08.2014 / 21:54

GKS z licencją

W hokejowej ekstraklasie zagra jednak dziesięć drużyn. Dzisiaj licencję na grę otrzymał GKS Katowice.

Trochę to zakrawa na kpinę, bo wszyscy wiedzą jaki stan faktyczny jest tego klubu. Wystarczy porozmawiać z byłymi zawodnikami, którym klub „wisi” pieniądze. Ale papier wszystko przyjmie. Papiery się zgadzały i liczący na pobłażanie klub z Katowic otrzymał licencję. Komisja ds. Licencji Polskiego Związku Hokeja na Lodzie stwierdziła, iż otrzymała dokumenty potwierdzające, że HC GKS Katowice nie posiada żadnych zobowiązań finansowych wobec PZHL.
Ponadto Komisja otrzymała dokumenty z MKHL Krynica na grę seniorów w I lidze. Po ich analizie klub z Krynicy dopuszczono do rozgrywek.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7955[/SPORTOWEPODHALE]

 
29.08.2014 / 21:52

Piłkarski weekend

Kibiców piłki nożnej czeka kolejna uczta. Na podhalańskich boiskach rozegranych zostanie 23 spotkania.

IV liga
KS Zakopane – Nowa Jastrząbka (sobota; godz. 18)
Lubań Maniowy – Watra Białka Tatrzańska (niedziela; 16)

V liga - niedziela
Huragan Waksmund – Ogniwo Piwniczna Zdrój (17)
Jarmuta Szczawnica – Hart Tęgoborze (17)

Klasa A – niedziela
KS Łapsze Niżne – Orkan Raba Wyżna (17.30)
Lepietnica Klikuszowa – Gorc Ochotnica (11.30)
Jordan Jordanów – NKP Podhale II Nowy Targ (16)
Skalni Zaskale – Wierchy Rabka (14.30)
Bystry Nowe Bystre - Babia Góra Lipnica Wielka (14.30)
Zawrat Bukowina Tatrzańska – Wiatr Ludźmierz (17.30)
Lubań Tylmanowa – Granit Czarna Góra (17.30)

Klasa B – Grupa I – niedziela
Babia Góra II Lipnica Wielka – Skałka Rgoźnik (17.30)
Grom Morawczyna – Wierchy Lasek (14.30)
Korona Piekielnik – Unia Naprawa (14.30)
KS Chabówka 0 Szarotka Rokiciny Podhalańskie (14.30)
Janosik Sieniawa – Delta Pieniążkowice (11.30)
Orawa Jabłonka – Czarni Czarny Dunajec (14.30)

Klasa B – Grupa II – niedziela
Podgórki Krauszów – Dunajec Ostrowsko (14.30)
Gronik Gronków – Hetman Leśnica (17.30)
Murań Jurgów – Przełęcz Łopuszna (17.30)
Zapora Kluszkowce – Spisz Krempachy (14.30)
Trzy Korony Sromowce Niżne – Biali Biały Dunajec (11.30)
Sokolica Krościenko – Łęgi Nowa Biała (14.30)

Klasa C – niedziela
Skawianin Skawa – Lepietnica II Klikuszowa (14.30)
Skałki Trybsz – Błyskawica Kacwin (14.30)
Wicher Dursztyn – Krokus Pyzówka (11.30)
Luboń Skomielna Biała – Grel Trute (11.30)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7954[/SPORTOWEPODHALE]

 
29.08.2014 / 21:51

Przełamana strzelecka niemoc

- Wreszcie przełamaliśmy strzelecką niemoc, która nas prześladowała w pierwszych dwóch spotkaniach turnieju – mówi trener „szarotek”, Marek Ziętara, po zwycięskim meczu o „Spišsky Pohar”.

Zwycięstwo w ostatnim dniu turnieju może nawet dać drugie miejsce nowotarżanom. Wszystko zależy o wieczornego rezultatu spotkania Bardejov – Spišska Nova Ves. Sytuacja w tabeli się skomplikowała po wygranej naszego dzisiejszego rywala z gospodarzami turnieju.

Podhale wreszcie swoją przewagę potrafiło udokumentować golami. W poprzednich spotkaniach oddali górale więcej strzałów niż przeciwnik, a mimo to wynik był w drugą stronę. Dzisiaj celowniki były zdecydowanie lepiej nastawione.
MHK 32 Liptovsky Mikulaš – MMKS Podhale Nowy Targ 3:8 (1:2, 1:2, 1:4).

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7956[/SPORTOWEPODHALE]

 
29.08.2014 / 10:36

IV liga: Porażka na sztucznej trawie

Piłkarze Kotelnicy Watry Białka Tatrzańska zaległy mecz z pierwszej kolejki z GKS Drwinią postanowili ze względu na fatalny stan swojego boiska rozegrać na obiekcie ze sztuczną trawą zakopiańskiego COS-u. Był to nieszczęśliwy wybór bo Watra przegrała.

Mecz był wyrównany może poza pierwszym kwadransem kiedy to Watra dyktowała warunki gry. Przewaga w środkowej strefie boiska nie przekładała się jednak na sytuacje bramkowe. Goście dość dobrze zorganizowani w obronie czekali na kontrę. I tą w 17 minucie wyprowadzili. Piłka ze środka boiska została zagrana na prawą stronę do Stycznia.

Napastnik Drwini zakręcił obrońcą i potężnie uderzył z około 16 metrów. Futbolówka wylądowała w dalszym górnym rogu bramki. Zachęceni takim obrotem sporawy goście zaczęli grać coraz odważniej i o rusz pod bramką Watry dochodziło do gorących momentów. Między innymi Bawół w sytuacji sam na sam spudłował z 10 metrów. Pod koniec pierwszej odsłony spotkania gospodarze znowu opanowali sytuację i zaczęli groźnie atakować. Bliski zdobycia wyrównującej bramki był Szymański, ale jakoś dziwnie ustawił się do dośrodkowania z rzutu rożnego bo piłka tylko trafiła go w bok. Odległość do bramki była nie większa niż 3 metry i odbita futbolówka nie trafiła do siatki. Najlepszą akcję i zarazem najlepszą sytuację białaczanie mieli w 44 minucie gdy po szybkiej wymianie piłka trafiła na lewe skrzydło do wbiegającego z tyłu Drobniaka, który uderzył natychmiast ale bramkarz GKS -u instynktownie odbił ten strzał nogami.

Na początku drugiej połowy w 50 minucie z kolei szybką kontrę zorganizowali goście. Do zagranej z prawej strony do piłki na lewej flance doszedł w polu karnym Bawół i zamiast natychmiast strzelać chciał sobie piłkę jeszcze lepiej ułożyć, ale bramkarz Watry skrócił kąt i obronił strzał. W 65 minucie Styczeń zakręcił w polu karnym najpierw Drobniakiem a następnie Łojkiem i uderzając znowu lewą nogą (podobno słabszą) ulokował futbolówkę tym razem z dolnym dalszym rogu bramki Watry. Od tego momentu goście konsekwentnie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku nie dając białaczanom szans na zorganizowanie akcji mogącej przynieść naszej drużynie gola. Wygrali zasłużenie bo byli nieco szybsi i mieli Wojciecha Stycznia, który był dla zawodników Watry za trudnym rywalem do powstrzymania.

Kotelnica Watra Białka Tatrzańska – GKS Drwinia 0:2 (0:1)

Ryb
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7951[/SPORTOWEPODHALE]

28.08.2014 / 22:15

Puchar rozlosowany

W siedzibie Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej w Nowym Targu rozlosowano trzecią rundę Pucharu Polski na szczeblu podhalańskim. Rozstawione zostały zespoły z trzeciej i czwartej ligi. Kilka par zapowiada się bardzo ciekawie.

- Jak to zwykle bywa, los dla jednych był szczęśliwy, innym nie sprzyjał – mówi Ryszard Dalewski, trener Wierchów Rabka. – Najciekawiej zapowiadają się konfrontacje Wiatru Ludźmierz z Lubaniem Maniowy i Orkanu Raba Wyżna z Watrą Białka Tatrzańska. Dwa czołowe zespoły klasy A będą miały okazję skonfrontować swoje umiejętności z zespołami z czwartej ligi. Równie ciekawie zapowiada się pojedynek dwóch A-klasowców Lubaniu Tylmanowa z Granitem Czarna Góra oraz NKP Podhale II Nowy Targ z Jarmutą Szczawnica. W pozostałych duetach sprawa jest otwarta. Na pewno papierowymi faworytami pozostają zespoły z wyższych lig, ale… Puchary rządzą się swoimi prawami. Mecze rozgrywane są w środku tygodnia i nie zawsze można skompletować najmocniejszą jedenastkę.

Dlatego nie wykluczam niespodzianek. Niektóre drużyny niebawem bezpośrednio zmierzą się w walce o ligowe punkty i nie wykluczam, że równocześnie zagrają mecz pucharowy.

Oto zestaw par (mecze mają być rozegrane 3 lub 4 września). Gospodarze na pierwszym miejscu.
Bystry Nowe Bystre – NKP Podhale Nowy Targ
Biali Biały Dunajec – LKS Szaflary
Grel Trute – KS zakopane
Dunajec Ostrowsko – Poroniec Poronin
Wiatr Ludźmierz – Lubań Maniowy
Orkan Raba Wyżna – Watra Białka tatrzańska
NKP Podhale II Nowy Targ – Jarmuta Szczawnica
Korona Piekielnik – Huragan Waksmund
Lepietnica Klikuszowa – Zawrat Bukowina Tatrzańska
Podgórki Krauszów – KS Łapsze Niżne
Skawianin Skawa – Janosik Sieniawa
Skalni Zaskale – Babia Góra Lipnica Wielka
Łęgi Nowa Biała – Jordan Jordanów
Gronik Gronków – Hetman Leśnica
Lubań Tylmanowa – Granit Czarna Góra
Gorc Ochotnica – Wierchy Rabka

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7949[/SPORTOWEPODHALE]

 
28.08.2014 / 22:13

Strzelecka niemoc

- Wynik może odstrasza, ale jest nieadekwatny do tego co działo się na tafli. Oddaliśmy dwa razy więcej strzałów niż rywal, a wynik jest w drugą stronę. Skuteczność wołała o pomstę do nieba – mówi trener MMKS Podhale, Marek Ziętara po drugim występie w turnieju o „Spišsky Pohar”.

Bardejov to był zdecydowanie lepszy zespół niż wczorajszy rywal Podhala. Wygrał pierwszoligowe zmagania, ale nie sprostał w barażu o ekstraligę zespołowi MsHK Žilina.

- Uważam, że mamy jeden z najlepszych zespołów w ostatnich latach – chwali się menadżer, Andrej Gmitter. - Jako farma Košic nie mogliśmy w barażach skorzystać z zawodników tego klubu. W tym sezonie nie będziemy już korzystać z graczy z Košic.

Nowotarżanie momentami nie ustępowali renomowanemu rywalowi. Mieli nawet przewagę. - W momentach kiedy posiadaliśmy inicjatywę, krążek powinien wpadać do bramki przeciwnika, a wpadał do naszej świątyni – mówi Marek Ziętara. – Oddaliśmy dwa razy więcej strzałów niż Bardejov, a wynik jest w drugą stronę. Skuteczność wołała o pomstę do nieba. Mieliśmy multum wyśmienitych okazji, by posłać krążek do bramki. Nie trafialiśmy do pustej bramki, nie potrafiliśmy wykorzystać sytuacji sam na sam (Gruszka, Dziubiński, Wronka, Wielkiewicz). Nie wiem czy był taki zawodnik, który nie miał klarownej sytuacji. Inna sprawa, że bramkarz przeciwnika bronił znakomicie. Rywalowi wpadało wszystko co sobie wypracował. Do tego mieliśmy 20 minut kar. Całą tercję graliśmy w osłabieniu. Wiadomo, na Słowacji to rzecz normalna. My tylko trzy razy graliśmy w przewadze.

Bemaco HC 96 Bardejov – MMKS Podhale Nowy Targ 7:2 ( 3:1, 2:0, 2:1)
Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7950[/SPORTOWEPODHALE]

28.08.2014 / 22:10

Majerczyk zadziwia

Wspaniałe wieści do nas docierają z dalekiej Nowej Zelandii. Przebywa tam kadra alpejek. Rewelacyjne wyniki osiąga Sabina Majerczyk, która od kilku lat pracuje z trenerem Tomaszem Świstem.

Tomasz Świst, olimpijczyk, tyle, że w łyżwiarstwie szybkim, który zmienił profesję i przerzucił na narciarstwo alpejskie. Tomek współpracuję również z trenerem kadry Marcinem Orłowskim i zapewne ma teraz powody do zadowolenia. Od pewnego czasu mówiło się, że Sabina to ogromny talent, do tego bardzo pracowita.

W zawodach National Championships w nowozelandzkim Coronet Peak potwierdziła, że może zwyciężać. Triumfowała w slalomie gigancie. Zwycięstwo zapewniła sobie doskonałym drugim przejazdem.

W kolejnych zawodach również zwyciężyła, tym razem znokautowała rywalki w pierwszym przejeździe, w którym jako jedyna uzyskała czas poniżej 47 sekund (46.96 s).

Po zwycięstwach przyszło szóste miejsce w slalomie, choć na półmetku rywalizacji plasowała się „oczko” wyżej. W pierwszym przejeździe uzyskała czas 48.68 s i choć w drugim uzyskała znacznie lepszy rezultat (47.27 s), to spadła w klasyfikacji o jedno miejsce.

Ale nie zawsze świeci słońce. W kolejnym starcie Majerczyk popełniła błąd w drugim przejeździe slalomu giganta i została zdyskwalifikowana.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7946[/SPORTOWEPODHALE]

 
28.08.2014 / 22:09

Trzy „nasze” na mistrzostwa świata

Polski Związek Kolarski ogłosił skład Polski na mistrzostwa świata w kolarstwie górskim, które w dniach 1-7 września odbędą się w norweskim Hafjell. Wśród powołanych nie zabrakło Katarzyny Solus Miśkowicz, która zaprezentowała się w mistrzostwach Europy. W czempionacie Starego Kontynentu zajęła dziewiątą lokatę.

Oczywiście liderka będzie Maja Włoszczowska, brązowa medalistka mistrzostw Europy, piata zawodniczka Pucharu Świata. Oprócz wspominanych pań w ekipie znalazła się Anna Szafraniec. Ponadto w Hafjell w wyścigu kobiet zobaczymy także Paulę Gorycką, która pojedzie na koszt klubu, w którym występuje.

W wyścigu U23 wystartuje wychowanka Lubonia Skomielna Biała, Monika Żur.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7947[/SPORTOWEPODHALE]

 
28.08.2014 / 17:22

III liga: Poroniec wygrał w Kielcach

Piłkarze Porońca Poronin osiągnęli jeden z większych sukcesów w swoich III ligowych występach. Wygrali wyjazdowy mecz z rezerwami Korony Kielce. W poprzednim sezonie sztuka ta im się nie udała. Bramki dla Porońca zdobyli: Rafał Gadzina, Przemysław Senderski i Maciej Żurawski.

Poroniec w dotychczasowych meczach nie doznał jeszcze porażki i tak udanego początku sezonu nikt się nie spodziewał bowiem w sparingach poronianie nie spisywali się nadzwyczajnie. Sukcesu Porońca nie umniejsza fakt, że rezerwy kieleckiej Korony wystąpiły w bardzo młodym składzie bez wsparcia zawodników ekstraklasy. Ale w ubiegłym sezonie Korona II też grała młodym składem i wygrywała albo remisowała z Porońcem.

Korona II Kielce – Poroniec Poronin 1:3 (0:2)
Bramki: Wrześniewski 57 - Gadzina 3, Senderski 37, Żurawski 90.

Ryb
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7948[/SPORTOWEPODHALE]

 
27.08.2014 / 23:34

Rosną następcy Stocha

W Zagórzu rozegrano Letni Puchar Bieszczadów w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej. Skoczkowie z Podhala zdominowali imprezę. Najczęściej stawali na podium.

W kategorii open zaciętą rywalizację stoczyli reprezentanci zakopiańskich klubów - Marcin Topór (AZS) i Andrzej Szczechowicz (Wisła). Obaj oddali skoki o tej samem długości 40 i 39,5 m. O końcowym sukcesie zdecydował styl, a więc noty arbitrów. Oni uznali, że najlepiej stylowo skoczył Topór. Pokonał konkurenta różnicą trzech punktów.
Tenże Topór wygrał również rywalizację w swojej kategorii wiekowej – Junior D. Oddał dalekie skoki o długości 43 i 38 m. Na najniższym stopniu podium stanął Mateusz Gruszka, reprezentant zakopiańskiego AZS. Wylądował na 39 i 37,5 m.

W grupie Junior E na najwyższym stopniu podium stanął Jan Rzadkosz (Wisła Zakopane). Wskoczył na niego dzięki skokom na odległość 22,5 i 24 m. Drugi Jan Bukowski wylądował na 22 i 22,5 m, a trzecie Maciej Dawidek 21,5 i 20 m. Obaj reprezentują barwy AZS Zakopane. Ich klub okazał się najlepszy w klasyfikacji klubowej (174 pkt.), wyprzedzając o 30 „oczek” Wisłę Zakopane.

Jan Rzadkosz okazał się również najlepszy w kombinacji norweskiej w swojej kategorii wiekowej. O 21,4 sekundy wyprzedził Macieja Dawidka i o 26,2 sekundy Jana Bukowskiego (AZS Zakopane).

Kategorię Junior D wygrał, dzięki dobremu biegowi, Krzysztof Kieta z WKS Zakopane. 11,1 sekundy za nim dobiegł do mety Mateusz Gruszka, a 26,4 sek. Kacper Stosel z AZS Zakopane.

W klasyfikacji drużynowej AZS Zakopane musiało uznać wyższość ukraińskiego teamu z Krzemieńca. Ukraińcy byli lepsi o 3 punkty, zgormadzili 151 „oczek”. Trzecia Wisła miała ich na koncie 101.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7943[/SPORTOWEPODHALE]

27.08.2014 / 23:31

Lekcje odpowiedzialności i psychiki

- Zobaczymy czy będzie nas stać na wyjazd do Norwegii. Niemniej turniej eliminacyjny był dla nas niezłą lekcją odpowiedzialności i odporności psychicznej – mówi trener MMKS Podhale, Jacek Michalski po awansie jego zespołu do finału Klubowego Pucharu Europy w unihokeju kobiet.

Finał odbędzie się w dniach od 8 do 12 października w Fredrikstad w Norwegii. Jeśli znajdą się pieniądze na start góralek, to będzie to drugi finał z udziałem nowotarskiego kobiecego unihokeja w tej imprezie. Na początku nowego tysiąclecia w finale uczestniczył zespół Skalny Multi’75 Killers (nowotarżanki zostały wzmocnione czterema zawodniczkami z Krakowa, stąd drugi człon nazwy). Wtedy to była najmłodsza drużyna w turnieju! Średnia wieku wyniosła 16 lat! Ukończyła finałowy turniej na ósmym miejscu.

Ich następczynie w eliminacyjnym turnieju w Zielonce wygrały dwa spotkania i przegrały z mistrzyniami Polski z Gdańska. Miały w turnieju różne momenty – dobre i złe. Ci, którzy śledzili transmisje przeżyli prawdziwą huśtawkę nastrojów. Na szczęście zakończoną happy endem.

- Turniej z punktu widzenie szkoleniowego był bardzo pożyteczny – twierdzi Jacek Michalski. – Dziewczyny miały o co grać, z dobrymi i walecznymi przeciwniczkami. Nikt nie mógł sobie pozwolić na chwile nieuwagi, czy też lekceważenia. To w sporcie jest najważniejsze. To uczy odpowiedzialności, uodparnia psychicznie. Mecze czy turnieje ze słabymi rywalkami, bez stawki, kompletnie nic nie wnoszą do procesu szkoleniowego. Nikt nie gra w nich na sto procent, słaby jest poziom. To taka zabawa i… hahaha. Później przychodzi poważna konfrontacja, mecz o stawkę i nikt nie potrafi udźwignąć odpowiedzialności. Tego można się nauczyć tylko w meczach o coś, w których do samego końca walczy się o wynik. Nowotarżanki pojechały do Zielonki w bardzo skąpym składzie. W pierwszym meczu nie miały dwóch piątek. Nazajutrz dojechała Siuta, ale w trakcie meczu wypadła Florczak, która była przeziębiona.

– Była mocno przeziębioną i stwierdziła, że nie da rady grać. Musi odpocząć – wyjaśniał trener. - Skład nie był optymalny. Kontuzje, sprawy rodzinne wyeliminowały zawodniczki. Mimo to z Gdańskiem wcale nie byliśmy na straconej pozycji. Właściwie graliśmy bez obrony. Tylko dwie obrończynie miałem nominalne. Musiałem więc na tych pozycjach rotować w każdym meczu.

Po spacerku z zespołem z Holandii przyszło góralkom zmierzyć się z mistrzem Polski. To był rewanż za finał mistrzostw Polski. I tym razem Podhalankom nie udało się wygrać. Popełniły zbyt dużo prostych błędów w obronie. Za długo woziły piłeczkę. Zresztą podobnie było w pierwszych dwóch tercjach decydującego o awansie meczu z mistrzem Węgier.

- Traciliśmy frajersko piłeczkę w środku pola - powiada trener. - Dostaliśmy nauczkę na przyszłość. Dziewczyny muszą z tej lekcji wyciągnąć wnioski. Przede wszystkim uwierzyć w siebie, mieć do siebie większe zaufanie.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7942[/SPORTOWEPODHALE]

 
27.08.2014 / 23:28

Gospodarze lepsi

W inauguracyjnym spotkaniu o „Spišsky Pohar” Podhale przegrało z gospodarzami 3:5, prowadząc 1:0 po golu Gruszki w osłabieniu.

Podhale ma dobre wspomnienia z turnieju o „Spišsky Pohar”. W 2003 roku za kadencji Andrzeja Słowakiewicz nowotarżanie wygrali turniej. To był naprawdę udany sezon w rozgrywkach międzynarodowych „szarotek”. Kilka miesięcy później górale wygrali Interligę. I szkoda, że później polskie kluby wycofały się z tego przedsięwzięcia. Interliga zmieniła nazwę na EBEL, dołączyło do niej austriackie zespoły, i nie trzeba sympatykom hokeja przypominać jaki ma obecnie prestiż i poziom. Drużyny, z którymi biliśmy się wtedy o pierwsze miejsce, teraz zrobiły ogromny postęp sportowy i organizacyjny.

HK Spišska Nova Ves – MMKS Podhale Nowy Targ 5:3 (0:1, 2:0, 3:2)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7944[/SPORTOWEPODHALE]

27.08.2014 / 11:39

Noc Góralskich Wojowników w Poroninie (zdjęcia)

W Poroninie odbyła się Noc Góralskich Wojowników - charytatywna gala bokserska i MMA, podczas której odbyły się walki o Mistrzostwo Świata WKA (World Kickboxing Association) i WPKL (World Professional Kickboxing League) oraz pojedynki w międzynarodowej obsadzie w formułach MMA i K-1.

Najważniejszym wydarzeniem wieczoru była ostatnia w karierze walka Franciszka Pawlaka. Pochodzący z Bańskiej Niżnej Frenky „The Flash” Pawlak większość sukcesów odnosił w Austrii, gdzie mieszkał i trenował od lat 90, porzucając skoki i biegi narciarskie. W 1995 roku zdobył pierwszy tytuł mistrza świata w organizacji WPKC. Do tego dołożył jeszcze dziesięć tytułów w tym również te z organizacji WKA. Dodatkowo trzy razy zdobył tytuł Mistrza Europy i dwa razy pas Mistrza Austrii. W Poroninie w swojej ostatniej walce pokonał Wendella Roche'a z Holandii, zdobywając połączony tytuł WKA i WPKC.

W galerii zdjęcia z pojedynku o Zawodowe Mistrzostwo Polski Patryka Sztorca i Piotra Sokoła, wygranej przez Sztorca oraz walki o pas WKA Pawła Jędrzejczyka z Chorwatem Josipem Balentovicem, wygranej przez Polaka.

Impreza miała charakter charytatywny, bowiem walczący zdecydowali się na wsparcie podhalańskich dzieci - przebywających w domach dziecka oraz potrzebujących pomocy lekarskiej.

rkw/zdj. Piotr Korczak

27.08.2014 / 00:10

Zawody Modeli Makiet Szybowców. Nowotarżanie - najlepsi (wyniki i zdjęcia)

W miniony weekend na szczycie Czarnej Góry rozegrane zostały Zawody Modeli Makiet Szybowców.

W otwarciu zawodów wzięli udział v-ce starosta powiatu nowotarskiego Maciej Jachymiak, wójt Gminy Bukowina Tatrzańska Stanisław Łukaszczyk oraz dyrektor Powiatowego Centrum Kultury w Nowym Targu Tadeusz Watycha.

Zawody odbyły się w trudnych warunkach atmosferycznych. W pierwszy dzień było pogodnie, wiał wiatr zmieniający kierunki o 180 stopni zachód- wschód-południe, była burza i padał deszcz. W drugi dzień - deszcz, temperatura poniżej 10 stopni C. Prawdopodobnie na skutek niekorzystnych prognoz część zawodników nie przybyła na zawody.

W zawodach wzięło udział 5 modelarzy z 7 modelami: Bogusław Mołota (Bielsko-Biała), Tomasz Lis (Zamość), Jakub Świst (Nowy Targ), Bogusław Kudas (PCK Nowy Targ) oraz Tadeusz Wiśniowski (PCK Nowy Targ).

Ponadto startowali i latali modelarze ANT Nowy Targ wykonując loty pokazowe przez holowanie szybowców modelami silnikowymi. Byli to Jakub Świst, Jakub Chudoba i Grzegorz Baraniak.

W pierwszym dniu zawodów wykonano 5 kolejek lotów konkursowych w wyniku których uzyskano następujące wyniki:

Kategoria do 3 metrów rozpiętość
1. Bogusław Kudas PCK Nowy Targ
2. Tadeusz Wiśniowski PCK Nowy Targ

Kategoria ponad 3 metry rozpiętości
1. Bogusław Mołota Aeroklub Bielsko-Białą
2. Jakub Świst Aeroklub Nowy Targ
3. Tomasz Lis Aeroklub Rzeszów

Zawodnicy otrzymali puchary, dyplomy, suweniry w postaci koszulek z nadrukiem okolicznościowym, naklejki oraz upominki od Gminy Bukowina Tatrzańska, Starostwa Powiatowego w Nowym Targu, Powiatowego Centrum Kultury w Nowym Targu oraz Urzędu Miasta Nowy Targ.

Wójt Gminy Bukowina Tatrzańska potwierdził chęć współudziału w X edycji zawodów, gdyż impreza ta została wpisana do kalendarza imprez na 2015 rok.

Na zakończenie wypada podziękować kolegom modelarzom z sekcji modelarskiej AT, mieszkańcom Czarnej Góry, ks. Hubertowi Kasztelanowi, sponsorom: Drukarni MK Arkadiusz Morawski, Sitodruk „GRAPHO’ Jan Mrożek, "Art Hobby" Wiesław Dzik -Warszawa.

Tekst: Tadeusz Wiśniowski, zdj. organizatora

26.08.2014 / 23:54

Dla prawdziwych kibiców

Mecz piłkarski to wielkie święto w każdej wioski na Podhalu. Każda miejscowość chce być lepsza (na boisku) od drugiej. Tu wchodzi w grę ambicjonalny czynnik. Sporą rolę w widowisku odgrywają kibice.

Przemieszczają się za swoją drużyną, są jej częścią składową. Doping jest specyficzny, bo też kibicowska brać jest specyficzna. Składa się z kumpli piłkarzy i rodzin. Każda zaczepka wywołuje agresję. Na szczęście rzadko w minionym sezonie dochodziło na stadionach do burd. Ale za to poza stadionem, już po końcowym gwizdku mieliśmy ekscesy i musiała interweniować policja.

- Doszło do gorszących zdarzeń w Ostrowsku i Lipnicy Wielkiej – mówi przewodniczący Wydziały Dyscypliny PPPN, Daniel Siwor. – Grupy podpitych kibiców zachowywały się wulgarnie. Doszło nawet do napaści. W Lipnicy Wielkiej drużyna gości, wracająca z meczu busem, została zaatakowana. Najbardziej ucierpiał kierowca, który musiał być hospitowany. Sprawą zajęła się policja. Najgorsze to, że –jak dowiedzieliśmy się z rozmów z przedstawicielami klubu z Lipnicy - w „zamachu” brał udział jeden z piłkarzy miejscowej drużyny. Reakcja działaczy była natychmiastowa. Delikwent został wykluczony z klubu, z zakazem brania udziału w treningach i meczach. Również w Ostrowsku konieczna była interwencja policji. Musiała rozdzielać walczących kibiców, a po wylegitymowaniu jeden z napastników nadal atakował policjantów. Działacze starają się zabezpieczyć porządek na meczach, osoby funkcyjne są na stadionach, ale te wydarzenia miały miejsce już po zakończonych meczach. Kibice to bolączka całej polskiej piłki. Zdarzają się kibice, którzy przychodzą na stadion podchmieleni i nie potrafią panować nad swoimi emocjami. Na Podhalu wszyscy grają amatorsko, dla przyjemności, nie tylko swojej, ale także kibiców. Każdy przychodząc na mecze powinien czuć się bezpiecznie. Powinien w kulturalny sposób dopingować swój zespół. Chcielibyśmy, by – jak to jest w innych dyscyplinach – stadiony odwiedzane były przez całe rodzinny. Piłka powinna być dla prawdziwych kibiców. Wydział Dyscypliny największy nacisk kłaść będzie na każde naruszenia cielesne. Nawet za wulgaryzmy ostro karzemy zawodników, którzy muszą być wzorem dla najmłodszych, którzy podpatrują sowich idoli.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7936[/SPORTOWEPODHALE]

26.08.2014 / 23:51

Wymarzony debiut

Debiut najlepszego snajpera na Podhalu był długo oczekiwany. Po ciężkiej kontuzji niedawno zaczął trenować z piłką, zapowiadał, że być może na derby będzie gotowy. Ale…

- Nie spodziewałem się, że wejdę na boisko. Wydawało mi się, że rezultat będzie korzystny dla nas i nie będę musiał pojawić się na murawie. Trener w przerwie spytał, czy jestem gotów pomóc drużynie. Odpowiedziałem twierdząco – wyjawia Jacek Pietrzak, napastnik NKP Podhale, bo o nim mowa.

Jego drużyna straszliwie się męczyła w pierwszych 45 minutach w derbowej potyczce z KS Zakopane. Nic jej nie wychodziło. Podania nie znajdowały adresata, gra była szarpana. Piłka nie chciała „kleić” się do nogi, po przyjęciu odskakiwała od niej. Do tego brakowało komunikacji w zespole, co sprawiało, że gra z każda minutą była coraz bardziej nerwowa. Jacek Pietrzak z Robertem Mroszczakiem po przerwie weszli na boisko i odmienili oblicze zespołu.
Trener Marek Żołądź po meczu powiedział: „Miło jest prowadzić zespół, gdy na ławce ma się wartościowych piłkarzy, którzy potrafią przesądzić o losach spotkania. To nie pierwszy mecz, kiedy rezerwowi biorą sprawy w swoje ręce. Siedzenie na ławce nie jest karą. Każdy jest częścią zespołu, wchodzi na boisko i wykonuje swoją robotę”.

- Gramy dobrze, ale boisko nie pomaga nam w tym, byśmy grali tak jak trener zakłada – twierdzi Jacek Pietrzak. – A on chce, żebyśmy grali krótkimi, szybkimi podaniami. Myślę, że jak przeprowadzimy się na nowy obiekt ze sztuczną trawą, to nasza gra, na wielkim placu, będzie inna. Nasi kibice będą mogli klaskać z zachwytu i cieszyć się z naszej gry. Na tym boisku gra kombinacyjna, techniczna jest niemożliwa.

Dla Jacka Pietrzaka debiut w drużynie NKP okazał się wielce udany. O takim debiucie wielu może tylko pomarzyć. Wszedł na boisku i po 25 minutach pobytu na nim zdobył bramkę, która pozwoliła kolegom z drużyny na więcej swobody w grze. Ciśnienie z nich spadło.

- To było moje pierwsze 45 minut po ciężkiej kontuzji. Dzisiaj chciałem wejść delikatnie w grę, spokojnie, bez szarpnięć. Nie spodziewałem się, że boisko jest w tak kiepskim stanie, że aż strach było biegać, w obawie przed odnowieniem kontuzji. Strach biegać po wyleczonej złamanej kostce. Cieszę się, że strzeliłem pierwszą bramkę i pomogłem drużynie w zwycięstwie. Rzeczywiście można uznać debiut za udany – powiada.

Takiego snajpera nowotarżanie potrzebowali. Zawodnika, którego piłka szuka w polu karnym i gdy go znajdzie wie co z nią zrobić. Najczęściej lokuje ją w prostokącie o wymiarach 244 cm wysokości i 732 cm szerokości, który z tyłu zamknięty jest siatką. Krótko mówiąc ma instynkt strzelecki.

- Od początku kariery jestem napastnikiem i staram się wykorzystywać szanse. Dzisiaj piłka spadła mi pod nogi, znalazłem się w miejscu, w którym powinienem być i sfinalizowałem akcję Hałgasa. Cieszę się, że akurat byłem tam, gdzie miałem być – przekonuje.

Gdy zdobywał gole dla Jarmuty Szczawnica zawsze każdą brameczkę dedykował. Czy tym razem pierwszą zdobycz dla NKP komuś zadedykował? – pytam

- Nie myślałem o tym przed meczem, bo nie przypuszczałem, że pojawię się na boisku. Wydawało mi się, że będzie rezultat korzystny dla nas i nie będę musiał wejść na murawę. Stało się inaczej. Teraz na gorąco mogę powiedzieć, że bramkę dedykuję tym wszystkim, którzy sprowadzili mnie do Podhala. Trenerowi Markowi, który zna mnie z innych klubów i wie co potrafię. Prezesowi Wronie, który zabiegał, żebym grał w jego klubie. Muszę podziękować całemu sztabowi Podhala, który doprowadził mnie do tego, że po ciężkiej kontuzji mogę grać. Dzięki zabiegom jakie przeszedłem w Podhalu jestem zdrów.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7937[/SPORTOWEPODHALE]

 
26.08.2014 / 23:18

Zagraj w streetball!

NOWY TARG. W piątek 29 sierpnia br. na boisku przy ul. Szaflarskiej (obok bloku 142) w ramach kampanii „Zachowaj Trzeźwy Umysł" odbędą się IX Otwarte Mistrzostwa Nowego Targu w Streetballu pod honorowym patronatem Marka Fryźlewicza Burmistrza Miasta Nowy Targ.

W dzień zawodów zapisy drużyn będą przyjmowane jeszcze od godziny 9:00 do 9:30 na boisku przy ul. Szaflarskiej (obok bloku 142). Weryfikacja drużyn zakończy się o godz. 9:30. Turniej rozpocznie się o godz. 10:00. Dla trzech pierwszych zespołów w każdej kategorii wiekowej przewidziano puchary, dyplomy oraz nagrody rzeczowe. W razie niesprzyjającej pogody zawody odbędą się w innym terminie.

Tradycja streetballu, czyli ulicznej koszykówki, pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, gdzie w wielkich aglomeracjach miejskich zawodnicy grywali wprost na ulicy lub na niewielkich przyulicznych boiskach. Streetball rządzi się nieco innymi prawami niż koszykówka rozgrywana na pełnowymiarowym boisku. Organizatorzy Otwartych Mistrzostw Nowego Targu przyjęli następujące zasady: każdy zespół składa się z trzech zawodników (w tym jednego rezerwowego). Mecz musi rozpocząć dwóch zawodników, ale zakończyć może tylko jeden. Gra toczy się do zdobycia 15 punktów lub trwa 12 minut - w tym wypadku wygrywa zespół, który zdobędzie więcej punktów. Turniej zostanie rozegrany w dwóch kategoriach wiekowych: 11-13 lat i 14-16 lat, osobno pomiędzy drużynami chłopców i dziewcząt.

Mistrzostwa Nowego Targu w streetballu rozegrane zostaną już po raz dziewiąty. Zawody zorganizowane w latach poprzednich pokazały, że jest to bardzo dobry pomysł na zachęcenie młodzieży do uprawiania tej dyscypliny sportu.

Artur Kasperek

Wiadmości z kraju