Co nowego na Podhalu ?

 
22.05.2015 / 10:00

Obwodowa Komisja Wyborcza nr 17 w Nowym Targu wzywa posła do przeprosin

NOWY TARG. Członkowie OKW nr 17 czują się zniesławieni słowami posła Edwarda Siarki, którzy stwierdził, że w tej komisji doszło do próby sfałszowania wyników wyborów prezydenckich w I turze. - To nieprawda - podkreślają członkowie komisji, którzy wezwali posła do przeprosin.

- Mieliśmy przypadki i próby fałszowania wyborów. Taka sytuacja zdarzyła się w Nowym Targu, zresztą nie pierwszy raz. Odkryto prosty sposób fałszowania wyborów. To się zdarzyło w obwodowej komisji nr 17, gdzie nagle okazało się, że między głosami na kandydata Komorowskiego znalazły się głosy oddane na Dudę i Jarubasa. Tylko przytomność pracownicy będącej w komisji wyborczej sprawiła, że to zostało wyłapane - powiedział na antenie Radia Alex poseł Solidarnej Polski.

W oświadczeniu, jakie Obwodowa Komisja Wyborcza nr 17 w Nowym Targu skierowała do parlamentarzysty z gminy Raba Wyżna, członkowie komisji stwierdzają, że zarzuty o próby fałszerstwa są nieprawdziwe. "Potwierdza to przyjęty jednogłośnie i podpisany przez wszystkich członków protokół z wyborów (bez uwag co do ich przebiegu)" - piszą.

Zdaniem członków komisji, wypowiedź posła Siarki to pomówienie - przestępstwo. "Nie ma najmniejszych wątpliwości, że upowszechnianie nieprawdziwych zarzutów środkami masowego komunikowania naraziły członków Komisji na utratę zaufania potrzebnego do realizacji nałożonych na nich przez Kodeks Wyborczy zadań w najbliższych wyborach w dniu 24 maja 2015".

"Z ogromnym zdumieniem przyjmujemy wiadomość, że Pan Poseł rzekomo wie o innych przypadkach fałszowania wyników wyborów w Nowym Targu i nic w tej sprawie nie zrobił! - dziwią się członkowie OKW nr 17 i wzywają Edward Siarkę do przeprosin w Radiu Alex i na portalu Podhale24.pl.

oprac. r/

 
22.05.2015 / 09:45

Chłodny i deszczowy weekend

W ten weekend najlepiej zostać w domu. Będzie wyjątkowo brzydka pogoda.

W sobotę i w niedzielę temperatura na Podhalu nie przekroczy 15°C, i to w najcieplejszych rejonach, a im bliżej Zakopanem, tym będzie niższa. Miejscami może spaść do 11°C. W nocy będzie jeszcze chłodniej - ok. 6°C.

Cały weekend zapowiada się deszczowy. Lekkie przejaśniania mogą pojawić się dopiero w niedzielę po południu.

r/ źródło: IMiGW

 
22.05.2015 / 09:29

Park kulturowy na obszarze ulicy Krupówki - konsultacje społeczne uchwały

Zakończył się pierwszy etap prac nad projektem uchwały w sprawie utworzenia parku kulturowego pod nazwą „Park Kulturowy obszaru ulicy Krupówki”. Dziś ruszają konsultacje społeczne w tej sprawie.

Z projektem uchwały można się zapoznać m.in. na stronie www.zakopane.eu. Pierwsze spotkanie odbędzie się dziś o godz. 10.00 w sali obrad Urzędu Miasta w Zakopanem, a rozpocznie je wykład na temat parków kulturowych, który poprowadzi prof. dr hab. inż. arch. Aleksander Böhm.

Przebieg konsultacji koordynować będzie Zespół ds. konsultacji, którego przewodniczącym jest radny Łukasz Filipowicz. Konsultacje trwać będą od godz. 7:30 w dniu 21 maja 2015 r. do godz. 15:00 w dniu 3 czerwca 2015 r. Uwagi do zaproponowanych rozwiązań można będzie zgłaszać przez Internet, korespondencyjnie oraz podczas organizowanych spotkań. W ramach konsultacji zorganizowane zostaną trzy otwarte spotkania mieszkańców z zaproszonymi gośćmi w następujących terminach:

Terminy kolejnych spotkań:

26 maja 2015 r. o godz. 16.00 w sali obrad Rady Miasta Zakopane - Spotkanie będzie miało na celu przybliżenie i wyjaśnienie zapisów projektu uchwały.

2 czerwca 2015 r. o godz. 16.00 w sali obrad Rady Miasta Zakopane - Dwie krótkie prezentacje wygłoszą dr Dominika Hołuj oraz dr Mariusz Makowski. Dr Dominika Hołuj - wykładowca w Katedrze Historii Gospodarczej i Społecznej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Zainteresowania naukowe: rozwój dużych ośrodków miejskich (ze szczególnym uwzględnieniem największych polskich metropolii), problemy i bariery rozwoju miast, funkcje miejskie, samorząd terytorialny jako uczestnik procesów rozwojowych. Dr Mariusz Makowski – psycholog społeczny i wykładowca w Katedrze Psychologii i Dydaktyki Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

oprac. r/

 
21.05.2015 / 21:52

Potrąciła staruszkę i uciekła. Wróciła z adwokatem

ZAKOPANE. Z ciężkimi obrażeniami ciała trafiła do szpitala 80-letnia kobieta, potrącona przez samochód na przejściu dla pieszych na ulicy Kasprowicza.

Do wypadku doszło po godz. 17. Kierująca samochodem osobowym po potrąceniu staruszki odjechała nie udzieliwszy jej pomocy. Jak informuje rzecznik zakopiańskiej policji asp. szt. Roman Wieczorek, godzinę później stawiła się na komendzie w obecności adwokata. Była trzeźwa. Dziś okaże się czy straci prawo jazdy i jakie konsekwencje poniesie.

r/

21.05.2015 / 21:42

Promyczkowo do likwidacji

Agnieszka Nowak-Gąsienica, wiceburmistrz Zakopanego, odpowiadała na dzisiejszej sesji Rady Miasta na zarzuty radnego Zbigniewa Szczerby o plany likwidacji świetlicy Promyczkowo. Burmistrz stwierdziła, że świetlica nie spełnia oczekiwań, dlatego miasto chce otworzyć kilka takich świetlic w szkołach. - Dla mnie to rozwój, a nie żadna likwidacja - podkreśliła.

- Poprzedni burmistrz w słynnym audycie przystąpił do niszczenia Promyczkowa - mówił radny Józef Figiel. - Wtedy jakoś państwo nie oponowali w tym temacie. W tej chwili, kiedy w Promyczkowie jest kilkoro dzieci, a koszty utrzymania są w wysokości 270 tysięcy złotych, nie ma sensu utrzymywać tej świetlicy. Należy zatem przenieść takie miejsca do szkół, gdzie będą czynne do godziny 18-stej.

Według radnego Zbigniewa Szczerby, dzieci właśnie nie chcą być w szkołach po godzinach lekcyjnych. Dlatego tak właśnie jest ważne utrzymanie świetlicy w ramach pomocy społecznej w Promyczkowie. Do świetlicy chodzi tutaj 20 dzieci. Są to najmłodsi, którzy najbardziej potrzebują pomocy po lekcjach.

Okazuje się, że wiceburmistrzyni Agnieszka Nowak-Gąsienica osobiści odwiedziła świetlicę mieszczącą się w Centrum Edukacyjnym, zwanym popularnie Szpulkami. - Poszłam do Promyczkowa kilka razy anonimowo. Jeszcze nikt mnie nie znał. Weszłam do sali, a tam bawi się jeden chłopiec. Pytam co ty tutaj robisz chłopczyku. Bawię się proszę pani, odpowiedział. Sam się bawisz,. zapytałam. Tak, a tam są obok panie w tamtej sali. One zawsze tam siedzą. Wtedy przypomniałam tej pani, że ma pod opieką dziecko. Na co ona stwierdziła, że to jedynie jedno - relacjonowała.

- W świetlicy Promyczkowo w zajęciach miały uczestniczyć dzieci z całego miasta. Przychodzili rodzice z Harendy i Olczy z błaganiami, aby zorganizować zajęcia popołudniowe dla ich dzieci. Podjęłam decyzję z panią dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w sprawie rozszerzenia oferty i to nie jest żadna likwidacja - mówiła wiceburmistrzyni na sesji.

Agnieszka Nowak-Gąsienica zapewniła, że świetlice szkolne, które mają powstać, nie będą jedynie przechowalniami. Mają w nich być zorganizowane zajęcia plastyczne muzyczne, a nawet podwieczorki. Zajęcia będą prowadzone na pewno do godz. 18.

Józef Słowik

 
21.05.2015 / 14:01

Nowy naczelnik zapowiada zmiany w wydziale geodezji w Starostwie Tatrzańskim

- Wszystkiego naraz nie jesteśmy w stanie zrealizować, ale zrobimy wszystko, żeby w najbliższej przyszłości mieszkańcy naszego powiatu odczuli pozytywne zmiany w funkcjonowaniu wydziału geodezji - zapowiada Jacek Kuchta, p.o. naczelnika Wydziału Geodezji, Kartografii, Katastru i Gospodarki Nieruchomościami w Starostwie Powiatowym w Zakopanem.

- Naszym priorytetem jest cyfryzacja całego zasobu geodezyjnego. Chodzi o zeskanowanie i przeniesienie na nośniki elektroniczne dokumentów zasobu geodezyjnego - mówi Kuchta i zapowiada, że dane te zostaną przeniesione na serwer i udostępnione geodetom. Geodeci mają być obsługiwani przez tzw. portal geodezyjny. Rozwiązanie to, stosowane już w Polsce, ma również przyjąć Starostwo Tatrzańskie. - Zgłoszenia prac geodezyjnych i korzystanie z materiałów mogłoby się odbywać zdalnie - mówi naczelnik. - Aby ten portal uruchomić, musimy mieć nowe, szybsze łącze internetowe. Będziemy takim dysponować już w najbliższym czasie. W starostwie są już zainstalowane nowe serwery i nowe dyski, które pozwolą na gromadzenie całego zasobu w postaci elektronicznej. Uruchomienie portalu dla geodetów mogłoby nastąpić w przeciągu kilku najbliższych miesięcy - zapowiada.

Kolejny pomysł to poprawa warunków lokalowych w wydziale, w którym największym problemem jest ciasnota.

- Bardzo zależy mi też na przyspieszeniu załatwiania tzw. spraw inwestycyjnych - podkreśla Jacek Kuchta. - Wiele osób – inwestorów, geodetów, projektantów w pierwszym etapie planowanej inwestycji musi odwiedzić właśnie nasz wydział w celu uzyskania wielu dokumentów: map, danych z rejestru gruntów, uzgodnień,. Chcemy aby ten etap każdej inwestycji był dla nich jak najkrótszy i jak najmniej uciążliwy - dodaje.

Źródło: Starostwo Powiatowe w Zakopanem, oprac. r./

 
21.05.2015 / 13:06

Kolejne studia magisterskie na "Podhalańskiej"

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego udzieliło zgody Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Targu na prowadzenie studiów magisterskich na kierunku Fizjoterapia.

Do tej pory na nowotarskiej uczelni można było na tym kierunku uzyskać tytuł licencjata. 1 października ruszą tam studia II stopnia, czyli magisterskie.

PPWSZ w Nowym Targu prowadzi już studia magisterskie na kierunkach Turystyka i Rekreacja oraz Pielęgniarstwo.

oprac. r/

 
21.05.2015 / 10:44

Miasto sprzedaje działki budowlane

Sześć działek budowlanych przy ulicy Gen. Andrzeja Galicy, przeznaczonych pod jednorodzinne budownictwo mieszkaniowe, sprzedaje Urząd Miasta w Nowym Targu.

Działki o pow. od 0,0209 ha do 0,0335 ha wyceniane są na kwoty od 36 do 58 tys. zł netto. Parcele posiadają dostęp do drogi publicznej i są wyposażone w urządzenia infrastruktury technicznej.

Przetargi, w formie licytacji, zaplanowano na 15 czerwca.

r/

 
21.05.2015 / 10:37

Loty z Chicago wrócą do Krakowa?

Władze Związku Podhalan zaapelują do Polskich Linii Lotniczych LOT, aby przywróciły regularne połączenia powietrzne pomiędzy Krakowem a Chicago - informuje Dziennik Polski.

Obecnie górale, którzy przylatują w rodzinne strony, muszą korzystać z przesiadki w Warszawie. To uciążliwe rozwiązanie. Jak podał "Puls Biznesu", PLL LOT planują rozszerzenie siatki połączeń o kolejne lotnisko. Pod uwagę brany jest Rzeszów, Katowice i Kraków. Za tym ostatnim rozwiązaniem optują władze lotnika w Balicach i górale ze Związku Podhalan.

- Liczymy jednak, że tak się stanie, bo jesteśmy do tego dobrze przygotowani - mówi prezes krakowskiego portu Jan Pamuła.

- Już w 2010 roku moi poprzednicy protestowali przeciwko likwidacji lotów z Krakowa, który dla górali jest najbardziej dogodnym portem. Dlatego dziś, kiedy waży się powrót połączeń za ocean z tego lotniska, zamierzam wesprzeć ten pomysł - deklaruje prezes Zarządu Głównego Związku Podhalan w Polsce Andrzej Skupień.

oprac. r/

20.05.2015 / 19:16

Motocykl pod kołami tira. Wielkie szczęście kierowcy (zdjęcia)

Choć całe zdarzenie wyglądało niezwykle groźnie, z dotychczasowych ustaleń wynika, że nikomu nic się na stało. Do wypadku, w którym motocykl wjechał w tira, doszło na zakopiance w rejonie Skomielnej Białej.

Na zakręcie pod barem Spontuś, kierowca Hondy wyleciał z zakrętu i położył motocykl. Na szczęście jednoślad pojechał na przeciwny pas już bez niego. Tam uderzył w jadącego z naprzeciwka tira, odbił się od niego i wjechał pod kolejny samochód.

Kierowca motocykla, jak informuje rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Suchej Beskidzkiej st. asp. Anna Gąsiorek-Rezler, został opatrzony, ale wygląda na to, że nie odniósł poważniejszych obrażeń.

r/ zdjęcia otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl

 
20.05.2015 / 16:16

Poronin: Nie chcą księdza

Grupa parafian z Poronina domaga się odwołania proboszcza. Czara goryczy przelała się podczas przygotowań do sakramentu Pierwszej Komunii.

Parafianie z kościoła pw. Św. Marii Magdaleny twierdzą, że ksiądz Parzygnat swą arogancka postawą i złym przykładem oddala ich od Boga. Według nich przykładów złego zachowania księdza jest wiele. W trakcie pierwszej spowiedzi, która miała miejsce w sobotę przed I Komunią, 62 dzieci, któzre do niej przystępowało było zdezorientowanych, a rodzice - zażenowani.

- Prawdziwe piekło na ziemi zgotował nam proboszcz w dniu dla naszych dzieci komunijnych najważniejszym, czyli podczas pierwszej spowiedzi świętej. Sakrament miał mieć miejsce od godz. 15 do 16 - opowiada jeden rodziców. - Równo o godzinie 15 rozpoczęło się sprawdzanie obecności. Rodzice rzekomo spóźnionych dzieci byli zmuszani pod groźbą niedopuszczenia dzieci do Pierwszej Komunii, do publicznego przepraszania i tłumaczenia się przed ołtarzem do mikrofonu.

Według rodziców, dzieci, które przyszły po godz. 15 były napiętnowane i wyciągane z kolejki przed konfesjonałem. W pewnym momencie górale chcieli wyprowadzić księdza z kościoła widząc swoje zapłakane dzieci i rozżalone matki. Do rękoczynów jednak nie doszło. Wszystkiemu miał zapobiec jeden z duchownych, który starał się uspokoić sytuację.

- W pewnym momencie, przed konfesjonałami zostały jedynie dzieci, których nie miał kto spowiadać. Księża postanowili uspokoić sprawę. Świadkami całego zajścia były jednak cały czas dzieci. Pytały wraz z rodzicami siostry zakonnej, czy mają przyjść nazajutrz do I Komunii. W pewnym momencie pozostali księża, oczywiście bez proboszcza, czuli się zdezorientowani, czy mają spowiadać czy nie. Wyrzucone z kolejki dzieci zapłakane siedziały w kościelnych ławach.

- My jako górale jesteśmy gorącymi katolikami i od kościoła nie chcemy się na pewno odwracać, ale jaki stosunek będą miały do niego nasze dzieci w przyszłości, które w tak ważnym dniu dla nich, czyli pierwszej spowiedzi i komunii świętej przeżyły taką gehennę. Przecież one to zapamiętają na całe życie – mówi kolejny z rodziców.

Ostatecznie spowiedź się zakończyła, a wszystkie dzieci dopuszczone zostały do I Komunii. Grupa rodziców powiedziała jednak, że nie da za wygraną. Na proboszcza Stanisława Parzygnata skierowała skargę do Kurii Metropolitarnej w Krakowie, do której należy Parafia w Poroninie.

- Jesteśmy zniesmaczeni, w jaki sposób proboszcz traktuje ludzi starszych, dzieci komunijne, parafian, zasłużonych pracowników kościelnych i organistę. Jest to zachowanie niedopuszczalne tym bardziej, że jest to osoba duchowna – przekonuje pan Piotr.

Próbowaliśmy się skontaktować z przedstawicielem Kurii Metropolitarnej w Krakowie. Rzecznik prasowy ks. Robert Nęcek, nie odpowiedział na nasze pytanie dotyczące skargi mieszkańców na proboszcza z Poronia. Udało nam się natomiast skontaktować z księdzem proboszczem Stanisławem Parzygnatem. Zapewnia on, że nie zna stanowiska swoich parafian. Ksiądz wie jednak, że grupa parafian jest niezadowolona z jego zachowania podczas spowiedzi. Przekonuje, że nie jest to temat dla mediów, a sytuacja przedstawiona przez rodziców jest jednostronna.

- Dla mnie to pomówienie, co twierdzą te osoby – mówi ksiądz Parzygnat. - To nie jest obiektywna opinia. Wszystkie dzieci były dopuszczone zarówno do spowiedzi, jak I Komunii Świętej. Same uroczystości przebiegły elegancko i ładnie. Goście byli zachwyceni tym jak może wyglądać I Komunia. To 62 dzieci, a niezadowolonych jest jedynie 7 rodziców. Jedynie oni protestowali.

Według księdza proboszcza rodzice wiedzieli doskonale o godzinie spowiedzi. Byli oni poinformowani przez dzieci swojego katechety odpowiednimi informacjami w zeszytach z religii.

Józef Słowik

 
20.05.2015 / 14:33

Przewodniczący proponuje zlikwidowanie Straży Miejskiej i... powołanie jej na nowo

Reorganizacja poprzez likwidację - takie rozwiązanie dotyczące Straży Miejskiej w Nowym Targu proponuje przewodniczący Rady Miasta Janusz Tarnowski. To odpowiedź na wynik konsultacji społecznych, w których 70% nowotarżan opowiedziało się za likwidacją tej formacji.

Na sesji Rady Miasta Nowego Targu przewodniczący poinformował, iż przystępuje do przygotowania projektu uchwały w sprawie likwidacji Straży Miejskiej. Informację tę przekazał również burmistrzowi Grzegorzowi Watysze, który ma przygotować harmonogram przejęcia przez urzędników i inne służby zadań, jakie wypełniają obecnie strażnicy miejscy. Ostateczna decyzja o tym, czy likwidować Straż Miejską czy nie, będzie należała do radnych.

Janusz Tarnowski dodał, że przygotowania potrwają kilka miesięcy, bo likwidacji nie można przeprowadzić z dnia na dzień.

Przewodniczący podkreślił, że zmiany są potrzebne. O nieprawidłowościach w Straży Miejskiej w Nowym Targu, przypominał, mówił już raport Najwyższej Izby Kontroli z 2011 roku, która sprawdzała działalność nowotarskiej policji municypalnej.

(Raport NIK, o którym mówi przewodniczący Janusz Tarnowski: TUTAJ)

- Trzeba przeanalizować, jak ta formacja powinna być przekształcona do wykonywania pracy zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców - mówił. Jego zdaniem, jednym z rozwiązań, jakie powinny być brane pod uwagę, jest reorganizacja przez likwidację. Oznacza ona rozwiązanie Straży Miejskiej w Nowym Targu i powołanie jej na nowo, ale w nowej, przekształconej formie, jako jednostkę usprawnioną i działającą zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców.

r/

20.05.2015 / 11:22

Ogromny pożar w Podwilku

Na 300 tysięcy złotych oszacowano wstępne straty po nocnym pożarze zabudowań mieszkalno-gospodarczych w Podwilku. Przyczyną wybuchu ognia było uderzenie pioruna.

Budynek zapalił się ok. godz. 1 w nocy. Ogień szybko się rozprzestrzeniał. Pożar gasiło kilkudziesięciu strażaków. Spłonął dach nad całymi zabudowaniami i pomieszczenia gospodarcze. Ogień strawił też dużą liczbę sprzętu rolniczego i stolarskiego oraz cielaka i trzy motocykle.

Gaszenie pożaru zakończyło się rano.

r/

 
20.05.2015 / 11:14

Juwenalia odwołane

NOWY TARG. Z uwagi na niekorzystne prognozy, mające się rozpocząć w czwartek Juwenalia studentów Podhalańskie Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, zostały odwołane.

W komunikacie, którzy otrzymaliśmy od organizatorów, czytamy:

"Decyzją JM Rektora PPWSZ w Nowym Targu Iwona Grysa Juwenalia 2015 zostały odwołane w trosce o bezpieczeństwo uczestników z uwagi na bardzo niekorzystne prognozy pogody. Nie odbędą się wydarzenia planowane na czwartek 21 maja: przemarsz korowodu, przekazanie studentom kluczy do miasta przez Burmistrza, występ UTW, występ uczelnianego zespołu regionalnego „Młode Podhale”, występy studentów, występ zespołu regionalnego „Honaj”, pokaz Studenckiego Koła Naukowego „Ratownik”, występ Miami Reest Rezydenci Klubu Ultra oraz wieczorne koncerty Kapeli Huzary i zespołów Goral i Future Folk.".

"W związku z odwołaniem przez Władze Uczelni pierwszego dnia XII Podhalańskich Juwenaliów, Samorząd Studencki PPWSZ zdecydował się odwołać też dzień drugi. W tej sytuacji odwołane zostają też godziny rektorskie zaplanowane na ten dzień" - poinformował Samorząd Studencki wraz z organizatorami XII Podhalańskich Juwenaliów .

oprac. r/

 
20.05.2015 / 09:00

Zerwany asfalt

Na zakopiance w Nowym Targu, w okolicach skrzyżowania z ul. Klikuszówka, drogowcy zerwali stary asfalt.

Na odcinku około stu metrów w kierunku dwupasmówki położona zostanie nowa nawierzchnia. To ostatni etap prac związanych z przebudową odcinka zakopianki biegnącego przez Niwę. Obejmował on m.in. budowę chodnika po zachodniej stronie ulicy i wymianę nawierzchni jezdni.

Roboty są realizowane na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

r/

20.05.2015 / 08:00

Pozostaje już tylko budować komisariat

Burmistrz Szczawnicy Grzegorz Niezgoda przekazał zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji Jackowi Fabisiakowi dokumentację projektową z pozwoleniem na budowę nowego komisariatu policji przy ulicy Skotnickiej.

Przypomnijmy, iż szczawnicki samorząd przekazał też Policji działkę przy tej ulicy. Policja zobowiązała się natomiast do wybudowania komisariatu, który do Szczawnicy przeniesie się z Krościenka. Zgodnie z podpisanym w 2013 roku porozumieniem, ma to się stać do końca tego roku. Od 1 stycznia 2016 komisariat ma działać w nowej siedzibie. Burmistrz nie wierzy, że terminów uda się dotrzymać. - Chociaż przyjęte w dokumencie terminy nie są realne do zachowania pozostaje wierzyć, że planowana przy ul. Skotnickiej inwestycja zostanie zrealizowana - mówi.

Źródło: UMiG Szczawnica, oprac. r/

19.05.2015 / 20:05

Poseł Edward Siarka: "Były próby fałszowania wyborów"

- Przypominam wszystkim o konieczności wzięcia w niedzielę do lokali wyborczych dowodów osobistych. Mamy relacje od członków komisji, że dochodziło do niemal awantur między nimi, a wyborcami, którzy nie mieli przy sobie dokumentów - mówi Edward Siarka. Poseł przypomina, że nie pomaga odwoływanie się do jest "bycia sąsiadem", czy znajomym członków komisji.

Jak mówi w rozmowie z Radiem Alex, parlamentarzysta - "członkowie komisji muszą trzymać się litery prawa, dlatego zawsze usłyszymy w lokalu wyborczym proszę o dowód".

- Przestrzeganie zasad jest tym bardziej ważne, że musimy pilnować prawidłowości przebiegu wyborów. Działa Ruch Kontroli Wyborów. Masa osób jest w to zaangażowana, ale cały czas jeszcze trzeba pilnować prawidłowości procesu wyborczego. Po przejrzeniu protokołów i z relacji członków poszczególnych komisji wynika, że są gminy gdzie w ogóle nie było 10 maja mężów zaufania, a i niektórzy nie wywiązywali się ze swoich obowiązków - dodaje.

- Mieliśmy przypadki i próby fałszowania wyborów. Taka sytuacja zdarzyła się w Nowym Targu, zresztą nie pierwszy raz. Odkryto prosty sposób fałszowania wyborów. To się zdarzyło w obwodowej komisji nr 17, gdzie nagle okazało się, że między głosami na kandydata Komorowskiego znalazły się głosy oddane na Dudę i Jarubasa. Tylko przytomność pracownicy będącej w komisji wyborczej sprawiła, że to zostało wyłapane - mówi poseł Solidarnej Polski.

Jak tłumaczy - komisja segreguje głosy i dzieli je "na kupki". Jeśli ktoś włoży głosy oddane na innego kandydata do pakietu opatrzonego nazwiskiem innego - to zmieszane w ten sposób głosy policzone są jako tego, którego nazwisko widnieje na początku stosu. - Potem nikt tego nie weryfikuje po raz kolejny. Najwyżej sprawdza się początek kupki i koniec, ale nie to co jest w środku - tłumaczy.

Radio Alex, s/

 
19.05.2015 / 19:02

O krok od tragedii

Na zakopiance, koło stacji paliw w Rdzawce, samochód ciężarowy należący do ośrodka nauki jazdy z powiatu suskiego, zjechał z drogi na pobocze i przez kilkadziesiąt metrów tarł o barierki.

Na szczęście stalowe liny wytrzymały i nie pękły. Gdyby do tego doszło, samochód stoczyłby się z wysokiej skarpy w pola.

r/

19.05.2015 / 17:00

Neon zaświeci w czerwcu

Na zakopiańskim dworcu PKP pojawił się odrestaurowany neon. Na razie napis "Zakopane" jeszcze nie świeci. Iluminacja ma być uruchomiona uroczyście w czerwcu. Próbne uruchomienie nie udało się. Nie świecą bowiem dwie świetlówki, ale wiceburmistrz Agnieszka Nowak-Gąsienica zapewnia, że już niedługo wszystko będzie sprawne.

Neon został odrestaurowany z inicjatywy Marty Gaj, mieszkanki Krakowa, która lat przyjeżdża do Zakopanego. Świecący napis powstał razem z zakopiańskim dworcem na organizowane w 1962 roku Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym.

Świecący neon, to pierwszy krok na drodze odnawiania dworca kolejowego. W najbliższym czasie władze miasta chcą poprawić jego całkowity wygląd. Na razie w sprawie remontu dworca prowadzone są rozmowy z Konserwatorem Ochrony Zabytków. Niewykluczone, że obiekt zostanie przejęty przez Miejskie Dworce Autobusowe z Krakowa. Władze Zakopanego, chcą stworzyć w tym miejscu prawdziwe centrum komunikacyjne.

- Na razie rozmawiamy z PKP o odremontowaniu budynków dworca - mówi Wiktor Łukaszczyk, zastępca burmistrza Zakopanego. - Miejskie Dworce Autobusowe, były jedynie operatorem, a jeśli chodzi o same budynki rozmawiamy z PKP o ich odremontowaniu. Generalnie myślimy o takim porządniejszym remoncie, który obejmowałby całość. Natomiast jest on w tak fatalnym stanie, że trzeba będzie zacząć od fasady, żeby wygląd centrum Zakopanego tam gdzie wszyscy przyjeżdżają - był odpowiedni.

- Potrzebne są kasy biletowe, normalne toalety i wreszcie poczekalnia, a nie neon. Ale od czegoś trzeba zacząć - komentuje stojący przy dworcu mężczyzna z tabliczką „wolne pokoje”.

Józef Słowik

19.05.2015 / 15:43

Kino w Rabce-Zdroju wyświetli filmowe nowości

Kino "Śnieżka" w Rabce-Zdroju, które oficjalnie zostanie otwarte w sobotę 23 maja, tego samego dnia wyświetli dwa pierwsze filmy dla publiczności. Będą to "Sekrety morza" i "Mad Max. Na drodze gniewu (3D)".

Kino ogłosiło właśnie repertuar na dwa tygodnie po otwarciu (www.kino.rabka.pl). Bilety na seanse kosztują 17/18 zł i można je nabyć również przez internet. Dzięki nowoczesnemu sprzętowi, który zakupiono przy okazji kompleksowego remontu i przebudowy budynku, w Rabce-Zdroju będą wyświetlane filmy w technologii 3D.

W każdą niedzielę o godz. 11.45 odbywać się będą Poranki Filmowe dla Dzieci.

Kino robi po remoncie duże wrażenie. Ze starego budynku zostały tylko mury - wszystko pozostałe zostało wymienione. Kierownikiem kina został Rafał Greczek.

W weekend odbyły się Dni Otwarte, podczas których kino i przygotowane z tej okazji prezentacji filmowe obejrzało kilkuset widzów.

r/

22.05.2015 / 13:31

Wiosenny koncert skrzypcowy (zdjęcia)

W czwartkowy wieczór w Jazz Barze Dworku Gościnnego w Szczawnicy wystąpiła para młodych, zdolnych adeptów gry na skrzypcach - Edyta Borkowska i Filip Hamerski.

Edyta Borkowska jest uczennicą Państwowej Szkoły Muzycznej w Nowym Sączu w klasie p. Jolanty Tupik. Gra na skrzypcach od 12 lat, jej pasją jest matematyka, a w wolnych chwilach lubi czytać książki. W jej wykonaniu usłyszeć można było utwory: Antona Dvořáka - Sonatine op 100(cz. I, II),G. Pugnaniego Kreislera - Praelidium und Allegro, Franza Schuberta – Konzertstück.

Filip Hamerski, który przygodę ze skrzypcami rozpoczął w wieku lat 7 w Szkole Muzycznej w Szczawnicy (uczeń pani Ewy Zachwiei), to obecnie uczeń Państwowej Szkoły Muzycznej w Nowym Sączu w klasie pana Krzysztofa Michalika. Poza muzyką pasjonuje się jazdą na motocyklach Cross/enduro. Wykonał utwory Sergiusza Rachmaninowa - Wokaliza op. 34 nr 14, Antona Dvořáka - Sonatine op 100 (cz. III, IV), Antonio Vivaldiego - "Lato" z cyklu "Cztery pory roku".

Młodym artystom akompaniowała na fortepianie Marzena Popławska, profesorka ze Szkoły Muzycznej w Nowym Sączu. Koncert bardzo podobał się publiczności, która wypełniła Jazz Bar do ostatniego miejsca. Zakończył się owacjami na stojąco.

Tekst i zdj. Jarosław Krajewski

22.05.2015 / 09:00

PORE jako dobra praktyka samorządowa we wspomaganiu szkół i placówek (artykuł sponsorowany)

Na zaproszenie Ośrodka Rozwoju Edukacji w Warszawie w kwietniu 2015 roku w Falentach k.Warszawy przedstawiciele powiatu nowotarskiego: Bogusław Waksmundzki - Urzędujący Członek Zarządu Powiatu Nowotarskiego oraz Monika Hołowczak - Koordynator projektu/Kierownik Powiatowego Ośrodka Rozwoju Edukacji w Nowym Targu uczestniczyli w spotkaniu informacyjnym pt. „Rozwiązania w zakresie wspomagania szkół wypracowane przez samorządy lokalne - beneficjentów Konkursu 3.5.

W spotkaniu udział wzięli Szkolni Organizatorzy Rozwoju Edukacji oraz przedstawiciele Jednostek Samorządu Terytorialnego, w tym realizujący projekty pilotażowe w zakresie wspomagania szkół i przedszkoli.

Celem spotkania była: prezentacja rozwiązań organizacyjnych wypracowanych w powiatach objętych kompleksowym wspomaganiem, prezentacja i omówienie zasad finansowania projektów oświatowych w ramach nowej perspektywy finansowej, omówienie efektów i identyfikacja zasobów wypracowanych w trakcie realizacji projektów pilotażowych, projektowanie lokalnych strategii oświatowych z uwzględnieniem wspomagania pracy szkół i przedszkoli oraz dostępnych zasobów.

Podczas trwania konferencji swoje wystąpienie - wśród pięciu powiatów Polski - miał również powiat nowotarski. Zaprezentowano „dobrą praktykę”, którą jest utworzenie Powiatowego Ośrodka Rozwoju Edukacji w Nowym Targu (PORE), jako jednostki wspierającej szkoły, przedszkola w powiecie nowotarskim. Zadania PORE realizowane są od sierpnia 2013 roku w 97 szkołach i przedszkolach w ramach powiatowego projektu wdrożeniowego pn. „Pilotaż sukcesem zmian” - w pełni finansowanego ze środków pozyskanych przez Starostwo Powiatowe w Nowym Targu w Konkursie 3.5 - Priorytet III „Wysoka jakość systemu oświaty”, Działanie 3.5 „Kompleksowe wspomaganie rozwoju szkół” w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki 2007-2013 współfinansowanego z Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Zgromadzeni mogli poznać specyfikę powiatu, filozofię tworzenia jednostki - jako realizatora projektu pilotażowego, główne założenia, koncepcję działania, sposoby organizacji wspomagania, strukturę organizacyjną itp.

Podczas kolejnej sesji - World Cafe - Omówienie efektów i identyfikacja zasobów wypracowanych w trakcie realizacji projektów pilotażowych, która stanowiła kontynuację II sesji - Prezentacja rozwiązań organizacyjnych wypracowanych w powiatach objętych kompleksowym wspomaganiem - każdy z powiatów - Nowy Targ, Giżycko, Kraków, Brzesko, Jawor odpowiadali na wszystkie pytania, jakie zadawali uczestnicy zgromadzeni przy stolikach. Odbywały się dyskusje tematycznie powiązane z prezentacją dobrych praktyk przedstawionych przez przedstawicieli powiatów w poprzedniej sesji. Atmosfera World Cafe sprzyjała uważnemu słuchaniu, co zaowocowało wytworzeniem się nowych perspektyw, pomysłów, rozwiązań itp. - także i dla nas. Uczestnicy żywo dopytywali o efekty wypracowane w trakcie realizacji projektu pilotażowego oraz o pojawiające się trudności. Słuchali uważnie o tym, co zadziało się u nas w powiecie, jaka filozofia i koncepcja sprzyjała pomysłowi utworzenia jednostki, kto w niej pracuje, z jakimi borykamy się problemami, co sądzą o nowym wspomaganiu nauczyciele, dyrektorzy itp. Na zakończenie sesji moderatorzy przedstawili i podsumowali efekt pracy grupy na forum. Wystąpienia zakończyły gromkie brawa. Uczestnicy konferencji podzielili się swoją refleksją na temat udziału zarówno w konferencji, jak i warsztacie dotyczącym dobrej praktyki. Z przekazanej przez nich informacji zwrotnej wynika, iż każda prezentacja dobrej praktyki była dla nich cennym doświadczeniem i ważnym elementem pracy. W rozmowach podkreślali wiele aspektów, które są dla nich ważne i „zabierają” z sobą. Często powtarzali, że „budujące są pomysły innych oraz twórcze inicjatywy podejmowane w powiatach”, „ważne jest dzielenie się przykładami dobrych praktyk”, „poznanie nowych narzędzi diagnostycznych i planistycznych”, „poznanie ciekawych ludzi”, „ciekawe pomysły i tematy rozmów”, „entuzjazm i energia innych” itp.

- Taka nowotarska „dobra praktyka” może stanowić wzorzec, punkt odniesienia, na którym można się oprzeć w tworzeniu wizji własnej modelu wspomagania.

- Któryż bowiem z „klientów” edukacji nie chciałby mieć właśnie takiego ośrodka na terenie powiatu, jak to jest w Nowym Targu? - powtarzano w kuluarach konferencji.

Miło było słyszeć takie opinie. To było bardzo ciekawe spotkanie, obfitujące w wiele dodatkowych pomysłów i refleksji. Mamy nadzieję, że nadal będziemy atrakcyjnym i godnym zaufania dla nowotarskich szkół i placówek partnerem, a nasza współpraca będzie kontynuowana i będzie przynosić oczekiwane efekty.


Monika Hołowczak
Koordynator projektu/Kierownik PORE



Projekt pn. „Pilotaż sukcesem zmian”, Priorytet III „Wysoka jakość systemu oświaty”, Działanie 3.5 „Kompleksowe wspomaganie rozwoju szkół” w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki 2007-2013 współfinansowany z Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.
CZŁOWIEK NAJLEPSZA INWESTYCJA

 
21.05.2015 / 19:00

Konkurs "Na najbardziej zadbane obejście"

Przyjmowane są zgłoszenia do konkursu „Na najbardziej zadbane obejście w gminie Łapsze Niżne".

Zgłoszenia należy składać w siedzibie Urzędu Gminy Łapsze Niżne, ul. Jana Pawła II 20 w godzinach pracy urzędu, w terminie od 15 maja do 30 czerwca 2015 r.

Zgłoszenia można przesłać również na adres e-mail: gmina@lapszenizne.pl, a następnie złożyć również na dzienniku podawczym urzędu gminy. Karty zgłoszeń można pobrać ze strony www.lapszenizne.pl.

oprac. r/ źródło: UG Łapsze Niżne

21.05.2015 / 18:00

Zasłużone dla służby zdrowia

W Podhalańskim Szpitalu Specjalistycznym w Nowym Targu odbyły się obchody Święta Pielęgniarki i Położnej. Z tej okazji osiemnaście pielęgniarek otrzymało odznaczenia "Zasłużony dla Ochrony Zdrowia"

Dyrektor szpitala Marek Wierzba podziękował pielęgniarkom za ich poświęcenie oraz codzienną pracę dla dobra pacjentów. Gratulacje składali też przedstawiciele władz powiatu.

Następnie przystąpiono do dekoracji pielęgniarek. Odznaczeniami uhonorowano: Janinę Bienias, Joannę Borowicz, Annę Bulandę, Stanisławę Czubiak, Marię Dróżdż, Krystynę Dutkiewicz, Emilię Koziana, Stanisławę Kubinę, Helenę Łopatę, Renatę Miernikowską, Marię Mroszczak, Zofię Mrugacz, Anielę Palarz, Marię Pniaczek, Danutę Pulkę, Zofię Ryś, Marię Świerczek, Teresę Worwę.

Wszystkie odznaczone pielęgniarki to pracownice z ponad 30-letnim stażem pracy w zawodzie. Część jest już na emeryturze.

oprac. r/ źródło: Podhalański Szpital Specjalistyczny

21.05.2015 / 17:00

Powiat nowotarski - niepełnosprawnym

W okresie od czerwca do października roku Powiat Nowotarski zorganizuje kilka wydarzeń sportowych i kulturalnych skierowanych do osób niepełnosprawnych z terenu subregionu podhalańskiego.

Umowę na realizację projektu pn. "Integracja w powiecie nowotarskim w ramach Małopolskich Dni Osób Niepełnosprawnych – edycja II", podpisali przedstawiciele władz powiatu i województwa.

Pierwszym wydarzeniem będzie czerwcowa XIII Spartakiada Integracyjna dla Dzieci i Młodzieży pod patronatem Mistrza Olimpijskiego Roberta Korzeniowskiego w Rabce-Zdroju, która obejmuje dwutygodniowe, indywidualne i drużynowe rozgrywki w halach sportowych, na pływalni, boiskach i stadionie miejscowego klubu sportowego. Kolejno na przełomie czerwca i lipca na terenie Rabki-Zdroju zorganizowane zostaną warsztaty przygotowania scenografii i warsztaty teatralne zakończone spektaklem integracyjnym inspirowanym twórczością Antoniny Zachary-Wnękowej, a także warsztaty malarstwa na szkle i rękodzieła oraz plener malarski.

oprac. r/ źródło: materiały prasowe

21.05.2015 / 15:37

Festiwal fizyki w Białym Dunajcu

Zespół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum im. Andrzeja Skupnia – Florka w Gliczarowie Górnym, Gminna Biblioteka Publiczna im. Zofii Solarzowej w Białym Dunajcu oraz Gminny Ośrodek Kultury im. Gen. Andrzeja Galicy zapraszają na pierwszą edycję „Festiwalu Fizyki”.

Spotkanie odbędzie się w poniedziałek 25 maja br. godz. 9:00-17:00 w bibliotece oraz GOK w Białym Dunajcu przy ul. Jana Pawła II 363.

W programie: prezentacje i doświadczenia interaktywne w wykonaniu uczniów Gimnazjum w Gliczarowie Górnym o następującej tematyce: (szklana harfa, krzesło Fakira, ferrociecz i jej własności, szaszłyk z balonów, maszyna elektrostatyczna i młynek Franklina, figury Chladniego, ciecz nieniutonowska, półkule Magdeburskie, kaczka kiwaczka, niezwykła siła tarcia, odnawialne źródła energii, krążek Newtona, złudzenia optyczne, wahadło Galileusza, prądy wirowe, lewitujące magnesy, koło Maxwella, silnik spalinowy dwusuwowy, zwierciadło wklęsłe, kulki Newtona),
- pokaz z dziedziny automatyki i robotyki (Angry birds 3D, łazik z klocków Lego) - uczniowie Technikum Informatycznego ZSHT w Zakopanem.


źródło: organizator

21.05.2015 / 15:07

Powrót niedźwiedzia

Iwo, tatrzański niedźwiedź wędrowiec, który 3 maja dotarł na Węgry, wrócił do Polski. W czasie swej ponad trzytygodniowej wędrówki, którą rozpoczął w Tatrach, pokonał 373 km.

Pięcioletni niedźwiedź zaobrożowany rok temu w polskich Tatrach pod koniec kwietnia rozpoczął 114-kilometrową wędrówkę na południe. Tydzień później, 3 maja przekroczył granicę słowacko-węgierską. Obecność Iwa na Węgrzech wywołała sensację, bo niedźwiedzie nie występują tu stale i jedynie okazjonalnie zachodzą ze Słowacji.

Iwo był prawdopodobnie pierwszym niedźwiedziem z obrożą GPS, który pojawił się na Węgrzech. Po kolejnym tygodniu spędzonym w tym kraju, zawrócił na północ i 11 maja był już na Słowacji. Następnie zmienił kierunek wędrówki na północno-wschodni i rozpoczął zdumiewającą wyprawę przez Słowację.

19 maja, po pokonaniu prawie 190 km od momentu opuszczenia Węgier, dotarł do Polski, na Podkarpacie, w rejon sąsiadujący z Ukrainą.

Dzięki obroży GPS, która określa położenie Iwa co 30 minut, jego ruchy są przez cały czas monitorowane przez naukowców z Tatrzańskiego Parku Narodowego i Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, współpracujących w ramach projektu GLOBE. Od momentu, gdy Iwo dotarł do węgierskiej granicy, grupa polskich, słowackich i węgierskich badaczy była w ścisłym kontakcie i wymieniała się informacjami na temat niedźwiedzia. Pracownicy Parku Narodowego Aggtelek prowadzili dokładny monitoring Iwa w czasie jego pobytu na Węgrzech. Obserwowali go i fotografowali za pomocą fotopułapek w miejscach, gdzie myśliwi dokarmiają jelenie i dziki. Park Narodowy Aggtelek prowadził kampanię informacyjną wśród myśliwych i władz lokalnych, aby Iwo bezpiecznie mógł kontynuować swą wędrówkę. Pobyt niedźwiedzia na Węgrzech przyciągnął uwagę opinii publicznej. Wywołał pozytywne reakcje oraz podniósł kwestię ochrony niedźwiedzi w tym kraju.

W trakcie 190-kilometrowej wędrówki przez wschodnią Słowację Iwo przemieszczał się głównie nocami, aby unikać kontaktu z ludźmi. Część trasy wędrówki, która wiodła przez tereny nieodpowiednie dla niedźwiedzi, z wieloma drogami i osadami ludzkimi, była szczególnie niebezpieczna. Iwo przeszedł 5 km na północ od Koszyc, przekraczając autostradę D1 pomiędzy Koszycami a Preszowem, prawdopodobnie pod mostem, jak uważają badacze. Przemieszczał się pomiędzy niewielkimi kompleksami leśnymi, nocami szybko przekraczał pola uprawne, a nawet przepłynął przez zbiornik wodny Wielka Domaša na rzece Ondawa. Cały czas poruszał się w kierunku północno-wschodnim.

19 maja dotarł do Polski, na Podkarpacie, na peryferie Bieszczad, przeszedł przez Osławicę i dotarł w okolice Mikowa i Smolnika. Przebieg wędrówki Iwa był ważnym odkryciem w badaniach populacji niedźwiedzi w tej części Karpat. Wyniki dotychczasowych obserwacji terenowych i badań genetycznych wskazywały na to, że prawie nie ma łączności pomiędzy niedźwiedzimi z populacji wschodnio- i zachodniokarpackich. Pomiędzy Bieszczadami i Tatrami, pomimo że siedlisko jest odpowiednie, niedźwiedzie nie są obecne stale, nie dochodzi do ich rozrodu i nie obserwuje się samic z młodymi. Iwo może uczynić istotny krok ku połączeniu obu tych centrów występowania niedźwiedzi, jeśli uda mu się znaleźć w Bieszczadach partnerkę do rozrodu.

Długość wędrówki Iwa może wkrótce przekroczyć 400 km. Najdłuższy dystans dyspersji obserwowany u europejskich niedźwiedzi wyniósł 467 km (samiec niedźwiedzia z populacji skandynawskiej). Badania nad niedźwiedziem Iwo są częścią międzynarodowego projektu badawczego, finansowanego w ramach Polsko-Norweskiej Współpracy Badawczej. Mają one na celu określenie, jak niedźwiedzie radzą sobie w obliczu zmian wywołanych przez ludzi i klimat.

Źródło: Tatrzański Park Narodowy

21.05.2015 / 14:48

Podsumowanie V Nocy Muzeów w Nowym Targu

16 maja w Nowym Targu odbyła się piąta edycja Nocy Muzeów. Także nasze miasto włączyło się do akcji, w której udostępnia się wieczorem zwiedzającym wszystkie muzea i galerie za darmo.

Dzięki inicjatywie Miejskiego Ośrodka Kultury oraz Muzeum Podhalańskiemu im. Czesława Pajerskiego otwarto wiele wystaw oraz zorganizowano wiele atrakcji.

MUZEUM PODHALAŃSKIE im. CZESŁAWA PAJERSKIEGO

W nowotarskim ratuszu można było obejrzeć wystawę pod nazwą „Mieszkańcy kamieniczek nowotarskiego rynku na przełomie XIX i XX wieku”, a wernisaż został poprzedzony krótkim wykładem pani Barbary Słuszkiewicz. Ponadto zwiedzający mogli zobaczyć jakie narzędzia dawniej służyły do pracy nowotarskim rzemieślnikom oraz podziwiać portrety dawnych mieszkańców Nowego Targu autorstwa Michała Rekuckiego a także obrazy przedstawiające ulice naszego miasta, które namalował Tadeusz Jędrysko. Dostępna była również sala papieska, gdzie znajduje się wiele pamiątek po Ojcu Świętym oraz film, który jest wspomnieniem z wizyty papieża w Nowym Targu.

IZBA ZIMNEJ WOJNY I SOCJALIZMU

Obiekt mieszczący się w budynku Urzędu Miasta zawiera wiele ciekawostek dotyczących funkcjonowania Nowego Targu w czasach PRL-u, między innymi stację łączności, gdzie nawiązywano kontakt z resztą jednostek w razie nagłego wypadku, także sekcję obserwacji i analiz oraz sekcja rozpoznawcza, gdzie można było obejrzeć takie czasopisma jak „ Trybuna Ludu”, „Gazeta Krakowska” czy „Świat Mody”.

SALA TRADYCJI KS „PODHALE”

Na terenie nowotarskiego lodowiska udostępniono zwiedzającym wystawę „W blasku 19 koron” ukazującej dorobek Podhala Nowy Targ, m. in. archiwalne zdjęcia zawodników klubu, historię założenia KS „Podhale”, ciekawostki, projekcję przedstawiającą dzieje nowotarskiego hokeja oraz wiele trofeów tej utytułowanej nowotarskiej drużyny.

Wojewódzka BIBLIOTEKA PEDAGOGICZNA

W bibliotece pedagogicznej można było obejrzeć wystawę pt. „Świat w trampkach i z plecakiem, czyli o wędrowaniu bez Googlemaps i Wikipedii” autorstwa Jagody Jurkowskiej oraz Szczepana Kowalskiego. Zawierała ona wiele wydawnictw oraz akcesoriów turystycznych związanych z PTT-K oraz TT oraz PTT.

GALERIA „JATKI”

W nowotarskiej galerii można było podziwiać wystawę pt. „Pedagodzy z Katedry Malarstwa i Rysunku wydziału Grafiki i Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi” oraz późnym wieczorem odbyło się spotkanie z panem Piotrem Kardasem pomysłodawcą i organizatorem Festiwalu Polskiej Animacji „O!PLA”,a także projekcja wielu bardzo interesujących animacji, po których widzowie mieli za zadanie wybrać te, które najbardziej się im podobały.

BURSA GIMNAZJALNA

Na terenie Bursy Gimnazjalnej im. dra Jana Bednarskiego odbyła się wystawa historyczna „Chwała Bohaterom w Powietrzu i na ziemi”, która przedstawiała dzieje walczących Podhalan podczas II wojny światowej, a ponadto można było zapoznać się z historią Bursy Gimnazjalnej, która ma bardzo długą tradycję i bogatą historię. Zorganizowano także atrakcje dla najmłodszych- gry „Władcy Beskidów 1914” oraz „Pamięć 39” oraz inne zadania sprawnościowe.

MIEJSKI OŚRODEK KULTURY W NOWYM TARGU

W ramach „Nocy Muzeów” nowotarski MOK zorganizował koncert Agnieszki Osieckiej, która wykonała wspaniałe utwory w ramach projektu „Osiecka-Krajewski-Grochowicz”. Na scenie zabrzmiały aranżacje utworów autorstwa dwóch ważnych postaci dla historii polskiej muzyki – Agnieszki Osieckiej oraz Seweryna Krajewskiego.

Odwiedzając wszystkie miejsca czynne podczas Nocy Muzeów zainteresowane osoby miały możliwość zebrać kolekcję 6 pocztówek. Pocztówki z fotografiami ze zbiorów Muzeum Podhalańskiego zostały wydane w krótkiej serii- specjalnie z okazji piątej, jubileuszowej Nocy Muzeów w Nowym Targu.

Miejski Ośrodek Kultury składa serdeczne podziękowania wszystkim wolontariuszom , którzy wsparli działania nowotarskich instytucji i stowarzyszeń w ramach V Nocy Muzeów w Nowym Targu, a byli to uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Targu: Agnieszka Pater, Marta Zygmund, Karolina Grońska, Emilia Hajduga, Dominik Bielak, Dominika Tomczewska – Iskrzyska, Maciej Czubernat, Kamil Starczowski, Mateusz Rzadkosz, Jakub Chudoba, Stanisław Krzysztofek, Karolina Hornik oraz Kacper Lendecki –autor zdjęć i Tanita Zborowska –autorka tekstu zamieszczonego poniżej.

Tanita Zborowska

 
21.05.2015 / 13:50

Krościenko: utrudnienia koło urzędu

W związku z koniecznością przeprowadzenia prac gwarancyjnych, w dniach 21 - 23 maja parking za Urzędem Gminy w Krościenku będzie nieczynny.

oprac. r/

21.05.2015 / 08:40

Gra Miejska "Na ratunek Witkiewiczom" (zdjęcia)

ZAKOPANE. "Na ratunek Witkiewiczom" to była pierwsza Zakopiańska Gra Miejska organizowana przez Miejską Bibliotekę Publiczną oraz Tatrzański Park Narodowy. Mali odkrywcy mieli za zadanie odnaleźć zaginiony obraz autorstwa „Witkacego”.

Ślady zaginionego dzieła były pokazane na mapie, a wskazówki zostały ukryte gdzieś po drodze… 

W czasie wyprawy zostały odwiedzone miejsca ważne dla kultury, historii i przyrody Zakopanego. Na trasie poszukiwań nie zabrakło budynku zaprojektowanego przez Stanisława Witkiewicza, muzeum autora bajki dla dzieci - „Koziołka Matołka”, czy Miejskiej Galerii Sztuki. Wyprawa rozpoczęła się w Czytelni Oddziału dla Dzieci i Młodzieży MBP, a zakończyła w „Tajemniczym Ogrodzie” Tatrzańskiego Parku Narodowego, gdzie w gawrze niedźwiedzia został ukryty obraz. Gra cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem dzieci i ich rodziców (w zabawie udział wzięło ponad 50 uczestników). 

źródło: MBP w Zakopanem

20.05.2015 / 20:40

Spotkanie z Jakubem Poradą - „Porady, Porady. Tanie podróżowanie” (zdjęcia)

ZAKOPANE. Na zakończenie Tygodnia Bibliotek odbyło się spotkanie autorskie pt.„Porady, Porady. Tanie podróżowane” z Jakubem Poradą dziennikarzem, podróżnikiem, autorem książek, szerszej publiczności znanego z cyklu podróżniczego w Dzień Dobry TVN "Porada da radę" opowiadającym jak tanio i ciekawie podróżować.

Uczestnicy spotkania zebrani w czytelni Miejskiej Bibliotece Publicznej w Zakopanem mogli wysłuchać fascynujących opowieści o krajowych i zagranicznych wojażach. Nie zabrakło porad dla tych, którzy chcieliby wędrować np. po Europie. Podróżnik przekazał wiele wskazówek jak tanio podróżować choćby samolotem, jaki bagaż ze sobą zabrać oraz jak rezerwować bilety.

źródło: MBP w Zakopanem

20.05.2015 / 20:12

Orkiestrowe opowieści (zdjęcia)

NOWY TARG. O instrumentach dużych i małych, ich barwach i sile. O pasji i zaangażowaniu. O miłości do muzyki i potrzebie ciągłego jej odtwarzania dla świata. A wszystko w bibliotece między książkami. Wszystko dla i z przedszkolakami.

W ramach Tygodnia Bibliotek odbyło się nietypowe spotkanie Kapelmistrza i kilku muzyków nowotarskiej dętej z przedszkolakami. Grupa blisko 50 dzieci przybyła do Biblioteki Miejskiej przy ul. Kopernika, by posłuchać wierszy i opowiadań właśnie o orkiestrach dętych i muzyce. Ale spotkanie z orkiestrą nie mogło się odbyć oczywiście bez instrumentów. Jak się okazało to właśnie instrumenty, a szczególnie werbel cieszyły się największym zainteresowaniem.

- Dla młodego człowieka niezwykle ważne jest, by mógł w swoim rozwoju poznać jak najwięcej. Dlatego przynieśliśmy instrumenty. Od ciekawości po laury. Być może to doświadczenie, ta przygoda pociągnie kogoś w kierunku muzyki, a może nawet ktoś z tych wspaniałych młodych ludzi niebawem zechce do nas dołączyć – zauważa Marcin Musiak, Kapelmistrz i Tamburmajor Miejskiej Orkiestry Dętej w Nowym Targu. - Bardzo potrzebujemy młodych muzyków, nowego narybku, kolejnego pokolenia, by nasza praca nie szła na marne.

Przyszłość każdego zespołu nieodłącznie jest związana z wymianą pokoleń. Dlatego Miejska Orkiestra Dęta z pełną determinacją chce, by w jej szeregi wstępowało jak najwięcej młodych ludzi.

- Nie prowadzimy biura, sprzedaży biletów do orkiestry. Nabór trwa cały rok - zauważa Marcin Musiak. - Najpierw trzeba chcieć, albo przynajmniej chcieć spróbować, a o całą resztę zadbamy już my. Nauczymy słuchać, słyszeć, rozumieć aż w końcu kochać muzykę, nuty, orkiestrę.

Spotkanie w bibliotece miejskiej było niesamowitym doświadczeniem dla wszystkich zebranych. Muzycy musieli nie tylko w sposób ciekawy czytać wiersze i opowiadanie przygotowane specjalnie na to spotkanie, ale również jak najciekawiej opowiedzieć o tym co w orkiestrze tak naprawdę robią, jak działa ten duży zespół. A że ten zespół jest niesamowity potwierdzały choćby salwy szczerego, radosnego śmiechu. Bo ciężko sobie wyobrazić, jak naprawdę wydobywane są dźwięki z instrumentów, ciężko zrozumieć muzyczny alfabet, czyli nuty, lub wydedukować po co kapelmistrz macha rękoma lub buławą i co w ten sposób mówi muzykom.

O tym wszystkim miały okazję dowiedzieć się dzieci, które nie tylko śmiechem, ale też skupieniem i całą masą pytań reagowały na zdawałoby się dziwne opowieści orkiestrantów.

- Spontaniczny i szczery, rzeczywisty odbiór tych naszych opowiadań buduje mnie bardzo – podkreśla Kapelmistrz. - Mam nadzieję, że już niebawem nasza orkiestralna rodzina się powiększy.

Niespodzianką i zarazem nagrodą za uważne słuchanie orkiestralnych opowieści była możliwość dotknięcia i przyjrzeniu się z bliska instrumentom. Olbrzymią radością była możliwość uderzania w werbel lub zaśpiewania do tuby. Te chwile radości na pewno na długo pozostaną w pamięci małych Polaków.

Piotr Twardowski

20.05.2015 / 19:15

Specjalny pokaz filmu "Jego Oczami" o ks. Tischnerze w Moskwie (zdjęcia)

Film "Jego oczami" Szymona J. Wróbla z Żywiecczyzny, spotkało spore wyróżnienie. Na zaproszenie międzynarodowego Stowarzyszenia Memoriał i Instytutu Polskiego, autor już za tydzień pokaże swój niezależny dokument na specjalnym pokazie w Moskwie. Poza filmem poświęconym ks. J. Tischnerowi zostaną pokazane również zdjęcia z planu.

Książka "Jego oczami", swoją premierę miała we wrześniu zeszłego roku, film ponad rok wcześniej. Nie zmienia to faktu, że film nadal chętnie jest pokazywany. Już 27. maja na zaproszenie Stowarzyszenia "Memoriał" i Instytutu Polskiego, odbędzie się specjalny pokaz filmu "Jego oczami" w Moskowie. Weźmie w nim udział autor projektu Szymon J. Wróbel.

W Moskwie pojawi się również i zaprezentuje swoje zdjęcia z planu Dorota Ankudowicz. -Zdjęcia Doroty towarzyszą nam od początku projektu, są świetnym dopełnieniem obrazu, który nakręciliśmy. Zwłaszcza, kiedy lecimy za granicę ,gdzie chcemy pokazać trochę naszej kultury, krajobrazu w którym wychował się ks. Profesor i w którym my również funkcjonujemy.- mówi Wróbel.

Film aktualnie tłumaczony jest w Instytucie Polskim w Moskwie na język rosyjski. Jak podkreśla autor projektu to duże wyróżnienie. - To wielki zaszczyt i radość, że ludzie z tak ważnego stowarzyszenia dostrzegli wartość naszego filmu i uznali, że warto zorganizować jego specjalny pokaz w Moskwie. Takie wyróżnienia mobilizują, a tym, którzy pomogli przy jego tworzeniu udowadniają, że warto było zaufać. Pokazują również, że nie tylko w Warszawie mogą powstawać projekty, o których ktoś kiedyś będzie chciał rozmawiać w Stambule, Wilnie, Lwowie czy Moskowie. To może się wydarzyć również w Żywcu, Łopusznej, czy w Lipowej. Serdecznie kibicuję wielu moim młodszym kolegom i koleżankom, którzy mają masę ciekawych pomysłów.

- W związku z aktualną sytuacją polityczną pojawia się wiele pytań o ten pokaz. Szymon J. Wróbel wyjaśnia - Po pierwsze uważam, że kultura powinna łączyć, a nie dzielić. O tym zawsze trzeba pamiętać. Na gruncie kultury może dochodzić do dialogu, do którego być może w innych okolicznościach dojść by nie mogło. Mimo tego, że z wykształcenia jestem politologiem, to szeroko pojęta kultura i jej propagowanie to zawsze była i jest dla mnie podstawa. Bez względu na to, gdzie do tej promocji kultury dochodzi. Po drugie Stowarzyszenie „Memoriał” nie jest żadną polityczną organizacją. Zajmuje się badaniami historycznymi i propagowaniem wiedzy o ofiarach represji radzieckich, w tym w okresie stalinowskim, a także ochroną praw człowieka w krajach byłego ZSRR. Z kolei drugi organizator, czyli Instytut Polski, został powołany do życia, głównie po to, żeby promować naszą kulturę za granicą.-

mat. prasowy, opr.s/ zdj. Dorota Ankudowicz

20.05.2015 / 14:21

Dzień Strażaka w Nowym Targu (zdjęcia)

Z okazji Dnia Strażaka, na terenie Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Nowym Targu odbył się uroczysty apel. Uroczystość była też okazją do wręczenia odznaczeń i awansów dla strażaków.

Odznaczenia:

Srebrną odznaką Zasłużony dla Ochrony Przeciwpożarowej odznaczony został:
asp. sztab. Paweł Długi

Brązową Odznakę Zasłużony dla Ochrony Przeciwpożarowej odznaczeni zostali:
kpt. Grzegorz Drobny
asp. sztab. Dariusz Zając

Srebrny Medal Za Zasługi Dla Pożarnictwa otrzymał
st. asp. Eugeniusz Kozub

Brązowy Medal Za Zasługi Dla Pożarnictwa otrzymali
mł. ogn. Marcin Biela
ogn. Maciej Smoleń
mł. ogn. Szymon Tatar

Awanse:

stopień MŁODSZEGO BRYGADIERA otrzymał
st. kpt. Bartosz Worwa

stopień KAPITANA otrzymał
mł. kpt. Krzysztof Batkiewicz

Stopień:
STARSZEGO OGNIOMISTRZA otrzymał
ogn. Krzysztof Główka

OGNIOMISTRZA otrzymali
mł.ogn. Marcin Biela
mł.ogn. Przemysław Kramin
mł.ogn. Tadeusz Machaj
mł.ogn. Stanisław Sas

MŁODSZEGO OGNIOMISTRZA otrzymał
st. sekc. Jan Handzel

STARSZEGO SEKCYJNEGO otrzymali
sekc. Paweł Cisoń
sekc. Marcin Galuś
sekc. Marek Kamoń
sekc. Paweł Wach
sekc. Stanisław Zachwieja.

oprac. r/ zdjęcia Michał Adamowski

20.05.2015 / 12:42

XIII Gminny Przegląd Pieśni Religijnej

W kościele parafialnym w Rokicinach Podhalańskich odbył się XIII Gminny Przegląd Pieśni Religijnej.

Corocznie jego organizatorami są Szkoła Podstawowa w Rokicinach Podhalańskich, Parafia w Rokicinach Podhalańskich oraz Gminny Ośrodek Kultury w Rabie Wyżnej.

Przegląd rozpoczął się nabożeństwem majowym. Wśród przybyłych gości znalazł się m.in. zastępca wójta Rafał Grygorowicz. Wyśpiewane pieśni wszystkich wykonawców były darem uczestników przeglądu dla Świętego Jana Pawła II w rocznicę Jego urodzin. W przeglądzie wzięły udział zespoły z wielu szkół Gminy Raba Wyżna, m.in. z Rokicin Podhalańskich, Raby Wyżnej, Harkabuza i Sieniawy oraz uczniowie z Zespołu Szkół w Podwilku.

Miłym zwieńczeniem przeglądu był występ zespołu „Mszanicanki”, który kilkakrotnie prezentował swoją twórczość na przeglądzie w Rokicinach. Po zakończeniu przeglądu zespoły wraz z opiekunami oraz zaproszeni goście zebrali się pod pomnikiem Świętego Jana Pawła II i po złożeniu kwiatów w pięknym, majowym słońcu, wspólnie zaśpiewali jego ulubioną piosenkę - „Barkę”.

Źródło: materiały prasowe, oprac. r/

20.05.2015 / 11:35

Wojskowe śmigłowce na Podhalu (zdjęcia)

Śmigłowce W-3 Sokół przyleciały do Nowego Targu na ćwiczenia lotnicze w górach. Będą stacjonowały na nowotarskim lotnisku przez najbliższe dwa tygodnie.

s/ zdj. Jakub Świst

20.05.2015 / 11:33

Uroczystości ku czci ks. Juchasa

25 kapłanów odprawiło mszę świętą, koncelebrowaną pod przewodnictwem biskupa Jana Szkodonia, z okazji I rocznicy śmierci wieloletniego kustosza Sanktuarium Maryjnego w Ludźmierzu ks. Tadeusza Juchasa.

W bazylice obecne były reprezentacje samorządów, Związku Podhalan, strażaków i innych organizacji, z którymi blisko współpracował za życia ks. Juchas - w sumie 16 pocztów sztandarowych. Obecny był też brat śp. ks. Juchasa - Franciszek.

- Tajemnica dnia pomaga nam zrozumieć sens tej śmierci, sens wieczności. Ks. Tadeusz był świadkiem Ewangelii Chrystusowej, aż po krańce ziemi. Troszczył się o to sanktuarium i aby Matka Boska Ludźmierska była znana na całym świecie. Troszczył się, aby stanie na ziemi i wpatrywanie się w niebo, wzajemnie się przenikały. Ileż miał pomysłów, inicjatyw, aby tradycja góralska nie zeświecczała, nie oddaliła się od Boga. I my mamy stojąc na ziemi wpatrywać się w niebo. Tego nas uczy ks. Tadeusz - mówił w czasie homilii bp Szkodoń.

Podczas uroczystości odsłonięto epitafium poświęcone ks. Tadeuszowi Juchasowi, które zawisło w kościele.

Źródło: Sanktuarium Matki Boskiej Ludźmierskiej, oprac. r/

19.05.2015 / 19:36

Polki Folki - pokaz mocy (zapowiedź filmowa)

Zbliża się kolejna edycja pokazu mody folk pod hasłem Energy Progress Polki Folki V. Wydarzenie zorganizowane będzie w murach zapory i elektrowni wodnej w Niedzicy.

Ogromna sala z dwoma prądotwórczymi turbinami będzie świetnym miejscem na energetyzujący wieczór poświęcony modzie.

W trakcie Future Folk wystąpi Stanisław Karpiel Bułecka oraz Patman Crew finaliści Mam Talent. Na wybiegu pojawi się mieszanka wybuchowa folkloru z wielu części świata, planowany jest także pokaz mody na amerykańskich ręcznie malowanych rowerach cruiser........to dopiero początek scenariusza



Zapora Niedzica data 06.06.2015 godz 19:00
organizatorzy: Aneta Larysa Knap, Krzysztof Pierchlak oraz Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica S.A.

19.05.2015 / 11:51

Aleksander Anioł i Aleksandra Banaś laureatami Ogólnopolskiego Konkursu Gitary Klasycznej

III Orawskie Dni Muzyki Gitarowej zakończyły się koncertem laureatów. W przesłuchaniach wzięło udział 54 wykonawców (w kategorii młodszej 26 solistów, w starszej 22 oraz 6 zespołów gitarowych).

Organizatorzy podkreślają wysoki poziom wykonawczy młodych artystów. Zarówno gospodarz regionu wójt Antoni Karlak jak i dyrektor Orawskiej Samorządowej Szkoły Muzycznej Marek Ciesielski zadeklarowali wolę kontynuowania imprezy. - Trzeba dodać, że mimo bardzo krótkiego okresu przygotowań i w związku z tym niewielkiej reklamy wydarzenia uczestnicy przyjechali między innymi z Augustowa, Stalowej Woli, Lublińca czy Krakowa - dodaje dy. Ciesielski.

III Ogólnopolski Konkurs Gitary Klasycznej
Jury w składzie prof. Wanda Palacz – przewodnicząca, dr Miłosz Mączyński, mgr Jadwiga Wołek przyznało następujące nagrody oraz wyróżnienia:
Grupa solistów- uczniowie klas 1-3 cyklu VI-letniego oraz klasy 1 cyklu IV-letniego
1. Miejsce Aleksander Anioł
2. Miejsce Filip Szczepkowski Dobrochna Brynkus-Lebiecka
3. Miejsce Julita Jarząbek Izabela Maciaszczyk
wyróżnienie pierwszego stopnia: Hieronim Gałaś, Zuzanna Karp, Wiktoria Machnik, Mikołaj Samek, Zuzanna Wójcik
wyróżnienie drugiego stopnia: Emilia Łukiewska, Julia Majka, Dominika Sidzinka, Zofia Wesołowska,

Grupa solistów- uczniowie klas 4-6 cyklu VI-letniego oraz klas 2-4 cyklu IV-letniego
1. miejsce - Aleksandra Banaś
2. miejsce ex equo - Kamil Anioł
2 miejsce ex equo – Marcin Głodziak
3 miejsce ex equo – Zuzanna Bonarska
3 miejsce ex equo – Amelia Loch
wyróżnienie pierwszego stopnia: Jakub Amarowicz, Maja Kozłowska,
wyróżnienie drugiego stopnia: Roch Jaworski, Marta Papierz, Rafał Pietrusza, Małgorzata Zoń

Kategoria zespoły:
1. Miejsce - Kwartet Gitarowy z PSM w Stalowej Woli
2. Miejsce - Angel Duo ZPSM w Bielsku- Białej
3. Miejsce - Duet Gitarowy z PSM w Augustowie
wyróżnienie otrzymał Kwintet Gitarowy z PSM w Leżajsku

opr. s/

19.05.2015 / 11:20

Wystawa: "Anioł i syn. 30 lat dialogu Stanisława i Stanisława Ignacego Witkiewiczów"

ZAKOPANE. Do końca października w Galerii Sztuki im. W. I J. Kulczyckich na Kozińcu oglądać można wystawę „Anioł i Syn. 30 lat dialogu Stanisława i Stanisława Ignacego Witkiewiczów”. To najważniejsze wydarzenie organizowane przez Muzeum Tatrzańskie w ramach obchodów „Roku Witkiewiczów”.

W tym roku przypada podwójna rocznica związana ze znaną rodziną Witkiewiczów. Mija 100 lat od śmierci Stanisława Witkiewicza ojca (1851–1915), malarza, krytyka, autora wielu monografii znanych malarzy, twórcy stylu zakopiańskiego, oraz 130 lat od narodzin jego syna, Stanisława Ignacego Witkiewicza – Witkacego (1885–1939).

Tematem wystawy jest trzydziestoletnie współistnienie ojca i syna, koegzystencja nie tylko w aspekcie codziennego życia rodzinnego czy istotnych spraw życiowych Stanisława Ignacego, lecz dotycząca szczególnie jego rozwoju duchowego i artystycznego.

Przybrała ona formę bezprecedensowego dialogu dwóch artystów połączonych silnymi więzami uczuciowymi. Świadectwem tego jest korespondencja, którą wymieniali oraz notatki, dedykacje i fotografie. Obok tradycyjnie eksponowanych obrazów i zdjęć ważną część wystawy stanowią instalacje multimedialne.

Witkacy – artysta o tak wielkim formacie – swój geniusz w znacznej mierze zawdzięczał ojcu. Między innymi o tym opowiada wystawa w Muzeum Tatrzańskim, której kuratorem jest znany witkacolog Stefan Okołowicz.

opr.s/ zdj. Piotr Korczak

21.05.2015 / 21:24

„Złotka” w ocenie trenera

Przedstawiamy bohaterki minionego sezonu unihokejowego w ocenie trenera Jacka Michalskiego, które w pięknym stylu wywalczyły złoty medal. Już mówi się o nich „złotka”, jak o drużynie siatkarek Andrzeja Niemczyka.

Bramkarze

Wiktoria Tomczyk (15 spotkań; skuteczność 83,27%). – Solidna, poukładana technicznie zawodniczka. Pracuje nad techniką, fajnie ustawia się w bramce. Początek sezonu miała troszkę lepszy, ale w dużej mierze przyczyniła się do sukcesu. Jej skuteczność obron miała wpływ na nasz rezultat.

Paulina Młynarczyk (12 meczów; skuteczność 80,26%). – Miała serce do walki, ale słabsza technicznie niż Wiktoria. Zdecydowała się postawić na naukę. Z drugiej strony nie podjęła walki z Wiktorią. Uznała widocznie, że nie ma z nią szans i poddała się nie podejmując rywalizacji.

Obrona
Sabina Lech (15 spotkań, 4 gole, 2 podania). – Mocny punkt. Zawodniczka pilnująca defensywy, ale coraz częściej zaczęła się angażować w ofensywę. Dobry duch zespołu, kapitan z autorytetem.

Zuzanna Lech (15 meczów, 1 gol, 2 podania). – Pozytywnie zakończyła sezon. Brakuje jej motoryki, a obrońca musi być szybki mając przed sobą skrzydłowe, które próbują się ścigać z obrończynią. Zaskoczyła mnie pozytywnie, zrobiła spory postęp. Bardziej widziałbym ją w ataku niż w obronie.

Aneta Grynia ( 13 spotkań, 2 gole, 3 podania). – Doświadczony, solidny gracz. Dobry duch zespołu. W obronie potrafi zniwelować przewagę przeciwnika, redukować zagrożenia wynikające z błędów zespołu. Chętnie prze do przodu, próbuje kreować akcje ofensywne. Minusem – strzał. Jeśli ten element poprawi, to będzie zawodniczką na sto procent.

Marzena Bryniarska (5 meczów, 7 goli). – Można żałować, że życie inaczej się jej ułożyło i nie była z nami przez cały sezon. Zawodniczka z ogromnym potencjałem, z dobrym strzałem, dużo widząca, umiejąca podać. Zagrała w finale, pomogła nam na tyle, na ile ją było stać. Zobaczymy czy wróci do nas. Obecnie przebywa poza krajem.

Paulina Dębska (13 meczów, 3 gole, 2 asysty). – Szybka. Szybkość nie przeszkadza jej w obronie i ataku. Potrafiła inicjować rajdy przez całe boisko. Skuteczna w obronie. W ubiegłym sezonie zabrakło jej w decydujących meczach, obecny sezon zagrała cały. Grała na równym poziomie.

Aleksandra Florek (14 meczów, 6 goli, 4 asysty). – Uniwersalna zawodniczka. Przez większość część sezonu grała z tyłu, ale jak zachodziła potrzeba, to występowała w ataku pełniąc rolę środkowej. Młoda, w miarę dobrze wyszkolona technicznie, nie bojąca się grać w sytuacjach specjalnych (rzuty wolne, gra w przewadze). Potrzebuje jeszcze pewności siebie w defensywie i szybkości. W ataku ma sporo walorów – dobry i skuteczny strzał. Jeśli będzie chciała grać w unihokeja, to przed nią ogromna szansa osiągniecia czegoś więcej.

Atak
Magdalena Siuta (17 meczów, 14 goli, 10 podań). – Jej ogromną zaletą jest gra na pozycji innej niż uchwyt kija. Dużo widzi na boisku, potrafi dograć dokładną piłeczkę i wykończyć strzałem akcję. Spełnia znaczącą rolę w drużynie. Stanowiła o sile drugiej formacji.

Katarzyna Fuła (16 spotkań, 35 goli, 22 podania). – To jest „Kaśka Złotko Fuła”. Pierwszy egzekutor w drużynie. 57 punktów to imponujący wynik, który nie wymaga komentarza. Grała jeden mecz mniej niż zawodniczka, która wygrała punktację kanadyjską. Obdarzona bardzo dobrym strzałem, ale potrafi też podać. Jeśli będzie pracowała tak jak obecnie, to powinna zrobić kilka kroków do przodu. Mam nadzieję, że przełoży się to na jej lepsze osiągnięcia.

Magdalena Krzystyniak (15 meczów, 18 goli, 16 asyst). – Najbardziej doświadczona zawodniczka w drużynie. Potrafi grać na każdej pozycji i przebiec z piłeczką całe boisko. Dużo widzi i dlatego idealnie zagrywa w tempo koleżankom z ataku. Szkoda, że brakuje jej pewności przy egzekucji. Zawodniczka kompletna. W dużej mierze osiągnięcie indywidualne Fuły to jej zasługa.

Magdalena Sopiarz (17 spotkań, 5 goli, 2 podania). – Dobry duch drużyny. Cieszę się, że jest z nami. Sportowo trochę słabsza, ale stara się na treningach i z każdym sezonem robi krok do przodu. Właściwie grała na każdej pozycji, na których zespół wymagał wsparcia. Jestem jej za to wdzięczny, bo trudno kogoś przekonać, żeby wypełniał takie zadania jakie ona realizowała. Braki ma w technice. Jeśli nad tym popracuje, to jest szansa na postęp.

Justyna Florczak (17 spotkań, 17 goli, 13 asyst). – Ta dziewczyna dopiero pokaże co potrafi. Musi nabrać pewności siebie. Zawodniczka, która ma przebłyski super gry, takiej, że mało kto w Polsce gra na takim poziomie. Kompletna zawodniczka, która z piłeczką potrafić zrobić wszystko na boisku. Największy mankament – nie robi wszystkiego na sto procent oraz zostawia piłeczkę przed sobą i wtedy ją traci.

Anna Podlipni (15 meczów, 5 goli, 2 podania). – Szybka, zdecydowana, potrafiąca grać jeden na jeden. Niestety ma nawyki hokejowe i musi pracować nad ich wyeliminowaniem. Przyczyniła się do otwarcia wyniku meczu finałowego, po indywidualnej akcji. Wzmocniła trzecią formację i łatwiej nam się grało. Pozostałe ataki miały więcej czasu na odpoczynek. To było kluczem do sukcesu.

Magdalena Mamak (17 spotkań, 11 goli, 15 podań). – Wkomponowała się w pierwszą formację. Potrafi grać wszędzie, dobra technicznie. Brakuje jej pewności siebie, wymuszania na koleżankach z formacji, by grały na nią. Z czasem jej to przejdzie i będzie groźniejsza. Duża przyszłość przed nią.

Agnieszka Timek (14 meczów, 11 goli, 15 podań). – To cała agresja zespołu. Zawodniczka walcząca na całej długości i szerokości o każdy centymetr boiska. Skuteczna zarówno w ataku jak i obronie. Zdecydowana, ma kapitalne wejścia, dużo widzi i potrafi strzelić. Przed nią duża przyszłość. Była motorem napędowym drugiej formacji. Parła do przodu i ciągnęła za sobą pozostałe zawodniczki.

Patrycja Fryźlewicz (6 meczów, 2 gole i 2 asysty). – Występowała w pierwszych meczach sezonu. Była też z nami w Norwegii. Mało ją trenuję. Ma potencjał, ale samym potencjałem nie pojedzie. Musi pracować. Jest to materiał na bardzo dobrą lewoskrzydłową.

Karolina Piekarczyk ( 3 mecz, 2 podania). – Czekamy na jej powrót po kontuzji. Mam nadzieje, że po powrocie wkomponuje się w obronę, chyba, że będzie potrzebna z przodu. Ma duży potencjał.

Ewelina Bryniarska (5 meczów, 1 gol). – Dobra technicznie, obdarzona świetnym strzałem. Niestety brakuje jej motoryki i trochę wiary, że można biegać na sto procent. Potencjał był ogromny, ale został zmarnowany. Nie udało mi się jej przekonać.

Monika Kowalczyk (3 mecze, 1 gol). – Młoda, dobrze rozwijająca się dziewczyna. Przyszłość przed nią. Uniwersalna. Grała na środku, zaawansowana technicznie, z dobrym strzałem. Musi jeszcze pracować. Mam nadzieję, że będzie się tak rozwijać jak do tej pory.
*
Chciałbym złożyć podziękowania dla Arka Pysza, bo ten zespół to jego długofalowa praca. Większość dziewcząt wprowadził do drużyny. Trenowały z nim również w tym sezonie. Podziękowania należą się kierownikowi Włodzimierzowi Mamakowi, który mobilizował zespół, był z nim na dobre i na złe.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9888[/SPORTOWEPODHALE]

 
21.05.2015 / 11:36

„Złoci” chłopcy

Górale po raz czwarty wywalczyli tytuł mistrza kraju w unihokeju męskim. Po roku przerwy wrócili na tron. Przedstawiamy mistrzów Polski w ocenie trenera Piotra Kosteli.

Bramkarze
Jakub Pawlik (wybrany do All Stars sezonu. Rozegrał 18 spotkań ze skutecznością 84,77%.) – Lepsze mecze przeplatał słabymi. Sezon góra –dół. To dlatego, że nie trenował regularnie. W najważniejszych momentach sezonu jego doświadczenie pomogło nam w odniesieniu sukcesu. To jeden z najlepszych bramkarzy w kraju.

Wojciech Komperda (16 spotkań, skuteczność 77,84%). – Z roku na rok robi postępy. W naszej drużynie (broni jeszcze w juniorach Wiatru Ludźmierz – przyp. aut) nie wszystkie mecze mu wyszły, ale jest w nim spory potencjał, co pokazały mistrzostwa świata juniorów. Był wiodącą postacią w drużynie narodowej.

Obrońcy
Bartek Gotkiewicz ( 18 spotkań; 6 goli, 18 asyst). – Niekwestionowany lider drużyny. Świetnie radzący sobie także w ataku. Czyta grę. Potrafi długim i dokładnym podaniem uruchomić napastników. Potrafi wytworzyć świetny klimat w zespole i zmobilizować zawodników. Kapitan, który świetnie się sprawdził w tej roli.

Karol Subik ( 14 meczów; 2 gole, 3 podania). – Po roku wrócił do zespołu. Były obawy o jego dyspozycję, ale nie zawiódł. W ofensywie ma spore rezerwy. Jego największym atutem jest czytanie gry.
Łukasz Widurski ( 17 meczów, 9 goli, 6 podań). – Jeden z najlepszych w kraju w grze bez piłki. Potrafiący grać dla drużyny, świetnie czyta grę, rewelacyjny w pojedynkach jeden na jeden. Ma rezerwy w ofensywie.

Mateusz Turwoń (17 spotkań, 15 goli i tyleż asyst). – Ofensywny obrońca, dysponujący niezłym strzałem, potrafiący wygrywać pojedynki jeden na jeden. Tworzy przewagę w ataku. Kontuzja w końcówce sezonu wybiła go z rytmu.

Artur Tylka (17 meczów, 5 goli, 7 podań). – Słabsze warunki fizyczne nadrabia siłą charakteru. Lepiej grający bez piłki niż z piłką. Niesamowicie waleczny gracz, mający głowę w górze i potrafiący dograć dobrą piłkę.

Damian Tomasik (4 mecze, 2 gole). – Nie grał zbyt wiele. Hokeista. Świetnie uzupełniał się z Arturem Tylką. Potrafi uruchomić napastnika i oddać niesygnalizowany strzał.

Napastnicy
Karol Pelczarski ( wybrany do All Stars sezonu na pozycji lewy obrońca; 15 spotkań, 16 goli i 21 podań). – Przestawiony z obrony na środkowego. Dysponuje fenomenalnymi warunkami motorycznymi. Potrafi świetnie odnajdywać się w środku ataku. Jest zawodnikiem kompletnym o wysokim poziomie unihokejowego rzemiosła. Każdy trener życzyłby sobie mieć w drużynie takiego gracza.

Dominik Siaśkiewicz (19 spotkań, 14 goli i 23 podania). – To był jego ostatni sezon. Podjął decyzję o zakończeniu kariery. Jego atutem były dokładne podania, które w większości otwierały współpartnerom drogę do bramki oraz umiejętność przytrzymania piłeczki, gdy była taka potrzeba. Nie grał nerwowo. Opanowany i spokojny w ważnych momentach.

Piotr Kostela ( 19 spotkań, 53 gole i 23 podania, dały mu drugie miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej). Nie chciał się oceniać. My możemy napisać, że udało mu się pogodzić funkcję gracza i trenera w jednej osobie. Gra bez piłki, szukanie miejsca do podania – to mogło imponować. Nie tylko w ataku, ale też w obronie dawał sporo.
– Sezon niezły, ale praca sprawiła, iż środek sezonu był mniej udany – powiedział.

Tomasz Brzana (16 meczów, 12 goli, 9 asyst). – Z konieczności przekwalifikowaliśmy go z obrońcy w środkowego napastnika. Zrobił to dla drużyny i trzeba mu za to podziękować. Świetnie potrafi obsługiwać parterów dokładnymi podaniami. Sprawdza się w grze kombinacyjnej. Trochę słabiej radził sobie w defensywie.

Michał Leja ( 14 spotkań, 22 gole i 11 podań). – W tym roku dołączył do zespołu z Krakowa. Cechuje się walecznością, dobry w pojedynkach jeden na jeden. Potrafi znaleźć się pod bramką. Troszkę słabiej radzi sobie w defensywie grając bez piłki. To jego pierwszy sezon, w którym pokazał się z niezłej strony.

Mateusz Smarduch (17 spotkań, 4 gole, 1 asysta). – Typowy amator, który dał się namówić na grę w profesjonalnej lidze. Dobry duch zespołu, zresztą zobowiązuje go do tego ksywa „Duchu”. Umie podać piłeczkę, troszkę szwankuje u niego technika. Widać, że przez dłuższy czas grał w hokeja. Dobry motywator.

Maciej Tylka (15 meczów, 3 gole). – Zrobił spory postęp w porównaniu z zeszłym sezonem. Realizował się w ataku. Gracz bardzo szybki, potrafiący ten atut wykorzystać i zdobywać bramki. Jeszcze gubi się w zawiłościach taktycznych. Z racji młodego wieku ma jeszcze rezerwy.

Jakub Korczak ( 17 spotkań, 14 goli, 3 podania). – Dysponuje najmocniejszym strzałem w lidze. Bardzo dobrze gra w ataku. Minusem jest charakter. Musi zrozumieć, że unihokej to gra zespołowa i swoje ambicje trzeba odłożyć na bok. Musi grać dla zespołu. Jeśli będzie współdziałał z kolegami, to jest w stanie dużo osiągnąć w unihokeju. Musi pamiętać, że defensywa to podstawa w unihokeju.

Michał Fryźlewicz ( 18 meczów, 14 goli, 4 podania). –Szybkość często jest jego problemem. Czasami nie mógł spotkać się z piłeczką. Zbyt ambitny, bardzo chciał i dlatego nie wszystkie mecze miał udane. W play off potrafił w jednej tercji zdobyć trzy gole. To świadczy, że ma spory potencjał. Musi więcej pracować nad techniką.
Konrad Stypuła ( 4 mecz, 3 gole, 2 podania). – Hokeista, którego należy inaczej ocenić. Mało grał. Kiedy przychodził nam pomóc widać było u niego waleczność i mocny strzał z nadgarstka. Sprawdził się w grze kolektywnej. Były problemy z taktyką, ale wszystko współgrało, gdy trenował.

Patryk Wronka ( 4 mecz, 3 gole, 11 podań). - Najlepszy zawodnik w kraju. Można mówić, że nie trenuje unihokej, bo poświęca się hokejowi, ale gdyby skorzystał z propozycji gry w ekstraklasie szwedzkiej, to byłby jednym z najlepszych unihokeistów w świecie.

Daniel Widurski ( 7 spotkań, 2 podania). – Zawodnik Wiatru Ludźmierz, gra w juniorach tego klubu. U nas mało zagrał, ale to wielki talent, technicznie zaawansowany, mimo 15 lat. Ma spore rezerwy, ale wynikające z jego młodego wieku. W przyszłości powinien być naszym mocnym punktem.

Daniel Garb ( 18 meczów, 1 gol, 2 asysty). – Przejawia spore zaangażowanie. Jego frekwencja na treningach jest bardzo dobra. Chętny do nauki. Warunki fizyczne nie predysponują go do gry na najwyższym poziomie. Musi dużo pracować.

opr. Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9884[/SPORTOWEPODHALE]

 
21.05.2015 / 08:01

Spektakl co się zowie

- Z punktu widzenia kibica było to bardzo widowiskowe spotkanie. Niestety dla trenera bardzo nerwowe – powiedział trener Porońca, Przemysław Cecherz.

Jego podopieczni w rezerwami krakowskiej Wisły stworzyli świetne widowisko, w którym było wszystko co prawdziwy kibic futbolu uwielbia. Sporo sytuacji podbramkowych, aż pięć goli, zmienne nastroje. Doliczony czas gry i w nim rzut karny. Czegoś można jeszcze wymagać od trzecioligowych piłkarzy?

Gospodarze świetnie weszli w meczu, bo już w 4 minucie objęli prowadzenie. Nowak prostopadłą piłkę obsłużył Leszczaka, który będąc w polu karnym precyzyjnie uderzył po długim rogu. Wydawało się, że poronianie pójdą za ciosem, a tymczasem… Kolanko wyrównał w 25 minucie, a 14 minut później Wisła objęła prowadzenie. Gulczyński wykorzystał złe ustawienie w bramce Królczyka i pokonał go z rzutu wolnego bitego z okolic 25 metrów. Gospodarze jeszcze przed przerwą zdołali doprowadzić do wyrównania. Bartos z wolnego wrzucił piłkę w pole karne, Bieszczad zbyt krótko wypiąstkował futbolówkę i Pluta zrobił swoje.

W 63 minucie Poroniec przeprowadził decydującą akcję. Po rzucie rożnym obrońcy Wisły wybili piłkę na 25 metr, dopadł do niej Leszczak, uderzył bez przyjęcia i piłka po rykoszecie wpadła do bramki. W doliczonym czasie gry Poroniec mógł zwiększyć rozmiary wygranej, ale Bartos nie wykorzystał rzutu karnego.

Poroniec Poronin – Wisła II Kraków 3:2 (2:2)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9886[/SPORTOWEPODHALE]

 
21.05.2015 / 07:34

Bezbramkowe gran derbi

Gran derbi Podhala rozgrywano przy błyskawicach, wyładowaniach atmosferycznych i ulewnym deszczu. Warunki do gry były fatalne i lepiej do nich przystosowali się gospodarze.

To oni stwarzali sobie więcej sytuacji, to oni przejawiali większą ochotę do gry. Miejscowi kibice dziwili się, że z jednej strony gra lider, z drugiej zespół, który walczy o utrzymanie.

- Na boisku tej różnicy w tabeli nie było widać – twierdzi szkoleniowiec KS Zakopane, Marian Tajduś. – A przecież graliśmy mocno osłabieni. Chwała chłopakom za walkę, za serce, które zostawili na trudnym boisku. Mecz walki.
- Nie ukrywam, że przyjechaliśmy po trzy punkty, by zapewnić sobie bezpieczną przewagę – wyznaje trener NKP, Marek Żołądź. – Nie udało się. Trzeba podziękować chłopakom za walkę. Nie dało się grać na tym boisku. Żałujemy, że przeszła burza. Trzeba też oddać gospodarzom, że rozegrali dobre zawody. Ambitnie walczyli. Pełne słowa uznania. Zneutralizowali nasze ogniwa, wytrącili nasze atuty i osiągnęli remis. Nie wiem czy ich satysfakcjonuje, bo potrzebują punktów tak jak my. Powiększyliśmy przewagę o jedno „oczko”. Nie możemy się z tego cieszyć, ale też nie jesteśmy załamani. Batalia trwa, kolejne mecze przed nami.

KS Zakopane – NKP Podhale Nowy Targ 0:0

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9885[/SPORTOWEPODHALE]

20.05.2015 / 20:54

Mecz o mistrzostwo IV ligi: Podhale Nowy Targ - LKS Rylovia Rylowa

Nowotarski Klub Piłkarski Podhale Nowy Targ zaprasza na mecz piłkarski o mistrzostwo IV ligi pomiędzy Podhale Nowy Targ - LKS Rylovia Rylowa.

Mecz odbędzie się w dniu w dniu 23.05.2015 r./sobota/ na Stadionie Miejskim im. Józefa Piłsudskiego ul. Kolejowa 161. Start godz. 17.00.

wstęp:
8 zł. bilet normalny,
5 zł. bilet ulgowy /dzieci i młodzież szkolna do lat 13 w towarzystwie dorosłego opiekuna/, kobiety wstęp wolny

20.05.2015 / 19:53

Zakopiański Weekend Biegowy z Sokołem

Na tegoroczny „Zakopiański Weekend Biegowy z Sokołem” zapraszamy w dniach 5 – 7 czerwca. Będzie to piąta edycja tej ekstremalnej i bardzo widowiskowej imprezy biegowej, a rozgrywany w jej ramach kultowy Wysokogórski Bieg im. dh. Franciszka Marduły wystartuje już po raz ósmy.

Piękne widokowo trasy biegów prowadzą tatrzańskimi szlakami, są zróżnicowane pod względem dystansu i stopnia trudności, dlatego mogą się z nimi zmierzyć zarówno zawodowcy, jak i amatorzy. Nic więc dziwnego, że trzydniowe zawody organizowane przez Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” Gniazdo w Zakopanem wpisały się już na stałe w kalendarz miłośników biegów górskich, przyciągając z roku na rok coraz większe grono uczestników i kibiców.
W 2014 r. zgromadziły one ponad 750 biegaczy z całej Polski i zagranicy. Są także doceniane i nagradzane przez największe portale biegowe. Ostatnio Wysokogórski Bieg im. dh. Franciszka Marduły otrzymał „Srebrną Kozicę” w kategorii biegów na długim dystansie, a Bieg Sokoła – „Srebrną Kozicę” w kategorii biegów w stylu anglosaskim.

Najważniejszym wydarzeniem Weekendu Biegowego z całą pewnością jest Wysokogórski Bieg im. dh. Franciszka Marduły, od 2012 r. będący jednocześnie Mistrzostwami Polski w Biegach Wysokogórskich Skyrunning, a od 2014 r. wchodzący w skład elitarnego cyklu Pucharu Polski w Biegach Wysokogórskich Skyrunning.

Skyrunning jest najbardziej ekstremalną formą biegów wysokogórskich. Jedną z jego dyscyplin jest SkyRace® - bieg na dystansie ok. 20 – 30 km, rozgrywany na wysokościach powyżej 2000 m, o sumie przewyższeń sięgającej także powyżej 2000m. Jedyny bieg, który w Polsce w pełni odpowiada tym wymaganiom, to właśnie zakopiański Bieg Marduły. Jest to tym samym jeden z najtrudniejszych biegów w naszym kraju. Wystartuje w nim czołówka zawodników, a wśród nich trzykrotny zdobywca mistrzowskiego tytułu Marcin Świerc.

materiał prasowy

 
20.05.2015 / 10:40

Najwyższy szczyt zdobyty

Po 11 latach tytuł mistrza Polski kobiet w unihokeju wrócił do Nowego Targu. Wtedy pierwsze historyczne mistrzostwo kraju wywalczyły unihokeistki Szarotki. Teraz na najwyższym stopniu podium stanęły zawodniczki MMKS Podhale.

Dla Podhala było to trzecie podejście po koronę. Dwa poprzednie zakończyły się niepowodzeniem. W ubiegłym roku dość pechowo, bo Podhalanki prowadziły w finale z gdańszczankami, a jednak nie zdołały dowieść zwycięstwa do końcowej syreny i w dogrywce lepsze okazały się unihokeistki znad morza.

- Pozostał niedosyt, bo było tak blisko, kilkanaście sekund do upragnionego złota. Za rok postaramy się poprawić ten rezultat – mówił wówczas trener Podhala, Jacek Michalski. Słowa dotrzymał.

- Początek sezonu nie był dla nas udany – mówi. – Oczekiwałem lepszego wyniku w Pucharze Europy. Nie udało się nam zagrać w wielkim finale, a na to liczyłem. Niemniej był to ważny kierunek, który niewątpliwie pomógł nam w sięgnięciu po mistrzowskie berło. Wypad do Norwegii był dobrą szkołą sportu i życia. Dziewczyny zobaczyły jak się gra, jak zorganizowane są kluby na zachodzie. Jak wygląda współpraca. Dla dziewczyn była to fajna przygoda z życiem. Wspólne przyrządzanie posiłków, bycie razem przez tydzień. Nigdy tak długo ze sobą nie były. Takie chwile konsolidują. To było coś nowego i mam nadzieję, że pozostaną im miłe wspominania.

Zespół w Norwegii się skonsolidował i wyznaczył sobie nowy cel. Tym celem był szczyt w polskiej ekstraklasie. Wyszedł na niego w pięknym stylu, chociaż po drodze były i wzloty i upadki. Ale w tym najważniejszym momencie, w półfinale i finale, nie zawiódł. Szczególnie w finale dziewczyny pokazały góralski charakter. Uchodziły na faworytki, a bycie w takiej roli nie zawsze pomaga. Presja jest ogromna i z nią sobie poradziły.

- Dziewczęta w ostatniej fazie sezonu mocno się zmobilizowały – twierdzi szkoleniowiec. - Pokazały, że są waleczne, że nawet w trudnych momentach się nie poddają. Kluczem do zwycięstwa była przede wszystkim wiara. Wiara w swoje umiejętności, wiara w odniesienie sukcesu. Przy stanie 2:2 była nasza szybka odpowiedź, która uspokoiła zawodniczki. Zabrakło tylko okazalszego wypunktowania, a były ku temu okazje. Powinniśmy zdobyć dużo więcej goli. Niemniej w takim meczu liczy się zwycięstwo, nie patrzymy na inne aspekty. Atmosfera, presja robią swoje. Co prawda nie była to gra moich marzeń, ale zwycięzców się nie sądzi. Praca i jeszcze raz praca, a zespół będzie robił postępy. Nasze zawodniczki zostały dobrze ocenione, zostały wyróżnione. Mam nadzieję, że ten sukces zmobilizuje dziewczęta, pozwoli skonsolidować zespół i będzie fundamentem pod następne sukcesy. Chciałbym podziękować naszym sponsorom - firmom Wojas (Agnieszce Wojas), EFER Stanisława Karpiela oraz Maciejowi Jachymiakowi.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9877[/SPORTOWEPODHALE]

 
20.05.2015 / 10:38

Mistrzostwo za własne pieniądze

- Mistrzostwo Polski wywalczyliśmy za własne pieniądze. Miasto nam nie pomogło, nie dało złotówki. Firma Madex sfinansowała nam wyjazd na finał – mówi grający trener Górali, Piotr Kostela.

- Na szczęście w sezonie nie było dalekich wyjazdów i stać nas było na wyłożenie pieniędzy z własnej kieszeni i pokryć wszystkie wydatki związane z ligą. Chciałbym podziękować Tomkowi Rusnakowi, który dużo nam pomógł. Wielki ukłon w stronę Wiatru Ludźmierz. Gdyby nie zawodnicy z tego klubu mielibyśmy spore kłopoty kadrowe. Doceniamy to. Jeśli chcemy myśleć o czymś więcej niż tylko o mistrzostwie kraju, pokazać się w Europie, to potrzebny jest nam główny sponsor – twierdzi Piotr Kostela.

W maju 2014 roku duma górala została urażona. Po 15 latach hegemonii nowotarskich zespołów w męskim unihokeju na tronie zasiadła Zielonka. To bolało, tym bardziej, iż Szarotka przegrała finał w karnych. Dodajmy w kontrowersyjnych okolicznościach.

W całej historii mistrzostw Polski tylko dwa razy inne zespoły sięgały po mistrzostwo kraju. Pierwszym mistrzem został Dajer’s Warszawa, zaś w 2014 Zielonka. I właśnie Zielonka stanęła Góralom na drodze odzyskania tytułu. Do tego miała handicap swojego parkietu, widownię za sobą. A jednak nie obroniła mistrzowskiego tytułu, chociaż po 40 minutach była blisko dokonania tej sztuki. Koncert gry Górali w ostatnich 20 minutach powalił na kolana obrońcę tytułu. Górale szaleli na parkiecie.

- Sukces rodził się w bólach – przekonuje grający trener Górali, Piotr Kostela. – Po ubiegłorocznym niepowodzeniu zapowiadał się bardzo trudny. Pojawiły się problemy kadrowe, bo cześć zawodników po maturze wybrała się na studia do Krakowa. Nie mogła więc uczestniczyć regularne w treningach i nie zawsze mogliśmy liczyć na nią w meczach. Musieliśmy liczyć na tych co pozostali. Na szczęście pomógł nam Wiatr Ludźmierz. Sprzyjał nam też system rozgrywek. Mecze, które decydowały o układzie tabeli, rozegraliśmy u siebie. Podzieliliśmy się punktami z Zielonką, a bilans bramkowy był dla nas korzystny. Dwukrotnie okazaliśmy się lepsi od lokalnego rywala Szarotki. Pojawiła się szansa wygrania rundy zasadniczej. Nie zmarnowaliśmy jej. W play off nie mieliśmy większych kłopotów z rywalami. Na finał się sprężyliśmy, solidnie trenowaliśmy. Obraliśmy w finale skuteczną taktykę. Naszym zadaniem było nie tylko bronienie od połowy. Zawsze jeden zawodnik grając agresywnie wysoko przeszkadzał w rozprowadzaniu akcji. Największe zagrożenie czyhało na nas z ich prawej strony bliżej środka. Tam nastawiliśmy się na wygrywanie pojedynków jeden na jeden, przeszkadzaniu i wyprowadzaniu kontrataków. Zielonka grała na dwie piątki i po dwóch tercjach była przekonana, że będzie świętować. Trzeba było tylko dowieść wynik do końcowej syreny. My jednak też mieliśmy chrapkę na tytuł. Poczyniliśmy drobne roszady w składzie i byliśmy bardziej wypoczęci. Więcej determinacji było w naszej grze. Pod naszym naciskiem rywale zaczęli popełniać błędy. Szczęście też zaczęło się przechylać na naszą stronę i zdobywaliśmy gole seriami.

Górale mogli sobie pozwolić na harce, bo dysponowali trzema pełnymi piątkami. W dodatku roszady na nich nie robiły wrażenia, bo byli do nich przyzwyczajeni. Do tego doszło trzech hokeistów, a jeden z nich Patryk Wronka zrobił ogromną różnicę.

- W sezonie nie mieliśmy stałych formacji – przyznaje trener. - Graliśmy co prawda na trzy piątki, ale w różnych konfiguracjach. Niewątpliwie wiele nam pomogli zawodnicy, którzy weszli do zespołu, jak Pelczarski i Komperda z Wiatru Ludźmierz. Zawsze mogliśmy na nich liczyć. Z bardzo dobrej strony pokazał się Kuba Korczak, który zdobywał dużo bramek. W defensywie pochwalić muszę Łukasza Widurskiego i Mateusza Turwonia, którzy włożyli sporo serca w grę. Swoim ogromnym doświadczeniem pomagał nam Dominik Siaśkiewicz. W ważnych momentach potrafił tknąć zespół, jak w meczu z Łochowem.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9878[/SPORTOWEPODHALE]

19.05.2015 / 20:01

Wojciech Hajnos - Mistrz Polski z Szaflar (zdjęcia)

Już w roku 2010 na Międzynarodowym Festiwalu Piłki Ręcznej w Pabianicach, którego był królem strzelców, zachwycał wszystkich swoją motoryką. Ten niezwykle pracowity, utalentowany i lubiany chłopak przez pięć lat był niekwestionowanym liderem swojego zespołu UKS-u Świt Adecco Szaflary.

Decydował o wynikach meczów a niejednokrotnie o zajmowanych miejscach w turniejach. Jego rozwój naznaczony wieloma sukcesami przebiegał systematycznie.

Piłka ręczna jest jego pasją i nie wyobrażał sobie bez niej dalszego życia. Tym zawodnikiem interesowało się wiele klubów. W poszukiwaniu najlepszych możliwości dalszego rozwoju po zakończeniu Gimnazjum w Szaflarach trafił do Wybrzeża Gdańsk odpowiadając na zaproszenie trenera Leszka Biernackiego, byłego trenera reprezentacji Polski juniorów. Tak więc Wojciech Hajnos z Szaflar stał się zawodnikiem klubu nad Bałtykiem.

Rozłąka z domem rodzinnym, zmiana środowiska i szkoły nie była dla tak młodego chłopaka sprawą łatwą. Wsparcie, które otrzymywał ze strony rodziny i znajomych pozwoliło mu to przetrwać. Jego osobowość zjednuje mu ludzi.

Przyjeżdżając do Szaflar zawsze uczestniczył w treningach swoich kolegów z dawnego zespołu, przez których jest z radością witany.

W nowym klubie postępował jego dalszy rozwój poparty olbrzymią pracą. Do rozgrywek o Mistrzostwo Polski juniorzy młodsi Wybrzeża Gdańsk poprowadzeni zostali przez trenera Tomasza Gacyka. Z meczu na mecz zespół szybko dojrzewał. W Final Four widać było moc tych chłopaków. Potwierdzały to osiągane wyniki, a mecz finałowy dopełnił reszty.

Finał: SPR Wybrzeże II Gdańsk - UKPR Agrykola Warszawa 37:26 (23:12)
SPR Wybrzeże II: Żurawski, Polachowski - Hajnos 9, Komarzewski 8, Kwiatkowski 8, Ćwik 5, Kierat 2, Spierewka 2, Didyk 1 oraz Cygert, Orłowski, Wilkowski, Laskowski, Kopeć, Franczak, Gauden.
Kary: 8 min. (Spierewka 4 min., Hajnos 2 min., Ćwik 2 min.).
Karne: 5/5.
UKPR Agrykola: Fazan - Makowski 13, Jarosiewicz 6, Piotrowski 3, Mazurek 1, Wesołowski 1, Cybe 1, Rek 1, M. Gorczyca, Oberda, T. Gorczyca, Żelazo, Prokop
Kary: 8 min. (Makowski 4 min., Wesołowski 4 min.).
Karne: 1/1.

Siódemka turnieju:
Bramkarz - Bartłomiej Żurawski (Wybrzeże)
Lewoskrzydłowy - Piotr Jarosiewicz (Agrykola)
Prawoskrzydłowy - Wojciech Hajnos (Wybrzeże)
Lewy rozgrywający - Karol Lasocki (Vive Tauron)
Środkowy rozgrywający - Maciej Ćwik (Wybrzeże)
Prawy rozgrywający - Michał Rogalski (Unia)
Obrotowy - Jakub Bulski (Vive Tauron)

Król strzelców - Tomasz Makowski (Agrykola)
MVP - Paweł Kwiatkowski (Wybrzeże)

W meczu finałowym Wojtek był podporą swojego zespołu. Jego osobą zainteresowali się trenerzy kadry Polski i mam nadzieję, że niebawem w niej wystąpi, na co w pełni zasługuje.

materiał prasowy

19.05.2015 / 19:05

III darterski turniej z cyklu o Puchar Podhala

W najbliższą niedzielę o godz. 16.00 rozpocznie się trzeci z cyklu sześciu turniejów rozgrywanych o Puchar Podhala na ostre lotki. Jak zwykle zawodników gościć będzie jedyny w Nowym Targu lokal dostosowany do rozgrywek darterskich: „Piwnica u Winiarskich” ul. Kr. Jadwigi 48.

Turniej pod patronatem Małopolskiego Stowarzyszenia Darta jak zwykle będzie otwarty dla wszystkich chętnych (poniżej osiemnastu lat tylko za zgodą rodziców), którzy zgłoszą się osobiście w dniu turnieju do godz. 15.45.

Do tej pory w dwóch poprzednich turniejach tryumfował Mirosław Gaczorek z Krakowa, ogrywając w finałach zawodników z Nowego Targu. W pierwszym turnieju wygrał z Adamem Bazuń, w drugim z Norbertem Kadłub. W trzeciej odsłonie liczymy w końcu na finał pomiędzy miejscowymi zawodnikami, choć ograć „OLO” będzie bardzo trudno. Gaczorek na nowotarskich rozgrywkach prezentuje bardzo wysoką formę i przewodzi nie tylko w rankingu, ale również przoduje w ilości szybkich zamknięć poniżej 18 lotki (ma ich już 5). W głównej mierze liczymy na dobry występ prezentującego niezłą formę Norberta, który 9.05 w turnieju Pucharu Polski POD (Polska Organizacja Darta) zaliczanym do ogólnopolskiego rankingu zajął III miejsce. W półfinałowym pojedynku uległ Adrianowi Michnie z Krosna, który w ogólnopolskim rankingu jest w ścisłej czołówce (aktualnie 3 miejsce). Powalczyć o prymat w trzecim turnieju mogą jeszcze Adam Bazuń, Grzegorz Rams, Tomasz Fryźlewicz i Andrzej Firek, ale dla żadnego z nich nie będzie to łatwe zadanie. Nie można zapominać o tym, że goście z Krakowa, Bochni i Nowego Sącza przyjeżdżają zawsze po zwycięstwo i żaden nie jest usatysfakcjonowany niższymi lokatami, a dla wielu z nich może to być ostatnia szansa na utrzymanie się w grupie walczącej o nagrody na koniec cyklu.

Zapowiada się bardzo ciekawy i emocjonujący turniej. Organizatorzy zapraszają serdecznie wszystkich, którzy chcą zacząć rzucać lotkami w tej odmianie darta do spróbowania swoich sił (możliwość bezpłatnego wypożyczenia lotek) oraz kibiców.

Steel Dart Podhale (www.facebook.com/dartpodhale)

18.05.2015 / 21:28

Rekordowa edycja Joy Ride BIKE Festival zakończona (zdjęcia)

3 dni, ponad 1700 zapisanych w 8 konkurencjach rowerowych, nowy rekord trasy zjazdowej, niespotykane w Polsce salta na rowerze downhillowym i najmłodszy 3 letni zawodnik – sporo się działo podczas Joy Ride BIKE Festival 2015, który wczoraj zakończył się w Kluszkowcach. Imprezie patronowało Podhale24.

Gigantyczna ilość zawodnik spotkała się po raz czwarty w niespełna dwutysięcznej wsi Kluszkowce. Już od kilku tygodni znalezienie noclegu w pobliżu góry Wdżar graniczyło z cudem. Na miejscu szybko można było dojść do wniosku, że znalezienie miejsca do parkowania, również można zakwalifikować do kategorii cudów. Z resztą nic w tym dziwnego, ponieważ Joy Ride BIKE Festival, to jedna z najbardziej wyczekiwanych imprez w sezonie kolarstwa ekstremalnego. Dodatkowo tegoroczna edycja ponownie miała szczęście być rozgrywana w piękną pogodę, co w połączeniu z widokiem ze szczytu góry Wdżar sprawiło, że nie tylko zawodnicy dopisali, ale również widzowie, których przez 3 dni było ponad 8 000! Nie ma jednak co ukrywać, że taka ilość osób przyjechała głodna wrażeń! „Jesteśmy tutaj po raz drugi. Zauroczeni miejscem i niesamowitym pokazem umiejętności rowerowych postanowiliśmy, że i w tym roku musimy tu być, bo to jedyna taka impreza w Polsce” – mówi Damian Kłys z Torunia. Faktycznie, fani rowerowego szaleństwa nie mogli się tu nudzić. Przez 3 dni na każdym krańcu góry można było zobaczyć rowerzystów wykonujących podniebne ewolucje, szalone zjazdy między drzewami i potwornie męczące podjazdy.

Zjazd rowerowy, czyli tak zwany downhill uważany jest przez wielu za dyscyplinę skrajnie niszową – bo ilu znajdzie się chętnych na zasuwanie z prędkością ponad 50 km/h między drzewami i skałami? Jak pokazuje festiwal downhill w Polsce rozwija się bardzo szybko i na tegorocznym festiwalu tylko na tą dyscyplinę zapisało się ponad 500 osób! Przez trzy dni zawodnicy trenowali, walczyli o wejście do finału i następnie o samo podium. Oczywiście nie obyło się bez upadków, ale w tym roku królem dyscypliny TrekDownhill został Grzegorz Wincenciak, który z czasem 1:37 przekroczył linie mety. Pobij w ten sposób rekord trasy i zmusił komentatora do wykrzyknięcia pytania „Jak to możliwe?”.

Podczas festiwalu zawodnicy mieli okazje walczyć z czasem, ale również ze sobą – tym razem w dyscyplinie Karcher Dual Slalom. Dwóch zawodników równolegle ścigało się na wyboistym torze – w eliminacjach za dnia, w finałach przy sztucznym świetle. Zdecydowanie objawieniem slalomu była dziewięcio letnia Marta Wypiór, która poszła jak burza pokonując znacznie starsze rywalki i wdzierając się do małego finału. Z drugiej strony nie ma co się dziwić – Marta odziedziczyła po swoich rodzicach rowerowe umiejętności – Państwo Wypiórowie od lat ścigają się w zjazdach odnosząc znaczne sukcesy. W kategorii Panów niesamowitą walkę zaliczył Maciek Kucbor z Marcinem Motyką, którzy dosłownie jechali łeb w łeb. Finalnie wygrał Marcin wyprzedzając Maćka minimalnie.

W czasie kiedy zjazdowcy pokonywali kolejne bandy na gigantyczną dmuchaną poduchę lądowali zawodnicy w konkurencji DartmoorFlyBag. Skocznia, na którą się napędzali miała ponad dwa metry, a dzięki sporej prędkości wylatywali na kilka metrów do góry wykonując podwójne salta czy obroty o 900 stopni. Dzięki bezpiecznemu lądowaniu zawodnicy wykonywali najtrudniejsze na świecie ewolucje. Najlepszy z nich okazał się Filip Soczyński wygrywając konkurencje. Po rozgrzewce na miękkiej poduszce przyszedł czas na twardą ziemię, czyli konkurencję ZEW Slopestyle. Widzowie przenieśli się na tor wypełniony skoczniami, ostrymi bandami i drewnianymi kładkami o wysokości nawet 6 metrów. 30 zawodników z Polski, Słowacji, Czech i Hiszpanii pokazało w eliminacjach kawał dobrych trików. Jak twierdził jeden z zawodników – „tegoroczna edycja ZEW Slopestyle to kolejne podniesienie poprzeczki”. Prawdziwy pokaz był natomiast w finałach. Krzysztof Kawula na swoim rowerze przypominającym konstrukcją zjazdowy i ważącym ponad 18 kilo dokonał niemożliwego. Dwa lata temu próbował zrobić na swojej maszynie salto w przód na jednej z przeszkód co zakończyło się upadkiem na plecy. W tym roku nie dość, że wylądował długo oczekiwane salto, to w tym samym przejeździe wykonał salto do tyłu na wysoką kładkę w lesie. Taki trik wykonał tylko Mistrz Świata federacji FMB, który gościł na festiwalu dwa lata temu.

Przejazd Krzyska nie okazał się wystarczający, żeby wygrać ponieważ tego dnia Kuba Siedzina było niepokonany. Wykonał kombinacje salt oraz obrotów w maksymalny sposób wykorzystując potencjał toru.
Na festiwalu odbyła się również konkurencja NS BikesPumptrack, która w pewnym stopniu łączy refleks znany ze zjazdów i wyczucie roweru potrzebne w skokach. Na modułowym torze stworzonym przez firmę BT Project pełnym idealnie wyprofilowych muld zawodnicy próbowali osiągnąć jak najlepszy czas – bez pedałowania! Dzięki sile grawitacji i mocnemu uginaniu nóg Bartosz Pierzchała pokonał tor w 13,5 sekundy!

Kiedy połowa zawodników skakała i zjeżdżała, druga połowa podjeżdżała. W sobotę rano prawie 200 zawodników wystartowało w konkurencji KellysEnduro. Do przejechania mieli 4 odcinki specjalne (głównie zjazdowe). „Dwa z nich były takie same jak rok temu, natomiast drugi odcinek zmienił się nieznacznie, a pierwszy był zupełnie nowy” – mówi jeden ze startujących - Tomasz Iwachow. „Trasa była szybka, płynna, ale dość ekstremalna – nie brakowało skoczni czy przejazdów po kamieniach” – dodaje. Najszybszy okazał się Remigiusz Ciok, drugi był Marcin Motyka. Warto powiedzieć również o Romanie Kwaśnym, który na ostatnim odcinku stracił oponę na jednym z korzeni i dokończył wyścig jadąc bez niej – po drodze wyprzedając dwie osoby!

Również w niedziele rano fani męczących podjazdów mogli pokazać na co ich stać. O 11:00 prawie 500 zawodników ruszyło w wielokilometrowy maraton z serii Cyklokarpaty. W zależności od kategorii ich zadaniem było przejechanie 25, 54 lub 87km. Na najkrótszym dystansie wygrał nie kto inny jak Marcin Motyka! Widocznie po zwycięstwie w Karcher Dual Slalom, drugim miejscu w KellysEnduro i sobotniej imprezie postanowił jeszcze wyprzedzić 144 osoby i wygrać kategorie hobby. Dystans Mega należał natomiast do Mateusza Zonia, który pokonał go jedynie w 02:40:20.169, natomiast dystans 87km wygrał Łukasz Chalastra z czasem 04:25:12.634.

„Joy Ride BIKE Festival, to nie tylko impreza dla profesjonalistów, ale również dla amatorów, którzy stawiają lub chcą postawić pierwsze rowerowe kroki” – mówi organizator wydarzenia Szymon Syrzistie. Faktycznie, niezwykle miło zobaczyć ludzi wchodzących dopiero w świat rowerów… szczególnie małych ludzi. W niedzielne popołudnie dwudziestka najmłodszych zmierzyła się na torze, na którym rozgrywana była konkurencja NS BikesPumptrack. Niezależnie od wieku dawali z siebie wszystko. Jedni pedałowali, drudzy pedałów jeszcze nie mieli i odpychali się nogami. Serca publiczności zdobył 3 letni Olaf z Tych, który z delikatną pomocą taty przejechał tor. Na pytanie jak mu się podobały jego pierwsze zawody, odpowiedział – „Pierwsze to miał miesiąc temu…” To się nazywa dynamiczny rozwój kariery!
W ramach festiwalu odbył się również finał Festiwalu Letnich Filmów Sportowych wspierany przez Sony Action Cam. Przez ostatni miesiąc na fanpage’u Extreme Series amatorzy różnych sportów ekstremalnych wysyłali swoje wyczyny nagrane kamerą sportową. W piątkowy wieczór spośród 70 nadesłanych prac zostały wyłonione najlepsze i zaprezentowane licznej publiczności na wielkim ekranie kinowym. Wspólnie oglądali wszyscy – zawodnicy, widzowie oraz oczywiście najmłodsi fani rowerów.

Kolejna edycja już w Zakopanem
Sporo rekordów zostało pobitych w tej edycji. Nowy rekord trasy zjazdowej, nowy rekord ilości zawodników w downhillu (381), nowy rekord ilości zawodników w enduro (202), najmłodszy zawodnik w historii zawodów Joy’a i rekordowa ilość rowerów testowych (101). Chyba można śmiało powiedzieć, że tegoroczna edycja przechodzi do historii – właśnie jako rekordowa. Co więcej, dobra wiadomość na koniec jest taka, że kolejna edycja Joy’a tym razem w Zakopanem już za dwa miesiące, więc zapraszamy do dołączania na stronie wydarzenia: https://www.facebook.com/events/364408103724771/

Współorganizatorzy: Cyklokarpaty, BTProject, Dirt it more, Polish 4x open, Enduro Trails

materiał prasowy, zdj. Michał Adamowski

18.05.2015 / 21:03

Przygotowania rozpoczęte

O godzinie 10 rozpoczął się pierwszy trening hokeistów Podhala do nowego sezonu. To najważniejszy okres w pracy zawodników. Od naładowanych akumulatorów zależeć będzie dyspozycja w rozgrywkach ligowych.

- Przygotowania potrwają dziewięć tygodni, a więc o tydzień dłużej niż w ubiegłym roku – informuje trener Marek Ziętara.

– Pierwszy tydzień będzie wprowadzający, by pobudzić organizm do ciężkiej pracy. Potem przez osiem tygodni będą zajęcia dwufazowe.

Pierwsze zajęcia trwały ponad 90 minut. Zawodnicy biegali, grali w koszykówkę i piłkę nożną, wykonywali proste ćwiczenia gimnastyczne.

- To po to, by po dwóch miesiącach przerwy rozruszać zardzewiałe kości – skomentował trener.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9874[/SPORTOWEPODHALE]

 
18.05.2015 / 21:02

Triumfująca Paula

Paula Gorycka, wychowanka Sprintu Jordanów, triumfowała na koronnym dystansie Grand Fondo podczas Skandia Maraton Lang Team w Krakowie. Impreza zgromadziła około 1800 startujących.

Trasa Grand Fondo liczyła 85 km, prowadziła ścieżkami leśnymi, polnymi i szutrowymi, a do tego przewyższenia sięgały 1180 m.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9876[/SPORTOWEPODHALE]

 
18.05.2015 / 21:01

Kadra wyłoniona

Zawody w kajakarstwie górskim o puchar Prezydenta Miasta Krakowa były dwiema ostatnimi eliminacjami do kadry seniorów na mistrzostwa Europy i pierwsze edycje Pucharu Świata. Wcześniej kajakarze walczyli o punkty w Liptowskim Mikulaszu.

Można powiedzieć o małej porażce rodziny Polaczyków. Rodzinę reprezentowało czterech przedstawicieli, a w kadrze znalazł się tylko Mateusz. W niedzielnym finale K-1 miał drugi czas, ale na jednej z bramek złapał 50 punktów karnych i został przesunięty na siódme miejsce. Drugi był jego brat Rafał, ale ten wcześniej już pogrzebał szansę na awans do drużyny narodowej.

Niespodzianką jest odpadnięcie Joanny Mędoń Polaczyk, która przegrała rywalizację z dwoma młodymi kajakarkami – Klaudią Zwolińską i Sarą Ćwik. Mędoń złapała 50 punktów karnych i sklasyfikowana została na szóstej pozycji.

- Fachowcy twierdzą, że trasa nie była zbyt trudna, na jazdę szybką i dynamiczną. Było kilka pułapek. Wertykale dawały w kość. Były dwa i stąd te karne punkty. Zawodnicy chcieli wejść pod palikiem głową i całą łódką i to się nie udawało. Rozmawiałem z ojcem Polaczyków i stwierdził, że nie ma paniki, nie ma co rozpaczać. Z czasem przyjdzie forma. Na razie w K -1 w gazie jest Popiela. Trener kadry Jarek Miczek stwierdził, że po obserwacji zawodów jedyną niewiadomą było trzecie miejsce w kadrze K-1. W sumie był zadowolony, a straty w najważniejszych imprezach zweryfikują dyspozycję nominowanych – informuje nas Józef Dyda, komentator imprez kajakowych.

Świetnie w C-2 zaprezentowali się pienińscy kanadyjkarze. Do kadry awansowały dwa duety – bracia Filip i Andrzej Brzezińscy oraz Michał Wiercioch i Grzegorz Majerczak mistrzowie świata U23. W sobotę bracia Brzezińscy zajęli trzecie miejsce, ale w finale pojechali znakomicie i okazali się najszybsi i najdokładniejsi. – Pływają naprawdę pięknie. Na trzecim miejscu uplasowali się nasi mistrzowie świata młodzieżowców – skomentował Józef Dyda.

Dwie zawodniczki mamy w kadrze C-1. Druga w zawodach była Ewa Hurkała (Pieniny Szczawnica), a trzecia Justyna Janczy (Spływ Sromowce Wyżne) i one będą reprezentować biało –czerwone barwy na najważniejszych zawodach pierwszej części sezonu.

O miejsca w kadrze rywalizowali juniorzy. Dla nich były to dopiero dwie pierwsze kwalifikacje, dwie kolejne za tydzień. Tutaj miłe wieści. Pierwsze miejsce w K-1 zajął reprezentant Pienin Szczawnica Krzysztof Majerczak, a trzeci był jego klubowy kolega Bartosz Kubik. Ten ostatni to 15-latek o ogromnym talencie, który świetnie popłynął ze starszymi rywalami. Pod Trzema Koronami rośnie więc kolejny wielki talent polskiego kajakarstwa slalomowego. Słabiej popłynął Kuba Brzeziński, który zajął piąte miejsce, ale złapał 50 punktów karnych.

- Zawody emocjonujące, bardzo ciekawe. Najbardziej ekscytująca walka była w jedynce kajakowej. Biło się czterech zawodników o trzy miejsca. Niestety tylko jeden z Polaczyków zdołał się przebić do kadry na pierwszą cześć sezonu. Jeśli w kolejnych startach udowodnią, że forma rośnie, to na drugą część mogą dołączyć do drużyny narodowej – powiedział Józef Dyda.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9873[/SPORTOWEPODHALE]

18.05.2015 / 21:01

Brąz Kowalczyk

W Luboniu rozegrano indywidualne i drużynowe mistrzostwa Polski młodzików w tenisie stołowym. Zuzanna Kowalczyk (Gorce Nowy Targ) w grze podwójnej wywalczyła brązowy medal.

Grała w parze z Martyną Stachniak z Nurtu Przemysł. W singlu Kowalczyk sklasyfikowana została na miejscach 17-24. Lepiej w grze pojedynczej zaprezentował się Szymon Kolasa, który uplasował się na miejscach 9-12. Z kolei Miłosz Długopolski sklasyfikowany został na miejscach 33-48.

W deblu Kolasa z Wojciechem Góreckim (Progres Kraków) zajęli miejsca 5-8. Długopolski grał z Damianem Korczakiem (Progres Kraków) plasując się na miejscach 9-16.

W drużynówce zarówno dziewczęta (Kowalczyk, Natalia Krupa) jak i chłopcy (Kolasa, Długopolski, Patryk Kowalkowski) sklasyfikowani zostali w przedziale miejsc 5-8.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9875[/SPORTOWEPODHALE]

18.05.2015 / 20:29

Trójmecz lekkoatletyczny województw Podkarpackiego Świętokrzyskiego i Małopolskiego. Rekord I LO Jakuba Złahody!

Na stadionie AWF w Krakowie, jedynym, z prawdziwego zdarzenia, obiekcie lekkoatletycznym w Województwie Małopolskim, zainaugurowano letni sezon. Wydarzenie to miało miejsce w ramach, mających kilkuletnią tradycję - Memoriału Trenerów i Trójmeczu Lekkoatletycznego Juniorów Młodszych. W imprezie uczestniczyli zawodnicy z sześciu województw, ponad 600 osób.

W meczu juniorów młodszych, do punktacji zaliczano miejsca zajęte przez dwóch najwyżej sklasyfikowanych reprezentantów województwa. Zwycięsko z tej towarzyskiej rywalizacji wyszło Województwo Małopolskie. Z przyjemnością odnotowujemy, że do sukcesu przyczynili się zawodnicy UKS „Gimpel” Nowy Targ działającego przy I Liceum Ogólnokształcącym. Krzysztof Kosakowski wygrał pchnięcie kulą, a Julia Krempaska zajęła piąte miejsce w biegu na 100 metrów przez płotki.

Pozostali młodsi juniorzy UKS „Gimpel” uplasowali się, w swojej kategorii wiekowej, na następujących miejscach:
4. Krzysztof Kosakowski w rzucie dyskiem; 6. Klaudia Kmin w pchnięciu kulą; 8. Sabina Krupa w pchnięciu kulą; 8. Dawid Pulit w biegu na 1500 metrów; Kamil Jaworski – 12. na 400 metrów, 16. na 200 metrów; Magdalena Jaróg – 12. na 200 metrów, 25 na 100 metrów.

Juniorzy, w kategorii wiekowej 1996-97, zajęli następujące miejsca: 2. Jakub Złahoda w biegu na 600 metrów; 6. Adrian Sobolak w skoku w dal; Szymon Waksmundzki – 7. na 200 metrów, 9. na 100 metrów; Magdalena Wysoczyńska – 2. w skoku w dal, 11. w biegu na 100 metrów.

Jakub Złahoda ustanowił rekord Szkoły w biegu na 600 metrów – 1:30.49. Gratulujemy! Poprzednim rekordzistą był Oskar Nowak, rezultat 1:31.01 uzyskał na Mitingu Lekkoatletycznym „Witaj Szkoło” 29.08.2013 r. w Sosnowcu.

Komunikat z zawodów i więcej zdjęć można pobrać na stronie uksgimpel.or.pl.

Tekst i zdj. Piotr Jabłoński

 
17.05.2015 / 22:19

Lider nie zawiódł

Lider nie zawiódł i wywiózł trzy punkty z Ludźmierza. Wiatr wypompował się w środę stawiając zacięty opór w pucharowej potyczce liderowi czwartej ligi.

Festiwal goli oglądali kibice w Zaskalu. Wychodzili usatysfakcjonowani, bo poligon strzelecki urządzili sobie ich pupile. Piłkarze z Łapsz już po pierwszych trzech kwadransach zostali rozstrzelani (6:0).

Ładne spotkanie oglądali widzowie w Tylmanowej. Było sporo szybkich akcji, ale skuteczniejsi okazali się gospodarze. Rabczanie z upływem czasu byli coraz bardziej bezradni.

Bystry prowadził w 8 minucie 2:0 i wydawało się, że jest po sprawie. Innego zdania byli piłkarze z Ochotnicy i wykorzystali błogostan rywala, doprowadzając do wyrównania. Mieli też piłkę meczową, ale nie wykorzystali karnego.
W Czarnej Górze gospodarze wygrali 1:0 z lipniczanami, ale tylko na pierwszą połowę starczyło im sił. W drugiej goście mocno naciskali, a Granit się bronił. Być może sobotnie wesele było przyczyną osłabnięcia gospodarzy.
Zawrat grał w dziewiątkę, ale nie dlatego, że dwóch piłkarzy wyleciało za czerwone kartki. Po prostu niedyspozycje wykluczyły ich z gry, a ławka… była pusta. Mimo to dzielnie stawiali czoła rezerwom NKP.

Bardzo zacięty pojedynek stoczono w Jordanowie. Tam było jak na huśtawce. Nastroje się zmieniały. Klikuszowianie mieli świetne wejście w mecz, a potem oddali inicjatywę gospodarzom. Przyjezdni musieli gonić wynik. Mieli w swych szeregach S. Kurowskiego, który zaliczył hat tricka i rozstrzygnął o końcowym rezultacie.

Granit Czarna Góra – Babia Góra Lipnica Wielka 1:0 (1:0)
Zawrat Bukowina Tatrzańska – NKP Podhale II Nowy Targ 2:3 (0:2)
Jordan Jordanów – Lepietnica Klikuszowa 2:3 (2:1)
Wiatr Ludźmierz – Orkan Raba Wyżna 0:3 (0:0)
Skalni Zaskale – KS Łapsze Niżne 8:2 (6:0)
Lubań Tylmanowa – Wierchy Rabka 3:0 (2:0)
Bystry Nowe Bystre – Gorc Ochotnica 3:3 (3:2)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9863[/SPORTOWEPODHALE]

 
17.05.2015 / 22:16

Bogatsi o trzy punkty

Lider czwartej ligi wraca z Nowego Sącza bogatszy o trzy punkty. W drugiej połowie, gdy grał z przewagą dwóch graczy, posiadał miażdżącą przewagę, ale zawodził pod bramką.

Początek spotkania to szachy. Podhale grało pod wiatr i tak naprawdę, poza dwoma rzutami wolnymi, nic się nie działo pod obydwoma bramkami. Dużo walki o zdominowanie środka pola. W 36 minucie goście przeprowadzili składną akcję i nowotarżanie objęli prowadzenie. Niestety tuż przed przerwą górale stracili piłkę w środku pola i… gola.

Druga połowa rozpoczęła się świetnie dla lidera. Świerzbiński był faulowany na 18 metrze z boku pola karnego. Rozegrał piłkę do Hałgasa, a ten huknął jak z armaty. Futbolówka wylądowała w okienku. Gospodarze nie mogli sobie poradzić z szybkimi atakami lidera i często faulowali. Toteż mecz kończyli w dziewiątkę.

Sandecja II Nowy Sącz – NKP Podhale Nowy Targ (1:1)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=9868[/SPORTOWEPODHALE]

17.05.2015 / 12:30

Mocarny Zbój - zawody dla twardzieli!

Już w sobotę 23 maja br. odbędą się po raz VI Mistrzostwa Amatorów w Cross-Triathlonie - Mocarny Zbój. W sobotę o godz. 11.00 z plaży Zamajerz w Niedzicy wystartują zawodnicy, którzy będą mieć do pokonania dystans pływacki 1,3 km w akwenie otwartym, trasę rowerową MTB o długości 36 km oraz 10-cio kilometrowy odcinek biegowy.

Mocarny Zbój - jedne z najstarszych i chyba jedyne nieprzerwanie organizowane zawody „typowo” crosstriathlonowe w Polsce. Cross znaczy terenowy, czyli zawody obywają się praktycznie poza drogami asfaltowymi. Pływanie odbywa się w górskim jeziorze, które nie zawsze ma ciepłą wodę. Atrakcją jest podróż na linię startu turystycznym statkiem „Biała Dama”. Dystans 1.3 km płynie się w linii prostej w wodach Jeziora Czorsztyńskiego, co wymaga od zawodników umiejętności nawigowania w akwenach otwartych. Trzy pętle wyścigu rowerowego po leśnych drogach gościnnego dla zawodów Nadleśnictwa Krościenko wokół gór Cisówka, Hombark i Barwinkowa Góra na Polskim Spiszu. Trasa wymaga kondycji i dobrej techniki na zjazdach. Bieg to ciężka wspinaczka na początku i wyczerpujący zbieg na koniec.
Równolegle z Mocarnym Zbójem odbywa się wyścig, dla tych, którzy chcą sprawdzić swoje siły na mniejszym dystansie. Cypisek to 0,2 km pływania, 12 km jazdy na rowerze oraz 3 km biegu – świetne dla początkujących zawodników!

Zawody Mocarny Zbój to nie tylko impreza dla sportowców. Organizatorzy serdecznie zapraszają wszystkich, którzy lubią kibicować lub pomagać w organizacji wydarzeń sportowych.

Oprawę wydarzenia co roku wspiera Klub Oręża Dawnego Klinga robiąc nieco hałasu swoimi szablami oraz armatami! To doskonała okazja, aby spędzić sobotnie popołudnie nad brzegiem Jeziora Czorsztyńskiego w otoczeniu wspaniałych emocji sportowych, które przecież tak szybko udzielają się wszystkim!

Strona internetowa zawodów // http://www.mocarnyzboj.pl/
Facebook // https://www.facebook.com/mocarnyzboj

Za organizację zawodów Mocarny Zbój odpowiedzialna jest Fundacja Frydman Triathlon przy wsparciu Zespołu Elektrowni Wodnych Niedzica S.A. oraz Fundacji Rozwoju Regionu Jeziora Czorsztyńskiego, a także wielu innych partnerów i przyjaciół.

Fundacja Frydman Triathlon jest także organizatorem zawodów FRYDMAN Triathlon oraz współorganizatorem zawodów TATRAMAN. Serdecznie zapraszamy na strony internetowe zawodników i miłośników triathlonu! Zapisy na te zawody nadal trwają!

FRYDMAN Triathlon // http://frydmantriathlon.pl/
TATRAMAN // http://tatraman.eu/

materiał prasowy

17.05.2015 / 11:34

Puchar Rektora PPWSZ dla Grzegorza Opiała (zdjęcia)

NOWY TARG. W III Biegu o Puchar Rektora PPWSZ wystartowało blisko stu zawodników. Pierwszy na mecie był Grzegorz Opiał z Wiśniowej, który wyprzedził Michała Talagę z Raby Wyżnej i Piotra Biernawskiego Nowego Targu.

Czwarty był nowotarżanin Piotr Huzior, a piąty Kamil Jezierski z Krakowa.

Wśród kobiet najlepszy czas miała Krystyna Szaflarska z Zębu. Drugie miejsce zajęła Karolina Nowak z Nowego Targu, trzecie - Agnieszka Kus z Krakowa. Kolejne miejsca zdobyły: Bogusława Siwa-Zych (Kraków) i Gabriela Milon (Czarna Góra).

Trasa dziesięciokilometrowego biegu prowadziła z Rynku w stronę Gorców - przez Zadział, Robów, Szuflów i Kowaniec.

s/ zdj. Michał Adamowski


Fatal error: Call to a member function getElementsByTagName() on a non-object in /home/users/rajski/public_html/chicago24.pl/includes/function.php on line 437