Co nowego na Podhalu ?

 
16.04.2014 / 17:59

W nocy i nad ranem przymrozki

W nocy ze środy na czwartek, po północy, wystąpią na Podhalu przymrozki - ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Krakowie. Temperatura spadnie do około 0°C, przy gruncie do -3°C.

Przymrozki mogą występować do godzin rannych.

r/

16.04.2014 / 16:11

Grzegorz Watycha w imieniu "Fali" dziękuje mieszkańcom Nowego Targu za zaangażowanie w inicjatywę budowy basenu i proponuje nazwę dla obiektu

NOWY TARG. - To tekst podziękowań jakie chciałem przekazać w trakcie dzisiejszego otwarcia pływalni, jednak moja prośba o udzielenie głosu spotkała się ze zdecydowaną odmową ze strony p. Burmistrza, mimo że zaznaczyłam iż chcę wystąpić w imieniu Stowarzyszenia FALA, które uważam ma legitymację do tego by zabierać głos w sprawie basenu - wyjaśnia Grzegorz Watycha.

W przesłanym oświadczeniu czytamy:

"Szanowni Państwo,
w związku z odmową udzielenia mi głosu w trakcie otwarcia krytej pływalni, przez Burmistrza Miasta, proszę o opublikowanie poniższych podziękowań, które na pierwszym miejscu należą się - w tym wypadku - szczególnie Mieszkańcom Nowego Targu.

Jako radny Miasta Nowego Targu wybrany z listy Komitetu obywatelskiego „Nasze Miasto”, który powstał na bazie Społecznego Komitetu na Rzecz Budowy Krytej Pływalni w Nowym Targu (później Stowarzyszenia „FALA”) chciałbym z okazji uroczystości otwarcia basenu, serdecznie podziękować tym mieszkańcom miasta, którzy w 2007 roku w liczbie ponad 5 tysięcy podpisali się pod Apelem w sprawie budowy krytej pływalni. Każdy kto wówczas podpisał się pod tą inicjatywą, może czuć się współautorem powstania tego obiektu, który jest najważniejszą i najpotrzebniejszą inwestycją ostatnich lat w Nowym Targu. O tym jaki był „głód” basenu w Nowym Targu, najlepiej świadczy zainteresowanie jakim cieszy się obiekt po udostępnieniu w ostatnich tygodniach.

Ruch na rzecz budowy krytej pływalni była to pierwsza oddolna inicjatywa obywatelska, która w rezultacie doprowadziła do powstania tego obiektu! Jest on symbolem i namacalnym dowodem na to, że każdy mieszkaniec, choć na co dzień tego nie zauważa, ma realny wpływ na otoczenie, poprzez oddanie swojego głosu w procesie demokratycznego wyrażenia opinii w naszym życiu społecznym.

Dlatego dla upamiętnienia tej wielkiej inicjatywy społecznej na rzecz budowy pływalni, która zjednoczyła tak wielu mieszkańców naszego miasta, wychodzę dziś z inicjatywą, aby nadać otwartej dziś uroczyście krytej pływalni w Nowym Targu nazwę „FALA”.

Ze świątecznymi pozdrowieniami
Grzegorz Watycha

opr.s/

16.04.2014 / 15:10

Zarząd MMKS: "Bardzo zabolało nas stwierdzenie, że nie pamiętamy o uczniach"

NOWY TARG. "Szok i niedowierzanie. To jedyne uczucie, którego doznaliśmy po przeczytaniu artykułu n/t utworzenia klasy sportowej" - piszą członkowie Zarządu Miejskiego Młodzieżowego Klubu Sportowego Podhale w opublikowanym na ich stronie oświadczeniu.

Przypomnijmy, kilka dni temu zamieściliśmy oficjalną odpowiedź burmistrza Nowego Targu na interpelację jednego z radnych na temat możliwość utworzenia klasy sportowej o profilu hokej na lodzie w Szkole Podstawowej Nr 5 w Nowym Targu. W odpowiedzi Marek Fryźlewicz napisał, że klasy sportowej nie będzie, a winę za ten stan rzeczy ponosi m. in. Klub, który "nie wykazał aktywności", "zapomniał o uczniach".

Zarząd MMKS w swoim oświadczeniu pisze: "Jak możemy w sposób bezkompromisowy prowadzić dialog medialny z instytucją, która współtworzy MMKS Podhale Nowy Targ (Miejski Młodzieżowy Klub Sportowy)?

Ponieważ jest to ogromnie trudne, przytoczymy fakty z ostatnich miesięcy.

Początkiem bieżącego roku rozpoczęte zostały intensywne działania w zakresie powstania klas sportowych o profilu hokejowym. Wtedy też zarząd Klubu podjął starania mające na celu ograniczenia kosztów związanych z transportem (dojazdy ze szkoły na lodowisko i odwrotnie) – można to było uzyskać, przenosząc klasy sportowe do Gimnazjum nr 1 sąsiadującego z lodowiskiem (jak bywało przed laty) oraz do Szkoły Podstawowej nr 5, która znajduje się w najbliższym położeniu od lodowiska. Zmiana tych szkół w znacznym stopniu wpłynęłaby na lepszą organizację zajęć na lodzie (ideą pomysłu było max wykorzystanie lodu w godz dopołudniowych).

W temacie tym przedstawiciele Zarządu wielokrotnie spotykali się z Burmistrzem Janem Kolasą. Wiele wskazówek, sugestii i porad otrzymano od Naczelnika Wydziału Oświaty Pana Janusza Stopki. Pełny zakres działań znał również Przewodniczący Miejskiej Komisji Sportu Pan Marek Batkiewicz.

Ostatecznie z incjatywy Klubu doszło do spotkania wszystkich zainteresowanych stron: Burmistrz Kolasa, Prezes i Vice Prezes MMKS Podhale Nowy Targ oraz Dyrektor Szkoły Podstawowej Nr 5 – finalnie spotkanie, nie przyniosło zamierzonych rezultatów. I zapewniamy Państwa, że powodem nie były ... niewygodne postanowienia umowy. Zaraz po spotkaniu wszystkich zainteresowanych stron, przedstawiciele Zarządu spotkali się z rodzicami dzieci z rocznika 2004 w celu poinformowania o ostatecznej decyzji pozostawienia klasy sportowej w Szkole Podstawowej nr 11, o terminie rekrutacji i konieczności skompletowania niezbędnych dokumentów.

Bardzo zabolało nas stwierdzenie, że nie pamiętamy o uczniach.

Przypomnieć chcielibyśmy, że to Klub z własnej inicjatywy organizował w tym roku szkolnym Naukę Jazdy na łyżwach dla dzieci z klas I, II, III, które cieszyły się dużym zainteresowaniem dzieci, nauczycieli i urzędników. Cała to Akcja miała na celu stworzenie jak najlepszych warunków do uprawiania sportu i mała również stanowić podstawę do tworzenia przyszłych klas sportowych. Tym bardziej w tym kontekście bolą słowa „zapomniano o uczniach”.

Zarząd MMKS Podhale Nowy Targ"

Na zdjęciu prezes MMKS Podhale Agata Michalska oraz rzecznik Klubu Jerzy Pohrebny. W środku nie będący członkiem zarządu MMKS Czesław Borowicz.
opr. s/

16.04.2014 / 13:08

Nowotarska pływalnia - oficjalnie otwarta. Nie obyło się jednak bez zgrzytów (zdjęcia)

NOWY TARG. Z udziałem ministra sportu Andrzeja Biernata, marszałka Małopolski Marka Sowy, starostów, burmistrzów, wójtów, urzędników - otwarto dziś w mieście basen. Przygotowana z wielką pompą uroczystość nie przebiegła dokładnie według planów. Burmistrz nie pominął okazji, by upokorzyć "Falę" i pokazać opozycji, gdzie jej miejsce.

Gości przy wejściu witali "Mali Śwarni". Potem dziewczęta z zespołu bawiły się w wodzie, próbując w niecce tańczyć po góralsku.

- To szczególny dzień, niezwykła uroczystość, szczególne miejsce gdzie przychodzimy po rekreacje i zdrowie. Miejsce, które jest dowodem na to, że w Nowym Targu marzenia się spełniają - mówił Marcin Jagła. Naczelnik Wydziału Promocji wystąpił w roli konferansjera.

Burmistrz Nowego Targu podkreślał jak ważna jest to dla miasta i powiatu uroczystość. Inwestycję nazwał "ogromną i skomplikowaną technicznie". - Nie ulega wątpliwości, że Nowy Targ jest miastem sportowym. To jedyny taki obiekt w powiecie - mówił Marek Fryźlewicz.

Wymienił w kwotach i procentach wielkość środków przekazanych na sport z budżetu miasta. W tym roku to - jak mówił - 22 mln zł, a w ciągu całej kadencji - ponad 60 mln.

Dziękował radnym poprzedniej i obecnej kadencji, pracownikom Urzędu Miasta, poszczególnym naczelnikom wydziałów, projektantom, inspektorom nadzoru budowlanego, wykonawcom i "wszystkim, którzy wspierali budowę". Na zakończenie dodał: - Z góralskiej przekory powiem, że dziękuję także tym, którzy rzucali nam kłody pod nogi, ale w ten sposób też pomogli, bo to determinowało mnie dalszych prac. Szczególnie myślę tu o Stowarzyszeniu Fala...

Przedstawienie Stowarzyszenia Fala, które powstało na kanwie Społecznego Komitetu wspierającego ideę budowy basenu - jako szkodnika było przykrymi w odbiorze słowami. Przypisanie największych zasług w budowie basenu radnym, urzędnikom, projektantom i wykonawcom - to dodatkowe upokorzenie dla tych, którzy od początku walczyli o budowę basenu. Obecna pływalnia w niewielkim stopniu przypomina projekt, który został wybrany do realizacji.

Te zmiany i poprawki na lepsze (np. przeniesienie szatni z przyziemia na ten sam poziom co niecki) wywalczyło Stowarzyszenie, które wcześniej jak Społeczny Komitet w kilka dni zebrało 5 tys. podpisów pod apelem o budowę pływalni.

Łagodził nieco te słowa Paweł Liszka. - Ten obiekt od wielu lat czekał, by powstać. Świadczy to o tym, że wsłuchujemy się w głosy i potrzeby mieszkańców. Są potyczki słowne - kto pierwszy miał pomysł, inicjatywę. Ale sukcesem jest to, że ten basen jest i że jesteśmy tutaj. Dziękuję mieszkańcom, którzy pozytywnie wspierali budowę basenu. Życzę byśmy w przyszłości byli dumni, że mamy z Nowego Targu zawodników odnoszących sukcesy - mówił przewodniczący Rady Miasta.

Gratulacji nie szczędzili zaproszeni gości. - To świetny obiekt. Dowód, że Polska jest w Europie. Takiego obiektu nikt na świecie by się nie powstydził, zwłaszcza w miasteczku takim jak to. Oby było ich więcej. Liczę, że przyjadę otwierać kolejne takie obiekty - mówił minister Andrzej Biernat.

- Bardzo nam brakowało tej pływalni. Nie tylko mieszkańcom, ale i turystom odwiedzającym tę część Małopolski - wtórował mu marszałek Marek Sowa.

Święcący obiekt ks. Tadeusz Juchas był praktyczny w swoich życzeniach, mówiąc iż ma nadzieję, że miastu nie zabraknie środków na utrzymanie basenu i na płace dla pracowników.

Radnemu Grzegorzowi Watysze - odmówiono przywileju zabrania głosu.

Ponieważ tradycją jest, by w wodzie przy takiej okazji wylądował gospodarz - burmistrz, zgodnie ze scenariuszem miał skorzystać ze zjeżdżalni. Wszedł po schodach i zniknął w rurze. Ponieważ nie pojawiał się przez ponad minutę - jego nieobecność żartobliwie komentował m. in. senator Stanisław Hodorowicz. Pojawiły się słowa o "zniknięciu burmistrza" i że "nie szkodzi, bo mamy jeszcze dwóch".

Okazało się, że korzystanie z tej atrakcji - będąc w garniturze - wcale nie jest łatwe. Gdy wreszcie Marek Fryźlewicz wyłonił się z otworu zjeżdżalni nie był to niestety triumfalny wjazd do wody.

Zaplanowane na dziś kolejne spotkania, w tym konferencja prasowa z ministrem - została odwołana.

Sabina Palka, zdj. Michał Adamowski

16.04.2014 / 12:47

Ratownicy nie wyruszyli dziś na poszukiwania zaginionego 78-latka z Piekielnika

Prowadzone od soboty poszukiwania 78-letniego mężczyzny, który zaginął na terenie tzw. "Bagien piekielnickich", został dziś zawieszone. Akcja nie przyniosła żadnych rezultatów. Do wczoraj, do godz. 22, ratownicy nie natrafili na żaden ślad zaginionego. W ciągu trzech dni przeszukano teren o pow. 8 tys. hektarów.

- Wszystkie informacje, jakie zebraliśmy w ciągu tych ostatnich trzech dni, zostaną przeanalizowane i spróbujemy wyciągnąć z nich wnioski. Jeśli pojawią się też jakieś informacje, które by wskazywały, gdzie może być zaginiony mężczyzna, to poszukiwania zostaną wznowione - informuje Mariusz Zaród, naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR.

Ratownicy dodają, że teren w którym zaginął 78-letni mieszkaniec Piekielnika jest bardzo rozległy, dziki i niebezpieczny. Dużo tu mokradeł i bagien.

r/

16.04.2014 / 12:11

Podhalańscy skoczkowie u Kuby Wojewódzkiego

Wczoraj w telewizyjnym szoł Kuby Wojewódzkiego w telewizji TVN gościli podhalańscy skoczkowie - Dawid Kubacki z Nowego Targu i Jan Ziobro ze Spytkowic - oraz Maciej Kot. Nieobecny był Kamil Stoch z Zębu.

Rozmowa miała luźny charakter. Prezenter pytał skoczków ich m.in. o zarobki, Ziobrę o słynny "luz w d...". Sportowcy opowiadali m.in. o tym, czy mają narzeczone i kiedy się żenią.

Podhalańscy skoczkowie wypadli dobrze - nie byli stremowani, interesująco się wypowiadali i zrobili ogólnie dobre wrażenie.

Fragmenty programu: TUTAJ

r/

16.04.2014 / 10:23

Na chwilę wróciła zima

W nocy na Podhalu spadło kilka centymetrów mokrego śniegu. Biało jest w Zakopanem, na Podtatrzu i w wyżej położonych terenach. W ciągu najbliższej dobry śniegu może jeszcze przybyć, ale nie utrzyma się długo.

Na zdjęciu śnieg w Łapszance. Zdjęcie otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl. Dziękujemy.

r/

 
15.04.2014 / 22:12

Dwa śnieżne dni

Prognozy pogody mówią o dwóch dniach - mniej lub bardziej intensywnych - opadów śniegu na Podhalu. Pokrywa śnieżna nie utrzyma się długo, ale może przybyć od 10 do 15 cm białego puchu. Śnieg, według synoptyków, pojawi się na terenach położonych powyżej 500 m n.p.m.

Będzie chłodno. Temperatura nie przekroczy w środę w ciągu dnia 5°C, w nocy spadnie do około -2°C.

r/

15.04.2014 / 14:04

Policja przejęła 50 działek dilerskich narkotyków

Zakopiańska policja zatrzymała za posiadanie narkotyków 21-letniego mieszkańca powiatu sędziszowskiego. Policjanci wylegitymowali mężczyznę przy ul. Bronisława Czecha. Był zdenerwowany i to go zdradziło.

- Policjanci z oddziału prewencji patrolowali ulice naszego miasta o postanowili wylegitymować młodego mężczyznę, który na ich widok dziwnie się zachowywał. 21-latek był bardzo zdenerwowany. Po kilku minutach okazało się, dlaczego. W stojącym obok samochodzie ukrył narkotyki - relacjonuje asp. szt. Roman Wieczorek z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. - Pod kanapą w samochodzie mężczyzny funkcjonariusze znaleźli ponad 20 gramów narkotyków. Sprawą mieszkańca powiatu sędziszowskiego zajęli się policjanci z wydziału kryminalnego. Narkotyki przygotowane do sprzedaży zapakowane były w woreczki dilerskie z zapięciem strunowym i papierowe zawiniątka. Było to 50 działek dilerskich. Badanie testerem wykazało, że jest to amfetamina i marihuana o czarnorynkowej wartości około 1000 złotych. Ustalamy skąd pochodziły narkotyki i do kogo miały trafić.

- Podejrzany usłyszał już zarzuty posiadania narkotyków oraz udzielania ich innej osobie - dodaje. Grozi mu do 3 lat więzienia.

r/

 
15.04.2014 / 13:56

Odwołano poszukiwania zaginionej 15-latki. Znalazła się Maniowach

15-letnia nowotarżanka Ornelia, która w sobotę wyszła z domu i od tego czasu nie dała znaku życia, odnalazła się po dzisiejszych publikacjach w prasie.

- Nastolatka odnalazła się na terenie Maniów. Została przekazana pod opiekę rodziców - informuje podkom. Roman Wolski, rzecznik nowotarskiej policji.

r/

15.04.2014 / 10:40

Kolejny dzień poszukiwań mieszkańca Piekielnika. Żadnych dobrych wieści

Rozpoczął się kolejny dzień poszukiwań 78-letniego mieszkańca Piekielnika. Mężczyzna poszukiwany jest od soboty. Tego dnia wyszedł do lasu i ślad po nim zaginął. Poszukiwania prowadzone są w bardzo trudnym, niedostępnym terenie.

Na razie grupa poszukiwawcza nie natrafiła na żaden ślad. Szanse na odnalezienie mężczyzny maleją z każdym dniem. Teren, w którym prowadzone są poszukiwania, jest mało dostępny i niebezpieczny. To mokradła, bagna i grzęzawiska. W wiele miejsc nie da się dojechać nawet quadem czy samochodem terenowym. Pojazdy szybko grzęzną w błocie. Poszukiwania prowadzone są z udziałem ludzi (GOPR, straż pożarna, policja) i psów. Ratownikom pomaga śmigłowiec.

r/

15.04.2014 / 09:57

Komendant kontra radny - ruszył proces o pomówienia. Sędzia proponuje mediację

Przed Sądem Rejonowym w Nowym Targu ruszył proces, jaki komendant nowotarskiej policji podinsp. Zbigniew Domalik wytoczył radnemu gminy Nowy Targ Stanisławowi Waksmundzkiemu. Na pierwszym posiedzeniu sąd zaproponował stronom mediację.

Na rozprawie obecny był radny Waksmundzki w towarzystwie adwokata i dwóch znajomych, komendanta Domalika reprezentowała mecenas. Rozprawa została utajniona, sędzia zarządził opuszczenie sali przez osoby postronne, ale już po dwóch minutach wszystko było jasne. Rozprawę odroczono i zarządzono mediacje.

Stanisław Waksmundzki powiedział, że poczeka, co zaproponuje druga strona. Pytany przez dziennikarzy, czy bierze pod uwagę przeprosiny, odpowiedział: - Jeśli komendant zażąda przeprosin ,to będziemy się zastanawiać, choć ja nie mam za co przepraszać.

Komendant na razie nie chce wypowiadać się jednoznacznie w tej sprawie. W rozmowie z Podhale24.pl mówi, że musi zastanowić się, wysłuchać propozycji i dopiero wtedy podejmie decyzję. Kwituje to jednym słowem: - Zobaczymy.

Zbigniew Domalik zwraca uwagę na fakt, że radny posunął się za daleko oskarżając całą nowotarską policję o mafijną współpracę z przestępcami. - Trzeba się liczyć z konsekwencjami tego, co się robi i co się mówi.

W ub.r. na sesji Rady Gminy Nowy Targ Stanisław Waksmundzki stwierdził m.in. że mieszkańcy Waksmunda boją się dzwonić na policję z informacjami o kradzieży drzewa, bo złodzieje szybko dowiadują się, kto złożył na nich donos. W tym kontekście radny sugerował, że policja ma ze złodziejami układ, który polega na przekazywaniu sobie informacji o tym, kto składał zawiadomienie. Z jego ust padły mocne słowa o "mafijnych zasadach współpracy z przestępcami". Mówił o tym w obecności komendanta nowotarskiej policji, który po sesji złożył doniesienie w tej sprawie do prokuratury.

r/

15.04.2014 / 09:37

Zaginęła 15-letnia nowotarżanka

Rodzina i policja poszukują 15-letniej Orneli Gut z Nowego Targu. Nastolatka wyszła z domu w sobotę i do chwili obecnej nie powróciła oraz nie nawiązała kontaktu z rodziną.

Rysopis zaginionej : wzrost około 160 cm, waga około 50 kg, szczupłej budowy ciała, włosy blond długie , oczy niebieskie, posiada kolczyk w kształcie kółka w dolnej wardze.

- W chwili zaginięcia ubrana była w zimową kurtkę z kapturem koloru czarnego z elementami kwiatów w kolorze różowo -fioletowym, spodnie czarne leginsy, buty trampki czarno srebrne. Zabrała ze sobą torebkę koloru beżowego - informuje podkom. Roman Wolski, rzecznik nowotarskiej policji.

Osoby, które mają wiedzę na temat poszukiwanej, proszone są o kontakt z policją pod numerem 997.

r/

14.04.2014 / 23:37

Nie będzie klasy sportowej o profilu hokejowym. Burmistrz o MMKS: "klub nie wykazał aktywności", "zapomniano o uczniach"

NOWY TARG. "O rekrutacjach nie raczono nawet poinformować kibiców - rodziców na stronie internetowej Klubu. Zapomniano o uczniach i o nadrzędnym celu jakim było stworzenie im jak najlepszych warunków do uprawiania sportu, w ramach obowiązujących jeszcze - no może niewygodnych dzisiaj dla Klubu - postanowień umowy" - tłumaczy Marek Fryźlewicz.

Podczas ostatniej sesji radny Grzegorz Watycha pytał o możliwość utworzenia klasy sportowej o profilu hokej na lodzie w Szkole Podstawowej Nr 5 w Nowym Targu. - Rodzice, z którymi rozmawiałem głównie z powodu konieczności zmiany szkoły przez dziecko oraz znacznej odległości dzielącej szkołę od lodowiska - nie zgłosili swoich pociech do klasy sportowej, jaka była planowana do utworzenia przy Szkole Podstawowej nr 11 - mówił radny. Zasugerował też powołanie sekcji łyżwiarstwa figurowego dla dziewcząt.

W opublikowanej dziś odpowiedzi burmistrz miasta oświadcza wprost, że w roku szkolnym 2014/2015 nie przewiduje się utworzenia tzw. klasy sportowej hokejowej w "piątce". I wyjaśnia: "wytypowana placówka oświatowa - poza dobrą wolą dyrektora szkoły - nie jest w naszej ocenie przygotowana do wnioskowanego działania. Nie przygotowała w oczekiwanym terminie programu szkolenia, nie posiada kadry nauczycielskiej z kwalifikacjami do nauki we wskazanej dyscyplinie sportowej. Jej doświadczenie organizacyjne w zakresie działalności klas sportowych jest znikome".

W dalszej części odpowiedzi czytamy: "Informuję Pana Radnego, że zgodnie z obowiązującą pomiędzy miastem Nowy Targ i Miejskim Młodzieżowym Klubem Sportowym „Podhale” w Nowym Targu umową, działalność klas sportowych o profilu hokej na lodzie jest i powinna być nadal realizowana przy współpracy oraz na bazie lokalowo-kadrowej Szkoły Podstawowej Nr 11 w Nowym Targi i Gimnazjum Nr 2 w Nowym Targu. Tam zgromadzono wymaganą prawem kadrę nauczycielsko-trenerską o niemałym już doświadczeniu zawodowym i organizacyjnym w prowadzeniu klas sportowych, przygotowano odpowiednie programy szkoleniowe i zabezpieczono korzystając ze środków Unii Europejskiej sprzęt niezbędny do uprawiania tej dyscypliny sportowej. Wskazane szkoły posiadają także niemałe już sukcesy szkoleniowe oraz wymagane kontakty sportowe z innymi szkołami na terenie Polski i za granicą. Stąd ogłoszone w miesiącu marcu br. rekrutacje uczniów do klas sportowych, które niestety nie dały pożądanych rezultatów z uwagi na brak chętnych do przedmiotowych klas.

W dużej mierze zaistniała sytuacja jest wynikiem coraz mniejszej liczby uczniów nie tylko na terenie Nowego Targu ale ubolewam, iż pomimo wyraźnej prośby ze strony zainteresowanych szkół po stronie partnera umowy z miastem nie wykazano oczekiwanej aktywności. O rekrutacjach nie raczono nawet poinformować kibiców - rodziców na stronie internetowej Klubu. Zapomniano o uczniach i o nadrzędnym celu jakim było stworzenie im jak najlepszych warunków do uprawiania sportu, w ramach obowiązujących jeszcze - no może niewygodnych dzisiaj dla Kluby - postanowień umowy. Zaistniała sytuacja nakazuje rozważenie celowości trwania w tej umowie, a przynajmniej konieczność weryfikacji jej ustaleń.

W dniu 24 marca 2013r. na piśmie wyraziłem gotowość oceny stanu realizacji przez strony przyjętych dobrowolnie na siebie obowiązków umownych i gotowość rozważenia zmian dla określenia nowych relacji pomiędzy stronami w przyszłości, ale do chwili obecnej brak jest ze strony Klubu jakichkolwiek pisemnych propozycji w tym zakresie. Chyba zgodzi się Pan Radny z takim poglądem, że miasto Nowy Targ utrzymując Miejską Halę Lodową, kadrę nauczycielsko-trenerską i mocno dotując działalność Klubu ma prawo oczekiwać, ze strony Klubu rzetelności w działaniu, a przede wszystkim w realizacji przyjętych umową zadań".

To nie koniec tematu MMKS, bowiem radna Ewa Pawlikowska zwróciła się do władz Nowego Targu o pełną informację na temat wielkości dotacji jakie zostały przekazane do Miejskiego Młodzieżowego Klubu Sportowego wraz z przedstawieniem szczegółowego rozliczenia - dla jakich grup została przeznaczona pomoc finansowa. - Chodzi o wykaz przekazanych środków za rok 2012 i 2013: w jakiej kwocie i jakiej formie była to pomoc - sprecyzowała.

s/

14.04.2014 / 16:41

"Niech się darzy w nowych progach" - oficjalne otwarcie nowej siedziby starostwa (zdjęcia)

NOWY TARG. W uroczystym otwarciu i poświęceniu nowej siedziby starostwa wzięło udział kilkunastu starostów, przedstawiciele władz wojewódzkich, wójtowie, parlamentarzyści, radni oraz przedstawiciele duchowieństwa. Powodem tak licznej obecności starostów - był rozpoczynający się w mieście Konwent Starostów Województwa Małopolskiego.

Dwudniowy Konwent odbywa się w "Skalnym Dworku". Konwent tworzą starostowie 19 powiatów z województwa małopolskiego i prezydenci miast na prawach powiatu (Kraków, Tarnów, Nowy Sącz). Towarzyszy im spotkanie dyrektorów powiatowych Zarządów Dróg z całego województwa.

Wszystko w jednym miejscu

Wcześniej jednak goście zebrali się w budynku starostwa przy ul. Bolesława Wstydliwego. Byli to starostowie lub wicestarostowie reprezentujący powiaty: bocheński, suski, dąbrowski, brzeski, krakowski, nowotarski, tatrzański, wadowicki, limanowski, wielicki, proszowicki, nowosądecki, myślenicki, miechowski, dąbrowski i chrzanowski. Pojawili się wójtowie reprezentujący okoliczne gminy, radni wojewódzcy, powiatowi, służby mundurowe, księża, parlamentarzyści, przedstawiciele NFZ, PINB, PUP, Euroregionu Tatry oraz wykonawca inwestycji Stanisław Potoczak.

- 15 lat temu, gdy powstały powiaty - skromnie wyposażono powiat nowotarski we wszystkie obiekty. Przenosiliśmy się, a był czas, że starostwo funkcjonowało w czterech obiektach. Teraz jest jeden budynek i wszystko jest w jednym miejscu - mówił starosta nowotarski Krzysztof Faber.

Bursa wybudowana została w 1956 roku. - Mieszkało tu 300 dzieci. Potem było ich coraz mniej. Te, które zostały, przeniesiono do bardzo komfortowych warunków - mówił samorządowiec. I przypomniał, że wcześniej w budynku "rocznie spalano 250 ton koksu i węgla". - To było w centrum miasta! - podkreślił.

Decyzja o remoncie Bursy zapadła w sierpniu 2013, w styczniu tego roku nastąpiła przeprowadzka. Inwestycja kosztowała 13 mln zł.

Służebna rola administracji

Burzliwe losy starostwa nowotarskiego przypomniał Maciej Jachymiak. Wicestarosta przywołał Jeremiego Michała Wiśniowieckiego, który zasłynął między innymi z brutalnego rozprawiania się z uczestnikami powstania Chmielnickiego - np. poprzez wbijanie na pal.

Pozostali mówcy skupili się jednak na gratulacjach. Nie zabrakło też ciekawych stwierdzeń.

Głos zabrał m. in. Jacek Krupa. Marszałek pogratulował samorządowi nowej siedziby i przypomniał, że "służy przede wszystkim mieszkańcom, by byli obsługiwani w przyjemnych wnętrzach, doskonale wyposażonych". - Cieszę się, że ten obiekt uzyskał nową funkcję - podsumował.

W podobnym tonie mówił Jacek Pająk. I dodał: - Każdy starosta chciałby mieć nie tylko wygodny gabinet, ale i dobre miejsca do pracy urzędników i przyjmowania petentów. Życzę miłej pracy w tych warunkach.

Burmistrz Nowego Targu przypomniał, że "administracja ma rolę służebną wobec mieszkańców". Uznał, że ten dzień to ważna data w historii powiatu i starostwa: - To dowód, że starostwo idzie w nowoczesność. O potrzebie jednego budynku mówiono już od powstania starostwa w 1998 r. Życzę, by nowy adres był ważnym dla wszystkich, którzy chcą załatwić potrzebne sprawy - podsumował Marek Fryźlewicz.

Poseł Edward Siarka również gratulował starostwu nowej siedziby, bo jak mówił - "wcześniej o staroście Faberze mówiono, że jest jak dawny król - Jan bez Ziemi". Życzył, by obiekt był świadectwem dobrego gospodarowania.

Potrząsanie urzędnikami i "płodzenie" dobrych efektów

- Tak sobie żartowaliśmy, że wcześniej, gdy geodezja, transport i budownictwo było w innym miejscu, to zanim trudny klient dotarł do starostwa przy Alejach to już mu przeszło. A teraz to tylko jedno piętro i wpada się do gabinetu starosty - mówił z uśmiechem Krzysztof Faber.

- Nie bałbym się tego, że któryś z petentów wpadnie na piętro i potrząśnie tam niektórymi. Może to się im przydać - zauważył poseł Siarka.

Wystąpienie Stanisława Hodorowicza także było interesujące. - Zbudujesz dom, posadzisz drzewo, spłodzisz dzieci - powiedział senator. Po tych słowach zapadła cisza. A parlamentarzysta po chwili kontynuował: - Dom już jest. Drzewa pewnie będziecie sadzić.

Tu, znowu na dłuższą chwilę zawiesił głos - i dokończył: - Natomiast jestem głęboko przekonany, że będziecie płodzić dobre efekty codziennej pracy.

Z kolei poseł Andrzej Gut Mostowy powiedział krótko, po staropolsku: - Niech się darzy w nowych progach.

Prezenty i przecięcie wstęgi

Marek Fryźlewicz przekazał władzom powiatu w prezencie wizerunek Matki Boskiej Ludźmierskiej. - To dobry upominek zważywszy, że w herbie powiatu jest berło Gaździny Podhala - tłumaczył.

- Też mam dla starostwa wizerunek Gaździny Podhala, ale mniejszy - mówił dziekan dekanatu ks. Tadeusz Juchas. - Przyda się, bo to patronka mądrości. Życzę tej mądrości w podejmowaniu decyzji - dodał ks, prałat, który poświęcił nową siedzibę starostwa.

Do przecięcia wstęgi zaproszono marszałka Jacka Krupę, przewodniczącego Rady Powiatu Jana Krzaka, starostę nowotarskiego Krzysztofa Fabera i Jacka Pająka starostę bocheńskiego oraz Przewodniczącego Konwentu Starostów.

s/ zdj. Michał Adamowski

14.04.2014 / 15:56

W środę oficjalne otwarcie basenu z udziałem ministra

NOWY TARG. W najbliższą środę odbędzie się oficjalne, uroczyste otwarcie Krytej Pływalni z udziałem Ministra Sportu i Turystyki Andrzeja Biernata.

Wybudowany przy Placu Evry basen otwarty jest od połowy lutego.

Początek uroczystości - godz. 9.30.

r/

14.04.2014 / 14:28

Policja opublikowała zdjęcie poszukiwanego

Komenda Powiatowa Policji w Nowym Targu opublikowała zdjęcie i rysopis poszukiwanego od soboty 78-letniego mieszkańca Piekielnika. Nadal nie ma żadnych informacji o zaginionym.

Rysopis: Około 170 cm wzrostu, 90 kg wagi, średnia budowa ciała, włosy siwe, lekka łysina, oczy niebieskie. W chwili zaginięcia ubrany był w ciemnozielony sweter, spodnie typu moro lub khaki - jasne oraz gumofilce. Posiadał ze sobą również siekierkę lub ciupagę, która służyła mu do podpierania się.

Osoby, która mają jakiekolwiek informacje na temat poszukiwanego mężczyzny, proszone są o kontakt z policją pod numerem 997.

r/

 
14.04.2014 / 13:42

Głośna zabawa młodzieży pod blokami. Interweniowała policja

NOWY TARG. W nocy grupa młodzieży urządziła sobie głośną zabawę na jednym z parkingów przy ul. Generała Maczka. Mieszkańcy powiadomili policję, która wylegitymowała i ukarała młodzież.

- Ryk puszczanej na całego muzyki, wyzwiska i brzęk tłuczonego szkła wyrwały z najlepszego snu wielu mieszkańców bloków przy tym parkingu - relacjonuje w interwencji przesłanej na kontakt@podhale24.pl jeden z naszych Czytelników. - Trwało to dosyć długo aż wreszcie pojawiła się policja. Po wylegitymowaniu pijanego towarzystwa wszystko ucichło. Problem w tym, że po zabawie pozostało pobojowisko - butelki,śmieci papiery. A może Policja, mając dane tych matołków, każe im posprzątać chlew który pozostawili?

Policja potwierdza, że mieszkańcy zgłaszali zakłócanie ciszy nocnej. - Na miejsce udał się patrol. Kierowca samochodu, który puszczał głośno muzykę, został ukarany mandatem. Pozostali zostali wylegitymowani i pouczeni - informuje st. asp. Roman Wolski, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.

r/

 
14.04.2014 / 12:18

Prognoza na najbliższe dni: deszcz i śnieg

Pogoda w pierwszej połowie Wielkiego Tygodnia będzie zimowo-wiosenna. Będzie chłodno i deszczowo. W górach śnieg.

Dziś i jutro spodziewane są przelotne opady deszczu i deszczu ze śniegiem. Możliwe burze. W Tatrach może przybyć 10 cm śniegu. Chłodno. W ciągu dnia od 5 do 10°C, w nocy około -1°C. Wietrznie. Wiatr w porywach do 70 km/h.

r/ źródło: IMiGW w Krakowie

 
14.04.2014 / 11:14

16-latek wiózł pijanego ojca

BUKOWINA TATRZAŃSKA. Policjanci zatrzymali 16-latka, który wiózł pijanego ojca.

- Tatrzańscy policjanci patrolujący w sobotni wieczór gminę Bukowina Tatrzańska otrzymali anonimowe zgłoszenie z którego wynikało, że po ulicach gminy porusza się „zygzakiem” złote Daewoo - relacjonuje asp. szt. Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji. - Policjanci szybko namierzyli pojazd w miejscowości Groń. Samochodem w chwili kontroli poruszał się 16-latek, który chciał odwieźć do domu swojego pijanego ojca. 48-letni mieszkaniec miejscowości Leśnica miał w organizmie 3,5 promila alkoholu. Chwilę wcześniej przyjechał swoim samochodem do innej miejscowości chcąc zrobić zakupy w sklepie z alkoholem. Jego syn był trzeźwy. Sprawą 16-latka zajmie się Sąd Rodzinny.

oprac. r/

16.04.2014 / 23:52

Bezpieczeństwo w sieci - czyli jak się bawić i uczyć w cyberprzestrzeni (zdjęcia)

Filia Nr 1 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Nowym Targu przeprowadziła kolejne spotkanie z dziećmi klas II i III, którego wiodącym tematem było bezpieczeństwo. Z uczniami Szkoły Podstawowej Nr 2 spotkali się funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu: asp. sztab. Renata Ossowka, asp. Mariusz Ciesielski oraz st. sierż. Dorota Garbacz.

Podczas spotkania dzieci miały okazję wysłuchać, a przede wszystkim porozmawiać o wielu zagrożeniach, nie tylko w cyberprzestrzeni, ale również w życiu realnym. Goście wyjaśnili im, jak należy reagować podczas nieoczekiwanego spotkania z obcym człowiekiem lub jak zachować się w sytuacjach zagrażających życiu. Uczniowie czynnie uczestniczyli w spotkaniu, zadając liczne pytania, jednocześnie dzieląc się własnymi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Szczególnym zainteresowaniem wśród dzieci cieszyła się prezentacja wyposażenia policyjnego, niezbędnego podczas wykonywania pracy, tj. kajdanki, lizak policyjny czy kamizelka kuloodporna. Dzięki fachowemu przeprowadzeniu zajęć, wzrosła świadomość zachowań ryzykownych i bezpiecznych wśród uczniów.

źródło: Filia Nr 1 Miejskiej Biblioteki Publicznej, zdj. Zbigniew Krauzowicz

16.04.2014 / 19:11

Jagoda Kret wydała swój pierwszy singiel pod tytułem "Home"

Jagoda Kret w listopadzie ub. roku zakończyła w finale program TVP2 "The Voice of Poland". Nowotarżanka była w drużynie Edyty Górniak.

Muzykę napisał Artur Michalski, słowa - Agnieszka Czyż. Jagodzie towarzyszą - Artur Michalski (fortepian) i Wojtek Famielec (gitara). We wtorek 22 kwietnia Jagoda będzie gościem programu śniadaniowego telewizji TVN.



opr. s/

16.04.2014 / 13:14

Sekretarz noblistki gościem zakopiańskiej biblioteki (zdjęcia)

W zakopiańskiej bibliotece miał miejsce wyjątkowy "Czwartek Literacki dla Dzieci". Gościem specjalnym kwietniowego spotkania był Michał Rusinek, były sekretarz noblistki Wisławy Szymborskiej.

Podczas spotkania zatytułowanego "Pełna skrzynka wierszyków Rusinka", pisarz zaprezentował uczniom zakopiańskich szkół fragmenty tłumaczonych przez siebie książek dla dzieci i opowiedział o pracy tłumacza.

Michał Rusinek jest literaturoznawcą, tłumaczem i pisarzem. Przez lata był sekretarzem noblistki - Wisławy Szymborskiej, obecnie prowadzi jej fundację. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 2002 roku otrzymał stopień doktora na podstawie pracy „Między klasyczną retoryką a ponowoczesną retorycznością”. Pracuje w Katedrze Teorii Literatury na Wydziale Polonistyki UJ. Bywa tłumaczem z języka angielskiego, zdarza mu się pisywać książki dla dzieci i dorosłych oraz układać wierszyki czy teksty piosenek. Pisuje felietony o książkach i języku.

pk/ zdjęcia Piotr Korczak

16.04.2014 / 11:11

Wiosna Jazzowa Zakopane 2014 - 11th United Europe Jazz Festival

Już po raz kolejny organizatorzy zapraszają na festiwal, który odbywa się Zakopanem podczas długiego weekendu majowego. Tegoroczna Wiosna Jazzowa Zakopane rozpocznie się 30. kwietnia, w dniu Międzynarodowego Dnia Jazzu, podczas którego wystąpi Urszula Dudziak ze swoim zespołem.

Kolejny wieczór, odbędzie się w ramach Gali Jazz Top, która jest wynikiem corocznego plebiscytu czytelników miesięcznika „Jazz Forum”. Podczas pierwszego koncertu w ramach projektu Jazz Top Quintet wystąpi pięciu tegorocznych laureatów plebiscytu w kategoriach: saksofon tenorowy – Maciej Sikała; kontrabas – Michał Barański; perkusja- Cezary Konrad; puzon – Krzysztof Nagórski; organy – Wojciech Karolak. Drugi koncert tego wieczoru to projekt Marek Napórkowski UP!. Podczas niego usłyszymy m.in. najlepszych w kategorii: gitara – Marek Napiórkowski; klarnet, saksofon altowy- Henryk Miśkiewicz; saksofon sopranowy – Adam Pierończyk; aranżer –Krzysztof Herdzin.

W piątkowy wieczór odbędą się aż trzy koncerty. Podczas nich usłyszymy młody podhalański zespół Mag Balay Quintet, po nich zespół Naxos, a na koniec najlepszy zespół grający jazz tradycyjny - Jazz Band Ball Orchestra z gościnnym udziałem Hani Rybki i Stanleya Breckenridga.

Następnego dnia zapraszamy na drugą część Gali Jazz Top. W tym dniu wystąpią m.in. najlepszy w kategorii skrzypce Adam Bałdych wraz ze zwycięzcą w kategorii Nowa Nadzieja Piotrem Orzechowskim. Podczas drugiego koncertu tego wieczoru wystąpi najlepszy zespół elektryczny, a mianowicie Laboratorium, któremu będą towarzyszyć najlepszy gitarzysta basowy Krzysztof Ścierański oraz najlepszy wibrafonista Bernard Maseli.

Na powyższe koncerty organizatorzy zapraszają do kina „Sokół”.

Z kolei ostatni dzień festiwalu został zatytułowany „Wyszehrad spotyka Zakopane”. Podczas niego zaprezentują się zespoły z Czech, Słowacji, Węgier. Zespoły te będzie można usłyszeć w muszli koncertowej w Parku Miejskim.

WIOSNA JAZZOWA ZAKOPANE 2014/11th United Europe Jazz Festival: 30 kwietnia – 4 maja 2014/ April 30- May 4th

środa 30 kwietnia Międzynarodowy Dzień Jazzu/ UNESCO International Jazz Day
godz. 19.00 URSZULA DUDZIAK
miejsce: Kino Sokół, ul. Orkana 2
(bilety: – 40zł/30 zł; w dniu koncertu: – 50zł/40 zł)

czwartek 1 maja Gala Jazz Top
godz. 18.00 JAZZ TOP QUINTET
godz. 19.30 MAREK NAPIÓRKOWSKI UP!
miejsce: Kino Sokół, ul. Orkana 2
(bilety: –30zł/20 zł; w dniu koncertu: – 40zł/30 zł)

piątek 2 maja World Music spotyka Jazz/World Music meets Jazz
godz. 17.30 MAG BALAY QUINTET
godz. 18.30 NAXOS
godz. 20.00 JAZZ BAND BALL ORCHESTRA & Hania Rybka & Stanley Breckenridge
miejsce: Kino Sokół, ul. Orkana 2 (wstęp wolny)

sobota 3 maja Gala Jazz Top
godz. 18.00 ADAM BAŁDYCH – PIOTR ORZECHOWSKI
godz. 19.30 LABORATORIUM feat. Krzysztof Ścierański & Bernard Maseli
miejsce: kino Sokół, ul. Orkana 2
(bilety: – 30zł/20 zł; w dniu koncertu: – 40zł/30 zł)

niedziela 4 maja Wyszehrad spotyka Zakopane
godz. 14.00 Agencja Koncertowa JBBO zaprasza zespoły Państw Wyszehradzkich/
JBBO concert agency invites Bands from Visegrad Coutries
ON LINE SESSION (CZ)
STORYVILLE JAZZ BAND (H)
ROMAN FEDER & FUNNY FELLOWS (SK)
miejsce: Estrada w Parku Miejskim (wstęp wolny)

Imprezy towarzyszące:
1 – 3 maja 2014 – Klub Festiwalowy - kawiarnia w DW HYRNY – LELIWA JAZZ BAND
2 maja 2014 - Tatrzański Zlot Pojazdów Zabytkowych – pl. Niepodległości

Bilety do nabycia:
Małopolski System Informacji Turystycznej, ul. Kościeliska 7, tel. 182012004
Centrum Informacji Turystycznej, ul. Kościuszki 17, tel. 182012211
Kino Sokół, ul. Orkana 2, tel. 182014040
drogą mailową pisząc na adres info@promocja.zakopane.pl

Źródło: materiały prasowe organizatorów

15.04.2014 / 23:35

Wielkanocne warsztaty w nowotarskim Ratuszu (zdjęcia)

NOWY TARG. Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z warsztatów Wielkanocnych, które zorganizowane zostały w Muzeum Podhalańskim w Ratuszu - w minioną sobotę.

W zajęciach wzięło udział ok. 20 osób, które wykonywały palmy wielkanocne z bibułkowych kwiatów i dekorowały pisanki.

Warsztaty prowadziły - Beata Derek i Halina Sobieraj. Uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy i zostali zaproszeni
przez organizatorów warsztatów na słodki poczęstunek.

opr.s/ zdj. Dominika Wolska

15.04.2014 / 22:58

Zakopiańczycy zwyciężyli w Zawodach Pierwszej Pomocy (zdjęcia)

NOWY TARG. VI Zawody Pierwszej Pomocy dla Szkół Ponadgimnazjalnych zorganizowane przez Maltańską Służbę Medyczną zorganizowane zostały na terenie Zespołu Szkół Technicznych im. St. Staszica. Zwyciężyła reprezentacja LO im. O. Balzera w Zakopanem, przed nowotarskim I LO im. S. Goszczyńskiego i II LO im. im. ks. prof. Józefa Tischnera w Rabce-Zdroju.

- Zawodnicy w tym roku mieli do pokonania 6 pozoracji. Była jedna "niespodzianka", czyli stacja ukryta. Był to poszkodowany nieprzytomny w hipoglikemii przykryty workami śmieci, uczestnicy musieli zwrócić na niego uwagę przechodząc z jednej oficjalnej pozoracji na drugą. Poza pozoracjami czekał na zawodników test składający się z 30 pytań oraz Resuscytacja Krążeniowo-Oddechowa - podsumowuje Katarzyna Jaskulska, komendant Maltańskiej Służby Medycznej Oddział Nowy Targ.

Zainteresowanym poziomem swojej wiedzy na temat udzielania pierwsze pomocy - prezentujemy test, jaki musieli rozwiązać uczestnicy zawodów:

Nr 1. Pozycja przeciwwstrząsowa polega na ułożeniu pacjenta:
A. w pozycji bocznej ustalonej.
B. na wznak z uniesionymi kończynami górnymi.
C. na wznak z uniesionymi kończynami dolnymi 30 cm do góry.
D. na wznak z uniesioną głową (wałek pod głowę).
E. w pozycji półsiedzącej.

Nr 2. Niepokój, szybki oddech, słabo wyczuwalne tętno, bladość, zimny pot na twarzy, to objawy:
A. udaru cieplnego.
B. śmierci klinicznej..
C. przegrzania.
D. wstrząsu.
E. żadne z wymienionych

Nr 3. Drgawki mogą występować przy:
A. urazie mózgowo-czaszkowym.
B. zatruciu, niedotlenieniu.
C. wysokiej temperaturze ciała, szczególnie u dzieci.
D. odwodnieniu, udarze cieplnym.
E. wszystkie odpowiedzi są prawdziwe.

Nr 4. Śpiączka cukrzycowa to stan:
A. gdy w organizmie jest znaczny niedobór insuliny.
B. występują zaburzenia świadomości aż do jej utraty.
C. gdy doszło do przedawkowania insuliny.
D. prawidłowe są odpowiedzi A,B.
E. prawidłowe są odpowiedzi A,B,C.

Nr 5. Na przystanku autobusowym leży na brzuchu mężczyzna w wieku ok. 55 lat:
A. zapewne jest pijany i wzywasz policję.
B. układasz go w pozycji bocznej ustalonej, wzywasz policję.
C. układasz go na wznak i sprawdzasz oznaki życia.
D. wsiadasz do autobusu bo nadjechał ten na który czekałeś.
E. pytasz czy jest w pobliżu lekarz.

Nr 6. Wyciek płynu mózgowo-rdzeniowego i/lub
krwawienie z uszu u poszkodowanego po urazie:
A. Grozi rozwinięciem wstrząsu
B. Świadczyć może o złamaniu podstawy czaszki
C. wymaga założenia jałowego tamponu do ucha
D. prawdziwe są odpowiedzi A,C.
E. prawdziwe są odpowiedzi B,C.

Nr 7. Brak oddechu u nieprzytomnego stanowi podstawę do podjęcia reanimacji w schemacie:
A. 2 wdechy, 15 uciśnięć kl. piersiowej
B. 2 wdechy, 30 uciśnięć kl. piersiowej
C. 15 uciśnięć kl. piersiowej, 2 wdechy
D. 30 uciśnięć kl. piersiowej, 2 wdechy
E. wszystkie odpowiedzi są prawdziwe

Nr 8. Częstym powikłaniem masażu serca u osoby z zatrzymaniem oddechu i krążenia, jest/są:
A. uraz kręgosłupa.
B. niedowład kończyn dolnych.
C. złamanie żeber.
D. uszkodzenie naczyń w kl. piersiowej
E. zaburzenia rytmu serca.

Nr 9. Oddechu zastępczego metodą usta - usta nie wolno wykonywać gdy:
A. poszkodowany jest pijany.
B. poszkodowany jest chory na cukrzycę.
C. poszkodowany ma krótką szyję.
D. poszkodowany wypił środki ochrony roślin.
E. należy prowadzić oddech zastępczy z użyciem mokrej chusteczki.

Nr 10. Nawrót kapilarny badamy uciskając:
A. Płytkę paznokciową
B. Mięsień dwugłowy
C. Tętnicę promieniową
D. Wypełnione żyły szyjne
E. Płatek ucha

Nr 11. Spośród niżej wymienionych czynności ratowniczych wskaż priorytetowe:
A. Opatrzenie rany oparzeniowej
B. Udrożnienie dróg oddechowych
C. Unieruchomienie złamanej kończyny
D. Zatamowanie krwotoku tętniczego
E. Czynności ujęte w pkt b i d mają zawsze pierwszeństwo przed innymi działaniami

Nr 12 Przyczyna wstrząsu hipowolemicznego to:
A. Nagły spadek poziomu cukru we krwi
B. Nagłe podniesienie ciśnienia krwi
C. Chwilowa utrata przytomności
D. Spadek objętości krwi krążącej
E. Wszystkie odpowiedzi są fałszywe

Nr 13. Pierwszy ratownik, który stabilizuje głową – wskaż odpowiedź fałszywą:
A. Utrzymuje kontakt słowny z poszkodowanym
B. Zbiera wywiad
C. Kontroluje układ oddechowy
D. Kontroluje układ krążenia
E. Zaopatruje rany

Nr 14. Czy jest różnica w postępowaniu z osoba oparzoną silnym kwasem lub silną zasadą?
A. nie ma różnicy, w obu przypadkach musimy najpierw zobojętnić substancję żrącą.
B. przy oparzeniu kwasem mamy więcej czasu na podjęcie działań.
C. zasada jest mniej groźna.
D. postępowanie w obu przypadkach jest takie samo.
E. wszystko zależy od stężenia substancji żrącej.

Nr 15. Oparzenie II° charakteryzuje się:
A. piekącym, rumieniem na skórze, bólem przy dotyku.
B. martwicą tkanek, brakiem czucia.
C. pęcherzami wypełnionymi płynem na podłożu rumieniowym.
D. wszystkie prawdziwe.
E. prawdziwe są odpowiedzi A, C.

Nr 16. Prowadzący ocenę wstępną podchodzi w miarę możliwości do poszkodowanego:
A. Od strony jego stóp
B. Od strony jego głowy
C. Od strony lewej
D. Od strony prawej
E. Nie ma znaczenia z której strony podejdzie

Nr 17. W przypadku zakrztuszenia wykonasz manewr:
A. Rautka lub Potta
B. Esmarcha
C. Heimlicha
D. Sellicka
E. Żadna z powyższych

Nr 18. Pozycja boczna ustalona ma na celu zapewnienie drożnych dróg oddechowych oraz umożliwienie swobodnego wypływu śliny i treści z jamy ustnej. Aby spełniała swoje zadanie muszą być spełnione warunki, z wyjątkiem:
A. pozycja musi być stabilna.
B. musi być możliwe łatwe ocenianie czynności życiowych.
C. nie zmienia się raz przyjętego ułożenia poszkodowanego.
D. musi być zapewniony swobodny wypływ śliny i innych wydzielin.
E. należy unikać ucisku na klatkę piersiową.

Nr 19. Opatrunek uciskowy stosuje się:
A. w przypadku krwotoków zewnętrznych.
B. w przypadku krwotoków wewnętrznych.
C. jedynie w przypadku krwotoków żylnych.
D. jedynie w przypadku krwotoków z kończyn
E. jednocześnie z opaską zaciskową

Nr 20. W razie zwichnięcia stawu należy:
A. nakazać delikatne ruchy czynne, po kilkunastu minutach ból ustąpi.
B. nastawić zwichnięcie, podciągając w osi kończyny, staw rozmasować.
C. unieruchomić staw w pozycji fizjologicznej.
D. unieruchomić staw w pozycji zastanej.
E. dla zmniejszenia obrzęku zastosować opatrunek z bandaża elastycznego

Nr 21. U poszkodowanego, który nie reaguje na głos ani bodźce bólowe, ustalono szereg obrażeń i objawów. Zaznacz, który objaw (lub grupa objawów), albo obrażenie Twoim zdaniem jest najbardziej niepokojący i może wskazywać na potencjalne zagrożenie jego życia:
A. złamanie kończyny górnej.
B. oparzenie okolicy goleni.
C. rana dłoni z niewielkim, powolnym wyciekiem krwi.
D. blada, chłodna i spocona skóra.
E. zwichnięcie barku z jego stłuczeniem.

Nr 22. Najdogodniejszą pozycją dla poszkodowanych po urazie brzucha jest pozycja:
A. leżąca z nogami zgiętymi w stawach biodrowych i kolanowych.
B. półsiedząca.
C. boczna bezpieczna.
D. leżąca na brzuchu, z nogami wyprostowanymi.
E. przeciwwstrząsowa

Nr 23. Jaka jest najpoważniejsza wczesna komplikacja porażenia prądem elektrycznym zmiennym?
A. zaburzenia rytmu serca.
B. uraz kręgosłupa szyjnego.
C. wstrząs hipowolemiczny.
D. niewydolność nerek.
E. wszystkie prawdziwe.

Nr 24. Przy porażeniu prądem i odłączeniu źródła napięcia pierwszą czynnością przy poszkodowanym jest:
A. ocena przytomności i udrożnienie dróg oddechowych
B. opatrzenie rany wlotowej prądu.
C. stabilizacja kręgosłupa szyjnego, udrożnienie dróg oddechowych i prowadzenie oddechu zastępczego.
D. nie podchodzimy i nie ruszamy poszkodowanego w obawie o pozostały ładunek elektryczny wokół poszkodowanego.
E. wszystkie fałszywe

Nr 25. Oparzenie ciężkie to:
A. oparzenie prądem elektrycznym.
B. oparzenie dróg oddechowych.
C. oparzenie II stopnia >25 % powierzchni ciała.
D. oparzenie III stopnia >10 % powierzchni
ciała.
E. wszystkie odpowiedzi są prawdziwe

Nr 26 Stosując regułę„9”, oparzenie obejmujące obie kończyny dolne u osoby dorosłej stanowi procentową powierzchnię całego ciała:
A. 18%.
B. 27%.
C. 30%.
D. 36%.
E. 45%

Nr 27. Spowolnienie narastania objawów wstrząsu możesz uzyskać:
A. tamując krwawienie.
B. utrzymując drożność dróg oddechowych.
C. chroniąc przed wychłodzeniem.
D. stosując ułożenie p/wstrząsowe.
E. wszystkie odpowiedzi są prawdziwe.

Nr 28. Wsparcie psychiczne poszkodowanego powinno być zastosowane:
A. w momencie przybycia do szpitala.
B. po umieszczeniu poszkodowanego w karetce.
C. po ustaleniu diagnozy w celu jasnego sprecyzowania form leczenia.
D. jak najwcześniej.
E. w obecności rodziny

Nr 29. Utrata przytomności jest niebezpieczna, ponieważ:
A. zawsze jest objawem zatrzymania krążenia.
B. dochodzi do osłabienia i zniesienia odruchów obronnych.
C. nieuchronnie prowadzi do zatrzymania krążenia.
D. prawdziwe B i C.
E. wszystkie fałszywe.

Nr 30. Wskaż zdanie nieprawdziwe dotyczące informacji o tlenku węgla:
A. łączy się z hemoglobiną około 300 razy silniej niż tlen.
B. ma charakterystyczny zapach i barwę.
C. jest lżejszy od powietrza.
D. popularnie nazywają tlenek węgla czadem.
E. powstaje podczas spalania

opr. s/ zdj. Michał Adamowski

15.04.2014 / 22:23

IV Przegląd Pieśni Patriotycznej „Historia Polski w słowach piosenki"

Dziś w kościele parafialnym w Kluszkowcach został zorganizowany IV Przegląd Pieśni Patriotycznej „Historia Polski w słowach piosenki”.

W przeglądzie zaprezentowali się młodzi wykonawcy ze szkół podstawowych z miejscowości: Sromowce Niżne, Sromowce Wyżne, Kluszkowce, Maniowy, Krościenko nad Dunajcem oraz z gimnazjaliści z Maniów i Sromowiec Niżnych.

Przed koncertem Dyrektor Szkoły Podstawowej w Kluszkowcach Lucyna Pasich przywitała wszystkich, biorących udział w tym artystycznym wydarzeniu i przypomniała poprzednie edycje przeglądu. Wspomniała, że jest wiele pieśni nierozerwalnie związanych z historią naszej ojczyzny. Przez wieki wyzwalały w Polakach wolę narodowego przetrwania, wolę walki o niepodległość. Właśnie te pieśni są co roku prezentowane w sposób chronologiczny od najwcześniejszych,, aby obecni na przeglądzie widzowie mogli poczuć, jak na ich oczach tworzy się historia.

Przed odśpiewaniem każdej pieśni widzowie mogli dowiedzieć się od prowadzących podstawowych informacji o danym utworze, o jego autorze, mogli poznać tło historyczne dla powstającej pieśni. Historia Polski została nakreślona pieśniami od średniowiecznego hymnu "Bogurodzica", przez powstania, wojny aż do okresu "stanu wojennego".

Podczas przeglądu obecni byli zaproszeni goście: Poseł na Sejm RP Anna Paluch, Wizytator Delegatury Kuratorium Oświaty z Nowego Targu Maria Głuszak, Sekretarz Gminy Czorsztyn Jadwiga Fudala.

Przegląd pozbawiony był elementów rywalizacji. Każda z występujących szkół otrzymała pamiątkowy dyplom. Koncert nie był konkursem w którym można zająć jakąś lokatę, dlatego występujący nawzajem bili sobie brawo, tworząc życzliwą, niezapomnianą atmosferę.

Poseł Anna Paluch na zakończenie wręczyła wszystkim występującym śpiewniki, wydrukowane z okazji 150 rocznicy wybuchu powstania styczniowego. Wizytator Maria Głuszak pogratulowała zaangażowania młodym wykonawcom i ich nauczycielom. Zapewniła, że Kuratorium bardzo docenia tego typu inicjatywy.

Organizator - Szkoła Podstawowa w Kluszkowcach - zaprosił wszystkich na kolejną edycję Przeglądu Pieśni i Piosenki Patriotycznej na następny rok.

Tekst i zdj. Zdzisław Soliwoda

15.04.2014 / 21:01

Głośne czytanie w bibliotece

Gminna Biblioteka Publiczna im. Michaliny Ćwiżewiczowej w Bukowinie Tatrzańskiej rozpoczęła realizację zajęć literackich pod hasłem „Głośne czytanie w bibliotece”. Są to cykliczne spotkania, organizowane dla dzieci raz na kwartał, podczas których zaproszeni goście znani i nieznani z terenu naszej gminy czytają młodym słuchaczom bajki, baśnie, legendy, wiersze, opowiastki.

Pierwsze spotkanie - stało się okazją do wspierania współpracy z samorządem lokalnym, a jednocześnie podkreślenia licznych zalet głośnego czytania.

- Jako gościa specjalnego zaprosiliśmy wójta gminy Stanisława Łukaszczyka. Pan wójt czytał głośno baśń uczniom klasy IVa ze Szkoły Podstawowej w Bukowinie Tatrzańskiej. Dzieci słuchały z wielkim skupieniem i zaciekawieniem, a następnie zadawały Panu wójtowi pytania dotyczące jego zainteresowań oraz zamiłowań czytelniczych. Wójt bardzo chętnie i interesująco odpowiadał na wszystkie pytania. Spotkanie było bardzo miłe, ciekawe i pouczające dla dzieci. Zorganizowana akcja głośnego czytania w bibliotece ma na celu propagowanie idei czytania, zainteresowania książką dzieci, zapoznanie z literaturą dziecięcą oraz korzyści płynące z twórczego kontaktu z dziełem literackim. Każde spotkanie z książką ukazuje, jak ogromną rolę odgrywa ona w procesie wychowywania, uczenia się i rozwoju dziecka. Dziękujemy Panu Wójtowi, że w natłoku obowiązków znalazł czas, by odwiedzić naszą bibliotekę i poczytać dzieciom - komentuje z-ca dyr. Katarzyna Twardosz.

opr.s/

 
15.04.2014 / 20:25

Znamy wyniki "Talentów Małopolski"

Organizowany, już po raz 27, Festiwal, od lat cieszy się uznaniem wśród młodych ludzi, a także ich rodziców, nauczycieli, instruktorów, opiekunów artystycznych. Celem konkursu jest propagowanie wśród dzieci i młodzieży muzyki i tańca, jako form artystycznego wyrazu, wspieranie rozwoju artystycznego młodych, uzdolnionych ludzi, wyłanianie „Talentów Małopolski” – najlepszych w dziedzinie muzyki i tańca solistów, duetów, zespołów dziecięcych i młodzieżowych.

W etapie powiatowym zorganizowanym w Nowym Targu wyłoniono następujących laureatów:

Nagrody Formy Muzyczne:
Paulina Gacek MOK Rabka Zdrój, Anna Ogiela PCK Nowy Targ, Dominika Szyszka Studio Piosenki Young Stars Raba Wyżna, Ewa Jurczak Studio Piosenki Young Stars Raba Wyżna, Paulina Bielarczyk Studio Piosenki Young Stars Raba Wyżna, Katarzyna Surowiak Studio Piosenki Young Stars Raba Wyżna, Magdalena Kubowicz Studio Piosenki Young Stars Raba Wyżna, „ Enrage” Niedzica, Klaudia Milaniak Frydman, Dominika Tylecka Gimnazjum Nr 3 Ochotnica Górna, Martyna Plewa Studio Piosenki „Septyma”, Martyna Łęcka LO Nr 2 Nowy Targ

Wyróżnienia: Maria Błachut Gimnazjum Łapsze Niżne, Anna Glonek I LO Nowy Targ, Izabela i Urszula Bryja I LO Nowy Targ, Ewelina Zawodniak Gimnazjum Nr 2 Ciche, Patrycja Kowalczyk Firma Muzykarnia, Karolina Bala Gimnazjum Nr1 Rabka Zdrój, Michalina Szatkowska Gimnazjum Nr 1 Rabka Zdrój, Alicja Wójtowicz Gimnazjum Nr 1 Rabka Zdrój, Karolina Futro Rabka Zdrój, Laura Listkowska PCK Nowy Targ, Marlena Mazgaj PCK Nowy Targ, Beata Ogiela PCK Nowy Targ, Szymon Grzybacz PCK Nowy Targ, Natalia Luberda Studio Piosenki Young Stars Raba Wyżna, Gabriela Szyszka Studio Piosenki Young Stars Raba Wyżna, „Ekipa” GOK Raba Wyżna, Anna Rusin ZPO Maniowy, Julia Milaniak Frydman, Faustyna Kukuczka, Julia Niewiadoma Szkoła Podstawowa Ochotnica Górna, Karolina Bielska Gimnazjum Nr 3 Ochotnica Górna, Iwona Jurkowska Gimnazjum Nr 3 Ochotnica Górna, Katarzyna Michałczak WOK Tylmanowa, Paulina Bryniarska Szkoła Podstawowa Nr 4 Nowy Targ, Marta Skraba Studio Piosenki „Septyma”, Magda Panek Gimnazjum Nr 1 Nowy Targ, Julia Jarząbek MOK Nowy Targ, Paulina Filipiec Gimnazjum Klikuszowa;

Nagrody Formy Taneczne:
Mockingjay Nowy Targ, Jigsaw ZSPiG w Gronkowie

Wyróżnienia: Arabeska MOK Nowy Targ, Party-Tura MOK Nowy Targ,

Wyróżnienie pozaregulaminowe: Paradne Zbóje Gronków

Finały wojewódzkie Talentów Małopolski odbędą się 16 i 17 maja br. w Regionalnym Centrum Oświatowo – Sportowym w Dobczycach (powiat myślenicki).

Koncerty Laureatów planowane są na czerwiec 2014 roku.

opr.s/

 
15.04.2014 / 20:17

Wyniki Konkursu Plastycznego "Bądź rozważny, baw się grzecznie, a w Twoim domu będzie bezpiecznie"

Na XVII edycję Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego Dzieci i Młodzieży "Bądź rozważny, baw się grzecznie, a w Twoim domu będzie bezpiecznie" organizowanego przez Powiatowe Centrum Kultury w Nowym Targu wpłynęło 35 prac w trzech grupach wiekowych.

Jury w składzie mł. kapitan Kamil Styrczula (przewodniczący), mgr Maria Mrożek i mgr Leszek Pustówka zdecydowało, iż do dalszego etapu konkursu zakwalifikowane zostały prace dziewięciu uczestników.

- z I grupy wiekowej: Maria Długopolska, Piotr Krzysztofek i Michał Stanek
- z II grupy wiekowej: Krystian Baraniak, Martyna Waksmundzka i Ala Sołtys
- z III grupy wiekowej: Wanda Mroszczak, Łukasz Mrożek i Angelika Bryja.

opr.s/

15.04.2014 / 20:15

Zakopiańskie Targi Wielkanocne (zdjęcia)

W Zakopanem dobiegają końca Targi Wielkanocne. Od 9 kwietnia na Placu Niepodległości można było zaopatrzyć się w świąteczne wyroby i produkty.

Na targach zaprezentowali się również podhalańscy twórcy ludowi i znawcy kultury, który snuli opowieści o zwyczajach wielkanocnych. Dodatkową atrakcją były konkursy dla dzieci i młodzieży - III edycja konkursu na „Pisankę Wielkanocną” i po raz pierwszy organizowany konkurs na „Kartkę Świąteczną”. Nagrody wręczał zwycięzcom burmistrz Janusz Majcher.

Organizatorem ZTW jest Biuro Promocji Zakopanego.

r/ zdjęcia Piotr Korczak

 
15.04.2014 / 11:28

Stefan Leśniowski: Bez kalkulatora i głowy po igrzyska

FELIETON. Czarne chmury od dawna zbierały się nad stowarzyszeniem „Komitet Konkursowy Kraków 2022”. Prezydent Krakowa niespodziewanie zapowiedział, że 25 maja odbędzie się referendum w sprawie zimowych igrzysk olimpijskich Kraków 2022. Pięć dni później miasto i gmina Oświęcim - nie ujęte we wniosku aplikacyjnym - zamierza opuścić stowarzyszenie. Stosowną uchwałę ma podjąć na sesji rady miasta. A co z Myślenicami i Zakopanem? Co ze słowackimi Tatrami, w których imieniu działa krakowski komitet?

Ale to nie wszystko. W sobotę Jagna Marczułajtis Walczak zrezygnowała z przewodnictwa stowarzyszeniu. To skutek informacji o „nieformalnym zaangażowaniu męża w promowanie zimowych igrzysk olimpijskich w Krakowie”. Miało to się objawiać obietnicą płacenia dziennikarzom za przychylne publikacje o polskiej kandydaturze.

Mamy się smucić, rozpaczać z tego powodu? Nie wydaje mi się. Sportowe Podhale od początku sceptycznie podchodziło do tego przedsięwzięcia i ostrzegało. Wielu ludzi przerażają ogromne koszty przedsięwzięcia, gdy im coraz trudniej się żyje.

– Nie chciałbyś, aby igrzyska odbyły się u nas? – pytał mnie swego czasu jeden z zaangażowanych w ideę polskich igrzysk. – Oczywiście, że chciałbym, bo od lat zajmuję się sportem, ale nie jedno bym chciał. Niestety na wiele zachcianek mnie po prostu nie stać – odpowiadałem.

Polskę nie stać na zorganizowanie tak ogromnej i kosztownej imprezy. Jeśli państwu brakuje 1,5 mld złotych dla matek dzieci niepełnosprawnych okupujących gmach Sejmu, to ma na igrzyska, które pochłoną kwoty kilkakrotnie wyższe? Trudno konkretnie powiedzieć jakie to kwoty, bo posłanka Jagna Marczułajtis Walczak oświadczyła, że „ z kalkulatorem nie siedziałam i wszystkich tych liczb do siebie nie dodawałam”. A trzeba było! W końcu tu o miliardy chodzi. Ta wypowiedź wszystkich poruszyła. Jak to? Staramy się o igrzyska, a nie zrobiono kalkulacji? Kto tak pracuje? – padały zewsząd pytania. Widocznie dotarły do prezydenta Krakowa, bo ten ni stąd, ni zowąd rzucił kwotą 21 mld. złotych, co przy Soczi ( koszty przekroczyły 51 mld. dolarów !) wydaje się być śmieszną, bo przecież my nie dysponujemy obiektami sportowymi. Koszt przystosowania stadionu Cracovii na halę do hokeja oszacowano na 700 milionów dolarów, a przecież są także przeszkody natury gospodarczej, ekologicznej, społecznej, czyli kompletny brak entuzjazmu dla idei.
Transport? Jak kibic ma dojechać z Krakowa do Zakopanego i w drugą stronę? Jechać cztery godziny, a nawet więcej? Była śniegodeskarka zapewniała dziennikarza TVN 24, że codziennie przejeżdża tę trasę i super jej się podróżuje.

Dziennikarze skonfrontowali to z rzeczywistością. – Chyba pani Marczułajtis jeździ inną trasą - odparł kierowca kursowego autobusu na trasie Kraków – Zakopane. Kierowców nie trzeba przekonywać, oni nie raz stali w korkach w długie weekendy, czy podczas zmian turnusów.
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski zdał sobie sprawę, w co się pakuje, bo wypalił: zróbmy referendum! Lepiej późno niż wcale. Projekt znalazł się w krytycznym miejscu i o jego dalszym losie zadecydują mieszkańcy spod Wawelu. Pod wpływem opinii społecznej z kandydowania wycofał się Sztokholm i Monachium. W tym ostatnim mieście 52% mieszkańców regionu odpowiedziało negatywnie na referendalne pytanie: „Czy jesteś za tym, żeby Monachium stolica Bawarii razem z GaPa, Traunstein i landem Berchtes-Gaden, zgłosiły swoją kandydaturę do organizacji olimpiady w 2022 roku?". - Wola mieszkańców jest dla nas wiążąca. Skoro oni uznali, że jest to impreza zbyt kosztowna i wiążąca się z zagrożeniami ekologicznymi, rezygnujemy z wysłania wniosku do MKOL - stwierdził burmistrz Christian Ude.

W ślady Bawarczyków poszedł Sztokholm. - Powodem naszej decyzji są analizy ekonomiczne - tłumaczono w oficjalnym piśmie. - Zorganizowanie zimowych igrzysk oznaczałoby dla nas m.in. konieczność zbudowania nowych aren sportowych, chociażby toru bobslejowego i saneczkowego.

My też dajmy sobie spokój z projektem, do które wzięto się – przepraszam za wyrażenie – od dupy strony. Polsko-słowacką kandydaturę media na Zachodzie określają jednym wymownym słowem: outsider. Jesteśmy klasyfikowani na ostatniej pozycji, nawet za Lwowem, co akurat jest nieprzyjemną niespodzianką. Na podium znalazły się Ałmaty przed Oslo i Pekinem.

Był hurra optymizm i pospolite ruszenie, w którym zapomniano o podstawowej rzeczy, użyciu nie tylko kalkulatora, ale głowy.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7447[/SPORTOWEPODHALE]

15.04.2014 / 10:48

Bukowiańskie palmy

BUKOWINA TATRZAŃSKA. 190 dzieci wzięło udział konkursie palm, który zorganizowało Bukowiańskie Centrum Kultury.

W Niedzielę Palmową tuż po uroczystej sumie w kościele parafialnym pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bukowinie Tatrzańskiej, dzieci wraz z rodzicami i dziadkami przybyły na Przegląd Palm Wielkanocnych. W całym Domu Ludowym zrobiło się gwarno i bardzo, bardzo kolorowo. Przy wypełnionej po brzegi sali dyrektor Bukowiańskiego Centrum Kultury Bartłomiej Koszarek przywitał zebrane rodziny oraz opowiedział kilka słów o tradycjach związanych z świętami Wielkiej Nocy. Każde z dzieci zaprezentowało na scenie swoją palmę, a także opowiedziało o tym jak została wykonana. W nagrodę wszyscy otrzymywali pamiątkowe dyplomy oraz paczki z łakociami. Dodatkowo odbyło się też losowanie, w którym każdy los oznaczał upominek.

Źródło: BCK

14.04.2014 / 22:08

Podhalanie na XIII Wielkanocnych Zawodach Balonowych (zdjęcia)

W dniach 10-13 kwietnia w Grudziądzu odbyły się XIII Wielkanocne Zawody Balonowe - pierwsze w tym roku zaliczane do Balonowego Pucharu Polski. Na starcie stanęła m.in. czołówka polskich pilotów oraz siedmiu reprezentantów Litwy. Wśród dwudziestu trzech załóg znalazła się również podhalańska ekipa balonu PCD SALAMI. Pogoda dopisała, w związku z czym w pięciu zaplanowanych lotach rozegrano 18 konkurencji.

W ostatecznej klasyfikacji indywidualnej załoga balonu z Podhala zajęła czwarte miejsce. Zawody wygrał Rimas Kostiuskevicius z Litwy, aktualny wicemistrz Europy, drugie miejsce zajęła Beata Choma z Poznania, wicemistrzyni Polski 2013. Na miejscu trzecim uplasował się członek Polskiej Kadry Narodowej Bazyli Dawidziuk z Białegostoku. Pozostali członkowie kadry wraz z aktualnym mistrzem Polski zajęli pozostałe miejsca. Jest to najlepszy, jak do tej pory, wynik załogi balonu PCD SALAMI w zawodach tej rangi.

Poza klasyfikacją indywidualną po raz pierwszy rozegrano zawody w drużynowe. Drużyny zostały utworzone przez dowolne dobranie się trzech ekip. Miłym akcentem zawodów było zaproszenie pilota balonu PCD SALAMI Krzysztofa Borkowskiego do drużyny, którą utworzyli aktualny mistrz Polski Bartosz Nowakowski oraz pierwszy w rankingu pilotów roku 2013, startujący również w Zimowych Podhalańskich Zawodach Balonowych na balonie GASPOL, Arkadiusz Iwański – reprezentanci Aeroklubu Włocławskiego. Do punktacji zaliczały się dwa najlepsze wyniki w zespole z każdej konkurencji. Drużyna ta zajęła ostatecznie drugie miejsce, na co niemały wpływ miała załoga balonu PCD SALAMI.

Kolejne zawody zaliczane do Pucharu Polski odbędą się w Krośnie, w długi weekend majowy.

mat. prasowy, opr. s/ zdjęcie na górze - Michał Samson, zdjęcia w galerii poniżej - Ewa Kowalik

14.04.2014 / 08:10

Czwarte spotkanie w ramach Salonu Marcowego

ZAKOPANE. Ostatnie spotkanie w ramach Salonu Marcowego dotyczyło zagadnień sportu pod Tatrami. Temat przewodni brzmiał „Od zimowej olimpiady w Soczi do zimowej olimpiady Polska – Słowacja 2022”.

W „Jasnym Pałacu” spotkali się sportowcy, ci którzy kiedyś brali udział w olimpiadach i młodzi, którzy obecnie uczą się w ZSMS w Zakopanem. Ponadto obecni byli działacze sportowi, trenerzy, radni Rady Miasta Zakopanego, mieszkańcy Podhala. Niestety na salon nie przyjechali zaproszeni paneliści. Moderatorem spotkania był Edward Nadarkiewicz.

Na początku prezes TZN, Andrzej Kozak pokrótce przedstawił historię działalności Tatrzańskiego Związku Narciarskiego, który w tym roku obchodzi 95. rocznicę istnienia. Powiedział m. in.: W grudniu 1919 roku na bazie SNPTT powstał TZN, a roku później na walnym zgromadzeniu powstał PZN z siedzibą w Warszawie. Nasz związek trzy razy zorganizował FIS. Najwięcej imprez zorganizowaliśmy w sezonie 1960/61, było ich aż 90. To jest najlepszy sezon zimowy w powojennej historii sportu w Zakopanem. Niestety stan wojenny zmienił wszystko na gorsze.

Na koniec prezes wskazał na wielką wartość marketingową PŚ w Skokach Narciarskich w Zakopanem, która wynosi ok. 18 mln złotych, a sama impreza jest jedną najważniejszych w rocznym kalendarzu. Obecnie TZN nie jest dofinansowywany przez żadną instytucję państwową – dodał działacz sportowy.

Z kolei Edward Nadarkiewicz przedstawił założenia i podstawy finansowania wniosku Polski do organizowania olimpiady zimowej w 2022 roku. Powiedział m. in.: We wniosku Polski jest wpisana kwota 9,5 mld złotych. Jest to kwota przybliżona i zwykle organizatorzy igrzyst muszą ja podnosić. Ponadto podał miejsca lokalizacji obiektów sportowych w Zakopanem i na Podhalu oraz koszty ich wykonania, np. wioska olimpijska w Zakopanem wybudowana na 22 ha będzie kosztować ok. 230 mln złotych.

Głos w dyskusji o szansach organizowania zimowej olimpiady w Polsce, w tym po części na Podhalu zabrali:
Zofia Kiełpińska, która opowiadała o swoim pobycie na olimpiadzie w rosyjskim Soczi. Podkreślała wspaniałą organizację imprezy i wyliczała jak duże pieniądze potrzeba na organizację takiej imprezy w Polsce.
Andrzej Gibała, który wskazał na lokalne podatki za dzierżawienie gruntów pod imprezy sportowe.
Michał Sitarz, który jest trenerem snowboardu, powiedział, że ze SMS w Zakopanem jest 19 olimpijczyków, tj. 30% składu uczestników olimpiady w Soczi. Niestety pan premier naszego rządu przyjechał do szkoły, przyrzekł pomoc finansową i niczego nie dał.
Andrzej Gąsienica-Makowski, który stwierdził, że ważniejsze jest marzenie niż pieniądze. Pieniądze zawsze się znajdą, jeśli projekt jest dobry i społecznie akceptowany – powiedział starosta.
Edward Budny, który uważa, że referendum w sprawie organizowania igrzysk olimpijskich jest konieczne. Mamy światowe osiągnięcia w dyscyplinach zimowych, czas byśmy mieli osiągnięcia w organizowaniu światowych imprez. PŚ w skokach pokazuje nasze obecne możliwości – powiedział były biegacz i trener narciarski.

Adam Kitkowski

13.04.2014 / 18:32

Silna tradycja Niedzieli Palmowej (zdjęcia)

Niedziela Palmowa, zwana Niedzielą Męki Pańskiej, Kwietną lub Wierzbną - święto kojarzące się z kolorowymi, a w niektórych regionach - ogromnymi palmami wykonanymi pieczołowicie przez całe rodziny, ozdobione naturalnymi elementami palmami, które są symbolem odradzającego się życia.

Święto zostało ustanowione na pamiątkę przybycia Chrystusa do Jerozolimy. Rozpoczyna Wielki Tydzień.

Znane są wieloletnie tradycje konkursów Palm Wielkanocnych w Lipnicy Murowanej, czy Limanowej gdzie odbywają się coroczne konkursy na najdłuższą i najpiękniej wykonaną palmę. Palmy osiągają wysokość kilkudziesięciu metrów i muszą samodzielnie stać. Wykonane są z wikliny, nie mogą zawierać żadnych metalowych części. Zdobione są baziami i kwiatami z bibuły.

Podobne konkursy odbywają się m. in. w Rabce-Zdroju. Na zdjęciach - święcenie palm w kościele parafialnym w Poroninie.

s/ zdj. ks. Arkadiusz Zych

13.04.2014 / 17:58

Nowotarski Salon Poezji - Mateusz Dewera

NOWY TARG. Dziś gościem 58. edycji Salonu Poezji był Mateusz Dewera. Pochodzący z Nowego Targu aktor zajął się dylematem "poezji nienudnej i nie nudnej".

Dewera ma na swoim koncie występy w filmach i serialach - m.in. "S@motność w sieci", "Karol - człowiek, który został papieżem", "Bez końca", "Prawo Agaty", "Lekarze", "Wszyscy kochają Romana", "Szpilki na Giewoncie", "Majka", "Czas honoru", "Twarzą w twarz", "Determinator", "Barwy szczęścia", "Prawo miasta", "Fałszerze. Powrót Sfory", "Plebania", "Samo życie", "M jak Miłość", "Na dobre i na złe", czy "Klan".

s/ zdj. Michał Adamowski

13.04.2014 / 17:38

Słowo o Słowie: Pamiętaj, kim jesteś

"Ten sam, zdolny do przyjęcia eucharystycznego Chleba język, po wyjściu z niedzielnego chlebaka, zabija, niczym zawodowy morderca. Te same, zdolne do ofiary i poświęcenia, ręce, w pierwszym zarzewiu konfliktu nokautują do nieprzytomności" - pisze w rozważaniu do niedzielnej Ewangelii ks. Adam Pastorczyk SCJ.

Trzy lata temu wyjechałem na Woodstock, by móc ewangelizować tłumy... Pierwsze podchody wiązały się z uczestnictwem w barwnych korowodach, które w zjawiskowy sposób ogłaszały, że "Jezusek" już jest i czeka... W prawdziwe zdumienie wprowadziło mnie jednak coś zupełnie innego! Otóż, do różnokolorowego, ewangelizacyjnego marszu, co rusz, dołączali inni, zupełnie inni... Nie przeszkadzała im inność!

W wymieszanym tłumie rozpoznawałem, znane mi skądinąd, funkcjonujące w Polsce sekty, widziałem trzymających się za ręce mężczyzn i kobiety, słyszałem wypowiadane na głos ateistyczne deklaracje... W końcu podszedł do mnie na czarno ubrany mężczyzna, klęknął i poprosił o spojrzenie w prawą stronę. Tam czekał już fotograf... Na pytanie, co to wszystko znaczy, usłyszałem: Właśnie się ksiądz spotkał z największym w Polsce satanistą. Dziękuję za zdjęcie. Będziemy mieli z niego dobry użytek. Może i dobry, chyba jednak nie dla niego... Nawet nie pomyślał, że klęcząc przed sługą Chrystusa, we właściwy sposób ułożył puzzle historii zbawienia, zwycięstwa dobra nad złem, światła nad ciemnością..., ale do rzeczy.

Jerozolimski tłum, woodstockowy tłum. Okazuje się, że filozoficzne spojrzenie na życie starożytnego Koheleta, nieustannie się aktualizuje. Tak, jak i kiedyś, tak i dziś, nie trudno o wykreowanie nieodpowiedzialnej masy, która za palmową zasłoną, skrywa obnażony miecz... Niesłychana ambiwalencja postaw i zachowań! Nie brakuje ich jednak i na naszych podwórkach... Ten sam, zdolny do przyjęcia eucharystycznego Chleba język, po wyjściu z niedzielnego chlebaka, zabija, niczym zawodowy morderca. Te same, zdolne do ofiary i poświęcenia, ręce, w pierwszym zarzewiu konfliktu nokautują do nieprzytomności. Nawet te same, ubóstwiane przez piłkarskich fanatyków, nogi ich idola, które potrafią zdobyć bramkę kolejki, sezonu, a może i dekady..., potrafią także w brutalny sposób, złamać przeciwnikowi kości i doprowadzić do kalectwa.

Kim zatem jesteś? To pytanie o tożsamość..., bo tożsamość wyznacza drogę. Jeśli wiem kim jestem, wiem, gdzie idę.

Dwadzieścia lat temu, jako ośmioletnie dziecko, w nowotarskim kinie, oglądałem premierę disneyowskiej produkcji Król Lew. Wtedy nie widziałem tego, co zobaczyłem w tym roku, gdy ową anime oglądałem po raz drugi. Otóż, główny bohater - lew Simba, miotany wyrzutami sumienia i brakiem właściwego zrozumienia faktu bycia królem, ucieka przed królewską godnością, zostawiając wszystkie zwierzęta pod władzą nieudolnego wuja Skazy. Wtem jednak, u jego boku, pojawia się pawian Rafiki - przyjaciel, który odkrywa przed Simbą prawdę o nim samym. Zabiera go nad jezioro, w którego tafli widzi odbicie mówiącego doń ojca: nie zapomnij, kim naprawdę jesteś..., jesteś moim synem i prawowitym królem, pamiętaj, kim jesteś! W odpowiedzi słyszy jednak: jestem inny niż ty! Mocą ojcowskiego autorytetu pada ostatnie zdanie: Nie jesteś inny! Pamiętaj, kim jesteś! Jesteś moim synem!

O tę inność wobec świata, a nie wobec Ojca, walczył Jezus w Getsemani, gdy za pośrednictwem anioła, umacniany był przez Boga. Chrześcijanie dziedziczą tę inność, która nie jest, ani ich zasługą, ani też ich chwałą...

Rozentuzjazmowany tłum, który do końca nie poznał swojej tożsamości, dobrze się bawi, ugodzi wtedy, gdy się rozproszy, gdy zostaną jednostki, gdy nastąpi moment decyzji.

On żyje w tobie! Spójrz w siebie! Pamiętaj, kim jesteś! Jesteś moim synem!

ks. Adam Pastorczyk SCJ
www.profeto.pl
adam.pastorczyk@podhale24.p

13.04.2014 / 10:20

Uwaga kierowcy - utrudnienia na krajowej "siódemce" (zdjęcia)

Na drodze krajowej nr 7, na odcinku Rabka - Chyżne trwa malowanie pasów i odnawianie znaków poziomych. Niewielkie utrudnienia mogą potrwać kilka dni.

s/ zdj. Łukasz Sowiński

13.04.2014 / 08:50

Ewa Kruchowska wśród najlepszych młodych twórców

Mieszkająca w Nowym Targu Ewa Kruchowska zakwalifikowała się do finału ogólnopolskiego konkursu literackiego we Wrocławiu - 6 Połowu Literackiego. O sobie mówi: "jestem psychologiem, trenerem, nauczycielem i wykładowcą".

W ubiegłym roku znalazła się wśród finalistów międzynarodowego konkursu "Etyka w finansach". Była jedną z dwojga Polaków, którzy dotarli do ścisłego finału konkursu, a w rywalizacji wzięło udział około 400 uczestników z ponad 80 krajów świata.

Teraz, jako jedna z 15 finalistek zakwalifikowała się do finału ogólnopolskiego konkursu literackiego we Wrocławiu 6 Połowu Literackiego. - 25 kwietnia o 15.00 będę brała udział w dalszych eliminacjach czytając na wrocławskim ryku swój utwór. Wybrani finaliści zostaną zaproszeni na warsztaty, podczas których będą pracować nad wydaniem swoich utworów w almanachu - wyjaśnia.

Połów jest prestiżową imprezą, w czasie której promowani się twórcy przed debiutem książkowym. Wśród najbardziej znanych uczestników projektu znajdują się m.in.: Sławomir Elsner, Łukasz Jarosz, Szczepan Kopyt, Agnieszka Mirahina, Monika Mosiewicz, Julia Szychowiak. Ich debiutanckie książki nominowane były do licznych nagród literackich, również tych najważniejszych (Gdynia, Nike, Silesius), i wyróżniane wieloma z nich.

Ewa Kruchowska ukończyła z wyróżnieniem studia psychologiczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, w tym z wynikiem bardzo dobrym dwie specjalizacje: Psychologia kliniczna i Pomoc psychologiczna człowiekowi zdrowemu. Po ukończeniu Studium Pedagogicznego UJ uzyskała kwalifikacje do pracy nauczycielskiej. Obecnie realizuję roczny kurs Psychoterapia dzieci i młodzieży w ujęciu behawioralno-poznawczym w ośrodku Mensana w Krakowie.

W latach 2008-2011 pracowała na stanowisku wykładowcy Wyższej Szkoły Zarządzania i Bankowości w Krakowie. Posiada certyfikat Akademii Mistrzów Treningu (kompetencje na poziomie EQF VII). - Jako trener kompetencji miękkich prowadziłam warsztaty m.in. dla studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, Studium Pedagogicznego UJ w Krakowie - wymienia.

Prowadzi warsztaty psychoedukacyjne (m.in. Empatyczna komunikacja, Kreatywność, Integracja), prelekcje dla szkół (m.in. nt. cyberprzemocy, używek, ADHD).

Publikowała m.in. na łamach miesięczników „Wiedza i życie” oraz „List”. Jest współautorką trzech monografii naukowych. Jest laureatką konkursów poetyckich (m.in. „Wrzenie” 2012, „Orzech” 2011, „Przeciw Poetom” 2009-2010, „Chichot Chimery” 2008), konkursów na esej (Etyka w finansach – Nagroda Robina Cosgrove – Warszawa/Genewa 2013, VI Dni Jana Pawła II – Kraków 2011) oraz konkursu wydawnictwa Replika na opowiadanie erotyczne w 2010r. Autorką collages poetyckich, artykułów naukowych i opinii psychologicznych. Pochodzi z Legnicy, mieszka w Nowym Targu.

opr. s/

16.04.2014 / 19:46

Agata Michalska: Porażkę w sporcie można szeroko rozumieć

- Sztuką jest uczyć się na własnych błędach i w taki sposób tworzyć mocną drużynę. Porażka potwornie boli, a w sporcie jeszcze bardziej. Jeśli zawodnicy uwierzą, że połknęły ich rekiny i są beznadziejni, to stracimy talenty, które warto pielęgnować – mówi prezes MMKS Podhale. Agata Michalska opowiada o minionym sezonie, krytyce, długach, nowym trenerze i kontraktach z zawodnikami.

Koniec sezonu hokejowego. Wielki Tydzień, pora na rachunek sumienia. Po dwóch latach spokoju nagle zewsząd rozległy się głosy krytyki wobec waszych działań. Pewnie trudno je przełknąć…

- Konstruktywna krytyka zawsze jest właściwa. Pierwsza emocjonalna reakcja nie jest najlepsza, ale jak się przemyśli, to można wyciągnąć dobre wnioski. Można poprawić błędy, iść dalej w dobrym kierunku. Inna demotywuje.

Po oświadczeniu zarządu można wnioskować, że zabolała. Chyba nie chce mieć pani wokół siebie klakierów, bo wtedy traci się jasność spojrzenia. Nie wzięła pani pod uwagę, że krytykujący mogą mieć na uwadze dobro klubu? Są głosem doradczym z zewnątrz?

- Zawsze takimi kategoriami przyjmuje krytykę. Ona jednak dotyczyła problemów sprzętowych i masażysty, przez co byliśmy podli i beznadziejni, a tak nie było.

O braku kijów mówił w wywiadzie pomeczowym Krystian Dziubiński. To nie wymysł dziennikarzy. Z tego powodu miał być wezwany na dywanik.

- Pytał go pan, czy był na dywaniku?

Nie był na dywaniku, bo zmieniła pani decyzję kolegów z zarządu, którzy chcieli się z nim spotkać.

- Powtarzam, nie był na dywaniku. Nie zabrakło mu kija na żaden mecz. Wypowiadał się w imieniu kolegi. Jeśli komukolwiek zabrakło kija, to z przyczyn niezależnych od nas. Zaistniała sytuacja, że na rynku było mało kijów. Zwracaliśmy się z zamówieniem do producenta, ale nie zawsze dostarczał nam je na czas. To jedyna przeszkoda. A kłopot się zrodził z paranoi. Dwóch żartownisi postanowiło wyjść na trening z kijami z innymi wygięciami, nie odpowiadającymi im. Trener Marek Ziętara się zdenerwował, zrobiła się rewolucja. Żartownisie mogli iść do sklepu w budynku MHL i wybrać kije. Czekali jednak na swoją markę. Stwierdzili, że inną nie zagrają. Z tego zrobiła się afera. Dzisiaj jak patrzę na to chłodno, to afera była wielce przesadzona. Jeśli chodzi o kwestę masażysty, rehabilitanta, to mamy podpisaną umowę z Caritasem. Zawodnicy kiedy tylko sobie życzą mogą pójść na zabiegi nawet dwa razy dziennie. Przyjmowani są poza kolejką. Nie stać nas było na stałego masażystę. Zarządzamy pieniędzy w taki sposób na jaki nas stać, ale nie prawdą jest, że go nie mieliśmy. Miał wyznaczone dyżury, a w sytuacjach krytycznych można było zadzwonić i umówić się z nim. Niemniej wypunktowaliśmy to jako słabość. Punkt do poprawy. Na pewno nie zatrudnimy masażysty na stałe, ale w ważnych momentach będzie częściej do dyspozycji graczy.

Poprzedni masażysta drużyny Piotr Jarząbek sądzi się z klubem?

- Bardzo dobrze zrobił, sama go do tego namawiałam. Nastąpił duży rozdźwięk pomiędzy tym co twierdzą przedstawiciele poprzedniego zarządu, a on. Otrzymaliśmy dwie sprzeczne oświadczenia. Pan Jarząbek twierdzi, że płatności wobec niego nie zostały uregulowane, a druga strona jest zdania, że umowa w tym czasie nie była podpisywana. My jej w klubie nie posiadamy. Nie jesteśmy gotowi na rozwikłanie tego sporu.

Andrzej Słowakiewicz wsadził kij mrowisko nazywając zarząd Komitetem Rodzicielskim?

- Jakbyśmy na to nie spojrzeli, to powiedział prawdę. Sześciu z ośmiu członków zarządu ma w klubie dzieci. Nie gniewam się. Ci, którzy kochają hokej są w stanie bardziej tej dyscyplinie się poświęcić. Są związani z klubem od momentu kiedy ich dziecko stawiało pierwsze kroki na lodzie aż weszło w wiek dorosły. Lepiej czują i angażują się. Jakie rozwiązanie proponuje pan Słowakiewicz?

Autorski zarząd fachowców. Uważa, że klubem powinien zarządzać prawdziwy menadżer sportowy, któremu nikt nie wciśnie „szrotu” z zagranicy.

- Zgadzam się z tym. Marzy nam się prawdziwy menadżer. Mam nadzieję, że kiedyś klub będzie posiadał taką osobę, a także profesjonalny zarząd. W klubie przebywam od 17.30 do 23. To godziny wyrwane z mojego zawodowego i rodzinnego życia, dlatego nie jestem profesjonalistą. Patrząc na ogrom potrzeb, to te pięć godzin dziennie jest niczym, jeśli chce się stworzyć profesjonalny klub. Pan Słowakiewicz sugerował oddzielenie seniorów od młodzieży. Odpowiedzialność byłaby mocniej ukierunkowana. Pierwsza zagłosuję za tym, by został prezesem i wdrożył swój pomysł. Z wielką przyjemnością będę mu pomagała.

Pani armia na lodzie nie była zbyt liczna i mocna. Przegrała trzy wojny, została okaleczona psychicznie. Najbardziej zraniona w finale mistrzostw Polski juniorów.

- Tak pan na to patrzy.

Nie tylko ja. Trzeba zdać sobie sprawę, że jak się wchodzi na jakiś poziom, ludzie zaczynają mieć oczekiwania. Nie można się na nich obrażać.

- Jasne. Jak długo pracuje pan w sporcie?

Ponad 30 lat.

- Całe życie, od dziecka – mogę dodać. Więc wie pan co w sporcie jest najważniejsze.

Według barona de Coubertina liczy się udział w zawodach. Ale świat od tego czasu się bardzo zmienił. Teraz w nim liczą się tylko zwycięzcy. Sponsorzy, kibice chcą tylko widzieć swoich sportowców na najwyższym podium, wygranych. Dostrzegli to też radni naszego miasta. Podjęli uchwałę, że trzeba się podzielić stypendiami. Chcą nagradzać za wyniki. Nikt nie docenia budowli od postaw, a jeśli już, to w znikomym stopniu. Drapieżnicy nie śpią. Już wyciągają rękę po pieniądze, pewnie i wędkarze także, bo medalistów mistrzostw Polski w naszym mieście w różnych dyscyplinach od groma.

- Nie da się patrzyć na miejski sport mając klapki na oczach. Widzi się tylko jeden kierunek. Nie ma nic gorszego i mylnego. Oczywiście, że inaczej smakuje złoty medal, a inaczej srebrny. Czasami mam wrażenie, że brązowy smakuje bardziej, bo został wywalczony, a srebrny przyjęty jako porażkę. Myślę, że jest to ogromna lekcja dla chłopaków i dla tych, którzy nas wspierają. Mam nadzieję, że gracze lepiej potrafią ocenić siebie. Gdzie są i kim sobą reprezentują. Sztuką jest uczyć się na własnych błędach. Ukierunkowali się, by sami się ocenili. Wtedy będą nad poprawą mocno pracować, albo powiedzą „nie dam rady”. W taki sposób będziemy tworzyli silniejszą drużynę. Porażka potwornie boli, a w sporcie jeszcze bardziej. Jeśli to pytanie nie sprowokuje ich do myślenia, to będzie ogromna katastrofa, że połknęły ich rekiny i są beznadziejni. Stracimy talenty, które warto pielęgnować. Nie mówię, że wszyscy, ale wśród nich są. Co do uchwały rady – wynik i koniec. Kolejny błąd, który popełniamy. Na naszą dyscyplinę nie można patrzeć przez taki pryzmat. Dajemy rozrywkę średnio 900 kibicom. To co prawda nie dużo, ale która inna dyscyplina w naszym mieście ma większą oglądalność, daje satysfakcję ludziom naszego miasta, wykorzystać wolny czas, by oglądać zawody sportowe? Wędkarzy średnio będzie się oglądało, karateków, dżudoków – również. Nic nie umniejszam tym dyscyplinom, bo każdy sportowiec ciężko pracuje na to czym siebie reprezentuje. My mamy dodatkową zaletę, bo reprezentujemy sport zespołowy, który widz zewnętrzny lepiej przyjmuje. Takimi kategoriami należy patrzeć. Reprezentujemy miasto, a 80 lat klubu też nie jest bez znaczenia. Każda inna dyscyplina nie ma za sobą takiej historii. Znalazłabym jeszcze 60 argumentów, które potwierdziłyby, że patrzenie z klapkami na oczach jest błędem.

Wielu zarzuca Podhalu, że na tradycji się wozi, że za zasługi się to i tamto należy. Jeden z trenerów spoza Nowego Targu stwierdził, że „za zasługi to się leży na Powązkach. Cała sztuka w tym, by udowodnić klasę w decydującym momencie. Kuźnią talentów, to wy byliście, teraz wszyscy was leją. Kiedy mieliście mistrzostwo w grupach młodzieżowych?”

- Co jest większą bolączką? Same gwiazdy w zespole i brak tytułu mistrza Polski, czy mieć swoich zawodników? Młodzi nigdy nie zagraliby w ekstraklasie w innej drużynie. Dostali taką szansę, tu i teraz. Dostali, bo taką podjęliśmy decyzję. To miało być mniejszym złem niż gra w pierwszej lidze i dwucyfrowe zwycięstwa. Od tego robiło się niedobrze. Porażkę w sporcie można szeroko rozumieć. Kto jest zwycięzcą, a kto pokonanym. Jakbym miała taki zespół jak Tychy, zbudowany z wielkich gwiazd i nie zdobyłabym mistrzostwa przy tak ogromnym budżecie, to taka porażka bardziej bolałaby, niż sytuacja, w którym myśmy się znaleźli. Warto to podkreślić. Takimi kategoriami na to patrzę. Siebie pozytywnie nakręcam, by mi dodawało siłę przetrwania. Każdy kto zna się na hokeju potwierdzi, że patrząc na końcówkę sezonu, to nie byliśmy najgorsi. Tylko w tabeli tak wyglądało. Byliśmy lepsi od KTH i Katowic, słabsi od Polonii, bo z nią przegraliśmy.

To jak pani skomentuje wypowiedź burmistrza: „Klub nie wykazał aktywności, zapomniał o uczniach i nadrzędnym celu jakim było stworzenie im jak najlepszych warunków do uprawiania sportu, w ramach obowiązujących jeszcze – no może nie wygodnych dzisiaj dla klubu – postanowień umowy”.

- Szok i niedowierzanie. To jedyne uczucie, którego doznaliśmy po przeczytaniu artykułu o utworzeniu klasy sportowej. Jak możemy w sposób bezkompromisowy prowadzić dialog medialny z instytucją, która współtworzy MMKS Podhale Nowy Targ? Ponieważ jest to ogromnie trudne, przytoczymy fakty z ostatnich miesięcy. Początkiem bieżącego roku rozpoczęte zostały intensywne działania w zakresie powstania klas sportowych o profilu hokejowym. Wtedy też zarząd klubu podjął starania mające na celu ograniczenia kosztów związanych z transportem (dojazdy ze szkoły na lodowisko i odwrotnie) – można to było uzyskać, przenosząc klasy sportowe do Gimnazjum nr 1 sąsiadującego z lodowiskiem (jak bywało przed laty) oraz do Szkoły Podstawowej nr 5, która znajduje się w najbliższym położeniu od lodowiska. Zmiana tych szkół w znacznym stopniu wpłynęłaby na lepszą organizację zajęć na lodzie (ideą pomysłu było max wykorzystanie lodu w godz. dopołudniowych). W temacie tym nasi przedstawiciele wielokrotnie spotykali się z burmistrzem Janem Kolasą. Wiele wskazówek, sugestii i porad otrzymano od naczelnika Wydziału Oświaty Janusza Stopki. Pełny zakres działań znał również Przewodniczący Miejskiej Komisji Sportu Marek Batkiewicz. Ostatecznie z inicjatywy klubu doszło do spotkania wszystkich zainteresowanych stron: burmistrz Kolasa, prezes i wiceprezes MMKS Podhale Nowy Targ oraz dyrektor Szkoły Podstawowej Nr 5. Finalnie spotkanie, nie przyniosło zamierzonych rezultatów. I zapewniamy, że powodem nie były ... niewygodne postanowienia umowy. Zaraz po spotkaniu wszystkich zainteresowanych stron, przedstawiciele klubu spotkali się z rodzicami dzieci z rocznika 2004 w celu poinformowania o ostatecznej decyzji pozostawienia klasy sportowej w Szkole Podstawowej nr 11, o terminie rekrutacji i konieczności skompletowania niezbędnych dokumentów. Bardzo zabolało nas stwierdzenie, że nie pamiętamy o uczniach. Przypomnieć chcielibyśmy, że to klub z własnej inicjatywy organizował w tym roku szkolnym naukę jazdy na łyżwach dla dzieci z klas I, II, III, które cieszyły się dużym zainteresowaniem dzieci, nauczycieli i urzędników. Cała akcja miała na celu stworzenie jak najlepszych warunków do uprawiania sportu i mała również stanowić podstawę do tworzenia przyszłych klas sportowych. Tym bardziej w tym kontekście bolą słowa „zapomniano o uczniach”.

Rozmawiał Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7452[/SPORTOWEPODHALE]

 
16.04.2014 / 14:32

Sukces modelarzy z Powiatowego Centrum Kultury w Nowym Targu

W dniach 12 i 13 kwietnia odbyły się zawody modeli klasy F1E zaliczane do Pucharu Polski. Kategoria modeli F1E charakteryzuje się tym, że są to modele samolotowe sterowane kompasem. W pierwszym dniu zawodów, które odbyły się w Krempachach startowało 8 zawodników. Uczestnicy zajęć pracowni modelarskiej PCK pod opieką instruktora - Bogusława Kudasa zajęli czołowe miejsca.

W kategorii Junior młodszy I miejsce zajął Szymon Górnisiewicz PCK Nowy Targ, II miejsce Maria Jarkiewicz PCK Nowy Targ, III miejsce Jan Wiśniewski reprezentujący Gliwickie Stowarzyszenie Modelarzy Lotniczych i IV miejsce zajął Kacper Gromala PCK Nowy Targ. W kategorii Junior startowało 7 zawodników. Reprezentanci Powiatowego Centrum Kultury w Nowym Targu zajęli: Jan Kabaciński - IV miejsce, Kacper Gromala VI miejsce.

W drugim dniu zawodów z powodu pogody z Krempach przeniesiono zawody do Działu. W kategorii Junior młodszy I miejsce zajął Szymon Jarkiewicz PCK Nowy Targ, II miejsce Szymon Górnisiewicz PCK Nowy Targ, III miejsce zajął Jan Wiśniewski reprezentujący Gliwickie Stowarzyszenie Modelarzy Lotniczych, IV miejsce Piotr Budzyk PCK Nowy Targ. W kategorii Junior reprezentanci PCK Nowy Targ zajęli: 4 miejsce - Jan Kabaciński, V miejsce Kacper Gromala.

Organizatorami zawodów byli: Powiatowe Centrum Kultury w Nowym Targu, Aeroklub Nowy Targ oraz Aeroklub Rybnickiego Okręgu Węglowego.

mat. prasowy, opr. s/

15.04.2014 / 22:42

Drugie miejsce młodych Szarotek

OŚWIĘCIM. Okazją do zorganizowania Turnieju Żaka Młodszego było 15-lecie Klubu UKH Unia Oświęcim. MMKS Podhale przywiozło "srebro". Drużyna Podhala rozegrała trzy mecze (2x20min) przeciwko Naprzodowi Janów, Łodzi oraz drużynie gospodarzy. Tytuł Najlepszego Strzelca Turnieju otrzymał Wiktor Bochnak, a statuetka Najlepszego Obrońcy Turnieju przypadła Kacprowi Maciasiowi.

Wyniki
Podhale – Łódź – 4-3
Bramki dla Podhala: Bochnak Wiktor (2), Plewa Błażej, Maciaś Krzysztof
Najlepszy zawodnik meczu – Bochnak Wiktor

Podhale – Naprzód Janów – 4-5
Bramki dla Podhala: Bochnak Wiktor (2), Kapica Fabian, Malasiński Kacper
Najlepszy zawodnik meczu – Kapica Fabian

Podhale – Oświęcim – 3-3, wygrana po karnych
Bramki dla Podhala: Olejarz Sebastian, Bochnak Wiktor, Maciaś Kacper, karne: Maciaś Kacper, Bochnak Wiktor
Najlepszy zawodnik meczu – Polak Oskar

Skład drużyny: Polak Oskar, Klimowski Szymon – Maciaś Kacper, Wikar Krystian, Kapica Fabian, Bochnak Wiktor, Malasiński Kacper; Plewa Błażej, Remiasz Filip, Stanek Niko, Olejarz Sebastian, Maciaś Krzysztof; Bizub Natan, Komorowski Kacper, Siuty Szymon, Maciaszek Maciej, Batkiewicz Adrian. ; Trener: Gil Łukasz

Agnieszka Paprocka - Maciaś MMKS Podhale, opr. s/

15.04.2014 / 22:12

Ok. stu uczestników turnieju jiu-jitsu i ken-jitsu (zdjęcia)

NOWY TARG. W minioną sobotę Szkoła Walki Yamabushi wraz z MOK przy współudziale Wójta Gminy Nowy Targ zorganizowali kolejny już turniej dla dzieci do lat 12.

Ze względu na sporą liczbę uczestników zawody będą były zorganizowane w dwóch etapach. Dzieci młodsze oraz dziewczyny walczyły o godz 15:00 a dzieci starsze o 16:15, w turnieju wzięło udział około stu uczestników.

W turnieju wzięli udział adepci jiu-jitsu trenujący na co dzień w sekcjach sensei Aleksandra Kozieła z nowotarskiego MOK-u, nowotarskiej SP nr 5 oraz SP w Ostrowsku i Łopusznej, uczniowie sekcji "Shobu" sensei Sebastiana Westrycha ze SP nr 6 z Nowego Targu oraz z sekcji ze SP w Jabłonce - Bory, uczniowie ze SP w Grywałdzie – sekcji "Fuji-San", którą prowadzi sempai Jerzy Knutelski.

Po turnieju jiu-jitsu odbył się turniej ken-jitsu, w którym wzięła udział starsza młodzież oraz dorośli. Dołączyli też uczniowie Prywatnego LO przy ul. Św. Katarzyny 1 (klasy mundurowe).

Walczono przy użyciu miękkich „mieczy" - fukuro shinai. Sędziami zawodów byli sensei Jan Nowicki oraz sempai Adam Żmudzki, a w komisji zasiedli: dyrektor szkoły w Grywałdzie - Władysław Bąk, sempai Jerzy Knutelski, sempai Andrzej Pudzisz. Nad całością zawodów i prawidłowością wyników pieczę sprawował sensei Aleksander Kozieł.

Zawodnicy wykazali wielkie zacięcie do walki i duży hart ducha, szczególnie wyróżnili się przedstawiciele z Prywatnego LO, zwłaszcza płeć piękna, która licznie uczestniczyła w zawodach.

Wyniki:
dziewczęta

Gr. I
1. Natalia Bąk
2. Łucja Pudzisz
3. Emilia Tynus

Gr. II
1. Zuzanna Stachoń
2. Joanna Figas
3. Agnieszka Kamyk

Gr. III
1. Julia Kołat
2. Izabela Repa
3. Justyna Lubelska

Gr. IV
1. Magdalena Kopińska
2. Daria Kluś
3. Maria Gach

Chłopcy młodsi
Gr. I
1. Paweł Batkiewicz
2. Piotr Ostapczuk
3. Dawid Galas

Gr. II
1. Kamil Gach
2. Eryk Nowak
3. Mateusz Nycz

Gr. III
1. Michał Gach
2. Mikołaj Bąk
3. Ksawery Derkowski

Chłopcy starsi
Gr. I
1. Maciej Knutelski
2. Arkadiusz Marmul
3. Kacper Koper

Gr. II
1. Alan Koper
2. Patryk Bochniak
3. Aleksandra Pustelnik

Gr. III
1. Łukasz Domalik
2. Kacper Zborowski
3. Filip Maciasz

KEN-JITSU
dziewczęta

Gr. I
1. Joanna Kołat
2. Mariola Kłak
3. Justyna Bąbol

Gr. II
1. Sara Borówka
2. Anna Zielińska
3. Paulina Słodyczka

Gr. III
1. Weronika Jabłońska
2. Zofia Moczarna
3. Katarzyna Magiera

Chłopcy
Gr. I
1. Błażej Knutelski
2. Maksymilian Kloch
3. Tomasz Sutor

Gr. II
1. Piotr Bąk
2. Karol Chowaniec
3. Dominik Dunajczan

źródło: organizator, opr.s/

 
15.04.2014 / 21:20

Drugie miejsce Stefanii Staszel w I edycjii Pucharu Polski MTB

Nowotarżanka Stefania Staszel (KS Luboń Skomielna Biała) zajęła drugie miejsce w rozegranej w Białymstoku I edycji Puchatu Polski MTB.

W relacji na kolarsko.com zawodniczka komentuje: "Zawody były dwudniowe. Pierwszego dnia rywalizowałam w sprintach, w których ostatecznie zajęłam 2 miejsce. Następny dzień to już zmagania w wyścigu XCO. Na starcie zameldowały się same dobre zawodniczki, zapowiadała się ciekawa rywalizacja ponieważ każda z nas jest po okresie przygotowawczym i nie było wiadomo kto jaką formą dysponuje. Od startu dałam z siebie wszystko, aby przebić się do czuba wyścigu i zająć jak najlepszą pozycję. Trasa była interwałowa, piach i drobne kamienie wymagały od zawodników maksymalnej koncentracji od linii startu do mety. Dwie pierwsze rundy jechałam w towarzystwie Kasi Solus-Miśkowicz i Moniki Żur, jednak w miarę upływu czasu nie dałam rady dotrzymać tempa tak doświadczonym zawodniczkom. Pozostałą część wyścigu jechałam sama utrzymując trzecią pozycję. Z takim rezultatem udało się dojechać do końca. Zarówno ze sprintów jak i z wyścigu jestem bardzo zadowolona. Dostałam kolejną dawkę motywacji do dalszych treningów i zawodów".

opr.s/

15.04.2014 / 20:50

Gimnazjada Powiatowa w piłce ręcznej dziewcząt

JABŁONKA. Pięć drużyn wzięło udział w powiatowym turnieju piłki ręcznej dziewcząt. Zwyciężyły szczypiornistki z Gronkowa. Najlepsza zawodniczka to Angelika Ligas z Gimnazjum w Tylmanowej.

Organizator: Powiatowe Centrum Kultury – Ośrodek Sportowy Rabka Zdrój, Zespół Szkół w Jabłonce

System gry: mieszany
I grupa el.: II grupa el.:
1/ G Jabłonka 1/ G Łapsze Niżne
2/ G Gronków 2/ G Tylmanowa
3/ G Chabówka

Wyniki spotkań:
1-II/ G Łapsze Niżne – G Tylmanowa 2 : 4 /1:1/
2-I/ G Jabłonka - G Gronków 11 : 12 /6:7, 9:9 + dogr./
3-II/ G Chabówka - G Łapsze Niżne 12 : 4 /5:4/
4-II/ G Chabówka - G Tylmanowa 2 : 6 /1:2/

Finał o m. III-IV: G Jabłonka - G Chabówka 8 : 7 /6:4/
Finał o m. I-II: G Gronków – G Tylmanowa 13 : 6 /7:4/

Kolejność końcowa:
1/ Gimnazjum Gronków /op.Mateusz Gąsior/
2/ Gimnazjum Tylmanowa
3/ Gimnazjum Jabłonka
4/ Gimnazjum Chabówka
5/ Gimnazjum Łapsze Niżne

Zespoły z miejsc I – III otrzymały pamiątkowe puchary i medale, najlepsza zawodniczka – wyróżnienie /statuetkę/.
Drużyna z Gimnazjum Gronków uzyskała awans do zawodów między powiatowych.

Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.

Koordynator Sportu Ośrodka Rabka Zdrój - Zbigniew Pistor

15.04.2014 / 20:43

Gimnazjada Powiatowa w piłce ręcznej chłopców (zdjęcia)

JABŁONKA. W zorganizowanych przez Powiatowe Centrum Kultury w Nowym Targu – Ośrodek Sportowy Rabka Zdrój i Zespół Szkół Jabłonka zawodach wzięło udział 6 zespołów. Wygrało Gimnazjum w Szaflarach. Najlepszym zawodnikiem turnieju został Wojciech Hajnos (ZS Szaflary).

System gry: mieszany

Wyniki gier:
I grupa eliminacyjna:
G 2 Ochotnica Dolna – G Frydman 4 : 7 /1:3/
G Szaflary – G 2 Ochotnica Dolna 17 : 6 /10:3/
G Szaflary - G Frydman 14 : 3 /7:0/

Kolejność w grupie I:
1/ G Szaflary 4 pkt
2/ G Frydman 2
3/ G 2 Ochotnica Dolna 0

II grupa eliminacyjna:
G Jabłonka – G Łopuszna 9 : 12 /4:6/
G Chabówka – G Jabłonka 7 : 12 /3:6/
G Łopuszna - G Chabówka 15 : 8 /6:5/

Kolejność w grupie II:
1/ G Łopuszna 4 pkt
2/ G Jabłonka 2
3/ G Chabówka 0

finał o m-ce III-IV: G Jabłonka - G Frydman 11 : 5 /5:2/

finał o m-ce I-II: G Szaflary – G Łopuszna 15 : 6 /8:3/

Klasyfikacja końcowa:
1/ Gimnazjum Szaflary /op. Kazimierz Dygoń/
2/ Gimnazjum Łopuszna
3/ Gimnazjum Jabłonka
4/ Gimnazjum Frydman
5-6/ Gimnazjum Chabówka
5-6/ Gimnazjum Nr 2 Ochotnica Dolna

Zespoły z miejsc I – III otrzymały puchary, medale oraz dyplomy /do VI m/, najlepszy zawodnik – statuetkę.
Drużyna Gimnazjum w Szaflarach uzyskała awans do zawodów między powiatowych.
Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.

Koordynator Ośrodka Rabka Zdrój - Zbigniew Pistor

15.04.2014 / 20:31

Igrzyska Ośrodka Rabka Zdrój w mini-piłce ręcznej dziewcząt

W rozegranym w Jabłonce turnieju w mini-piłce ręcznej dziewcząt zwyciężyła reprezentacja Szkoły Podstawowej Nr 2 w Rabce-Zdroju. Najlepszą zawodniczką igrzysk została Julia Kusiak ze zwycięskiej drużyny.

Wyniki gier:
SP 2 Rabka-Zdrój - SP 1 Skawa 11 : 3 /6:2/
SP Chyżne - SP 1 Skawa 3 : 8 /1:3/
SP Chyżne - SP 2 Rabka-Zdrój 3 : 13 /3:6/

Klasyfikacja końcowa:
1/ Szkoła Podstawowa Nr 2 Rabka-Zdrój 4 pkt
2/ Szkoła Podstawowa Nr 1 Skawa 2
3/ Szkoła Podstawowa Chyżne 0

Zespoły z miejsc I – III otrzymały puchary oraz dyplomy, najlepsza zawodniczka –statuetkę.
Drużyny z miejsc I-II uzyskały awans do zawodów powiatowych .

Zbigniew Pistor, koordynator Ośrodka Rabka Zdrój, opr.s/

14.04.2014 / 21:47

„Złoto” z dreszczykiem

Dwa złote medale zdobyła Aleksandra Garb w mistrzostwach Małopolski w tenisie stołowym, które rozegrane zostały w Krakowie. Zawodniczka nowotarskich Gorców wygrała turniej indywidualnie i w grze podwójnej wspólnie z rywalką z finału singla Ewą Filiczak (Bronowianka).

- Finałowy pojedynek dostarczył dreszczyku emocji – komentuje prezes Gorców, Józef Guzik. - Ola przegrywała 1:2 w setach. Szalę zwycięstwa przechyliła w ostatnich piłeczkach czwartej partii wyrównując stan pojedynku na 2:2. W piątym secie od początku była skoncentrowana i prowadziła kilkoma piłeczkami. Ostatecznie wygrała decydującego seta do 9. Ola nie zawiodła, zagrała tak, jak przystało na jedynkę w Małopolsce i 12 rakietę w rankingu ogólnopolskim.

Garb w drodze do finału pokonała kolejno: Zuzannę Staszczak (Piotrowice) 3:1, Elizę Milewską (Sokół Brzesko) 3:0 i Zuzannę Kozioł (Skrzyszów) 3:0.

Złoto Garb to nie jedyna zdobycz dziewcząt Józefa Guzika. Debel Klaudia Gach i Zuzanna Kowalczyk (kilkanaście dni temu została mistrzynią Polski żaczek) wywalczył srebrny medal. W finale uległ 0:3 Aleksandrze Garb i Ewie Filiczak. W grach indywidualnych Gach i Kowalczyk sklasyfikowane zostały na miejscach V-VIII. Obie odpadły w trzeciej rundzie. Gach uległa Zuzannie Kozieł (Skrzyszów) 1:3, a Kowalczyk Natalii Gądek (Rokicice Szczytniki) również 1:3. W turnieju o miejsca V- VIII Klaudia ograła Michalinę Kasprzyk (Skrzyszów) 3:0, a Zuza swoja imienniczkę Staszczak (Piotrowice) 3:1.

- Teraz dziewczęta przygotowywać się będą do mistrzostw Polski. Garb i Gach mają prawo z rankingu wystąpić w czempionacie, a Kowalczyk o to prawo będzie się biła w turnieju wojewódzkim. Mam nadzieję, że awans uzyska, jeśli nie w tym turnieju, to w turnieju otwartym w przeddzień rozpoczęcia mistrzostw. Liczę także na dobrą grę dziewcząt w drużynie. Zespół obecnie plasuje się na piątym miejscu krajowego rankingu. Celem drużyny będzie walka o medale – zaznacza Józef Guzik.

Młodzicy już tak dobrze nie wypadli. Nie dobili się do strefy walczącej o medale. Najbliżej był debel Szymon Kolasa (Tornado Waksmund) i Jakub Bieńczycki (Podwawelski) sklasyfikowany na miejscach V-VIII.

Tekst i zdjęcie Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7444[/SPORTOWEPODHALE]

 
14.04.2014 / 21:23

Nokautująca druga kwarta

Koszykarskie kadetki Gorców po raz ostatni w tym sezonie wystąpiły w meczu ligowym przed własną publicznością. Pożegnanie wypadło okazale, bo odniosły przekonywujące zwycięstwo.

O zwycięstwie góralek zdecydowała druga kwarta. Podopieczne Witolda Chamuczyńskiego wygrały ją 23:4! To był prawdziwy nokaut. Kolejne ćwiartki przegrały nieznacznie. W zespole Gorców najlepiej celowniki miały nastawione trzy zawodniczki – Anna Łaś (18 pkt.), Weronika Florek (16) i Zuzanna Zubek (14).

- Ciekawy mecz – twierdzi Witold Chamuczyński. – Przegraliśmy trzy kwarty, a mimo to wygraliśmy wysoko i spokojnie. Właściwie tylko w połowie trzeciej kwarty zabrakło koncentracji. Dziewczyny poczuły się pewne wysokim prowadzeniem i przeciwniczki doszły nas na odległość 8 punktów.

Gorce Nowy Targ – Żak Nowy Sącz 58:45 (11:12, 23:4, 14:16, 10:13)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7445[/SPORTOWEPODHALE]

 
14.04.2014 / 21:11

O ”pietruszkę”

Porażką zakończyli zmagania sezonu zasadniczego nowotarżanie występujący w słowackiej lidze unihokeja. „Czarne Cienie” słabo się zaprezentowały i rozdawały prezenty, ale….

- Wpływ na naszą postawę miał fakt, iż była to gra o przysłowiową „pietruszkę”. Już wcześniej zapewniliśmy sobie pierwsze miejsce przed play off. Również naszemu rywalowi zwycięstwo nie poprawiało pozycji. Pozostał na czwartej i do rewanżu, w półfinale play off, dojdzie już w nadchodzącą niedzielę. Jeśli tylko nie będziemy robić prezentów i zagramy konsekwentnie, to powinno być dobrze – mówi Rafał Sulka.

Black Shadows Nowy Targ - FBK Raptors Rabca 1:5 (1:1, 0:1, 0:3)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7446[/SPORTOWEPODHALE]

 
14.04.2014 / 10:37

V liga: Kruszenie muru

- Wszystkie spotkania z nami tak będą wyglądać. Będziemy się zderzać z murem i trzeba go powoli kruszyć. Dzisiaj to kruszenia trochę trwało – mówi trener NKP Podhale, Marek Żołądź.

Z liderem nikt nie chce prowadzić otwartej gry, bo zdaje sobie sprawę jak może się to skończyć. Dlatego przeciwnicy nastawiają się na murowanie bramki i granie tylko jednym wysuniętym napastnikiem.

– Tak sobie nie pograją –zauważył były sędzia piłkarski, Kazimierz Antolak. No i sobie nie pograli. Nawet przegrywając nie zmienili taktyki. Zapewne dobrze zrobili, bo wracaliby do domu z bagażem nie czterech, ale więcej goli.

Podhale cały czas przesiadywało na połowie gości. Ci jednak potwornie zagęścili dostęp do własnej bramki i nowotarżanie musieli uzbroić się w cierpliwość, by atakiem pozycyjnym rozmontować ich zasieki. W pierwszej połowie tylko raz im się to udało. Po zmianie stron było już znacznie lepiej, bo też z każdą minutą ubywało sił piłkarzom z Tęgoborzy.

Największym ogniem raził ich Łukasz Ślusarek. Jego soczyste uderzenia z dystansu i z rzutów wolnych mogły doprowadzać golkipera gości do gęsiej skórki. A druga jego bramka z wolnego była - palce lizać! Piłka mu siadała mu jak marzenie na nodze, odbiła się od poprzeczki, od ziemi i zatrzymała się dopiero w siatce.

- Cały czas moja drużyna miała mecz pod kontrolą – przekonuje, chociaż nie musi, Marek Żołądź. – Najważniejsze, by jak najszybciej zdobyć gola, potem rywal zaczyna się otwierać, chociaż dzisiejszy nie do końca zastosował się do tej reguły. Dlatego zmuszał nas do ciągłego ataku pozycyjnego. Próbowaliśmy cierpliwie go złamać i udało się strzelić cztery bramki. Tylko się cieszyć. Szkoda Janasika, bo wstępna diagnoza mówi o złamaniu obojczyka i to może wyeliminować go do końca sezonu. Jest naszym dobrym duchem i bardzo dobrym zawodnikiem. Dzisiaj szczęście mu nie sprzyjało. Jemu i nowo narodzonemu potomkowi „Seby” dedykujemy to zwycięstwo.

NKP Podhale Nowy Targ – Hart Tęgoborze 4:0 (1:0)

Tekst Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7441[/SPORTOWEPODHALE]

13.04.2014 / 21:18

Klasa A: Ostre strzelanie (zdjęcia)

To była kolejka „z przytupem”. 32 bramkami uraczyli nas piłkarze. Budzą się z zimowego snu snajperzy, ale także pojawiają się nowi specjaliści od trafiania do siatki. Snajperskim objawieniem okazał się Dawid Rajnisz. Piłkarz Zaskala ustrzelił hat tricka. Gola na wagę trzech punktów zdobył G. Tyrpa z Jordana. Jacka Pietrzaka w Jarmucie zastąpił Rafał Szczepaniak, strzelec dwóch goli. Być może o zaszczytach strzeleckich nie marzą, ale trudno przecenić ich trafienia.

Nie umarła jeszcze Jarmuta. Mistrz jesieni zanotował falstart na przednówku, ale w Ostrowsku dał wyraźny znak swoim fanom, że z walki o awans nie rezygnuje, a przed tygodniem zaliczył wypadek przy pracy. To ważny sygnał dla Orkana, który mocno rozpoczął wiosenną rundę. W dwóch meczach swoim rywalom zainkasował siedem bramek i zgłosił aspiracje do pierwszego miejsca. Oj, będzie się działo. Warto więc zaprosić po świętach na stadiony.

Na dole zmiana „czerwonej latarni”. Skalni odnieśli przekonywujące i jakże cenne zwycięstwo nad Zawratem. O takich meczach często mówi się, że są za sześć punktów. Orawa wzbogaciła się o jedno „oczko”, a powinna zainkasować komplet punktów, gdyby nie indolencja strzelecka. Bez zdobyczy punktowej Przełęcz i Dunajec, które zamykają ligową tabelę.

Orkan Raba Wyżna – Lubań Tylmanowa 4:2 (2:1)
1:0 Teper (Możdżeń) 2
2:0 Filipek (Możdżeń) 12 głową po rzucie rożnym
2:1 Talarczyk 25
3:1 K. Rapta 60 wolny
4:1 Skawski (Borzęcki) 74
4:2 Talarczyk 77

Pierwsza połowa to walka o środek boiska. Drużyny głównie skupiały się na tym, by nie stracić bramki. Toteż mało widzieliśmy gry otwartej, która podnieca kibica. O wiele lepsze widowisko widzieli w drugich trzech kwadransach. Sporo było akcji oskrzydlających, wrzutek w pole karne i sytuacji bramkowych.

Przełęcz Łopuszna – Wierchy Rabka 1:3 (0:2)
0:1 Sularz (Wróbel) 21
0:2 Wróbel 38
1:2 W. Chowaniec 78 karny
1:3 Sularz 90+3

Żółte kartki: J. Chowaniec, S. Chmielak.

Spotkanie nie porwało widzów. Gra toczyła się głównie w środku boiska, często przerywana była gwizdkiem arbitra. Sporo było chaosu, niecelnych podań i prób strzałów z 20 -30 metrów. W drugiej połowie gospodarze postawili wszystko na jedną kartę. Zaatakowali, mieli sytuacje, ale w doliczonym czasie gry stracili trzeciego gola.

Jordan Jordanów – Babia Góra Lipnica Wielka 4:3 (1:2)
0:1 T. Lach 13
1:1 Wróbel 26 karny
1:2 Lichosyt (D. Kucek) 34
2:2 Wróbel 53
3:2 Pietrzak (Wrobel) 63
3:3 T. Lach 77 wolny
4:3 G. Tyrpa (Pietrzak) 86 głowa po wyrzucie z autu

Sędziował Czesław Żądło
Żółte kartki: Wróbel, Pietrzak, Kowalcze – Mikłusiak, Lichosyt, Janiczak.

Lipniczanie przyjechali do Jordanowa mocno nabuzowani i z postanowieniem wywiezienia punktów. Mecz świetnie się dla nich ułożył. „13” okazała się dla nich szczęśliwa, bo w tej minucie objęli prowadzenie. Gospodarze próbowali się odgryzać i wyrównali z karnego, ale na przerwę schodzili z jednobramkowym mankiem. Po przerwie mieliśmy wymianę ognia z obu stron. Lepiej kondycyjnie znieśli ją gospodarze i zgarnęli trzy punkty. – Młodzież dała z siebie wszystko. Lepiej wytrzymała spotkanie kondycyjnie i psychicznie – powiedział prezes Jordana, Stanisław Kawula.

Skalni Zaskale – Zawrat Bukowina Tatrzańska 4:1(1:0)
1:0 Rajnisz (N. Gacek) 23
2:0 Rajnisz (N. Gacek) 58
3:0 Król 69
4:0 Rajnisz (Król)
4:1 Janczy 78

Sędziował Maciej Wadas.
Żółte kartki: Wcisło, Zarycki, Papież.

Pierwsza połowa wyrównana, ale ze wskazaniem na gospodarzy, którzy z wielu dogodnych sytuacji wykorzystali tylko jedną. Goście jak tylko mogli próbowali się odgryzać, ale bez skutecznie. Po zmianie stron dominacja zespołu Stanisława Stramy nie podlegała już dyskusji. Świetną grę udokumentował trzema bramkami. Hat tricka zaliczył Dawid Rajnisz.

Wiatr Ludźmierz – Bystry Nowe Bystre 1:2 (0:0)
0:1 Salamon
1:1 Grzęda (Mikos) 67 po rogu
1:2 Salamon 72 wolny

Sędziował Kamil Traczyk.
Żółte kartki: G. Handzel – T. Staszel.

Pierwsza połowa nudna jak przysłowiowe flaki z olejem. Sytuacji bramkowych jak na lekarstwo. Gra toczyła się w środku pola. Wiatr częściej był w posiadaniu piłki, prowadził grę, ale nie potrafił wypracować sobie sytuacji strzeleckich. Strzały z daleka też nie były precyzyjne. Druga część meczu ciut ciekawsze, ale tylko dlatego, że padły bramki. Goście nastawili się na grę z kontry i ta taktyka przyniosła im sukces.

Orawa Jabłonka – Granit Czarna Góra 1:1 (1:1)
1:0 Kita (Owsiak) 26
1:1 Jurgowian 30

Sędziował Stanisław Tworek.
Żółte kartki: W. Zahora, Owsiak – Wojtanek, K. Kiernoziak.

- Mieliśmy wystarczająco dużo okazji aby ten mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść twierdzi trener Orawy, Bogdan Jazowski. - Niestety okazje nie zamieniane na gole nic nie znaczą. Przy okazji sami daliśmy szansę gościom na zdobycie gola i oni z tej okazji skorzystali.

Dunajec Ostrowsko – Jarmuta Szczawnica 0:5 (0:2)
0:1 R. Szczepaniak 19
0:2 Kaliciecki 43
0:3 R. Szczepaniak 56
0:4 Borucki 61
0:5 W. Wiercioch 67

Jarmuta jeszcze nie umarła. Jeśli ktoś po poprzedniej kolejce myślał, że spasowała z walki o awans, to te wątpliwości zostały rozwiane w Ostrowsku. Szczawniczanie walczą o awans – taki sygnał dali swoim sympatykom.

- Od pierwszego gwizdka sędziego przejęliśmy inicjatywę i już przed przerwą wypracowaliśmy sobie dwubramkową przewagę. Taktycznie i technicznie byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym. Udowodniliśmy to wysokim zwycięstwem – powiedział trener Jarmuty, Andrzej Darlewski.

W galerii - zdjęcia z meczu Orawa Jabłonka – Granit Czarna Góra.

Tekst Stefan Leśniowski, zdj. Łukasz Sowiński
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7440[/SPORTOWEPODHALE]

13.04.2014 / 17:05

Supremacja Podhala (zdjęcia)

Dominacja unihokeistek Podhala w półfinałowym turnieju o mistrzostwo Polski młodziczek nie podlegała dyskusji. Bez problemów awansowały do turnieju finałowego, który – podobnie jak półfinał – rozegrany zostanie w Nowym Targu. Awansował również zespół z Zielonki.

Dla podopiecznych Arkadiusza Pysza był to spacerek i możliwość dla trenera, by przećwiczyć różne ustawienia i warianty gry. Dziewczyny z kolei urządzały sobie bramkowe łowy. Już po kilku minutach każdego meczu wszystko było jasne. Nowotarżanki wyraźnie przewyższały przeciwniczki w każdym elemencie unihokejowego rzemiosła. Rzucała się w oczy umiejętność uwalniania się spod opieki przeciwnika, indywidualne wyszkolenie, szybkość, zwrotność i dokładność podań.

Do turnieju finałowego nie zakwalifikował się Wiatr Ludźmierz. – Musiałby się stać cud, byśmy zajęli dwa pierwsze miejsca premiowane awansem czy nawet zdobyli taką ilość punktów, by z trzeciego awansować (drużyna z trzeciego z najlepszym bilansem z dwóch grup półfinałowych – przyp. aut), gdyż dysponuję młodszą drużyną, złożoną zawodniczek uczęszczających do czwartych i piątych klas. Tylko dwie unihokeistki miałam z właściwego rocznika. Ten turniej dla mojej drużyny ma być lekcją, która w przyszłości powinna zaowocować – powiedział Edward Pazdur.

MMKS Podhale Nowy Targ – Wiatr Ludźmierz 13:1
Wiatr Ludźmierz – Dzikie Gęsi Zielonka 1:3
MMKS Podhale Nowy Targ – PUKS Trzebinia 10:0
Wiatr Ludźmierz – PUKS Trzebinia 1:1
MMKS Podhale Nowy Targ – Dzikie Gęsi Zielonka 13:0
Wiatr Ludźmierz – Jedynka Orzysz 2:6
MMKS Podhale Nowy Targ – Jedynka Orzysz 10:2
Jedynka Orzysz – PUKS Trzebinia 5:1
Dzikie Gęsi Zielonka – Jedynka Orzysz 3:1
Dzikie Gęsi Zielonka – PUKS Trzebinia 3:0

Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7437[/SPORTOWEPODHALE]

13.04.2014 / 17:00

Młynarczyk show (zdjęcia)

Unihokeistki Podhala awansowały do finału mistrzostw Polski, a zawdzięczają go kapitalnej postawie w bramce Pauliny Młynarczyk. Jedynka z Trzebiatowa długo stawiała zacięty opór. Z kolei Szarotka, po porażce w Gdańsku, zagra o brązowy medal.

Sukces Podhala rodził się w wielkich bólach. Wydawało się, że po zwycięstwie w Mrzeżynie rywalki będą łatwym kąskiem. Tymczasem trzebiatowianki wysoko zawiesiły poprzeczkę. Zagrały koncertowo w obronie. Gospodynie długi minutami nie potrafiły znaleźć recepty na sforsowanie szczelnej i elastycznej defensywy. Z podaniem i strzałem zawsze były spóźnione o ułamek sekundy, a to wystarczało, by rywalki skutecznie blokowały każde ich przedsięwzięcie. Trzebiatowianki bezbłędnie realizowały założenia taktyczne nakreślone przez trenera, który w trakcie meczu bez przerwy im o nich przypominał. Obrona i kontry. Te ostatnie najgroźniejsze były w wykonaniu Krzywak. To przybyszkom znad morza miało przynieś sukces. I niewiele brakowało, by po niego sięgnęły. To, że tak się nie stało, miejscowe zawdzięczają swojej bramkarce. Młynarczyk ratowała zespół w beznadziejnych wprost sytuacjach. Gdy wydawało się, że piłeczka musi zatrzepotać w bramce, ona wyciągnęła rękę, nogę, zasłoniła tułowiem bramkę i zatrzymywała ażurowy przedmiot. Raz skapitulowała, po strzale Krzywak.

Przyjezdne prowadziły aż do 34 minuty. Wtedy w zamieszaniu podbramkowym nowotarżanki wepchnęły piłeczkę do bramki. Taki był tłok, że nie było wiadomo, czy uczyniła to Florczak, czy też Timek. Ostatecznie sędziowie Florczak podali do protokołu. Podhale przeważało, ale nadal wykazywało mało zdecydowania pod bramką Jedynki.

– Nasze dobre są w końcówkach – zapewniał Szymon Pyzowski i miał rację. W 54 minucie E. Bryniarska znalazła sposób na ostatnią instancję Trzebiatowa i tym trafienie zrobiła prezent na 19 urodziny koleżance z drużyny (Podlipni).

- Nie było to łatwe spotkanie. Przeciwnik przyjechał z odpowiednią koncepcją gry, która sprawdzała się przez cały mecz. Polegała ona na mocnej obronie i kontratakach wyprowadzanych przez szybkie zawodniczki. Mieliśmy dużo szczęścia, bo w pierwszej fazie meczu przeciwnik miał zdecydowaną przewagę, której nie wykorzystał. Świetnie w naszej bramce spisywała się Młynarczyk, która uratowała nam mecz i wprowadziła do finału – powiedział Jacek Michalski.

Gdańszczanki, które wygrały w Nowym Targu, już w pierwszej tercji odebrały góralkom nadzieję awansu do finału. Wykorzystały błędy w obronie i po 40 minutach prowadziły 6:1. Nowotarżanki po raz pierwszy w 38 minucie, przy stanie 6:0, zmusiły golkiperkę gospodyń do kapitulacji.

- Identyczny mecz jak u nas – mówi Lesław Ossowski. – W pierwszej tercji mieliśmy w multum doskonałych okazji, były słupki i sytuacje sam na sam. Gospodynie wypracowały sobie cztery sytuacje i trzy wykorzystały. Za łatwo straciliśmy bramki. Druga tercja słaba w naszym wykonaniu, dostaliśmy szybko trzy gole i było pozamiatane. Do finału awansowała zdecydowanie lepsza drużyna. My gramy o brąz. To jest nasz teraz główny cel.

Energia Olimpia Osowa Gdańsk – Worwa Szarotka Nowy Targ 9:4 (3:0, 3:1, 3:3)
MMKS Podhale Nowy Targ – Jedynka Trzebiatów 2:1 (0:1, 1:0, 1:0)

Tekst i zdj. Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7438[/SPORTOWEPODHALE]

12.04.2014 / 11:37

Wsparcie dla klubu

ZAKOPANE. Klub Sportowy Zakopane dostał wsparcie finansowe w wysokości 20 tys. zł od Biura Promocji Zakopane. W trakcie piątkowej konferencji prasowej doszło do podpisania umowy pomiędzy Andrzejem Kaweckim, dyrektorem BP i Adamem Drabikiem, prezesem klubu.

- W ramach współpracy z Klubem Sportowym Zakopane Biuro Promocji wspiera młodych sportowców - powiedział Andrzej Kawecki. - Umowa, którą podpiszemy rozbita jest na dwie części. Najpierw przekażemy 20 tys., a w drugim półroczu co najmniej tyle samo.

Pieniądze mają być przeznaczone na zakup sprzętu sportowego dla dzieci i na organizację wyjazdów na zawody. - Młodzi piłkarze, którzy grają z logotypami na koszulkach naszego miasta są nośnikiem promocji, więc oprócz wspierania sportu wśród dzieci i młodzieży, promujemy także Zakopane - tłumaczył Kawecki.

Podkreślił też, że w mieście potrzebne jest stworzenie systemu wspierania młodych sportowców. – Działalność szkół i klubów sportowych jest kluczowa, bo to dzięki nim mamy sportowców pokroju Kamila Stocha - podsumował dyrektor.

Adam Drabik, prezes KS Zakopane ujawnił, że na działalność klubu potrzeba minimum 100 tys. zł rocznie. – Dlatego bardzo dziękujemy za wsparcie Biura Promocji. Gdyby nie ono, to ten klub mógłby nie istnieć - mówił prezes. – Oczywiście podziękowania należą się też Urzędowi Miasta Zakopane, od którego dostajemy dotacje - w tym roku w wysokości 23 tys. 600 zł i naszym sponsorom - dodał. Przypomniał, również, że KSZ jest organizacją pożytku publicznego i można przekazywać dla niego 1% ze swojego podatku.

Źródło: UM Zakopane

12.04.2014 / 11:30

Bez litości (zdjęcia)

Gabriela Pysz, Dominika Buczek i spółka były bezlitosne dla przeciwniczek. Piłeczka ich słuchała i aż 28 razy znalazła drogę do bramek rywalek. W defensywie popełniły tylko jeden kosztowny błąd.

Zespół reprezentujący SP 6 Nowy Targ bezapelacyjnie wygrał mistrzostwa nowotarskiego Ośrodka Sportowego w unihokeju zorganizowane przez ekipę Adama Dudka.

Podopieczne Artura Kasperka przewyższały konkurentki w każdym elemencie unihokejowej sztuki. Przeciwniczki ambicją i ofiarnością starały się zniwelować wiele braków, ale było to za mało, by myśleć o nawiązaniu równorzędnej walki. Stąd też wyniki 9:0, 8:0 i 11:1. 28 bramek i jedna piękniejsza od drugiej. Gabriela Pysz ( uznana za najlepszą w drużynie) i Dominika Buczek wiodły prym w strzeleckim festiwalu.

Wyniki:

Nowy Targ VI – Ludźmierz 9:0
Nowa Biała – Krempachy 1:0
Nowy Targ VI – Nowa Biała 8:0
Ludźmierz – Krempachy 3:1
Nowy targ VI – Krempachy 11:1
Ludźmierz – Nowa Biała 2:0

Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=7434[/SPORTOWEPODHALE]

12.04.2014 / 01:37

Szarotka i Podhale walczą o finał. K. Fuła: "Mamy motywację, bo cel jest coraz bliżej"

Dziś i ewentualnie w niedzielę zostaną rozegrane rewanżowe spotkania półfinałowe Ekstraligi Seniorek w unihokeju. W obu zaprezentują się nowotarskie zespoły MMKS Podhale Nowy Targ i Szarotka Nowy Targ. Po pierwszych meczach bliżej finału są Podhale i Energa Gdańsk.

W Nowym Targu, MMKS Podhale postara się odnieść drugie zwycięstwo nad Jedynką Trzebiatów i awansować tym samym do wielkiego finału. Nowotarżanki na pewno są zespołem lepszym i dojrzalszym od młodej nabierającej wciąż doświadczenia i ogrania drużyny z Trzebiatowa. Chociażby te atuty przemawiają za Podhalem. Jednak Jedynka nie awansowała do półfinału MP przez przypadek i za wszelką cenę będzie chciała sprawić niespodziankę w stolicy Podhala. Czy jej to się uda przekonamy się na boisku.

- Od sobotniego meczu będzie zależało, czy zagramy w finale. Mamy, zatem ogromną motywację, bo upragniony cel jest coraz bliżej. Na treningach każda zawodniczka dawała z siebie wszystko, więc miejmy nadzieję, że to zaowocuje przed kolejnym spotkaniem z Trzebiatowem. Bardzo serdecznie zapraszamy do kibicowania, to już w tę sobotę o godzinie 20! - komentuje Katarzyna Fuła MMKS Podhale Nowy Targ.

Szarotkę Nowy Targ czeka podróż na drugi koniec Polski do Gdańska gdzie z tamtejszą Energą rozegra drugi mecz półfinałowy. Po pierwszym bliżej gry w finale są gdańszczanki, które wygrały dwa tygodnie temu w Nowym Targu 8:0. Szarotka w sezonie zasadniczym była bliska wygranej nad Gdańskiem, ale dwie bramki w ostatnich 90 sekundach sprawiły, że to gdańszczanki schodziły z parkietu, jako zwyciężczynie. Mecze w Play Off rządzą się jednak swoimi prawami. Czy podopieczne Lesława Ossowskiego są w stanie sprawić w Gdańsku niespodziankę i powalczyć o zwycięstwo, okaże się w sobotni wieczór.

MMKS Podhale – Jedynka Trzebiatów Sobota godz. 20 i ew. niedziela godz. 10 hala na os. Niwa

Energa Gdansk – Szarotka Nowy Targ sobota godz. 18 i ew. niedziela godz. 10

Szymon Pyzowski MMKS Podhale

 
12.04.2014 / 01:33

Ludźmierz i Podhale powalczą w półfinale Młodziczek w unihokeju

W sobotę w Hali Sportowej na Niwie w Nowym Targu zostanie rozegrany jeden z dwóch turniejów półfinałowych MP Młodziczek w unihokeju. W zawodach weźmie udział 5 drużyn, a wśród nich MMKS Podhale Nowy Targ i Wiatr Ludźmierz.

Awans do finału uzyskają drużyny, które zajmą I i II miejsca i najlepszy zespół z trzeciego miejsca z obu półfinałów.

Harmonogram meczów:

9.00 MMKS Podhale – UKS Wiatr Ludźmierz

10.00 UKS Jedynka Orzysz – PUKS Trzebinia

11.00 UKS Wiatr Ludźmierz – KS Dzikie Gęsi Zielonka

12.00 PUKS Trzebinia – MMKS Podhale

13.00 KS Dzikie Gęsi Zielonka – UKS Jedynka Orzysz

14.00 PUKS Trzebinia – UKS Wiatr Ludźmierz

15.00 MMKS Podhale – KS Dzikie Gęsi Zielonka

16.00 UKS Wiatr Ludźmierz – UKS Jedynka Orzysz

17.00 KS Dzikie Gęsi Zielonka – PUKS Trzebinia

18.00 UKS Jedynka Orzysz – MMKS Podhale

18.45 Zakończenie turnieju.

Szymon Pyzowski, MMKS Podhale

 
11.04.2014 / 15:20

Szczypiornistki z Nowego Targu zwyciężyły w turnieju rejonowym

W Dobczycach odbyły się zawody rejonowe w piłce ręcznej dziewcząt. W zawodach brały udział 4 drużyny, reprezentujące Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych Małopolska Szkoła Gościnności z Myślenic, Zespół Szkół Ekonomicznych z Nowego Targu, Zespół Szkół Ogólnokształcących z Suchej Beskidzkiej oraz Zespół Szkół Hotelarsko Turystycznych z Zakopanego.

System gry przewidywał grę „każdy z każdym”. Mecze miały 2 rundy, każda po 10 minut. Rozegrano 6 spotkań.

Wyniki
1. Zespół Szkół Ekonomicznych z Nowego Targu 4 pkt.
2. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych Małopolska Szkoła Gościnności z Myślenic 3
3. Zespół Szkół Hotelarsko Turystycznych z Zakopanego 3
4. Zespół Szkół Ogólnokształcących z Suchej Beskidzkiej 2

Zwycięzca zawodów awansował do turnieju wojewódzkiego, który rozegrany zostanie w Nowym Sączu w dniu 28 kwietnia 2014 roku.
W skład zwycięskiej drużyny weszły: Bernadeta Błachut, Katarzyna Jarząbek, Marzena Majerczyk, Magdalena Markowicz, Martyna Pitoń, Urszula Rzepiszczak, Dominika Rzepka, Sylwia Stanek, Monika Szaflarska, Justyna Świder, Paulina Trybuła, Katarzyna Walkosz, Renata Zapała. Opiekunem drużyny jest Tadeusz Kalata.

opr.s/

Wiadmości z kraju