Co nowego na Podhalu ?

04.08.2015 / 17:27

Nowy Targ: śmierć motocyklisty (zdjęcia)

Do wypadku doszło na zakopiance, w rejonie skrzyżowania z ulicą Szaflarską. W zderzeniu samochodu z motocyklem zginął 52-letni motocyklista z Zakopanego.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że samochód Skoda i motocykl Suzuki jechały w tę samą stronę, pasem w kierunku Zakopanego. Kierowca samochodu, 79-letni mieszkaniec Rokietnicy, prawdopodobnie przy zmianie pasa ruchu wjechał w motocykl, który przewrócił się i uderzył w przydrożne barierki. 52-letni motocyklista został nieprzytomny zabrany przez pogotowie. Zmarł w drodze do szpitala.

r/ zdjęcia: Michał Adamowski

04.08.2015 / 14:45

Przechodzą nawałnice

Silne nawałnice, którym towarzyszy gwałtowny deszcz, burza i silny wiatr, przechodzą nad Podhalem. Trwają zwykle kilka lub kilkanaście minut, ale zamieniają drogi w potoki.

Nawałnice przeszły w ciągu ostatniej godziny m.in. nad Rdzawką i Poroninem. Na zdjęciu, które otrzymaliśmy od czytelnika L.P. na kontakt@podhale24.pl, skutki nawałnicy w Poroninie, gdzie wiatr złamał gałęzie na drzewie koło kościoła.

r/

04.08.2015 / 13:27

72. Tour de Pologne na Podhalu - kiedy, gdzie, o której godzinie (harmonogram i utrudnienia)

W tym roku pod Tatrami rozegrane zostaną dwa (V i VI) etapy 72. Tour de Pologne. W czwartek kolarze przejadą z Nowego Sącza do Zakopanego, w piątek rozegrany zostanie etap ze startem i metą w Bukowinie Tatrzańskiej.

ETAP V, 6 sierpnia 2015 roku (czwartek) – Nowy Sącz – Zakopane – długość trasy 223 km.

Trasa przejazdu:

Nowy Sącz – godz. 12.40 / start honorowy / – Stary Sącz godz. 13.00 start ostry / - Mostki 13.02 – Jazowisko 13.13 – Zabrzeż 13.28 – Tylmanowa 13.36 – Krościenko nad Dunajcem 13.48 – Sromowce Wyżne 14.12 – Niedzica 14.18 – Łapsze Wyżne 14.31 – Jurgów 14.52 – Brzegi 14.53 – Stasikówka 15.03 – Poronin 15.07 – Suche 15.12 – Ząb 15.16 – Nowe Bystre 15.19 – Kościelisko 15.28 – Zakopane 15.37 – linia mety i początek pierwszego okrążenia 15.47– Zakopane ul. Balzera 15.55 – Wierch Poroniec DW 960 16.11 – Bukowina Tatrzańska 16.18 – Poronin 16.26 – Nowe Bystre 16.40 – Kościelisko 16.47 – DW 958 16.54 – Zakopane 16.57 – linia mety i początek drugiego okrążenia 17.06 trasa analogiczna jak przy pierwszym okrążeniu – koniec etapu V meta ok. godz. 18.26

„TOUR DE POLOGNE DLA AMATORÓW” - 7 sierpnia 2015 roku (piątek)

Trasa przejazdu:

Bukowina Tatrzańska Terma Hotel Spa – start honorowy godz. 9.45 – Poronin – Ząb – Sierockie – Leszczyny – Biały Dunajec – Gliczarów Górny – Wierch Olczański – Bukowina Tatrzańska Hotel Terma Spa meta ok. godz. 12.30

ETAP VI, 7 sierpnia 2015 roku (piątek) – Bukowina Terma Hotel Spa – Bukowina Tatrzańska – długość trasy - 174 km.

Trasa przejazdu:

Bukowina Tatrzańska DW 960 / 961 godz. 13.35 – Zakopane 13.55 – Suche 14.39 – Ząb 14.43 – Bustryk 14.47 – Sierockie 14.49 - Leszczyny 14.51 – Biały Dunajec DK 47 14.57 – Gliczarów Dolny 15.01 – Bukowina Tatrzańska DK 49 / DW 960 15.10 (cztery rundy po tej trasie, każda runda trwa około 1 godz. ) – Bukowina Tatrzańska meta ok. godz. 18.15
07 sierpień 2015 r. na ulicach Zakopanego od godz. 13:55 do godz. 15:00 ulice Droga do Olczy, Droga na Bystre, Chałubińskiego, Witkiewicza, Tetmajera, Piłsudskiego, Bronisława Czecha, Przewodników Tatrzańskich, Karłowicza.

Organizatorzy sugerują, aby w czwartek 6 sierpnia na terenie Zakopanego nie korzystać z własnych środków transportu, a przesiąść się do busów lub poruszać się po mieście pieszo. Na skrzyżowaniach będą znajdowali się policjanci, którzy informować będą o dostępnych trasach przejazdu.

oprac. r/

04.08.2015 / 12:37

19-latkowi grozi do 10 lat więzienia

Zarzut posiadania dużej ilości narkotyków, za co grozi od roku do 10 lat więzienia, usłyszał 19-letni mieszkaniec Nowego Targu.

Zatrzymany przez policję 29 lipca młody nowotarżanin miał 700 gramów marihuany oraz gotówkę w wysokości 26 tysięcy złotych. Część narkotyków była w niewielkich zawiniątkach - wyglądały tak, jak działki przeznaczone do sprzedaży.

- 19-latek usłyszał zarzut posiadania dużej ilości środków odurzających. Pp przesłuchaniu został zwolniony. Zastosowano wobec niego dozór policyjny i poręczenie majątkowe w wysokości 3 tys. zł - informuje podkom. Roman Wolski, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.

r/

 
04.08.2015 / 11:48

Zmienił się termin zamknięcia mostu na ul. Waksmundzkiej

NOWY TARG. Mimo iż od 1 sierpnia przejazd przez most na ul. Waksmundzkiej, nad potokiem Biały Dunajec, miał być zamknięty, samochody nadal mogą po nim jeździć. Wykonawca inwestycji odsunął o kilka dni termin zamknięcia przejazdu przez przeprawę.

Według aktualnych informacji, most ma zostać zamknięty 10 sierpnia. Do tego czasu ma powstać kładka, z której będą mogli korzystać piesi i rowerzyści. Samochody będą kierowane na objazd Alejami Tysiąclecia.

Remont mostu na ul. Waksmundzkiej ma potrwać do jesieni.

r/

03.08.2015 / 22:57

Superpromocja na laserowe usuwanie żylaków w ALLMEDICA - dla pierwszych 30 osób zabieg za 1 999 zł! (artykuł sponsorowany)

Dla naszych Pacjentów przygotowaliśmy SUPERPROMOCJĘ na naszą nową usługę - laserowe usuwanie żylaków! Dla pierwszych 30 osób zabieg laserowego usuwania żylaków oferowany jest w promocyjnej cenie 1 999 zł (przecena z 3 500 zł)!




DOŚWIADCZENI SPECJALIŚCI CHIRURGII NACZYNIOWEJ

Zabieg laserowego usuwania żylaków jest wykonywany przez najwyższej klasy specjalistów chirurgii naczyniowej m. in. ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie oraz z PAKS (Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca):
- dr n. med. Filip Reś - specjalista chirurgii naczyniowej
- dr n. med. Tomasz Orawczyk - specjalista chirurgii naczyniowej

Lekarze ALLMEDICA posiadają na swoim koncie wieloletnie doświadczenie i setki wykonanych zabiegów usuwania żylaków.




NAJWYŻSZEJ KLASY APARATURA MEDYCZNA

ALLMEDICA od początku działalności przykładała kluczowe znaczenie do jakości oferowanych usług, co znajduje odzwierciedlenie zarówno w jakości kadry medycznej jak również posiadanej aparaturze medycznej. Zabiegi laserowego usuwania żylaków są wykonywane na najwyższej klasy laserze medycznym dostępnym w Polsce. ALLMEDICA oferuje swoim pacjentom topowy model jednego z czołowych producentów laserów medycznych, których w Polsce jest obecnie zaledwie kilka. W połączeniu z wiedzą i doświadczeniem lekarzy specjalistów gwarantuje to najwyższą jakość usług, oczekiwane rezultaty, a przede wszystkim satysfakcję naszych Pacjentów.



PRZYGOTOWANIE DO ZABIEGU

Zabieg laserowego usuwania żylaków, w porównaniu z metodami operacyjnymi, posiada ogromną zaletę gdyż jest procedurą mało inwazyjną, a co za tym idzie w ogromny sposób minimalizuje ryzyko jakichkolwiek powikłań. Dodatkowo jest niezmiernie skuteczny - skuteczność zabiegu sięga 97-99%. Zabieg wraz z przygotowaniem trwa około 60 minut i jest bezbolesny. Zabieg laserowego usuwania żylaków jest wykonywany w sedacji anestezjologicznej i znieczuleniu miejscowym co umożliwia powrót do domu bezpośrednio po zabiegu. Do przeprowadzania zabiegu konieczna jest kwalifikacja przez lekarza specjalistę, który następnie wykonuje zabieg.


REZULATY LASEROWEGO USUWANIA ŻYLAKOW

Laserowe usuwanie żylaków jest niezwykle skuteczną i efektywną metodą, pod warunkiem zastosowania odpowiedniej jakości aparatury medycznej i właściwej kwalifikacji Pacjenta. Kwalifikacja Pacjenta jest niezmiernie istotnym czynnikiem gdyż nie wszystkie choroby żylaków kwalifikują się pod zabiegi laserowe (ALLMEDICA oferuje również inne metody leczenia chorób żylaków jak np. skleroterapia czy też miniflebektomia). Przy prawidłowo wykonanym zabiegu, jego efekty przeprowadzenia są niezmiernie satysfakcjonujące i długotrwałe.



ALLMEDICA - WSZYSCY SPECJALIŚCI W JEDNYM MIEJSCU

ALLMEDICA to największe na terenie Podhala specjalistyczne centrum medyczne oferujące usługi w ramach przeszło 35 gabinetów specjalistycznych, skupiających ponad 80 doświadczonych i uznanych lekarzy specjalistów m.in. ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, Uniwersyteckiego Szpitala Ortopedyczno-Rehabilitacyjnego w Zakopanem, Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II, Uniwersyteckiego Centrum Okulistyki i Onkologii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Więcej informacji na temat ALLMEDICA na: www.allmedica.com.pl oraz pod numerem telefonu 18 265 74 88.


ALLMEDICA
NOWY TARG, KOLEJOWA 31
18 265 74 88

www.allmedica.com.pl

03.08.2015 / 21:20

Polskie zespoły zakwalifikowane na MFFZG

Polskę na 47. Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem reprezentować będą zespoły: „Białodunajcanie” z Białego Dunajca, „Dolina Popradu” z Piwnicznej-Zdroju, „Grojcowianie” z Wieprza i „Limanowianie” z Limanowej.

Zostały one wybrane spośród laureatów 46. Festiwalu Folkloru Górali Polskich w Żywcu, odbywającego się w ramach Tygodnia Kultury Beskidzkiej. Wzięło w nim udział 17 zespołów z różnych regionów, które rywalizowały o Złote, Srebrne i Brązowe Żywieckie Serca.

Regionalny Zespół Dolina Popradu z Piwnicznej-Zdroju zdobył Złote Żywieckie Serce za program "U Wojciecha sypło ziorno", Zespół Regionalny Grojcowianie z Wieprza - Srebrne Żywieckie Serce za program "Po odpuście". Natomiast Zespół Regionalny Biołodunajcanie z Białego Dunajca został wyróżniony przez jury za odtworzenie i prezentację zapomnianego zwyczaju "bursy" oraz za stroje regionu Podhala, a Zespół Regionalny Limanowianie im. Ludwika Mordarskiego z Limanowej - za prezentację zwyczaju "ograbka", muzykę i tańce.

MFFZG odbędzie się w dniach 20-29 sierpnia. Wezmą w nim udział zespoły folklorystyczne z: Bułgarii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Indii, Meksyku, Portugalii, Rumunii, Serbii, Słowacji, Ukrainy, Włoch, Turcji oraz Węgier. Funkcję gospodarza festiwalu będzie w tym roku pełnił zespół „Giewont” z Zakopanego.

Festiwal oficjalnie rozpocznie się 22 sierpnia w samym sercu Tatr - na Kasprowym Wierchu, gdzie rano zaprezentują się przedstawiciele poszczególnych zespołów. Następnie wszyscy wezmą udział w Mszy św. ekumenicznej w kościele pw. św. Krzyża, barwnym korowodzie ulicami Zakopanego, a wieczorem w uroczystym koncercie inauguracyjnym

mat. prasowy, opr.s/ na zdj. Grojcowianie z Wieprza

 
03.08.2015 / 19:32

Ostrzeżenie przed upałami

Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych w Krakowie wydało dziś ostrzeżenie przed upałami dla Podhala i Małopolski. Ostrzeżenie obowiązuje do 9 sierpnia, bo co najmniej do tego czasu mają się utrzymywać wysokie temperatury.

Według synoptyków CBPM w Krakowie, od wtorku temperatura w ciągu dnia podniesie się do 32°C, a apogeum upałów ma przyjść w weekend, kiedy to spodziewane są temperatury do 35°C. Gorące będą też noce - od 17°C do 21°C.

oprac. r/

 
03.08.2015 / 14:37

"Musimy pokazać, że nam zależy". Samorządy apelują do rządu o budowę linii kolejowej na Podhale i Sądecczyznę

Podpisaniem apelu do premier RP Ewy Kopacz, o umieszczenie projektu budowy linii kolejowej Podłężę-Szczyrzyc i modernizacji linii kolejowej nr 104 Chabówka - Nowy Sącz na liście zadań finansowych z Funduszu Spójności, zakończyło się dzisiejsze spotkanie podhalańskich i limanowskich samorządowców w Rabce-Zdroju.

Senator Stanisław Hodorowicz, który referował zebranym aktualny stan prac nad tym przedsięwzięciem mającym kosztować 9 miliardów złotych, powiedział, że jest duża szansa na budowę linii kolejowej, która ma połączyć szybką koleją Kraków m.in. Podhalem przez Podłęże, Szczyrzyc i Mszanę Dolną. - Jest klimat ku temu, by ta inwestycja została zrealizowana. Mamy pełne poparcie w sektorze kolejowym, we władzach ministerstwa, a także pani premier ze zrozumieniem i przychylnością odbiera tę inwestycję - podkreślił.

Problem w tym, że projekt znalazł się na liście rezerwowej zadań finansowanych z Funduszu Spójności objętych Krajowym Programem Kolejowym 2014 – 2023. Parlamentarzyści namawiają więc samorządowców do lobbowania na rzecz tej inwestycji, by trafiła na listę podstawową, na której są projekty przeznaczone do realizacji.

Poseł Andrzej Gut-Mostowy mówił, że dobiega końca obecny etap realizowany przez firmę Ernst & Young, który polegał na przygotowaniu wszelkiego rodzaju analiz całego przedsięwzięcia - prawnych, ekonomicznych czy społecznych. - Dlatego teraz musimy pokazać potrzebę społeczną tej inwestycji. Musimy, jak się to mówi w branży dziennikarskiej, "grać temat" - dodał.

Według specjalistów, linia kolejowa, choć znacznie ułatwi transport i lepiej skomunikuje północ z południem województwa, będzie przynosić straty. Jednak zdaniem prof. Hodorowicza, rentowność nie będzie decydującym argumentem, który będzie brany pod uwagę. Jak mówił, na czołowy plan wysuwają się bowiem korzyści społeczne.

- Jeśli dojdzie do budowy linii, będzie to wydarzenie epokowe, cywilizacyjne. Będzie to nowe życie dla Limanowszczyzny, Sądecczyzny i Podhala - podkreślił poseł Gut Mostowy.

r/

03.08.2015 / 14:11

Od Lubnia w kierunku Zakopanego jest wielki korek. Samochody poruszają się z prędkością 5 km/h

- Jedziemy 200 metrów do przodu i 5 minut postoju - relacjonuje jeden z naszych Czytelników, który stoi w korku. Sygnalizacja świetlna w Skomielnej Białej jest wyłączona. Korek ciągnie się aż po Rabkę Zabornię.

Na podhalańskim odcinku zakopianki jest już lepiej, choć ruch w obu kierunkach jest duży.

r/

03.08.2015 / 12:12

Koncert Urszuli na zakończenie Festynu Białczańskiego (zdjęcia)

W niedzielę wieczorem, jako druga druga gwiazda Festynu Białczańskiego, na Kotelnicy w Białce Tatrzańskiej wystąpiła Urszula, piosenkarka znana z takich przebojów jak "Konik na biegunach" i "Na sen".

Oczywiście oba przeboje pojawiły się na jej wieczornym koncercie, podobnie jak inne piosenki z najpopularniejszej płyty artystki pt. "Biała droga".

Jej występ zgromadził sporą publiczność, chociaż nieco mniejszą niż sobotni koncert Dżemu. Jednak zdaniem tych, którzy byli obecni na obu występach, koncert Urszuli był lepszy i bardziej podobał się białczańskiej publiczności.

Przed Urszulą zagrał podhalański zespół Ino Ros, a wcześniej kapela Pozytywnie Nakręceni.

Wszystkie koncerty, jakie odbyły się w ramach Festynu Białczańskiego, były bezpłatne.

r/ zdjęcia Michał Adamowski

03.08.2015 / 12:00

Nowy Targ: 19-latek z narkotykami

Nowotarscy policjanci zatrzymali pod zarzutem posiadania dużej ilości narkotyków 19-letniego mieszkańca Nowego Targu. W mieszkaniu młodego mężczyzny znaleziono aż 700 gram marihuany.

Do zatrzymania 19-latka doszło w ubiegłym tygodniu, ale o sprawie poinformowano dopiero dzisiaj. - W mieszkaniu podejrzanego, do którego weszli policjanci, znaleziono też gotówkę w wysokości 26 tys. złotych. Została zabezpieczona na poczet grożących kar. Sprawcę zatrzymano w policyjnym areszcie do dyspozycji prokuratury. Za popełnione przestępstwo grozi mu od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności - informuje podkom. Roman Wolski, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.

r/

03.08.2015 / 09:10

Dzień z Pienińskim Parkiem Narodowym (zdjęcia)

Pieniński Park Narodowy otworzył swoje podwoje dla mieszkańców Krościenka n\Dunajcem oraz turystów chcących lepiej poznać Pieniny. Służyła temu wystawa przyrodnicza, po której chętnych oprowadzali przewodnicy PPN.

Podczas zwiedzania można było zapoznać się z bogatą fauną i florą występującą na terenie parku, poznać historię powstania Pienin oraz podziwiać tradycyjny strój góralski. Przewodnicy przypomnieli również o zasadach obowiązujących na terenie PPN. Dzieci i młodzież uczestniczyli w bezpłatnych warsztatach, podczas których mogli nauczyć się rozpoznawać podstawowe gatunki drzew. Mieli również niepowtarzalną okazję przeprowadzenia doświadczenia polegającego na zmierzeniu temperatury oraz wilgotności gleby. Okazało się, że temperatura ziemi jest niższa niż powietrza. W sali multimedialnej wyświetlane były filmy mówiące o działaniu Pienińskiego Parku Narodowego, gatunkach chronionych występujących na jego terenie oraz zmianach przyrody w zależności od pór roku.

Podczas trwania imprezy istniała możliwość stworzenia swojego własnego obrazka z ziarenek różnokolorowego piasku. Na zakończenie Dnia z Pienińskim Parkiem Narodowym w Amfiteatrze Pod Wierzbą najodważniejsi mogli zmierzyć się w konkursach z nagrodami.

Tekst i zdj. Weronika Błażusiak

02.08.2015 / 23:52

Jubileusz Jana Kubika (zdjęcia)

KROŚCIENKO. Okazji do świętowania w Amfiteatrze pod Wierzbą było kilka: zbliżające się 70-te urodziny Jana Kublika, 50-lecie pracy twórczej oraz 20-lecie jego muzyki. Na scenie oglądaliśmy występy zespołów i kapel ludowych zaprzyjaźnionych z artystą.

Na początku Jubilat wysłał góralskiego smsa. - Kiedyś kontaktowanie się i przekazywanie wiadomości na odległość wyglądało inaczej - mówił pan Jan. Nie było telefonów komórkowych i porozumiewano się za pomocą "trombitu", co też artysta zademonstrował na scenie. Takim żartem przywitał wszystkich turystów, mieszkańców i gości na swoim jubileuszu.

Jan Kubik urodził się w 1945 roku. Jest artystą wszechstronnym gra min. na skrzypcach, basach, trombicie. Zajmuje się również wyszywaniem tradycyjnych portek góralskich, kamizelek, cuch i sukman,haftuje także gorsety. Jako zdobienie stosuje tradycyjny haft pieniński. W przeszłości był również piekarzem i flisakiem. Należy do Stowarzyszenia Twórców Ludowych w Lublinie oraz do Stowarzyszenie Artystów Pienińskich. Jest laureatem wielu konkursów, otrzymał wiele nagród i dyplomów zarówno w kraju jak i za granicą.

Podczas festynu można było oglądać instrumenty, kilka prac wykonanych własnoręcznie przez Jubilata oraz mnóstwo nagród i dyplomów, które otrzymał.

Pan Jan pięknie mówi gwarą krościeńską i - jak słusznie zauważył dyr. Gminnego Centrum Kultury w Krościenku nad Dunajcem Józef Szałwia - sławi Krościenko i region Pienin, muzykę i folklor na całym kraju i poza jego granicami. Jest niezwykle aktywny na wielu polach działalności artystycznej, takiej aktywności może pozazdrościć nie jedna młoda osoba.

Życzenia jubilatowi składali m.in. wójt Jan Dyda. Powiedział: - Drogi jubilacie w imieniu władz samorządowych gminy Krościenko n.D, w imieniu własnym pragnę złożyć panu najserdeczniejsze życzenia z okazji 50-lecia pracy twórczej. Proszę przyjąć wyrazy uznania za całokształt pracy oraz podziękowania za kultywowanie kultury i tradycji Górali pienińskich. Życzę panu zdrowia, szczęścia, pomyślności oraz kolejnych jubileuszy.

Następnie gratulacje i podziękowania składali kolejni goście. Przedstawiciele Starostwa Powiatowego Bogusław Waksmundzki oraz Jan Komorek wręczyli Medal Zarządu Powiatu Nowotarskiego dla zasłużonych za „kultywowanie tradycji pienińskich”. Delegacja z Ożarowa: Ewa Gumuła, Marian Sus, Marcin Kwieciński wręczyła dyplom za mistrzowski przekaz kultury i tradycji pienińskiej w kontaktach partnerskich Krościenka z Ożarowem woj. świętokrzyskie. W imieniu rektora Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej profesor Iwona Grysa, życzenia dla pana Jana odczytał asystent profesora Przemysław Zachura. Otrzymał również od szkoły medal.

W imieniu radnych gminy Krościenko został odczytany list gratulacyjny i życzenia, podpisane przez Tomasza Gabrysia, przewodniczącego rady. Jubilat został również obdarowany tortem zrobionym własnoręcznie przez panie radne. Życzenia złożyło również Góralskie Stowarzyszenie Agroturystyczne, Pieniński Zespół Regionalny Krościeńcany, a Stowarzyszenie Kobiet Pienińskich oprócz życzeń wręczyło również kosz pięknych kwiatów. Posłanka Anna Paluch obecna na imprezie także gratulowała jubilatowi i przypomniała że ponad 30 lat wstecz Jan Kubik śpiewał jako tenor w chórze parafialnym. Życzenia w imieniu Stowarzyszenia Artystów Pienińskich złożyła Ewa Majerczak, wręczyła artyście namalowany jego portret, autorstwa Klaudii Jankowskiej.

Nie zabrakło oczywiści tradycyjnego „100 lat”, które Janowi Kubikowi, przy akompaniamencie zespołu ''Białopotocanie'', zaśpiewali na stojąco wszyscy goście oraz publiczność zgromadzona w amfiteatrze.

Podczas imprezy na scenie mogliśmy oglądać występy zespołów: ''Białopotocanie'', „Krościeńcanki”, „Małe Pieniny”. Grupa Astral Team wystąpiła z pokazem akrobatyki. Podczas całej imprezy czynne były stoiska twórców SAP. Dla dzieci przygotowano dmuchaną poduchę do skakania oraz stoiska ze słodyczami i balonami. Na finał zagrał zespół „Kurniawa”.

Tekst i zdj. Jarosław Krajewski

02.08.2015 / 19:24

Justyna Kowalczyk chwali trasę rowerową z Nowego Targu do Suchej Hory

W ostatnich dniach nasza wybitna biegaczka narciarska trenowała na Podhalu. Podczas treningów Justyna Kowalczyk chętnie korzystała z otwartej nie tak dawno ścieżki rowerowej, prowadzącej dawnym nasypem kolejowym, którą pokonywała na nartorolkach.

Kowalczyk pochlebnie wypowiada się do trasie, która prowadzi z Nowego Targu przez gminy Szaflary, Nowy Targ i Czarny Dunajec na Słowację. "Świetna ta trasa rowerowa na Podhalu! Brawa dla wykonawców i pomysłodawców" - napisała na swoim oficjalnym profilu na Facebook'u i zamieściła swoje zdjęcie zrobione na ścieżce w okolicach Czarnego Dunajca.

r/

02.08.2015 / 15:58

Spotkanie z historią w zakopiańskim Parku Miejskim

Rekonstrukcja zbrojnej potyczki rozpoczęły się w Parku Miejskim w Zakopanem obchody 71 rocznicy Powstania Warszawskiego.

Widowisko odegrane zostało przez Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych – 1 Pułk Strzelców Podhalańskich AK. Spektakl spotkał się z uznaniem widoczności.

Tekst i zdj. Józef Słowik

02.08.2015 / 12:44

Nie maleje ruch samochodowy na zakopiance

Od rana setki samochodów jadą zakopianką w kierunku Zakopanego i setki opuszczają stolicę Tatr przed rozpoczęciem tygodnia.

Samochody zwalniają w Skomielnej Białej, na Zaborni, w Klikuszowej, w Białym Dunajcu i przed Zakopanem. Tam natrafić można na większe lub mniejsze korki. Korkuje się również wylot z Nowego Targu w kierunku Krakowa, na wyjeździe z dwupasmówki.

r/

02.08.2015 / 11:16

Motocykle na Rynku (zdjęcia)

NOWY TARG. - To kolejny nasz pokaz na rynku z okazji Rajdu Tatrzańskiego. Cieszy się dużym zainteresowaniem. Pokazujemy co potrafimy na motocyklu, na luzie, pod publiczkę. Mają zachęcić młodych i głodnych sportu, zarazić ich motocyklowym bakcylem. Jest to przednia zabawa, przy której miło można spędzić czas - przekonuje Rafał Luberda.

To były mistrz Polski w trialu, reprezentant kraju, obecnie trener reprezentacji kraju, twórca sukcesów nowotarskich trałowców. A ci niepodzielnie rządzą i dzielą na krajowym podwórku od dobrych kilku lat. Rafał do trialu powrócił po 10 latach i to w wielkim stylu. Bije na łeb na szyje dużo młodszych konkurentów. Wspólnie w braćmi Łukaszczykami - Michałem i Jakubem oraz Daniel Nykaza, dali pokaz iście cyrkowych umiejętności na motocyklu. To była tylko namiastka tego, co wykonują podczas zawodów o mistrzostwo kraju. Tam ewolucje są zdecydowanie trudniejsze, do tego w nieprzewidywalnym zmiennym terenie. Potrafią wyjechać motocyklem tam, gdzie nie da się przejść na piechotę bez odpowiednich akcesoriów np. liny czy czekana. A o zwycięstwie decydują milimetry.

Dlaczego tylko ci jechali pokazy? – Bo są najbardziej precyzyjni, nie stresują się przy publiczności – pada odpowiedź Rafała Luberdy. – Pokazy rządzą się swoimi prawami. Wybrałem najbardziej odpowiedzialnych, którzy nie zawiedli mnie w takich pokazach. Bardzo ważne jest, aby jeździec podczas ewolucji nie popełnił błędu.

Na pewno błąd byłby kosztowny, szczególnie podczas przeskakiwania dwóch osobników leżących na ziemi. To byli ochotnicy. Żona jednego z nich przyznała, że serce skoczyło jej do gardła, gdy Rafał przeskakiwał męża i jeszcze jednego ochotnika.

- Oczywiście każdy ma pietra leżąc na ziemi, gdy nad nim motocykl ma pofrunąć. Zawsze jest jakieś ryzyko, że coś może się zdarzyć. Ten numer wykonujemy od lat i szczęśliwie się kończy. Na motocyklu czuje się jak ryba w wodzie. Robię ten numer na 110%. Bezpieczny jest to pokaz – zapewnia Rafał Luberda.

Puchar burmistrza dostał się w ręce Jakuba Łukaszczyka. Młodzian wykonał kilka trików, które wzbudziły aplauz obserwujących. Niestety pecha miał straszy brat Micha, który najpierw ratował się, by nie wpaść na fotoreportera i uszkodził motocykl. Po powrocie do pokazu jego stalowy rumak stracił powietrze w tylnej oponie.

W pokazach wzięli także udział najmłodsi adepci trialowej sztuki. Trzeba przyznać, że było ich sporo i to nie tylko płci męskiej.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10321[/SPORTOWEPODHALE]

zdj. Krzysztof Garbacz

02.08.2015 / 01:41

Tłumy na Dżemie (zdjęcia)

Kilka tysięcy osób było na wieczornym koncercie legendy polskiej sceny bluesowej - zespołu Dżem. Grupa zagrała na Kotelnicy w Białce Tatrzańskiej swoje największe przeboje.

Widzów było tak wielu, że kobiety stały w kolejce do toalety 40 minut, a mężczyźni w kolejce po piwo pół godziny. Na koncercie bawili się zarówno turyści wypoczywający w Białce czy sąsiedniej Bukowinie, jak również mieszkańcy okolicznych miejscowości.

Koncert Dżemu rozpoczął się z prawie godzinnym opóźnieniem. Wcześniej zagrali Rzoz i Harlem. Odbyły się też wybory Cepra i Ceperki Roku.

Zdania na temat występu gwiazdy głównej były podzielone.

- Świetnie było usłyszeć na żywo największe przeboje Dżemu, które zna kilka pokoleń - mówili jedni.

- Zagrali bez życia. Byli bez energii, po prostu zagrali co mieli zagrać i pojechali. Szału nie było - komentowali drudzy.

Po koncercie odbył się pokaz sztucznych ogni. O godz. 19:45 zagra Ino Ros, a o 21:00 Urszula. Wcześniej odbędą się wybory Harnasia Roku.

r/

01.08.2015 / 17:39

Nowy Targ pamięta o Powstaniu Warszawskim (zdjęcia)

Pod honorowym patronatem burmistrza Grzegorza Watychy odbyły się dziś, zorganizowane przez Społeczny Związek Patriotyczny Członków ŚZ ŻAK Weteranów Walk 1 PSP AK NOWY TARG, obchody 71. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Miejscem uroczystości był Kopiec Wolności (Marszalka J. Piłsudskiego) obok Miejskiej Hali Lodowej przy którym stanęła harcerska warta honorowa. W obecności pocztów sztandarowych, burmistrza, radnych, reprezentacji organizatorów i grupy widzów, rozpoczęto uroczystości, które zainaugurowano hymnem państwowym. Uczestnikom uroczystości przypięto dla klap marynarek i koszul biało-czerwone wstążki. Potem były okolicznościowe przemówienia. Na koniec delegacje gości złożyły wiązanki pod kopcem.

O 17.00, czyli o godzinie „W” (godzina wybuchu Powstania Warszawskiego), dla uczczenia rocznicy jego wybuchu oraz w celu uhonorowania poświęcenia i walki żołnierzy Armii Krajowej, na terenie miasta uruchomione zostały na jedną minutę syreny alarmowe. Słysząc je wiele osób przystawało na ulicach, a samochody zatrzymywały się. Niektórzy nowotarżanie wywiesili dziś też flagi państwowe.

r/ zdjęcia Szymon Pyzowski

04.08.2015 / 14:01

Prace czterech artystów na wystawie w Bukowiańskim Centrum Kultury (zdjęcia)

Piątkowy wakacyjny wieczór w Bukowinie Tatrzańskiej to oczywiście wernisaż wystawy z cyklu „Dusza na dłoni”. Tym razem w Domu Ludowym można było podziwiać prace Bronisławy Obrochty, Magdaleny Sięki-Kędzierskiej, Dawida Kędzierskiego i Tadeusza Bachledy-Wraja.

Bronisława Obrochta (prawnuczka Bartusia Obrochty) - tkaczka, hafciarka, twórca ludowy Wykształcenie zawodowe – Zasadnicza Szkoła Zawodowa im. Heleny Modrzejewskiej w Zakopanem na kierunku tkactwo artystyczne. Przez ponad 10 lat pracowała w ZWW „Cepelia” w Zakopanem.W swoim dorobku artystycznym ma za sobą wiele wystaw m.in. w Zakopanem, Kościelisku, Pułtusku a także Nowym Jorku i we Francji. Pani Bronisława została uhonorowana odznaką Przewodnika Pracy za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej (1980 r.), Nagrodą Wójta Gminy Kościelisko „Za działalność w zakresie upowszechniania, ochrony i rozwoju kultury w Gminie Kościelisko” oraz Marką Tatrzańską ( 2014). Kilka prac Twórczyni otrzymał Ojciec Święty, Prezydent Lech Kaczyński.

Magdalena Sięka- Kędzierska w 2004 r ukończyła Liceum Plastyczne im. A. Kenara w Zakopanem. W tym samym roku rozpoczęła magisterskie studia na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego, które zakończyła dyplomem w pracowni rzeźby prof. J. Kierskiego. Będąc na trzecim roku podjęła drugi kierunek na Uniwersytecie Ludowym Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej, który zakończyła w pracowni ceramiki i malarstwa.

Dawid Kędzierski uprawia malarstwo, rzeźbę, rysunek i LandArt. W 2009 roku ukończył studia na Wydziale Sztuki URz., gdzie otrzymał dyplom z wyróżnieniem uhonorowany trzecią nagrodą im. Jerzego Panka. Należy do ZPAP okręgu Zakopane. Jest współzałożycielem międzynarodowej grupy artystycznej NAF. Od 2011 roku prowadzi wraz z żoną Magdaleną autorską pracownię Inversja w Nowym Targu. Bierze udział w wielu wystawach zbiorowych i indywidualnych. Prace artysty znajdują się w zbiorach placówek kulturalnych oraz w kolekcjach prywatnych w kraju i zagranicą miedzy innymi: Słowacji, USA, Brazylii, Japonii, Ukrainie i Austrii.

Tadeusz Bachleda -Wraj swoją przygodę z rzeźbiarstwem rozpoczął w wieku 16 lat. U stryja uczył się jak zrobić figury i pionki do szachów. Po dwuletniej przerwie powrócił do rzeźbienia, które zakorzeniło się w sercu młodego chłopaka. Najpierw powstawały małe figurki górali, potem co raz to większe, trudniejsze postacie ludzi i zwierząt. Rzeźbiarstwo to dla Pana Tadeusza przede wszystkim pasja, której oddaje się w wolnych chwilach. Jego prace można zobaczyć na wystawach twórczości ludowej m.in. podczas „Góralskiego Karnawału” oraz „Sabałowych Bajań” w Bukowinie Tatrzańskiej.

Organizatorzy składają podziękowania zespołowi regionalnemu „Dzieci Łomnicy” z Łomnicy Zdroju, który wystąpił podczas piątkowego wernisażu oraz karczmie „Szarotka” za przygotowanie poczęstunku.

Wystawę przenikniętą zarówno tradycją jak i sztuką nowoczesną będzie można oglądać w Domu Ludowym do niedzieli 9 sierpnia w godzinach od 10.00 do 20.00.

Źródło: Bukowiańskie Centrum Kultury, zdj. Wojciech Kubina

04.08.2015 / 13:47

Uroki Spisza

Korzystając ze słonecznej pogody, nasz czytelnik Michał Starzec fotografował zamki w Czorsztynie i Niedzicy oraz zaporę na jeziorze z nieco innej, niż zwykle, perspektywy.

r/ zdjęcia otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl

04.08.2015 / 12:45

XXXV Jubileuszowy Redyk w Jaworkach. Gwiazdą Cezary Pazura (zdjęcia)

W niedzielę 2 sierpnia na scenie plenerowej w Jaworkach odbył się XXXV Redyk, najpopularniejsza impreza folklorystyczna w regionie, od lat przyciągająca rzesze turystów, kuracjuszy i miejscowych.

Mimo pochmurnej pogody i przelotnego deszczu widownia, jak co roku dopisała, a nastroje były typowo biesiadne i piknikowe.

Redyk jest to uroczyste przejście pasterzy ze swoimi stadami owiec. Pierwszy redyk jest na wiosnę, kiedy to bacowie z juhasami przepędzają owce na hale, natomiast drugi redyk – jesienny kiedy wracają z powrotem.

Podczas redyku, można było zobaczyć pokaz strzyżenia owiec i wyrobu oscypków tradycyjnymi metodami, który przygotowali bacowie i juhasi z bacówki Jędrka Staszla z Dzianisza. Przy tej okazji można było także skosztować żętycy. Ciekawostką był widok przepędzanego przez juhasów stada owiec w stronę Wąwozu Homole.

Zanim rozpoczęły się występy artystyczne, wszystkich zgromadzonych gości gorąco przywitał dyrektor szczawnickiego MOK-u Piotr Gąsienica.

Część artystyczna redyku, jak co roku, była bardzo bogata. Wystąpiło kilka zespołów regionalnych: grupa śpiewacza „Krościeńcanki” z Kapelą Jaśka Kubika, zespół „Pieniny” z Krościenka oraz „Zbójniczek” z Zębu (najwyżej położonej miejscowości w Polsce). Podczas występów można było popatrzeć na tańce i posłuchać muzyki z Pienin i Podhala

Ważnym punktem uroczystości było wręczenie statuetki Motyla Pienińskiego – Niepylaka Apollo za zasługi dla Pienin. W tym roku to prestiżowe wyróżnienie otrzymał szczawnicki poeta, regionalista i przewodnik Andrzej Dziedzina Wiwer, który zaprezentował publiczności jeden ze swoich humorystycznych wierszy.

Podczas imprezy, po przejściu z sukcesem kilku bardzo trudnych konkurencji, pasowany na Harnasia został Wicemarszałek Województwa Małopolskiego Wojciech Kozak.

Dużo zabawy przysporzył konkurs rżnięcia piłą „moja-twoja” oraz wybory Redykołki, czyli miss Redyku. Za najpiękniejszą uczestniczkę imprezy publiczność uznała panią Martę z Kutna.

W trakcie redyku głos zabrał burmistrz Grzegorz Niezgoda oraz przedstawiciele miast partnerskich, którzy dziękowali za zaproszenie i życzyli wszystkim udanej zabawy.

Przez cały czas trwania uroczystości na licznych stoiskach można był kupić pamiątki i wyroby rękodzieła ludowego. Dużym zainteresowaniem cieszyło się stoisko Warsztatów Terapii Zajęciowej przy Stowarzyszeniu na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym „Perła” w Szczawnicy, na którym można było zakupić wyroby wykonane przez osoby niepełnosprawne oraz ich wychowawców. Można było także wziąć udział w loterii fantowej, zorganizowanej przy współudziale Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju i Promocji Jaworek. Warto podkreślić, że każdy los wygrywał, a nagrody były cenne.

Podczas imprezy można też było skosztować smakołyków przygotowanych przez Pieniński Oddział Związku Podhalan oraz Stowarzyszenie „Młodzi inaczej 60+”.

Gwiazdą wieczoru był kabaretowy występ Cezarego Pazury. Po dużej dawce śmiechu zebrani goście mogli posłuchać energetycznej muzyki boliwijskiego zespołu Ahaju Fusion.

Natomiast dla tych, którym wrażeń było jeszcze mało organizatorzy przygotowali dyskotekę do późnych godzin nocnych.

Organizatorem XXXV Redyku w Jaworkach był Urząd Miasta i Gminy Szczawnica, Miejski Ośrodek Kultury w Szczawnicy oraz Oddział Pieniński Związku Podhalan.

Tekst i fot. Joanna Dziubińska

04.08.2015 / 10:35

II Zakopiański Bieg Niepodległości

11 listopada 2015 r. odbędzie się II Zakopiański Bieg Niepodległości. Zawodnicy pokonywać będą trasę na dystansie 5 i 10 km oraz Nordic Walking. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął Burmistrz Miasta Zakopane Pan Leszek Dorula.

I edycja Zakopiańskiego Biegu Niepodległości okazała się największym wydarzeniem biegowym na terenie Podhala, w którym udział wzięło 416 zawodników z całej Polski. Uczestnicy biegu podkreślali uroczysty, patriotyczny charakter imprezy.

Startujący w zawodach przed biegiem utworzyli biało-czerwoną flagę, odśpiewali hymn Polski, a po biegu otrzymali pamiątkowe medale.

W tym roku organizatorzy przygotowali 900 pakietów startowych. Do końca sierpnia obowiązują atrakcyjne opłaty startowe.

Więcej informacji, regulamin i panel rejestracji na stronie www.mosir.zakopane.eu.

Źródło: materiały prasowe

03.08.2015 / 20:58

Duet klawesynowy na Festiwalu Muzyki Kameralnej (zdjęcia)

ZUBRZYCA GÓRNA. Podczas trzeciego koncertu na Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Kameralnej wystąpił znakomity duet klawesynowy CLAVE DUO w składzie: Anna Huszczo, Joanna Solecka. Repertuar koncertu łączy muzykę dawną ze współczesnymi formami muzycznymi.

Anna Huszczo i Joanna Solecka to absolwentki Akademii Muzycznej w Krakowie w klasie klawesynu prof. Elżbiety Stefańskiej. Jako duet klawesynowy CLAVE DUO wystąpiły na trasie koncertów "Muzyki Zaklętej w Drewnie". Trzon repertuaru CLAVE DUO to muzyka barokowa.

Finałowy koncert VII Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Kameralnej w Zubrzycy Górnej odbędzie się 9 sierpnia o godzinie 19:00. Wstęp wolny.

er/ zdj. Łukasz Sowiński

03.08.2015 / 20:41

Obóz harcerek i harcerzy z Obwodu Tatrzańskiego ZHR (zdjęcia)

Harcerze z Obwodu Tatrzańskiego ZHR obozowali w województwie kujawsko-pomorskim, nieopodal miejscowości Skępe nad jeziorem Łąkie. Nie była to stanica harcerska, lecz piękny, sosnowy las, w którym własnymi siłami wybudowali wszystko, co potrzebne było do przeżycia 25 dni na odpowiednim poziomie.

Około 120 osób – harcerek, harcerzy, kadry harcerskiej i personelu własnymi postawili kuchnię, jadalnię, umywalnie, wykopali ziemiankę, wybudowali bramę, wartownię, półki, prycze, ogrodzenia i wykonali harcerskie zdobnictwo. Następnie zabrali się do pracy nad sobą, uczestnicząc w różnorakich zajęciach harcerskich z zakresu pierwszej pomocy, przyrodoznawstwa, terenoznawstwa, budowy stosów ogniskowych oraz leśnych schronień, kuchni polowej, szyfrów, węzłów i posługiwania się mapą. To wszystko jednak byłoby nadal zwykłą kolonią, gdyby nie harcerskie ideały, które stale były wśród nich obecne. Bóg, Honor i Ojczyzna to tematy, które przejawiały się w ciągu każdego dnia, zarówno poprzez harcerskie zajęcia, jak również poprzez służbę na rzecz obozu oraz lokalnego środowiska.

Obóz był podsumowanie całorocznej pracy harcerek i harcerzy, nagrodą za służbę, jaką pełnili w czasie całego roku, za systematyczną działalność oraz podsumowaniem tego, czego się nauczyli, a także sprawdzianem dla samych siebie.
Cała kadra harcerska działała na obozie społecznie i nieodpłatnie, pomagali wolontariusze oraz rodzice, którzy w sporej ilości postanowili odwiedzić obozowisko. Sądząc po ich uśmiechać, bawili się co najmniej tak dobrze jak ich dzieci i za rok również będziemy mogli ich ugościć.

Już od września ruszą zaciągi do zakopiańskich drużyn Obwodu Tatrzańskiego ZHR. Serdecznie zapraszamy do przeżycia wraz z nami wielkiej, harcerskiej przygody.

Helena Michaluk „Napcia”, zdj. Helena Michaluk, Zuzanna Kubowicz, Natalia Kołodziej

03.08.2015 / 19:48

Poznaliśmy Cepra i Ceperkę Roku 2015

W miniony weekend na terenie Ośrodka Narciarskiego Kotelnica Białczańska odbył się już po raz 19. Festyn Białczański. Wydarzenie to, jak co roku przyciągnęło tłumy gości. Zaciętą rywalizację o tytuł Cepra i Ceperki Roku stoczyli przyjezdni z różnych zakątków Polski.

W tym roku śmiałkowie ubiegający się o tytuł musieli zmierzyć się najpierw w kilku konkurencjach eliminacyjnych, a następnie najlepsza piątka przechodziła do drugiego etapu zabawy, gdzie czekały na nich cztery finałowe zadania. Dla pań przygotowano następujące konkurencje: kiernicka - góralski robot kuchenny, tor przeszkód z parasolem, picie wody na czas oraz konkurs wiedzy o regionie. Panowie natomiast na scenie finałowej zaprezentowali się w harnasiowych młotkach, na torze przeszkód z ciupagą, w piciu Żentycy z cyrpoka oraz w konkursie wiedzy o regionie.

Wśród kobiet najlepiej z wymagającymi konkurencjami poradziła sobie Karolina Mydlarz, pochodząca z miejscowości Osiek, koło Oświęcimia. - Jestem bardzo mile zaskoczona takim obrotem sprawy. Przyszłam tutaj dzisiaj wyłącznie dla dobrej zabawy, nie myślałam że tak to się potoczy. Pierwszy raz wzięłam udział w tych wyborach i udało się wygrać. Bardzo się cieszę - powiedziała tuż po ogłoszeniu werdyktu Ceperka Roku 2015.

Z grona mężczyzn walczących o tytuł Cepra Roku bezkonkurencyjny okazał się Dominik Paluch, z małej miejscowości Jankowice, niedaleko Radomia. Jak powiedział po wzięciu udziału w finałowych konkurencjach, były one dosyć wymagające a najtrudniejszym zadaniem okazało się wbijanie gwoździa przy pomocy „dziurawego” młotka. - Było to dla mnie dość zaskakujące, bo ciężko to zrobić takim narzędziem. Najbardziej przypadło mi do gustu picie żentycy - mówił po zwycięstwie Ceper Roku 2015. Dominik odwiedza Białkę Tatrzańską już od 8 lat, kilka razy w roku a na trybunach kibicowali mu znajomi z klubu sportowego, w którym trenuje. Po usłyszeniu werdyktu był bardzo zaskoczony: - Nie spodziewałem się, wszyscy mieliśmy równe szanse na zwycięstwo. Być może moje wykonania tańca Hajduka tak oczarowało jury - podsumował.

mat. prasowy, opr.s/

03.08.2015 / 19:10

Jarmark Podhalański - pokazy rzemieślnicze

NOWY TARG. Skansen, wystawa „Jarmarki w Nowym Targu”, „zaułek rzemieślników” – pokazy, warsztaty na Placu Juliusza Słowackiego - to niektóre z propozycji w ramach Jarmarku Podhalańskiego, który odbywać się będzie w dniach 21-23 sierpnia.

Dla gości XV Jarmarku Podhalańskiego przygotowano liczne atrakcje nie tylko na nowotarskim Rynku, ale też na Placu Juliusza Słowackiego. Sam plac jest miejscem historycznie związanym z handlem, świadczy o tym jego wcześniejsza nazwa; Mały Rynek. Dawniej tu handlowano w dni targowe, a w okresie międzywojennym funkcjonował w tym miejscu również Bazar Podhalański – spółdzielnia oferująca klientom różnorodne towary.

"Właśnie na Plac Słowackiego zaprosimy do zwiedzania „skansenu” czyli wystawy zabytkowych sprzętów ze zbiorów Muzeum Podhalańskiego im. Czesława Pajerskiego i prywatnych. Pokażemy sprzęty rolnicze: wozy, sieczkarnię, drewniane pługi, widły, łopaty. Można będzie zobaczyć przedmioty służące dawniej na Podhalu w gospodarstwie domowym: dzieże, konwie, prasy do sera, kiernice i inne. Na pewno zainteresowanie wzbudzi piękny ul w kształcie domku góralskiego i akcesoria którymi posługiwali się dawniej pszczelarze. Będzie można obserwować prace pszczół w „ulu pokazowym” - informują organizatorzy.

Zainteresowani przeszłością miasta będą mogli poznać historię jarmarków, sięgającą w Nowym Targu XIV wieku, zwiedzając plenerową, dokumentalną wystawę pt. „ Jarmarki w Nowym Targu”. Składa się ona z artykułów o jarmarku, które zamieszczała lokalna prasa w latach 1912 – 1939, archiwalnych dokumentów, kilkudziesięciu zdjęć ukazujących Nowy Targ w dni jarmarczne oraz handel na Rynku, Małym Rynku i Berekach. Najstarsze fotografie pochodzą z początku XX w.

W „zaułku rzemieślników” spotkamy twórców ludowych, którzy reprezentują dawne, zanikające zawody. Podczas pokazów i warsztatów odkryją przed widzami tajniki swojej pracy. Zademonstrują oni sposób wytwarzania: świec woskowych, drewnianych zabawek, kwiatów z bibuły, lepienia naczyń z gliny, kucia przedmiotów z żelaza, szycia strojów ludowych. Odwiedzający „zaułek rzemieślników” nie tylko będą mogli podpatrzeć pracę rękodzielników, ale też spróbować samodzielnie je wykonać, pogawędzić z rzemieślnikami, czy zakupić wykonane ręcznie unikalne wyroby.

Zapraszamy do odwiedzenia podczas Jarmarku Podhalańskiego Placu Słowackiego, na którym ciekawie i przyjemnie spędzą czas i dorośli i dzieci. Wstęp bezpłatny.

mat. prasowy, opr.s/

03.08.2015 / 15:21

I Święto Bobu w Skawie (zdjęcia)

W niedzielę, jak co roku na festynie zorganizowanym przy Zespole Szkół w Skawie, spróbować można było potraw i wypieków przygotowanych z użyciem lokalnego smakołyków - bobu.

W tym roku skawiańskie gospodynie częstowały gości m.in. risotto z bobu, zupą, pasztecikami, ciastkami, pierogami, krokietami i dukatami z bobu. Chętnych do degustacji nie brakowało. - Czekam jeszcze na kiełbasę z bobu - żartował starosta nowotarski Krzysztof Faber.

Prowadzący żartowali natomiast, że najlepszym sposobem na pozbycie się skutków ubocznych jedzenia bobu, czyli "wiatrów", jest picie piwa.

Niedzielny festyn miał też cel społeczny - zbierano na nim pieniądze potrzebne na doposażenie samochodu bojowego OSP w Skawie.

Atrakcjami imprezy były występy na scenie i konkursy dla publiczności oraz pokaz mody miejscowej pracowni krawieckiej. Wieczorem bawił gości kabaret Truteń.

r/ zdj. Szymon Jurkowski, Robert Miśkowiec

03.08.2015 / 14:43

Komandosi wystartowali. Ultratriathlon przez Polskę prowadzi z Gdyni do Zakopanego

Sześciu żołnierzy z elitarnych jednostek specjalnych – Formoza, Agat, NIL, JW Komandosów, Grom oraz amerykański US Navy SEALs wystartowało w sobotę w Ultratriathlonie przez Polskę, aby uczcić pamięć tragicznie zmarłego gen. broni Włodzimierza Potasińskiego. Obecnie mierzą się z etapem kolarskim, podczas którego w ciągu czterech dni pokonają trasę z Trójmiasta do Zakopanego.

W pierwszym dniu swojej wyprawy zawodnicy pokonali 20 km etap pływacki przez Zatokę Gdańską oraz ponad 30 km etap rowerowy z Gdyni do Różyn (k. Pruszcza Gdańskiego). Przepłynięcie Zatoki zajęło żołnierzom około 7 godzin i to pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych, które utrzymywały się przez znaczną część trasy pływackiej. Po wyjściu z wody żołnierze zebrali gromkie brawa, nie tylko od zaskoczonych plażowiczów, ale także m.in. Prezydenta Gdyni, przedstawicieli dowództwa Sił Zbrojnych RP i innych gości zebranych z okazji rozpoczęcia Ultratriathlonu w Muzeum Marynarki Wojennej RP w Gdyni.

Zadowolenia po pierwszym etapie nie krył „Robson” – jeden z żołnierzy biorących udział w tym projekcie Etap pływacki, który wydawał się najtrudniejszy mamy już za sobą. Staraliśmy się płynąć równo, ale fale trochę nas rozbijały, przydało się doświadczenie zebrane podczas startu w ramach imprez Enea Tri Tour. Teraz już tylko ponad 700 km na rowerze i marszobieg na Rysy – dodaje.

Uroczyste spotkanie w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni było okazją do wspomnienia gen. broni Włodzimierza Potasińskiego, co uczyniła obecna wdowa po generale. Przemawiał także Prezydent Gdyni, przedstawiciele wojska i sponsora – cyklu imprez triathlonowych Enea Tri Tour. Chwilę po 19 żołnierze ruszyli w kierunku Pruszcza Gdańskiego. Podczas pierwszej części etapu rowerowego żołnierzom towarzyszył Adam Korol, Minister Sportu i Turystyki RP.
W niedzielę, 2 sierpnia, żołnierze kontynuowali etap kolarski na trasie Różyny – Toruń. W sumie ponad 170 km odcinek pokonali w 8 godzin. Chwilę przed 18, w eskorcie Policji wjechali na malowniczy Stary Rynek w Toruniu. Była to doskonała okazja do spotkania z przedstawicielami władz i mieszkańcami miasta. Żołnierze wykonali pamiątkowe zdjęcie pod pomnikiem Kopernika oraz szybko uzupełnili kalorie. 3 sierpnia to początek etapu Toruń – Łódź, który zakończy się popołudniu spotkaniem z władzami miasta przy Piotrkowskiej 87. Następnego dnia Kraków (ponad 240 km) i uroczyste złożenie kwiatów na grobie gen. Potasińskiego. W środę rozpocznie się odcinek do Zakopanego, który choć „tylko” 100 km obfitować będzie w liczne przewyższenia. Będzie to jeden z bardziej wymagających etapów dla zmęczonych trasą żołnierzy. Finał tego projektu to marszobieg na Rysy w czwartek 6 sierpnia.

- Teraz przed zawodnikami długie odcinki rowerowe, jednak jestem pewien, że poradzą sobie z nimi bez żadnych problemów. Już pierwszy etap pokazał, że komandosi są doskonale przygotowani do tego wyjątkowego wyzwania. Dziękujemy sponsorom, przede wszystkim cyklowi imprez triathlonowych Enea Tri Tour za pomoc, przekazany sprzęt (pianki, rowery, suplementacja) oraz zabezpieczanie trasy kolarskiej tego Ultratriathlonu. Dodatkowo, gdy weźmiemy pod uwagę szczytny cel, który przyświeca temu projektowi, możemy być pewni, że zawodnicy są zmobilizowani, jak nigdy wcześniej – mówi Dariusz Terlecki, prezes KRS Formoza oraz pomysłodawca „Triathlonu przez Polskę”.

W czwartek, 6 sierpnia, w Zakopanem komandosi wyruszą na ostatnią część Ultratriathlonu, podczas której wejdą na Rysy. W trakcie wyczerpującego etapu biegowego pokonają nawet 1100m przewyższeń. Zakończenie tego przedsięwzięcia w górach nie jest bez znaczenia, jest to wyjątkowe uczczenie osoby gen. W Potasińskiego. Zmarły generał był wielkim miłośnikiem gór i to właśnie on był głównym pomysłodawcą treningów wysokogórskich dla żołnierzy jednostek specjalnych.

mat. prasowy, opr.s/

03.08.2015 / 13:56

Festiwal Folkloru Polskiego 49. „Sabałowe Bajania” - zapowiedź

Już 12 sierpnia paradny przejazd przez Bukowinę Tatrzańską obwieści wszem i wobec, iż wielkie święto polskiej tradycji i kultury ludowej po raz kolejny zostało zainaugurowane i jednocześnie zaprosi do spotkania z pięknem i wyjątkowością rodzimej tradycji.

W dniu otwarcia 49. „Sabałowych Bajań” nie zabraknie oczywiście prezentacji kapel, występów zespołów regionalnych oraz wieczornej sztuki teatralnej w wykonaniu bukowiańskich aktorów pt. „Baby i dezerterzy” czyli „Damy i Huzary” Aleksandra Fredry w adaptacji Jana Gutta-Mostowego do gwary i realiów góralskich . Na tym jednak nie koniec. O 22.00 rozpoczną się „Posiady na folkowo” z zespołem „Śtadraj Banda”, które są odzwierciedleniem góralskiej radości ze wspólnego muzykowania.

Przesłuchania konkursowe, istota „Sabałowych Bajań” będą trwały od czwartku do soboty. Gawędziarze, instrumentaliści, śpiewacy, drużbowie i starości weselni będą bacznie obserwowani i oceniani przez jury, składające się z wybitnych etnografów, etnomuzykologów i folklorystów, które wyłoni laureatów w każdej z kategorii, a najlepszym przyzna statuetkę „Bukowiańskiego Buka”.

Jak co roku „Sabałowym Bajaniom” będzie towarzyszył cały szereg atrakcji. Degustacja potraw regionalnych, koncerty zespołów folkowych, ogólnopolska wystawa twórczości ludowej, kiermasz sztuki ludowej, warsztaty artystyczne, zawody strzeleckie.

W czwartkowy wieczór zgromadzonych gości będzie bawił dobrze znany i bardzo lubiany góralski kabaret „Truteń”.

Zespół „Docuku” z Czech zagości w piątkowy wieczór. Jego nazwa, według słownika dialektu wołoskiego oznacza „szybkie, szybko" lub „razem”, co odpowiada znacznej części repertuaru zespołu. Muzycy spotykają się w szybkich, melodyjnych utworach na pograniczu folku i rocka inspirowanego melodiami regionu wschodnioeuropejskiego.

W sobotni wieczór rozpocznie się „Sabałowa Noc” - noc wypełniona koncertami i występami zespołów regionalnych i folkowych. W tym roku na scenie plenerowej na Wierchu Rusińskim zagości w rytmach etno/world music zespół „ANNUTARA” z Gdyni. Energia, nieskrępowana, wolna twórczość, inspirowana szeroko pojętą muzyką świata, staje się wyróżnikiem brzmienia tego fantastycznego zespołu. Bukowina Tatrzańska znalazła się na trasie promującej ich pierwszą płytę „Ulisi”. „AHAJU - FUSION” – kolejny gość tegorocznej „Sabałowej Nocy” to zespół prezentujący andyjski folk. „POLKAHOLIX” to niemiecki zespół wykonujący oryginalną odmianę polki połączoną z dźwiękami rocka, ska oraz folku. Kolejną dawkę pozytywnej energii zaserwuje publiczności „Kozak System” z Ukrainy. Połączenie ukraińskiej i bałkańskiej muzyki, z wyrazistymi akcentami na rock, punk, ska oraz reggae w ich wykonaniu zachwyciło już na wielu festiwalach świata, m.in.: "Lowlands", "Mundial", "Przystanek Woodstock".

Zaś zespół „LITER” na ludowo i z przycupem zagra do wspólnej zabawy.

Jednak najważniejszą częścią „Sabałowej Nocy” jest ceremonia pasowania na Zbójnika oraz przyjęcie kobiet do grona „Wiyrchowych Orlic”. Jest to wyraz uznania dla tych osób, które w szczególny sposób przyczyniają się do wspierania kultury regionalnej. Poszerzone grono Zbójnickiej Braci pod przewodnictwem hetmana rozpali znajdującą się w pobliżu watrę – symbol zespolenia, przyjaźni i wolności. Całość zostanie zwieńczona pokazem sztucznych ogni.

„Sabałowe bajania” to także święto dla tych, którzy zachowują tradycję ludowego rękodzieła. Przed Domem Ludowym będzie odbywał się kiermasz sztuki ludowej. Zaroi się od glinianych ptaszków, garnków, rozmaitej rzeźby, serwet, obrazów na szkle malowanych i oczywiście kwiatów z bibuły. Równie barwnie i ciekawie będzie na wystawie twórczości ludowej w świetlicy Domu Ludowego. Można będzie tutaj podziwiać również wyroby ze skóry, metalu i wielu, wielu innych dziedzin kultywowanych przez członków Stowarzyszenia Twórców Ludowych w całej Polsce.

Tak jak w roku ubiegłym dzieci zapraszamy na spotkania i warsztaty z twórcami ludowymi.

Jesteśmy przekonani, że tegoroczne „Sabałowe Bajania” będące wielkim świętem gwary, śpiewu, tańca, muzyki i sztuki ludowej, organizowane z troską o zachowanie prawdy o kulturze polskiej wsi, nadal będą zaszczepiać przywiązanie do tradycji, a ich kontynuacja będzie świadczyć o pasji, uporze, determinacji w działaniu i potrzebie organizacji tego rodzaju wydarzeń artystycznych. Niech to, co stanowi o bogactwie i różnorodności naszej kultury narodowej, przetrwa następne pokolenia. Niech wciąż na „Sabałowych Bajaniach” Jan Krzeptowski Sabała, ów niezwykły gawędziarz i muzykant, snuje swoje opowieści ustami tych, którzy tak jak on, nade wszystko umiłował ziemię swoich przodków.

Serdecznie zapraszamy na 49. „Sabałowe Bajania”

organizatorzy

03.08.2015 / 13:49

Policjant przewodnik i jego pies wysoko ocenieni na Kynologicznych MP

Na terenie Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie odbyły się eliminacje do XV Kynologicznych Mistrzostw Policji z udziałem psów do wyszukiwania zapachów narkotyków. Funkcjonariusz nowotarskiej komendy asp. Dariusz Babiak zajął drugie miejsce.

Najlepszym przewodnikiem okazał się sierż. szt. Krystian Stoszko, reprezentujący Komendę Miejską Policji w Krakowie, z psem Jagna (KMP Kraków). Drugie miejsce zajął asp. Dariusz Babiak z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu, z psem Bulik, trzecie - st. sierz. Rafał Gackowiec z zakopiańskiej Komendy Powiatowej Policji, z psem Irma.

Profesjonalizmu przewodnikom pogratulował Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji inspektor Andrzej Płatek, który podsumował zawody i wręczył nagrody zwycięzcom.

Praca psów do wyszukiwania zapachów narkotyków jest trudna i dość skomplikowana z uwagi na warunki, w jakich zwierzętom przychodzi pracować. W związku z tym od kandydatów na przewodników do tej specjalności wymaga się jak najlepszych cech charakteru. Aby użycie psa w służbie było efektywne, nie mniej ważny od całego cyklu tresury jest wybór odpowiedniego psa i określonej rasy.

Do wyszukiwania zapachów narkotyków używa się głównie psów:
• ras pasterskich (owczarek niemiecki, owczarek belgijski malinois, mieszańce ww. ras)
• ras myśliwskich (labrador retriever, golden retriever, terier walijski, foksterier, jack russel terrier, springer spaniel).

W garnizonie małopolskim służbę pełni 13 psów do wyszukiwania zapachów narkotyków z 9 jednostek organizacyjnych Policji. Psy te szkolone są do wyszukiwania zapachów: marihuany, kokainy, heroiny i haszyszu oraz pochodnych tych środków. W bieżącym roku psy te brały udział w 150 sprawdzeniach i przeszukaniach w województwie małopolskim.

KPP w Nowym Targu, opr.s/

03.08.2015 / 12:51

Andrzej Zubek Harnasiem Roku 2015

Młody zakopiańczyk, występujący na co dzień w zespole Polaniorze z Kościeliska, wygrał w tym roku wybory Harnasia Roku 2015, które odbyły się w Białce Tatrzańskiej, w niedzielę, podczas Festynu Białczańskiego.

O tytuł walczyło pięciu kandydatów, którzy musieli się wykazać m.in. takimi umiejętnościami jak taniec, śpiew oraz wiedzą o regionie.

Nowo wybrany Harnaś będzie przy różnego rodzaju okazjach reprezentował Podhale wraz z Nośwarniyjsą Górolecką 2015 Anną Gal z Odrowąża.

r/

03.08.2015 / 12:21

Finisaż prac Anny Malinowskiej (zdjęcia)

W czwartkowe popołudnie w Eglander Cafe w Szczawnicy odbył się finisaż wystawy prac Anny Malinowskiej Artystka pochodzi z Lublina, jednak od wielu lat związana jest z Pieninami.

Jest absolwentką filologii polskiej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i studiów licencjackich z anglistyki w Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Na co dzień pracuje w szkole podstawowej w Krościenku, a wolny czas poświęca przede wszystkim na pracę artystyczną.

Na spotkanie z panią Anną i jej twórczością przyszli przyjaciele oraz członkowie Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, którego przez wiele lat była prezesem. Najchętniej maluje kwiaty, pejzaże, architekturę, martwą naturę. Uprawia malarstwo olejne, posługując się szpachlą.

Podczas trwającej miesiąc wystawy można było obejrzeć kilkanaście pięknych obrazów autorstwa pani Anny, pochodzących z różnych etapów jej życia artystycznego.

Joanna Dziubińska

03.08.2015 / 08:00

Muzyczne spotkanie z Hirkiem Wroną (zdjęcia)

SZCZAWNICA. Jazz Bar znajdujący się w Dworku Gościnnym wypełniła muzyka i opowieści Hirka Wrony - dziennikarza telewizyjnego, radiowego, publicysty niezależnego, DJ-ja, producenta i reżysera wydarzeń artystycznych i koncertowych.

Spotkanie z Hirkiem Wroną rozpoczęła dyr. Dworku Gościnnego Agnieszka Pietruszka.

Bohater wieczoru okazał się świetnym przewodnikiem po świecie muzycznym. Była to ponad trzy godzinna podróż przez historie muzyki, anegdot z nią związanych, okraszonych dodatkowo teledyskami wyświetlanymi na ekranie. Publiczność aktywnie uczestniczyła w spotkaniu zadając pytania, lub odpowiadając na te, które zadawał prowadzący.

Dziennikarz został obdarowany przez panią dyrektor Szczawnickim winem. Jak zdradziła jest on prawdziwym koneserem win.

Impreza skończyła się wspólną zabawą na parkiecie, przy muzyce puszczanej oczywiście przez DJ-ja Hirka Wronę.
Wszyscy opuszczający to spotkanie byli bogatsi nie tylko o dobre humory ale i o wiele ciekawych informacji o muzyce i muzykach. Pan Hirek Wrona jest prawdziwą skarbnicą takiej wiedzy, w dodatku potrafi się nią dzielić.

Tekst i zdj. Jarosław Krajewski

02.08.2015 / 22:58

Wybieramy najlepszego piłkarza sezonu 2014/2015

Od kilku dni trwa plebiscyt zorganizowany przez portale sportowepodhale.pl i podhale24.pl przy wsparciu Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej.

W głosowaniu SMS wyłonieni zastaną najlepsi piłkarze podhalański boisk w kategoriach uzależnionych od poziomu rozgrywek. Wybierać będziemy MVP najlepszej drużyny na Podhalu - Porońca Poronin oraz osobno piłkarza z IV i V ligi, a także klasy A. Czytelnicy i kibice wskażą też najpopularniejszy klub, gdzie nominowane są wszystkie biorące udział w rozgrywkach organizacje. Nie chodzi nam o klub najlepszy, największy czy najstarszy, chcemy wyłonić ten klub, który razem ze swoimi zawodnikami jest najbliższy sercom kibiców, ten który budzi największe emocje.

Głosowanie odbywa się za pomocą sms. Aby oddać głos należy na stronie www.plebiscyt.sportowepodhale.pl odnaleźć swojego faworyta posłużyć się przypisanym mu kodem, wysyłając go na wskazany numer sms. Koszt jednego sms (jednego głosu) to 1,23 zł brutto. Regulamin plebiscytu i wszystkie niezbędne informacje dostępne są na stronie www.plebiscyt.sportowepodhale.pl

Plebiscyt trwa do piątku 7 sierpnia br. włącznie. Uroczyste zakończenie plebiscytu, wręczenie pucharów i pamiątkowych dyplomów odbędzie się na nowotarskim Rynku. Termin zostanie ustalony po zakończeniu głosowania.

Zapraszamy do udziału w plebiscycie!

red/

02.08.2015 / 19:51

Psy z nowotarskiego schroniska (zdjęcia)

NOWY TARG. Schronisko dla bezdomnych zwierząt przesłało nam zdjęcia kilku psów, czekających na nowych właścicieli. Placówka mieści się przy ul. 101 i czynne jest w dni powszednie w godz. 8:00- 16:00.

W galerii poniżej:
- suka, mała, czarna, podpalana, gładka, 3 lata,
- suka, mała, czarno-brązowa, gładka, 2,5 roku,
- pies, średni, brązowy, gładki, 2 lata,
- pies, duży, rudo-beżowy, gładki, 10 lat,
- suka, mała, ruda, gładka, 0,5 roku,
- pies, średni, czarny, gładki, 0,5 roku,
- pies, średni, czarny, podpalany, gładki, 3 lata,
- pies, mały, beżowy, kudłaty, 3 lata,
- pies, średni, czarny, podpalany, gładki, 8 lat,
- pies, duży, rudy, gładki, 9 lat.

opr.s/ zdj. arch. schroniska

02.08.2015 / 15:48

Zakończenie Babiogórskich Eksploracji Wiolinistycznych (zdjęcia)

ZUBRZYCA GÓRNA. W kościele Matki Boskiej Śnieżnej w Zubrzycy Górnej miał miejsce kolejny koncert Festiwalu Muzyki Kameralnej. Tym razem wnętrze drewnianego kościoła zapełniły dzieci i młodzież. Koncert "Młody wirtuoz" był podsumowaniem Babiogórskich Eksploracji Wiolinistycznych - tygodniowych warsztatów skrzypcowych prowadzonych przez agencję LEX-ART.

Młodzi skrzypkowie wystąpili na scenie solo, w duetach lub trio prezentując utwory przygotowane podczas warsztatów. Na zakończenie wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy.

er/ zdj. Ewelina Rusnak

02.08.2015 / 13:25

Rekonstrukcja historyczna w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego (zdjęcia)

NOWY TARG. Wzorem ubiegłych lat, Nowotarska Grupa Mieszkańców "PAMIĘĆ" zorganizowała spotkanie o charakterze patriotycznym. Grupy Rekonstrukcyjne GRH "21 Bayerische Inf. Regt Nowy Targ i PGRH ZP "BŁYSKAWICA" przygotowały inscenizację nawiązującą do wydarzeń siedmiu dekad.

Uroczystości rocznicowe odbył się pod Krzyżem Katyńskim, rekonstrukcja historyczna - obok, przy gimnazjum nr 1.

s/ zdj. Szymon Pyzowski

02.08.2015 / 11:38

Koncert Grażyny Łobaszewskiej (zdjęcia)

Grażyna Łobaszewska, wszechstronna wokalistka o najbardziej „czarnym” głosie na polskiej scenie muzycznej wystąpiła w zakopiańskim Dworcu Tatrzańskim.

Piosenkarka i kompozytorka, w której muzyce mieszają się style pop, jazz, soul i gospel zaśpiewała swoje największe przeboje, m.in „Czas nas uczy pogody’, „Brzydcy”, czy „Piosenka o ludziach z duszą” oraz utwory z ostatniej płyty „Przepływamy”, która ukazała się w 2012 roku.

pk./ zdj. Piotr Korczak

04.08.2015 / 21:04

Pelucchi wygrywa w Katowicach, Kittel pozostaje liderem 72. Tour de Pologne

Matteo Pelucchi (IAM Cycling) wygrał po finiszu z peletonu trzeci etap 72. Tour de Pologne UCI World Tour z Zawiercia do Katowic. Liderem klasyfikacji generalnej wyścigu pozostaje Marcel Kittel (Team Giant-Alpecin).

- Mamy żółtą koszulkę, chcemy ją obronić i powalczyć o etapowe zwycięstwo – mówił przed startem Marcel Kittel. Lider klasyfikacji generalnej 72. Tour de Pologne jak mało kto zna się na sprinterskich rozgrywkach. Przed czterema laty wygrał w Polsce cztery etapy, w tym roku triumfował w Warszawie i zajął drugie miejsce w Dąbrowie Górniczej. Katowice były dla niego wyzwaniem jeszcze z innego powodu. W 2011 roku finiszował on w świątyni sprintu z zawrotną prędkością 78 kilometrów na godzinę. Rok temu wygrał tu Belg Jonas van Genechten, a licznik pokazał 81 km/h. A wiadomo, że rekordy działają na wyobraźnię zarówno kibiców jak i zawodników.

Na starcie trzeciego etapu w Zawierciu zebrały się tysiące kibiców, wśród których panowała atmosfera kolarskiego święta. Na trasie – jak to bywa na płaskich etapach – mała grupka dość szybko oderwała się od peletonu. Mocno pracowało w niej trzech Polaków – Kamil Gradek i Marcin Białobłocki z Reprezentacji Polski oraz Adrian Kurek z CCC Sprandi Polkowice. To właśnie kolarze w biało czerwonych koszulkach podzielili się zwycięstwami na Lotnych Premiach Lotto. Białobłocki wygrał w Chorzowie i Siemianowicach Śląskich, a Gradek w Piekarach Śląskich. Do tego Białobłocki dorzucił Premię Specjalną w Tarnowskich Górach. Ucieczka utrzymywała przewagę także na początkowych rundach w Katowicach. Pierwszą Górską Premię Tauron wygrał Kurek, a niedługo później na samotny atak zdecydował się Białobłocki. Mistrz Polski w jeździe indywidualnej na czas w imponującym tempie pędził w stronę mety przy niesamowitym aplauzie tysięcy kibiców. Zgarnął drugą górską premię i na ostatnią rundę wjechał z niemal 50 sekundami przewagi. Siła peletonu była jednak ogromna i na kilka kilometrów przed metą główna grupa wchłonęła uciekiniera.

Jak nakazuje tradycja na finiszu w alei Korfantego przy katowickim Spodku o zwycięstwo walczyli najsilniejsi sprinterzy. Kittel tym razem musiał zadowolić się siódmym miejscem, a triumfował – po raz drugi z rzędu w tegorocznym wyścigu – Matteo Pelucchi. Na drugim miejscu podium stanął Giacomo Nizzolo (Trek Factory Racing), a trzeci był Tom Van Asbroeck (LottoNL-Jumbo). Wysokie ósme miejsce zajął Paweł Franczak z Reprezentacji Polski. Liderem klasyfikacji generalnej Skandia pozostał Kittel, na drugie miejsce awansował Nizzolo, a trzecie zajmuje Caleb Ewan (Orica GreenEdge). Na prowadzeniu klasyfikacji górskiej Tauron umocnił się Adrian Kurek, a koszulkę najaktywniejszego kolarza Lotto zdobył Marcin Białobłocki. W klasyfikacji sprinterskiej Lang Team prowadzi Kittel, a w premii Lotos dla najwyżej sklasyfikowanego Polaka Michał Kwiatkowski. Najlepszą drużyną jest na razie LottoNL-Jumbo.

Matteo Pelucchi: Cieszę się bardzo ze zwycięstwa. Po ostatnim wzniesieniu przód peletonu mocno zaatakował. Miałem szczęście, bo jechałem z kolegami z drużyny, którzy mi pomogli zniwelować stratę. Taktyka była dobra, choć ryzykowna, bo na końcu decydowały ułamki sekund. Myślę, że na kolejnych etapach będzie mi ciężko. Na razie jestem zadowolony z tego co mam.

Marcel Kittel: Jestem rozczarowany, bo pracowaliśmy bardzo ciężko. Na ostatnim wzniesieniu przed finiszem rozdzieliłem się z moim teamem i od tego momentu jechałem już sam i mogłem liczyć tylko na siebie. Na koniec zabrakło sił na to, by wygrać. Nie zawsze się wygrywa.

Adrian Kurek: Muszę mieć jeszcze zapas energii, bo przed nami dużo ścigania w górach. Jestem przygotowany dobrze do wyścigu i chcę walczyć. Przyjechałem by walczyć i właśnie to robię. Jadę z głową, ale mam również silne nogi.

Marcin Białobłocki: Wiedziałem, że będzie ciężko, ale musiałem spróbować. Przez chwilę myślałem, że może dojadę, ale jak była górka to przewaga zaczęła się szybko zmniejszać. Dogonili mnie, ale i tak się cieszę. Noga była dziś świeża, wczoraj był lekki etap. Leżałem w tej kraksie, ale nic mi się nie stało. Doping kibiców był wspaniały na całej trasie, a w Katowicach to było coś niesamowitego.

mat. prasowy

 
04.08.2015 / 21:02

Najlepsza piątka poskacze w Hinterzarten

Trener Łukasz Kruczek podał skład polskiej reprezentacji na kolejne konkursy, które w najbliższy weekend rozegrane zostaną w niemieckim Hinterzarten.

W zawodach wystartuje pięciu najlepszych – spośród biało-czerwonych – zawodników konkursu indywidualnego w Wiśle, czyli - Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Kamil Stoch, Bartłomiej Kłusek i Maciej Kot. W Hinterzarten skoczkowie ponownie powalczą w konkursach: drużynowym (piątek) i indywidualnym (sobota). Z Niemiec rywalizacja przeniesie się do francuskiego Courchevel (14.08.) i szwajcarskiego Einsiedeln (15.08.) – na te konkursy w polskiej kadrze nastąpi podwójna zmiana.

Biało-czerwoni zdominowali początek sezonu letniego w zawodach FIS Grand Prix, a najbardziej obrazuje to klasyfikacja Pucharu Narodów. Reprezentacja Polski po konkursach w Wiśle z sumą 706 punktów pewnie przewodzi w tym zestawieniu, wyprzedzając drugich Niemców o 232 punkty. Trzecie miejsce zajmują Norwegowie, którzy w Wiśle zdobyli 396 punktów.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10334[/SPORTOWEPODHALE]

04.08.2015 / 19:15

Hokeiści wyjechali na lód

W Miejskiej Hali Lodowej w Nowym Targu odbyły się pierwsze treningi na lodzie, w którym wzięli udział zawodnicy drużyny seniorów MMKS Podhale.

- Zaczęliśmy dzień później niż planowaliśmy, ale większej różnicy nie zrobiło. Zaskoczyło mnie przygotowanie lodu, który jest w o wiele lepszym stanie, nie jak w poprzednich latach - powiedział napastnik Podhala Dariusz Gruszka.

oprac. r/ źródło: MMKS Podhale

03.08.2015 / 22:55

Jerzy Dudek: Uwielbiam rywalizować

Bez wątpienia jest jednym z najlepszych bramkarzy w historii polskiej piłki nożnej. Gdy w 2005 r. bronił karne w Stambule w finale Ligi Mistrzów – oddech wstrzymali nie tylko fani Liverpoolu, ale także wszyscy kibice w naszym kraju.

Rewelacyjne parady i słynny „Dudek dance” zapisały się złotymi zgłoskami na kartach światowej piłki nożnej.
W pamiętnym finale Ligi Mistrzów wyprowadził swoim Dudek Dance z równowagi Andreę Pirlo i Andrija Szewczenkę. Andrea Pirlo potem nie oszczędził go w swojej biografii. W jednym z jej fragmentów nazwał byłego reprezentanta Polski osłem.

- Pirlo mnie obraził, by wzbudzić kontrowersje, bo to się dobrze sprzedaje. Gdyby napisał coś sympatycznego, nie byłoby teraz tej rozmowy – powiedział w jednym z wywiadów.

O dziwo po tym sukcesie Dudek stracił miejsce w drużynie. Benitez, że tak powiem kolokwialnie, wyrzucił go z klubu.

- Nie mam żalu do Beniteza, bo zawsze, gdy do klubu przychodzi nowy menedżer, chce za wszelką cenę zbudować zespół pod siebie. Zawsze w momencie przybycia do klubu już wie kogo chce w swojej drużynie mieć i zawsze próbuje zrobić swój autoryzowany skład – mówił.

Jerzy Dudek, bohater tego wydarzenia, zawitał do Nowego Targu. Był gościem specjalnym towarzyskiej potyczki młodzieży NKP Podhale Nowy Targ z Akademią Sportu Progres. Dudek jest patronem honorowym akademii. Była więc okazja spotkania się z żywą legendą polskiej piłki nożnej.

- Kiedyś panu pomogli ludzie w rozwinięciu talentu. Teraz wyławia pan talenty, żeby oddać to, co samemu się dostało. Na pewno nie jest to łatwa sprawa, bo młodzi wolą przesiadywać przed komputerem niż uganiać się za futbolówką.

- Rzeczywiście nie jest łatwo zachęcić dzieci do uprawiania sportu. Nie sądzę, że im się nie chce. Jeśli stworzy się odpowiednie warunki do uprawiania sportu, jeśli odpowiednio zachęci, pokaże dobre standardy, to z chęcią dzieciaki przyjdą realizować się w sporcie. Zdaję sobie sprawę, że komputery i media społecznościowe wciągają bardzo mocno, bo to taka egoistyczna rywalizacja. Największą przyjemnością jest bowiem bezpośrednia rywalizacja, gdy człowiek się zmęczy. Gdy skończyłem karierę przez rok nic nie robiłem i czułem się fatalnie. Zastanawiałem się jak to możliwe, że człowiek nic nie robiąc jest bardziej zmęczony niż uprawiający aktywnie sport. Chęć zmęczenia się, integracji z kolegami na boisku powinna być silniejsza. Obecnie dzieci są w komfortowej sytuacji. Nie da się porównać z tym na czym moje pokolenie uganiało się za futbolówką. Boiska żwirowe, asfaltowe. Trzeba było być naprawdę mocno zdeterminowanym, żeby w życiu coś osiągnąć. Teraz dzieciaki mają wszystko wyłożone jak na tacy. Rodzice chuchają i dmuchają na swoje pociechy, aplikują im dietę, dowożą na zajęcia… Dzieci nie wiedzą co mogą dać od siebie. Pozwólmy im większą swobodę, żeby złapali dyscyplinę. To ona mnie wychowała. Każdy rodzic jest dumy ze swojego dziecka gdy odnosi sukcesy, ale dumę trzeba przekuć w samodyscyplinę.

Co Jerzy Dudek robi na sportowej emeryturze?

- Jestem bardzo aktywny. Moją pasją jest golf. W Anglii przez sześć lat mieszkałem obok pola golfowego i był to dla mnie sport dziwny, dla starszych panów. Na Wyspach nie grałem w golfa, dopiero w Hiszpanii zacząłem uprawiać ten sport. To najlepsze co mogło mi się przytrafić. Właśnie wracam w turnieju w Częstochowie. Ścigam się także samochodami i prowadzę szkółkę piłkarską. Mam rodzinę, która wymaga najwięcej czasu. No i są jeszcze mecze legend.

Wielokrotny reprezentant kraju, były zawodnik takich klubów jak Feyenoord Rotterdam, wspomniany Liverpool, czy Real Madryt, zamienił pozycję w bramce na fotel VW Golfa. Skąd taki pomysł?

- Wyścigi mnie pasjonują. Pamiętam pierwsze jazdy gokartami, kiedy w czasach występów w Feyenoordzie rywalizowaliśmy o to, kto z drużyny będzie najszybszy. Podobnie było w Liverpoolu i w Madrycie. Kiedy dostałem propozycję startów w Volkswagen Castrol Cup nie odmówiłem. Już drugi sezon się ścigam. Zawsze mnie ciągnęło do samochodów. Ponieważ nie mam kontraktu, więc mogłem spróbować sportu ekstremalnego. Ja wciąż potrzebuję mocnych doznań, adrenaliny i rywalizacji, więc ścigając się przeżywam ogromne emocje i zdobywam doświadczenie. Sprawia mi to frajdę, choć wymaga wiele wysiłku. Za dwa tygodnie startuję w Niemczech.

Czy trudniej bronić karne w finale Ligi Mistrzów czy wejść w zakręt na maksymalnej szybkości?

- Dużo łatwiej bronić rzuty karne. Gorzej jest awansować do finału. Chyba wchodzenie w zakręty jest trudniejsze, ale bez wątpienia podejmowanie decyzji na boisku jest zbliżone do tych podejmowanych na torze.

Ma pan następcę?

- Aleksander zaczynał w szkółce Realu Madryt, ale miał problemy zdrowotne. Dwukrotnie złamał nadgarstek i wyleczył się z piłki. Dziewczynki są aktywne sportowo.

Zagramy w mistrzostwach Europy?

- Kazimierz Górski mawiał, że dopóki piłka w grze, to wszystko jest możliwe. Mamy duże szanse, mimo iż czekają nas trzy mecze wyjazdowe. Jakaś katastrofa musiałaby się wydarzyć, żeby nie udało się osiągnąć wyznaczonego celu. Ale to tylko piłka, sport najbardziej nieprzewidywalny. Trzeba wierzyć i przede wszystkim ciężko pracować, ale nie oczekiwać zbyt dużo, by później pozytywnie być zaskoczonym. Nasza reprezentacja osiągnęła bardzo dobry poziom po trudnym okresie wizerunkowym PZPN. Najważniejsze, by indywidualności chciały grać dla zespołu, nie tylko dla własnych osiągnięć. Jeśli tak będzie, to sukces jest bardzo możliwy.

Wielokrotnie uczestniczył pan w finałach wielkich imprez. Niestety nie możemy się doczekać występu polskiego klubu w fazie pucharowej Ligi Mistrzów? Lech już jest za burtą. Tylko cud mógłby go uratować.

- Fakt. Liga Mistrzów jest trudnym celem do osiągnięcia dla drużyn, które się spóźniły. Nie da się ukryć, że od czasów Legii sporo wody upłynęło w Wiśle. Konkurencja uciekła, bo udział w LM to spory finansowy zastrzyk, który powoduje, że drużyny w niej występujące są coraz mocniejsze. Nasze kluby nie rozwijają się. Najpierw muszą ugruntować swoją pozycję w Lidze Europejskiej. Co roku do fazy grupowej powinny awansować co najmniej dwa zespoły i pokazać się z jak najlepszej strony. By zagrać w LM musi być dobre losowanie i korzystny dla polskich zespołów zbieg okoliczności. Jeśli któryś klub awansuje do niej, to odskoczy od pozostałych drużyn ekstraklasy i nie da się dogonić finansowo, i co za tym idzie sportowo. Działacze nasi jeszcze nie wiedzą jak przebić się do LM. Czy pójść va banque i postawić na drogich piłkarzy narażając się na problemy finansowe, gdy nie wyjdzie, czy też z głową budować silny zespół oparty na zdrowych zasadach finansowych. Najtrudniej awansować do LM, a łatwiej w niej grać.

Długo grał pan na pięknych, dużych stadionach na zachodzie. Zapewne był pan w szoku, gdy po raz pierwszy wyjechał poza granice kraju. Teraz i my możemy pochwalić się pięknymi stadionami.

- W 1996 roku wszystko inaczej wyglądało niż obecnie. Pamiętam pierwszy wyjazd do Holandii. To był ogromny kontrast. U nas była czarno – biała rzeczywistość, jak ówczesne telewizory. Wracając do kraju, to ze śmiechu płakaliśmy. Dzisiaj Polska dogoniła świat pod względem infrastruktury. Nowotarski obiekt wygląda tak jak wtedy, gdy w Holandii byłem gościem. Doczekałem się pięknych czasów. Jeżdżę po Polsce i widzę piękne ośrodki sportowe, które są nawet lepsze niż te za moich czasów na zachodzie. Nowotarski obiekt ma światowe standardy. Ludzie, którzy do tego doprowadzili muszą być dumni. Najlepszą promocją każdego miasteczka jest sport. EURO 2012 pokazało jak można się dobrze zareklamować. Była doskonała okazja do wypromowania kraju.

Czy towarzyska potyczka z NKP jest zwiastunem dłuższej współpracy?

- Chcemy otworzyć się na współpracę z innymi ośrodkami. Pokazać jak można organizować wolny czas młodzieży. Nasza akademia jest szkółką nie tylko stricte piłkarską, młodzież gra także w siatkówkę, pływa… Fajne byłoby, gdybyśmy tym sparingiem zainicjowali współpracę, która być może wykluje nowego Dudka, który wyjedzie zagranicę i będzie opowiadał, że tutaj dostał szansę, tutaj rozwinął się jego talent. Ten ośrodek jest szansą na sportową zmianę wielu młodych ludzi.

Jest szansa, by kiedyś Dudek zagrał na nowotarskim stadionie?

- Jestem czynnym piłkarzem. We wrześniu drużyna oldbojów Liverpoolu w Szwecji zagra z Manchesterem United, a potem udajemy się do Azji. Jeśli burmistrz będzie chciał zorganizować taki mecz, to z chęcią zagram, niekoniecznie w bramce.

Rozmawiał Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10331[/SPORTOWEPODHALE]

03.08.2015 / 22:51

Zamroźniak i Żur najlepsi w „solnym” pucharze

Po mistrzostwach Małopolski w MTB nazajutrz rozegrano trzecią eliminację Pucharu Szlaku Solnego w Kasinie Wielkiej. I w tych zawodach na czołowych miejscach znaleźli się kolarze z naszego regionu.

Mistrz Małopolski w elicie Albert Głowa musiał uznać wyższość młodzieżowca Jakuba Zamroźniaka, który również najlepszy był w kategorii orlik. Na trzecim miejscu w elicie zameldował się na mecie Adrian Siarka (Raba Wyżna – Podsarnie), który był drugi w U23.

W elicie kobiet triumfowała Monika Żur, a jako trzecia linię mety przecięła Debora Jaworska. Tuż za nią finiszowała wychowanka jordanowskiego Sprintu Paula Gorycka. W orliczkach Żur po raz drugi stanęła na najwyższym stopniu podium, a na trzecim stopniu znalazła się Agnieszka Bal (Luboń).

W juniorkach na najniższym stopniu podium stanęła Estera Siarka (Raba Wyżna – Podsarnie), a na czwartej pozycji rywalizację ukończyła Patrycja Kulka (Podwilk). W juniorach na czwartym i piątym miejscu reprezentanci Lubonia – Bartosz Dziadkowiec i Jakub Kościelniak.

W juniorkach młodszych Oliwia Siarka (Raba Wyżna – Podsarnie) ukończyła rywalizację na drugiej pozycji, podobnie jak wśród chłopców w tej samej kategorii wiekowej Jarosław Żur (Luboń). Na czwartym miejscu sklasyfikowano Macieja Sołtysa (Podwilk).

W młodziczkach pierwsza była Maja Latawiec (Luboń), a w żaczkach na drugim miejscu dotarła do mety Kinga Żur (Podwilk).

Nasi reprezentanci zajęli jeszcze dwa trzecie miejsca – Józef Rybski w kategorii Masters III i Brajan Świder w rywalizacji chłopców w wieku 8-10 lat. Obaj reprezentują Luboń.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10330[/SPORTOWEPODHALE]

03.08.2015 / 22:38

Puchar Wójta Gminy Nowy Targ dla Łopusznej (zdjęcia)

Rozgrywany w przerwie wakacyjnej turniej piłkarski o puchar Wójta Gminy Nowy Targ wygrała drużyna z Łopusznej.

Zwycięstwo łopusznianie odnieśli na boisku faworyta turnieju finałowego Huraganu Waksmund pokonując V ligowy Huragan w rzutach karnych. W tzw. normalnym czasie gry wynik był remisowy 1:1. W tegorocznym turnieju uczestniczyły zespoły z miejscowości wchodzących w skład Gminy Nowy Targ bo taka jest formuła tej imprezy. Przeważnie są to drużyny klubowe, ale nie tylko.

W eliminacjach uczestniczyło 16 drużyn do finału awansowali zwycięzcy grup a byli to: Krauszów, Łopuszna, Krempachy i Waksmund. W meczach półfinałowych Waksmund pokonał Krempachy a Łopuszna zwyciężyła Krauszów. W meczu o trzecie miejsce padł wynik remisowy 3:3, a w serii rzutów karnych lepsi okazali się futboliści z Krauszowa. Podobnie było w finale. Tu też był remis 1:1 a rzuty karne lepiej egzekwowali piłkarze z Łopusznej i oni dość niespodziewanie zdobyli puchar i główną nagrodę pieniężną. Dla zespołu Przełęczy Łopuszna to drugi znaczący sukces w minionym sezonie piłkarskim bowiem drużyna po latach banicji w B klasie ponownie awansowała do podhalańskiej klasy A.

Półfinały
Huragan Waksmund – Spisz Krempachy 6:1
Przełęcz Łopuszna – Podgórki Krauszów 2:0

Mecz o 3 miejsce
Krauszów - Krempachy 3:3 rzuty karne 4:2

Mecz o 1 miejsce
Łopuszna – Waksmund 1:1 rzuty karne 4:1

Ryb
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10332[/SPORTOWEPODHALE]

zdj. Krzysztof Garbacz

 
02.08.2015 / 23:14

Wyłowione medale

Justyna Janczy i Mateusz Polaczyk mistrzami Polski seniorów w kajakarstwie górskim. Czempionat rozegrano na krakowskim torze.

Reprezentantka Spływu Sromowce Wyżne nie dała najmniejszych szans konkurencji. Jest jeszcze juniorką, ale już rządzi i dzieli w kraju w C-1. Na czwartym miejscu zawody ukończyła reprezentantka szczawnickich Pienin – Ewa Hurkała.

Mateusz Polaczyk to już uznana firma. Dla niego to kolejny sukces na krajowym podwórku w kajakowej jedynce. Straszy brat Grzegorz zajął czwarte miejsce, a tuż za nim uplasował się Rafał. Czwarty w Polaczyków Łukasz zajął dziewiąte miejsce. Na siódmej pozycji sklasyfikowano Krzysztofa Majerczaka z Pienin. Bracia Polaczykowie w drużynie zostali mistrzami kraju.

Ich siostra Joanna Mędoń Polaczyk w K-1 uplasowała się tuż za podium na czwartej pozycji. Tytuł mistrzowski wywalczyła Natalia Pacierpnik z KKK Kraków.

W C-2 bracia Filip i Andrzej Brzezińscy zostatali wicemistrzami kraju. Na trzeciej pozycji uplasowali się mistrzowie świata U23 pieniński duet Michał Wiercioch i Grzegorz Majerczak, a na czwartym miejscu zawody ukończyła para Przemysław Plewa i Patryk Brzeziński. Wymienione duety w drużynowym spływie wyłowili złote medale.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10325[/SPORTOWEPODHALE]

 
02.08.2015 / 23:13

Niewiadoma najlepszą góralką

Barbara Guarischi (Velocio- SRAM) była najszybsza na trasie Sparkassen Giro, w kolejnym wyścigu kobiecego Pucharu Świata. Katarzyna Niewiadoma (Rabobank – Liv) wygrała klasyfikację górską wyścigu.

Trasa wokół Bochum liczyła 124 kilometry, a na każdej z ośmiu rund mieliśmy wymagający podjazd. Pierwszą górską premię wygrała Christine Majerus (Boels – Dolmans), a drugie miejsce zajęła Kasia Niewiadoma. Kolejny podjazd najszybciej pokonała już pochodząca z Ochotnicy Górnej Niewiadoma.

Po drugiej premii zaatakowała trójka- Niewiadoma, Lisa Brennauer (Velocio – SRAM) i Valentina Scandolara (Orica – AIS). Niestety ich akcja nie trwała długo. Trzecia premia górska padła łupem Aleny Amialiusik (Velocio- SRAM). Tym samym koszulkę dla najlepszej góralki wywalczyła Katarzyna Niewiadoma (Rabobank – Liv).

Przez wiele kilometrów peleton jechał razem. Dopiero około 40 kilometrów przed metą próbowały urwać się faworytki, ale duża grupa szybko zareagowała. Na ostatniej rundzie zaatakowała trójka kolarek, ale została doścignięta na ostatnim podjeździe. Po nim utworzył asie 20 –osobowa grupa. O końcowym triumfie zadecydował finisz z grupki. Najszybsza była Barbara Guarischi (Velocio- SRAM). Kolejne miejsca na podium zajęły Lucinda Brand (Rabobank – Liv) i Emilie Moberg (Hitec Products). Niewiadoma oprócz wygrania klasyfikacji górskiej została także triumfatorką „The Suffer Prize”.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10327[/SPORTOWEPODHALE]

 
02.08.2015 / 23:12

Finisz zdecydował

Niemiec Marcel Kittel z ekipy Giant wygrał w Warszawie, po finiszu z peletonu, pierwszy etap wyścigu kolarskiego Tour de Pologne i zdobył żółtą koszulkę lidera.

Wyprzedził o długość roweru Australijczyka Caleba Ewana (Orica) oraz Włocha Niccolo Bonifazio (Lampre). Najlepszy z Polaków, mistrz świata Michał Kwiatkowski (Etixx-Quick Step) zajął dziewiąte miejsce.

Wcześniej długo uciekała trójka kolarzy: Paweł Bernas (Reprezentacja Polski), Adrian Kurek (CCC Sprandi Polkowice) i Słoweniec Matej Mohoric (Cannondale Garmin). Zostali doścignięci na kilkanaście kilometrów przed metą. Potem szczęścia próbowali jeszcze Niemiec Patrick Gretsch z AG2R i Norweg Vegard Breen z Lotto-Soudal ale ich też dopadł peleton. Na finiszu najszybszy był Kittel rozprowadzony przez kolegów z zespołu. Z Polaków najwyżej finiszował mistrz świata Michał Kwiatkowski (Eticc-Quick Step), który był 9.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10324[/SPORTOWEPODHALE]

02.08.2015 / 23:05

Mistrzostwa Małopolski MTB (zdjęcia)

Cztery medale i wiele czołowych lokat zdobyli reprezentanci Lubonia Skomielna Biała podczas mistrzostw Małopolski MTB rozegranych w niedzielę 2 sierpnia. Areną zmagań były zbocza Lubogoszcza w Kasinie Wielkiej. Medal z najcenniejszego kruszcu przypadł w udziale Mai Latawiec, która zwyciężyła w kategorii młodziczek.

W tej samej kategorii Sabina Wierzycka uplasowała się na 4 pozycji. Tytuł Mistrza Małopolski przypadł również w udziale Józefowi Rabskiemu w kategorii Masters III. Po srebrny medal i tytuł V-ce Mistrza Małopolski sięgnął Jarosław Żur w rywalizacji juniorów młodszych. Tytuł II V-ce Mistrzyni Małopolski wywalczyła Agnieszka Bal w Kobietach Open. Tuż za podium, na najbardziej nielubianym przez zawodników 4 miejscu uplasowali się Leszek Świder w Mastersach I, Jakub Surówka w elicie mężczyzn, Tomasz Bal w kategorii U23 mężczyzn, Bartosz Dziadkowiec w juniorach, Magdalena Utnicka w gronie juniorek młodszych i Sabina Wierzycka w młodziczkach. Piąte miejsce przypadło w udziale Jakubowi Kościelniakowi w juniorach a na 7 pozycji sklasyfikowany został Jakub Żaczek w gronie młodzików.

Bardzo dobrze zaprezentowali się również najmłodsi zawodnicy Lubonia, którzy rywalizowali o Puchar Lubogoszczy w ramach Pucharu Szlaku Solnego. W wyścigu chłopców 8-10 lat znakomicie spisał się Brajan Świder, który finiszował na trzeciej pozycji. W tej samej kategorii Bruno Baścik był 9 a Bartosz Gacek 19. Nie gorzej od chłopców radziły sobie dziewczęta. W kategorii dziewcząt 8-10 lat na piątym miejscu uplasowała się Maja Latawiec. Ta sama lokata przypadła również w udziale Iwie Karkula, która startowała w najmłodszej kategorii - dziewcząt do lat 7.

Gratulując zawodnikom „Lubonia” osiągniętych rezultatów pozostaje życzyć im nie mniej udanych występów w kolejnych zawodach.

Marek Karkula

02.08.2015 / 20:54

Jerzy Dudek gościem na meczu NKP Podhale Nowy Targ – Akademia Sportu Progres (zdjęcia)

NOWY TARG. - Doczekałem się pięknych czasów, gdy infrastruktura sportowa w kraju dogoniła świat. Widzę ośrodki sportowe lepsze niż te na zachodzie za moich czasów – powiedział Jerzy Dudek, który był gościem specjalnym towarzyskiej potyczki juniorów na nowotarskim stadionie.

Bez wątpienia jeden z najlepszych bramkarzy w historii polskiej piłki nożnej był zachwyconą obiektem. – To są już światowe standardy. Ludzie mogą być dumni, że powstał tak piękny ośrodek nie tylko piłkarski, ale także do gry w tenisa, do zawodów lekkoatletycznych. W takich warunkach można rozwijać umiejętności. Sport jest najlepszą promocją każdego miasteczka – dodawał.

- Wizyta tak zacnego gościa mobilizuje nas, żebyśmy na sportowej młodzieży nie oszczędzali, żeby pomóc jej aktywnie spędzać czas. Będziemy mieli wtedy zdrowsze społeczeństwo, a i bezpiecznej będzie w mieście – powiedział burmistrz Grzegorz Watycha.

Tymczasem na murawie za futbolówką uganiali się piłkarze Akademii Sportu Progres, której ambasadorem jest Jerzy Dudek i NKP Podhale. Różnicę w wyszkoleniu technicznym było widać nieuzbrojonym okiem. Goście prezentowali futbol ze znacznie wyższej półki. Nowotarżanie tylko kilka razy przedostali się na przedpole bramkowe bramki AS Progres. Ich ofensywne akcje można było policzyć na palcach jednej ręki, toteż nie można się dziwić, że nie potrafili umieścić piłki w bramce przeciwnika. Dwukrotnie Borowicz zmusił golkipera rywali do wykazania się najwyższym kunsztem. Pierwszy raz z trudem sparował piłkę po wolnym, za drugim razem po kąśliwym strzale z 16 metrów. Rywal z kolei z łatwością dochodził do czystych pozycji i sześć razy zmusił golkipera Podhala do wyjmowania futbolówki z siatki.

NKP Podhale Nowy Targ – Akademia Sportu Progres 0:6 (0:4)
Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10323[/SPORTOWEPODHALE]

zdj. Szymon Pyzowski

02.08.2015 / 11:12

Ściskajcie kciuki za Niewiadomą

- Piękny ten nasz kraj, a ja już jutro rozpoczynam kolejną przygodę na walizkach. Po kilku dniach odpoczynku i spokojnych treningach wróciłam do konkretnej pracy. Sierpień mam znowu bardzo intensywny. Kciuki na pewno będą potrzebne – poinformowała Katarzyna Niewiadoma.

Zawodniczka, która może być motorem napędowym polskiego kolarstwa w kobiecym wydaniu. Jeszcze nigdy w historii wielkich imprez polska kolarska nie zdobyła medalu, nie wygrała wieloetapowego wyścigu. Jest pierwszą, która przeciera szlaki, która może pobudzić koleżanki do ścigania się na kolarce. Pokazała, że Polki nie są słabą płcią. Zawodniczka, która ma niemal wszystko – wytrzymałość, świetną technikę, fenomenalna w górach i dobra w jeździe na czas.
Reprezentantka Rabo Liv wywalczyła piątą lokatę i koszulkę najlepszej w klasyfikacji młodzieżowej w jednym z najbardziej prestiżowych wyścigów kolarskich na świecie. Giro Rosa – żeńska odmiana prestiżowego Giro d’Italia i obecnie jedna w dwunastu imprez etatowych pierwszej kategorii. W poprzednim roku Niewiadoma, w debiucie, zajęła jedenaste miejsce, teraz spisała się jeszcze lepiej.

- Jestem megaszczęśliwa. Tym bardziej, że na początku wyścigu nie czułam się najlepiej. Odczuwałam poprzednie starty – w Kraju Basków, igrzyskach europejskich w Baku i mistrzostwach Polski. Po trzech dniach ścigania było już znacznie lepiej i poradziłam sobie na najtrudniejszych górskich etapach – powiedziała Katarzyna Niewiadoma.
Polka do trzeciego etapu plasowała się w czołowej dziesiątce, a czterokrotnie była w najlepszej piątce na poszczególnych etapach. Wykręciła piąty wynik w jeździe na czas i przed ostatnim etapem była czwarta w „generalce”.

Rok 2013 był dla niej przełomowy. W mistrzostwach Polski zajęła czwarte miejsce w jeździe na czas i w wyścigu ze startu wspólnego w kategorii open, co oznaczało dwa tytuły mistrzyni kraju w kategorii młodzieżowej. Wywalczyła piąte miejsce na mistrzostwach Europy i wygrała górskie mistrzostwa Polski. Sukcesy młodej zawodniczki z Ochotnicy Górnej zaowocowały ofertą ze strony jednej z najlepszych ekip świata - holenderskiego Rabobanku. Niewiadoma rozpoczęła w sierpniu okres stażu, biorąc udział w holenderskim wyścigu Boels Ladies Tour. Jej występ spełnił oczekiwania zespołu. Mistrzostwa świata zakończyły się niepowodzeniem (kraksa), a mimo to w październiku 2013 roku podpisała roczny kontrakt z holenderską ekipą.

Kolejny rok i kolejny postęp. Pierwsze miejsce w GP Gippingen, trzecie w Ladies Tour of Norway ( pierwsze miejsce w klasyfikacji młodzieżowej i górskiej), brązowy medal w MP w jeździe na czas elity kobiet, 8. miejsce w Boels Ladies Tour (wgrana klasyfikacja górska) i 11 miejsce w Giro Rosa, najtrudniejszy wyścig dla kobiet. Już po tym Giro d’Italia można było śmiało zaryzykować twierdzenie, że narodziła nam się gwiazda światowego kolarstwa.

W swoim debiucie w wielkim tourze Niewiadoma miała za zadanie pomagać swoim liderkom: Marianne Vos, Pauline Ferrand Prevot i Annie van der Breggen.

- Dlatego często w górach byłam z przodu, ale kiedy wykonałam swoją pracę, jechałam swoim tempem. Na płaskich etapach wysokie miejsca zajmują zawodniczki, które potrafią jechać na kole i są cwane. W górach trzeba być naprawdę mocnym i przezwyciężać swoje słabości – mówiła.

W tym roku wygrała – jak już wspominaliśmy - tour w Kraju Basków Euskal Emakumeen Bira, była druga w Baku (Igrzyska Europejskie), trzecia w Boels Rental Hills Classic, piąta w La Fleche Wallonne i „oczko” niżej w Strade Bianche Donne.

Sierpień to kolejny miesiąc pełen startów. 2 sierpnia wystartuje w Pucharze Świata Sparkassen Giro, by cztery dni później wziąć udział w mistrzostwach Europy ITT i po dniu przerwy rywalizować o medale na Starym Kontynencie ze startu wspólnego. 14- 16 sierpień to start w Tour of Norway i powrót do startów w Pucharze Świata – 21, 23 i 29.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10319[/SPORTOWEPODHALE]

 
02.08.2015 / 11:10

Wygra Kwiatkowski?

Budżet na poziomie 15 mln złotych, 1200 osób w kolumnie wyścigu, 200 ton sprzętu przemierzających ponad 1000 kilometrów – to liczby 72. Tour de Pologne, który rusza w niedzielę.

Fabio Aru, Marcel Kittel, Carlos Betancour, a przede wszystkim nasz mistrz świata Michał Kwiatkowski – to najbardziej znane nazwiska na liście startowej. W wyścigu pojedzie w sumie szesnastu Polaków. Pod nieobecność ubiegłorocznego zwycięzcy Rafała Majki z numerem 1 w grupie Tinkoff-Saxo wystartuje Maciej Bodnar. Kwiatkowski ma numer 11.
- To ciekawe zestawienie dla kibiców. Pamiętajmy, że startują u nas te same zespoły, co na Tour de France, więc jest to ta kolarska Liga Mistrzów – powiedział dyrektor generalny wyścigu Czesław Lang.

Kolarze powalczą w Tour de Pologne o zwycięstwo w czterech klasyfikacjach. Lider klasyfikacji generalnej pojedzie w żółtym trykocie. Najlepszy góral w różowej koszulce. Biała koszulka Lang Team przeznaczona jest dla sprinterów, a niebieska Lotto dla najaktywniejszych. Dodatkowo zostanie przyznana premia Lotos dla najlepszego Polaka na etapie.
Ryszard Szurkowski odniósł najwięcej zwycięstw etapowych w historii Tour de Pologne. Wygrał 15 razy, ale nie udało mu się triumfować w całej imprezie. Dwanaście razy wygrywał etap Wacław Wrzesiński, a dziesięć Zbigniew Spruch. Stanisław Królak dziewięć razy stawał na najwyższym stopniu podium po etapie.

Trzykrotnie zwyciężyli w wyścigu Marian Więckowski, Andrzej Mierzejewski i Dariusz Baranowski. W ubiegłym roku triumfował Rafał Majka. Pierwszy Polak, który wygrał wyścig UCI World Tour. Liderami od startu do mety byli – Józef Stafański (1929) i Bolesław Napierała (1937). Największą przewagę na drugim kolarzem osiągnął Feliks Więcek (1928) – 1h 10 min 16 s., najmniejszą – Stanisław Grzelak (1947) – 3 sekundy.

Dzisiaj chyba nikt sobie nie wyobraża Tour de Pologne bez etapu amatorów. Impreza w Bukowinie Tatrzańskiej już obrosła w legendę. W tym roku wyścig odbędzie się 7 sierpnia, a zwycięzca otrzyma puchar im. Marka Galińskiego, tragicznie zmarłego kolarza. Trasa jest wymagająca, stąd wszyscy, którzy przekroczą linię mety, będą mogli poczuć się kimś więcej niż amatorami. W końcu pokonają trasę, którą pojadą zawodowcy.

Składy drużyn w 72. Tour de Pologne:
Tinkoff-Saxo (Rosja): Maciej Bodnar, Paweł Poljański, Jesper Hansen, Robert Kiśerlovski, Chris Anker Sorensen, Jewgienij Pietrow, Iwan Rowny, Edward Beltran
Etixx QuickStep (Belgia): Michał Kwiatkowski, Michał Gołaś, Maxime Bouet, Gianluca Brambilla, David De La Cruz, Gianni Meersman, Petr Vakoć, Carlos Verona Quintanilla
Astana Pro Team (Kazachstan): Fabio Aru, Borut Bożić, Dario Cataldo, Andrea Guardini, Aleksiej Łucenko, Diego Rosa, Paolo Tiralongo, Andriej Zajac.
Team Sky (W. Brytania): Ian Boswell, Philip Deignan, Sergio Luis Henao Montoya, Wasyl Kiryjenka, David Garcia Lopez, Mikel Nieve Iturralde, Salvatore Puccio, Xabier Zandio.
Lampre Merida (Włochy): Przemysław Niemiec, Niccolo Bonifazio, Mattia Cattaneo, Roberto Ferrari, Sacha Modolo, Manuele Mori, Diego Ulissi, Valerio Conti.
BMC Racing Team (USA): Darwin Atapuma, Marcus Burghardt, Alessandro de Marchi, Silvan Dillier, Ben Hermans, Amael Moinard, Dylan Theuns, Peter Velits
Movistar (Hiszpania): Alex Dowsett, Igor Anton, Eros Capecchi, Jon Izaguirre, Juan Jose Lobato, Jasha Sutterlin, Francisco Jose Ventoso, Benat Intxausti
Orica Greenedge (Australia): Caleb Ewan, Mitch Docker, Brett Lancaster, Christian Meier, Damien Howson, Simon Clarke, Mathew Hayman, Ivan Santaromita
Team Giant – Alpecin (Niemcy): Marcel Kittel, Lawson Craddock, Tom Stamsnijder, Bert de Backer, Johannes Frohlinger, Nikias Arndt, Caleb Fairly, Luka Mezgec
Trek Factory Racing (USA): Eugenio Alafaci, Fumiyuki Beppu, Marco Coledan, Giacomo Nizzolo, Jarosław Popowicz, Jesse Sergent, Kristof Vandewalle, Riccardo Zoidl
Katiusza (Rosja): Maksym Bielokow, Sven Erik Bystrom, Siergiej Czerniecki, Siergiej Łagutin, Gatis Smukulis, Eduard Worganow, Anton Worobiew, Ilnur Zakarin.
Team Lotto NL Jumbo (Holandia): Steven Kruijswijk, Tom van Asbroeck, George Bennett, Rick Flens, Martijn Keizer, Bert-Jan Lindeman, Nick van der Luke, Dennis van Winden
Lotto Soudal (Belgia): Sander Armee, Kris Boeckmans, Vegard Breen, Jasper de Buyst, Bart de Clercq, Maxime Monfort, Jurgen van den Broeck, Louis Vervaeke
Cannondale Garmin: Moreno Moser, Alberto Bettiol, Davide Formolo, Lasse Norman Hansen, Alan Marangoni, Matej Mohric, Kristoffer Skjerping, Davide Villella.
AG2R La Mondiale (Francja): Gediminas Bagdonas, Carlos Betancur, Guillaume Bonnafond, Patrick Gretsch, Rinaldo Nocentini, Alex Domont, Christophe Riblon, Sebastien Turgot.
IAM Cycling (Szwajcaria): Marcel Aregger, Clement Chevrier, Stefan Denifl, Jonathan Fumeaux, Roger Kluge, Matteo Pelucchi, Sebastien Reichenbach, Lawrence Warbasse
FDJ (Francja): Steve Morabito, Kenny Elissonde, Murillo Fischer, Matthieu Ladagnous, Olivier le Gac, Lorenzo Manzin, Laurent Pichon, Kevin Reza
CCC Sprandi Polkowice: Maciej Paterski, Grega Bole, Branislau Samoilau, Jan Hirt, Nikołaj Michajłow, Davide Rebellin, Marek Rutkiewicz, Adrian Kurek
Reprezentacja Polski: Dariusz Batek, Paweł Bernas, Marcin Białobłocki, Paweł Franczak, Kamil Gradek, Adam Stachowiak, Tomasz Marczyński, Kamil Zieliński.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10318[/SPORTOWEPODHALE]

02.08.2015 / 11:07

Młodzi pienińscy kajakarze nie zawiedli

- Pienińscy sportowcy nie mają się czego wstydzić. Zaprezentowali się bardzo dobrze. Były medalowe pozycje – powiedział Józef Dyda, komentator wydarzeń kajakowych po zakończeniu XXI Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży i mistrzostwach Polski juniorów w slalomie kajakowym.

Impreza rozpoczęła się zapaleniem znicza olimpijskiego  na płycie rynku w Łącku. W zawodach uczestniczyli zawodnicy z pięciu województw. Olimpijską flagę przekazali następcom - Sławomir Mordarski ( Atlanta i Sydney)  Krzysztof Bieryt (Barcelona, Sydney, Pekin)  Jerzy Stanuch i Jan Frączek ( Monachium ), kajakarze, którzy w tej dyscyplinie sportu odnosili przed laty sukcesy na olimpijskich arenach. Zapłonął  olimpijski znicz, a zawodnicy, trenerzy oraz sędziowie złożyli olimpijskie ślubowanie. Otwarcie olimpiady uświetnili swoją obecnością przedstawiciel  Ministerstwa Sportu i Turystyki Wojciech Kudlik, wiceprezesi Polskiego Związku Kajakowego  Zbigniew Kudlik i Tadeusz Wróblewski oraz starosta powiatu nowosądeckiego Marek Pławiak, który nad imprezą objął patronat honorowy. Urząd Gminy w Łącku reprezentował Wojciech Jamro, sołtys wsi Łącko Józef Janczura oraz radna Teresa Janczura.

W pierwszym dniu rozegrano kwalifikacje, w drugim półfinały i finały z udziałem dziesięciu najlepszych. Pienińscy przedstawiciele tej dyscypliny sportu siedem razy stawali na podium. Na jego najwyższym stopniu stanęła Justyna Janczy (Spływ Sromowce Wyżne) w kanadyjkach jedynkach. – To w tej chwili najlepsza kanadyjka w kraju. Nie ma sobie równych. Wygrała juniorską rywalizację w cuglach – komentuje Józef Dyda.

Zloty krążek zawisł także na szyi reprezentanta szczawnickich Pienin w kajakowej jedynce. Krzysztof Majerczak popłynął fantastycznie, nie pozostawiając złudzeń, kto w tym dniu był najlepszy. – Trzech kajakarzy w tej chwili nadaje ton rywalizacji – Sandera, Majerczak i Brzeziński. Są zdecydowanie najlepsi w kraju w kategorii juniorów. Mają zapewniony udział w sierpniowych mistrzostwach Europy, które rozegrane zostaną na torze w Krakowie. Ta impreza jest dla nich najważniejsza w tym sezonie i jej podporządkowują wszystkie kolejne starty – powiada Józef Dyda. - Ostatnio w światowym kajakarstwie dopuszcza się starty w dwóch dyscyplinach – kanadyjkach i kajakach.

Uniwersalność na świecie jest już powszechna i zagląda również w nasze krajowe progi. Coraz więcej jest sportowców, którzy odnoszą sukcesy w obu łodziach. Również podczas tych mistrzostw byli zawodnicy, którzy startowali i w kajakach, i kanadyjkach. Jak choćby wychowanek Sokolicy Krościenko Jakub Brzeziński. W kanadyjce zdobył brązowy medal, w kajakach został wicemistrzem kraju. Podobnie rzecz się ma z Krzysztofem Majerczakiem, który na kanadyjce był piąty, a na kajaku wywalczył złoty medal. Duża niespodzianką było dopiero trzecie miejsce Kacpra Sztuby, który jest wicemistrzem świata, ostatnio świetnie sobie poczynał w Pucharze Europy. Przegrał m.in. z Wiktorem Czają (Pieniny), który był drugi i powolutku wraca do kajaków. Chciał łączyć kajaki z nartami biegowymi, ale jak sam przyznał nie da się pogodzić dwóch dyscyplin i odnosić w nich sukcesy. Na początku jego forma była słaba. Ale teraz idzie wyraźnie w górę. Nie wie jeszcze co zrobi po sezonie. Ma dylemat przy którym sporcie zostać. W zawodach dominowali kajakarze Drzewicy jeśli chodzi o punktację klubową. Pienińscy przedstawiciele tego sportu nie zawiedli. Swojego występu nie muszą się wstydzić.

Dodajmy, że w C-2 brązowy medal wywalczył duet Rafał Sarata i Konrad Szymoniak (Pieniny), a krążek z tego samego koloru w K-1 wywalczył Bartosz Kubik.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10320[/SPORTOWEPODHALE]

 
02.08.2015 / 11:05

Kubacki wygrywa w Wiśle!

130 i 133 metry dały Dawidowi Kubackiemu zwycięstwo w pierwszym konkursie indywidualnym Letniej Grand Prix w skokach narciarskich w Wiśle na skoczni im. Adama Małysza (HS 134). Drugie miejsce zajął Piotr Żyła, który oddał najdłuższy skok w konkursie – 134 m.

- Cieszę się ze zwycięstwa. Emocjonujący konkurs, ale warunki w miarę były jednakowe dla wszystkich. Zadanie wykonałem. Mam przyjemność ze skakania – powiedział triumfator.

Nowotarżanin ma wyśmienity początek letniego sezonu. Wygrał letnie mistrzostwo Polski, dwa konkursy letniego Pucharu Kontynentalnego, świetnię wczoraj zaprezentował się w konkursie drużynowym LGP. Kubacki prowadził po pierwszej serii konkursu, szybował na odległość 130 m. Aktualny letni mistrz Polski prowadził z przewagą 3,1 punktu nad Kennethem Gangnesem z Norwegii (127,5 m). Trzeci miejsce zajmował Kamil Stoch, który z wynikiem 128,5 metra tracił 0,3 punktu do podopiecznego Alexandra Stoeckla. Tuż za czołową trójką był Piotr Żyła (126,5 m) i Bartłomiej Kłusek (127,5 m). A więc w czołowej piątce znalazło się czterech biało-czerwonych, a siedmiu awansowało do serii finałowej. Ponadto w finale znaleźli się - Maciej Kot (15 miejsce; 121,5 m), Klemens Murańka (17; 122,5 m) i Stefan Hula (27; 118 m). Zawiódł Jan Ziobro, jedyny z Polaków, który nie znalazł się w finałowej serii, po skoku 116,5 metra sklasyfikowany został na 39 miejscu.

Szósty na półmetku był Stefan Kraft. Austriak po skoku na odległość 126,5 metra tracił 2 punkty do trzeciego Stocha. W czołowej dziesiątce sklasyfikowani byli - Andreas Wellinger (125,5 m), Richard Freitag (126 m), Andreas Wank (126 m) i Roman Koudelka (122 m).

W finale Kubacki potwierdził, iż jest obecnie najlepszym zawodnikiem w tegorocznym letnim sezonie. Lot na 133 metr pozwolił Polakowi na pierwsze w karierze zwycięstwo w zawodach Letniego Grand Prix. Na drugie miejsce awansował Piotr Żyła, który w drugiej serii oddał najdłuższy skok zawodów - 134 m i do Kubackiego stracił 4,9 punktu. Najniższy stopień podium zajął Kenneth Gangne. Norweg w finale wylądował na 130,5 metrze.

Miejsca pozostałych Polaków: 5. Stoch (129 m), 7. Kłusek (129), 12. Kot (129), 17. Murańka (127,5), 22. Hula (125).

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10322[/SPORTOWEPODHALE]

31.07.2015 / 22:48

Piknik modelarski Podhalański RC MODEL SHOW

W ten weekend na nowotarskim lotnisku będą odbywać się największe pokazy modelarskie w Małopolsce. Swoje umiejętności zaprezentuje około stu pilotów z Polski, Słowacji oraz Niemiec.

W powietrze wzniosą się zdalnie sterowane szybowce, samoloty akrobacyjne, śmigłowce, odrzutowce oraz repliki samolotów z I i II wojny światowej.

Na miejscu będzie dostępny bezpłatny parking, bufet oraz liczne sklepy modelarskie. Pokazy będą trwały w sobotę od godz. 10 do 18, a w niedzielę od 10 do 14. Organizatorem są modelarze z sekcji modelarskiej Aeroklubu Nowy Targ a patronat nad imprezą objął burmistrz Miasta Nowy Targ.

źródło: organizator, opr.s/

31.07.2015 / 22:42

Piłka nożna. Teraz już tylko liga

Zespoły Podhala i Lubania rozegrały ostatni sparing przed ligowymi zmaganiami. Zwycięsko z tej rywalizacji wyszli piłkarze z Nowego Targu.

Nowotarżanie wystawili dwie jedenastki, a szkoleniowiec Maniów miał do dyspozycji tylko 14 piłkarzy. Toteż w końcówce zabrakło maniowianom i sił.

Jak padały gole?
0:1 – strzał Dudy w krótki róg z linii szesnastu metrów.
0:2 - wrzutka Basty na głowę Mikołjaczyka.
1:2 – obrona nowotarżan zachowała się biernie. Dała się ograć Firkowi, który minął bramkarza i ulokował futbolówkę w pustej bramce.
1:3 – Komorek z końcowej linii boiska wycofał piłkę na 11 metr do nadbiegającego Lizaka, a ten posłał ja do siatki.

Lubań Maniowy – NKP Podhale Nowy Targ 1:3 (0:1)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10315[/SPORTOWEPODHALE]

 
31.07.2015 / 22:41

Remis Porońca

W ostatnim sparingu przed ligą wicemistrz trzeciej ligi zremisował z dziesiątym zespołem III ligi śląsko-opolskiej.

Wynik spotkania otwarł Wolański w 23 minucie. Piłka po koźle wpadła do bramki. Potem do głosu doszli goście, którzy w przed przerwą doprowadzili do wyrównania, a zaraz po niej objęli prowadzenie. Odpowiedź Porońca była niemal natychmiastowa. Madejski przejął piłkę przy linii bocznej, przedostał się w pole karne i dośrodkowaniem uruchomił Żurawskiego, a ten posłał ją do siatki technicznym uderzeniem.

W 63. minucie błysnął Żurawski. Madejski zagrał krzyżowo do Leszczaka, ten zgrał z pierwszej na 16 metr do Żurawskiego, który wpakował piłkę do siatki. Przeciwnik nie kapitulował i po strzale w okienko doprowadził do wyrównania.

Poroniec Poronin - LKS Czaniec 3:3 (1:1)

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10316[/SPORTOWEPODHALE]

 
31.07.2015 / 22:37

Skoki narciarskie. Polacy nokautują!

To był koncert w wykonaniu polskich skoczków. Nie było dzisiaj na nich mocnych. Już na półmetku prowadzili, a potem znokautowali rywali w konkursie drużynowym Letniego Grand Prix w Wiśle-Malince. Nasza drużyna zwyciężyła z przewagą 42 punktów nad drugimi Niemcami.

W pierwszej serii Polacy objęli prowadzenie już w pierwszej grupie po skoku Macieja Kota na 124 metr. Kolejne skoki Piotra Żyły (126 m), Dawida Kubackiego (125,5 m) i Kamila Stocha (126 m) pozwalały biało-czerwonym pewnie utrzymać pozycję lidera.

Na półmetku Polacy mieli 14,4 punktu przewagi nad drugimi Niemcami. Ci z kolei wyprzedzali o 4,8 punktu trzecich Norwegów. Kolejne miejsca zajmowali Słoweńcy, Austriacy, Czesi, Finowie i Japończycy.

W drugiej serii trójka Polaków przekroczyła granicę 130 metrów. Najlepszy był Kubacki, który osiągnął odległość 135,5 m. Kot o pięć metrów bliżej lądował, a Żyła wylądował na 131 m. Tylko Stochowi pól metra zabrakło, by przekroczyć magiczną granicę 130 m. Biało-czerwoni w sumie zdobyli 1042,7 pkt, drudzy Niemcy - 1000,7. Trzecie miejsce zajęli Norwegowie.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10317[/SPORTOWEPODHALE]

 
31.07.2015 / 22:34

Pekin gospodarzem ZIO w 2022 roku

Pekin został wybrany organizatorem XXIV Zimowych Igrzysk Olimpijskich, które odbędą się w 2022r. W głosowaniu, które odbyło się na 128 sesji MKOl w Kuala Lumpur, przegrało Ałmaty.

Wybór został dokonany pomimo problemów technicznych z tabletami – ostatecznie głosy zapisano na kartkach i ręcznie przeliczono. Zwycięzca otrzymał 44 głosy, przegrany 40. To pierwsze miasto, które dostało prawo organizacji zarówno letniej (2008) jak i zimowej olimpiady. To trzecie kolejne igrzyska, jakie zostaną rozegrane w Azji. Południowokoreański Pjongczang zorganizuje zimową olimpiadę w 2018 roku, natomiast japońskie Tokio przyjmie sportowców w lecie 2020 roku.

Początkowo o igrzyska w 2022 roku ubiegało się sześć miast, ale Kraków, Oslo, Sztokholm i Lwów swoje kandydatury wycofały. Głównymi obawami były olbrzymie koszty, jakie należy ponieść. O rezygnacji Krakowa zadecydowało referendum lokalne z 25 maja 2014 roku. Blisko 70 proc. głosujących opowiedziało się przeciwko organizacji igrzysk w stolicy Małopolski. Ostatecznie na placu boju pozostały dwie lokalizacje azjatyckie - Pekin i Ałmaty.

Za faworyta od początku uchodziła stolica Chin. To właśnie doświadczenie zdobyte 7 lat temu było mocną stroną Pekinu. Chińczycy ponownie zamierzają wykorzystać stadion „Ptasie Gniazdo”, gdzie odbywały się ceremonie otwarcia i zamknięcia oraz „Wodną Kostkę”, która w 2008 roku służyła pływakom, a w 2022 rozgrywane tu będą zawody curlingu.
Nie bez znaczenia były świetne kontakty Chińczyków w MKOL, którzy mogą się pochwalić trzema członkami w tej organizacji. Kazachowie nie maja żadnego. Państwo środka to też potencjalnie olbrzymi rynek, którego producenci sprzętu do sportów zimowych chcieliby zdobyć.

Główną wadą Pekinu są duże odległości pomiędzy rozgrywanymi konkurencjami narciarskimi, dochodzić będą od 130 do 220 km. Do tego organizatorzy zmuszeni będą zmagać się z deficytem śniegu oraz zanieczyszczeniem powietrza. Chiny obciąża też kwestia łamania praw człowieka. Jednak jak pokazuje historia, dla MKOL nie jest to najważniejszą kwestią.

Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10312[/SPORTOWEPODHALE]


Fatal error: Call to a member function getElementsByTagName() on a non-object in /home/users/rajski/public_html/chicago24.pl/includes/function.php on line 437